Zobacz pełną wersję : Szkoły Fotografii w Warszawie?
Znajomy zostal przyjety do dwoch szkol jednoczesnie - do Warszawskiej Szkoly Filmowej Lindy i
Slesickiego oraz Akademii Fotografii na Marszałkowskiej, w pobliżu Placu
Zbawiciela.
Czy ktos sie orientuje ktora z tych dwoch szkol jest lepsza? Chodzi mi tu o kadre dydaktyczna, zaplecze sprzetowe, jakosc zajec i wszelkie inne aspekty.
Bede niezmiernie wdzieczny za opinie.
PZDR!
1 szkoła, to jak sama nazwa głosi szkoła filmowa.
Nie wiem, czy znajomy jest nastawiony tylko na fotografię, bo jeśli tak, to wybrałbym raczej AF.
O samej AF też czytałem dużo pozytywnych opinii, ale jak się potem okazało, wszystkie szkoły fotograficzne idą na podstawie jednego i tego samego planu zajęć.
Ja uczęszczam do Policealnego Studium Fototechnicznego na ul. Spokojnej i jak się okazało, w AF mają dokładnie te same przedmioty co my, a nawet kilku z nauczycieli mnie uczących uczyło też w AF.
Różnica jest taka, że w AF płaci się ok. 5 tyś. a u mnie nic.
Fakt, że AF jest ładniejsza, odnowiona i pewnie studio ma lepiej wyposażone, ale nie uważam, że jest to warte takiej ceny.
Natomiast jeśli miał bym wybierać, to wybrał bym Akademie Fotografii.
Floyd Rose
03-09-2008, 00:43
Cytat z innego forum:
"Nie wiem jak inne szkoły ale wiem na pewno że AF (Akademia fotografii) to nic innego jak oszuści i naciągacze jeżeli ktoś poważnie myśli o fotografii niech nie popełnia tego błędu i nie wpłaca na ich konto od razu 5000zł a jak już bardzo chcecie ich sprawdzić to im zapłaćcie połowę lub jedna trzecią bo gwarantuje ze szybko dacie sobie spokój z ta szkołą. Tak jak tu kolega napisał owszem przyciągają znanymi nazwiskami takimi jak Sikora czy Poręba ale prawda jest taka że Sikora pokazuje sie tam tylko raz lub dwa i to nie jako nauczyciel a człowiek który opowiada parę słów o sobie zreszta jak i poręba i wielu innych znakomitych nazwisk (to jak z takim dobrym błyszczącym wabikiem na ryby). Szkoła jest bardzo uboga w sprzęt praktycznie nie maja sprzetu a to co maja tzn. Profoto itp wynajmuja na sesje komercyjne a zwykly szary student niema co marzyc ze połozy na tym ręce, jedyne co dostanie to stare elfo które sie psuje i zacina. Rezerwacja studja jest okropna siedzi tam niejaki pan A ktory jest oprsykliwy i niemiły. Zdjecia na stronie AF wygladaja całkiem inaczej niż w rzeczywistości .W ciemni stare powiekszalniki jedynie na 35mm brak powiekszalnika na sredni formatu kuwety malutkie a jak ktoś chce dobrze wypłukac baryt to niema gdzie. Jednym słowem to lekcje prowadzone sa zazwyczaj z Panem S i Pania M ktorzy sa zafascynowani nie tyle fotografia co sztuka wspolczesna i beda pokazywac wam prace jak to Pan B malowal swoim moczem i krwia obrazki i wprowadzał je do rangi sztuki. Bardzo mało praktyki sama teoria na zajeciach reklamy bedziecie ogladać zeskanowane slajdy z gazet zero praktyki wykładowcy sie boja cokolowiek przekazać aby przypadkiem kogoś czegos nienauczyc myślę ze ksiązka do historii fotografii i parę albumów dadzą lepsze rezultaty niż szkoła AF."
