PDA

Zobacz pełną wersję : cenniki zawodowców i dorabiających na boku



fjerzy
25-08-2008, 18:38
Chcę zacząć wątek, gdzie nie będziemy wiele gadać, tylko każdy kto chce przedstawi swój cennik. Kwoty nie są najważniejsze, bo przy ustalaniu ceny ważne jest też "Kto robi". Ja zrobię odbitkę 30x40 za ca 150 pln, inny za 1500 i jest OK. O ślubach nie wspomnę. Najważniejsze są konstrukcje cenowe - ale jak ktoś poda kwoty, to tez dobrze. Jeszcze prośba, jak ktoś chce komentować, to w miarę możliwości proszę w oddzielnym wątku, chętnie poczytam, inni chyba też.

ja robię to tak (dorabiający na boku):
1. Dla plików cyfrowych jest podział na te "na wyłączność" i z nabyciem autorskich praw majątkowych (APM)
A) pliki jpg rozdzielczość 1024 x ... pikseli, do zastosowań multimedialnych kosztują odpowiednio: 40 i 100 pln
B) pliki tiff do zastosowań wydawniczych i dużych formatów druku odpowiednio: 100 i 200 pln.
2. Odbitki papierowe 30x45 130-150 pln. odbitki 20x30 40-50 pln.
3. Jeśli ktoś chce "dużo zdjęć" nie mam cennika (bo prawie nie robię), wychodząc od powyższego idziemy na jakiś rozsądny kompromis.

Sl@wcio
25-08-2008, 19:04
A że spytam nieśmiało.
Jeśli masz taki cennik, znaczy że zlecenia i też. Co za tym idzie i klientelę. Po co więc dywagacja na forum o cenniku?
W oddzielnym wątku nie da się komentować. Jeśli wykształci się (jeśli będzie taka potrzeba) konstrukcja cenowa to moderator przyklei wątek (jego esencję) w jakimś dziale i finito.

fjerzy
25-08-2008, 21:01
No to odpowiem "nieśmiało". Przed laty, w studenckich czasach, koledzy dorabiali pracując w Bratniaku, ja robiąc zdjecia na ślubach, komuniach, pogrzebach itp. Teraz mam inny zawód, a zdjęcia to moje hobby. Mam kontakty z firmami (zawodowe), mam pomysły na własne realizacje (proszę o pozwolenie wejścia i wykonania zdjęć na potrzeby niekomercyjne), z tego rodzą sie zapytania czy bym dla nich nie zrobił tego czy tamtego. Godzę się, licząc, że to pozwoli mi finansować to cudowne hobby. No to wymyśliłem sobie cennik. Nie mam kontaktu ze środowiskiem "płatnych pstrykaczy" to i nie mogę zapytać za co ile brać, żeby było rozsądnie względem otoczenia. To co jest, jest rozsądne dla mnie.

Jeśli na Forum widzę wątki Kolegów piszących, że dostali jakąś fuchę i nie wiedzą jak to skasować, no to pomyślałem sobie, że może warto wymienić się doświadczeniami, żeby ten "rozsądek" bardziej uogólnić z pożytkiem dla całej nikonowskiej społeczności. Tyle odpowiedzi, więcej bym tu pisać nie chciał, raczej chę czytać.

Jacek_Z
26-08-2008, 16:31
wątek do fotografii - tematy ogólne, nie do cafe.
ja nie mam cennika ani na sztuki, ani na formaty. Ceny są umowne. Dla mnie jest istotne m.in:
1. ile się napracuję przy zdjęciu - czas, aranżacja, skomplikowanie oświetlenia, użyty sprzęt (w mniejszym stopniu) itd
2. moje wydatki - rekwizyty, modelki, makijaż, telefony itd.
3. do czego te zdjęcia - jak szeroko będzie szła ta reklama. Pewien wpływ ma "zasobność" klienta. Czy to duża firma, która robiła u innych, ma wysokie wymagania i wie, że to kosztuje.

