Zobacz pełną wersję : Uważaj, kto robi zdjęcia twoim dzieciom!
omoliposystem
03-09-2008, 10:13
Reagujmy, gdy obcy ludzie robią zdjęcia dzieciom. Bo w ten sposób mogą działać pedofile. W Zgorzelcu postanowili znaleźć sposób, aby zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom i w zarodku dusić pedofilskie zapędy.
Wszystkie największe place zabaw w mieście zostaną objęte monitoringiem - zapowiada Rafał Gronicz, burmistrz Zgorzelca. Pierwsze kamery przy placach zabaw samorząd zamierza zainstalować jeszcze w tym roku. Obraz z kamer zostanie przekazany do straży miejskiej. Można będzie zareagować szybko oraz zidentyfikować podejrzane osoby.
My tymczasem sprawdziliśmy, czy rodzice są świadomi niebezpieczeństwa. W Zgorzelcu na placach zabaw, gdzie codziennie jest mnóstwo maluchów, można pstrykać fotki do woli. Rodzice nie reagują na obcych. Tylko jedna matka poczuła się zaniepokojona. Była jedyna na sześciu placach zabaw, na których przeprowadziliśmy eksperyment. W słoneczny dzień z aparatem fotograficznym robiliśmy zdjęcia bawiącym się dzieciom. Nic. Zero reakcji dorosłych.
Przy ul. Orzeszkowej rodziców właściwie nie było. Plac zabaw jest duży, zabudowania dość daleko. Ale przy ul. Prusa, Emilii Plater, w parku Paderewskiego i przy ul. Kościuszki obcy mężczyzna cykający zdjęcia maluchom także nie zwrócił niczyjej uwagi. Tylko na niedawno przebudowanym placu zabaw przy ul. Konarskiego młoda kobieta podeszła do fotoreportera i zapytała: przepraszam, co pan robi? Nie życzę sobie, żeby moje dziecko było fotografowane. W rozmowie wyjaśniliśmy, że to zdjęcia do gazety. Młoda mama nie dała jednak za wygraną. Proszę się wylegitymować! Czy mogę zobaczyć jakiś dokument? - nalegała.
Brawo! Właśnie takiej reakcji oczekiwaliśmy. Ale w taki, prawidłowy sposób zareagowała tylko jedna z kilkudziesięciu matek, które były w pobliżu, gdy robiliśmy zdjęcia maluchom. Pedofil zawsze idzie tam, gdzie są dzieci - ostrzega Jakub Śpiewak z Fundacji Kidprotect, zajmującej się wyszukiwaniem w sieci i ściganiem pedofilów. Gdy jesteśmy z dzieckiem na placu zabaw, pilnujmy go - apeluje. Uczula rodziców, by nie pozwalali na robienie zdjęć przez obcych ludzi. Nie ma żadnego powodu, dla którego nieznajomy człowiek fotografuje nasze dzieci - tłumaczy szef fundacji.
Nie wyobrażam sobie, że ktoś fotografuje moje dziecko, a ja nie wiem, dlaczego - mówi Śpiewak. Niedawno była podobna historia w Sopocie. Facet robił zdjęcia, nie powiedział rodzicom, więc wezwali policję. To był strzał w dziesiątkę. Po sprawdzeniu jego komputera, okazało się, że miał na nim dziecięcą pornografię - dodaje. Czujność na placach zabaw to nie wszystko. Czasem rodzice sami ułatwiają pedofilom zadanie - alarmuje Jakub Śpiewak. W internecie są tysiące zdjęć małych dzieci - przestrzega. Ich opiekunowie - czasem zupełnie nieświadomi - publikują tam na przykład fotki z kąpieli maluchów. Pytam ich wtedy: czy macie świadomość, że przy takich zdjęciach masturbują się pedofile? Chcecie tego? - mówi ostro szef fundacji.
Kidprotect uświadamia, że to co dla nas jest niewinne i zabawne, może stać się pożywką dla zboczeńców. Na swojej stronie internetowej kidprotect.pl ma szereg porad, jak uchronić dziecko przed pedofilem. Zamieściłam zdjęcia córeczek bawiących się nad morzem w piasku, bo jestem z nich dumna - mówi Krystyna Kowalczyk z Jeleniej Góry. Ale po ostrzeżeniach usunę zdjęcia z bloga - zapowiada.
Czy Fundacja Kidprotect nie przesadza ostrzegając przed zamieszczaniem zdjęć własnych dzieci w internecie? Czekamy na opinie.
Janusz Pawul
(kab)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,12471,title,Uwazaj-kto-robi-zdjecia-twoim-dzieciom,wid,10320433,wiadomosc_prasa.html
W sumie to pogratulować "czujności obywatelskiej i postawy"...
A potem czekać na posty... "właśnie straciłem cały sprzęt, bo przechodziłem koło placu zabaw z aparatem i napadli mnie rodzice ze wsparciem osiedlowych kiboli..."
Nie dajmy się zwariować!
ale po co te same watki w różnych działach ??
http://www.nikon.org.pl/showthread.php?p=867343#post867343
omoliposystem
03-09-2008, 10:28
nie wiedzialem, gdzie bardziej pasuje
Za Artim - jak dla mnie to nagonka i tworzenia sztucznego niebezpieczeństwa... Kurna, takich gości powinno się traktować na równi z tymi zboczeńcami. Paranoj po prostu... "Bądź czujny - wróg czyha". Jak w latach '50...
Cóż, oby jak najmniej paranoików i szaleńców którzy w imię swego strachu będą czujnie śledzić kamerami każdy centymetr kuli ziemskiej. Myślę że zdrowy rozsądek jest kluczem do wszystkiego, a zwiększanie bezpieczeństwa kosztem abstrakcyjnej paranoi na miarę Orwella kwalifikuje się przynajmniej do wizyty w poradni psychologicznej. Nie ma łamania prawa w przypadku fotografowania dzieci w miejscu publicznym, nawet jeśli fotografuje pedofil.
Może trochę ostro pojechałem, ale jest wielka różnica między reagowaniem na potencjalne zagrożenia a ciągłym życiem w chorobliwym strachu i przeświadczeniu wielkiego zagrożenia.
