Zobacz pełną wersję : Czy naprawdę trzymacie filmy w lodówce?
rmgdansk
06-09-2008, 21:16
Witajcie, dzisiaj kupiłem trochę velvii, trochę reali - i mam takie pytanie - czy wrzucić to do lodówy? Czy Wy tak serio robicie z tymi lodówami? Czy temperatura w takiej żywieniowej lodówce nie jest zbyt niska dla tych filmów? Jeśli nie, to czy fuji sensia lub kodak profoto 4oo BW Cn też się pisze na lodówę?
Jeden mam poza lodówką - ten w aparacie. Pozostałe wszystkie filmy trzymam w lodówce, i przed załadowaniem do aparatu, i przed wywołaniem a po wyjęciu z aparatu. Przed załadowaniem do aparatu lub oddaniem do wywołania pozwalam im przez 2 h dojść do normalnej temperatury poza lodówką :)
Jeden w aparacie, ze dwa - trzy wrzucam do torby jak wychodzę na zdjęcia, z 20 do naświetlenia i 30 do wywołania leży w lodówce, reszta zapasów - w zamrażarce.
Podziwiam. Musisz miec wielka lodówkę. U mnie nawet rolki by się nie upchnęło, wszystko zajęte piwkiem...
Cholera i pomyśleć że w 90% sklepów filmy prażą się na wystawkach i półkach przy tych upałach, choćby tak jak dziś.
A tfe!
rmgdansk
06-09-2008, 21:32
dzięki za odpowiedzi, czyli wrzucam. czy tą sensię 100 i kodak profoto 400 CN też wrzucić?
dzięki za odpowiedzi, czyli wrzucam. czy tą sensię 100 i kodak profoto 400 CN też wrzucić?
Pewnie że wrzucić.
rmgdansk
06-09-2008, 23:05
dzięki:)
Poprawcie, jeśli się mylę, ale trzymanie w lodówce dotyczy tylko slajdów, dla negatywów C-41 nie ma znaczenia. Także ta zamrażarka Axera budzi we mnie wątpliwości.
Swoją drogą, miałem kiedyś taką lodóweczkę do noszenia filmów (termosik) na ramię, taką jak dodają nieraz w promocji do piwa, tyle że dostałem ją od Nikona. Z ichnym logo zresztą :)
Poprawcie, jeśli się mylę, ale trzymanie w lodówce dotyczy tylko slajdów, dla negatywów C-41 nie ma znaczenia. Także ta zamrażarka Axera budzi we mnie wątpliwości.
Swoją drogą, miałem kiedyś taką lodóweczkę do noszenia filmów (termosik) na ramię, taką jak dodają nieraz w promocji do piwa, tyle że dostałem ją od Nikona. Z ichnym logo zresztą :)
Emulsja to żelatyna, czyli substancja organiczna. Dlatego sam sobie odpowiedz czemu filmy należy trzymać w chłodnym miejscu.
Z tymi skrajnie niskimi temperaturami, to bym nie przesadzał. Chyba, że ktoś błony przechowuje latami.
Motorniczy
07-09-2008, 01:56
Są diapozytywy i negatywy , które wymagają lodówki a są też materiały , które posiadają inną "wrażliwość" i przez to wymagają/nie wymagają nawet niższej temperatury a tak w ogóle to bez lodówki też jest OK . Lanie wody po to aby kupować lodówki:P
Są diapozytywy i negatywy , które wymagają lodówki a są też materiały , które posiadają inną "wrażliwość" i przez to wymagają/nie wymagają nawet niższej temperatury a tak w ogóle to bez lodówki też jest OK . Lanie wody po to aby kupować lodówki:P
Nie znam materiału małoobrazkowego który dłużej zachowa świeżość w temperaturze ~20 stopni niż w lodówce.
