PDA

Zobacz pełną wersję : Szambo językowe



Yoora
25-09-2008, 15:31
Czytam Forum od prawie roku. I z moich obserwacji wysnułem bardzo smutny wniosek. Coraz gorzej posługujemy się naszym ojczystym językiem. O ile pewne kwestie będą uchodzić "na sucho" w języku mówionym, o tyle w języku "pisanym" są już nie do zaakceptowania. I nie chodzi mi wcale o nieużywanie polskich czcionek (chociaż ich brak często powoduje różną interpretację tekstu), nie mówię o błędach logicznych. Mam na myśli nagminne błędy ortograficzne i językowe oraz stylistyczne.
I żeby było jasne - nie jestem nauczycielem, nie jestem filologiem polskim - ani z zawodu ani z wykształcenia. Tak mnie w moich czasach szkolnych nauczono i tak już pozostało do dnia dzisiejszego.
Ciekaw jestem Waszych odczuć. Czy to tylko ja jestem nadwrażliwy?

Pozdrawiam

Yoora
25-09-2008, 15:33
No właśnie - i mnie się zdarzyła literówka - i to w tytule. Na szczęście któryś z modów poprawił. Dzięki. :)

fIlek
25-09-2008, 15:36
No właśnie - i mnie się zdarzyła literówka - i to w tytule.

Poprawione :) Co do tematu - zgadzam się w 100%. Jest wiele osób, które posługują się poprawną polszczyzną, ale mam wrażenie jeszcze więcej takich, które tego nie robią. Momentami nawet głupio mi używać znaków diakrytycznych, bo wiele rzeczy, z regulaminami włącznie, jest tutaj bez "ogonków" :(

akustyk
25-09-2008, 15:38
nie, nie jestes. tez zauwazam spore niechlujstwo, zwlaszcza jako byly tlumacz, czyli osoba nauczona
starannego doboru slow, stosowania slow zgodnych ze slownikiem nie "ulicznymi" spolszczeniami,
dobrej ortografii, przyzwoitej interpunkcji i stylistyki. przy czym, o ile jeszcze przypadki ortograficzne
nie sa tak nagminne, o tyle bledy stylistyczne dosc powszechne. a juz interpunkcja (czy raczej nienawisc
do niej) jest na forach internetowych w stanie wolajacym o pomste do nieba.

nie wiem na ile wynika to z braku wiedzy/umiejetnosci a na ile z niechciejstwa i lenistwa. Stawiam
jednak na duza role tego drugiego :(

lechupe
25-09-2008, 15:42
Ogonki (czy ich brak), to jak wiadomo stary przed-internetowy zwyczaj, kiedy strony kodowe nie były jeszcze w użytku. To od biedy mozna przezyc. Podobnie wielkie-małe litery.

Trudniej jest sie przyzwyczaic do dośc pokrętnego stylu współczesnych wypowiedzi, oraz coraz bardziej skrótowych związków frazeologicznych (np. jestem na nie... NB na nie to jest niedziela...)

Najtrudniej jest życ ze złą interpunkcją, a w zasadzie jej brakiem i z rażącymi błedami ortograficznymi.

rastula
25-09-2008, 15:44
nie, nie jestes. tez zauwazam spore niechlujstwo, zwlaszcza jako byly tlumacz, czyli osoba nauczona
starannego doboru slow, stosowania slow zgodnych ze slownikiem nie "ulicznymi" spolszczeniami,
dobrej ortografii, przyzwoitej interpunkcji i stylistyki. przy czym, o ile jeszcze przypadki ortograficzne
nie sa tak nagminne, o tyle bledy stylistyczne dosc powszechne. a juz interpunkcja (czy raczej nienawisc
do niej) jest na forach internetowych w stanie wolajacym o pomste do nieba.

nie wiem na ile wynika to z braku wiedzy/umiejetnosci a na ile z niechciejstwa i lenistwa. obstawiam
jednak na duza role tego drugiego :(


Zdania w języku polskim rozpoczynamy wielką literą . :-P ;)

Yoora
25-09-2008, 15:48
Czasami korci mnie, żeby te błędy w wątkach pokazywać. Kilka razy już miałem przygotowane takie teksty opatrzone moim komentarzem i.... Rezygnowałem, gdyż obawiałem się, że kogoś urażę. Ale muszę się przyznać, że jest mi coraz trudniej powstrzymywać się. :)

akustyk
25-09-2008, 15:49
Zdania w języku polskim rozpoczynamy wielką literą . :-P ;)

nie stawiamy tez pauzy przed kropka konczaca zdanie.

tylko co z tego. dlugo myslales nad tym, zeby sprowadzic sensowny watek do poziomu wytykanki?

Yoora
25-09-2008, 15:54
Poprawione :) ... bo wiele rzeczy, z regulaminami włącznie, jest tutaj bez "ogonków" :(

Chcesz to poprawię, później wstawisz we właściwym miejscu :)

marekm
25-09-2008, 15:55
Szambo językowe jest na ulicach naszych miast. Na forum mamy do czynienia raczej z niechlujstwem.

snaperius vulgaris
25-09-2008, 15:55
Wszystko się zgadza, ale czasem w ferworze dyskusji palce, po prostu, czasami nie nadążają...Wszystko w poście na czerwono podkreślone, a ty i tak piszesz dalej i klikasz "wyślij" byle tylko adwersarzowi dokopać. Co do słownictwa, weźmy takie "dokopać". Ma to swój smaczek i zastępuje czasami sporo zbędnych słów. Ale masz rację , że czasami, tak jak to miało miejsce podczas dyskusji o zmianach na 'Giełdzie", posuwamy się za daleko i dyskusja spada poniżej ogólnie przyjętych norm i wzorców zachowań. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę.......a daj spokój, strasznie drętwo tak by było, nie uważasz?wolę już normalne , gorące dyskusje i skrótasy(;-)), niż przerost formy nad treścią.czasami sie po prostu nie da.. i już.o czym tu gadać

Yoora
25-09-2008, 15:57
Szambo językowe jest na ulicach naszych miast. Na forum mamy do czynienia raczej z niechlujstwem.

A ja myślę, że między szambem a niechlujstwem, różnica jest minimalna. I to niechlujstwo, szczególnie nie piętnowane, przerodzi się w szambo. Tylko czy nie będzie za późno?

elix
25-09-2008, 16:00
A to wszystko niestety bierze się stąd, że parę lat temu ktoś wymyślił taki mały przedrostek "dys-" - i od tego czasu każdy komu się nie chce tłumaczy się tym, że ma dysleksję, dysortografię, dyskalkulię...

Czasem na forum trafiają się takie teksty, że czytam 3 razy i nadal nie mam pojęcia o co chodzi i też się kiedyś zastanawiałem ile osób czyta swoje posty przed opublikowaniem :)

Co do ogonków - w sumie jakiś czas temu też ich nie używałem do internetowych celów, ale pewnego dnia postanowiłem powalczyć z tym przyzwyczajeniem - taka walka z samym sobą ;)

Yoora
25-09-2008, 16:02
Wszystko się zgadza, ale czasem w ferworze dyskusji palce, po prostu, czasami nie nadążają...Wszystko w poście na czerwono podkreślone, a ty i tak piszesz dalej i klikasz "wyślij" byle tylko adwersarzowi dokopać. Co do słownictwa, weźmy takie "dokopać". Ma to swój smaczek i zastępuje czasami sporo zbędnych słów. Ale masz rację , że czasami, tak jak to miało miejsce podczas dyskusji o zmianach na 'Giełdzie", posuwamy się za daleko i dyskusja spada poniżej ogólnie przyjętych norm i wzorców zachowań. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę.......a daj spokój, strasznie drętwo tak by było, nie uważasz?wolę już normalne , gorące dyskusje i skrótasy(;-)), niż przerost formy nad treścią.czasami sie po prostu nie da.. i już.o czym tu gadać

Tak, masz rację. W sytuacjach, kiedy czas jest niesamowicie istotny, nie ma czasu na weryfikację własnych słów. Tylko ile takich sytuacji bywa.
Wydaje mi się, że ten kto zwraca uwagę na poprawność językową stale, również w sytuacjach, kiedy tego czasu brakuje, będzie się pilnował. U nie zwracających uwagi na takie drobiazgi - przechodzi to w nawyk i staje się normą.
Przykre, ale prawdziwe.

rastula
25-09-2008, 16:03
nie stawiamy tez pauzy przed kropka konczaca zdanie.

tylko co z tego. dlugo myslales nad tym, zeby sprowadzic sensowny watek do poziomu wytykanki?

