PDA

Zobacz pełną wersję : Moje pierwsze ślubne...



Majek
22-08-2008, 00:00
W ubiegłą sobotę odbył się ślub mojego kolegi. Postanowiłem skorzystać z okazji i za jego, tfu, wróć... za ich przyzwoleniem postanowiłem zmierzyć się z tematem reportażu ślubnego. Z czystej ciekawości, żeby mieć chociaż ogólne pojęcie, jak to wygląda i z czym to się je. Żeby była pełna jasność, byłem tam gościem z aparatem. Więc podszedłem całkowicie bezstresowo, na zasadzie "co się uda, to będzie". Bez jakiegoś usilnego napinania się i dumania.

A jakie są tego skutki? Ano widać poniżej... Ktoś kiedyś pisał, że ISO 800 w D80 jest używalne. Hmm... No może i jest, ale chyba nie przeze mnie... Po prostu szumy rozłożyły mnie na łopatki, a walka z nimi wymęczyła niemiłosiernie. Udało mi się je trochę zredukować, ale nie wiem, czy nie za bardzo. Przydałaby sie również troszke mocniejsza lampa. 600-tka momentami nie dawała rady. Ale to szczegóły techniczne. Jak będę się miał brać za profesjonalną fotografię ślubną, to się zaopatrze w odpowiedniejszy sprzęt. Gorzej tylko z umiejętnościami. Dlatego raczej nie będę się brał za profesjonalną fotografię ślubną. ;-) A przynajmniej długo mnie nikt jeszcze nie namówi, żebym zrobił cos takiego komuś za pieniądze. :-)

Mimo wszystko chciałbym dowiedzieć się, co skasztaniłem według Was. Oprócz tego, co sam zauważam, rzecz jasna, ale wiadomo, do końca obiektywny nigdy nie będę. Weźcie jedynie poprawkę na to, że będąc tam w zasadzie na przylepkę, starałem się nie wchodzić z buciorami w robtę wynajętemu fotografowi i kamerzyście. Dlatego do niektórych kadrów po prostu nie miałem dostępu, innych nie chciałem robić, żeby nie błyskać fleszem przed kamerą, jeszcze innym razem kadr wyszedł pod jakimś dziwnym kątem, bo robiłem przez ramię fotografa itd...
Myślicie, że mogę pokazać tego rodzaju zdjęcia Młodym (w sumie jest ich troche więcej, wybrałem te moim zdaniem najlepsze)? Czy od razu mam ściemniać, że kliszy zapomniałem włożyć do aparatu? ;-)
W nadchodzący weekend mam ślub kolejnych znajomych i chciałbym powtórzyć akcję. Wiedzy nigdy dość, a w sumie doświadczenie całkiem fajne. Jestem zatem otwarty na wszelkie rady i sugestie...

Zapraszam do oglądania i proszę o cenzurkę.

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/01.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/02.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/03.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/04.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/05.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/06.jpg)

7. Bracia - Starszy Młody i młodszy Starszy.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/07.jpg)

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/08.jpg)

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/09.jpg)

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/10.jpg)

I dwa bonusy:

11.
Ona: "A pomyl się tylko, to norrmalnie..."
On: "Kurde, jak to szło, jak to szło... A! Już wiem!!!"
On: - I ślubuję Ci miłość... ;-)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/11.jpg)

12. "Weź idź mi z tym aparatem, bo #%$!&$ &%#$!@&..." :mrgreen:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bartech.radom.pl/zdjecia/nbc/12.jpg)

A teraz można się wyżywać. ;-)

EDIT:
Ze względu na to, że mam drobne problemy z hostingiem zdjęć, każda fotka jest linkiem prowadzącym do siebie samej w alternatywnej lokalizacji. Więc, jeśli fotka się nie wyświetli, to trzeba kliknąć na tą taką ikonkę braku zdjęcia i się ono otworzy z innego miejsca...

swiatlo
22-08-2008, 01:37
Mam nadzieję że masz lepsze niż te tutaj. Jeżeli jednak te są najlepsze z całego ślubu, to chyba masz kłopot. Ja gdybym bym klientem to połowy zdjęć które tutaj dałeś bym po prostu nie przyjął. Dokładnie - 4, 7, 10, 11 i 12. Wyraz twarzy i oczu są nieakceptowalne.
Zdjęcia które wymieniłem są automatycznie do kosza. Przynajmniej ja je tak klasyfikuję.