Kolejna próba angażowania społeczeństwa w tematy zastępcze i tworzenie sztucznych zagrożeń z zachowaniami zakrawającymi na paranoję. Niedługo strach będzie wziąć własnego dzieciaka na kolana, czy nie daj boże uśmiechnąć się do dziecka na ulicy. Wejście dla dzieci na plażę - obowiązkowo w kombinezonach OP1
pomijając kwestie pedofilskie, mocno w tym przypadku naciągnięte, warto się chyba zapytać rodzica czy życzy sobie aby ktoś fotografował jego dziecko
(zgadzam się co do tego że takie akcje prasy itp budują
w ludziach strach, a starchliwymi łatwiej kontrolować)
A ja akurat mam dziecko i uważam, że monitoring na placach zabaw to świetna sprawa. Oczywiście pomijam kwestie dorabiania do tego ideologii strachu przed pedofilami robiącymi zdjęcia (ja pieprze - już niedługo strach będzie kręcić się z aparatem gdziekolwiek i to wcale nie względu na możliwość utraty sprzętu ale wolności...). Ja już się napatrzyłem na dzieci spadające z huśtawek, zgubione, czy pobite przez kolegów z piaskownicy - i to tylko dlatego, że mamusie stały i pieprzyły o wczorajszych zakupach w galerii handlowej, zamiast patrzeć na swoje dziecko. Do tego dochodzą kradzieże i nocne akty wandalizmu. Już się nasprzątałem pobitych butelek po piwie, wywróconych kubłów na śmieci i połamanych desek.
Jestem na tak.
Ale pedofilska histeria raczej mnie śmieszy.
przede wszystkim dziecko podlega ochronie wizerunku na zasadach ogólnych.
też jestem za monitoringiem na placach zabaw, a pedofile niech się modlą, żebym żadnego tam nie spotkał
Zapytanie rodzica o możliwość sfotografowanie dziecka jest dla mnie czymś tak oczywistym i naturalnym, że w ogóle nie ma sensu o to pytać.
Problem, to robienie nagonki przez tak bezmyślnych palantów. Zresztą sam ów artykuł jest rewelacyjny - pisany jakby zupełnie językiem "działaczy" z filmów Barei.
jacek.gold
03-09-2008, 12:48
Dużymi krokami zmierza Jakub Śpiewak z Fundacji Kidprotect do paranoi
Jak się nie ma pomysłu co w życiu robić to się szum podnosi niekoniecznie sensowny i potrzebny a potem będzie jak w stanach że można podawać do sądu za cokolwiek choćby za pierdnięcie bo się psychicznie na tym ucierpiało. Bzdura
Posiadacz 2 dzieci
Zapytanie rodzica o możliwość sfotografowanie dziecka jest dla mnie czymś tak oczywistym i naturalnym, że w ogóle nie ma sensu o to pytać.
Problem, to robienie nagonki przez tak bezmyślnych palantów. Zresztą sam ów artykuł jest rewelacyjny - pisany jakby zupełnie językiem "działaczy" z filmów Barei.
Dla mnie to też jest zrozumiałe, dlatego np. na ostatnich pokazach jak Hesja krzyknął do mnie, żeby zrobić fotę jemu z córcią, to nie przyszło mi do głowy, żeby je publikować. Jak tatuś zechce, to sam to zrobi. Trzeba znać granice.
Gruba przesada ten artykuł. Temat zastępczy, akcja zadyma itp. Pedofilii i tak się tym nie zwalczy, na necie są dziesiątki tysięcy zdjęć dzieci. Jakiś matoł chce się wybić w prasie. Potem jego fundacja powygrywa konkursy na publiczne i unijne pieniądze, a on będzie siedział w biurze i brał 6000 za koordynację projektu. Często tak się dzieje, znana sprawa. Kolejny cwaniaczek.
/złośliwość on
Czepiają się fotografów (klik (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70412)) - źle.
W słoneczny dzień z aparatem fotograficznym robiliśmy zdjęcia bawiącym się dzieciom. Nic. Zero reakcji dorosłych.
Nie czepiają się - też źle.
/złośliwość off
omoliposystem (http://www.nikon.org.pl/member.php?u=21441), facet zarejestrowałeś się na tym forum dzisiaj, walisz pierwszy post z grubej rury, chcesz załatwić jakąś swoją sprawę, mam już dzieci dorosłe, powiem że dochodzimy do absurdu, powstrzymam się, a chciałbym Tobie napisać dosadnie, ale moja wrodzona nadwrażliwość mi w tym przeszkadza :)
omoliposystem
03-09-2008, 15:28
omoliposystem (http://www.nikon.org.pl/member.php?u=21441), facet zarejestrowałeś się na tym forum dzisiaj, walisz pierwszy post z grubej rury, chcesz załatwić jakąś swoją sprawę, mam już dzieci dorosłe, powiem że dochodzimy do absurdu, powstrzymam się, a chciałbym Tobie napisać dosadnie, ale moja wrodzona nadwrażliwość mi w tym przeszkadza :)
hmm.. to ze nie pisze, nie znaczy, ze nie czytam. nadazyl sie ciekawy artykul, wiec postanowilem zapodac.
Nie czepiałbym się omoliposystema, bo sprawa nie jest błaha, bo jest problem. Na dworcu lub wojskowemu robisz foto jesteś szpionem, robisz foto facetowi pewnie jesteś homoniepewny itp. Ciekawe czy ktoś ma jakieś badania dotyczące jaki procent populacji dotyczy problem pedofilstwa, czy to czasem nie jest margines, zeby nie napisać marginesik. Czy w Polsce wogóle jest problem pedofilów, a może Pan Słowik, znalazł sobie sposób na życie, bedąc działaczem musi straszyć, by stowarzyszenie miało rację bytu
nie kapuje, na co pedofilowi zdjęcie dziecka bawiącego się w piaskownicy
nie kapuje, na co pedofilowi zdjęcie dziecka bawiącego się w piaskownicy
No przecie powiedział działacz Śpiewak, do walenia gru.....
wobec tego należałoby przebadać psychologicznie wszystkich fotografów pracujących przy foceniu dzieci w szkołach i przedszkolach
Nonsens. Z którym spotkałem się osobiście fotografując swoje własne dziecko bawiące się z innymi na placu zabaw. Nie chce mi się już szczegółów pisać, ale wyszło, że nie dość, że jestem pedofilem, to jeszcze interesują mnie wszelkie kazirodcze zabawy. Naczyta się jeden z drugim kretynizmów, sam nie umie myśleć, o wyciąganiu wniosków już nie mówiąc, a potem idiotyczne reakcje.
Ja od paru lat w zasadzie tylko swoje dzieci na placach zabaw fotografuję. Głównym problemem większości osiedlowych placów zabaw są pijaczki sikający pod krzaczkami i płotami, młodzież o wiadomym zasobie słów, kupy piesków, rozbite butelki, śmieci, zdewastowane huśtawki i karuzele.
Niestety społeczeństwo wpada ze skrajności w skrajność, ale szczerze to wolał bym, żeby moje córki też Cię wyzwały od pedofili niesłusznie, niż miały by wsiąść do samochodu jakiegoś faktycznie pedofila.
kronos28
04-09-2008, 17:03
Niestety społeczeństwo wpada ze skrajności w skrajność, ale szczerze to wolał bym, żeby moje córki też Cię wyzwały od pedofili niesłusznie, niż miały by wsiąść do samochodu jakiegoś faktycznie pedofila.
zastanów sie, bo takie nawet bezpodstawne oskarżenie potrafi zniszczyć człowieka, jego rodzinę, życie zawodowe itd. Media to szybko podchwytują a jak przychodzi co do czego to ukazuje się w gazecie "Przepraszamy..." na osttniej stronie małym drobnym druczkiem...
