phantomek
08-06-2006, 22:53
Sigma była z wizytą w serwisie dzieki problemom z przesłoną, co opisywałem kiedyś.
Odesłali mi ją, zapiołem do D2H i teraz jest wszystko ok. Razem z nią dostałem wiadomość od nich na płytce, oto treść:
"Przysłona w obiektywie przystosowanym do nikona AF sama może zrobić niewiele, gdyż jest sterowana przez mechanizm napędu przysłony będący w modelach nikonów o których Pan wspomina jednym blokiem funkcjonalnym z mechanizmem lustra. Rzeczywiście pomiędzy kolejnymi ekspozycjami jest zwalniany elektro magnez odpowiedzialny za zatrzymanie przysłony na żądanej wartości i przysłona znajduje się w stanie ,,nieustalonym”. Nie ma to wpływu na poprawność ekspozycji (co widać na załączonych zdjęciach ) i nie jest to wada konkretnego aparatu czy obiektywu, lecz konsekwencja zaadoptowania do potrzeb współczesnych lustrzanek AF przestarzałego bagnetu typu F. W elegancki i logiczny sposób, który Pan wspomina ,, a jak wiadomo cały czas powinna być maksymalnie otwarta na 2.8” w swoim piśmie działa przysłona w obiektywach Canon Eos, gdyż jest napędzana oddzielnym silnikiem krokowym.
Gratuluję testatorskiej dociekliwości i życzę wielu udanych zdjęć. "
Nie rozumiem tego, czyli wg nich z d70, d50, d70 itp będzie źle chodzić, a natomiast z d2h, d2x itp bedzie ok? Zdjecia zrobione przez nich, na ktorych jest ok zostały zrobione d2h.
Kolejną rzeczą są ich kompetencje... wg nich jeżeli mam np ustawione 1/100 i przesłona będzie skakać z 2.8 np na 5,6 , 7,1 itd to ekspozycja bedzie taka sama... no comment
No ale cieszę się ze teraz z d2h chodzi ok.
Pewnie ktoś pomyśli "po co on takie rzeczy pisze, przez to nikt kto ma d70 albo d50 nie kupi tego szkla, jak bedzie chcial sprzedawac..." - no ale ja wole się podzielic spostrzezeniami, zeby inni wiedzieli co sie moze przydazyc.
Odesłali mi ją, zapiołem do D2H i teraz jest wszystko ok. Razem z nią dostałem wiadomość od nich na płytce, oto treść:
"Przysłona w obiektywie przystosowanym do nikona AF sama może zrobić niewiele, gdyż jest sterowana przez mechanizm napędu przysłony będący w modelach nikonów o których Pan wspomina jednym blokiem funkcjonalnym z mechanizmem lustra. Rzeczywiście pomiędzy kolejnymi ekspozycjami jest zwalniany elektro magnez odpowiedzialny za zatrzymanie przysłony na żądanej wartości i przysłona znajduje się w stanie ,,nieustalonym”. Nie ma to wpływu na poprawność ekspozycji (co widać na załączonych zdjęciach ) i nie jest to wada konkretnego aparatu czy obiektywu, lecz konsekwencja zaadoptowania do potrzeb współczesnych lustrzanek AF przestarzałego bagnetu typu F. W elegancki i logiczny sposób, który Pan wspomina ,, a jak wiadomo cały czas powinna być maksymalnie otwarta na 2.8” w swoim piśmie działa przysłona w obiektywach Canon Eos, gdyż jest napędzana oddzielnym silnikiem krokowym.
Gratuluję testatorskiej dociekliwości i życzę wielu udanych zdjęć. "
Nie rozumiem tego, czyli wg nich z d70, d50, d70 itp będzie źle chodzić, a natomiast z d2h, d2x itp bedzie ok? Zdjecia zrobione przez nich, na ktorych jest ok zostały zrobione d2h.
Kolejną rzeczą są ich kompetencje... wg nich jeżeli mam np ustawione 1/100 i przesłona będzie skakać z 2.8 np na 5,6 , 7,1 itd to ekspozycja bedzie taka sama... no comment
No ale cieszę się ze teraz z d2h chodzi ok.
Pewnie ktoś pomyśli "po co on takie rzeczy pisze, przez to nikt kto ma d70 albo d50 nie kupi tego szkla, jak bedzie chcial sprzedawac..." - no ale ja wole się podzielic spostrzezeniami, zeby inni wiedzieli co sie moze przydazyc.