Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : d200 i tele doz zwierzakow na safari



duck.d.duck
12-06-2006, 19:14
witam, na wstepie chcialem sie przyznac, ze temat probowalem przepatrzec przez "szukaj" ale jakoś nie przemawiają do mnie znalezione wątki. A jest tak - mam okazje pojechac wkrotce (bardzo wkrotce, co wyklucza czekanie na "okazję") na safari i potrzebuje do mojego d200 tele - nie znam sie na tele, nie znam sie na safari :) czy możecie mi zasugerowac jakiś zoom, zapewne w granicach ogniskowej minimum 200 - 300 (?), z budzetem do 4.000 PLN? bede wdzieczny za podpowiedz, bo nic rozsadnego nie umiem znalezc. F

Pozdrawiam,,DD

samuraj
12-06-2006, 19:27
80-200 2.8

chalzen
12-06-2006, 22:34
Sigma 100-300 F4 HSM

gmoszkow
13-06-2006, 02:06
a może 80-400 vr - nie ma afsa ale to nienajgorsze szkło w takich ogniskowych dające dużą elastyczność - na nowe pewnie nie starczy, ale może używkę uda Ci się znaleźć.

200 to zdecydowanie za mało na safari. Ja nie robię za dużo zwierzaków, ale mi 200 wyraźnie brakowało nawet na moje amatorskie focenie ptaków na wyjeździe.

nowy to 5369 w imfoto - trochę więcej niż pisałeś, ale może warto

Pozdrawiam

Grzegorz

Siupes
13-06-2006, 03:09
e tam, sigme 100-300 to nie najweselej w lapie czasami utrzymac. wiec moze 70-200vr ewentualnie z jakims tc?

ps. lwy to tez nie ptaszki, za to wielkie slonce pewnie pomagalo by z utrzymaniem sigmy.
sam juz nie wiem :)
no i sorry ale nie doczytalem o budzecie, vr chyba drozszy niz 4k ?

ictus
13-06-2006, 11:16
Siupes a co zlego jest w 100-300???
a 80-200 vr to za 5000 spokojnie uzywke wyrwiesz.... tyle ze to bedzie malo (w sensie ogniskowych)

jjj
13-06-2006, 15:03
"gmoszkow", na słonie, nosorożce, żyrafy, bawoły czy lwy które są nieco ...większe od ptaków 200 powinno wystarczyć (zwłaszcza, np. z TC 1.4x lub TC 1.7x) ;)
A i dolne 70 (w przypadku np. AFS 70-200/2.8 VR) przyda się do portretów z auta podchodzących bardzo blisko zwierząt...
Pozdrawiam :D

Jakubas
13-06-2006, 16:46
nie wybiegajac zbyt daleko w przyszlosc, to nie ma raczej co martwic sie o jasnosc obiektywu i VR, bo swiatla zapewne bedzie wystarczajaco duzo, zeby focic bez obaw o poruszenie zdjecia. Ja bym wybral Sigme 100-300, teraz jest na nia promocja - nowa za 3799 zl, wiec sie w budzecie zmiescisz. Ew, gdybys mial troche wiecej kasy, to jeszcze konwerter 1.4, i masz zakres 140-420 f/5.6. Zacnie.

gmoszkow
13-06-2006, 17:51
"gomyszkow", na słonie, nosorożce, żyrafy, bawoły czy lwy które są nieco ...większe od ptaków 200 powinno wystarczyć (zwłaszcza, np. z TC 1.4x lub TC 1.7x) ;)
A i dolne 70 (w przypadku np. AFS 70-200/2.8 VR) przyda się do portretów z auta podchodzących bardzo blisko zwierząt...
Pozdrawiam :D

jjj - ale to co ty proponujesz to jest prawie dokładnie 80-400 tylko w dwóch kawałkach i musisz przepinać. Na dodatek to droższe rozwiązanie niż 80-400 i mniej elastyczne bo jak zapniesz konwerter 1,4 to masz ogniskową na dole 80*1,4=112 (+crop) a tak będziesz miał 80 a na górze 280 a nie 400 (również + crop).

Druga sprawa to to, że do ptaszków podejdziesz znacznie bliżej niż do lwa czy słonia - gwarantuję Ci to. Do tukana najbliżej udało mi się podejść na odległość 10 m - później zwiał. Jakbym się znalazł na 10 m od lwa to chyba raczej ja bym zwiewał, choć pewnie byłbym bez szans.