Przykład? Niedawno - jakaś gów..ra oskarżyła swojego nauczyciela o molestowanie (bodajże było to we Wrocławiu) - gość przesiedział w areszcie, rodzina miała niewesoło (oczywiście wrzask w TV i innych) i co się w końcu okazało to cwaniara to zrobiła, bo jej gość "buta" wstawił... Nie pomogły żadne artykuły ze gosc niewinny itd. - etykietka już przylepiona, pracy nie odzyskał i nie dostał nowej itd. To są właśnie skutki bezpodstawnych oskarżeń w tych "sprawach".
Niestety społeczeństwo wpada ze skrajności w skrajność, ale szczerze to wolał bym, żeby moje córki też Cię wyzwały od pedofili niesłusznie, niż miały by wsiąść do samochodu jakiegoś faktycznie pedofila.
Kolego, ten wątek jest o tym, że nie moźna spokojnie zrobić foto dziecka bez posądzenia go o pedofilstwo, a nie o przebrzydłych pedofilach którzy pragną zaprosić twoje córki do samochodu.
Niestety społeczeństwo wpada ze skrajności w skrajność, ale szczerze to wolał bym, żeby moje córki też Cię wyzwały od pedofili niesłusznie, niż miały by wsiąść do samochodu jakiegoś faktycznie pedofila.
Na tej zasadzie to wiesz, wolałbym Cię utłuc, niż miałbyś później utłuc moje dziecko. Nie jesteś mordercą? A to sorry, wpadnę 1 listopada..
Na tej zasadzie to wiesz, wolałbym Cię utłuc, niż miałbyś później utłuc moje dziecko. Nie jesteś mordercą? A to sorry, wpadnę 1 listopada..
:)
Moja odpowiedź została przeniesiona w jakimś dziwnym momenciei wywołała się nie miła dyskusja. Zgodnie z prawem czy nie zgodnie, ale moim dzieciom zdjęć byś nie zrobił. Nawet gdybym miał zapłacić 5 tys zł za pobicie (aparatu bym Ci nie rozbił). Kiedyś jak zaczynałem robić zdjęcia wrzuciłem kilka fot siostrzenic na bloga i nie mogłem zrozumieć czemu ich rodzice się do mnie cisnęli. Teraz rozumiem. Wiem, że każdy może mieć inne podejście, ale ja bym sobie nie życzył, żeby ktoś mi czy moim dzieciom robił zdjęcie. Jak ktoś ma odrobinę kultury i rozumu to zwyczajnie podszedł by i zapytał, czy może zrobić kilka zdjęć bawiącym się w piaskownicy dzieciom, przecież to nic nie boli.
Swoją drogą ostatnio na moście gdańskim w Warszawie pstykaliśmy fotki, pozowała moja dziewczyna i akurat jak robiłem zdjęcie to jakaś panna przejeżdżała rowerem i zaczęła się dopytywać czy mam pozwolenie na robienie zdjęć. Powiedziałem najzwyczajniej, że nie ona była głównym obiektem zdjęć i poprosiła o usunięcie. Zrobiłem to i było po sprawie. Rozumiałem ją i nie wiem po co robić aferę i na siłę bronić zdjęcia, którego i tak się nie opublikuje.
Na tej zasadzie to wiesz, wolałbym Cię utłuc, niż miałbyś później utłuc moje dziecko. Nie jesteś mordercą? A to sorry, wpadnę 1 listopada..
Ale ja nie powiedziałem, że chciałbym go wykorzystać seksualnie.... trochę mało logiczne porównanie.
Gdybyś obawiał się, że mogę utłuc Twoje dziecko to na pewno byś zareagował, zgłosił byś to na policję lub wynajął ochronę (no chyba, że masz w du... i ilość dziecie odchowanych nie musi się zgadzać z poczętymi).
I podobnie ja, gdybym podejrzewał, że ktoś ma dziwne plany względem moich dzieci to bym zareagował.
(..)ale szczerze to wolał bym, żeby moje córki też Cię wyzwały od pedofili niesłusznie, niż miały by wsiąść do samochodu jakiegoś faktycznie pedofila.
Ale ja nie powiedziałem, że chciałbym go wykorzystać seksualnie.... trochę mało logiczne porównanie.
Gdybyś obawiał się, że mogę utłuc Twoje dziecko to na pewno byś zareagował, zgłosił byś to na policję lub wynajął ochronę (no chyba, że masz w du... i ilość dziecie odchowanych nie musi się zgadzać z poczętymi).
Tak samo logiczne jak to, że obawiasz się, że robiący zdjęcie swojemu własnemu dziecku jest pedofilem. A jeśli się obawiasz, ze zbałamucę Twoje (a w mojej sytuacji było moje) dziecko, też wezwij policję.
Czemu wszyscy się bulwersują na zakazy fotografowania? A tu chcesz zakazać mi fotografowania. Swojego własnego dziecka. Zrozum - ja fotografowałem swoje własne dziecko.
I podobnie ja, gdybym podejrzewał, że ktoś ma dziwne plany względem moich dzieci to bym zareagował.
No właśnie, podejrzewałem, że kiedyś możesz utłuc moje dziecko...
Tak samo logiczne jak to, że obawiasz się, że robiący zdjęcie swojemu własnemu dziecku jest pedofilem. A jeśli się obawiasz, ze zbałamucę Twoje (a w mojej sytuacji było moje) dziecko, też wezwij policję.
Czemu wszyscy się bulwersują na zakazy fotografowania? A tu chcesz zakazać mi fotografowania. Swojego własnego dziecka. Zrozum - ja fotografowałem swoje własne dziecko.
Ale post, który ja czytałem dotyczył tego, że robiono zdjęcie czyjemuś dziecku a nie swojemu. Mój post został tutaj przeniesiony i wyrwany z kontekstu. Czytaj od początku do końca co piszę!
Swoim dzieciom rób ile chcesz, ale po co Ci moje? Co innego jak dzieci bawią się razem w piaskownicy, ale w takim przypadku przecież nie trudno poprosić Cię o zgodę innych rodziców. Z resztą wątpię, aby w takim przypadku ktoś miał coś przeciwko.
[QUOTE=pebees;870776]
No właśnie, podejrzewałem, że kiedyś możesz utłuc moje dziecko...
i nic nie zrobiłeś? Co z Ciebie za ojciec?