Ja pamiętam, że jedynie Kodak ProFoto 100, czyli negatyw kolorowy w specyfikacji na oficjalnej stronie Kodaka miał podane, iż można przechowywać go w temperaturze pokojowej.
jeżeli kupujesz jedeną rolkę zakładasz do aparatu robisz w ciągu tygodnia i oddajesz od razu do wywołania to faktycznie nie ma sensu lodówka. lecz myślę że podobnie jak ja większość kolegów kupuje negatywy hurtowo w sieci więc trzymanie negatywów w lodówce ma uzasadnienie! Szczególnie tych materiałów światłoczułych które są stworzone pod określone warunki oświetleniowe!
Motorniczy
07-09-2008, 23:31
Nie znam materiału małoobrazkowego który dłużej zachowa świeżość w temperaturze ~20 stopni niż w lodówce.
To musisz poznać ...
Nie znam materiału małoobrazkowego który dłużej zachowa świeżość w temperaturze ~20 stopni niż w lodówce.
axer, Ty to jednak zawsze musisz podkreślić wyższość tego swojego średniego formatu :)
akurat szerokość taśmy nie ma kompletnie znaczenia, nieprawdaż? czy może pod średni format są jakieś inne materiały, które nie wymagają lodówki?
axer, Ty to jednak zawsze musisz podkreślić wyższość tego swojego średniego formatu :)
akurat szerokość taśmy nie ma kompletnie znaczenia, nieprawdaż? czy może pod średni format są jakieś inne materiały, które nie wymagają lodówki?
Galu, ale ja teraz zostałem tylko z mikrofilmem :) Nic nie pisałem o średnim, napisałem, że wszystkie małoobrazkowe materiały światłoczułe lepiej czują się w lodówce niż na niej. I fakt, szerokość ani długość taśmy nie ma najmniejszego znaczenia - tyczy się to wszystkiego co jest na żelatynie :) Różnica może być przy płytkach szklanych (czy ktoś je jeszcze produkuje?) w LF.
To musisz poznać ...
Bardzo chętnie. Który to film lepiej czuje się w 20 niż w 2 stopniach C?
panowie wyluzujcie ;) po co się denerwowac?
chce ktoś trzymac w piekarniku niech trzyma...chce ktoś trzymac w lodówce niech trzyma...
arturpop
08-09-2008, 22:06
Właśnie trzymam w łapce opakowanie po Fomapan 100 i jest napisane, żeby trzymać w temp. 5-21C. Tri-X ma na stronie producenta zalecenie, żeby trzymać w temperaturze < 24C. HP5+ ma zalecane temperatury przechowywania 10-20C. Więc nie przesadzałbym z tą lodówką. :) Jeśli ktoś nie uskutecznia super profesjonalnych zastosowań, to nie sądzę, żeby zauważył różnicę.
Żeby nie było - moje leżą w lodówce, na honorowym miejscu obok kiełbasy ;)
Kodak w swych materiałach informacyjnych wyraźnie pisze, że długoterminowe przechowywanie powinno odbywać się w temp od -18 do -23 stopni. Podaje nawet czas po jakim materiały mogą być użyte bez obawy o kondensację wody. Zerknijcie na stronę nr 2 tutaj:
http://www.kodak.com/global/en/consumer/products/techInfo/e30/e30.pdf
bowie, wg tego ten long-term to ponad 12 miesięcy (tak się przynajmniej domyślam) więc nie przesadzajmy - bo zaraz ktoś doradzi ciekły CO2 :mrgreen:. Dodatkowo, rok można trzymać w +10*C więc lodówka to aż nadto. Ale fakt faktem - filmy tracą kontrast i czułość pod wpływem temperatury i IR więc chłodne, ciemne i SUCHE miejsce składowania jest jak najbardziej wskazane. Nie wiem czy "obok kiełbasy" spełnia wszystkie wymogi :twisted:
arturpop
09-09-2008, 12:31
Nie wiem czy "obok kiełbasy" spełnia wszystkie wymogi :twisted:
Jest zimno i szczelnie zapakowane - więc spełnia. :)
A my tu gadu-gadu, a Kodak wypuścił nowy film:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7796
a ja sobie jedną konikę przeterminowaną trzymam na balkonie, za taka blachą, która latem pewnie do 50 stopni się nagrzewała. zobaczymy jakie fotki wyjdą :)
p.s.
