PDA

Zobacz pełną wersję : James Nachtwey



Floyd Rose
25-09-2008, 19:13
Rok temu obejrzałem "war photographer", Nachtwey robił zdjęcia często z bardzo bliska, ciekaw jestem czy to była 28 czy może szerszy kąt, zastanawiam się też czym Nachtwey obecnie fotografuje (film z 2001), czy robi to nadal analogiem (Canoan), czy przeszedł na cyfre, i czy zdjecia które obecnie wystawia (galeria) to są odbitki czy wydruki?
http://www.youtube.com/watch?v=x3VoyjUP8hg
http://www.youtube.com/watch?v=MAewDkB4dRk&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=AGKZhNK_pHw&feature=related


http://www.jamesnachtwey.com/

Orkaniusz
25-09-2008, 19:44
Może i to nie ma znaczenia, ale przyjemnie wiedzieć :-)

Jakiś czas temu w Wikipedii w artykule o nim było napisane, że używa teraz Canona 1D. Ale teraz artykuł ten jest zmieniony i już nie jest podany jego sprzęt (a było w oddzielnym paragrafie, bodajże "Equipment he uses" czy jakoś tak).

Manzon
25-09-2008, 19:46
Czytałem gdzieś, że już od dłuższego czasu używa cyfrowych lustrzanek. Po prostu dzisiaj wysyłanie negatywów z "gorących" miejsc jak Afganistan jest stanowczo zbyt wolne. A tak wystarczy wysłać zdjęcia e-mailem...

Orkaniusz
25-09-2008, 19:47
O, znalazłem na http://www.answers.com/topic/james-nachtwey :

"
Equipment

Nachtwey uses Canon (http://www.answers.com/topic/canon-camera) cameras (http://www.answers.com/topic/camera) and lenses, and has appeared in Canon advertisements. Currently, he shoots a Canon EOS-1Ds Mark II (http://www.answers.com/topic/canon-eos-1ds-mark-ii) and an Canon EOS-1v (http://www.answers.com/topic/canon-eos-1v-2) film camera. To process digital images, Nachtwey uses a PowerBook G4 (http://www.answers.com/topic/powerbook-g4) laptop in the field, and a Power Mac G4 (http://www.answers.com/topic/power-mac-g4) and an Epson 2200 large format printer in his studio. VII (http://www.answers.com/topic/vii-photo-agency) (co-founded by Nachtwey) requires photographers to edit their own photos. When shooting film, Nachtwey uses a variety of 35mm (http://www.answers.com/topic/35-mm-film) emulsions (http://www.answers.com/topic/emulsion), both color and black and white (http://www.answers.com/topic/black-and-white-1)."

marszull
25-09-2008, 20:58
ale moze w miedzyczasie zamienil na nikona i jakiegos Thinkpada ? ;-)
a tak powaznie to rzeczywiscie co za roznica jaki sprzet? efekt sie liczy
gdziesc czytalem o takim gosciu ktory robil reportaze wojenne i z zamieszek przeroznych malpkami jednorazowkami
co pozwalalo mu wlazic w najgorsza rozpierduche, efekty byly naprawde fajne
moze ktos kojarzy jak sie nazywa/l ten koles?

Orkaniusz
25-09-2008, 21:29
Właśnie - o ile pamiętam używał Olympusów mju coś tam. Też o nim czytałem, za cholerę nie pamiętam gdzie i jak się nazywa...

Floyd Rose
25-09-2008, 22:52
Chyba jakieś znaczenie ma, jeśli chce sie uzyskać podobny efekt, kazda inna ogniskowa daje inny charakter, przerysowanie, Jean Loup Sieff slynął z tego że często wykorzystywał szeroki kąt, przez co uzyskiwał ciekawy efekt, Sieff inspirował się twórczością Billa Brandta który czesto w swoich aktach i nie tylko używal szerokiego kąta:

" Bardzo często pracował nad aktami, w których wykorzystywał nietypowe ustawienia postaci oraz dziwną perspektywe. Ważną częścią jego pracy było także portretowanie pisarzy i artystów oraz zdjęcia plenerowe Wysp Brytyjskich. Typowe dla Brandta są fotografie mocno kontrastowe, wyzute całkowicie z tonów średnich, często wykonane przy użyciu bardzo szerokiego kąta."

http://www.billbrandt.com/Focus/focus_on.html
http://www.jeanloupsieff.com/

Oczywiście że marka (nikon, canon, pentax, olympus) nie ma znaczenia ale ogniskowa jednak wpływa w jakims stopniu na efekt końcowy zdjęcia.
Jedni robia 50 lub 35 z pewnego dystansu, natomiast Nachtwey podchodzil bardzo blisko, to widać na jego zdjeciach, dlatego zastanawiam sie czy z takiej odleglości wystarczyła mu 28 czy np. 16 albo 10.
Byłem ciekaw na jakim sprzęcie obecnie Nachtwey pracuje( dzięki kolegom z forum dowiedziałem sie że na digital-analog), ale zalezało mi bardziej o zakres ogniskowych w strone szerokiego kąta.

{Gitara Gibson model Les Paul daje inny sound niż gitara Fender model Stratocaster, bo jedna i druga zbudowana jest z innego gatunku drewna i w tym przypadku jednak firma i model ma znaczenie.}

marszull
25-09-2008, 23:32
bardziej chodzilo mi o przywolana w twoim poscie marke niz kat widzenia
ale tez biorac przyklad gitar to jesli ktos jest dobrym gitarzysta (albo wybitnym) to zagra i dobrze na Fenderze i Stratocasterze
a jak ktos jest d... to sprzet mu w graniu nie pomoze ;-)

whatsilenceknows
26-09-2008, 00:58
Właśnie - o ile pamiętam używał Olympusów mju coś tam. Też o nim czytałem, za cholerę nie pamiętam gdzie i jak się nazywa...

Alex Majoli. Używał Olympusów serii C (C-8080, C-5050, C5060, C-4040). Ostatnio na stronie Magnum można było przejrzeć całkiem niezły reportaż z Pakistanu jego autorstwa. Polecam poszukać.

Floyd Rose
26-09-2008, 02:57
No i jakie ma te szkiełka, to znaczy się ogniskowe ?.

Polecam świetny album Jamesa Nachtweya "INFERNO" (Piekło)
http://www.humalibra.pl/?site=zakupy&id_produktu=3433

Orkaniusz
27-09-2008, 20:31
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego niektórych z Was drażnią nasze pogaduchy o tym, który znany fotografik używa jakiego sprzętu. Przecież to, że sobie o tym mamy ochotą popisać nie jest niczym złym. W czasach gdy miałem jeszcze włosy, czyli jakieś 60 kg temu, lubiłem wiedzieć, w jakich butach grają moi ulubieni piłkarze, trochę później jakim samochodem jeździł Hołowczyc, na jakich nartach skacze Małysz itd. Co w tym, qrna, złego? :-)

userpablito
27-09-2008, 21:07
JN jest czlonkiem agencji VII, ktorej sponsorem jest Canon, kazdy fotograf tej agencji uzywa Canona. Inny wybitny fotograf tej agencji Antonin Kratochvil wczesniej fotografowal z rownie dobrym skutkiem Nikonem. Sprobowal tez Lejka ale zaprzestal jeszcze szybciej niz zaczal po tym jak okazalo sie, ze aktorka, ktorej robil sesje na zlecenie na wszystkich zdjeciach ma ucietą głowę.

pyetya
27-09-2008, 22:42
proponuję zakazać pisania, że Cartier - Bresson lubił 35 i 50mm i że używał "lejek"

przeginanie w jakąkolwiek stronę jest niewskazane - co komu szkodzi pogadać o tym, jakim sprzętem foci Nachtwey? umrze ktoś od tego? zachoruje? nie chceta, nie czytajta

whatsilenceknows
28-09-2008, 00:15
przeginanie w jakąkolwiek stronę jest niewskazane - co komu szkodzi pogadać o tym, jakim sprzętem foci Nachtwey? umrze ktoś od tego? zachoruje? nie chceta, nie czytajta

Dokładnie... Rozumiem, że to uraża Świętą Ideę Artyzmu, ale nawoływania do zamykania tematu są chyba nie na miejscu.