Tak, bardzo długo. :-P

Pomyślałem jeszcze, że najgorzej jest wtedy, gdy za poprawianie świata biorą się osoby bez poczucia humoru.

Yoora
25-09-2008, 16:05
Tak, bardzo długo. :-P

Pomyślałem jeszcze, że najgorzej jest wtedy, gdy za poprawianie świata biorą się osoby bez poczucia humoru.

Panowie - więcej "luzu". Obaj.

snaperius vulgaris
25-09-2008, 16:14
Sorki Yoora ale to wszystko lekko donkiszoterią mi zalatuje

Yoora
25-09-2008, 16:20
Sorki Yoora ale to wszystko lekko donkiszoterią mi zalatuje

Może masz rację?
Ale to tak jak z sytuacją na ulicy - gdy kogoś leją za frajer, czy też starszej pani wydzierają torebkę z ręki, to najlepiej odwrócić się i udawać, że się nie widziało, bo można w głowę zarwać. Dzięki takiej postawie pojawia się coraz więcej miejsc, które zaczynasz omijać szerokim łukiem.Chyba nie tędy droga.

snaperius vulgaris
25-09-2008, 16:27
Może masz rację?
Ale to tak jak z sytuacją na ulicy - gdy kogoś leją za frajer, czy też starszej pani wydzierają torebkę z ręki, to najlepiej odwrócić się i udawać, że się nie widziało, bo można w głowę zarwać. Dzięki takiej postawie pojawia się coraz więcej miejsc, które zaczynasz omijać szerokim łukiem.Chyba nie tędy droga.

Lekko przesadziłeś

Yoora
25-09-2008, 16:30
Lekko przesadziłeś

Pewnie, że tak. Ale z pełną świadomością :).
A na poważnie. Gubiąc język, a to jest pierwszy krok w tym kierunku, umiera naród.
Tak zaraz usłyszę (przeczytam), że znowu przesadziłem :)

ekonet
25-09-2008, 16:30
Spokojnie. Staramy się jakoś wpływać na tę sytuację.
Często poprawiam coś cichaczem, staram się jednak nie rujnować specyficznego stylu osoby piszącej, nawet, jeśli to jest tylko "styl". Są ludzie, którzy bywają wdzięczni za naniesioną poprawkę, ale zdarzają się i tacy, którzy chełpią się swym niechlujstwem i często odpowiadają agresją na korekty.
Miło by było, gdybyśmy pisałi ładnie, składnie i bezbłędnie - uważam, że czysta forma jest przejawem szacunku dla odbiorców.

ozzy
25-09-2008, 17:29
Nawet jak ktoś ma problemy z ortografią, to przecież ff podkreśla takie "kwiatki" w trakcie pisania. Mało tego, sugeruje poprawną pisownię. Jaki jest więc problem, żeby z tego korzystać?

Jak zawsze- kwestia chęci.

ekonet
25-09-2008, 17:41
Nawet jak ktoś ma problemy z ortografią, to przecież ff podkreśla takie "kwiatki" w trakcie pisania. Mało tego, sugeruje poprawną pisownię. Jaki jest więc problem, żeby z tego korzystać?

Jak zawsze- kwestia chęci.
Optymista :)
Nie wierzę w możliwość poprawnego pisania w oparciu o jakąkolwiek "maszynkę" elektroniczną. To jest niemożliwe.

Yoora
25-09-2008, 17:50
Optymista :)
Nie wierzę w możliwość poprawnego pisania w oparciu o jakąkolwiek "maszynkę" elektroniczną. To jest niemożliwe.

Całkowicie problemu to niewątpliwie nie rozwiąże. Natomiast jako narzędzie wspomagające jest urządzeniem niezwykle użytecznym i jako takie powinno być wykorzystywane :)

ozzy
25-09-2008, 17:51
Mówię tylko o samej ortografii. :)
W niektórych przypadkach mam wrażenie, że wirtualna "maszynka" poradziłaby sobie dużo lepiej, niż maszynka, którą ponoć każdy ma między uszami... ;)

Erie
25-09-2008, 17:58
nie, nie jestes. tez zauwazam spore niechlujstwo, zwlaszcza jako byly tlumacz, czyli osoba nauczona
starannego doboru slow, stosowania slow zgodnych ze slownikiem nie "ulicznymi" spolszczeniami,
dobrej ortografii, przyzwoitej interpunkcji i stylistyki. przy czym, o ile jeszcze przypadki ortograficzne
nie sa tak nagminne, o tyle bledy stylistyczne dosc powszechne. a juz interpunkcja (czy raczej nienawisc
do niej) jest na forach internetowych w stanie wolajacym o pomste do nieba.

nie wiem na ile wynika to z braku wiedzy/umiejetnosci a na ile z niechciejstwa i lenistwa. Stawiam
jednak na duza role tego drugiego :(

Hmmm... przy narzekaniu na poprawność językową (choćby wspomnianą interpunkcję) przydałoby się być samemu poprawnym. Czyli np. używać dużych liter na początku zdania. O ogonki się czepiać nie będę, bo rozumiem, że z innego kraju niż Polska pisujesz na tym forum. Jednak ten zarzut już był i odpowiedź Twoja była jak następuje:



tylko co z tego. dlugo myslales nad tym, zeby sprowadzic sensowny watek do poziomu wytykanki?

Tu nie chodzi o wytykankę, ale raczej o zauważanie drzazg przy umiejętnym niedostrzeganiu belek.

ekonet
25-09-2008, 18:29
Całkowicie problemu to niewątpliwie nie rozwiąże. Natomiast jako narzędzie wspomagające jest urządzeniem niezwykle użytecznym i jako takie powinno być wykorzystywane :)
Nie używam, bo nie ufam i nie potrzebuję :)


W niektórych przypadkach mam wrażenie, że wirtualna "maszynka" poradziłaby sobie dużo lepiej, niż maszynka, którą ponoć każdy ma między uszami... ;)
Z cała pewnością.

ekonet
25-09-2008, 19:19
Koledzy - dyskutujmy, ale bez osobistych wycieczek, proszę.
------------
Prosiłem, nie pomaga - w takim razie trzymam już kolorowe kartoniki za plecami.

Macro
25-09-2008, 19:42
Ja tam staram się czytać swoje wypowiedzi przed wciśnięciem przycisku "wyślij", a jak nawet coś przeoczę, to staram się czytać po wysłaniu i przeedetywać w razie czego.
Ad rem.
Dobrze, ze Yoora założył ten wątek nawet pomimo tego, że temat wraca jak bumerang równiez na tym forum. I co? I nic nie daje. Ludzie wciąż piszą jak chcą. Ja nie uważam siebie za mistrza stylistyki ani poprawności językowej, ale są pewne stałe błędy które zawsze mnie denerwują. Z tych również pisanych to np nagminne używanie słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej", bądź w ogóle w kontekście w którym to słowo nie ma sensu. Podobnie jak jeszcze częściej chyba nadużywane (również przez ludzi o wysokiej kulturze językowej) słowo "dokładnie" będące kalkę językową stosowaną zamiast poprawnych polskich określeń jak "właśnie" itp.
Natomiast poza forum istnieje jeszcze kilka takich wyrażeń. A już do białej gorączki doprowadza mnie nadzwyczaj popularne ostatnio, zwłaszcza w telewizji, słowo "dizajn". Doprawdy zęby mnie bolą za każdym razem jak to słyszę.

