PDA

Zobacz pełną wersję : Press Photo Center - ktoś coś wie?



the-k
10-09-2008, 07:53
Witam, macie może jakieś doświadczenia / informacje dotyczące agencji foto "Press Photo Center"? link do ich strony http://www.pressphotocenter.com/. Pytam ponieważ proponują mi współpracę - warto by się było najpierw dowiedzieć czegoś o nich - nie od nich ;-) Pozdr.

mini21
10-09-2008, 09:03
Kasa z tego żadna.
Kiedyś też z nimi współpracowałem.
Jak nie sfotografujesz samolotu walącego w Pałac Kultury, to nie licz, że coś zarobisz.

the-k
10-09-2008, 09:43
Kasa z tego żadna.
Kiedyś też z nimi współpracowałem.
Jak nie sfotografujesz samolotu walącego w Pałac Kultury, to nie licz, że coś zarobisz.


Hehe Mini, kto wie, kto wie.. Al Khaida zapowiadała niespodziankę na jutrzejszą rocznicę ;) A tak serio to z jednej strony kusi perspektywa powiedzmy lepszego dojścia do niektórych imprez w wawie. A z drugiej robienie dla kogoś zdjęć za grosze albo za friko kusi już mniej. Jakieś szczególnie charakterystyczne cechy współpracy z nimi?

mini21
10-09-2008, 09:47
Ale o czym ty mówisz?
Jakie lepsze dojście?
Liczysz na akredytacje, czy legitymacje prasową?

Wysyłali mnie na Juwenalia, ale nie dawali żadnych akredytacji, albo sam się dostałem, albo nie.

P.S. kurczę, zapomniałem, że jutro rocznica :oops:

the-k
10-09-2008, 09:56
Ale o czym ty mówisz?
Jakie lepsze dojście?
Liczysz na akredytacje, czy legitymacje prasową?

Wysyłali mnie na Juwenalia, ale nie dawali żadnych akredytacji, albo sam się dostałem, albo nie.

P.S. kurczę, zapomniałem, że jutro rocznica :oops:


Aha, pff. No to luz, dobrze wiedziec. Allah Akbar ]:->

PPC
25-12-2008, 13:53
Wybacz kolego, ale skoro obsmarowujesz mi tyłek to pozwól, że odpowiem.

Otóż kolega mini miał zrobić zdjęcia pochodu. Nie interesowała mnie impreza klubowa ani studenckie karaoke. Trzeba było zrobić śmieszne stroje w pochodach i tyle.

Otrzymałem od niego stertę słabych technicznie zdjęć (i jeśli mnie pamięć nie myli to nie za dobrze opisanych), po selekcji coś poszło na stronę, a po następnej chwili otrzymałem informację od organizatorów, że jest wielka afera, bo zdjęcia podpisane juwenalia przedstawiają... jakiś marsz miłośników palenia zielonych liści. Mogłem mieć przez to spore kłopoty. Dlatego kolega mini nigdy więcej nie zrobił ani jednego zdjęcia.

Podsumowaując nie każdy nadaje się do współpracy z jakąkolwiek agencją. Trzeba wiedzieć z czego się żyje, znać twarze, nazwiska osób na zdjęciach. A jak ktoś liczy, że napisze maila i otrzyma legitymację prasową to jest w błędzie. Nawet po miesiącu może jej nie dostać. Ponadto obecnie interesują nas tylko wydarzenia showbiznesowe, a na tych imprezach zawsze są listy i to my załatwiamy wstęp. Inne tematy nas nie interesują.

mini21
25-12-2008, 14:04
Bo dałeś mi złe namiary.
Kazałeś iść pod Pałac i tam też się udałem.
Miała być Juwenalia a było tylko to.

Ciekaw jestem, po co odgrzewasz zimnego kotleta po tak długim czasie.
Zazwyczaj tylko winni się tłumaczą, ale ok.

Jakoś nie narzekam, bo dostałem się do innej agencji i nikt nie narzeka.

rabijki
25-12-2008, 14:23
sorry
ale jak slysze ze fotograf ma pretensje do agencji o organizacje sesji newsowej to mnie szlag trafia. w newsach dostaje sie namiar i do roboty. nikogo nie interesuje jak zdobyles material. musisz go dobrze przygotowac, opisac i szybko wyslac. taki fast food fotograficzny. gdyby agencja miala przygotowywac sciezki kazdemu fotografowi to nie mialaby czasu na sprzedaz.
mini 21 to ty odgrzales kotleta a nie kolega ppc
sam zaczales a pozniej na wyjasnienia reagujesz w sposob troche dziecinny.
powiem wprost - jesli fotograf wraca bez zdjec to zawsze jest jego wina. zna temat, jest policja, um, dziekanat, cokolwiek, wystarczy zadzwonic i dowiedziec sie co i o ktorej sie dzieje. zawsze dostawalem temat i nic wiecej. nie sadze zeby z powodu twojego widzi mi sie o tej pracy - nie majacego zwiazku z rzeczywistoscia cos mialo sie zmienic.