Swoim dzieciom rób ile chcesz, ale po co Ci moje?
A po co Ci zdjęcia faceta na ławce? A po co Ci zdjęcia jakiejś kobiety w kawiarni? A po co Ci zdjęcia dzieci na karuzeli?
Co innego jak dzieci bawią się razem w piaskownicy, ale w takim przypadku przecież nie trudno poprosić Cię o zgodę innych rodziców. Z resztą wątpię, aby w takim przypadku ktoś miał coś przeciwko.
Zresztą. W tym przypadku właśnie wszyscy mieli przeciwko.
i nic nie zrobiłeś? Co z Ciebie za ojciec?
Czytaj dokładnie..
Na tej zasadzie to wiesz, wolałbym Cię utłuc, niż miałbyś później utłuc moje dziecko. Nie jesteś mordercą? A to sorry, wpadnę 1 listopada..
A po co Ci zdjęcia faceta na ławce? A po co Ci zdjęcia jakiejś kobiety w kawiarni? A po co Ci zdjęcia dzieci na karuzeli?
Do niczego zupełnie mi nie jest potrzebne. Zwłaszcza jeśli nie mogę się nim pochwalić. Co innego jeśli kobieta w kawiarni to mama, facet na łąwce to dziadek, dziecko na karuzeli to siostra. Oczywiście co innego jeśli dana osoba nie ma nic przeciwko, żebym mógł zrobić takie zdjęcie. Nic na siłę i na przekór.
Zresztą. W tym przypadku właśnie wszyscy mieli przeciwko.
Powtarzam po raz któryś, że mój ost dotyczył zupełnie innej wypowiedzi, gdzie koleś sie dziwił, że dostał w dziób robiąc zdjęcia obcej córce, która była sama w piaskownicy.[/QUOTE]
Czytaj dokładnie..
no właśnie zaprzeczasz sam sobie. Najpierw napisałeś, że byś mnie utłukł, gdybyś podejrzewał a potem napiałeś, że podejrzewałeś a ja dalej żyję. Więc nie zmieniaj zdania jak kobieta.
jacek.gold
05-09-2008, 09:24
bijecie pianę panowie
i co gorsze nie wiem czy macie rację
bijecie pianę panowie
nie lubię jak ktoś pisze, że mnie ubije. Zwłaszcza jeśli robi to moderator, który powinien świecić przykładem.
i co gorsze nie wiem czy macie rację
Ja nigdy nie twierdziłem, że ją mam. Po prostu napisałem, że ja też nie chciałbym by ktoś robił zdjęcia moim dzieciom bez mojej (czy ich) zgody. Tyle. Nie zamierzam nikogo przekonywać do moich poglądów, ale mam prawo je wyrazić.
Tutaj nie chodzi o to, czy można czy nie robić zdjęć dzieciom. Tutaj chodzi o początki nagonki. Nie mam absolutnie nic przecwiko temu, by place zabaw dla dzieci były monitorowane. Sam, nim wykonałbym zdjęcie jakiegoś dziecka, podszedłbym i zapytał o pozwolenie (w tym miejscu współczuję oczywiście wszystkim miłośnikom streetfoto). Z artykułu tego wynika (dla postronnego czytającego), że każda osoba z aparatem znajdująca się w pobliżu placu zabaw, to pedofil. I nawet, jeśli focisz pobliski kościół, to i tak możesz zostać wzięty za zboczeńca - demagogia, narastająca fala absurdalnej paranoi.
Tak naprawdę wszakże każdy z Was chyba przyzna, że monitoring placu zabaw nie ma nic wspólnego z zapobieganiem fotografowania dzieci. By wykonać taką fotkę wystarczy tanie lustro z najtańszym 70-300 lub kompakt z ultrazoomem. Dla nas jest to zrozumiałe. Dla palanta z tego artykułu już nie. Dlatego uważam, że po prostu należałoby uświadomić tego osła, by najzwyczajnie w świecie nie mieszał fotografów z pedofilami.
Zgodnie z prawem czy nie zgodnie, ale moim dzieciom zdjęć byś nie zrobił. Nawet gdybym miał zapłacić 5 tys zł za pobicie (aparatu bym Ci nie rozbił). Kiedyś jak zaczynałem robić zdjęcia wrzuciłem kilka fot siostrzenic na bloga i nie mogłem zrozumieć czemu ich rodzice się do mnie cisnęli. Teraz rozumiem.Mam roczną córkę i nie mam nic przeciwko jej fotografowaniu. Jak się idzie na spacer, to co druga osoba do wózka zajrzy, bo ludziom się malutkie dzieci podobają. Jakby ktoś chciał sfocić, to proszę bardzo, nie mam nic przeciwko. Miałem już sytuację, kiedy jacyś turyści ze skośnymi oczami poprosili mnie, żebym dał się sfotografować z dzieckiem i bez problemu się zgodziłem. Gdyby ktoś w przyszłości zrobił mojej córce fotkę na placu zabaw, bez pytania mnie, to bym nie oponował. Co najwyżej bym poprosił, żeby mi ją później wysłał, warto mieć pamiątkę, może się czegoś nauczę.
Wiem, że nie wszyscy myślą jak ja, i dlatego uważam za przejaw kultury zapytanie się rodzica (może być po fakcie). Ja tego nie wymagam.
Ale na Boga nie rozumiem, dlaczego pobiłbyś mnie, gdybym zrobił fotkę Twoim dzieciom? Powiedz mi jak ojciec ojcu jakie to zagrożenie ze sobą niesie? Gdybym zrobił świetną fotę (zdarzało mi się focić na placu zabaw) i uparł się, że chcę ją zatrzymać, to jakich argumentów byś użył oprócz tego, że sobie tego nie życzysz?
Ale na Boga nie rozumiem, dlaczego pobiłbyś mnie, gdybym zrobił fotkę Twoim dzieciom? Powiedz mi jak ojciec ojcu jakie to zagrożenie ze sobą niesie?
Przecież robiąc zdjęcia dzieciom, jesteś pedofilem. A jeśli nie, to na pewno nim będziesz, lub masz skłonności. Logika Śpiewaka.
jacek.gold
05-09-2008, 10:04
ghs (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=8764) widzę głos rozsądku :) to dobrze bo to co tu piszą zakrawa na paranoję
Przecież robiąc zdjęcia dzieciom, jesteś pedofilem. A jeśli nie, to na pewno nim będziesz, lub masz skłonności. Logika Śpiewaka.
i co gorsze to na tą logike już się sporo towarzystwa tu załapało i podchwyciło śpiewkę
smutne to
Ale mnie poważnie interesuje opinia mks. Rozumiem, że mamy na placach zabaw mogą zgłupieć od takich artykułów, jednak jeśli widzę taką opinię na forum fotograficznym, to ciekaw jestem, co się za nią kryje.