Cytat z innego forum:
"Nie wiem jak inne szkoły ale wiem na pewno że AF (Akademia fotografii) to nic innego jak oszuści i naciągacze jeżeli ktoś poważnie myśli o fotografii niech nie popełnia tego błędu i nie wpłaca na ich konto od razu 5000zł a jak już bardzo chcecie ich sprawdzić to im zapłaćcie połowę lub jedna trzecią bo gwarantuje ze szybko dacie sobie spokój z ta szkołą. Tak jak tu kolega napisał owszem przyciągają znanymi nazwiskami takimi jak Sikora czy Poręba ale prawda jest taka że Sikora pokazuje sie tam tylko raz lub dwa i to nie jako nauczyciel a człowiek który opowiada parę słów o sobie zreszta jak i poręba i wielu innych znakomitych nazwisk (to jak z takim dobrym błyszczącym wabikiem na ryby). Szkoła jest bardzo uboga w sprzęt praktycznie nie maja sprzetu a to co maja tzn. Profoto itp wynajmuja na sesje komercyjne a zwykly szary student niema co marzyc ze połozy na tym ręce, jedyne co dostanie to stare elfo które sie psuje i zacina. Rezerwacja studja jest okropna siedzi tam niejaki pan A ktory jest oprsykliwy i niemiły. Zdjecia na stronie AF wygladaja całkiem inaczej niż w rzeczywistości .W ciemni stare powiekszalniki jedynie na 35mm brak powiekszalnika na sredni formatu kuwety malutkie a jak ktoś chce dobrze wypłukac baryt to niema gdzie. Jednym słowem to lekcje prowadzone sa zazwyczaj z Panem S i Pania M ktorzy sa zafascynowani nie tyle fotografia co sztuka wspolczesna i beda pokazywac wam prace jak to Pan B malowal swoim moczem i krwia obrazki i wprowadzał je do rangi sztuki. Bardzo mało praktyki sama teoria na zajeciach reklamy bedziecie ogladać zeskanowane slajdy z gazet zero praktyki wykładowcy sie boja cokolowiek przekazać aby przypadkiem kogoś czegos nienauczyc myślę ze ksiązka do historii fotografii i parę albumów dadzą lepsze rezultaty niż szkoła AF."
Ja ukończyłem podstawowy kurs fotografi w AF w Krakowie i nie mam powodów do narzekania. Zapisałem się dodatkowo na wydział fotografi na zajęcia zaoczne. Zresztą jak byłem w sobotę w AF w Krakowie to widziałem że listu chętnych pustkami nie świeciły.
Nie wiem skąd ta osoba wzięła że w studio są lampy elfo. W Krakowie na kursie pracowaliśmy na Multiblitz'ach. A w Warszawie jest lepszy sprzęt niż w Krakowie. Co do ciemni nie mogę się wypowiadać, gdyż ona mnie nie pociąga, i nie bawiłem się w niej na zajęciach.
Dla przykładu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yaqb.eu/photo/forum/013.jpg)
Kurka, dalej jestesmy w punkcie "0"... Ktos jeszcze moze ma cos do dodania?
Kurka, dalej jestesmy w punkcie "0"... Ktos jeszcze moze ma cos do dodania?
mnie czysta fotografia też interesuje jednak stwierdzilem ze sama fotografia to moze byc za malo i wybralem szkole o szerszym zakresie ksztalcenia a dopiero po niej zamierzam sie wiecej nauczyc by moc sie dostac na sztuke nowych medii w szkole japońskiej albo do łódzkiej filmówki na fotografię :P
jutro mam rozpoczęcie roku w http://www.grafika.edu.pl/
o tej szkole rozmawialem z paroma absolwentami... jeden powiedzial ze sie nic nie nauczyl wiecej niz umial... no ale facet mial ponad 30 lat a juz mial prace zalatwiona w jakims studiu filmowym i moze dlatego ... ktoz tam go wie - w kazdym razie kazda inna osoba opisala co bylo i naprawde chwalili sobie tą szkołę.
Jedna co mnie boli to zajecia z rysunku i malarstwa... niestety tego kompletnie nie umiem i dlatego cale wakacje poza praca siedzialem nad rysunkiem... duzo sie nauczylem jak na siebie i mysle ze jakies tam podstawy juz mi nie beda potrzebne...
od tego roku ponadto mozna bedzie robic licencjata bo szkola zmienia nazwe na Wyższą Szkołę Artystyczną a w przeciagu najblizszych trzech lat beda sie starac o mozliwosc wydawania doktoratu ;) ....ale czy papierek jest taki wazny ? czy to co czlowiek umie i potrafi przedstawic ?
i co najważniejsze dla mnie bo sam taki komputer bede kupowac za pol roku.... Wszystkie komputery na jakich pracują w Studium to są MACi ;)
Wyższa Szkoła Artystyczna prowadzić będzie kształcenie I stopnia na Wydziale Malarstwa ze specjalizacjami:
1. Malarstwo sztalugowe,
2. Malarstwo w scenografii
3. Malarstwo i grafika użytkowa oraz
4. Kostium i rekwizyt sceniczny.
Pracownie malarstwa w scenografii oraz malarskiego obiektu i rekwizytu scenicznego skierowane są dla słuchaczy i absolwentów technik scenograficznych – charakteryzacji, natomiast pracownia malarstwa w zakresie grafiki użytkowej dla słuchaczy i absolwentów projektowania grafiki.