Co do podchodzenia zwierząt to nie byłbym jakimś specjalnym optymistą. Bywa bardzo różnie. Rozmawiałem z kumplem, który miesiąc spędził w Kenii i był na kilku safarii to mówi, że sporadycznie zwierzęta podchodziły do auta, a najlepsze ujęcia ma jednak z oddali.

Dlatego myślę, że w okolicach 4000 to jedyne wyjście to albo sigma 100-300 albo 80-400 z lepszych szkieł. Są inne wynalazki ale mnie nigdy nie interesowały (albo za drogie albo kompletnie słabe np 50-500).

Nikkor ma jednak VRa co przy warunkach bojowych i częstym braku czasu na rozstawienie nawet monopoda może okazać sie decydującym aspektem.

Pozdrawiam

Grzegorz

josoko
13-06-2006, 20:19
duck, największy problem to kierowca, na którego trafisz na safari :lol:
Jeśli będzie dobry, to spokojnie wystarczy Ci szybkie 200 mm na większość zwierzątek. Oczywiście ptaki, zwłaszcza w locie to nieco inna sprawa, chociaż mnie się trafiło, że jeden orzeł nie zmieścił mi się w kadrze :wink:
Pamiętaj, że w parkach narodowych zazwyczaj będziesz cały czas siedział w samochodzie. Im dłuższy obiektyw, tym krótszy czas, żeby to utrzymać. Zwierzątka siedzą w cieniu, jakiś polar w zasadzie też trzeba nakręcić bo niebo może wejść w kadr. Jeśli chcesz uzyskać trochę większy zakres głębi to brakuje światła. Ja bardzo często robiłem na ISO 300-400.
W tej kwocie poleciłbym Sigmę 70-200/2,8 plus na wszelki wypadek TC 1,4x lub 2x (podobno mogą być jakieś problemy tego obiektywu z D200). Oczywiście VR Nikona w znacznym stopniu może pomóc, ale to więcej kasy.

jjj
13-06-2006, 20:24
Gmoszkow, przecież na safari dużego zwierza w większości fotografuje się z samochodu...
A ten zestaw o którym ja pisałem ma afs i nie powiesz mi chyba, że to "szczegół" przy fotografowaniu zwierząt...
ps. a ten VR w 80-400 to nie jest ten sam typ co w 70-200... (mozna również zastosować TC2x)
Jedyne co racja i nie zauważyłem to limit cenowy...
Pozdrawiam :)

Siupes
13-06-2006, 20:47
ictus, to jest zlego, ze f4 to troche ciemno, w sumie f4 to nie jest zle, ale trzeba dowalic gdzies do 8 czy jakos tak zeby sie mydelka pozbyc, a to juz sie ciemno robi.
sam w niedziele kupilem taka sigme z tc1.4 wiec niech nikt nie mysli ze cos mam przeciwko niej. po prostu na razie probuje sie z nia dogadac, na razie bez wiekszych sukcesow (chyba ze za sukces mozna uznac fakt, ze moj stary statyw nie daje kompletnie rady, wiec musze doliczyc pare setek do kosztu lufowania).
no i 300 czy 420 to juz trzeba miec lape jak imadlo zeby to utrzymac (o jechaniu autem juz nie spomne), albo slonce wielkie jak ... sam nie wiem jak co :)
wiec vr nie brzmi tak zle. 80-400vr mialem w lapie przez pare sekund, i zrobil na mnie calkiem dobre wrazenie (optyczno-uzytkowe), niestety jakosciowo troche odbiega od standartu cenowego.

gmoszkow
14-06-2006, 01:02
jjj: ja jestem gmoszkow a nie gomoszkow - ale nic to

Ja wiem, że VR VRowi nie równy, ale optycznie to 70-200 z tc 2,0 jest zdecydowanie gorszy niż 80-400.

więc zostaje 1,7 a to już krócej. Druga sprawa jeśli od początku zakładasz używanie tc to to trochę pomyłka.

Gdybym kupował szkło na samo safari to zdecydowanie wziąłbym 80-400, ale jeśli ma to być zakup na lata to chyba wziąłbym 70-200 i tc.

Co do safari to zależy na jakie się człowiek wybierze, nie jest powiedziane, że będzie siedział cały czas w samochodzie.

Pozdrawiam

Grzegorz

PaSkal
14-06-2006, 10:06
"Jajakobyły" absolwent safari (Tanzania, styczeń '06) powiem tak:

Miałem tylko FM2 + Nikkor 70-300 AF ED (dobrze piszę? - ten starszy, z pierścieniem na przesłonę), no i starą manualną sigmę 28-70/2.8
Klisze - Kodak Gold 400.