Hmm - o ile pamięć mnie nie myli, poprzedni taki wątek rósł w atmosferze sprzeciwu wobec autora. Ten póki co rokuje lepiej.

motylanoga
25-09-2008, 20:15
Średnio co pokolenie jakiś taki większy rumor się podnosi: "Ech, bo za naszych czasów... Ta dzisiejsza młodzież... Do czego ten świat zmierza!?".

Pratchett pięknie (bo jak zawsze absurdalnie) to opisał na przykładzie jętek, które żyjąc dobę narzekały wieczorem, że za ich młodości to i słońce było lepsze, bo jaśniejsze i wyżej, że poczwarki okazywały starszym szacunek, nawet pole było lepsze. Stała na nim krowa. ;-)

Znaczy chciałam tylko napisać, że nie ma co dramatyzować, te straszne przemiany zawsze idą w złą stronę. Od zawsze. ;)

prz3mo
25-09-2008, 20:18
Jakbym miał się czepiać to mógłbym także autora tematu. Otóż, nie stawia się spójników na końcu wiersza :-P

donkiszot
25-09-2008, 20:20
(...)nagminne używanie słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej"(...)


Gwoli scislosci, to nie sa synonimy.

pebees
25-09-2008, 20:20
Jakbym miał się czepiać to mógłbym także autora tematu. Otóż, nie stawia się spójników na końcu wiersza :-P
Zmień sobie szerokość przeglądarki, albo wielkość czcionek, będzie ok :P

Macro
25-09-2008, 20:39
Gwoli scislosci, to nie sa synonimy.
:roll:

Oprócz błędów językowych często są też problemy dotyczące czytania ze zrozumieniem :D

donkiszot
25-09-2008, 20:52
:roll:

Oprócz błędów językowych często są też problemy dotyczące czytania ze zrozumieniem :D

Moze masz racje, ale powolutku.

Zacytowana przeze mnie czesc Twojego zdania mozna zrozumiec na dwa sposoby:
1) zbyt czeste uzywanie slowa "bynajmniej" zamiast uzycie bardziej przystepnego slowa "przynajmniej";
2) zbyt czeste mylenie znaczen slow "bynajmniej"/"przynajmniej".

Uznalem, ze w takim watku warto byloby to uscislic.

Macro
25-09-2008, 21:17
Uznalem, ze w takim watku warto byloby to uscislic.
Hehe - no dobrze :) W końcu jak już wspomniałem mistrzem we władaniu poprawną polszczyzną nie jestem, chociaż myślałem, ze jasno wyraziłem o którą z tych opcji mi chodziło.
Ale masz rację - należy to powtórzyć jeszcze kilkukrotnie, to moze niektórym (również tu na forum) zapadnie to w pamięć :)

marekm
25-09-2008, 22:22
Czy ten wątek to terapia na brak możliwości komentowania transakcji na giełdzie ? :)

Yoora
25-09-2008, 22:26
Czy ten wątek to terapia na brak możliwości komentowania transakcji na giełdzie ? :)

Jeżeli tak, to nie z mojej strony. Giełdę przeglądałem ale komentarze tylko wtedy, gdy coś kupiłem :). Do zdjęć, o to inna bajka.
A inni? Wiesz, to możliwe .

ekonet
25-09-2008, 23:52
Jakbym miał się czepiać to mógłbym także autora tematu. Otóż, nie stawia się spójników na końcu wiersza :-P
Gdybym miał się czepiać, to w tym przypadku nie stawia się przecinka po "otóż" ;)

prz3mo
25-09-2008, 23:54
Gdybym miał się czepiać, to w tym przypadku nie stawia się przecinka po "otóż" ;)

Gdybym miał się czepiać, to nie zakończyłeś zdania kropką.
;)

ekonet
25-09-2008, 23:56
Gdybym miał się czepiać, to nie zakończyłeś zdania kropką.
;)
Za to zakończyłem czymś znacznie większym (i żółtym) :)

autograf
25-09-2008, 23:57
Teraz piszę poprawnie. Dzięki Kolego ;)

Seeker
26-09-2008, 00:33
Jesli o mnie chodzi, mozna poprawiac, oby z sensem ;)
Ostatnio slowo pisane jest tak ciezko strawne (niekoniecznie na forum), ze czasami sie gubie.
Od samego ogladania pewnych "konstrukcji" jezykowych.

pawel
26-09-2008, 01:02
Dobry temat. Proponuję rekrutację nowego gatunku moderatorów, poprawiających tylko błędy językowe. ;) Oczywiście wchodzili by w grę tylko pasjonaci i ideowcy, zwykły człowiek po godzinie poprawiania na pewno by się załamał. Niestety zauważyłem, że po dłuższym czasie czytania forum, tekstów w internecie itp. na wiele błędów nie zwracam uwagi, bo są bardzo powszechne. Wydaje mi się, że bez czytania dla równowagi odpowiednio większej dawki innych lektur, analfabetyzm wsteczny może stać się realnym problemem, bo chyba to, co czytamy, w jakimś stopniu wpływa na to, jak piszemy i mówimy, ale może to tylko moje przekonanie - fachowcem nie jestem.

Erie
26-09-2008, 07:53
Niestety zauważyłem, że po dłuższym czasie czytania forum, tekstów w internecie itp. na wiele błędów nie zwracam uwagi, bo są bardzo powszechne. Wydaje mi się, że bez czytania dla równowagi odpowiednio większej dawki innych lektur, analfabetyzm wsteczny może stać się realnym problemem, bo chyba to co czytamy w jakimś stopniu wpływa na to jak piszemy i mówimy, ale może to tylko moje przekonanie - fachowcem nie jestem.

Niestety masz rację... :(

Yoora
26-09-2008, 08:12
Proponuję rekrutację nowego gatunku moderatorów, poprawiających tylko błędy językowe. ;) Oczywiście wchodzili by w grę tylko pasjonaci i ideowcy, zwykły człowiek po godzinie poprawiania na pewno by się załamał.

A ja myślę, że nie na tym rzecz polega, przynajmniej nie taki był mój zamysł. Wystarczy, że każdy piszący zacznie baczniejszą uwagę zwracać na to co i jak pisze. Więcej samokontroli i... odrobina dobrej woli a efekty powinny być odczuwalne przez wszystkich relatywnie szybko i bez dodatkowego nakładu sił ze strony pozostałych użytkowników i modów.

marekm
26-09-2008, 08:46
Dobry temat. Proponuję rekrutację nowego gatunku moderatorów, poprawiających tylko błędy językowe.

...i koniecznie kogoś, kto pilnowałby przestrzegania wartości; chrześcijańskich i narodowych rzecz jasna. :mrgreen:

fotoMichal
26-09-2008, 08:49
bes sęsu jest ten topik :)

Yoora
26-09-2008, 08:53
bes sęsu jest ten topik :)

tak zgadzam się z tobą - absolutnie bez " sęsu " :):):)

fotoMichal
26-09-2008, 08:59
Jest jeden wyraz, który bardzo dużo ludzi pisze źle.

