Pyzik
03-10-2008, 20:19
Witam!
Na początek nudny tekst. :-) Zdjęcia sa poniżej. :-)
Ostatnie wakacje spędziłem podróżując po Polesiu Lubelskim. Jako że od początku pobytu pogoda dopisywała, to i dorobek fotograficzny już od pierwszych dni stopniowo się powiększał.
Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym właściwie nie miałbym większych problemów by skoncentrować się na fotografowaniu tego co lubię najbardziej, czyli mglistych krajobrazów i przywieźć kilkadziesiąt wspaniałych zdjęć drzew rosnących na łąkach, otoczonych płożącymi się łagodnie mgłami i skąpanych w ciepłym blasku słońca.
Jednak po kilku dniach ogarnęły mnie wątpliwości, że tworząc zdjęcia w ten sposób, owszem pokażę na nich piękno określonych wycinków rzeczywistości, będę w stanie przekazać innym emocje, jakie były moim udziałem przy tworzeniu określonych zdjęć, jednak jednocześnie zbyt mocno oddalę się od samej treści tego, co fotografuję, od tego, co dla wielu ludzi stanowi o istocie Polesia Lubelskiego.
Powyższa sytuacja stała się niejako pretekstem do kilku przemyśleń na temat znaczenia interakcji (współpracy) pomiędzy fotografującym i rzeczywistością, a konkretniej jakie czynniki decydują o ostatecznej przewadze jednej z ww. stron w chwili tworzenia zdjęcia.
Bez wątpienia jednym z bardziej istotnych czynników oddziaływania po stronie rzeczywistości, poza właściwościami jej sfery materialnej i dynamiką ich zmian, jest rodzaj dostępnego aktualnie światła, które dość często określa nawet nie tylko to, co fotografujemy, ale także sposób, w jaki to coś zdecydujemy się pokazać innym.
Po stronie fotografa znajduje się natomiast jego wrażliwość, doświadczenie oraz wiedza na temat fotografowanych miejsc, ludzi, zdarzeń...
Myślę, że jedną z lepszych recept na znalezienie wspólnego, spójnego mianownika dla tych czynników w ramach jednej fotografii jest wyrobienie w sobie swoistej umiejętności wychodzenia poza własne, subiektywne schematy codziennego myślenia i próba zrozumienia otaczającej rzeczywistości poprzez pryzmat wartości, dla nas będących w danej chwili bez znaczenia, a jakże istotnych dla innych.
Umiejętności, dzięki której zamiast tylko patrzeć na coś, będziemy także w stanie zobaczyć istotę danej rzeczy/zjawiska, zrozumieć je, dostrzec w pełni jego piękno i w tej jednej chwili odpowiednio organizując kadr wykonać wspaniałe zdjęcie.
Przy okazji zacząłem się także zastanawiać nad dwiema innymi relacjami determinującymi zawartość fotografii, a mianowicie: treść, a artystyczna wizja oraz wartość informacyjna, a wartość emocjonalna fotografii. Inaczej mówiąc nad sposobami umiejętnego wyważania zdjęcia na szeroko rozumianej osi dokument – abstrakcja.
Jak pogodzić na fotografii te dwa tak odmienne punkty widzenia, z korzyścią dla uzyskiwanego efektu? By z jednej strony nie ocierać się zbytnio o nudny dokumentalizm i z drugiej nie wpaść w przepaść abstrakcji bez treści, której formę jest w stanie docenić wyłącznie sam autor. Innymi słowy sprawić, by obie wartości zaczęły się wzajemnie uzupełniać tworząc strawną dla widza wartość dodaną.
W efekcie powyższych rozmyślań tym razem przywiozłem z Polesia Lubelskiego dość różnorodne fotografie. Wśród nich znajdują się zarówno takie, które mają wzbudzić jedynie zaciekawienie określonym tematem i np. chęć sięgnięcia do encyklopedii, jak i zdjęcia mające na celu wywołanie jedynie pewnych emocji. Takie, o których zrobieniu zdecydowałem z premedytacją ja (przynajmniej tak mi się wydaje ;-)) i w przypadku których zadecydowała za mnie, w pewnym sensie, rzeczywistość. Abstrakcyjne łamigłówki oraz zdjęcia typowo dokumentalne.
Na deser postanowiłem jednak dołączyć typową mglistą pyzikówkę. :-)
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/1e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/1e.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/2e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/2e.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/3e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/3e.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/4e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/4e.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/5e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/5e.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/6e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/6e.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/7e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/7e.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/8e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/8e.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/9e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/9e.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/10e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/10e.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/11e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/11e.jpg)
Pozdro
Pyzik,
http://www.dreamygallery.com
Na początek nudny tekst. :-) Zdjęcia sa poniżej. :-)
Ostatnie wakacje spędziłem podróżując po Polesiu Lubelskim. Jako że od początku pobytu pogoda dopisywała, to i dorobek fotograficzny już od pierwszych dni stopniowo się powiększał.
Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym właściwie nie miałbym większych problemów by skoncentrować się na fotografowaniu tego co lubię najbardziej, czyli mglistych krajobrazów i przywieźć kilkadziesiąt wspaniałych zdjęć drzew rosnących na łąkach, otoczonych płożącymi się łagodnie mgłami i skąpanych w ciepłym blasku słońca.
Jednak po kilku dniach ogarnęły mnie wątpliwości, że tworząc zdjęcia w ten sposób, owszem pokażę na nich piękno określonych wycinków rzeczywistości, będę w stanie przekazać innym emocje, jakie były moim udziałem przy tworzeniu określonych zdjęć, jednak jednocześnie zbyt mocno oddalę się od samej treści tego, co fotografuję, od tego, co dla wielu ludzi stanowi o istocie Polesia Lubelskiego.
Powyższa sytuacja stała się niejako pretekstem do kilku przemyśleń na temat znaczenia interakcji (współpracy) pomiędzy fotografującym i rzeczywistością, a konkretniej jakie czynniki decydują o ostatecznej przewadze jednej z ww. stron w chwili tworzenia zdjęcia.
Bez wątpienia jednym z bardziej istotnych czynników oddziaływania po stronie rzeczywistości, poza właściwościami jej sfery materialnej i dynamiką ich zmian, jest rodzaj dostępnego aktualnie światła, które dość często określa nawet nie tylko to, co fotografujemy, ale także sposób, w jaki to coś zdecydujemy się pokazać innym.
Po stronie fotografa znajduje się natomiast jego wrażliwość, doświadczenie oraz wiedza na temat fotografowanych miejsc, ludzi, zdarzeń...
Myślę, że jedną z lepszych recept na znalezienie wspólnego, spójnego mianownika dla tych czynników w ramach jednej fotografii jest wyrobienie w sobie swoistej umiejętności wychodzenia poza własne, subiektywne schematy codziennego myślenia i próba zrozumienia otaczającej rzeczywistości poprzez pryzmat wartości, dla nas będących w danej chwili bez znaczenia, a jakże istotnych dla innych.
Umiejętności, dzięki której zamiast tylko patrzeć na coś, będziemy także w stanie zobaczyć istotę danej rzeczy/zjawiska, zrozumieć je, dostrzec w pełni jego piękno i w tej jednej chwili odpowiednio organizując kadr wykonać wspaniałe zdjęcie.
Przy okazji zacząłem się także zastanawiać nad dwiema innymi relacjami determinującymi zawartość fotografii, a mianowicie: treść, a artystyczna wizja oraz wartość informacyjna, a wartość emocjonalna fotografii. Inaczej mówiąc nad sposobami umiejętnego wyważania zdjęcia na szeroko rozumianej osi dokument – abstrakcja.
Jak pogodzić na fotografii te dwa tak odmienne punkty widzenia, z korzyścią dla uzyskiwanego efektu? By z jednej strony nie ocierać się zbytnio o nudny dokumentalizm i z drugiej nie wpaść w przepaść abstrakcji bez treści, której formę jest w stanie docenić wyłącznie sam autor. Innymi słowy sprawić, by obie wartości zaczęły się wzajemnie uzupełniać tworząc strawną dla widza wartość dodaną.
W efekcie powyższych rozmyślań tym razem przywiozłem z Polesia Lubelskiego dość różnorodne fotografie. Wśród nich znajdują się zarówno takie, które mają wzbudzić jedynie zaciekawienie określonym tematem i np. chęć sięgnięcia do encyklopedii, jak i zdjęcia mające na celu wywołanie jedynie pewnych emocji. Takie, o których zrobieniu zdecydowałem z premedytacją ja (przynajmniej tak mi się wydaje ;-)) i w przypadku których zadecydowała za mnie, w pewnym sensie, rzeczywistość. Abstrakcyjne łamigłówki oraz zdjęcia typowo dokumentalne.
Na deser postanowiłem jednak dołączyć typową mglistą pyzikówkę. :-)
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/1e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/1e.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/2e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/2e.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/3e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/3e.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/4e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/4e.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/5e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/5e.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/6e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/6e.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/7e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/7e.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/8e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/8e.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/9e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/9e.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/10e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/10e.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/11e-1.jpg
źródło (http://www.dreamygallery.com/A/11e.jpg)
Pozdro
Pyzik,
http://www.dreamygallery.com