Zobacz pełną wersję : D80, migające F - -
sleepless
14-08-2008, 16:02
Witajcie,
Zdażyło mi się zobaczyć taki "F- -" migający znaczek na górnym wyświetlaczu, w instrukcji stoi że nie ma kontaktu z obiektywem, lekko jakby docisnąłem/dokręciłem i znaczek zniknął, czy to się zdaża czy mam coś przepatrzeć?
foto-maniak
14-08-2008, 16:35
Przeczyść styki obiektywu. Powinno pomóc.
Zgaduję że masz 18-135 Nikkor :) Plastikowy bagnet i jego przypadłość. Niestety normalka.
sleepless
15-08-2008, 02:39
Zgaduję że masz 18-135 Nikkor :) Plastikowy bagnet i jego przypadłość. Niestety normalka.
that's right :)
Dzięki za info.
Rafal_RAG
17-08-2008, 17:01
Zajrzyj do instrukcji tak jest wszystko, to też bo widziałem o tym wzmiankę ale nie pamiętam dokładnie o co chodziło
remiksson
17-08-2008, 18:45
Miałem to samo na solidnym metalowym bagnecie Vivitara Series 1 135/2.3, ale mysle ze to kwestia dokręcenia obiektywu. Po odpięciu i ponownym podpięciu szkła do body wszystko wraca do normy.
Ja również tak mam z 18-135. Co jakiś czas pojawia się błąd kontaktu z obiektywem. Zwykle dzieje się tak po zmianie obiektywu, ale czasami samo wyciagnięcie z torby powoduje jakieś problemy z kontaktem. Odkręcenie i dokręcenie obiektywu zwykle załatwia sprawę chociaż zdarza się, że musze zrobić to 2 -3 razy. Wysłałem obiektyw do serwisu. Odesłali mi go jednak jako "obiektyw sprawny", bo w czasie testowania nie pojawił im się błąd.
mi wyskakuej ten problem z 70-210, wystarczy przycisnac mocniej obiektyw, tj. mnocniej dokrecic.
"Odkręcenie i dokręcenie obiektywu zwykle załatwia sprawę chociaż zdarza się, że musze zrobić to 2 -3 razy."
Styki ci zarosly mulem.
Trzeba wyczyscic i unikac wilgoci.
Przechowywac sprzet w suchym i przewiewnym miejscu. Nie w plecaku na dnie szafy z zaplesnialym ortalionem.
Wilgoc, to nie tylko deszcz...
nic mi nie zarosło mulem :| wybacz, ale jako pedantka, uśmiałam się nieźle. każdy inny obiektyw działa, a styki lśnią :P podejrzewam, ze to kwestia wieku obiektywu. bagnet jest już wytarty i występują małe luzy. wystarczy docisnąć i wsio.
tak wiec, niestety, twoja diagnoza i recepta na nic się nada :P
"Odkręcenie i dokręcenie obiektywu zwykle załatwia sprawę chociaż zdarza się, że musze zrobić to 2 -3 razy."
Styki ci zarosly mulem.
Trzeba wyczyscic i unikac wilgoci.
Przechowywac sprzet w suchym i przewiewnym miejscu. Nie w plecaku na dnie szafy z zaplesnialym ortalionem.
Wilgoc, to nie tylko deszcz...
Czyszczenie styków nic nie zmieniło. Sprawdzałem obiektyw w sklepie na nowym body i działo się dokładnie to samo. Winę widzę raczej w plastikowym bagnecie, bo te z metalowym działają u mnie bez zarzutu.
Mam 2 plastiki i smigaja. W przeszlosci, chwilami bylo inaczej. Mam i metalowy. Tez smiga.
Robta, co chceta. I tak chodzi o styki.
"nic mi nie zarosło mulem"
Przeciez nie doslownie. Istnieje wiele sposobow zanieczyszczenia stykow, oraz ich wzglednie dowolne kombinacje,
az do poloczenie wszystkich moliwosci wlacznie. Nie chcialo mi sie ich wymieniac, bo to nic nie wnosi.
Uzylem bardzo skrotowego okreslenia (to chyba latwo dostrzec) i tyle w tym filozofii.
"wybacz, ale jako pedantka,"
Dla mnie mozesz byc kosmitka. Na prawde rybka ;)
"uśmiałam się nieźle."
Smiech, to zdrowie. Tez mi sie czasem zdarza.
"Czyszczenie styków nic nie zmieniło."
Nie chodzilo mi o "przetrzec sucha szmatka"...
"nic mi nie zarosło mulem"
Przeciez nie doslownie. Istnieje wiele sposobow zanieczyszczenia stykow, oraz ich wzglednie dowolne kombinacje,
az do poloczenie wszystkich moliwosci wlacznie. Nie chcialo mi sie ich wymieniac, bo to nic nie wnosi.
Uzylem bardzo skrotowego okreslenia (to chyba latwo dostrzec) i tyle w tym filozofii.
Od kiedy to konkrety nic nie wnoszą do rozmowy?
"Czyszczenie styków nic nie zmieniło."
Nie chodzilo mi o "przetrzec sucha szmatka"...
Widzę że kolega już zawyrokował... sucha szmatka
Może jednak kolego Seeker zdobędziesz sie na odrobine wysiłku i napiszesz kilka konkretów, bo być może na tych stykach to oprócz zwykłego brudu, tłuszczu i tlenków coś jeszcze może być o czym nie wiem, a chętnie się dowiem.
Co do metod czyszczenia to faktycznie nie użyłem nazbyt wyrafinowanej i skorzystałem z tego co miałem pod reką, czyli spirytusu. Wydawało mi się, że to powinno wystarczyć. Jeśli jednak sie mylę to poprosze o konkretna metodę.
taka przypadłośc równie z dotyka Tamrona 28-75/2.8 - przynajmniej w moim przypadku.