Zacznijmy zatem od folderów reklamowych w supermarketach. Pełno tam zdjęć dzieci w bieliźnie, przy których z pewnością masturbują się pedofile.
mks
przestań, zyć w zagrożeniu, sam odchowałem trójkę dzieci, spróbuj porozmawiać z dziećmi jeśli są w miarę duże i będziesz pewien, że Cię własciwie zrozumią a jeśli nie bo są na to jeszcze za małe to bądź poprostu bardziej czujny, to Twój obowiązek. Pokaż żeś rodzic odpowiedzialny a nie cykor.
Czego Ci Bercik bardzo szczerze życzy
Zdumiała mnie jeszcze jedna rzecz. Janusz Pawul, autor tego tekstu, jest jednocześnie... fotoreporterem. Przyznam, że niewiele z tego rozumiem.
Czuję biznes do zrobienia. Kamizelka dla fotografa z napisami:
- nie jestem pedofilem
- nie jestem terrorystą planującym zamach bombowy
- nie jestem szpiegiem
- ... (miejsce na wpisanie tego czym tam jeszcze nie jestem)
- fotografuję bo lubię.
Świat durnieje do cna. Mogłoby być tak przyjemnie - no komu to przeszkadza?
jacek.gold
05-09-2008, 10:20
Zdumiała mnie jeszcze jedna rzecz. Janusz Pawul, autor tego tekstu, jest jednocześnie... fotoreporterem. Przyznam, że niewiele z tego rozumiem.
Widocznie nie jest jeszcze dobrym fotoreporterem i jakoś się musi wybić. Znalazł więc konika na którym chce pocwałować do sławy i pewnie mu się uda bo ma licznych sprzymierzeńców nawet tu
Widocznie nie jest jeszcze dobrym fotoreporterem i jakoś się musi wybić...
Otóż obawiam się, że jest gorzej. Tacy ludzie najczęściej wierzą w te bzdury, które powielają.
Zdumiała mnie jeszcze jedna rzecz. Janusz Pawul, autor tego tekstu, jest jednocześnie... fotoreporterem. Przyznam, że niewiele z tego rozumiem.
Wydaje się, że autor tego wątki Janusz Pawul, chyba napisał zaniepokojony tą sytuacją, czego dowodem jest jego ostatnie zdanie wyrażone w jego pierwszym poście, czyżbym żle zrozumiał ?
Proszę administrację forum poinformowanie policji oraz o zbanowanie użytkowników wystawiających te zdjęcia:
1. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70916 gołe nogi, do tego lejąca się woda, może się kojarzyć z dzieckiem pod przysznicem, czy coś...
2. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70917 co prawda dziecko jest ubrane, ale jakoś tak.. no nie wiem, może się komuś kojarzyć czy coś...
3. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70858 to już w ogóle jest przegięcie! Cóż to dziecko za pozycję przyjęło!
4. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70734 nie dość, że dziewczynka, to leży wśród traw, ech...
5. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70183 a to chyba fotografował porywacz, gdy nachylał sie, by podnieść dziecko...
Dalej nie będę szukał tych pedofilskich zdjęć na tym pedofilskim forum!
;-)
...Dalej nie będę szukał tych pedofilskich zdjęć na tym pedofilskim forum...
:mrgreen:
proszę administrację forum poinformowanie policji oraz o zbanowanie użytkowników wystawiających te zdjęcia:
1. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70916 gołe nogi, do tego lejąca się woda, może się kojarzyć z dzieckiem pod przysznicem, czy coś...
2. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70917 co prawda dziecko jest ubrane, ale jakoś tak.. No nie wiem, może się komuś kojarzyć czy coś...
3. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70858 to już w ogóle jest przegięcie! Cóż to dziecko za pozycję przyjęło!
4. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70734 nie dość, że dziewczynka, to leży wśród traw, ech...
5. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70183 a to chyba fotografował porywacz, gdy nachylał sie, by podnieść dziecko...
Dalej nie będę szukał tych pedofilskich zdjęć na tym pedofilskim forum!
;-)
to jest karygodne, proszę moderatora natychmiast zamknąć ten wątek
Ale na Boga nie rozumiem, dlaczego pobiłbyś mnie, gdybym zrobił fotkę Twoim dzieciom? Powiedz mi jak ojciec ojcu jakie to zagrożenie ze sobą niesie? Gdybym zrobił świetną fotę (zdarzało mi się focić na placu zabaw) i uparł się, że chcę ją zatrzymać, to jakich argumentów byś użył oprócz tego, że sobie tego nie życzysz?
Ale mieszamy tutaj dwie sprawy. Nie pobił bym Cię za zdjęcie, czy jego zrobienie, ale poprosił bym Cię o jego usunięcie. Jeżeli miałbyś odrobinę kultury to byś je usunął i nie trzeba by było się wyzywać i szarpać. Ja poprostu nie życzył bym sobie tego i chyba mam do tego prawo (może nie pisane, ale zawsze). Chcesz robić zdjęcia dzieciom to idź do agencji i wynajmij małego modela. Czy to takie trudne?
Miałem już sytuację, kiedy jacyś turyści ze skośnymi oczami poprosili mnie, żebym dał się sfotografować z dzieckiem i bez problemu się zgodziłem.
Właśnie o to mi chodzi. Wystarczy poprosić!
mks
przestań, zyć w zagrożeniu, sam odchowałem trójkę dzieci, spróbuj porozmawiać z dziećmi jeśli są w miarę duże i będziesz pewien, że Cię własciwie zrozumią a jeśli nie bo są na to jeszcze za małe to bądź poprostu bardziej czujny, to Twój obowiązek. Pokaż żeś rodzic odpowiedzialny a nie cykor.
Czego Ci Bercik bardzo szczerze życzy
Ja nie mam dzieci. Od początku moje wypowiedzi są teoretyczne a odnoszą się głównie do pewnej sytuacji, która miała miejsce wśród moich znajomych, ale o tym mówić nie zamierzam. Ja nie żyję w strachu, więc przeciwnie, nie bałbym się zrobić wszystkiego by uchronić moją rodzinę.
Zacznijmy zatem od folderów reklamowych w supermarketach. Pełno tam zdjęć dzieci w bieliźnie, przy których z pewnością masturbują się pedofile.
Tak, tylko pamiętajmy, że w takowych folderach są modele i nie jest w nich podane w jakiej pisakownicy i w jakich godzinach bawi się dane dziecko.
Ale mnie poważnie interesuje opinia mks. Rozumiem, że mamy na placach zabaw mogą zgłupieć od takich artykułów, jednak jeśli widzę taką opinię na forum fotograficznym, to ciekaw jestem, co się za nią kryje.