Po ukończeniu uczelni absolwenci otrzymają tytuł licencjata. Program Wyższej Uczelni obejmuje 3, 5 letni okres nauki w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym (zaocznym). Program uczelni, zawiera szereg przedmiotów wymaganych zgodnie ze standardami kształcenia na uczelni artystycznej i jest zgodny z założeniami programowymi Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego. Dodatkowo, program uczelni został poszerzony o zajęcia ściśle związane z Państwa zawodem i profilem dotychczasowego kształcenia w Aktywnym Studium Plastycznym. Propozycja dalszego rozwoju artystycznego dotyczy zarówno absolwentów wydziału Charakteryzacji, jak i Projektowania Graficznego ASPTTF.
Wyjątkowo w tym roku chcielibyśmy zaproponować Państwu szczególne warunki przystąpienia do kształcenia w Wyższej Szkole Artystycznej. Pierwsza propozycja dotyczy skrócenia okresu kształcenia do dwóch lat. Niestety rozbudowany program Wyższej Uczelni nie pozwala, nawet przy założeniu skonsolidowania programów dwóch szkół na dalsze skrócenie czasu nauki do uzyskania tytułu licencjata.
Druga propozycja dotyczy kosztów kształcenia oraz opłat rekrutacyjnych. Jedynie w tym roku akademickim koszt miesięcznego czesnego przewidujemy na kwotę 700 zł, a opłaty rekrutacyjne 150 zł. W tym też tylko roku nie będzie pobierana od Państwa opłata wpisowego.
Kształcenie w nowej Uczelni rozpoczniemy od 1 października br., natomiast rozmowy kwalifikacyjne, egzaminy praktyczne oraz autoprezentacje odbywać się będą sukcesywnie od 13 września. W rok akademicki 2008/2009 rozpoczniemy kształcenie jedynie w trybie niestacjonarnym. Zajęcia, zgodnie ze wstępnymi założeniami programowymi będą odbywały się dwa razy w miesiącu, w piątki, soboty i niedziele. Jako że jesteśmy w trakcie ustalania planów zajęć projekt może ulec zmianie, uwzględniając jednak fakt zaangażowania w pracę zawodową.
Rekrutacja przebiegać będzie w zależności od osiągnięć uzyskanych w Aktywnym Studium Plastycznym.
1. Absolwentów ASPTTF, którzy otrzymali dyplom szkoły w celu przyjęcia obowiązywać będzie rozmowa kwalifikacyjna oraz autoprezentacja (przegląd prac rysunkowych i malarskich),
2. Absolwentów, którzy ukończyli ASPTTF bez dyplomu, zapraszamy na rozmowę kwalifikacyjną oraz egzamin kwalifikacyjny (rysunkowy).
Wszystkie zainteresowane osoby bardzo prosimy o przesłanie faksem lub drogą mailową podania do WSA (w załączeniu). Podania oraz wymagane dokumenty w lipcu można również składać w biurze Studium przy ulicy Noakowskiego 14 w każdy wtorek i środę w godzinach od 12.00 do 17.00.
Wydaje mi się że Jakubas'owi chodziło o szkoły fotograficzne, a nie plastyczno-malarskie.
teh_14m3
13-09-2008, 12:52
Ja w tamtym roku chodziłem do AF w wawie w systemie wieczorowym. Muszę z przykrością stwierdzić, że wiele z tego co jest napisane powyżej to prawda. Kadra wykładowców tak naprawdę po dwóch miesiącach skraca się do 4-5 osób. Sikora przyszedł na jedne zajęcia na których pokazał nam swój dorobek i tyle. Poręba był na dwóch. Nie mówię, że to nie było ciekawe, bo strasznie fajnie opowiadali. Ogólnie w tamtym roku postawili trochę za bardzo na sztukę współczesną od której się wszystkim chciało rzygać. W tym roku wiem, że z racji frekwencji naszej 10cio osobowej grupy tego systemu już nie ma i dobrze. Bo tak naprawdę nie mieliśmy na nic czasu.