"skąd"
widziałem już takie wersje

- s kad
- z kad
- z kat
- zkat
- skond
itp.

dramat.

wikary
26-09-2008, 09:06
"Cytat:Napisał ekonet_pth
Gdybym miał się czepiać, to w tym przypadku nie stawia się przecinka po "otóż" :)"




Gdybym miał się czepiać, to nie zakończyłeś zdania kropką.
;)

...jak dzieci ...

Kaleid
26-09-2008, 09:12
...i koniecznie kogoś, kto pilnowałby przestrzegania wartości; chrześcijańskich i narodowych rzecz jasna. :mrgreen:


Na niektórych forach, za notoryczne robienie błędów ortograficznych otrzymuje się ostrzeżenie. :)

marekm
26-09-2008, 09:15
Na niektórych forach, za notoryczne robienie błędów ortograficznych otrzymuje się ostrzeżenie. :)

...a za używanie niecenzuralnych słów, obowiązkowe szczotkowanie buzi mydłem. :(

axer
26-09-2008, 09:22
...a za używanie niecenzuralnych słów, obowiązkowe szczotkowanie buzi mydłem. :(

...malarskim.

asha
26-09-2008, 09:44
Słowa niecenzuralne, o ile nie pełnią funkcji przecinka mnie nie rażą, o tyle błędy ortograficzne popełniane w banalnych i pospolitych słowach już bardziej. Zwłaszcza, że słownik przecież jest w oknie edycji.

Może należałoby zapytać: ile książek przeczytałeś w tym roku? Stylistyka, znajomość ortografii i zasób słownictwa nie biorą się z lekcji w szkole, ani z gazety. Tym bardziej z filmów.

pebees
26-09-2008, 09:46
Może należałoby zapytać: ile książek przeczytałeś w tym roku?
O to nikt nie zapyta. Ważniejsze jest, jakie jest Twoje ulubione piwo :D

ekonet
26-09-2008, 09:49
Dobry temat. Proponuję rekrutację nowego gatunku moderatorów, poprawiających tylko błędy językowe.
Powiem Ci w zaufaniu, że to jest właśnie moje główne zadanie. Zostałem protoplastą nowego gatunku? Wymierającego?


Jest jeden wyraz, który bardzo dużo ludzi pisze źle.

"skąd"
widziałem już takie wersje

- s kad
- z kad
- z kat
- zkat
- skond
itp.

dramat.
Takie przykłady mógłbym mnożyć.
Ostatnio np. obserwuję nagminne mylenie słówka "to" z "do", ludzie piszą np. "jaki obiektyw to D300". Czym to wytłumaczyć?
Może utworzymy wątek "Srebrne pióro"?

akustyk
26-09-2008, 09:53
O to nikt nie zapyta. Ważniejsze jest, jakie jest Twoje ulubione piwo :D

jestem za. z checia dowiem sie co ciekawego mozna przeczytac, bo jest cale mnostwo
autorow, ktorzy wydaja sie ciekawi, a ktorych nie czytalem ;) a biorac pod uwage fakt,
ze jak kupuje ksiazke to nie mniej niz 400 stron (ponizej raczej nie zaczynam, bo to nowelka)
i ze w moim tempie czytania w pociagu do/z pracy to sa 2-3 miesiace... to taki zakup
wymaga starannego wyboru ;)

rudin
26-09-2008, 09:54
Ostatnio np. obserwuję nagminne mylenie słówka "to" z "do", ludzie piszą np. "jaki obiektyw to D300". Czym to wytłumaczyć?


Dys-czymśtam. edit: Sprawdziłem - to dysleksja.
Zdarzają się ludzie, dla których nie istnieje żadna istotna różnica pomiędzy D a T, W a F, K a G i tak dalej.

ekonet
26-09-2008, 10:06
Dys-czymśtam. edit: Sprawdziłem - to dysleksja.
Zdarzają się ludzie, dla których nie istnieje żadna istotna różnica pomiędzy D a T, W a F, K a G i tak dalej.
Jesteś młodym człowiekiem, więc mogę Ci powiedzieć, że za czasów, w których chadzałem do szkół, nikt nie słyszał o żadnej "dys-". Osobnik wykazujący odstępstwa od poziomu dostawał np. od nauczyciela linijką w łapę, był stawiany w kącie i czasem nazywany "baranem". Skutkowało znakomicie.
Myślę, że nie tylko my tutaj zastanawiamy się nad przyczynami zdziczenia i zubożenia naszego języka i spadku sprawności językowej w narodzie. Stawiam tezę, że poważną przyczyną jest rozpanoszenie się "kultury obrazkowej" - czyli coraz bardziej nagminne zastępowanie słowa pisanego przekazem medialnym.


jestem za. z checia dowiem sie co ciekawego mozna przeczytac, bo jest cale mnostwo
autorow, ktorzy wydaja sie ciekawi, a ktorych nie czytalem
Sięgnij np. po niedawnego noblistę Orhana Pamuka, kilka jego książek ostatnio wyszło.

akustyk
26-09-2008, 10:15
Stawiam tezę, że poważną przyczyną jest rozpanoszenie się "kultury obrazkowej" - czyli coraz bardziej nagminne zastępowanie słowa pisanego przekazem medialnym.

tez mi sie tak wydaje. dostepnosc latwo-strawialnego i nie wymagajacego myslenia
przekazu graficznego zniecheca ludzi do slowa pisanego. a ze rozchodzi sie tu o zagadnienie
ocierajace sie o marketing i grube pieniadze, to niestety jest to bezlitosnie eksploatowane
w kazdej dzialce naszego zycia. bo nie da sie ukryc, ze kolorowe opakowanie latwiej sprzedac,
a na realnym "analfabetyzmie" klientow dodatkowo zarobic



Sięgnij np. po niedawnego noblistę Orhana Pamuka, kilka jego książek ostatnio wyszło.

zerkne. jakim to jest mniej wiecej jezykiem pisane? pytam, bo raczej bede siegal po tlumaczenie
holenderskie badz hiszpanskie, gdzie jednak mam wciaz raczej sporo do nauki (wlasnie dlatego
siegam po wersje obcojezyczna nie polska czy angielska ;) ).

ekonet
26-09-2008, 10:22
zerkne. jakim to jest mniej wiecej jezykiem pisane?
Blisko Paulo Coelho z lekką domieszką Umberto Eco.

JK
26-09-2008, 10:29
A Niedźwiedzia i tak nie przebijecie. :-D

rudin
26-09-2008, 10:41
Jesteś młodym człowiekiem, więc mogę Ci powiedzieć, że za czasów, w których chadzałem do szkół, nikt nie słyszał o żadnej "dys-". Osobnik wykazujący odstępstwa od poziomu dostawał np. od nauczyciela linijką w łapę, był stawiany w kącie i czasem nazywany "baranem". Skutkowało znakomicie.