A jak komuś wybitnie nie pasują pytania sprzętowe, to proszę: przecież droga wolna do pisania również - a może przede wszystkim - o twórczości Nachtweya. Można nadać wątkowi taki kierunek zamiast sarkać.

Floyd Rose
28-09-2008, 08:08
He he zauważyłem że osoby które maja najwięcej do powiedzenia w tym temacie maja najwięcej postów od ponad 500 do 1000 w góre (panowie a co tam jest w tych waszych postach, rozumiem że nie ma nic na temat sprzętu?, i wątki które zakladacie są bardzo interesujące ?).
Wole uslyszeć o sprzęcie na jakim pracuje mój czy wasz ulubiony fotograf niż wątki w stylu " a kiedy wyjdzie Nikon D3X, a jaką będzie mial matryce, ktory lepszy D200 czy D300 ble, ble ble itp.


{Rabijki} a ja używam Canona Power Shot A460 i robie szerokim kątem, wadą tego kompakcika jest to ze często niedoświetla w ostrym słońcu lub w pochmurny dzień, a jade bez lampy.Wadą tez jest obiektyw który na zdjęciach daje mi mydło w dolnym lewym rogu.Ale w sumie to fajny aparacik i wychodzą z niego w miare fajne zdjęcia.

A propo ogniskowej, znalazłem coś na stronie "photo.net":

"He uses also EF 17-35mm f/2.8L USM (introduced in 1996) and I think I saw there EF 35mm f/1.4L USM (introduced in 1998)."

http://photo.net/canon-eos-digital-camera-forum/00OVhK

Teraz już wiem dokładnie że nie korzysta np 50,85,135 itp.Bo nie pracuje jak paparazzi.
Jest to fotograf który lubi bezposredni kontakt , lubi być w centrum wydarzeń czyli jak najbliżej, jest to jego styl fotografowania i to sie przeklada na charakter jego prac.

Orkaniusz
28-09-2008, 10:55
rabijki, wydaje mi się, że być może popełniasz pewien błąd. Być może sądzisz, że piszemy sobie o sprzęcie używanym przez znanych fotografów dlatego, że dzięki wiedzy o ich sprzęcie chcemy fotografować tak jak oni. I być może chcesz nas od tego odwieźć dlatego, że wiesz iż to jest bez sensu. Nie taki jednak, zdaje mi się, jest cel naszych wypowiedzi.
Nie wiem jak inni koledzy, ale ja mam ochotę o tym popisać tak po prostu, bo mnie to po prostu interesuje - a nie dlatego, że chcę mieć taki sam sprzęt licząc że będą robił dzięki temu takie same zdjęcia. Tak samo jak niektórzy lubią wiedzieć o samochodach znanych kierowców, nartach narciarzy itd. I nie sądzę, żeby ktoś miał moralne prawo twierdzić, że to głupie. Oczywiści, moderatorzy mogą zamknąć ten wątek jak chcą, ale za cholerą nie wiem co tu jest złego.

bercik
28-09-2008, 14:17
Jak świat światem, każdy swoim zawodzie jak chciał zostać mistrzem podglądał, warsztat innych z reguły lepszych.Warsztat to również narzędzia w tym przypadku sprzęt fotograficzny. Ty rabijki, przywołany Ciebie Tomaszewski, a także Guzowaty i wielu innych na początku swojej kariery interesowali się i to bardzo, jakim to sprzętem fotografują mistrzowie. Pewnie, że masz rację jakiego czytelnika może interesować warsztat pisarza mnie nie, bo jestem czytelnikiem nie chcę zostać pisarzem, nie chcę znać narzędzi jakich używa grafik, malarz przy tworzeniu dzieł, bo nimi nie chcę być. Ale ci którzy chcą nimi zostać pewnie bardzo się będą interesować narzędziami jakich używają mistrzowie. Powiem więcej na ASP studentom będą o tym opowiadać profesorowie. Ja bardzo interesuję się sprzętem i również jestem ciekawy technik jakich stosują ci których prace sobie cenię.
Czepianie się innych o to, że chcą wiedzieć jest całkiem nie na miejscu, a w przypadku rabijki szczególnie żenujące.
Bercik może tak napisać, bo rabijki nie jest dla niego guru fotograficzne.