Co do wyposażenia. Na zajęciach do dyspozycji jest Profoto ze wszystkimi garnkami oraz softami ALE jeśli chce się wynająć sobie studio "prywatnie" (nieodpłatnie) to wtedy zostają nam pancerne Elfo, których synchronizacja czasem graniczy z cudem. W ciemni już jest trochę lepiej, bo to że sprzęt jest już leciwy to nie przeszkadza w niczym. Również na szeroki obrazek.
Podsumowując, jest (a może już było) tam kilku ludzi którzy uwielbiają robić to co robią i chcą się na dodatek podzielić tym ze studentami. Ale są też ludzie którzy mają misję nawracania i na dodatek posiedli siłę przebicia na tyle rozwiniętą aby móc manipulować przy planie. Bo rzeczą niespotykaną jest żeby mieć zajęcia 3 razy w tygodniu z jednym gościem, słynnym panem S z postu wyżej, mimo że nikt go nie chce słuchać.
Acha, w tej szkole przyjmuje się, że tylko 1/10 ze studentów robi dyplom. Potwierdzam.
No to widzę, że AF nie różni się wcale tak bardzo od Spokojnej.
Oczywiście, może mają pewnie lepszy sprzęt, ale opłaty, jakich żądają (chyba ok. 5 tyś. zł.) to lekka przesada.
Spokojna jest za darmo i jest praktycznie to samo co tam (wynika to z tego, co napisał teh_14m3), więc wiem już, że po skończeniu spokojnej, nie pójdę na AF (a miałem taki zamiar), bo to bez sensu.
teh_14m3
13-09-2008, 13:26
mini ale powiedz mi po co po studium, którym zdobywasz wykształcenie, iść do studium w którym możesz zdobyć co najwyżej dyplom?! Oprócz wiedzy oczywiście :D
A tak jeszcze jeśli mógłbym coś dodać to ta szkoła uświadomiła mi wiele, a najważniejszym w tym wszystkim było to, że nie chce teraz poświęcać się dla bycia fotografem na cały etat. Może jak już się dorobię i będę miał dosyć zarabiania pieniędzy. Ale teraz one jednak mi są potrzebne,
a w tym zawodzie cholernie ciężko do tego pułapu dojść ;)
Spodziewałem się, że AF to zupełnie inny sposób nauczania.
Pokazywali kiedyś w jakimś programie, jak wygląda przykładowa lekcja i spodobało mi się.
Teraz widzę, że to jednak się niczym nie różni.
Co do twoich przemyśleń, to ja miałem podobne.
Prawdę mówiąc, w zeszłym roku nasłuchałem się tyle o fotografii, że straciłem nawet do niej zapał.
Rozmawiałem już z kilkoma osobami, które się tym zajmują "na poważnie" i prawie każdy powiedział "kiedyś to było hobby, robiłem to z zamiłowania i z chęcią, teraz, kiedy jest to moja praca, nie chce mi się wziąć aparatu do ręki".
Dlatego też nie sądzę, żeby fotografia stała się moim głównym źródłem dochodów.
...skoro TYLKO to ma byc fotografia to moze jednak ...
http://www.eaf.com.pl/
szkole ta skonczyla znajoma i naprawde czy skoncze czy nie skoncze tego WSA to i ja tam ide :] ....gdyby nie to ze musze spadac za 5 min giełde foto to bym troche napisal o tej szkole ... wiem jedno - z tego co z Nią pogadalem (a jest swiezo po niej) to naprawde - pozytyw dla nich :)
hm... właśnie tez zastanawiam się nad EAF... chętnie dowiem sioę więcej szczegółów.