Dziękuję! Coraz rzadziej słyszę, że jestem "młodym człowiekiem", a to takie miłe chociaż brzmi nieco protekcjonalnie.
Doskonale pamiętam takie metody wychowawcze, ale to nie zmienia w żaden sposób faktu istnienia różnorakich dysfunkcji. Dla mnie ważniejszą sprawą jest brak chęci dzisiejszych uczniów do pracy nad sobą - częste jest podejście "mam papierek więc już nie muszę się uczyć".

ekonet
26-09-2008, 10:48
Dziękuję! Coraz rzadziej słyszę, że jestem "młodym człowiekiem", a to takie miłe chociaż brzmi nieco protekcjonalnie.
Przepraszam, jeśli powstało takie wrażenie. Ja bym rzekł, że ukryłem w tym nutkę zazdrości. :)
Nie twierdzę, iż metody drastyczne i siłowe były najlepsze. Ale jakoś to lepiej wtedy funkcjonowało. A teraz ludzie z całą pewnością czytają mniej książek. Widziałem domy, w których nie znajdziesz ani jednej książki. To jest przerażające.

stig
26-09-2008, 10:49
nie stawiamy tez pauzy przed kropka konczaca zdanie.To nie pauza, tylko spacja. Pauza (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pauza_(znak_typograficzny)), to inaczej myslnik.

dwl
26-09-2008, 10:50
Temat - bumerang. Jestem za wprowadzeniem ostrzeżeń za uparte popełnianie ortów. Bo to z reguły nie żadna dyscośtam, tylko zwykłe lenistwo. Czytanie postów pełnych byków jest wkurzające, a czytanie "strumienia świadomości" bez kropek i przecinków dodatkowo męczące.
PS.
Na forum Onetu bodajże widziałem absolutny chyba rekord świata. Dwa orty w czteroliterowym wyrazie. Ktoś zamiast "ku górom" napisał "ku gurą". Można się załamać. Jak kiedyś napisał Stig "oki mnie penkli". :)

akustyk
26-09-2008, 10:55
To nie pauza, tylko spacja. Pauza (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pauza_%28znak_typograficzny%29), to inaczej myslnik.

racja. w pierwszej chwili tez tak pomyslalem ale z jakichs przyczyn sobie ubzduralem,
ze "spacja" nie funkcjonuje w jezyku polskim. retrospektywnie nie potrafie wytlumaczyc
swojej "kreatywnosci" w podejsciu ;)

ekonet
26-09-2008, 10:58
Temat - bumerang. Jestem za wprowadzeniem ostrzeżeń za uparte popełnianie ortów.
Też jestem "za". Ale wiesz, jaka wrzawa by była? A może nie...?

A propos bumerangu - jeden facet zwariował, gdy kupił sobie nowy bumerang i chciał wyrzucić stary... ;)

stig
26-09-2008, 10:58
racja. w pierwszej chwili tez tak pomyslalem, ale z jaikichs przyczyn sobie ubzduralem,
ze "spacja" nie funkcjonuje w jezyku polskim. W zbiorze pojec typograficznych -- jak najbardziej. ;)

JK
26-09-2008, 11:01
.... Ktoś zamiast "ku górom" napisał "ku gurą". ....

Nie odbiega to zbytnio od słowa "kąt", które na naszym forum jest bardzo często pisane jako "kont".

akustyk
26-09-2008, 11:06
Nie odbiega to zbytnio od słowa "kąt", które na naszym forum jest bardzo często pisane jako "kont".

albo w druga strone: "zalogowac sie na kąto" ;)

kronos28
26-09-2008, 11:08
Też jestem "za". Ale wiesz, jaka wrzawa by była? A może nie...?

zaczęło by się zalewanie naszych skrzynek, wiadomościami ze skanami zaświadczeń z poradni psychologiczno-pedagogicznych o tym, że delikwent ma dys-coś tam. Po chwili zaczęły by powstawać wątki o tym, jacy to jesteśmy "nietolerancyjni" itd. :D

asha
26-09-2008, 11:10
Widziałem domy, w których nie znajdziesz ani jednej książki. To jest przerażające.

Ja z kolei niedawno widziałam stronę na której można zakupić książki na metry! Tak, na metry. Można wybrać kolorystykę, rodzaj okładek (obwoluty papierowe, skórzane), a nawet tematykę. Widać nawet posiadanie książek nie daje pewności co do używania ich przez właściciela. Strona nie była polska tylko bodajże amerykańska. Mam wrażenie, że jesli tylko będzie popyt, to podaż u nas też się znajdzie ;)

rudin
26-09-2008, 11:10
Przepraszam, jeśli powstało takie wrażenie. Ja bym rzekł, że ukryłem w tym nutkę zazdrości. :)

Chyba rozumiem ;) Trochę mnie przeraża gdy czasami pomyślę "za moich czasów...", a niestety zdarza mi się to coraz częściej.



Nie twierdzę, iż metody drastyczne i siłowe były najlepsze. Ale jakoś to lepiej wtedy funkcjonowało. A teraz ludzie z całą pewnością czytają mniej książek. Widziałem domy, w których nie znajdziesz ani jednej książki. To jest przerażające.

"Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta."
Ten cytat chyba najlepiej obrazuje to co się od jakiegoś czasu dzieje.


zaczęło by się zalewanie naszych skrzynek, wiadomościami ze skanami zaświadczeń z poradni psychologiczno-pedagogicznych o tym, że delikwent ma dys-coś tam. Po chwili zaczęły by powstawać wątki o tym, jacy to jesteśmy "nietolerancyjni" itd. :D

Tak, i jeszcze zaświadczenie o braku możliwości instalacji chociażby Firefoxa ze słownikiem. ;) Błędy ortograficzne są najłatwiejsze do wyeliminowania.

Edit: Dziękuję za połączenie wpisów. :) Byłem w trakcie pisania samokrytyki edytując drugą odpowiedź. Obiecuję poprawę. :)

lechupe
26-09-2008, 11:13
To nie pauza, tylko spacja. Pauza (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pauza_(znak_typograficzny)), to inaczej myslnik.

to nie spacja ani pauza tylko odstęp ;-)

marekm
26-09-2008, 11:15
..."Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta."
Ten cytat chyba najlepiej obrazuje to co się od jakiegoś czasu dzieje.

Skoro nikt nie czyta, to i ja nie muszę.

Z tej kategorii jest jeszcze cytat: "Wszyscy kradną". Skoro wszyscy kradną, to i ja mogę.

To nie są szczególnie mądre cytaty, ale ponieważ są bardzo wygodne dla usprawiedliwienia własnych postaw, słyszy się je często. Niestety. :(

akustyk
26-09-2008, 11:16
zaczęło by się zalewanie naszych skrzynek, wiadomościami ze skanami zaświadczeń z poradni psychologiczno-pedagogicznych o tym, że delikwent ma dys-coś tam. Po chwili zaczęły by powstawać wątki o tym, jacy to jesteśmy "nietolerancyjni" itd. :D

"tolerancja" konczy sie tam, gdzie mniejszosc uprzykrza zycie wiekszosci.

z innej beczki: prostym i chyba skutecznym rozwiazaniem problemu jest
publiczna zgodna na zwracanie sobie uwagi w przypadku ewidentnych bledow.
dopoki to nie bedzie naduzywane, dopoty powinno fajnie dzialac

stig
26-09-2008, 11:22
to nie spacja ani pauza tylko odstęp ;-)Odstep, to masz miedzy jednym a drugim autem na parkingu. :) To jest spacja.

akustyk
26-09-2008, 11:30
to nie spacja ani pauza tylko odstęp ;-)

w typografii na pewno jest to "spacja" i jest zagadnieniem co najmniej
tak przewalkowanym jak zasady lamania slow, a zaryzykowalbym nawet
teze, ze jak student Polibudy przez egzaminy z Analizy 2 ;)

pebees
26-09-2008, 11:38
to nie spacja ani pauza tylko odstęp ;-)

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2575915 , a jednak spacja...


