PDA

Zobacz pełną wersję : Czy sprzedawaliście RAW-y, w jakich okolicznościach?



fjerzy
02-09-2008, 09:04
Firma poprosiła mnie o wykonanie serii zdjęć. Proszą jednak, abym ich nie poddawał obróbce PS. Dzięki temu, jeśli zechcą wykorzystać zdjęcie, będą mieć większe pole manewru (kadr, kontrasty, korekty różnego rodzaju) i łatwiej osiągną oczekiwany rezultat, to jest dostosują zdjęcie do potrzeb.

I kurcze, jestem w kropce. Argumenty klienta rozumiem, finansowo na tym nie tracę, ale kto lubi "robić za cyngla" i nie panować do końca nad tym co oddaje ? Nie mam na taki układ specjalnej ochoty i jeśli nie dowiem się od Was że coś takiego może funkcjonować i gdzie są rozsądne granice, to chyba będę "usztywniał" swoje stanowisko w sprawie tego zadania.

prz3mo
02-09-2008, 09:10
Ja generalnie jestem przeciwnikiem oddawania surowych plikow raw, bo diabli wiedzą kto to później będzie "wywoływał" do jpg i jakie będą tego efekty... ALE skoro się uparli i Ci za to płacą to nie widzę problemu, kasuj i już :)

MsbS
02-09-2008, 09:47
Firma poprosiła mnie o wykonanie serii zdjęć. Proszą jednak, abym ich nie poddawał obróbce PS.

Ale proszą tylko o to (brak obróbki), czy konkretnie o RAW-y? Bo jak chcą JPGi bez obróbki, to możesz zrobić RAW+JPG i dać im tylko JPGi, albo wywołać w Capture NX z ustawieniami z puszki i dać im JPGa albo TIFFa. Będzie zero postprocessingu, jak chcieli.

A jeśli chcą RAWy - to chyba tylko kwestia ceny. W czasach kliszowych chyba też sprzedawało się negatywy, nie tylko odbitki? Tylko może trzeba mieć lepiej skonstruowaną umowę - żeby nie mogli przypisać sobie autorstwa.

Tak na szybko pomysł: może protokół przekazania? Że niejaki fjerzy przekazuje firmie x takie a takie pliki .NEF, o takich konkretnych skrótach (tutaj jakieś MD5 czy SHA-1 policzone z pliku).

fjerzy
02-09-2008, 10:07
Ale proszą tylko o to (brak obróbki), czy konkretnie o RAW-y? Bo jak chcą JPGi bez obróbki, to możesz zrobić RAW+JPG i dać im tylko JPGi, albo wywołać w Capture NX z ustawieniami z puszki i dać im JPGa albo TIFFa. Będzie zero postprocessingu, jak chcieli.

A jeśli chcą RAWy - to chyba tylko kwestia ceny. W czasach kliszowych chyba też sprzedawało się negatywy, nie tylko odbitki? Tylko może trzeba mieć lepiej skonstruowaną umowę - żeby nie mogli przypisać sobie autorstwa.

Tak na szybko pomysł: może protokół przekazania? Że niejaki fjerzy przekazuje firmie x takie a takie pliki .NEF, o takich konkretnych skrótach (tutaj jakieś MD5 czy SHA-1 policzone z pliku).

Dzięki za te sugestie, ale tu nie ma obaw. Wszystkie pozostałe warunki są identyczne jak bym oddawał obrobionego TIFFA. Dalej jestem autorem i dalej to są moje zdjęcia. Tyle, że nie panuję nad kadrem, poziomami, krzywymi itd. przy czym to nie za bardzo mnie przeraża, bo firma zacna i z cała pewnością nie grozi mi, że wysmażą sobie babola takiego, że ja nie dostanę już żadnego zlecenia bo taki smród pójdzie.

Zresztą, pomijając kwestie autorskie, łatwo mi przyjąć, że zawodowy grafik, "wyciśnie" z takiego zdjęcia więcej niż ja - miłośnik fotografii jedynie.

rabijki
02-09-2008, 10:28
tak
klient poprosil do wydawnictwa albumowego tify obrobione i rawy gdyby ktores zdjecie bylo potrzebne wieksze.
wszystko dokladnie omowilismy w umowie, zarowno fakt ze moja obrobka jest wyznacznikiem do ew szalenstw grafika z raw.
oczywiscie rawy pozostaly moja wlasnoscia a klient otrzymal czasowa licencje

olo

marszull
02-09-2008, 12:22
i z ta czasowa licencja to jest chyba bardzo rozsadne rozwiazanie