chyba nikt się tutaj nie denerwuje? mam wrażenie, że analogowcy są bardziej opanowani i znają się na żartach :D
Nikt się nie denerwuje, bo i nie ma powodu :p zresztą - chyba analog faktycznie trochę wpływa na podejście do niektórych spraw. A ten nowy filmik kodaka zapowiada się ciekawie, na razie wiadomo że pojechali PRowo po sentymentach z tą nazwą - EKTAR :mrgreen:, to brzmi prawie jak Graflex.
bowie, wg tego ten long-term to ponad 12 miesięcy (tak się przynajmniej domyślam) więc nie przesadzajmy - bo zaraz ktoś doradzi ciekły CO2 :mrgreen:. Dodatkowo, rok można trzymać w +10*C więc lodówka to aż nadto.
Zapodałem link, w którym wyraźnie jest napisane przez producenta, że jeśli ktoś zamierza przechowywać filmy długoterminowo, to wskazane jest zamrażanie. Tak więc jeśli ktoś zrobił zapas velvii 50 na kilka lat, to raczej trzyma je zamrożone. A jeśli ktoś z kaprysu chce przechowywać film przez miesiąc, lub przez 12 mies i 1 dzień,to także może śmiało zamrażać. Kolega czepia się szczegółów, by nie powiedzieć pierdół, nie wnosząc nic konstruktywnego do dyskusji.
Piotr_ek
09-09-2008, 17:26
Zapodałem link, w którym wyraźnie jest napisane przez producenta, że jeśli ktoś zamierza przechowywać filmy długoterminowo, to wskazane jest zamrażanie. Tak więc jeśli ktoś zrobił zapas velvii 50 na kilka lat, to raczej trzyma je zamrożone. A jeśli ktoś z kaprysu chce przechowywać film przez miesiąc, lub przez 12 mies i 1 dzień,to także może śmiało zamrażać. Kolega czepia się szczegółów, by nie powiedzieć pierdół, nie wnosząc nic konstruktywnego do dyskusji.
Weź pod uwagę drogę filmu jaka musi przebyć z "taśmy produkcyjnej" poprzez hurtownie, sklepy i dopiero indywidualnego klienta...
a najlepiej to zrób eksperyment kup film w makro i w specjalistycznym punkcie - będziesz miał odpowiedz - przy czym makro to hurtownia... raz sie dałem na to nabrać... dlatego też bronię zdania kolegi futrzaka :)
ranbir kapoor
09-09-2008, 17:35
mam pytanie odnosnie filmow
jak powinno sie je przechowywac wczasie wyjazdow
niedlugo mam nadzieje zawitam do afryki,jak w tamtejszych temperatorach trzymac filmy
czy trzymanie ich w plecaku przez miesiac moze wplynac negatywnie?
mam pytanie odnosnie filmow
jak powinno sie je przechowywac wczasie wyjazdow
niedlugo mam nadzieje zawitam do afryki,jak w tamtejszych temperatorach trzymac filmy
czy trzymanie ich w plecaku przez miesiac moze wplynac negatywnie?
Kup po prostu jak najświeższe filmy, przez miesiąc nie powinno stać się im nic strasznego, nawet w aftrykańskich temperaturach. Chroń je przede wszystkim przed wilgocią (kompensacja pary wodnej przy nagłych skokach temperatury) i będzie ok.
Jeszcze jedno - materiały z gatunku "profesjonalnych" mają krótszy termin ważności i są mniej odporne na ekstremalne warunki. Napisz jaki materiał chcesz zabrać - bw, kolorowy negatyw, slajd?
mariobigamista kwestia czy będziesz w jednym miejscu i codziennie jakieś wypady kilkudniowe - wtedy trzymasz wszystko w lodowce, zabierasz tyle, ile bedziesz potrzebowal (x 1.5 minimum :D), a jeśli codziennie gdzies indziej.. nie masz wyjścia, chroń tylko przed bezpośrednim słońcem, będzie ok :)
ranbir kapoor
09-09-2008, 20:03
prawie codziennie gdzie indziej
zreszta nawet jakbym byl dluzej w jednym miejscu to w hotelu i tak nie bede mial lodowki,taki miejsce :)
a co zabieram?
