PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Pożar w centrum Wrocławia



ekonet
19-08-2008, 21:29
Kilka zdjęć z pożaru na ul. Swobodnej:

1. Słup dymu było widać z daleka:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

2. Palił się duży barak z firmami i sklepami:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

5. Drzewa nie miały lekko:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

6. "No gdzie ta woda?!"

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

7. Ale z wodą nie było łatwo - agregat ma wydajność 3 tony na minutę, zaś hydrant daje ledwie 1,5 tony. A tylko niektóre hydranty działają, reszta niedrożna lub zdewastowana.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

8. Jest woda! No to jedziemy!

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

9. Minuta - i koniec piany...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

10. Ludożerka miała na co popatrzeć, młyn też był nieziemski:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

stock
19-08-2008, 21:33
widziałem ten dym z wałów przy obornickiej... - naprawdę solidnych rozmiarów był ten dym.

NBA
19-08-2008, 21:42
1,2 i 9 są najlepsze... mz

fIlek
19-08-2008, 21:55
Fajna relacja, Krzysztofie. Nie przeszkadzają nawet krzywe kadry, bo dodają jakby przypadkowości zdjęciom. Chwilami wygląda jakbyś sam go gasił i pstrykał równocześnie foty :)

superkomornik
19-08-2008, 22:12
Widziałem dym z rynku...ale niestety nie dotarłem, a szkoda.

Vodafone
19-08-2008, 23:45
Powiem jedno... najbardziej nieudolna akcja Wrocławskiej Straży Pożarnej... zero pomysłu na opanowanie sytuacji... nie panowali nad rozprzestrzeniającym się ogniem mieli 5 wozów w tym jedna drabina i zero pomysłu na przeprowadzenie akcji... to co tam się działo to jedna wielka komedia...
Zdjęcie nr.6 najpierw nie mieli wody... gdy już ją mieli to im się po 2 minutach armatka " rozleciała " i było po gaszeniu ;-) Mimo iż na miejscu był samochód dowodzenia to nie było dowodzenia ;-) zamiast rozwinąć klika linii natarcia z różnych stron to skupili się w jednym miejscu... po środku baraku ;-) ludzie stali patrzyli i nie mogli się nadziwić tym co oni wyprawiali...

Nie życzę nikomu aby te zastępy przyjechały na akcję do niego... oni po prostu stali i udawali że coś robią... zaczęli coś robić jak już nie było co ratować...

december
20-08-2008, 10:23
6,8,9 fajne. Podpalałeś, żeby cyknąć foty :)

piotr w
20-08-2008, 10:37
Fajna relacja, zastanawiałem się wczoraj, co to się tak dymi. Teraz wiem.

MariuszS
20-08-2008, 19:39
Moim zdaniem 2,6 i 9 są extra, a reszta też fajna.
@vodafone - ja bym nie wyrażał tak jednoznacznych opinii, no chyba że znasz wszystkie aspekty działań i dokładnie przeanalizowałeś warunki ich prowadzenia i sam miałbyś lepszy zamiar taktyczny

fIlek
20-08-2008, 19:41
6,8,9 fajne. Podpalałeś, żeby cyknąć foty :)

Hehe, jak w ciągu roku na 4 pożarach w promieniu 800m od mojego bloku pojawiałem się z aparatem, to strażacy, mimo, że teść jest oficerem, dziwnie na mnie patrzyli :D

ekonet
20-08-2008, 19:58
Piotrze, to teraz wiem, czemu pały tak uparcie przeganiały akurat fotografujących ;)

Marta Baranowska
20-08-2008, 20:25
całkiem w czapke reportażyk

ekonet
20-08-2008, 20:34
całkiem w czapke reportażyk
Marto - widzę, iż masz nowe ulubione powiedzonko ;)

FHR
20-08-2008, 22:08
@ekonet_pth - Jak dla mnie 2 jest w miarę ok (obniżyłbym jedynie kadr - uniknąłbym cięcia nóg oraz zmniejszył fragment błękitnego nieba, byłoby bardziej dramatycznie ;)), ciekawa jest 7 z niestandardowym kadrem i podoba mi się 9 (dla estetyki wystemplowałbym ewentualnie tylko tą latarnię, żeby nie łączyła się z działkiem wodno-pianowym).

