PDA

Zobacz pełną wersję : slubniaki jakie barwy?



remnaj
10-08-2008, 15:17
Witam!!
mialem wczoraj slubniaka i teraz moje pytanie - jakie zdjecia "kowalski" bardziej preferuje? kolor czy B&W? pewnie zaraz napiszecie ze powinno sie uzgadniac z mlodymi, wiem ale czesto sie spotkalem z odpowiedziami typu "a pstrykaj pan" lub "niech bedzie jak pan uwaza". mi osobiscie podobaja sie B&W z podciagnieta krzywa. ale sa gusta i gusciki.

Mam jeszcze jedno pytanko z innej beczki. powiedzcie mi ile srednio na ceremonii robicie zdjec? (liczba klatek walnietych)

autograf
10-08-2008, 15:21
50/50 co by po sprawiedliwości było? ;)

prz3mo
10-08-2008, 17:24
jakie zdjecia "kowalski" bardziej preferuje? kolor czy B&W?

Kowalski lubi jak na zdjęciu widać zapyziałą mordę wujka Heńka oraz jak widać galoty ciotce Kryśce gdy wywijała na parkiecie. Taka jest smutna prawda.

xMAREKx
10-08-2008, 17:58
MZ wszystkie fotki w kolorze + kilka zdublowanych w BW. Niektórzy lubią też sepie, ja akurat nie ale to nie mój ślub :-D

RomanZWrocławia
10-08-2008, 18:49
prz3mo napisał:

".... Kowalski lubi jak na zdjęciu widać zapyziałą mordę wujka Heńka oraz jak widać galoty ciotce Kryśce gdy wywijała na parkiecie. Taka jest smutna prawda."

prz3mo napisz proszę DUŻYMI LITERAMI na Swojej stronie, że masz w serdecznym poważaniu całą rodzinę młodej pary, a ich uroczystość potraktujesz jako okazję do szyderczych obserwacji.
Nikt nikogo nie zmusza do pracy przy fotografowaniu ślubów
Skoro Twoja "prawda" o koniecznym sposobie realizacji tych zleceń napawa Ciebie smutkiem - rzuć tą robotę w cholerę.
Z takim nastawieniem do ludzi niczego w tej branży nie osiągniesz.
polecam martwą naturę raczej

w tym temacie bez odbioru.

Tofifik
10-08-2008, 20:13
po to wymyślono kolor by robić zdjęcia w kolorze, ew możesz zdublować kilka najciekawszych w wb i sepii.
co do ilości to zależy czy negatywem czy cyfrą

prz3mo
10-08-2008, 21:39
prz3mo napisał:

".... Kowalski lubi jak na zdjęciu widać zapyziałą mordę wujka Heńka oraz jak widać galoty ciotce Kryśce gdy wywijała na parkiecie. Taka jest smutna prawda."

prz3mo napisz proszę DUŻYMI LITERAMI na Swojej stronie, że masz w serdecznym poważaniu całą rodzinę młodej pary, a ich uroczystość potraktujesz jako okazję do szyderczych obserwacji.
Nikt nikogo nie zmusza do pracy przy fotografowaniu ślubów
Skoro Twoja "prawda" o koniecznym sposobie realizacji tych zleceń napawa Ciebie smutkiem - rzuć tą robotę w cholerę.
Z takim nastawieniem do ludzi niczego w tej branży nie osiągniesz.
polecam martwą naturę raczej

w tym temacie bez odbioru.

Znasz takie słowo - "ironia" ?
I jeszcze coś... nie dorabiaj sobie ideologii do tego co ktoś napisał, a co niekoniecznie jest (jak widać) dla Ciebie zrozumiałe.

Łukasz F.
11-08-2008, 01:50
Znasz takie słowo - "ironia" ?
I jeszcze coś... nie dorabiaj sobie ideologii do tego co ktoś napisał, a co niekoniecznie jest (jak widać) dla Ciebie zrozumiałe.

Panowie, nie żebym się czepiał, ale jak zwykle przy każdym temacie ktoś musi odbiegać od wątku głównego. MZ pytanie raczej było proste i zakładam, że pytający wyraził się jasno i nie interesują go wasze animozje.