MC
projacek
06-10-2008, 17:27
Nie będę zaśmiecał forum i tworzył nowego wątku. Pytam tak z ciekawości czy ktoś z forumowiczów jest zapisany na studia dzienne 1-letnie w Akademii Fotografii? Fajnie byłoby mieć jakiegoś "znajomego" forumowicza-nikoniarza hehe :)
Ja w sobote jade na zajecia do Warszawskiej Szkoły Fotografii WSF. Może ktoś jest? :)
phantomek
07-10-2008, 11:34
Cytat z innego forum:
"Nie wiem jak inne szkoły ale wiem na pewno że AF (Akademia fotografii) to nic innego jak oszuści i naciągacze jeżeli ktoś poważnie myśli o fotografii niech nie popełnia tego błędu i nie wpłaca na ich konto od razu 5000zł a jak już bardzo chcecie ich sprawdzić to im zapłaćcie połowę lub jedna trzecią bo gwarantuje ze szybko dacie sobie spokój z ta szkołą. Tak jak tu kolega napisał owszem przyciągają znanymi nazwiskami takimi jak Sikora czy Poręba ale prawda jest taka że Sikora pokazuje sie tam tylko raz lub dwa i to nie jako nauczyciel a człowiek który opowiada parę słów o sobie zreszta jak i poręba i wielu innych znakomitych nazwisk (to jak z takim dobrym błyszczącym wabikiem na ryby). Szkoła jest bardzo uboga w sprzęt praktycznie nie maja sprzetu a to co maja tzn. Profoto itp wynajmuja na sesje komercyjne a zwykly szary student niema co marzyc ze połozy na tym ręce, jedyne co dostanie to stare elfo które sie psuje i zacina. Rezerwacja studja jest okropna siedzi tam niejaki pan A ktory jest oprsykliwy i niemiły. Zdjecia na stronie AF wygladaja całkiem inaczej niż w rzeczywistości .W ciemni stare powiekszalniki jedynie na 35mm brak powiekszalnika na sredni formatu kuwety malutkie a jak ktoś chce dobrze wypłukac baryt to niema gdzie. Jednym słowem to lekcje prowadzone sa zazwyczaj z Panem S i Pania M ktorzy sa zafascynowani nie tyle fotografia co sztuka wspolczesna i beda pokazywac wam prace jak to Pan B malowal swoim moczem i krwia obrazki i wprowadzał je do rangi sztuki. Bardzo mało praktyki sama teoria na zajeciach reklamy bedziecie ogladać zeskanowane slajdy z gazet zero praktyki wykładowcy sie boja cokolowiek przekazać aby przypadkiem kogoś czegos nienauczyc myślę ze ksiązka do historii fotografii i parę albumów dadzą lepsze rezultaty niż szkoła AF."
Uczeszczalem do AF, po 3 miesiacach przestalem, i niestety ale zgadzam sie z tym powyzszym cytatem.
Własnie sie tego obawiam, ale podzielilem sobie na raty :D dużo rat :D
Najwyżej na jakieś szkiełko będzie ;)
matka997
07-10-2008, 12:08
Uczeszczalem do AF, po 3 miesiacach przestalem, i niestety ale zgadzam sie z tym powyzszym cytatem.
w WSF - dokladnie WSFoto (nie mylic z WSF filmowej Lindy) tez byli ludzie z przykrymi doswiadczeniami po AF, chodzilo glownie o to ze znakomitosci wymienione na stronie AF to sie nie pojawialy
:(
Dostałem plan, w ten weekend maja być zajęcia z Prażmowskim, Schmidt`em i Skawińskim, czyli teoretycznie nie jest źle.
Zobaczymy jak w praktyce, jestem daleki od hurraoptymizmu, ale tez daleko od pesymizmu, mam mieszane uczucia - narazie.
Matka, podaj mi namiary na kogos po przejsciach z WSF, znajomy zachwalał a poziom jego prac był naprawde bardzo wysoki... przeszukałem mase for, wszyscy wieszaja psy na tych szkołach. Konkretnie złego słowa o WSF nie uświadczyłem, głownie AF i troche o EAF.
matka997
07-10-2008, 21:14
WSF jest imho bardzo ok
pisałem o przykrosciach na AF, opowiadali o nich ludzie w WSF, którzy wyemigrowali z AF
jesli niejasno sie wyraziłem sorry
ale mam wrazenie ze czytasz zbyt szybko
:)
Floyd Rose
07-10-2008, 23:15
EAF tez ma znane nazwiska i w tym najwiekszy problem ?.
Chyba najlepsza opcja jest WS-Foto Mariana Schmidta , co prawda nie ma tam takich nazwisk jak w EAF czy AF ale wykladaja tam za to profesorowie ASP (Poznan) i Lodzka filmowka.
Dla mnie osobiscie Marian Schmidt jest najwiekszym autorytetem tej szkoly.
http://www.wprost.pl/ar/?O=68818&C=57
Matka, nie czytam za szybko, ja poprostu te wszystkie szkoły wrzucam do jednego worka i chyba w tym tkwi moj problem ;)
Mam nadzieje, ze skoncze ta szkole, bo poprostu chce sie czegos nauczyc a nie wydac kupe szmalu, zeby miec jakis tam papierek.