Ale o jaką opinię Ci chodzi? O to, ze uważam robienie zdjęć komuś kto sobie tego nie życzy za głupotę? Lub, że uważam, że ktoś robiący zdjęcia z za krzaka, kogo nie znam i nie mam pojęcia kim jest, wydaje mi się podejrzany? LUDZIE, czy na prawdę jest tak ciężko podejść i zapytać o zgodę oraz poinformować kim się jest? Ciśniecie się do mnie jakbym nie wiem co Wam zrobił a ja tylko staram się myśleć logicznie, choć widzę nikt nie zauważa wydźwięku tych wypowiedzi, tylko odbiera moje posty jako nagonkę na fotografów.
Przecież robiąc zdjęcia dzieciom, jesteś pedofilem. A jeśli nie, to na pewno nim będziesz, lub masz skłonności. Logika Śpiewaka.
Nie śpiewam, jeśli ten post tyczył się mnie. W ogóle ten post jest żenujący, ale to pokazuje poziom autora. Ja powtarzam po raz n-ty, że spytać o pozwolenie to nie poniżenie oraz ewentualne usunięcie zdjęcia, jeżeli ktoś sobie tego życzy. Trudno jest czytać ze zrozumieniem?
i co gorsze to na tą logike już się sporo towarzystwa tu załapało i podchwyciło śpiewkę
smutne to
Ja myślę, że ludziom bardziej przeszkadza to, że ktoś robi im zdjęcia bez ich wiedzy i zgody niż to, że może to być potencjalny pedofil.
mks,
nie masz dzieci to nie zawracaj dupy, swoimi mądrymi wypowiedziami przepełnionymi "troską"
Nie śpiewam, jeśli ten post tyczył się mnie. W ogóle ten post jest żenujący, ale to pokazuje poziom autora. Ja powtarzam po raz n-ty, że spytać o pozwolenie to nie poniżenie oraz ewentualne usunięcie zdjęcia, jeżeli ktoś sobie tego życzy. Trudno jest czytać ze zrozumieniem?
Śpiewak to nazwisko admina strony kidprotect. Tak trudno czytać ze zrozumieniem? Jeśli ten post jest żenujący, to coż można powiedzieć o tym:
Nawet gdybym miał zapłacić 5 tys zł za pobicie (aparatu bym Ci nie rozbił).
..co jawno sugeruje potencjalne użycie przemocy fizycznej wobec fotografa. W poźniejszym poście delikatnie sięz tego wycofałeś, ale jak to się mowi: pięniądze się znalazły, ale niesmak pozostał.
OK, mks, rozumiem, że gdybym Cię poprosił i nie budził jakichś negatywnych skojarzeń (np. bym się nie ślinił ;) ) to zgodziłbyś się? Takie podejście jestem w stanie zrozumieć, a negatywne reakcje na forum pewnie wynikają z Twojego niezwykle sztywnego stanowiska ("moim dzieciom zdjęć byś nie zrobił, nawet gdybym miał zapłacić 5 tys zł za pobicie"). Jeśli nie, to dlaczego? Z obawy o bezpieczeństwo Twoich dzieci? Jakie zagrożenia widzisz? Pytam, jako szczęśliwy tata :)
jacek.gold
05-09-2008, 11:04
mks,
nie masz dzieci to nie zawracaj dupy, swoimi mądrymi wypowiedziami przepełnionymi "troską"
właśnie
znam paru takich "teoretyków" którzy później zmienili zdanie gdy już ich potomstwo dopadło
a wcześniej to takie mieli ambitne plany i najmądrzejsze teorie wychowawczo-zachowawcze dla innych
życie chłoszcze takich podwójnie później
OK, mks, rozumiem, że gdybym Cię poprosił i nie budził jakichś negatywnych skojarzeń (np. bym się nie ślinił ;) ) to zgodziłbyś się? Takie podejście jestem w stanie zrozumieć, a negatywne reakcje na forum pewnie wynikają z Twojego niezwykle sztywnego stanowiska ("moim dzieciom zdjęć byś nie zrobił, nawet gdybym miał zapłacić 5 tys zł za pobicie"). Jeśli nie, to dlaczego? Z obawy o bezpieczeństwo Twoich dzieci? Jakie zagrożenia widzisz? Pytam, jako szczęśliwy tata :)
Gdybym faktycznie nie miał żadnych wątpliwości to nie mam najmniejszych przeszkód, o ile nie będziesz nigdzie ich publikował. a o twardym zdaniu możesz poczytac poniżej. Co do pobicia, to śmieszą mnie takie podejścia. O matko dostawłem w twarz idę na obdukcję, bandytyzm... Jeżeli ktoś Cię poprosił o wyjaśnienie i skasowanie a Ty wykazałeś się arogancją i chciałeś pokazać, że Ci wszystko wolno, to ktoś Ci uduwodnił, że się mylisz. "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie";)
właśnie
znam paru takich "teoretyków" którzy później zmienili zdanie gdy już ich potomstwo dopadło
a wcześniej to takie mieli ambitne plany i najmądrzejsze teorie wychowawczo-zachowawcze dla innych
życie chłoszcze takich podwójnie później
CO do suchych teoretyków. Do tematu zajrzałem, gdyż akurat podobna sprawa miała miejsce w moim najbliższym otoczeniu. Otóż dziecko moich znajomych zostało porwane dla okupu, nie chciałbyś wiedzieć co się wtedy przeżywa. Według mnie lepiej jesy chucać na zimne i za przeproszeniem "walić" artyzm fotografa niż ryzykować znalezieniem się w podobnej sytuacji jak oni. W domu porywaczy (dziecko znaleziono - dzięki Bogu) znajdowały się zdjęcia małej, domu, przedszkola... Gdyby ktoś zainteresował się wtedy fotografem, mogło by nie dojść do takiej sytuacji.
Stąd moje negatywne i twarde stanowisko w tej sprawie.
Jeżeli podejdziesz i spytasz czy możesz zrobić takie zdjęcie przynajmniej będę mógł sprawdzić Twoją tożsamość i będę miał świadomość, że nie masz złych planów (żaden porywacz, pedofil, złodziej by tego nie zrobił). I podkreślam po raz n-ty nie o pedofilię mi chodzi tylko ogólnie o robienie zdjęć bez zgody danej osoby.
..co jawno sugeruje potencjalne użycie przemocy fizycznej wobec fotografa. W poźniejszym poście delikatnie sięz tego wycofałeś, ale jak to się mowi: pięniądze się znalazły, ale niesmak pozostał.