marszull
27-08-2008, 15:24
Ja mam bardzo podobnie jak Jacek,
wycena zdjec/ia zalezy od tego kiedy, ile czasu mi to zajmie, gdzie bedzie robione, dla kogo i do jakich mediow pojdzie,
plus jeszcze sprzedaje zdjecia przez agencje i tam juz oni ustalaja ceny w zaleznosci od formatu i nakladu, a fotograf dostaje 50% tego co zarobia (tak od 80 do 400zl w moim przypadku, ale nie sprzedalem jeszcze nic na okladke narazie :-)

sailor
27-08-2008, 17:20
dla kogo i do jakich mediow pojdzie,


a ja mam pytanei co za roznica dla kogo?? bo rozumeim pola eksploatacji .. ianczej wycenia sie billboard a inaczej okladke a jeszcez inaczej www
ale dla kogo? przeceiz nie ma znaczenia czy robisz zdjecia dla firmy krzak czy dla vouge'a ..cena powinna byc ta sama. no niby dlaczego inaczej? firmie krzak taniej zrobisz gorzej czy vouge'owi zrobisz tak samo dobrze tyle ze drozej bo to vouge?

fjerzy
27-08-2008, 18:11
a ja mam pytanei co za roznica dla kogo?? bo rozumeim pola eksploatacji .. ianczej wycenia sie billboard a inaczej okladke a jeszcez inaczej www
ale dla kogo? przeceiz nie ma znaczenia czy robisz zdjecia dla firmy krzak czy dla vouge'a ..cena powinna byc ta sama. no niby dlaczego inaczej? firmie krzak taniej zrobisz gorzej czy vouge'owi zrobisz tak samo dobrze tyle ze drozej bo to vouge?

Chciałbym grupować (w tym wątku) tu różne poglądy na temat stosowanych cenników, natomiast, "rozmywanie go" poprzez krytykę "dlaczego ktoś stosuje taki cennik, a nie inny" sprowadza temat na manowce. To o czym piszesz Sailor, to ważna sprawa i mam na ten temat też swoje zdanie, chętnie się nim podzielę, ale nie tutaj. Napisz proszę lepiej, jak Ty budujesz cenę?

Jacek_Z
27-08-2008, 20:16
...przeceiz nie ma znaczenia czy robisz zdjecia dla firmy krzak czy dla vouge'a ..cena powinna byc ta sama. no niby dlaczego inaczej? firmie krzak taniej zrobisz gorzej czy vouge'owi zrobisz tak samo dobrze tyle ze drozej bo to vouge?
powinna być, ale nie jest ta sama cena. Ja napisałem o zasobności klienta, jego wiedzy o cenach. Praktyka jest taka, że jak powiesz takiej firmie "warszawskie" ceny, to jest OK. Powiedz komuś niezorientowanemu - a po prostu nie będziesz miał klienta. Jeśli się ma pełen portfel zamówień i nazwisko, to można sobie pozwolić na rezygnację z takich klientów. Ale jeśli tam gdzie się mieszka/pracuje rynek jest kiepski to albo zrobisz taniej, albo wcale.

rabijki
27-08-2008, 21:02
sailor ma racje
jak klienta nie stac niech szuka tanszego fotografa
inaczej przypomina to zasade jak sie da to wydoje ile sie da
olo

marszull
28-08-2008, 08:32
o tym dla kogo chodzilo mi np. ze inna cena za zdjecia na okladke plyty podalem dla Pomatonu EMI, a inna jak sie zglosili do mnie goscie ktorzy plyte wydaja za wlasna kase i sami ja dystrybuuja
mam nadzieje ze jest to zrozumiale?

rabijki
28-08-2008, 08:39
no ale dla tych biednych (przepraszam) gosci to po prostu robisz przysluge wmawiajac sobie ze to dla sztuki, jak sie domyslam- sam kilka razy wmowilem sobie takie tlumaczenie:-)))

Jacek_Z
28-08-2008, 09:50
tak. Ale ten zespół nie zrobi sobie okładki za 2 tysiące, choćbyś na rzęsach stanął. Albo zarobisz kilkaset złotych, albo nic. Wybór należy do ciebie :-D. Przy czym i tak ten zespół znajdzie fotografa za te parę stów, nie bądźmy naiwni, że nie. Więc jeśli chcesz pisac o psuciu rynku - to albo zepsujesz go w tym przypadku ty, albo kto inny. I jest jeszcze wersja w dodatku taka, że zrobi to ktoś trzeci, początkujący, za friko, a raczej za to, że będzie się chwalił w portfolio, że ma w swoim dorobku okładki płyt. To wszystko nie jest takie proste. Ja poruszam się w takim zakresie: cena max - tyle ile dla Pomatonu :-D, do ceny min takiej, za jaka przy określonej pracochłonności tematu będzie mi się chciało robić.