Wracając do tematu... osobiście robię w kolorze. Następnie jeśli jakieś w szczególności mi się podobają, to konwertuję na BW lub sepię i tyle, opcjonalnie dokładam do tego jakąś ramkę i to wszytko

remnaj
11-08-2008, 20:44
jestem po rozmowie z mlodymi i po ich wyborze fotek do obrobki. powiem jedno przemo mial racje. czuje sie jakby ktos mnie zgwalcil. pierwszy raz tak sie czulem "pstrykajac" na sali, a teraz ich wybor zdjec. powybierali te ktore ja odrzucilem na przedbiegach. zamknalem sie w sobie. rodzina nie wie co sie ze mna dzieje.

jm
11-08-2008, 21:02
jestem po rozmowie z mlodymi i po ich wyborze fotek do obrobki. powiem jedno przemo mial racje. czuje sie jakby ktos mnie zgwalcil. pierwszy raz tak sie czulem "pstrykajac" na sali, a teraz ich wybor zdjec. powybierali te ktore ja odrzucilem na przedbiegach. zamknalem sie w sobie. rodzina nie wie co sie ze mna dzieje.


Nooo skoro to odbierasz jak gwałt.... to chyba nie nadajesz się do tej roboty.
Czemu tak gremialnie uważa się tutaj, że zlecenie ślubne to ma być punkt wyjścia do własnych artystycznych bądź "artystycznych" wyczynów wizji i projektów???!!!
Przecież, Ci ludzie Was wynajmują, płacą za to - pozwólcie im decydować co im się podoba i co chcą mieć jako pamiątkę. Zapewne zdarzają się różni zleceniodawcy ( i różne gusta) ale to dotyczy wszelkich usług. Podobnie jest u krawca, fryzjera, malarza pokojowego itp. Chcielibyście aby to fryzjer narzucał Wam swój własny pomysł na WASZE czupryny, a malarz decydował w jakim kolorze bedą ściany w WASZYCH domach??? Ja nie!

Poza tym - należy wziąć pod uwagę, że zdjęcia ślubne to pamiątka...nie tylko dla młodej pary:) To także obie rodzicielskie pary i różne ciocie/babcie itp chcą mieć po kilka sztuk - moim zdaniem nalezy wypracować sensowny kompromis. A najlepiej zacząć to robić na etapie wstępnego omawiania całej imrezy.

Co do pytania:
najgorzej chyba jest jeśli np z uroczystości w kościele w jednym secie chronologicznym jest... przeplataniec...
Jak znam życie - młodzi wybiorą kolor - więc cz-b można zrobić na zasadzie dubla:)

puchbeary
12-08-2008, 00:39
Czemu tak gremialnie uważa się tutaj, że zlecenie ślubne to ma być punkt wyjścia do własnych artystycznych bądź "artystycznych" wyczynów wizji i projektów???!!!
Przecież, Ci ludzie Was wynajmują, płacą za to - pozwólcie im decydować co im się podoba i co chcą mieć jako pamiątkę.

Głos rozsądku! Przywrócono mi wiarę że na tym forum są normalni ludzie anie tylko sami artyści fotograficy :D . Dziękuję Ci za to Jolu. Bardzo dziękuję....

Gawronnek
12-08-2008, 00:54
cóż każdy ma prawo do własny realizacji, jednak w ferworze walki o klienta, zapominamy że to jest reportaż i jako taki ma przedstawiać zdarzenia które miały miejsce, osobiście realizując jakikolwiek reportaż najchętniej założyłbym czapkę niewitkę, żeby uniknąć za wszelką cenę pozowania na widok obiektywu, dlatego tak chętnie używam tele i nie piszę tu tylko o ślubach

co do pytania, moim zdaniem kolor i wybrane zdjęcia zdublowane w bw

giziol
12-08-2008, 01:32
odnosnie pytania:

1) zapytaj mlodych jak chca i tak tez zrob
2) zrob jak uwazasz bez pytania (gorsze wyjscie) ;)