Rozmawialem z Schmidt`em na rozmowie, gość bardzo rzeczowy, pozytywne wrazenie :)
Floyd Rose: Skawiński i Prażmowski też chyba należą do autorytetów w tej szkole, dzieki za linka :) wiedzialem ze gosc jest mega, ale az tak? ;)
Nie będę zaśmiecał forum i tworzył nowego wątku. Pytam tak z ciekawości czy ktoś z forumowiczów jest zapisany na studia dzienne 1-letnie w Akademii Fotografii? Fajnie byłoby mieć jakiegoś "znajomego" forumowicza-nikoniarza hehe :)
ja jestem na dziennych... jak coś PW :-)
Marcin Stawiarz
11-10-2008, 11:00
Floyd Rose: Skawiński i Prażmowski też chyba należą do autorytetów w tej szkole, dzieki za linka :) wiedzialem ze gosc jest mega, ale az tak? ;)
Ja bym dorzucil jeszcze Wosia...
Co do Schmidta, to chyba najgenialniejszy fotograf jakiego poznalem. Potrafi zainspirowac. Niestety, ale mam wrazenie ze poza tym waskim swiatkiem fotograficznym jest totalnie niedoceniony, a juz kompletnie nieznany nawet dla ludzi, ktorzy od czasu do czasu wrzucą zdjecie na jakies plfoto czy obiektywnych...
matka997
11-10-2008, 23:37
no mnie doszły słuchu że Marcin jest żywym dowodem że to dobra szkoła
;)
:)
Marcin jest z mojego miasta i znam jego prace od 2-3 lat ;)
Shmidt faktycznie jest świetny, mialem z nim pierwszy wykład :) z Wosiem niestety jeszcze nie mialem doczynienia, ale wszyscy sie pytali "czy juz mieliscie zajecia z Wosiem?" ;)
Coś czuje, ze nowe szkiełka będą musiały poczekać ;-)
Po wrzuceniu w google wsfoto jako pierwszy link sponsorowany wychodzi akademia fotografii
O czym to mówi, co to świadczy, to już niech każdy pomyśli sam
:)
Akademia Fotografii z aktywnym skrótem WSFoto, w który jak się kliknie, przechodzi się na stronę akademii fotografii.
Takie czary mary.
Akademia Fotografii z aktywnym skrótem WSFoto, w który jak się kliknie, przechodzi się na stronę akademii fotografii.
Takie czary mary.
Przecież wyraźnie pisze pod słowem szukanym www.AkademiaFotografii.pl - Akademia Fotografii Warszawa Kraków Kursy Warsztaty Studia, więc co chcesz?
Przecież wyraźnie pisze pod słowem szukanym www.AkademiaFotografii.pl - Akademia Fotografii Warszawa Kraków Kursy Warsztaty Studia, więc co chcesz?
Wyraźnie to jest wtedy, kiedy Akademia Fotografii określa się jako Akademia Fotografii. Tak, wtedy jest wyraźnie.
A kiedy AF podpina się w googlarce jako wsfoto (skrót nazwa innej konkurencyjnej szkoły) i AF używa w wyświetlonym przez wyszukiwarkę wyniku wyszukiwania obok swojej nazwy także nazwy konkurencyjnej, której kliknięcie prowadzi do nie konkurencji a do AF, to jest to już niewyraźne, i w zasadzie mało eleganckie conajmniej.
Jeśli jeszcze niejasne, to na przykładzie. To tak jakbyś wpisał w googlarke forum nikon, wyszłoby ci w google pierwszy wynik sposnorowany: nazwa forum nikon nad adresem canon board (to jeden i ten sam wynik), klikasz nazwę forum nikon i jesteś na canon board. W sumie ładne to nie jest, zwłaszcza jak sie doda że chodzi o kasę.
Poza zwróceniem na to uwagi nic specjalnie nie chcę bo to nie mój biznes.
A zwrócić chce uwagę, bo się ludzie pytają, no to niech sobie popatrzą i pomyślą.
ja jestem na ASP na sztuce mediow - niby fotografia.
mam jej 2h w tygodniu, takiej praktycznej, poza tym profesor Foggler 2 h, ale to pogadanki.
a reszta... jutro bede odbijal blachy cynkowe na grafike warsztatowa... no powiesic sie mozna, juz mnie to zaczyna denerwowac powoli. na 1 roku jeszcze przynajmnije 2 h studia byly a teraz to sie zrobila grafika z tego.
nomen omen szkola tez na Spokojnej, na samym koncu
Po wrzuceniu w google wsfoto jako pierwszy link sponsorowany wychodzi akademia fotografii
O czym to mówi, co to świadczy, to już niech każdy pomyśli sam
:)
Odświeżam wątek, bo sprawa ma dalszy bieg.