8< -----------------------------------------------------------------------------------------------------

Co do wypowiedzi @Vodafone, to ręce opadają, aż się nie chce komentować. Kolejna z "mądrych głów" jakich na miejscu akcji zawsze dużo... Typ osobnika, który lepiej od strażaków wie, gdzie podać prąd wody, gdzie przystawić drabinę, gdzie przeciąć słupek w samochodzie itd. Skoro jesteś zdania, że trzeba było "rozwinąć kilka linii natarcia z różnych stron", to może trzeba było podejść do kierującego działaniami ratowniczymi (KDR) i przejąć dowodzenie? :lol:

Zapewniam Cię, że wrocławscy strażacy to nie idioci, którzy do takiego pożaru wyjechali pierwszy raz. Znasz zamiar taktyczny zamierzony przez KDR-a? Masz pojęcia o taktyce działań ratowniczo-gaśniczych, dynamice rozwoju pożaru, gęstości obciążenia ogniowego, zaopatrzeniu wodnym, ciągłości podawania strumieni gaśniczych, zjawisku rozgorzenia i innych? Nie? To oszczędź sobie swoich laickich uwag.


to co tam się działo to jedna wielka komedia... ludzie nie mogli się nadziwić tym co oni wyprawiali... oni po prostu stali i udawali że coś robią

Tak stali i tak udawali, że aż dwóch z oparzeniami I i II stopnia twarzy i rąk trafiło do szpitala. Tak nawyprawiali, ależ komedia!


Nie życzę nikomu aby te zastępy przyjechały na akcję do niego...

A ja Tobie życzę, żebyś nigdy nie musiał wzywać do siebie straży pożarnej. Zapewniam, że w mig stałbyś się bardziej pokorny i z trzęsącymi się rękoma wypatrywałbyś w oddali czerwonych wozów.

ekonet
20-08-2008, 22:15
Dziękuję za uwagi - przyznaję, iż liczyłem na Twoją wizytę.

FHR
20-08-2008, 22:22
Dziękuję za uwagi

Nie ma za co ;)


przyznaję, iż liczyłem na Twoją wizytę.

:oops:

Zdaję też sobie sprawę z tego, że jako osoba postronna, miałeś ograniczoną możliwość poruszania się po miejscu akcji.
Reasumując, wyszło nieźle :) Pozdrawiam.

Vodafone
21-08-2008, 11:01
Co do wypowiedzi @Vodafone, to ręce opadają, aż się nie chce komentować. Kolejna z "mądrych głów" jakich na miejscu akcji zawsze dużo... Typ osobnika, który lepiej od strażaków wie, gdzie podać prąd wody, gdzie przystawić drabinę, gdzie przeciąć słupek w samochodzie itd. Skoro jesteś zdania, że trzeba było "rozwinąć kilka linii natarcia z różnych stron", to może trzeba było podejść do kierującego działaniami ratowniczymi (KDR) i przejąć dowodzenie?:lol:

Skoro nie byłeś ,nie widziałeś to może daruj sobie takie teksty.... wzięli się do roboty dopiero wtedy gdy nie było już co ratować... to że bronisz kolegów to mnie akurat nie dziwi bo to tak jak policjanci czy lekarze bronią swoich mimo iż wiedza ze popełnili błąd...


Zapewniam Cię, że wrocławscy strażacy to nie idioci, którzy do takiego pożaru wyjechali pierwszy raz. Znasz zamiar taktyczny zamierzony przez KDR-a? Masz pojęcia o taktyce działań ratowniczo-gaśniczych, dynamice rozwoju pożaru, gęstości obciążenia ogniowego, zaopatrzeniu wodnym, ciągłości podawania strumieni gaśniczych, zjawisku rozgorzenia i innych? Nie? To oszczędź sobie swoich laickich uwag.

Taa... zamiarem taktycznym było stanie i przyglądanie się jak ogień ogarnia cały budynek... pozatym nie mam na mysli wszystkich wrocławskich strażaków więc doprecyzuję że tylko tych z " jedynki "



A ja Tobie życzę, żebyś nigdy nie musiał wzywać do siebie straży pożarnej. Zapewniam, że w mig stałbyś się bardziej pokorny i z trzęsącymi się rękoma wypatrywałbyś w oddali czerwonych wozów.

Spokojnie... jestem ubezpieczony :mrgreen: ;-) i na całe szczęście mój rejon nie podlega pod Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr.1 ;-)

Rikardo
23-08-2008, 14:22
swietna robota !!
a strazakom chyle czola za odwage ( tez :) )!!