Zobacz pełną wersję : Mac - podgląd NEF w folderach
spiritwood
08-09-2008, 20:41
Pracuję na dwóch systemach: Tiger i Leopard. W laptopie mam Leoparda, w stacjonarnym Tigera. Dotychczas nie zwróciłem na to uwagi, ale na Leopardzie nie mam podglądu NEFów z D700 w folderach. W Tigerze wszystko jest OK, tzn po otwarciu foldera widzę miniaturki. Oczywiście opcje podglądu (show icon preview) w obu systemach są włączone. Ubiegając pytania napiszę jeszcze: oba systemy widzą NEFy z D200, oba systemy mają zainstalowane identyczne oprogramowanie. Jakim cudem stary Tiger wszystko widzi, a nowy Leopard nie? Gdzieś tu musi być jakiś haczyk, którego bezskutecznie poszukuję od 3-4 dni... Dziś nawet odinstalowałem View NX oraz CNX2 i zainstalowałem jeszcze raz myśląc, że może owe programy mają jakiś wpływ na sposób widzenia NEFów przez MacOSa
Ktoś ma jakiś pomysł, gdzie jest pies pogrzebany?
spiritwood
17-09-2008, 11:42
Nareszcie!
Problem rozwiązał się sam (tzn za pomocą programistów z Apple ;))
Leopard widzi już NEFy z D700 oraz paru innych nowych puszek. Problem polegał na tym, że Leo ma nowy system obsługi RAWów / NEFów. Nie wyciąga z nich basic JPGów, tak jak to robi Tiger oraz Winda tylko pokazuje prawdziwego NEFa. Całość dobrze jest wyjaśniona na Nikonians w dziale o D700.
Miłego update'owania!
...Miłego update'owania!
Jeszcze nie :) Wciąż 10.4. Do momentu gdy jakiś soft nie wymusi na mnie przejścia na 10.5. Tak jak było zresztą z intelem. Chęć używania silverlighta przeważyła - a to już nie szło w ver.2 na PPC.
No jakoś nie widzę potrzeby 10.5.
Edit:
To taki mały OT z mojej strony :)
spiritwood
17-09-2008, 12:48
Ja też na Macu do pracy mam Tigera ;) Tylko w moim przypadku właśnie soft nie pozwolił mi przejść na Leo - Digidesign jest dosyć oporny we wdrażaniu nowości. Zresztą coś w tym jest, bo jak napisałem w pierwszym poście wszystko na Tigerku hula - włącznie z NEFami z D700 ;)
Leo dostałem w prezencie no i tak jakoś zainstalowałem na laptopie. Różnic wielkich nie ma poza jedną przydatną: podgląd dokumentu bez konieczności odpalania softu. To jest mile i wygodne jak chcesz szybo podejrzeć PDFa, NEFa, jakiś tekst czy też zapisaną stronę internetową. Szybko i czysto. Poza tą nowością - zmian nie odczuwam ;)
...Różnic wielkich nie ma poza jedną przydatną: podgląd dokumentu bez konieczności odpalania softu...
O tak - to jest przydatne.
Ale mam wrażenie, że leo jest bardziej mulasty. Co zresztą jest chyba naturalne. Nowe systemy są bardziej wymagające wobec maszyn. Chcą wciąż i wciąż więcej.
No u Ciebie to już w ogóle komp ma co robić z tymi ProToolsami - jak mniemam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.