Trochę to pechowe dla Akademii Fotografii, wziąwszy pod uwagę fakt, że strony w necie żyją nieraz długo.
Wklejam link
inna-szkola-podszywa-sie-pod-wsfoto/ (http://wsfoto.art.pl/uwaga-nielegalne-dzialania-szkoly-konkurencyjnej-inna-szkola-podszywa-sie-pod-wsfoto/)
melechesh
20-04-2011, 13:35
Uczył się ktoś w Warszawskiej Szkole Filmowej na wydziale fotografii? Interesuje mnie jak wygląda tam rozmowa kwalifikacyjna, i czego można się po tej szkole spodziewać.
szkoły fotografii to pomyłka.
za cholerę nie mogę zrozumieć czego tacy ludzie się spodziewają.
nikt nie nauczy cię myślenia, do tego trzeba dojść samemu. na papier nie licz, bo cóż on warty
a mial ktos moze kontakt z "ap edukacja" i ich fotograficznymi kierunkami ?? zdjecia na ich stonei nie wygladaja intersujaco - ale pozory czesto myla
dobra, może niewyraźnie napisałem:
SZKOŁY FOTOGRAFICZNE NIE MAJĄ SENSU
ale to twoje pieniądze i rób z nimi co chcesz.
pójdziesz do PAPu i powiesz, jestem magistrem fotografii po ap edukacja? to cię wyśmieją.
donkiszot
22-04-2011, 15:26
dobra, może niewyraźnie napisałem:
SZKOŁY FOTOGRAFICZNE NIE MAJĄ SENSU
ale to twoje pieniądze i rób z nimi co chcesz.
:lol: Buahahaha, to ja napiszę:
SZKOŁY FOTOGRAFICZNE MAJĄ SENS
i co?
pójdziesz do PAPu i powiesz, jestem magistrem fotografii po ap edukacja? to cię wyśmieją.
Rozumiem, że PAP i podobne to całość fotograficznego sensu wszechświata?!
marszull
22-04-2011, 16:37
dla niektorych fotografia to tylko reporterka,
chociaz znam paru fotoreporterow po szkolach fotograficznych,
ba znam paru ktorzy sa jednymi z najlepszych w Polsce, zdobyli pare waznych nagrod
i po tym zaczeli studiowac fotografie ;)
ps do szkoly fotograficznej czy kazdej innej artystycznej (asp, akademia muzyczna itd) nie idzie sie zeby poprawic rzemioslo (chociaz to oczywiscie tez) ale przede wszystkim zeby poszerzyc horyzonty, co zreszta wielu osobom na forum by sie przydalo
inna sprawa ze przy wyborze szkoly warto sie kogos poradzic, bo oprocz uznanych marek ktore sa na rynku od lat, powstalo mnostwo szkol nastwionych na zarabianie kasy, gdzie zajecia prowadza osoby ktore nie potrafia lub nie maja co przekazywac
to ja sie zapytam i poradze :) jaka jest dobra ??
teh_14m3
22-04-2011, 18:39
jaka jest dobra ??
w Polsce takich nie ma. Tylko Opawa, nigdzie indziej cię niczego nie nauczą ;) :twisted:
AP edukacja to normalna wieczorówka więc nie podniecałbym się ich ofertą za bardzo ;)
donkiszot
22-04-2011, 20:53
[...]AP edukacja to normalna wieczorówka więc nie podniecałbym się ich ofertą za bardzo ;)
To fakt, aczkolwiek sam tryb wieczorowy czy zaoczny w tym przypadku nie jest niczym złym. Poszerzanie horyzontów (jak to pięknie kolega wyżej nazwał) całkiem nieźle studiuje się konsultacyjnie. Pracujesz nad zdjęciami, konsultujesz, pracujesz, konsultujesz itd. Śmiem twierdzić nawet, że tryb dzienny jest stratą czasu.
marszull
22-04-2011, 21:45
Odnosnie konsultacji i Opawy to tam tez wlasnie w takim trybie ludzie studiuja
teh_14m3
22-04-2011, 22:00
To fakt, aczkolwiek sam tryb wieczorowy czy zaoczny w tym przypadku nie jest niczym złym. Poszerzanie horyzontów (jak to pięknie kolega wyżej nazwał) całkiem nieźle studiuje się konsultacyjnie. Pracujesz nad zdjęciami, konsultujesz, pracujesz, konsultujesz itd. Śmiem twierdzić nawet, że tryb dzienny jest stratą czasu.