rabijki
28-09-2008, 14:40
bercik
ale nauka od miszcza nachtweya moze polegac glownie na podgladaniu sposobu kadrowania, tonalnosci zdjec, kontrastu etc a nie marki klamota jakiego uzywa.

tyle
koncze bo to do niczego nie prowadzi

olo

bercik
28-09-2008, 16:41
Rabijki, nie przychodzi Ci do głowy, że sposób kadrowania i "te inne sprawy" poniekąd wymusza sprzęt np. obiektyw.
Też uważam, że Ciebie, mnie i innych którzy rozpoczęli swoją przygodę całe wieki temu, ta dyskusja do niczego nie doprowadzi ( my już wiemy, że nie sprzęt tak bardzo decyduje o jakości prac ), ale ci co wchodzą mają prawo interesować się warsztatem innych doświadczonych fotografów. Zabrałem głos tylko wówczas gdy Ty się wypowiedziałeś tonem mentora, też się wycofuję z tego wątku, ale z czystej ciekawości będę go śledził.

Floyd Rose
28-09-2008, 17:38
Gdyby nie Michael Weisskopf (korespondent magazynu Time) prawdopodobnie Jamesa Nachtweya nie było by już na tym świecie:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=1600

maciekjak
28-09-2008, 19:26
Gdyby nie Michael Weisskopf (korespondent magazynu Time) prawdopodobnie Jamesa Nachtweya nie było by już na tym świecie:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=1600


jak się nie mylę to jest coś o tym w jego filmie

pyetya
29-09-2008, 10:33
ktoś ma wątpliwości, że wirtuoz zagra lepiej na podróbce fendera z trocin i strunami pół centymetra powyżej progów niż przeciętny gitarzysta na oryginalnym PRSie?

proponuję teraz zerknąć do magazynów gitarowych - w onych magazynach zawsze praktycznie w wywiadach padają pytania o sprzęt. Bo styl gry wymaga takiego albo innego: inaczej gra się na dość płaskim gryfie i inny styl gry on premiuje a inaczej się gra na na mocniej zaokrąglonym, różne gatunki drewna wpływają na brzmienie, to samo z przetwornikami, wzmacniaczami...

w sporcie też jest podobnie: pewnie, że bardziej interesujące są metody treningowe zawodników, ale o sprzęcie też się rozmawia i sami o nim mówią bo dobrze jest usłyszeć od bardziej doświadczonych od siebie. To ważne, czy rękawice się rozlecą szybciej niż później i czy kciuk jest w nich bezpieczny, jak są wyprofilowane ochraniacze na piszczele, jaki typ i model suspensorium wygodny, czy w gi kołnierz na zawodach nie będzie za miękki i nie ułatwi duszeń - a przecież nikt nie mówi, że to jest ważniejsze od techniki.

A poza wszystkim - kogoś to interesuje i ma do tego prawo czy się to komuś podoba czy nie, regulaminu forum nie łamie, nie ma takiego pktu "zabrania się mówić o sprzęcie mistrzów".

Dlatego proponuję trochę zluzować i nie prawić kazań ex cathedra, jak już napisałem nie ma obowiązku pisania w tym temacie.

userpablito
29-09-2008, 12:56
Mój pogląd odnośnie rozmów o sprzęcie w kontekscie fotografii jest taki sam jak Lukrecjusza odnośnie religii: uważam je za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego. Ale jesli ktos chce sobie o tym rozmawiac to nie widzę żadnego powodu ku temu, żeby to krytykować czy zabraniać.