negatywy color b&w i skany
Z BW nie powinno być problemów, wołałem już Ilfordy FP4 i HP5+ po terminie i nie chowane w lodówce i nie zauważyłem spadku jakości, więc te mogę polecić. Z koloru - Fuji PRO 160 NPS - trochę wrażliwszy na złe warunki, ale jak weźmiesz świeże rolki to moim zdaniem spokojnie wytrzymają.
Cholera i pomyśleć że w 90% sklepów filmy prażą się na wystawkach i półkach przy tych upałach, choćby tak jak dziś.
A tfe!
Omijałbym takie sklepy! :mrgreen: Poza tym te które leżą na półkach, to zazwyczaj najzwyklejsze negatywy amatorskie (Kodak GOLD, Fuji Superia, itp). Są to materiały dla mniej wymagających, więc i one same mają mniejsze wymagania. Negatywy "amatorskie" są projektowane i robione pod innym kątem, mają być średnie i niewymagające, mają większą tolerancję na błędy naświetlanie, ale efekty są gorsze, a powtarzalność (na teoretycznie takim samym filmie) znacznie mniejszą niż materiały "profesjonalne".
Chodzi też o trzymanie faktycznej wartości ISO, bo ona nie jest stała w całym okresie trwałości filmu. Dla wymagającego fotografa ważne jest, żeby ISO 100, to było ISO 100, a nie ISO 80, albo 120, bo prawie robi różnicę. Dla pstrykacza nie ma to takiego znaczenia. Jeżeli chodzi o tanie filmy amatorskie to ich emulsja jest tak zrobiona (gdzieś czytałem na ten temat, ale mogę się mylić), że zaraz po zejściu z taśmy ich ISO jest nieco mniejsze od nominalnego, z czasem starzenia emulsji ISO wzrasta i poziom idealny powinno osiągnąć gdzieś w środku okresu przydatności, potem ISO znów spada. Po określonym przez producenta terminie ważności zakłada się , że ISO spadło poniżej zakresu tolerancji i film będzie kiepski. Oczywiście pomijam tu inne parametry emulsji na które ma również wpływ starzenie się materiału. W przypadku materiału bardziej profesjonalnych, wykonanie lepszej
emulsji jest trudniejsze (wymagane jest np. mniejsze ziarno, lepsza wierność kolorów i większa powtarzalność rezultatów na takich samych filmach z różnych partii), ważna jest też zgodność ISO na wyższym poziomie, dlatego zakłada się, że taki film musi mieć zaraz po zejściu z taśmy właściwą czułość ISO, a spadek tej czułości ma być minimalny z upływem czasu. Stad też nie widać ich w marketach na półkach i dlatego też mają krótsze terminy przydatności. Trzymanie filmów (każdych) w warunkach chłodniczych spowalnia starzenie się emulsji, podobnie jak spowalnia starzenie się innych produktów organicznych, tylko, że dla materiałów "amatorskich" ma to dużo mniejsze znaczenie (większa tolerancja) niż dla wymagających filmów "profi", dlatego często widać je na półkach w sklepach, ale dobre sklepy dla wymagających fotografów, zawsze mają lodówkę na "lepsze" filmy.
Podsumowując zależy od tego co oczekujemy od materiału światłoczułego. Można by dać takie porównanie: konserwa tyrolska nie wymaga lodówki, a też da się nią najeść, ale większość z nas woli świeżutką szyneczkę, choć można ją przechowywać krócej i jest to trudniejsze.
Ja swoje filmy przechowuję w szczelnym pudełku w lodówce. Na pewno im to nie zaszkodzi.
wojtek_em
10-09-2008, 13:58
film i browar schłodzony musi być
a tak na serio - jak fotografowałem na negatywach, to nieużywane w danym momencie filmy trzymałem w lodówce. Spowalnia to proces utleniania się i dzięki takiemu traktowaniu wydłuża się czas życia nienaświetlonej rolki.
