Zobacz pełną wersję : Doładowywanie
driftmen
31-08-2008, 09:19
Czy można doładowywać akumulator jeżeli nie jest do końca rozładowany czy bateria będzie miała "efekt pamięci" tak jak w tel. komórkowych. Jak to jest bo są rożne wersje. Chodzi o D50 i oryginalna baterie.
Z tego co ja pamiętam, to można, ale dopiero po kilku/kilkunastu krotnym formatowaniu.
Można. Akumulator ma skończoną ilość cykli ładowania, więc takie 'doładowanie' i tak traktowane jest jako jeden cykl. To tak w uproszczeniu :)
Z tego co ja pamiętam, to można, ale dopiero po kilku/kilkunastu krotnym formatowaniu.
Formowanie bateriom litowo-ionowym i litowo-polimerowym nie ma prawa pomoc, a moze zaszkodzic.
Ogniw li-jon nie wolno rozladowywac na sile do zera.
Po prostu nalezy je wykorzystywac w sposob naturalny. Ladowanie ich co chwila (doladowywanie) jest takze bez sensu i powoduje przedwczesne zuzycie ogniwa.
Ja nie mówię o formatowaniu za pomocą jakiś ładowarek, tylko naładowanie, wypstrykanie w body i kolejne ładowanie.
Zabobon z czasow Niklówek. Ludzie uczcie się fizyki lub choć poczytajcie jakies instrukcje, to naprawde nie boli !!!
Nie mowi sie formatowanie - mozna sobie dysk formatowac. Baterie sie jesli juz to formuje i robi to fabryka w procesie produkcji. W dawnych czasach byly ogniwa Ni-Cd i je mozna bylo Formowac przez opisaną tu metodę. Przy Ogniwach Li-Jo jest to bardzo szkodliwe, bo to ogniwo w przeciwienstwie do Ni-Cd powinno byc zawsze naladowane (Ni-Cd rozladowane)
Było wiele razy, wystarczy trochę się wysilić z opcją "szukaj".
Łopatologicznie - CodeBoy - ma pełną rację, aku nikonowskie uwielbia być naładowane.
Bez przesady częstotliwościowej /nie 100 pstryków i do ładowarki ;)/ nie tylko można, ale powinno sie je doładowywać.
Szarpanie do zera jest swoistym znęcaniem się /akurat w przypadku Li-Jo/.
Nie zostawiać w ładowarce na dłużej niż trzeba /mrugająca dioda dot. D80/, bo to i tak nic nie daje, ładowarka już i tak nie pracuje.
Po ładowaniu dać odpocząć /ja daję aku z jakąś godzinkę/, a nie do aparatu i pstryki.
Szarpanie do zera jest swoistym znęcaniem się /akurat w przypadku Li-Jo/.
Dodam tylko, że elektronika nie pozwala na pełne rozładowanie ogniw (nie zejdzie poniżej ustalonego napięcia), więc uszkodzić ją jest dosyć trudno.
Dodam tylko, że elektronika nie pozwala na pełne rozładowanie ogniw (nie zejdzie poniżej ustalonego napięcia), więc uszkodzić ją jest dosyć trudno.
Tak, ale znajac zaradnosc naszego Narodu to wezma kawalek drutu i zrobia spawarke ;) bo przeczytaja ze rozladowanie do "0" jest super hiper :)
Najgorsze ze takie zabobony sie przyjmuja w czlowieku i technika juz dawno na innych torach a on nadal swoje :)
Np w komputerach jest zasada (stara) ze HDD trzeba defragmentować bo poprawia szybkosc dysku i jest to prawda w FAT16 /32 ale w NTFS jest wrecz na odwrot :)
Megazordon
02-09-2008, 11:08
Dodam tylko, że elektronika nie pozwala na pełne rozładowanie ogniw (nie zejdzie poniżej ustalonego napięcia), więc uszkodzić ją jest dosyć trudno.
No właśnie. Konstruktorzy sprzętu myślą za nas, dzięki czemu rozładowana bateria egzystuje tylko w naszej świadomości i jest ucieleśniona jako migający prostokącik z sutkiem po lewej stronie.
Ja mam 2 aku jak jedno sie wyladuje na ladowarke potem do torby a drugi do body i tak na przemian a ze sporo pstrykam wiec aku sa cały czas w obrocie.
Z...ale dopiero po kilku/kilkunastu krotnym formatowaniu.
chyba formowaniu
pozdrawiam
Ja mam 2 aku jak jedno sie wyladuje na ladowarke potem do torby a drugi do body i tak na przemian a ze sporo pstrykam wiec aku sa cały czas w obrocie.
najleprze rozwiazanie- moge szczerze polecic -he he
Dwie baterie w gripie - ta, która się pierwsza wyładuje ląduje w ładowarce - i tak na zmianę. Chyba, że jadę na ważne zawody, wtedy oba doładowuję
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.