Ale trzeba focić. Ja sam tak robię. Zanim się odważę poprosić o jakiekolwiek pieniądze za jakiekolwiek zdjęcia, więcej - zanim się podejmę odpowiedzialności bycia podstawowym fotografem, nawet za darmo, to muszę zrobić jeszcze co najmniej z dziesięć imprez za darmo dla nauki na zadawalającym poziomie technicznym.
Ale D80 się nie nadaje. D200 się nie nadaje. Trzeba mieć naprawdę dobre body z bezszumowym ISO 800 i naprawdę świetne i jasne szkło, aby na taką imprezę się porwać....
No i trzeba mieć lepsze ujęcia niż te które dałeś..

Archibald
22-08-2008, 08:03
...Ale D80 się nie nadaje. D200 się nie nadaje. Trzeba mieć naprawdę dobre body z bezszumowym ISO 800 i naprawdę świetne i jasne szkło, aby na taką imprezę się porwać...
Przez prawie rok z D80 biegałem po weselach i jakoś dało radę ;-) Oczywiście, że z D300 jest łatwiej i milej, ale pamiętasz jak odnośnie moich ślubniaków prezentowanych na Forum napisałeś, że jest co prawda bez wodotrysków, ale za to bardzo dobra jakość?.. ;-) A to D80 był z T17-50 i SB800 ;-)

Pozdrawiam :-)

stock
22-08-2008, 08:18
Jakże nudne robi się gadanie, że ten się nie nadaje, tamten się nie nadaje i jeszcze inny też się nie nadaje. To co się nadaje? D300, D700 tylko? Bez przesady.. Cała masa ludzi zapewne robi śluby D80 i D200 i wszystko jest O.K. No, ale jak się zajmiemy analizowaniem zdjęć na 200-300% powiększeniu, to wtedy można się wszystkiego czepić. A młodzi i tak będą je mieli na papierze w formacie mniejszym niż A4... :)
Ja uważam, że jak dobrze zrobiona robota i staranne kadry, to szumiąca pucha schodzi na dalszy plan.

Archibald
22-08-2008, 08:34
...dobrze zrobiona robota i staranne kadry, to szumiąca pucha schodzi na dalszy plan.

Nic dodać nic ująć :-)

sleepless
22-08-2008, 08:37
zupełnie offtopicowo, pan młody ma minę jak by szedl do celi śmierci ;)

Majek
22-08-2008, 11:08
Dzięki, Panowie, za zainteresowanie. Chciałbym jednak, żebyście powiedzieli coś więcej na temat moich wypocin. Pucha jak jest, taka jest, wyżej nerek nie podskoczę.


Mam nadzieję że masz lepsze niż te tutaj. Jeżeli jednak te są najlepsze z całego ślubu, to chyba masz kłopot. Ja gdybym bym klientem to połowy zdjęć które tutaj dałeś bym po prostu nie przyjął. Dokładnie - 4, 7, 10, 11 i 12. Wyraz twarzy i oczu są nieakceptowalne.
Zdjęcia które wymieniłem są automatycznie do kosza. Przynajmniej ja je tak klasyfikuję.

