Zobacz pełną wersję : Filtry Polaryzacyjne
Witam
Zamierzam kupić filtr polaryzacyjny, mój wybór padł na Hoye HMC 72 mm. Filtr ma współpracować z obiektywem Sigma 17-70 . Mam pytanie czy ten filtr nadaje się do tego obiektywu, czy nie nastąpi tutaj efekt winietowania przy ogniskowej 17mm. POZDR i z góry dzięki.
proponuje filtr Marumi. nie każda Hoya ma możliwość założenia dekielka
adamski1971
04-10-2008, 10:32
A ja kupiłem ostatnio Hoya 72mm Cir-Polarizing Super HMC Pro1 Filter 72 CPL
i jestem super zadowolony.
Polecam sprzedawce na ibay DIGITALREV.
Tanio szybko i dostawa bezpłatna.
polecam pl nikona - rewelacja! Samo szkło ma większą średnicę niż średnica obiektywu, więc o winietowaniu nie ma mowy!
Jest jedno ale, a w zasadzie dwa - nie bardzo orientuje się gdzie można kupić i drugie ile kosztuje (pewnie niemało)....
Posiadam rzeczony filtr na fi52 i jest rewelacyjny...
Marumi WPC jest cieńszy od popularnych filtrów Hoyi i nie wymaga dodatkowego dekielka...
polecam pl nikona - rewelacja! Samo szkło ma większą średnicę niż średnica obiektywu, więc o winietowaniu nie ma mowy!
Jest jedno ale, a w zasadzie dwa - nie bardzo orientuje się gdzie można kupić i drugie ile kosztuje (pewnie niemało)....
Posiadam rzeczony filtr na fi52 i jest rewelacyjny...
Filtry Nikona kupić można np. w Media Markt w Poznaniu, ale wychodzą bardzo drogo. W GB są jakieś 40 % taniej (np. http://www.speedgraphic.co.uk/prod.asp?i=12417&1=Nikon+Circular+Polarising)
Filtry Nikona kupić można np. w Media Markt w Poznaniu, ale wychodzą bardzo drogo. W GB są jakieś 40 % taniej (np. http://www.speedgraphic.co.uk/prod.asp?i=12417&1=Nikon+Circular+Polarising)
dzięki za informację! Warto skorzystać...
Ja mam hoye hmc super jakościowo i optycznie fajny ale niestety nie ma wkrętu na np zakładanie dekielka a jak ten filtr się zabrudzi i muszę go czyścić to mnie trafia . Ogólnie to polecam hoye ale z tym wkrętem na np dekielek .
wczoraj w jednym ze sklepów w Wa-wie sprzedawca twierdził, że problem upierdliwego czyszczenia Hoya rozwiązała w modelach Digital i podobno polar Hoya PRO1 DIGITAL jest lepszy od Marumi CPL DHG SLIM.
wczoraj w jednym ze sklepów w Wa-wie sprzedawca twierdził, że problem upierdliwego czyszczenia Hoya rozwiązała w modelach Digital i podobno polar Hoya PRO1 DIGITAL jest lepszy od Marumi CPL DHG SLIM.
ta... jasne... to chyba jakis inny Digital mam... :)
Digital czysci sie lepiej niz SHMC ale to nadal topornie idzie.
najgorsze w Hoyi jest HMC (szara seria), ktorej osobiscie unikam
jak ognia. najlepiej jest z fioletowym standardem, ale na to to
szkoda pieniedzy, bo SHMC nie jest o niebo drozsze, a jednak
wyraznie lepsze
EDIT: jeszcze raz... w moim lokalnym sklepie filtrowym pojawily
sie nowe filtry HD Hoyi. bardzo jestem ciekaw jak to dziala
i modle sie nad wydatkiem (polar 77mm wiec kopnie po kieszeni).
sklaniam sie ku zwyklemu Digital, do ktorego jakosci nie mam
najmniejszych zastrzezen, a ktory mozna kupic za 220 zl.
to jednak mniej niz HD za cale 120 Euro :(
no i wszystko jasne - niestety nie dane mi było testowo wypalcować Hoyowego polarka w celu zweryfikowania słów sprzedawcy ;-)
mam porównanie - hoya pro1 i digital - MZ pro1 czyści się lepiej niż digital, oba polary, mój pro1 ma gwint z przodu (bez gwinta bym nie kupił)
mam porównanie - hoya pro1 i digital - MZ pro1 czyści się lepiej niż digital, oba polary, mój pro1 ma gwint z przodu (bez gwinta bym nie kupił)
a to ciekawostka. mam osobiscie porownanie tylko miedzy polarem Digital a kilkoma UV-kami SHMC (tez gwintowymi, ale nie Pro1) i lepsze wrazenie mam z Digital. czyli albo w Hoyi nie wiadomo jak sie trafi, albo to Pro1 robi roznice, albo sie to rozni w przypadku polarow a UV (chociaz nie ma powodu, zeby tak mialo byc)... diabli wiedza... :)
no to jak już porównujemy to mnie się mechanika polara w wersji digital bardziej podobała mam duże paluchy i jakoś łatwiej było kręcić, ale oczywiście to może być tylko wrażenie, UV tez mam pro1 i digital ale głównie to leżą w torbie więc się nie brudzą :D
Miałem polarka i HOYA i mam Marumi WPC. Z tym czyszczeniem to nie bajdy. Marumi czyszczę naturalną metodą oddechową, natomiast HOYA bez detergentów się nie czyściła. Poza tym (pisałem już o tym, że to moje subiektywne odczucia) Marumi ma płynniejszą regulację stopnia polaryzacji. Nie zawsze przecież skręcamy na maxa. A HOYA jak dla mnie zachowywała się wóz albo przewóz.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.