haslo dostalem sie do agencji rowniez mnie rozbawilo - teraz do agencji mozna sie dostac z ulicy wiec podnoszenie takiej kwestii jest bardzo zabawne. chyba ze chodzi o magnum, reutersa, afp lub ap, wtedy czapki z glow:-)

na marginesie - to nie jest mini reportaz z powazek a seria pojedynczych zdjec. nie oceniam zdjec bo nie ten dzial. reportaz ma narracje a tu jest zbieranina. nie naduzywaj slow

olo

mini21
25-12-2008, 14:33
ok, ale wytłumacz mi tylko 1 rzecz.
Jak miałem zrobić reportaż, który agencja zleciła mi do zrobienia w dniu ........... , skoro tej imprezy nie było?
Dostałem od nich konkretne wytyczne: tego i tego dnia, o tej godzinie pod Pałacem Juwenalia.
Poszedłem, są tylko ludzie poprzebierani z jakimiś pikietami.

Żeby nie zostać z niczym, zrobiłem kilka fotek i przesłałem je do agencji.

Ktoś pytał w wątku jakie są odczucia, ja napisałem.
Chciałem pomóc autorowi i takie były moje zamiary, nie chce nikogo oczerniać.

Może nie znam zbyt dobrze tajników życia fotoreportera, ale oczywiste jest dla mnie, że jak ktoś wysyła mnie na konkretne miejsce, to jest tego pewien.

Jak miałem zdobyć materiał z czegoś, czego nie było?

rabijki
25-12-2008, 14:41
miales nic nie robic!!!
zanim poszedles wykonac kilka telefonow gdzie pisalem, dowiedziec sie gdzie jest impreza i czy jest!!!
po uzyskaniu potwierdzonych info ze cie wyslano na cos co nie istnieje robi sie tak:

dzwoni sie do agencji i mowi:
kur..... co wy sobie wyobrazacie. jak przyjde to wam d..... skopie na wylot. kto jest k...... odpowiedzialny ze mnie wyslano na cos co nie istnieje? jakie wyciagniecie konsekwencje i jaka kwote przewidujecie za stracony przeze mnie czas?

gdybys kilka sztuk k...... ominal prawdopodobnie uzyskal bys nie tylko odpowiedz ale i kilka zeta za to ze ktos tam nie pracuje. z cala pewnoscia pokazalbys ze jestes powaznym czlowiekiem i nigdy wiecej nikt by cie nie wyslal tam gdzie nic sie nie dzieje. z cala pewnoscia pokazalbys ze to wina agencji, a tak..... sam wiesz

bede dopiero wieczorem nara

pozdro
olo

PPC
25-12-2008, 19:43
Sam się motasz - napisałeś "zrobiłem kilka fotek i przesłałem do agencji" - sugerujesz, że świadomie podpisałeś zdjęcia tych od Maryśki, że są z juwenaliów? To najlepiej o Tobie nie świadczy.

Specjalnie zerknąłem teraz do archiwum poczty firmowej. Sprawa miała miejsce w 2007 roku, więc wszystkiego dokładnie nie pamiętałem. Agencja wówczas raczkowała, było zaledwie kilka tematów. Dostaliśmy zamówienie ze studenckiego magazynu, więc jakby była potrzeba dodatkowych informacji to otrzymałbyś je z bardzo wiarygodnego źródła. Nie otrzymałeś informacji, że masz iść pod PKiN!!! Otrzymałeś link do oficjalnego programu juwenaliów zgłoszonego przez organizatora. Taki sam link otrzymało dwóch innych chłopaków i odpowiednie zdjęcia dotarły.

Przypomniałem sobie natomiast stertę innych błędów. Mam wytykać jakie waliłeś byki w opisach oraz techniczne w zdjęciach? Myślę, że darujemy sobie.

Nie chcę tutaj się przeciągać w to kto ma racje, ale mega irytuje mnie zdanie osoby, która w tym temacie nie powinna się wypowiadać.

PS. A swoją drogą 2 lata od Twojej współpracy to był spory krok w zmianie profilu, systemu działania agencji.

Kalmar
25-12-2008, 20:32
DAjcie spokój są ŚWIĘTA !!!!

bahuone
25-12-2008, 21:29
Kalmar dokladnie. podzielam twoje zdanie
a to osob zaangazowanych w spor. wyjasnijcie sobie to przez pw albo tel lub jakakolwiek inna forme komunikacji.poniewaz forum jest miejscem "publicznym" i przezbywanie sie kto mial racje a kto nie moze nie interesowac cales spolecznosci forum. wiec odpuscie sobie.

skos
25-12-2008, 22:51
a ja powiem tylko tyle. Pracowałem w tej agencji i jeśli chodzi o info i załatwianie akry jest bardzo dobre. Zawsze wszystko wiedziałem gdzie i co o której. A co do innych spraw to się nie będe wypowiadał, bo ile tam zarabiałem to zostawie dla siebie :-D ale powiem tak ja nie nazekałem :-D