Nie wycofałem się z tego ani delikatnie ani w żaden inny sposób. Jeśli prośba by nie poskutkowała to musiał bym odłożyć zakup samochodu na przyszły rok;)
A czy dla Ciebie to jest żenujące, czy nie.... hmmmm:)
Gdybym faktycznie nie miał żadnych wątpliwości to nie mam najmniejszych przeszkód, o ile nie będziesz nigdzie ich publikował. a o twardym zdaniu możesz poczytac poniżej. Co do pobicia, to śmieszą mnie takie podejścia. O matko dostawłem w twarz idę na obdukcję, bandytyzm... Jeżeli ktoś Cię poprosił o wyjaśnienie i skasowanie a Ty wykazałeś się arogancją i chciałeś pokazać, że Ci wszystko wolno, to ktoś Ci uduwodnił, że się mylisz. "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie";)
CO do suchych teoretyków. Do tematu zajrzałem, gdyż akurat podobna sprawa miała miejsce w moim najbliższym otoczeniu. Otóż dziecko moich znajomych zostało porwane dla okupu, nie chciałbyś wiedzieć co się wtedy przeżywa. Według mnie lepiej jesy chucać na zimne i za przeproszeniem "walić" artyzm fotografa niż ryzykować znalezieniem się w podobnej sytuacji jak oni. W domu porywaczy (dziecko znaleziono - dzięki Bogu) znajdowały się zdjęcia małej, domu, przedszkola... Gdyby ktoś zainteresował się wtedy fotografem, mogło by nie dojść do takiej sytuacji.
Stąd moje negatywne i twarde stanowisko w tej sprawie.
Jeżeli podejdziesz i spytasz czy możesz zrobić takie zdjęcie przynajmniej będę mógł sprawdzić Twoją tożsamość i będę miał świadomość, że nie masz złych planów (żaden porywacz, pedofil, złodziej by tego nie zrobił). I podkreślam po raz n-ty nie o pedofilię mi chodzi tylko ogólnie o robienie zdjęć bez zgody danej osoby.
Nie wycofałem się z tego ani delikatnie ani w żaden inny sposób. Jeśli prośba by nie poskutkowała to musiał bym odłożyć zakup samochodu na przyszły rok;)
A czy dla Ciebie to jest żenujące, czy nie.... hmmmm:)
Stary co ty płodzisz, ile masz lat ?
Stary co ty płodzisz, ile masz lat ?
skończyłem 13, a co?:)
motylanoga
05-09-2008, 11:38
Zamiast wpadać w paranoję zdrowiej jest pomyśleć. Ile to już dzieci widziałam, które np: na tornistrze miały brelok z imieniem. Co jest mega idiotycznym, bezmyślnym i niebezpiecznym postępowaniem ze strony rodziców (zwłaszcza tych widzących na każdym rogu pedofila z aparatem).
Stary co ty płodzisz
Za porwanie była odpowiedzialna ta sama grupa, która brała udział w głośnym medialnym porwaniu w Wyszkowie:
http://www.wprost.pl/ar/?O=4626&C=57/
Sprawa ta nie trafiła jednak do gazet, gdyż znajomy zajmuje bardzo wysoką pozycję w pewnej firmie i tego typu rozgłos by mu zaszkodził. Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale gratuluję, że nie masz w otoczeniu tego typu grup.
Już widzę instruktorów kravmagi, zacierających ręce na myśl o nowych kursach: techniki obezwładniania napastników atakujących przy użyciu wózka i smoczka.
Kurcze, nie wiedziałem że robiąc zdjęcie ładnej, wysmarowanej buzi narażam się na posądzenie o skłonności pedofilskie. Ja raczej obawiał bym się obcego człowieka robiącego zdjęcia dziecku rozebranemu na plaży.
Monitoring ok, ale żeby chronić dziecko przed pobiciem, "skrojeniem" albo przed nim samym, kiedy wdrapuje się tam gdzie konstruktorzy placu zabaw nie przewidzieli...
a to się łapie ? Tam z prawej w cieniu czai się koń.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img56.imageshack.us/img56/5061/56837111zn8.jpg)
Samek: "Świat durnieje do cna (...)"
A ja myśle że niektórzy Polacy i Amerykanie...
Mieszkam i pracuję w Belgii, w kraju małym, ale gdzie wielkim echem obiła się sprawa Marka Ditru i zeszłoroczne uprowadzenie i zabicie 16-latki. Wiele razy zdarzyło mi focić dzieci na placach zabaw, w parkach, na rynku w moim mieście, nawet w lecie na plaży w Ostendzie. Nigdy nikogo nie pytałem czy mogę, nigdy nikt nie skoczył do mnie. Raz tylko wręczono mi wizytówkę i poproszono o wysłanie zdjęć e-mailem.
Mam takie ciche wrażenie, że kiedyś nasza sympatyczna ojczyzna całkowicie zginie pod toną durnych przepisów, kontrolerów, a rutyną będzie kontrowanie choćby rowerzysty w pozycji "na glebie" - bo miał pompkę i mógł nie zawachać się jej użyć"...
ftd: wstydź się, przecież to zdjęcie niesie też treści zoofilistyczne. Ktoś może się niezdrowo podniecić...;-)
Mks - rozmumiem Twoje obawy - ale zauważ, że są one podyktowane tylko i wyłącznie traumą zwiazaną z wydarzeniem, o którym wspominałeś. Nie uważasz, że "Nasza klasa" jest portalem dającym o wiele więcej możliwości potencjalnym pedofilom, niż zwyczajne focenie?
Samek: "Świat durnieje do cna (...)"
A ja myśle że niektórzy Polacy i Amerykanie...
Mieszkam i pracuję w Belgii, w kraju małym, ale gdzie wielkim echem obiła się sprawa Marka Ditru i zeszłoroczne uprowadzenie i zabicie 16-latki. Wiele razy zdarzyło mi focić dzieci na placach zabaw, w parkach, na rynku w moim mieście, nawet w lecie na plaży w Ostendzie. Nigdy nikogo nie pytałem czy mogę, nigdy nikt nie skoczył do mnie. Raz tylko wręczono mi wizytówkę i poproszono o wysłanie zdjęć e-mailem.
Mam takie ciche wrażenie, że kiedyś nasza sympatyczna ojczyzna całkowicie zginie pod toną durnych przepisów, kontrolerów, a rutyną będzie kontrowanie choćby rowerzysty w pozycji "na glebie" - bo miał pompkę i mógł nie zawachać się jej użyć"...
ftd: wstydź się, przecież to zdjęcie niesie też treści zoofilistyczne. Ktoś może się niezdrowo podniecić...;-)
A mnie zawsze zastanawiało, dlaczego ludzie nie pozwalają fotografować ubranych dzieciaków na placu zabaw, a jak wyjadą z rodziną nad morze, to ich maluchy na golasa biegają po plaży..........
Przepraszam, nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi bo sporo tego się nazbierało ale też coś drapnę. I to nie bezpodstawnie - mam 2 letniego syna i ŻYGAĆ mi się chce od tej powszechnej propagandy strachu, coraz bardziej ogarniającej nas paranoi !!!