Kowalski lubi jak na zdjęciu widać zapyziałą mordę wujka Heńka oraz jak widać galoty ciotce Kryśce gdy wywijała na parkiecie. Taka jest smutna prawda.

jeszcze nie mialem kowalskiego ale cos czuje ze ten wekend to wlasnie bedzie kowalski ;/ (podoba im sie finezyjna fotoksiazka a'la ramki wstawki zdjecie na zdjecie, poswiata <zygi> ) nie zrobie tego ;) nie umiem ;D


po to wymyślono kolor by robić zdjęcia w kolorze, ew możesz zdublować kilka najciekawszych w wb i sepii.
co do ilości to zależy czy negatywem czy cyfrą

a moze po to wymyslono kolor zeby zdublowac pare fotek w kolorze ?


jestem po rozmowie z mlodymi i po ich wyborze fotek do obrobki. powiem jedno przemo mial racje. czuje sie jakby ktos mnie zgwalcil. pierwszy raz tak sie czulem "pstrykajac" na sali, a teraz ich wybor zdjec. powybierali te ktore ja odrzucilem na przedbiegach. zamknalem sie w sobie. rodzina nie wie co sie ze mna dzieje.

- zastosuje jakas zasade typu 70% zdjec w albumie ty 30% mlodzi (albo inny przelicznik)
- nie pokazuj beznadziejnych fot do wyboru, pomoz mlodym aby nie mieli tego w albumie ;)

jm:

troszke sie z toba nie zgadzam, wybierasz fotografa, wybierasz jego wizje i podejscie do tematu, akceptujesz jego styl, i to ze wybierze ci najlepsze zdjecia ktore najlepiej ukaza ten dzien. Z drugiej strony rowniez rozumiem chec posiadania pamiatki cioci wujka itd... na zdjeciu. Placa nam za to i wymagaja, i bardzo dobrze ale ustalamy reguły gry przed , rozmawiamy pytamy sie jezeli jest to bardzo sprzeczne z wlasna ideologia poczuciem estetyki to nie przyjmujemy zlecenia... ale ja mlody jestem zycie jeszcze mnie nie nauczylo i wierze w swoje widzimisie ;)

badi
12-08-2008, 07:45
Znasz takie słowo - "ironia" ?
I jeszcze coś... nie dorabiaj sobie ideologii do tego co ktoś napisał, a co niekoniecznie jest (jak widać) dla Ciebie zrozumiałe.

man z calym szacunkiem, ale czuje sie zniesmaczony. klient placi i wymaga. jesli bierzesz zlecenie realizujesz, to za co placi. nikt nie zmusza cie do tego. tez nie lubie takich zdjec, ale moglbys okazac troche szacunku ludziom, ktorzy zaufali ci, i pozwolili udokumentowac ci jeden z wazniejszych dni w ich zyciu.

jm
12-08-2008, 09:33
....jm:

troszke sie z toba nie zgadzam, wybierasz fotografa, wybierasz jego wizje i podejscie do tematu, akceptujesz jego styl, i to ze wybierze ci najlepsze zdjecia ktore najlepiej ukaza ten dzien. Z drugiej strony rowniez rozumiem chec posiadania pamiatki cioci wujka itd... na zdjeciu. Placa nam za to i wymagaja, i bardzo dobrze ale ustalamy reguły gry przed , rozmawiamy pytamy sie jezeli jest to bardzo sprzeczne z wlasna ideologia poczuciem estetyki to nie przyjmujemy zlecenia... ale ja mlody jestem zycie jeszcze mnie nie nauczylo i wierze w swoje widzimisie ;)