Od ok. 10 rano do powiedzmy 4 po południu czasy zdjęć robionych teleobiektywem wahały się w granicach 1/1000 f8 z założoną polarką. Problemem oczywiście jest to, że w środku dnia zwierzaki nie są gupie i siedzą w cieniu, ale jednak nie zawsze...
Wcześniej albo później to już zależy w którym kierunku robisz zdjęcie.

Z samochodu w większości przypadków (95%) wysiadać nie wolno. Procedura jest taka. Jedziesz, widzisz stado, dajesz znać kierowcy, kierowca zatrzymuje się, wyłącza silnik, opierasz aparat na krawędzi dachu (ja jeździłem takim Landroverem z podnoszonym dachem), pstrykasz, pstrykasz, pstrykasz itd.

Zwierzaki generalnie olewają cię TOTALNIE. Czasami masz je prawie dosłownie na wyciągnięcie ręki. Mnie 300 mm wystarczyło w 80% przypadków.

Jakby co, to służę odpowiedziami na tyle, na ile skromne doświadczenie mi pozwoli...

Paweł

p.s. OT - oprócz oczywistych przygotowań do podróży (szczepionki, sprzęt itp.) sugeruję nie czytać zbyt wiele na temat Afryki przed podróżą. Pojedziesz, zobaczysz, przeżyjesz, a potem porównasz (jak będziesz oczywiście miał na to ochotę) z doświadczenami innych. Ja się powstrzymałem i przyjemność potem w czytaniu takich książek jak Heban i innych podróżniczych była o wiele większa.

Niedzwiedz
14-06-2006, 10:28
biez 80-200 stare bez VR i AFS i N 300 f4 bez AFs ew tc 1,4 sadze ze swiat i ludzie taki zestaw

josoko
14-06-2006, 12:20
Drobny przykład realiów Masajmara


[center]https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img158.imageshack.us/img158/1298/dsc66737lv.jpg)[/center:cd946f2f2f]

Zwróćcie uwagę, że nie wszyscy tak bardzo przejmują się sprzętem :mrgreen:

PaSkal
14-06-2006, 12:42
O właśnie! Zdjęcie pięknie ilustruje realia takiej wycieczki. Zwierzaki (te u siebie i te w samochodzie).

jjj
14-06-2006, 14:09
"gmoszkow" przepraszam za przekręcenie twojego nicka, ale nie zgadzam się z Tobą, ponieważ tak się akurat składa, że miałem 80-400 i uważam go za słaby amatorski obiektyw z powolnym AF. Ale to oczywiście moja subiektywna...
Co do zdjęć z samochodu to jak możesz przeczytać nie tylko moje zdanie...
Co do ogniskowej (jak zresztą piszą inni dyskutanci-"josoko", "PaSkal"-z własnego doświadczenia) 200mm (300mm w małym obrazku) okazuje się wystarczające w większości sytuacji...
Pozdrawiam :)

apsza
18-01-2007, 21:35
N VR 80-400 na safari jak najbardziej tak. Miałem ten obiektyw. Tylko bez zadnego TC 201(myślę o manualnym oczywiście bo EII nie są do niego przewidziane). Z żadnym TC (nawet zKENKO 2.0)db. mi nie działał. AF wysiada tylko przy ptakach w locie i tylko wtedy jak puszka nie zdąży z AF-C no i gdy śrubokręt zapędzi się za daleko. Polecam ten obiektyw do plenerów. Zalety - bdb. ostrość i kontrast, szeroki zakres ogniskowych i jest db wyważony i lekki. Wada - właściwie występuje tylko w pomieszczeniach zamkniętych : ciemność i wolny AF bez S co raczej nie wystąpi na safarii. No chyba, że mówimy o zachciankach jak 2 puszki : jedna z 70-200/2.8 a druga z N AFS VR 300/2.8 DED II+TC 1.7 w razie potrzeby.

Leshek
19-01-2007, 19:08
mam nikkora 80-400,
foty możesz zobaczyć np.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=17348 (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=17348)
lub
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=17133 (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=17133)

ostrzy przy każdej ogniskowej fantastycznie, wiekszość zdjęć robię na pełnej dziurze, w miarę dobrego światła przymykam do 6,7. Jedyna wada to wolny AF.
Na safari zdarza się, że zwierzęta podchodzą blisko ale jednak wg mnie większość jest dosyć daleko i z 400mm korzystałem bardzo często....

Inna sprawa to że w Afryce wszystko się potwornie kurzy. Częsta wymiana obiektywów raczej odpada, a zakres 80-400 raczej pokrywał moje zapotrzebowanie w plenerze....