Zobacz pełną wersję : Vista i partycje
Właśnie zakupiłem nowego laptopa z zainstalowaną Vistą. I już pojawił się pierwszy problem, a mianowice. Mam w nim duży dysk twardy (320GB) podzielony dosyć niefortunnie, na dwie partycje C: (ok. 280GB) i D: (ok. 40GB, ta jest do ponownego ożywiania systemu). Chiałbym C: podzielić jeszcze na dwa razy po 100GB, jednak gdy robie to zgodnie z instrukjcą na stronie Windowsa (tzn. za pomocą zmniejsz wolumin) udało mi uzyskać tylko 75GB na nową partycje i ni w ząb C: nie chce oddać z siebie więcej. Ktoś ma pomysł może jak to zrobić. Czy pozostaje mi tylko sformatować C:?
Powinieneś zrobić odnowienie systemu i na samym początku zrobić jedną partycję taka jaką chcesz, a drugo po zainstalowaniu visty - w panelu sterowania - narzędzia administracyjne - zarządzanie komputerem - magazyn - zarządzanie dyskami - tutaj ustawisz sobie resztę tak jak chcesz :)
Witam, miałem podobny problem pomógł darmowy program GParted, ściągasz nagrywasz płytkę livecd, wkładasz do cd-romu a dalej cie poprowadzą instrukcje, dodatkowa zaleta jest to ,że nie trzeba przeinstalowywać systemu - wszystkie operacje można wykonać na zainstalowanej już viscie
podzielony dosyć niefortunnie, na dwie partycje C: (ok. 280GB) i D: (ok. 40GB, ta jest do ponownego ożywiania systemu).
Zupełnie z ciekawości. Co w tym niefortunnego?
Zupełnie z ciekawości. Co w tym niefortunnego?
Nie wiem jak w Vista (Viście czy jak to się odmienia), ale w XP partycja systemowa C:\
średnio raz na 6 miesięcy jest tak zaśmiecona że, najlepszym na to lekarstwem jest re instalacja.
Wydzielając na tą partycję powiedzmy 60-80G pozostaje nam, przy dzisiejszych pojemnościach HD,
sporo miejsca na rzeczy których nie musimy podczas tego procesu archiwizować.
Oczywiście to tylko moje zdanie i nikogo nie skłaniam do podobnego zachowania.
Nie wiem jak w Vista (Viście czy jak to się odmienia), ale w XP partycja systemowa C:\
średnio raz na 6 miesięcy jest tak zaśmiecona że, najlepszym na to lekarstwem jest re instalacja.
Wydzielając na tą partycję powiedzmy 60-80G pozostaje nam, przy dzisiejszych pojemnościach HD,
sporo miejsca na rzeczy których nie musimy podczas tego procesu archiwizować.
Zaśmiecona cała patrycja czy foldery systemowe? Przecież wystarczy wyrzucić, a nawet zmienić nazwę kilku folderów, skasować kilka plików i można instalować system na nowo. Niczego się nie traci. Popularna metoda stawiania nowej instancji systemu, przez formatowanie partycji systemowej to metoda prymitywna i niebezpieczna.
W większości bardziej dojrzałych systemów zarządzania HDD, łączy się nawet wiele dysków, w jeden układ pamięci masowej, lub jedno drzewo katalogowe, zamiast jeden dysk dzielić na wiele drzew katalogowych. Układ oparty o partycje, jest sztywny, nieelastyczny, podatny na awarie, i w zasadzie nie ma zalet.
fotoMichal
22-09-2008, 20:47
http://vista.pl/artykuly/11302_problem_z_podzialem_partycji.html
http://vista.pl/artykuly/11302_problem_z_podzialem_partycji.html
Wszem i wobec jest wiadomo, że najbardziej właściwą metodą aranżacji przestrzeni dyskowej, jest manipulowanie nią, startując system z osobnego źródła. Jednoczesne kładzenie podłogi i mieszkanie na niej, jest conajmniej problematyczne.
fotoMichal
22-09-2008, 20:59
Wszem i wobec jest wiadomo, że najbardziej właściwą metodą aranżacji przestrzeni dyskowej, jest manipulowanie nią, startując system z osobnego źródła. Jednoczesne kładzenie podłogi i mieszkanie na niej, jest conajmniej problematyczne.
a po polsku?
a po polsku?
:-)
Nie z wnętrza działającego systemu.
Zupełnie z ciekawości. Co w tym niefortunnego?
Kwestia przyzwyczajenie. Wolę mieć system na jednej, programy na drugiej, a zdjęcia, muzykę i filmy na trzeciej. Tak psikus, póki co taki podział się u mnie sprawdza i na Viście też chce go uskuteczniać.
Udało mi się to zrobi, trochę okrężną drogą (reinstalacja i dopiero dzielenie) ale jest tak jak chce. Dziękuje wszystki za pomoc! :)
Wolę mieć system na jednej, programy na drugiej
1. Sądzi Pan, że tak jest w istocie?
2. Czym się formalnie różni trzymanie danych na partycji i w folderze?
PS. Microsoft wpoił wielu ludziom złe nawyki, jako jedyne słuszne.
wedlug mnie plusem partycjonowania wzgledem folderu moze byc to, iz mozemy na dysku w prosty sposob wydzielic obszary dajace szybszy dostep do danych i wolniejszy. i w sumie nie jest to tylko przyzwyczajenie windowsowe. na wszelkiej masci unixach partycje tez wystepuja. a to ze czesc ludzi nie ma pojecia jak to w ich domowym ubuntu funkcjonuje, to zgola inna sprawa.
na wszelkiej masci unixach partycje tez wystepuja. a to ze czesc ludzi nie ma pojecia jak to w ich domowym ubuntu funkcjonuje, to zgola inna sprawa.
Zgadza się, jednak są one (partycje/dyski) podmontowane do jednego drzewa katalogowego i funkcjonują w systemie jako foldery.
1. Sądzi Pan, że tak jest w istocie?
2. Czym się formalnie różni trzymanie danych na partycji i w folderze?
PS. Microsoft wpoił wielu ludziom złe nawyki, jako jedyne słuszne.
1. Sądzę, że tak.
2. Nie wiem.
1. Sądzę, że tak.
2. Nie wiem.
Zatem wszystko sprowadza się do prozaicznego przyzwyczajenia. Jeśli Panu tak wygodniej, nie grzech tak układać przestrzeń dyskową, tyle że to nie jest optymalny sposób.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.