Odnosnie JN polecam jeszcze to:
http://www.ted.com/index.php/talks/james_nachtwey_s_searing_pictures_of_war.html

Orkaniusz
03-10-2008, 21:03
To może ja spróbuję powrócić do tematu wątku, ale też spytam filozoficznie :-) Czy sądzicie, że początkujący fotograf w ogóle może się czegoś od takiego Nachtweya nauczyć? W jaki sposób?

Przypominam sobie pewną wypowiedź NAchtweya z filmu - nie zacytuję dokładnie - ale brzmiało to mniej więcej tak: "...Kadruję bardzo precyzyjnie, aby ewentualne błędy w tym względzie nie przeszkodziły w odbiorze właściwej treści fotografii..." Chyba ta wypowiedź najbardziej mi utkwiła w pamięci jeśli chodzi o jego "technikę". Ile to razy patrząc na czyjeś albo swoje zdjęcie mówiłem sobie: "No fajne, super, ale czemu qrna uciąłeś palce..." To taka luźna refleksja... Może ktoś z Was co innego dla siebie wyciągnął od Niego?...

rabijki
03-10-2008, 22:09
no wlasnie wypowiedziales bardzo wazny cytat. michael nichols z ng kiedys powiedzial na jednym ze swoich spotkan. nie ucz sie fotografii. szkoda czasu. skoncentruj sie na nauce sztuki jako takiej i swoim wyksztalceniu humanistycznym. wtedy fotografia bedzie tylko narzedziem. i mial racje!!!

chodzi tak na prawde o jedno i to samo. nie ma znaczenia to cale bzdecenie o sprzecie nachtweya czy kogokolwiek innego. jesli znasz zasady pracy z obrazem, kadrowania, perspektywy etc ( w czym fotografia kompletnie nie rozni sie od innych sztuk) to bedziesz i precyzyjnie kadrowal i pokazywal to co chcesz i jak chcesz. w przeciwnym wypadku mozesz se kupic jakikolwiek sprzet a foty i tak beda nie takie jak chcesz i zamierzales zrobic.

jesli juz uczyc sie od fotografow takich jak nachtwey to ogladajac i analizujac ich zdjecia nie onanizujac sie sprzetem. choc ja i tak uwazam ze lepiej interesowac sie sztuka tak w ogole - wiecej z tego pozytku i mniej mimowolnego nasladownictwa.

pozdro
olo

Orkaniusz
03-10-2008, 22:35
Sęk w tym, że chyba uczę się wyłącznie przez "mimowolne naśladownictwo". Tzn. uczę się elementarza. Nie jestem na poziomie choćby nawet troszkę zbliżonym do sztuki. Nie mam też wykształcenia humanistycznego. Jestem programersem. Jestem programersem nie tylko w pracy, ale również w "życiu" i w fotografii :-), tzn. doszukuję się algorytmów, rozkładam tę tzw. sztukę na czynniki pierwsze.
Na foty Nachtweya czasemm patrzę pod kątem "zgodności z zasadami" sztuki (no wiecie - mocne punkty, równowaga kadru, perspektywa, światło, żeby nic nie było ucięte itd.). I na niektórych widzę zgodność, a niektóre w sposób twórczy je łamią - np. zdjęcie krajobrazu powojennego, a na pierwszym planie dziwnie ucięta (kadrem, nie w rzeczywistości) głowa chłopca (na poziomie oczu).

rabijki
03-10-2008, 22:56
nie mylisz przypadkiem wyksztalcenia akademickiego z zainteresowaniami? nikt ci nie sugeruje doktoratu z jakiejkolwiek dziedziny sztuki. mowie raczej o samoksztalceniu. fotografia to nie jest wykonanie kilku czynnosci za pomoca klocka zwanego nikon, kanon czy lajka.
jak rozkladasz fotografie to twoja sprawa, moze masz ten najwlasciwszy sposob a moze nie. wazne ze to robisz. ze sztuki nie widac? nieczesto widac - tak mysle, moze nawet nigdy. najwazniejsze by szukac czegos w fotografii poza sprzetem ktory tak na prawde nic nie znaczy.

