PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon + stary Hanimex TZ1 mala zagwozdka



Jester
26-08-2008, 13:04
Witam wszystkich
Kilkanaście dni temu udało mi się kupić na wyprzedaży garażowej w Anglii flesz marki Hanimex model TZ1 w bardzo promocyjnej cenie, tj. 2 funty :) Podpiąłem go - działa. Uradowany faktem że udało mi się uniknąć konieczności kupowania SB 600 zacząłem rozpracowywać ustawienia manualne lampy. No i tu jest mały problem ponieważ nieważne jak ją ustawię to aparat i tak jej nie widzi i wyzwalany jest co drugi błysk - pierwszą fotkę zrobię i jest super ładnie odbite w miarę zrównoważone światło. Kiedy natomiast chce zrobić drugie zdjęcie flesz nie odpala, nieważne czy odczekam kilka sekund czy nawet minutę. Kolejne trzecie zdjęcie jest z fleszem, czwarte bez i tak bez końca lecąc na nieparzystych mam błysk, pozostałe są bez lampy. Czy ktoś wie co mogę zrobić żeby odpalało lampę za każdym razem? Mój aparat do Nikon D40. Pozdrawiam!

Imacman
26-08-2008, 23:54
Może jest coś nie tak z napięciem na stopce lampy. Proponuję je zmierzyć, podobno stare lampy potrafią mieć napięcie kilkuset woltów. Pamiętaj, że Nikon „wytrzyma” do 250 V.

Władca Pixeli
27-08-2008, 04:49
http://www.botzilla.com/photo/strobeVolts.html
Nie ma tej lampy w spisie, ale inne tej marki mają bardzo wysokie napięcia na granicy wytrzymałości Nikona.
Dobra rada: nie podpinaj więcej tej lampy bo możesz stracić aparat.
Dokup do niej fotocelę albo do kosza :mrgreen:

Jester
27-08-2008, 19:21
No to patrze ze chyba nie unikne kupna Sabinki ... a jak moge zmierzyc napiecie na tej lampie? Mam podlaczyc miernik do tego malego wystajacego pina na dole i blysnac przyciskiem TEST ?

amirez
28-08-2008, 18:32
No to patrze ze chyba nie unikne kupna Sabinki ... a jak moge zmierzyc napiecie na tej lampie? Mam podlaczyc miernik do tego malego wystajacego pina na dole i blysnac przyciskiem TEST ?
-----------------
Można spróbować, chociaż wątpię aby to coś dało. Odpalenie lampki, a więc skok napięcia, tak krótko trwa, że miernik może nie zareagować.
Na forum już było wielokrotnie:
- podpinanie nieznanych /bez ujętych w specyfikacji Nikona/ lamp jest ryzykowne. Można spalić elektronikę aparatu i naprawa będzie kosztowna, lub baardzo kosztowna,
- należy przy takich lampkach korzystać z fotoceli i odpalać zdalnie. Wówczas mamy jednak jedynie błysk, bez żadnego sterowania. Lampa wali pełną mocą, chyba, że istnieje możliwość korekty światla w samej lampie,
- z postów, z którymi spotkałem się na forum wynika, iż użytkownicy, którzy zakupili jakieś wynalazki lampowo-błyskowe i tak w końcu przesiadali się na firmówki Nikona, czyli sabinki.
- w Twoim przypadku zakupioną lampę + fotocela można potraktować jako drugą lampę w zestawie, sterowaną błyskiem z aparatu, lub dozbierać kasę i kupić np. używaną SB 600 lub lepiej 800, w myśl zasady - światełka nigdy za wiele.
Będziesz miał zestaw 2 lampek, a to pozwala już na dość kreatywne fotki ;)
Takie jest moje skromne zdanie.
Mam SB 800 z forum.

Jester
03-09-2008, 10:57
Jeszcze takie małe pytanie odnosnie tematu - jak to jest mozliwe zeby lampa zasilana czterema paluszkami po 1,5 V kazdy byla w stanie wytwarzac napięcie na stopce rzędu 250 V ? Fizyka nigdy nie była moją mocną stroną ...

madburn
03-09-2008, 11:11
czary :)
a nie zastanawialo cie nigdy jak ladujesz telefon albo akumulator z aparatu w ladowarce - to podlaczasz to do gniazdka na 220V ?

transformator - w googlach w wikipedii ;)

Jester
03-09-2008, 12:47
no dobra ale transformator jest wbudowany w ladowarke i nie dziwi mnie ze z 220 V robi sie ich kilka lub kilkanascie ... Ale jakim cudem moze to dzialac w druga strone? jak z 6 V zrobic 220 i wiecej? cos z niczego ?

madburn
03-09-2008, 13:44
Egzamin wstępny na studia:
- Proszę powiedzieć, dlaczego obraca się silnik elektryczny? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego w takim razie żelazko się nie obraca - też jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No a kuchenka elektryczna - okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
- No dobrze, a żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ???!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja ją obracam, nie ona sama!
- No widzi pan, bo samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny na przykład potrzebuje do tego elektryczności.


to nie miejsce ku temu - ale wyobraz sobie ze transformator dziala w obu kierunkach - nie jest problemem napiecie tylko maksymalne obciazenie - wlasnie niby to tak wylgada ale jak potrzebujesz duzo niczego to z malo niczego tego nie wycisniesz - nie licz ze jak spales na fizyce to teraz dostaniesz to w pigulce - jesli cie to intersuje - da sie wszystko wyguglac

twoje problemy wynikaja z niedopasowania ukladu elektrycznego lampy z elektronika aparatu - najczesciej cyfrowe body podaje impuls kwadratowy a nie sygnal "do masy" - w przypadku hanimexow (mialem z innym cos podobnego ale blyskal tylko raz) widac problemem jest polaryzacja stykow - styki wyzwalania powinny byc rozwarte - stare body mechanicznie zwieraly i bylo git teraz podlaczasz do body ktore nie ma mechanizmu tylko elekotrnike - jest tam uklad dioda-fotorezystor (czyli fotokomorka) problem w tym ze ow fotorezystor zwiera styki lampy - po wyzwoleniu flasha cos tam sie odklada (napiecie) i nie da sie wyzwolic lampy do poki nie odepniesz kabla i nie podlaczysz znowu

z reguly stosuje sie kondensatory 1-10pF - z taka lampa dizadkiem beda wlasnie problemy - nawet fotocela (z cyfrowymi bebechami) lub wyzwalacz radiowy moga miec problemy