W każdym szanującym się sklepie fotograficznym (nie mówię o marketach) tak robią z profesjonalnymi negatywami.
film i browar schłodzony musi być
a tak na serio - jak fotografowałem na negatywach, to nieużywane w danym momencie filmy trzymałem w lodówce. Spowalnia to proces utleniania się i dzięki takiemu traktowaniu wydłuża się czas życia nienaświetlonej rolki.
W każdym szanującym się sklepie fotograficznym (nie mówię o marketach) tak robią z profesjonalnymi negatywami.
Nie chodzi o utlenianie, a głównie o to, że emulsja zawiera żelatynę, którą w sprzyjających warunkach wezmą na ząb bakterie.
ja filmy trzymam w lodówce - przynajmniej wiem gdzie są ;)
właśnie zaciągnełem ;) Provię 100F z datą wywołania 12.2005, nie wiem jak była przechowywana, zanabyłem na Allegro. Radzicie jakoś przykręcić ISO w aparacie, czy robić normalnie na 100?
Chyba bym minimalnie przykręcił, tak z -1/3EV? Trudno powiedzieć.
właśnie zaciągnełem ;) Provię 100F z datą wywołania 12.2005, nie wiem jak była przechowywana, zanabyłem na Allegro. Radzicie jakoś przykręcić ISO w aparacie, czy robić normalnie na 100?
Moja ostatnia Velvia 100F (rok po terminie, u mnie w lodówce przez pół roku, wcześniej - cholera wie) wyszła niedoświetlona o dobre 0,5EV. Samo niedoświetlenie jeszcze bym przebolał, ale to co się z kolorami podziało to już masakra - wyszedł piękny, fioletowo-purpurowy zafarb. Od tego czasu nie kupuję przeterminowanych slajdów, nawet jeśli sprzedający zarzeka się, że je mroził.
Velvia 50, od początku mrożona (z moich zapasów), naświetlona i wywołana jakieś 18 miesięcy po terminie wyszła jak świeża.
lodzermensch
12-09-2008, 11:43
Witajcie, dzisiaj kupiłem trochę velvii, trochę reali - i mam takie pytanie - czy wrzucić to do lodówy? Czy Wy tak serio robicie z tymi lodówami? Czy temperatura w takiej żywieniowej lodówce nie jest zbyt niska dla tych filmów? Jeśli nie, to czy fuji sensia lub kodak profoto 4oo BW Cn też się pisze na lodówę?
Odp.: Tak.
Uwaga: filmy w lodówce trzymam dodatkowo w szczelnej torebce foliowej, żeby przy późniejszym ocieplaniu nie zawilgociły się.
co do kolorów, byłem świadomy, co kupuję (po 11 zł żal nie brać). chcę trochę poeksperymentować, np. cross :)
ok, czyli ustawiam ISO 80 i jade
...Negatywy "amatorskie" są projektowane i robione pod innym kątem, mają być średnie i niewymagające, mają większą tolerancję na błędy naświetlanie, ale efekty są gorsze, a powtarzalność (na teoretycznie takim samym filmie) znacznie mniejszą niż materiały "profesjonalne"...
Gwoli wyjaśnienia:
Oprócz tego co napisał kolega jacekmarysienka różnica w długości przechowywania filmów jest znaczna, ale na korzyść tych amatorskich.
Amatorskie filmy projektowane są dla długich czasów przechowywania (dłuższa data ważności).
Profesjonalne (czytaj: zawodowe) filmy są zaprojektowane dla krótkich czasów przechowywania (gdyż są zużywane w krótkim okresie czasu).
właśnie odebrałem Provię z datą luty 2010. półtora roku to krótki czas dla profesjonalisty?
właśnie odebrałem Provię z datą luty 2010. półtora roku to krótki czas dla profesjonalisty?
Kup świeżą Sensię i sprawdź jaki ma termin (obstawiam min. 2 - 2,5 roku) :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.