ps. ogladalem ze znajomymi dzis ( stad ta przerwa) dagerotypy. powstaly za pomoca obiektywu tak zwanego monokla. ma jedna soczewke i nikt z was by na niego nawet nie zwrocil uwagi. jednak zdjecia sa magiczne nie tylko dlatego ze metoda ich powstania byla inna, ciekawsza, wymagajaca wiedzy, ale wlasnie dlatego ze ludzie robiacy te zdjecia odrobili lekcje rysunku, sztuki, kompozycji.

pozdrowienia
olo

pawel
03-10-2008, 23:41
Na foty Nachtweya czasemm patrzę pod kątem "zgodności z zasadami" sztuki (no wiecie - mocne punkty, równowaga kadru, perspektywa, światło, żeby nic nie było ucięte itd.). I na niektórych widzę zgodność, a niektóre w sposób twórczy je łamią - np. zdjęcie krajobrazu powojennego, a na pierwszym planie dziwnie ucięta (kadrem, nie w rzeczywistości) głowa chłopca (na poziomie oczu).

Te zasady o których mówisz, są podstawą wprowadzającą w zagadnienie. One nie dają gwarancji dobrego efektu. To są jakieś punkty pozwalające zacząć poruszać się po tym temacie. Stosując wszystkie podręcznikowe zasady mozna relatywnie łatwo otrzymać zdjęcie poprawne, ale termin "poprawne zdjęcie" nie jest wg mnie związany za bardzo z pojęciem dobrego zdjęcia.

arturpop
04-10-2008, 01:40
Niedawno szukałem informacji jakiego sprzętu używa Nachtwey i tak jak już ktoś napisał używa topowych puszek Canonów. Szkła - najczęściej podobno 16-35, do tego (czasem na drugiej puszce) stałkę 50-tkę i jakąś bardzo jasną szerokokątną, nie pamiętam ogniskowej.
I co ciekawe ciągle fotografuje na filmie (cz-b Kodakach), a tylko gdy czas odgrywa istotną rolę używa cyfry. Wczoraj opublikowany został jego najnowszy materiał "Nachtwey's Wish":

http://www.boston.com/bigpicture/2008/10/nachtweys_wish_awareness_of_xd.html

Jak widać ciągle robi na cz-b filmach.

Floyd Rose
04-10-2008, 01:40
Trzeba te zasady czasem łamać.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/james_nachtwey-1.jpg
źródło (http://img65.photobucket.com/albums/v199/pekar/james_nachtwey.jpg)

Floyd Rose
04-10-2008, 01:55
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.wsfoto.art.pl/photos/profesorowie/foto28_p.jpg)
Autor: Marian Schmidt

Ależ nic sie nie stało (krzywy kadr), ważne że jest przekaz.

marszull
04-10-2008, 01:59
http://www.boston.com/bigpicture/2008/10/nachtweys_wish_awareness_of_xd.html

Bardzo fajny link, dzieki.

Orkaniusz
04-10-2008, 08:11
Cięszę się, że wątek powrócił na właściwe tory :-)
arturpop - dzięki za linka.

whatsilenceknows
12-10-2008, 10:42
http://pl.youtube.com/watch?v=yj8KZNI6-W8

http://pl.youtube.com/watch?v=hX92oaviDCY&feature=user

:!:

c-man
12-10-2008, 22:18
Widzę że to co naprawdę ważne w działalności Nachtwey'a nie przyciąga juz uwagi tak jak jego obiektywy...

rabijki
13-10-2008, 08:18
:-)

elanek
13-10-2008, 10:03
no bo bez identycznego sprzętu takich fot się robić nie da :)

pyetya
13-10-2008, 13:25
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.wsfoto.art.pl/photos/profesorowie/foto28_p.jpg)
Autor: Marian Schmidt

Ależ nic sie nie stało (krzywy kadr), ważne że jest przekaz.

oj dostałoby się chłopu za ten krzywy kadr na naszym forum...

rabijki
13-10-2008, 15:07
pod warunkiem ze by nie bylo podpisu pod zdjeciem
gdyby podpis byl to zdjecie dostalo by achy i ochy:-)

elanek
14-10-2008, 09:06
pod warunkiem ze by nie bylo podpisu pod zdjeciem
gdyby podpis byl to zdjecie dostalo by achy i ochy:-)

w związku z tym kusi mnie, żeby jakąś prowokację zrobić...