marszull
28-08-2008, 11:50
jest jeszcze inny aspekt.
ten zespol moze za jakis czas wydawac w pomatonie ;-) i wtedy jest szansa ze zaproponuja ciebie jako fotografa (zdazylo mi sie)
albo na przyklad wydadza swoja kolekcje cichow cz tam czegos i beda potrzebowali zdjec (juz za normalna kase) tez mi sie zdazylo
ale juz moze nie offtopujmy

rabijki
28-08-2008, 20:42
jasne ze tak, wszystko ok, nie podoba mi sie tylko ze jak ja nie zepsuje to inni zepsuja wiec wszystko w porzadku. to najprostrze usprawiedliwienie wszystkiego. w sumie jak ja nie dam dupy zeby dostac lepsza prace to ktos inny da wiec w czym problem??? mozna by tak w nieskonczonosc....
olo

Jacek_Z
28-08-2008, 22:18
..nie podoba mi sie tylko ze jak ja nie zepsuje to inni zepsuja wiec wszystko w porzadku.
nie jest w porządku, że rynek jest psuty. Ale nie mam zamiaru bankrutować w imię ideałów. Nie wiem jaka jest sytuacja w innych miastach, ale u nas fotografów od groma (a ilu w szarej strefie!) bo istniał tu Foton ze szkołą przyzakładową, liceum z klasą fotograficzną plus jeszcze jedna szkoła z fotografią. Czyli tak ze 100 osób co roku przybywa. Na szczęście większość nie podejmuje pracy w zawodzie. Za to podejmują ją na szaro dorabiający studenci, pasjonaci itd.

rabijki
29-08-2008, 09:24
no wlasnie jacku ta szara strefa. pol biedy gdy cos potrafi i bierze za to kase. gorzej gdy potrafi tylko kupic aparat i dlatego ze go ma chce zarabiac kase:-)

pozdrowienia
olo

sailor
29-08-2008, 10:29
tak. Ale ten zespół nie zrobi sobie okładki za 2 tysiące, choćbyś na rzęsach stanął. Albo zarobisz kilkaset złotych, albo nic. Wybór należy do ciebie :-D. Przy czym i tak ten zespół znajdzie fotografa za te parę stów, nie bądźmy naiwni, że nie. Więc jeśli chcesz pisac o psuciu rynku - to albo zepsujesz go w tym przypadku ty, albo kto inny. I jest jeszcze wersja w dodatku taka, że zrobi to ktoś trzeci, początkujący, za friko, a raczej za to, że będzie się chwalił w portfolio, że ma w swoim dorobku okładki płyt.

niech w takim razie zrobi to ktos trzeci i sie chwali ... jelsi zespolu nie stac na normalne stawki to trudno.
u mnie o znizce jaka sie pojawia dla klienta decyduje atrakcyjnosc projektu. jesli jest to super sprawa i swietna sesja i sam sie przy tym realizuje to moze byc troche taniej. ale naprawde troche. a jesli jest to chaltura typu kalendarz na szafke dla mechanika to mm to w powazaniu .. klient placi ja robie klient dostaje efekt koncowy.


nie jest w porządku, że rynek jest psuty. Ale nie mam zamiaru bankrutować w imię ideałów.
rozumiem JAcku ze aby nie bankrutowac w imie idealow robisz coraz taniej by konkurowac z szara strefa?
imho nie tedy droga. bo niedlugo bedziesz robil za free. ale kazdy jest kowalem swojego kawalka zelaza :)
ja sobei obiecalem ze jak przestane zarabiac na foto rozsadna kase to po prostu zmienie zawod/wroce do starego

Marian K
30-08-2008, 20:34
Witajcie.
Życie lub tzw. rynek (prawdziwie wolny) jest najlepszym regulatorem .
Próba ingerencji w jego specyfikę kończy się często boleśnie dla obu stron.

Usługobiorcy -
Bo zazwyczaj kończy się to - złym stosunkiem ceny do jakości .

Usługodawcy-
Bo przez chwilę cieszy się z kasy - a potem się budzi z ręką w naczyniu nocnym.
Brak potrzeby rozwoju ( ilu ma to w naturze)
Uśpienie z braku konkurencji - monopol kiedyś się kończy.
Pozdrawiam

Ps
Tekst napisany na podstawie własnego doświadczenia.