Odstep, to masz miedzy jednym a drugim autem na parkingu. :)
Otóż to :)

kronos28
26-09-2008, 11:56
Tak, i jeszcze zaświadczenie o braku możliwości instalacji chociażby Firefoxa ze słownikiem. ;) Błędy ortograficzne są najłatwiejsze do wyeliminowania.



i jak widać, opanowanie gramatyki w pisanych postach nadal stanowi nie lada problem dla niektórych użyszkodników :)




z innej beczki: prostym i chyba skutecznym rozwiazaniem problemu jest
publiczna zgodna na zwracanie sobie uwagi w przypadku ewidentnych bledow.
dopoki to nie bedzie naduzywane, dopoty powinno fajnie dzialac

a jestem bardziej niż pewien, że będzie nadużywane :)

akustyk
26-09-2008, 12:07
a jestem bardziej niż pewien, że będzie nadużywane :)

nie no... nie robmy typowo polskiego myslenia ;) nie zakladajmy, ze wszedzie
do okola wszyscy tylko czekaja, zeby lamac przepisy. kastrujmy, ale dopiero
po sprawdzeniu, ze wielblad, nie przed ;) nie badzmy Urzedem Skarbowym :D

Macro
26-09-2008, 12:27
Ja już mówiłem przy okazji poprzedniego wątku. Są skrypty umożliwiające automatyczne wytykanie najczęstszych błędów. Dlaczego by nie zainstalować takich na forum? Delikwent pisze i po wysłaniu automat podkreśla mu na czerwono wszystkie wskazane błędy.

pebees
26-09-2008, 12:30
Ja już mówiłem przy okazji poprzedniego wątku. Są skrypty umożliwiające automatyczne wytykanie najczęstszych błędów. Dlaczego by nie zainstalować takich na forum? Delikwent pisze i po wysłaniu automat podkreśla mu na czerwono wszystkie wskazane błędy.
Dlaczego?

"Morze pojadę nad może. Ale dopiero, gdy pod kontem zajrzę do moich kąt." Ile tu jest błędów ortograficznych? :D

glenio
26-09-2008, 12:31
O! I jeszcze automatyczny dopisek: "pisz poprawnie!".


Dlaczego?

"Morze pojadę nad może. Ale dopiero, gdy pod kontem zajrzę do moich kąt." Ile tu jest błędów ortograficznych? :D

Nie ma znowu w naszym języku aż tak wiele "słów-dubli".
Oczywistym jest, że nie da się przy pomocy takiego skryptu załatwić wszystkiego, ale jestem przekonany, że posty Niedźwiedzia (nic osobistego :P) zyskałyby na czytelności. Chociaż może rzeczywiście skrypt mógłby mieć problem z rozpracowaniem tego, co autor miał na myśli. :)

Macro
26-09-2008, 12:44
Dlaczego?

"Morze pojadę nad może. Ale dopiero, gdy pod kontem zajrzę do moich kąt." Ile tu jest błędów ortograficznych? :D

Oj nie o to chodzi. Skrypt nie ma się zastanawiać nad logiką wypowiedzi tylko wyłapywać notorycznie popełniane błędy. Jeśli nawet nie podkreślałby wszystkich to chociaż te kilka jednoznacznych.

pebees
26-09-2008, 12:49
Oj nie o to chodzi. Skrypt nie ma się zastanawiać nad logiką wypowiedzi tylko wyłapywać notorycznie popełniane błędy.
To są właśnie notorycznie popełniane błędy :D Wiem, o co Ci chodzi, podpiąć jakiegoś byle aspella pod forum, i już. Tylko po co, jeśli w tej chwili można w przeglądarkach używać modułów sprawdzania pisowni?

Yoora
26-09-2008, 12:58
To są właśnie notorycznie popełniane błędy :D Wiem, o co Ci chodzi, podpiąć jakiegoś byle aspella pod forum, i już. Tylko po co, jeśli w tej chwili można w przeglądarkach używać modułów sprawdzania pisowni?

A ja się zgodzę, że warto byłoby spróbować takiego rozwiązania. Jeżeli nie na stałe to czasowo. Wielu użytkowników zmusiłoby to do popracowania nad swoim językiem. Po 2 - 4 tygodniach można będzie wyłączyć i zobaczyć jaki tego będzie efekt. Tytułem próby - dlaczego nie?.
Przecież to nikogo nie zabije.

kronos28
26-09-2008, 13:06
To są właśnie notorycznie popełniane błędy :D Wiem, o co Ci chodzi, podpiąć jakiegoś byle aspella pod forum, i już. Tylko po co, jeśli w tej chwili można w przeglądarkach używać modułów sprawdzania pisowni?

moszna uszyfac modółu sprafdzania pisofni w pszeglondarce ale nie fszyscy to robiom, tudziesz kompletnie nie sfracają na te czerfone podkreslenia ufagi... :D

pebees
26-09-2008, 13:06
Wielu użytkowników zmusiłoby to do popracowania nad swoim językiem.

Do niczego nie zmusi, co najwyżej - rozleniwi :D


Przecież to nikogo nie zabije.
To prawda :)

Macro
26-09-2008, 13:07
To są właśnie notorycznie popełniane błędy :D Wiem, o co Ci chodzi, podpiąć jakiegoś byle aspella pod forum, i już. Tylko po co, jeśli w tej chwili można w przeglądarkach używać modułów sprawdzania pisowni?

Tak samo jak podczas pisania można w razie wątpliwości wpisać słowo chociażby w google i też wyskoczy poprawna odpowiedź. Co nie zmienia faktu, że pomimo możliwości łatwej kontroli tekstu takich błędów pojawia się na forum bardzo dużo.

pebees
26-09-2008, 13:08
moszna uszyfac modółu sprafdzania pisofni w pszeglondarce ale nie fszyscy to robiom, tudziesz kompletnie nie sfracają na te czerfone podkreslenia ufagi... :D
A tschy bendom sfracali ówagem na te potkresilenia ze aspela?

Yoora
26-09-2008, 13:10
A tschy bendom sfracali ówagem na te potkresilenia ze aspela?

Ile wysiłku kosztuje Cię pisanie w taki sposób? Kurcze mnie zajęłoby to 5 razy więcej czasu o gimnastyce czegoś szarego między uszami nie wspominając :)

kronos28
26-09-2008, 13:12
A tschy bendom sfracali ówagem na te potkresilenia ze aspela?

nie fiem ale to ma dopre odziałyfanie pshologiczne. Wienc jak komóś wyfali calego posta póblicznie na czerfono to sie po jakimś czasie naóczy pisac zgodnie z zasadami ortografi - taka póbliczna "siara" dopsze dziala na cienszkie pszypadki :D

Macro
26-09-2008, 13:15
nie fiem ale to ma dopre odziałyfanie pshologiczne. Wienc jak komóś wyfali calego posta póblicznie na czerfono to sie po jakimś czasie naóczy pisac zgodnie z zasadami ortografi - taka póbliczna "siara" dopsze dziala na cienszkie pszypadki :D

Oto mię właśnie chodziło :) (Tzn mam nadzieję, ze dobrze zrozumiałem)

pebees
26-09-2008, 13:17
Ile wysiłku kosztuje Cię pisanie w taki sposób? Kurcze mnie zajęłoby to 5 razy więcej czasu o gimnastyce czegoś szarego między uszami nie wspominając :)
Nje szartói. Pszeciesz to jezd prozde. :D


nie fiem ale to ma dopre odziałyfanie pshologiczne. Wienc jak komóś wyfali calego posta póblicznie na czerfono to sie po jakimś czasie naóczy pisac zgodnie z zasadami ortografi - taka póbliczna "siara" dopsze dziala na cienszkie pszypadki :D
A to ften deseni. Szeby znaczy siem po agceptacii buendy na tscherfono były w teksicie? No to sami moszemy poprawiaci takie posty. Tylko, co to ta? Pszeciesz i tak urzyszkodnik nie mosze edytofaci puśniei posta wienc i błenduf nie poprafi... :)

pebees
26-09-2008, 13:18
Oto mię właśnie chodziło :)
O, tego Ci nie podkreśliło... :D

Yoora
26-09-2008, 13:21
Tylko, co to ta? Pszeciesz i tak urzyszkodnik nie mosze edytofaci puśniei posta wienc i błenduf nie poprafi... :)