Adams
14-10-2008, 09:39
pod warunkiem ze by nie bylo podpisu pod zdjeciem
gdyby podpis byl to zdjecie dostalo by achy i ochy:-)

Niekoniecznie, nowoczesni adepci fotografi nie ogladaja sie wstecz, ich interesuje postep, przyszlosc i Photo Shop;-)

pawel
14-10-2008, 11:11
pod warunkiem ze by nie bylo podpisu pod zdjeciem
gdyby podpis byl to zdjecie dostalo by achy i ochy:-)

Nie wiem czy ten eksperyment (http://theonlinephotographer.blogspot.com/2006/06/great-photographers-on-internet.html) był już przywoływany na forum. Esencja komentowania w internecie. :D

c-man
14-10-2008, 20:02
:-D Genialne!
"Bonjour Henri (...) Your problem here is that your AF has focused on the wrong place..."
Genialne powtarzam :-) :-) :-)

samek
14-10-2008, 20:07
Nie wiem czy ten eksperyment (http://theonlinephotographer.blogspot.com/2006/06/great-photographers-on-internet.html) był już przywoływany na forum. Esencja komentowania w internecie. :D

Był - nawet w jego polskiej wersji.
Edit: - jakoś nie potrafię znaleźć.
Generalnie fantastyczna zabawa podczas lektury.

rabijki
14-10-2008, 20:33
hmm
dla mnie to raczej smiech przez lzy. tym sie wlasnie konczy slogan kodaka w erze cyfry.

olo

samek
14-10-2008, 20:50
hmm
dla mnie to raczej smiech przez lzy. tym sie wlasnie konczy slogan kodaka w erze cyfry...

Mam inaczej Olo. Coraz bardziej mnie bawi gdy widzę dokąd to wszystko wokół zmierza. To może i czasami tragiczne. Ale chyba wolę się śmiać.
Ślędzę ten wątek od początku. Pamiętam każdy z tych już wykasowanych wpisów. Pozostaje się śmiać. IMHO - jak to się teraz mówi :)

rabijki
14-10-2008, 21:36
ja tez wole sie smiac i nawet sie zmuszam do smiania, ale jak sie czasem zorientuje jaki ze mnie idiota ze sie tak zmuszam to mi sie humor pieprzy. o kurde znow brzydko powiedzialem..., napisalem idiota i obrazilem sam siebie...
pani moderator mnie wykasuje, a wlasciwie chyba powinienem sie domagac moderowania ze wzgledu na obraze rabijki przez rabijki...

ide spac.

samek
14-10-2008, 21:38
...ide spac.

Zgłupiałeś? 21.30 jest.
A w ogóle to koniec. Szajba zupełna - gadamy za pomocą forum. Starczy tego.

c-man
14-10-2008, 21:43
Niestety tak jest ze wszystkim - choćby przeglądając wpisy o kinie czy literaturze można dojść do podobnych wniosków... Taki świat...

"Świat jest sceną, tylko sztuka jest źle obsadzona."

Oscar Wilde

rabijki
14-10-2008, 22:05
aha dopiero 21.30... no to jeszcze nie ide:-)

Piotrek Charchuła
31-10-2008, 12:38
Był - nawet w jego polskiej wersji.
Edit: - jakoś nie potrafię znaleźć.
Generalnie fantastyczna zabawa podczas lektury.
Odswierze temat bo znalazlem:
http://autofocus.blox.pl/2008/01/Wielcy-fotografowie-w-Internecie.html

niepijacy
10-04-2009, 00:48
co do sprzetu uzywanego przez nachtweya to na filmie war photographer uzywa eosa1 eosa3 i 20-30L i chyba jakiejś stałki w okolicach 30mma filmy to t-maxy, zdjecia ze strefy gazy sa na slajdach( nie wiem jakich) z tego co pamietam.. wiecej info nie znalazelm..