Niestety, czy się to komuś podoba czy nie, 18-135 Nikkor ma niestety ten nieszczęsny plastikowy bagnet, styki mam wrażenie że są złocone i ich przecieranie ro to samo jak "dokręcić i odkręcić" szkło i pomaga, co tam czyścić to sam nie wiem, srebrne? to tlenek srebra lepiej przewodzi prąd jak samo srebro, złoto raczej się nie utlenia, tak ma i już i trzeba się z tym pogodzić :)
andrzej500
19-08-2008, 23:21
18 -135
To jest oznaka braku kontaktu obiektywu z puszką. W tym przypadku mamy problem z stykami w obiektywie.
Ich plastikowe mocowanie ma nieco mniejszy rozstaw siedmiu styków ( styków jest osiem) niż w normalnych obiektywach o około 0,5 mm. Mało tego. Element z tworzywa trzymający osiem styków ma możliwość regulacji w prawo lub w lewo o następny prawie milimetr. Do tego bagnet ma około 1mm luzu na obwodzie.
Z biedą to trafia w szersze styki w puszce i działa pod warunkiem że żaden styk sie nie zawiesi. Trzeba je troszkę rozruszać.
Po zamocowaniu obiektywu do body wypada z tej okazji poruszać prawo lewo obiektywem trzymając go u nasady aby styki znalazły się na miejscu. Uroda 18 -135.
Oczywiście musimy starannie i wnikliwie wszystko wyczyścić.
Pierwotną przyczyną wszystkich luzów jest błąd projektowy na poziomie form wtryskowych. Zaprojektowano i wykonano formy dokładnie pod specyfikację wymiarową ściągniętą z metalowych bagnetów.
Gentelmani o skośnej optyce zapomnieli uwzględnić skurcz tworzywa.
Gorące - dobre. Jak wystygnie i jest zimne - to za małe.
Następni postanowili zwiększyć wydajność produkcji podkręcając lekko temperaturę przetwórstwa i po zabiegu. Dodatkowo zwiększył się skurcz.
Powinni się udać do producenta klocków LEGO. Tam wszystko pasuje.
"Od kiedy to konkrety nic nie wnoszą do rozmowy?"
To jest konkret:
"I tak chodzi o styki."
Andrzej to potwierdza:
"W tym przypadku mamy problem z stykami w obiektywie."
a 18-135 nie posiadam, wiec o nim nie napisalem.
I nie unos sie tak. Zrobilem ci cos?
To jest konkret:
"I tak chodzi o styki."
Andrzej to potwierdza:
"W tym przypadku mamy problem z stykami w obiektywie."
Problem ze stykami... a nie BRUDNYMI stykami
Zapewne w wielu przypadkach taki problem wynika z zabrudzonych styków natomiast w tym konkretnym czyli N18-135 (do którego ja się ewidentnie odniosłem) jest to najwyraźniej "przypadłość" wynikająca z konstrukcji co potwierdza właśnie post Andrzeja
"
I nie unos sie tak. Zrobilem ci cos?
Tak, zacytowałeś mój post i wyraziłeś swoje zdanie... więc się ustosunkowałem ;)
"więc się ustosunkowałem"
Ustosunkuj sie lepiej do tego, co mozna w takiej sytuacji zrobic.
Zbadaj sytuacje. Zobacz, czy bagnet sie rusza w gniezdzie i w jakich kierunkach.
Poszukaj jakiegos PEWNEGO rozwiazania (opieram sie na wnioskach Andrzeja).
Klejenie mi sie nie podoba, bo z czasem moze puscic i smieci uszkodza migawke.
Wiercenie i gwintowanie moze oslabic bagnet.
Lutownica jest obrzydliwie malo elegancka.
Precyzyjna spawarke, raczej malo kto posiada.
Jakies inne propozycje?
sleepless
21-08-2008, 12:07
18 -135
To jest oznaka braku kontaktu obiektywu z puszką. W tym przypadku mamy problem z stykami w obiektywie.
Ich plastikowe mocowanie ma nieco mniejszy rozstaw siedmiu styków ( styków jest osiem) niż w normalnych obiektywach o około 0,5 mm. Mało tego. Element z tworzywa trzymający osiem styków ma możliwość regulacji w prawo lub w lewo o następny prawie milimetr. Do tego bagnet ma około 1mm luzu na obwodzie.
Z biedą to trafia w szersze styki w puszce i działa pod warunkiem że żaden styk sie nie zawiesi. Trzeba je troszkę rozruszać.
Po zamocowaniu obiektywu do body wypada z tej okazji poruszać prawo lewo obiektywem trzymając go u nasady aby styki znalazły się na miejscu. Uroda 18 -135.
Oczywiście musimy starannie i wnikliwie wszystko wyczyścić.
Pierwotną przyczyną wszystkich luzów jest błąd projektowy na poziomie form wtryskowych. Zaprojektowano i wykonano formy dokładnie pod specyfikację wymiarową ściągniętą z metalowych bagnetów.
Gentelmani o skośnej optyce zapomnieli uwzględnić skurcz tworzywa.
Gorące - dobre. Jak wystygnie i jest zimne - to za małe.
Następni postanowili zwiększyć wydajność produkcji podkręcając lekko temperaturę przetwórstwa i po zabiegu. Dodatkowo zwiększył się skurcz.
Powinni się udać do producenta klocków LEGO. Tam wszystko pasuje.
Wszystko na temat więc może by to zamknąć bo się nieprzyjemna pyskówka zaczyna robić.
Jeszcze raz dzięki za wszystkie konstruktywne wypowiedzi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.