I właśnie o to chodzi, żeby nie mógł ( jak pisałem - przez jakiś czas). Wstyd jak z Warszawy do Los Angeles. Następnym razem długo będzie się zastanawiał czy zatwierdzić do wysyłki taki tekst :)

pebees
26-09-2008, 13:23
I właśnie o to chodzi, żeby nie mógł ( jak pisałem - przez jakiś czas). Wstyd jak z Warszawy do Los Angeles. Następnym razem długo będzie się zastanawiał czy zatwierdzić do wysyłki taki tekst :)
A co ze słowami, które automagicznie boski ortograficzny mechanizm podkreśli błędnie? A co z tymi błędnymi, których nie podkreśli? Znów będą pretensje, że coś źle działa, lub, jeśli ktoś woli - funkcjonuje :)

Macro
26-09-2008, 13:23
O, tego Ci nie podkreśliło... :D

A dlaczego miałoby podkreślić? :D

glenio
26-09-2008, 13:27
O, tego Ci nie podkreśliło... :D

"Że mnie coś podkusiło powiedzieć jego ten sęk... Kuba, ja cofam ten sęk. Ja cofam wszystkie sęki na świecie! [...] Staropolszczyznę się mnie zachciało. Sęk, sęk, równie dobrze mogłem powiedzieć, ja wiem... - tu leży pies pochowany... " :D

lechupe
26-09-2008, 13:31
Odstep, to masz miedzy jednym a drugim autem na parkingu. :) To jest spacja.

aha. No mogło mi sie pomylić. Moze dlatego, ze na moim parkingu miedzy samochodami mam co najwyzej spację...;-)

kronos28
26-09-2008, 13:34
A co ze słowami, które automagicznie boski ortograficzny mechanizm podkreśli błędnie? A co z tymi błędnymi, których nie podkreśli? Znów będą pretensje, że coś źle działa, lub, jeśli ktoś woli - funkcjonuje :)

a co to za różnica czy podkreśli wszystkie co są błędne, czy połowę, czy ...? Ważne, że podkreśli parę i to już wystarczy aby uzyskać pożądany efekt. Nie ma rzeczy działających perfekcyjnie i bezbłędnie - chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę. To ma działać jako maszynka mówiąca "patrz baranie - tu błąd zrobiłeś". Nawet jak sie raz na sto pomyli to tragedii nie będzie, bo pomiędzy uszami mamy taką szarą substancję, która z definicji powinna nam umożliwiać kontrolę tej maszynki i tego czy ona ma rację czy też "my".

pebees
26-09-2008, 13:37
pomiędzy uszami mamy taką szarą substancję, która z definicji powinna nam umożliwiać kontrolę tej maszynki i tego czy ona ma rację czy też "my".
Jeśli mamy tę substancję jakąś szarą między uszami, to używajmy jej przy pisaniu; nie będzie potrzeby angażowania żadnych dodatkowych mechanizmów... :)

Yoora
26-09-2008, 13:39
Jeśli mamy tę substancję jakąś szarą między uszami, to używajmy jej przy pisaniu; nie będzie potrzeby angażowania żadnych dodatkowych mechanizmów... :)

Wybacz, zgodzę się tutaj z kronosem :).

Macro
26-09-2008, 13:39
Jeśli mamy tę substancję jakąś szarą między uszami, to używajmy jej przy pisaniu; nie będzie potrzeby angażowania żadnych dodatkowych mechanizmów... :)

Kontrola najwyższą formą zaufania :D

pebees
26-09-2008, 13:45
Wybacz, zgodzę się tutaj z kronosem :).
Wybaczam... w piątki zazwyczaj wybaczam... :D


Kontrola najwyższą formą zaufania :D
No tak, tylko krok do w pełni moderowanego forum... :P

Yoora
26-09-2008, 13:46
Wybaczam... w piątki zazwyczaj wybaczam... :D


No tak, tylko krok do w pełni moderowanego forum... :P

Teraz chyba pojechałeś po bandzie - jak mawiają młodsi ode mnie.

pebees
26-09-2008, 13:52
Teraz chyba pojechałeś po bandzie - jak mawiają młodsi ode mnie.
Z tym wybaczaniem, czy z moderowaniem? Bo jeśli chodzi o to drugie, to tutaj Macro chce coś kontrolować, nie ja :)

kronos28
26-09-2008, 13:52
Jeśli mamy tę substancję jakąś szarą między uszami, to używajmy jej przy pisaniu; nie będzie potrzeby angażowania żadnych dodatkowych mechanizmów... :)

tylko problem w tym, że nie wszyscy używają tej substancji przy pisaniu i trzeba im jakoby przypomnieć/pokazać, że myślenie w czasie wykonywania tej czynności nie boli...

marekm
26-09-2008, 13:54
Ten wątek dowodzi, że na tegorocznej Photokinie już się nic ciekawego nie wydarzy.

Nie ma o czym pisać, więc piszemy o tym jak pisać. :)

Yoora
26-09-2008, 13:57
Z tym wybaczaniem, czy z moderowaniem? Bo jeśli chodzi o to drugie, to tutaj Macro chce coś kontrolować, nie ja :)

Ale Macro napisał to o kontroli umysłu nad tym, co robimy (piszemy). Tak ja to odebrałem, ale może się mylę?

pebees
26-09-2008, 13:59
Ale Macro napisał to o kontroli umysłu nad tym co robimy ( piszemy ). Tak ja to odebrałem, ale może się mylę?
Ja natomiast pomyślałem w pierwszej chwili, że chodzi mu o kontrolę umysłów użytkowników... ;-)

Yoora
26-09-2008, 14:02
Ja natomiast pomyślałem w pierwszej chwili, że chodzi mu o kontrolę umysłów użytkowników... ;-)

Ale to może lepiej niech on nam powie, co miał na myśli :)

galu44
26-09-2008, 14:03
racja. w pierwszej chwili tez tak pomyslalem ale z jakichs przyczyn sobie ubzduralem,
ze "spacja" nie funkcjonuje w jezyku polskim. retrospektywnie nie potrafie wytlumaczyc
swojej "kreatywnosci" w podejsciu ;)

ani pauza ani spacja tylko ODSTĘP

rudin
26-09-2008, 17:19
Skoro nikt nie czyta, to i ja nie muszę.

Z tej kategorii jest jeszcze cytat: "Wszyscy kradną". Skoro wszyscy kradną, to i ja mogę.

To nie są szczególnie mądre cytaty, ale ponieważ są bardzo wygodne dla usprawiedliwienia własnych postaw, słyszy się je często. Niestety. :(

Podejrzewam, że autor cytowanych słów miał nie miał zamiaru usprawiedliwiać takiego stanu rzeczy ;)

Macro
27-09-2008, 12:19
Ale to może lepiej niech on nam powie, co miał na myśli :)
Hehe - to taki mały żarcik, bo oczywiście sam cytat pochodzi z kontekstu zdecydowanie bliższemu temu co zrozumiał pebees.

Pomijając to co miałem na myśli (bo przecież nie chcę jakiejś specjalnej odgórnej kontroli użytkowników), to generalnie zgadzam się z tym co kronos pisze - wszyscy mamy mózg, ale niektórym najwyraźniej trzeba przypomnieć o jego istnieniu i możliwości jego użycia.

ozzy
27-09-2008, 14:04
niektórym najwyraźniej trzeba przypomnieć o (...) możliwości jego użycia.

Gdyby starczyło przypominać, to by było po problemie (baner: "U$$hyfAI musQ").
Niektórych trzeba uczyć od podstaw ;)

Rycerz
27-09-2008, 21:36
Też jestem "za". Ale wiesz, jaka wrzawa by była? A może nie...?