akurat "studiowałem" fotografię wieczorowo i nikomu nie polecam. Po min 8h w robocie ostatnią rzeczą jaką się chce robić to "poszerzać horyzonty" :twisted: Miałoby to sens jakby cały dzień był wolny i możnaby go przeznaczyć na zdjęcia, ale to utopia ;)
Nazywając tą sieć szkół "zwykłą wieczorówką" bardziej mi chodziło o przekazanie, że jest to właśnie wylęgarnia dla ludzi którzy idą tam tylko po papier umożliwiający pracę w zawodzie. Ogólnie z tego co słyszałem to zajęcia mają charakter bardziej towarzyski niż edukacyjny ;)
marszull
22-04-2011, 22:26
Pomijajac jakosc ksztalcenia ;) to chyba najrozsadniejszym rozwiazaniem w tym wypadku sa studia zaoczne, opierajace sie na lykendowych spotkaniach
bo rzeczywiscie wieczorowo, majac w ciagu dnia inne zajecia, to tak srednio sie sprawdzi
donkiszot
22-04-2011, 22:43
[...]Po min 8h w robocie ostatnią rzeczą jaką się chce robić to "poszerzać horyzonty" [...]
Czyli nie polecasz jednocześnie chodzić do roboty :p
Uznajmy zatem, że optymalnie jest zaocznie ze zjazdami nie częściej niż co 2 tygodnie. Jest czas na prace zarobkową i na odrobienie pracy domowej. Z tego co wiem to i poznańska ASP i łódzka filmówka też mniej więcej tak działają (choć mogę się mylić -- szczególnie co do tej ostatniej).
teh_14m3
22-04-2011, 23:48
Czyli nie polecasz jednocześnie chodzić do roboty :p
Definitywnie ;) Moim zdaniem to w ogóle jeśli ktoś chce zarabiać robiąc zdjęcia powinien kompletnie zrezygnować z innych form zarobku, nawet jeśli przymiera głodem :twisted:
a mam takie zdanie ponieważ łatwo w innym przypadku zobaczyć, że w innych zawodach da się zrobić łatwiej i więcej :D
akurat "studiowałem" fotografię wieczorowo i nikomu nie polecam. Po min 8h w robocie ostatnią rzeczą jaką się chce robić to "poszerzać horyzonty" :twisted: Miałoby to sens jakby cały dzień był wolny i możnaby go przeznaczyć na zdjęcia, ale to utopia ;)
To zupełnie odwrotnie niż w Hameryce. Tam połowa studentów studiuje w dzień, a pracuje wieczorem, po nocach.;)
I dają radę.
teh_14m3
23-04-2011, 00:36
To zupełnie odwrotnie niż w Hameryce. Tam połowa studentów studiuje w dzień, a pracuje wieczorem, po nocach.;)
I dają radę.
niestety w polsce nie ma usanińskich zarobków i w nocy nie zarobisz tyle żeby się utrzymać (m.in mieszkanie, nie akademik) i na dodatek jeszcze żeby na sprzęt wystarczyło ;)
niestety w polsce nie ma usanińskich zarobków i w nocy nie zarobisz tyle żeby się utrzymać (m.in mieszkanie, nie akademik) i na dodatek jeszcze żeby na sprzęt wystarczyło ;)
Zależy do jakiej pracy na noc zatrudnią się studenci.;)
teh_14m3
23-04-2011, 01:07
Zależy do jakiej pracy na noc zatrudnią się studenci.;)
no fakt, tyle że do tego to trzeba mieć dodatkowe atuty niestety ;/
:twisted:
Najlepiej to miała taka Majka, rozjechali jej aparat, to kupili nowy.
.. jest to właśnie wylęgarnia dla ludzi którzy idą tam tylko po papier umożliwiający pracę w zawodzie..
Gdzieś jeszcze wymagają takiego papierka? Po co?
teh_14m3
24-04-2011, 20:23
Gdzieś jeszcze wymagają takiego papierka? Po co?
mnie nie pytaj, ja prosty człowiek po maturze jestem ;) napisałem tylko dlaczego ludzie korzystają ze szkół policealnych...
korzystają z braku znajomości rynku i głupoty.
a poszerzanie horyzontów? fajnie, ale po to się idzie na studia żeby zarabiać, a w tym konkretnym wypadku horyzonty poszerzone nie przekłądają się na wyższe zarobki. dlatego uważam że marnowanie 3 lat swojego życia na poszerzenie wątpliwych horyzontów, w celu bliżej nie określonym jest bez sensu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.