Niedługo będę naprawdę bał się wyciągnąć aparat na placu czy ulicy aby popstrykać zdjęcia swojemu synkowi - co robię bardzo często, również wtedy, gdy bawi się z innymi dziećmi. Bo może za chwile podjedzie patrol wezwany przez jakiegoś postronnego przechodnia, zostanę skuty jak ostatni bandyta. A w domu u mnie na komputerze znajdą setki zdjęć mojego bobasa, który lata po kąpieli z sisiorem na wierzchu i przytula się do taty - no wypisz wymaluj pedofil !!
W przedszkolach panuje powszechna paranoja strachu, poinstalowane kamery w każdym kącie - przedszkolanki są przerażone, nie myśląc nawet o przytuleniu dziecka bo wielu już rodziców rzucało oskarżenia o molestowanie...
Rozumiem obawy o własne dziecko bo sam je mam i zatłukłbym jakby ktoś zrobił mu krzywdę ale ludzie - bez przesady, gdzie tu są granice??
Uspawaliśmy sobie klatki , w których sami się zamykamy i coraz bardziej się one kurczą... mnie to przeraża...
kronos28
07-09-2008, 12:38
Ale o jaką opinię Ci chodzi? O to, ze uważam robienie zdjęć komuś kto sobie tego nie życzy za głupotę? Lub, że uważam, że ktoś robiący zdjęcia z za krzaka, kogo nie znam i nie mam pojęcia kim jest, wydaje mi się podejrzany? LUDZIE, czy na prawdę jest tak ciężko podejść i zapytać o zgodę oraz poinformować kim się jest? Ciśniecie się do mnie jakbym nie wiem co Wam zrobił a ja tylko staram się myśleć logicznie, choć widzę nikt nie zauważa wydźwięku tych wypowiedzi, tylko odbiera moje posty jako nagonkę na fotografów.
odbiegając lekko od tego całego pedofilskiego absurdu z przytoczonego artykułu, to głupimi nazywasz dosłownie całe pokolenia fotografów ulicznych, którzy swoje korzenie mają w pracy H.C. Bressona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Henri_Cartier-Bresson) (link jakbyś nie wiedział kto to) i wielu innych legend tego typu fotografii. Wątpię aby oni podchodzili do każdego i pytali się czy mogą zrobić zdjęcie (tak dla twojej informacji - wtedy aparatow cyfrowych nie było). Dlaczego? A no z prostego powodu - naturalność fotografowanej sytuacji wtedy leci na łeb na szyję - ludzie zaczynają się zachowywać sztucznie, pozować, uśmiechać na siłę itd. Zrób sobie prosty eksperyment - idź na rynek w swoim mieście i cyknij komuś jedną fotkę ale tak aby tego nie zauważył (zrobić to z szerokiego kąta to mistrzostwo świata ale możliwe) a następnie podejdź do tej osoby i zapytaj się czy możesz jej zrobić zdjęcie (pomijając fakt, że wtedy zostaniesz wnikliwie przesłuchany - od daty urodzenia po kończący to przesłuchanie atak agresji - to jest tak w 80% przypadków w dzisiejszych czasach - to jest właśnie dzieło takich artykułów jak ten powyżej; dzisiaj dzięki takim kfiatkom osoba z aparatem to dla wielu osób wróg nr 1). Jeżeli model się zgodzi to porównaj sobie oba zdjęcia - które lepsze i bardziej naturalne?
Tak samo jest często przy fotografowaniu dzieci - podchodząc i pytając mamusia momentalnie leci i zaczyna "reżyserować" - czesać synusia/córunie, ustawiać, poprawiać ubranie, trzepać go z piachu itd.
Promowanie jakiejś psychozy strachu (przed terroryzmem, pogodą, wojnami, pedofilami, kibolami, przestępcami itd.) zawsze mnie bawiło, bo właśnie o to tym ludziom chodzi - o wywołanie strachu. Taki jest ich cel. Media jeszcze to załapują, bo to świetna pożywka i "sensacyjka" jeszcze to podkręcając a to nabija kabze właściciela stacji.
Podałeś gdzieś tam przykład tego "porwania" (pomijając wiarygodność tego przykładu i historii bo brzmi to...) - zajrzyj sobie chociażby na "naszą klasę" - jest to bossska baza danych dla wszelkiego rodzaju porywaczy, gwałcicieli, pedofilii i innych dewiantów/przestępców. Dziwne, że ludzie widzą zagrożenie tam gdzie nie zawsze ono jest... (a raczej go nie ma bo w dzisiejszych czasach przestępca robi wszystko aby przed atakiem być niezauważonym - więc nie podejdzie do piaskownicy z "szerokim kontem" ). W dobie serwisów spod znaku web 2.0 wystarczy otworzyć fotkę.pl, n-k, grono czy inne badziewie aby mieć dostęp do SETEK TYSIĘCY zdjęc dzieci, fajnych laseczek, młodych chłopców a nawet ciał w trumnach podpartych dodatkowo danymi kontaktowymi, adresami email, GG, telefonami i zdjęciami posiadanych samochodów, domów, telewizorów itd. ( normalnie jak z "Samych swoich"). Po kiego się więc ruszać z domu jak ma się takie źródło informacji na wyciągnięcie ręki? Sprytny socjotechnik, wymieniając parę maili z ofiarą potrafi wyciągnąć z niej adres domowy, numer konta i inne poufne dane.
Tak niby "dbamy" o swoje bezpieczeństwo, myślimy, że anonimowość i prywatność to świętość gdy w międzyczasie sami udostępniamy o sobie taką ilość informacji, że głowa mała...
avallardi
16-09-2008, 14:34
A propos pedofilii i histerycznych reakcji tłumu (za TVN24):
"Uznali śmieciarza za pedofila i chcieli zabić
Jak daleko posunęła się w Europie psychoza każąca widzieć wszędzie pedofilów, pokazuje przypadek z Włoch, który omal nie zakończył się tragedią niewinnego człowieka.
Latem 2007 r. w Bolzano na północy Włoch żądny krwi tłum omal nie zlinczował śmieciarza, którego podejrzewał o pedofilię.
Podejrzenia wzięły się stąd, że robotnik - nigdy nie karany Albańczyk, mieszkający od dawna we Włoszech - żartował z jednym ze znanych sobie chłopców, którzy przyglądali się jak sprzątał odpadki.
I wtedy właśnie został otoczony przez tłum, w którym szczególnie agresywnie zachowywało się pięć osób. Przed linczem śmieciarza uratował policyjny patrol.
Teraz zapadła decyzja, że uczestnicy napaści na mężczyznę odpowiedzą przed sądem. Cała piątka odpowie za zadanie obrażeń i groźby pod adresem robotnika oraz stawianie oporu policjantom."
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.