A propos bumerangu - jeden facet zwariował, gdy kupił sobie nowy bumerang i chciał wyrzucić stary... ;)

są fora które dają za to ostrzeżenie, po którymś z kolei wylatujeeeeeesz :( ale nie pamiętam które to forum...pózniej może poszukam

a o bumerangu super - wreszcie się dzisiaj pośmiałem...
a z fajnych ortograficznych błędów to wczoraj znalazłem "do puki" ale nie powiem kto to napisał...forma poprawna tutaj http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=10814

skarab
27-09-2008, 21:51
możecie sobie jeździć po mnie ile chcecie i tak mi to nie robi... o co mi chodzi? jestem dyslektykem i dysortografikiem kiedy pisze bardzo powoli i mam czas na zastanowienie się nad tym co piszę to popełniam mało błędów jeżei jednak piszę szybko, a tak najczęściej jest podczas pisania postów to się zdarzają niestety... boli mnie to ale nic na to nie poradzę znam wszystkie zasady pisowni potrafie wymienić więcej wyjątków nież 99% ludzi na tym forum i co? To pomaga ale tylko jak się wolno pisze....np. wiem, że który pisze się ó i sam się nie raz śmieję z tego, że przy szybkim pisaniu zdarza mi się napisać przez u <- to jest śmieszne bo to przecież podstawowe słowo...ale to taka jakby choroba, albo inny badziew nie umiem tego wytłumaczyć to tak jakby się jakaś część mnie wyłączałapodczas pisania....i pomimo chęci nic z tym nie mogę zrobić a mam tak już od dziecka.... wkurza mnie, że jak piszę poważne pismo ręcznie dla któregoś z roboli to muszę dawać je dziewczynie do przeczytania w pierwszej kolejności, bo jak by to wyglądało gdyby podszedł do mnie murarz i rzucił tekstem: eeee Panie inzynier, k..a wielki uczony a nie wiesz, że dźwik się przez g pisze na końcu?? wstyd by był i tyle

pozdro

Erie
27-09-2008, 22:21
możecie sobie jeździć po mnie ile chcecie i tak mi to nie robi... o co mi chodzi? jestem dyslektykem i dysortografikiem kiedy pisze bardzo powoli i mam czas na zastanowienie się nad tym co piszę to popełniam mało błędów jeżei jednak piszę szybko, a tak najczęściej jest podczas pisania postów to się zdarzają niestety... boli mnie to ale nic na to nie poradzę znam wszystkie zasady pisowni potrafie wymienić więcej wyjątków nież 99% ludzi na tym forum i co? To pomaga ale tylko jak się wolno pisze....np. wiem, że który pisze się ó i sam się nie raz śmieję z tego, że przy szybkim pisaniu zdarza mi się napisać przez u <- to jest śmieszne bo to przecież podstawowe słowo...ale to taka jakby choroba, albo inny badziew nie umiem tego wytłumaczyć to tak jakby się jakaś część mnie wyłączałapodczas pisania....i pomimo chęci nic z tym nie mogę zrobić a mam tak już od dziecka.... wkurza mnie, że jak piszę poważne pismo ręcznie dla któregoś z roboli to muszę dawać je dziewczynie do przeczytania w pierwszej kolejności, bo jak by to wyglądało gdyby podszedł do mnie murarz i rzucił tekstem: eeee Panie inzynier, k..a wielki uczony a nie wiesz, że dźwik się przez g pisze na końcu?? wstyd by był i tyle

pozdro

wstyd panie inżynier to raczej określać pracowników pejoratywnym słowem "robol", a nie dysleksja... ale to temat na inną bajkę

skarab
27-09-2008, 22:23
nie miałem tu nic złego na myśli moi ludzie jak i ja sami mówimy o sobie "robole" i nie jest to w naszej rozmowie określenie pejoratywne a wręcz przeciwnie raczej osoba znająca się na fachu i może to spowodowało moje określenie, jak kogoś uraziło to sorka moich można zapytać i na pewno żaden się nie obrazi, każdy ma nad soba szefa dla którego jest robolem :D

Erie
27-09-2008, 22:37
nie miałem tu nic złego na myśli moi ludzie jak i ja sami mówimy o sobie "robole" i nie jest to w naszej rozmowie określenie pejoratywne a wręcz przeciwnie raczej osoba znająca się na fachu i może to spowodowało moje określenie, jak kogoś uraziło to sorka moich można zapytać i na pewno żaden się nie obrazi, każdy ma nad soba szefa dla którego jest robolem :D

nie znam ani Ciebie ani Twoich współpracowników, więc nie wiem jakie macie zwyczaje u siebie, po prostu słowo 'robol' jest ogólnie dość pejoratywnie pojmowane i stąd moje zastrzeżenie powyżej, mnie tym nie urazisz bo zajmowałem się w swym życiu mimo młodego wieku zarówno pracą fizyczną jak i inżyniera, ale niektórych może to razić - w każdym razie skończmy offtopa, bo moderator będzie musiał sprzątać (a że zrobili mnie na zielono to sam robie roboty dodaję ;))

Macro
27-09-2008, 22:59
w każdym razie skończmy offtopa, bo moderator będzie musiał sprzątać (a że zrobili mnie na zielono to sam robie roboty dodaję ;))

Ale dlaczego offtop? Przecież poruszyliście kwestię językową. W takich środowiskach ("takich" bez wydźwięku pejoratywnego) zazwyczaj język od którego co bardziej wrażliwe uszy odpadają zanim spuchną jest na porządku dziennym.

skarab - ale właśnie my tu wszyscy mówimy o tym, że masz możliwość korekty po napisaniu. Używaj słownika podczas pisania - po to został stworzony. Jak sam nie widzisz błędów to chociaż zauważaj czerwony szlaczek pod wyrazami.

skarab
27-09-2008, 23:17
powiedz mi jak go włączyć a na pewno to uczynię :d

Yoora
27-09-2008, 23:36
powiedz mi jak go włączyć a na pewno to uczynię :d

A jesteś pewien, że nie masz go włączonego?.
Sprawdź w bardzo prosty sposób. Napisz odpowiedź na ten chociażby post i wpisując tekst zrób świadomie jakiś błąd ortograficzny. Jak wyraz, w którym ten błąd popełniłeś zostanie podkreślony na czerwono to będzie oznaczało, że jest włączony. W innym przypadku - gadaj z modami :) - taki mocny w tym nie jestem.
I rada - nie spiesz się z zatwierdzaniem posta :):):)

skarab
27-09-2008, 23:59
ktury grzegrzułka wiewiurka hmmmm nic mi nie podkreśla... może ktoś mi podpowie??

kronos28
28-09-2008, 00:07
ktury grzegrzułka wiewiurka hmmmm nic mi nie podkreśla... może ktoś mi podpowie??

zainstaluj firefoxa

skarab
28-09-2008, 01:33
nikt i nic mnie do tego nie zmusi:D .....dobra dobra tylko strsza wersje znajde bo nowa mi znienawidzonego IE przypomina :D

autograf
28-09-2008, 01:38
Czy w każdym wątku w Cafe w obojętne jakim temacie znajdzie się RODZYNEK?

ALF
28-09-2008, 01:57
zdanie z jednego sprawdzianu gimnazjalisty: jósz uć jezd mnjastem ropotniczym - po przeczytaniu (miesięcznie) kilkuset sprawdzianów w podobnym stylu, można zwątpić w reguły pisowni ;)

skarab
28-09-2008, 02:40
musiałem to 3x przeczytać :)

Rycerz
28-09-2008, 11:38
nie mówiąc że niektórzy przesadzają z wulgaryzmami i niesmacznymi wypowiedziami np. w dziale humor lub w podpisach