Ale trzeba focić. Ja sam tak robię. Zanim się odważę poprosić o jakiekolwiek pieniądze za jakiekolwiek zdjęcia, więcej - zanim się podejmę odpowiedzialności bycia podstawowym fotografem, nawet za darmo, to muszę zrobić jeszcze co najmniej z dziesięć imprez za darmo dla nauki na zadawalającym poziomie technicznym.
Ale D80 się nie nadaje. D200 się nie nadaje. Trzeba mieć naprawdę dobre body z bezszumowym ISO 800 i naprawdę świetne i jasne szkło, aby na taką imprezę się porwać....
No i trzeba mieć lepsze ujęcia niż te które dałeś..
Mam wrażenie, że albo niedokładnie przeczytałeś mój wstęp, albo ja wyraziłem się niedostatecznie jasno.
Powtórzę więc, że na fotografi ślubnej nie zarabiałem, nie zarabiam i nie mam zamiaru zarabiać. Kłopotu żadnego nie mam, ponieważ nawet nie muszę pokazywać tych zdjęć Młodym. Wziąłem aparat na ślub tylko i wyłącznie po to, żeby sprawdzić swoje możliwości i umiejętności oraz poznać sprzęt (jaki by on nie był) w bardziej ekstremalnej sytuacji. Tyle. Wiem, widzę, że w większości przypadków poległem bo:
- jestem za cienki w uszach
- mam sprzęt niekoniecznie przewidziany do tego rodzaju fotografi
Pewnie gdybym miał więcej pojęcia o tym, co robię, efekty byłyby o niebo lepsze (patrz przykład kol. Archibalda i jego reportażu robionego 80-tką). Pewnie gdybym miał lepszy sprzęt, niektóre luki w mojej wiedzy dałoby się ukryć pod np. lepszą jakością fotek. Nie mam ani jednego, ani drugiego, ale ciągle się uczę i wykorzystuję każdą okazję, żeby zdobywać kolejne doświadczenia, poznawać ogranicznia swoje i sprzętu. Tylko dlatego w ogóle zdecydowałem się zabrać ze sobą aparat na tę uroczystość, licząc się z tym, że efekt może nie być powalający. No i faktycznie tak się stało. Zapytacie więc pewnie, po co pokazałem te zdjęcia, wiedząc, że są to gnioty? Otóż wydaje mi sie (podkreślam - WYDAJE mi się), że takie totalne dno to to nie jest. W "Cafe" jest taki wątek o zdjęciach ślubnych wykonywanych przez ludzi mieniących się profesjonalistami. Wiecie, o czym piszę? Tam to dopiero koszmarki są. I oni biorą za to kasę. Przejrzałem uważnie temten temat, żeby wiedzieć, czego nie robić i czego unikać...

Jeszcze słowo na temat kadrów, wyrazu twarzy młodych itd... Będac tam hobbystycznie i zajawkowo, doszedłem do wniosku, że nie będę się na siłę wciskał tam, gdzie komuś będę mógł przeszkadzać. Tak więc nie próbowałem za wszelką cene uwieczniać tych poważnych momentów. Od tego był wynajęty fotograf i zrobił to pewnie lepiej, niż ja bym był w stanie. Tak więc nie pchałem się między młodych, księdza i ołtarz, żeby złapać dobry kadr momentu zakładania obrączek, czy składania przysięgi. Jeżeli już takie zdjęcie zrobiłem, to raczej gdziś z boku, z mniej korzystnego miejsca. To raz. Dwa - pstrykałem sobie lajtowe zdjęcia w chwilach, gdy młodzi na chwilę się wyluzowali pomiędzy poszczególnymi etapami ceremonii (a generalnie byli dosyć spięci). Kiedy byli w stanie się uśmiechnąć, puścić do obiektywu oczko, gdy wymieniali się wrażeniami itd... Może i takie kadry nie mieszczą się w kanonie reprtażu ślubnego, ale podszedłem nie jak profesjonalista, który nie ma nic wspólnego z Młodymi, tylko jako kolega Młodego, z którym mleko z jednej butelki za szczeniaka piłem i na jeden nocnik sikaliśmy. Jakaś tam więź emocjonalna mnie z nimi łączy i dlatego wybrałem kadry, których faktycznie nie pokazałbym komuś obcemu. Tak gwoli ścisłości, 11-tkę i 12-tkę dałem jako bonus, coś na zasadzie usuniętych scen.


Proszę, rzućcie jeszcze raz okiem na te fotki i powiedzcie, na co mam zwrócić uwagę. Jutro mam kolejny ślub i sie mocno waham, czy brac aprat, czy dać sobię luz...

Ps.
Oczywiście zdjęcia się nie wyświetlają, więc trzeba klikać na każde... :???:

prz3mo
22-08-2008, 11:53
Ale D80 się nie nadaje. D200 się nie nadaje.


A do niedawna czym Nikoniarze robili zdjęcia na ślubach? A robili i to bardzo dobre (starczy przejrzeć archiwum forum).
Owszem najłatwiej jest mieć używalne ISO6400 i sie nie przejmować. Ale jak ma się gorsze narzedzia to też trzeba sobie radzić. Jasne szkła, lampa i można powalczyć...

amirez
22-08-2008, 12:06
/za tym co wyżej/
Jakieś dziwne dywagacje. Według niektórych przedmówców wynika, iż najlepszym rozwiązaniem do focenia tego typu imprez jest D3 + super szkło + kilku pomocników z dodatkowymi lampami.
Na forum jest wiele bardzo dobrych ślubniaków. Sądzę, iż ich jakość jest sumą wiedzy, umiejętności i najważniejsze - praktyki.
Sprzęt też ważny, ale... co z tego, że super pucha, gdy fotograf d..... ;)
PS. "Majek" - Twoje zdjęcia nie są złe. Widziałem o wiele, wiele gorsze - a młodzi i tak byli zadowoleni.

Majek
22-08-2008, 12:10
Taka ciekawostka - zdjęcia z tego samego kościoła autorstwa kolegi yakoop robione "troszkę" lepszym sprzętem i z "odrobinę" większym pojeciem: ;-)
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=69251

EDIT:
Acha, miałem o jedna rzecz spytać. Jasne szkło. No mam 50-tke i teoretycznie by się sprawdziła, ale... No właśnie... Pomijam ogniskową i to, że musiałem troche po ścianach chodzić chcąc coś ująć w kadrze. Ale najbardziej zastanawia mnie użytecznośc takiego jasnego szkła. Przecież, żeby mieć do dyspozycji jakąs sensowną GO (większą niż te kilkanaście milimetrów), trzeba przymnkąć obiektyw do tych 3,5. Tyle tylko, że wtedy wszyskie zalety wynikające z jasności szkła ida w pi...erony. Jak sobie z czyms takim radzić?

MikeP
22-08-2008, 12:14
dobre tez nie sa. Mlodzi sa zadowoleni niemal zawsze, to srednio obiektywny wykladnik czy cos jest ok czy nie. Moim zdaniem najgorsze sa kolory na tcy zdjeciach i tyle. Ach no i ta fotka z dwoma chlopami nieostra jakas.

A co do sprzetu to litosci. Zlej baletnicy... jak to sie mowi :D

prz3mo
22-08-2008, 12:21
Taka ciekawostka - zdjęcia z tego samego kościoła autorstwa kolegi yakoop robione "troszkę" lepszym sprzętem i z "odrobinę" większym pojeciem: ;-)
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=69251

Dobrze napisałeś "troszkę lepszym" - róznica miedzy D80 i D300 to ponoc 1EV. Aż i tylko 1 EV.
Tu raczej przewaga yakoopa jest w lepszych szkłach i UMIEJETNOSCIACH niż samej puszce.

Majek
22-08-2008, 12:27
Zgadzam sie całkowicie. Miałem na myśli całość - puszka + szkła + wiedza.

Krycha
22-08-2008, 12:33
A jak wy oglądacie te zdjęcia??? bo ja ich nie widzę... ostatnio chyba mam pecha ;/

Majek
22-08-2008, 12:36
Dwa razy pisałem, że trza klyknąć w to miejsce, w którym powinno być zdjęcie - dobne problemy techniczne.

mihow
22-08-2008, 13:24
Ale D80 się nie nadaje. D200 się nie nadaje. Trzeba mieć naprawdę dobre body z bezszumowym ISO 800 i naprawdę świetne i jasne szkło, aby na taką imprezę się porwać....

Się uśmiałem :)
Po co wogóle takie farmazony gadać?

mihow
22-08-2008, 13:27
1, 2, 3, 8, 9 i 10 dla mnie są ok i wydaje mi się, że nie ma się czego czepiać...
Można trochę jeszcze popracować nad kolorkami, ale ogólnie nie jest źle z tym akurat fotkami...

Fakt - pozostałe raczej mało udane...

Aha - 9 bym trochę wyprostował :)

MikeP
22-08-2008, 13:29
Się uśmiałem :)
Po co wogóle takie farmazony gadać?

Trzeba miec poza tym studio a'la chlopaki w masters of wedding photography i najlepiej stalki ze swiatlem 1,2.

Jedyne co trzeba miec to leb na karku troche jaj i samokrytyki. Wiesz, ze zrobisz zdjecia swoim sprzetem dobrze, wiesz jak je zrobic i wiesz ze para mloda nie bedzie ryczec juz w tydzien po slubie to mozesz nawet eriksonem trzaskac, albo leica jak wolisz.

Nie wspomne juz o tym, ze nie wszystkie sluby zawierane sa w ciemnych murach :)