W sumie to...piszesz właściwie to samo co ja...tylko nieco odmiennymi słowami.
Dla przejrzystości - znowu porównam z malarzem pokojowym - OK wybieram takiego, który ..np u znajomych pomalował tak jak mnie się podoba, do tego znajomi chwalili, że sprzątnął po sobie a do tego zrobił to szybko, nie było poprawek, pracował od 8 rano do 16, nie spóźniał się i miał własną drabinę, pędzle i farby tez sam załatwił natomiast przy mieszaniu i kladzeniu na ścianę próbki zawołał ich, by ostatecznie zaakceptowali odcień.
- Świetny fachowiec - ale jednak kolor, szlaczek czy jego brak, to czy wszystkie ściany w jednym kolorze czy może w paski...zostawił ich wyborowi i na siłę nie wcisnął im w salonie na ścianę swojego artystycznego obrazka "Jeleń na rykowisku" - a w sumie... teoretycznie by mógł, bo jest pasjonatą malowania pastelami i jelenie to jego ulubiony temat;)
To samo z fotografem - jeden ma taki styl/nawyki/sposoby pracy i próbki a inny ma inne. Nie oszukujmy się - młodzi najczęściej trafiają do osoby X a nie Z, bo ktoś im dał namiar. I tu tkwi sedno: zamiast szaleć z własnymi wizjami - dajcie się wypowiedzieć zleceniodawcom, poświęćcie nieco czasu na rozmowę i poznanie ich preferencji czy gustów. Moim zdaniem najlepiej gdyby to oni przynieśli na takie spotkanie album slubny (znajomych/krewnych) który im się podoba. Potem można rozważać wszystkie "ale" i modyfikacje - z tym, że wszytsko PRZED imprezą - a nie po:). A z pierwszego postu... wynika, że oczekiwania nie zostały chyba precyzyjnie określone - kolor czy b&w? A może to tylko niejasność w samym poście?
I tak jak piszesz Piotrze - jeśli poczucie estetyki młodych zbyt diametralnie różni się od naszego - i co gorsza czujemy, że będzie to gwałt na naszym artystycznym "ja" - a młodzi są nieprzejednani - rozejdźmy się w zgodzie. Ono na pewno znajdą kogoś kto spełni ich oczekiwania.

Czy nie tak właśnie myślisz?;)

giziol
12-08-2008, 10:11
tak dokladnie tak mysle, jezeli nie mozmey dojsc do porozumienia niech wizje ich zdjec realizuje ktos inny, bo my bedziemy sie tylko meczyc i odbije sie to na efekcie koncowym. Ja nie wciskam nikomu na sile ani swojej obrobki ani swoich proporcji b&w via kolor , przedstawiam jak ja to widze, slucham opinii ze strony mlodych dochodizmy do kompromisu i jest ok.

co mi sie nie widzi to dublowanie zdjec kolor/sepia/b&w/...

jezeli my nie mozemy zdecydowac czy zdjecie bedzie mialo korzystniejszy odbior w kolorze czy b&w to jak mlodiz maja sie zdecydowac ktore wywolac, wrzucic w ramke albo drugi album, moze 2 albo 3 wersje i jedna pod druga;).
przeciec to nie chodzi o zwykle :convert to greyscale:, czasami nad b&w tez tzreba posiedziec. PM ktora dostala teraz 60% zdjec w albumie b&w i 50% na DVD byla wczesniej o tym powiadomiona telefonem czy jej to nie przeszkadza, natomiast przyszla teraz do mnie proszac mnie czy 2 wybrane przez nia zdjecia nei moglbym jej obrobic do b&W.

w kazdym razie chodzi o to zeby mlodym zrobić "dobrze" ;) bo zazwyczaj po obejrzeniu nudnego filmu liczą na zdjecia ;)

kalina
12-08-2008, 10:38
Przerażający jest ten watek :shock::lol::shock:

wilus
12-08-2008, 10:45
...zamiast szaleć z własnymi wizjami - dajcie się wypowiedzieć zleceniodawcom, poświęćcie nieco czasu na rozmowę i poznanie ich preferencji czy gustów.
Masz swoją rację ale... np ja mam wypracowany swój styl którego się trzymam, tworząc album nie pozwalam młodym wybierać zdjęć bo chcę to zrobić wg własnej wizji, gdzie efekt końcowy tworzy spójną całość, młodzi nie biorą mnie w ciemno bo oglądają wcześniej moje zdjęcia/albumy więc wiedzą czego się spodziewać. Nie wkleił bym do albumu zdjęcia które mi się nie podoba ale wybrali je młodzi i żeby temu zapobiec wybieram sam, mogę powiedzieć że w ten sposób dbam o swój wizerunek "artystyczny":wink:

prz3mo
12-08-2008, 11:21
man z calym szacunkiem, ale czuje sie zniesmaczony. klient placi i wymaga. jesli bierzesz zlecenie realizujesz, to za co placi. nikt nie zmusza cie do tego. tez nie lubie takich zdjec, ale moglbys okazac troche szacunku ludziom, ktorzy zaufali ci, i pozwolili udokumentowac ci jeden z wazniejszych dni w ich zyciu.

Następny...
Dobra - wytłumaczenie mojego poprzedniego posta w tym temacie dla niekumatych (lub udających niekumatych):
Pisząc to co napisałem miałem na myśli fakt, że statystycznemu Kowalskiemu PRZEWAŻNIE podobają się inne zdjęcia niż te które nam (fotografującym) wydają się najlepsze. Nie napisałem, że tak jest zawsze Nie napisałem, że to norma. Tak często jest i tyle, NIC WIECEJ.
Dajcie już sobie spokoj z dodawaniem ideologii do tych słów i pisaniem tekstów, jakoby nie szanuję np pary młodej, której ślub dokumentuję. Co ma piernik do wiatraka? Szanuję ich może bardziej niż Wy sami, więc darujcie sobie te żenujące domysły.

ps. Okaż badi szacunek, jak dyskutujesz na forum ,pisząc do rozmówcy "Ci", "Ty", "Wy" wielką literą, a nie ucz szacunku innych, ok?

Gawronnek
12-08-2008, 11:28
hmm, kolejny wątek gdzie wielkość EGO jest ważniejsza niż merytoryczna dyskusja na zadany temat, ludzie co się z Wami dzieje, skąd ta dziwna maniera pouczania innych, gdzie odrobina pokory, a chociażby szacunku dla innych którzy mają niezbywalne prawo do innego niż nasze zdanie

badi
12-08-2008, 11:33
Następny...
Dobra - wytłumaczenie mojego poprzedniego posta w tym temacie dla niekumatych (lub udających niekumatych):

czyli stawiasz znak rownosci miedzy "wy**********", a "wyjdz". przeciez chodzi o to samo.


Następny...
ps. Okaż badi szacunek, jak dyskutujesz na forum ,pisząc do rozmówcy "Ci", "Ty", "Wy" wielką literą, a nie ucz szacunku innych, ok?

nikogo nie ucze, nie mam takiej potrzeby. napisalem co czuje, ale widze, ze dla ciebie najlepsza obrona jest atak.

prz3mo
12-08-2008, 11:56
nikogo nie ucze, nie mam takiej potrzeby. napisalem co czuje, ale widze, ze dla ciebie najlepsza obrona jest atak.

Przeczytaj cały temat jeszcze raz i zobacz kto kogo pierwszy zaatakował.
Miłego dnia życzę :)

badi
12-08-2008, 12:06
Przeczytaj cały temat jeszcze raz i zobacz kto kogo pierwszy zaatakował.
Miłego dnia życzę :)

zrobilem jak mowiles. nie widze tam niczego co starasz sie zasugerowac.

wzajemnie ;].

marszull
12-08-2008, 13:09
w temacie watku to ja tez bym wolal zeby nie bylo dubli (kolor,cz/b,sepia) i raczej polegalbym na wyborze fotografa.
troche offtopicznie co do wyboru zdjec to nie jest tak tylko z przecietnym kowalskim ale tez np. z fotoedytorami w gazetach lub czasopismach ;-)
z rozmow ze znajomymi fotoreporterami/fotografami i wlasnych doswiadczen wynika zew po wyslaniu trzech zdjec do wyboru
najczesciej wybierane jest te najgorsze ;-) (w mniemaniu fotografa)

Adam Trzcionka
12-08-2008, 14:05
Przerażający jest ten watek :shock::lol::shock:

ano, jest :neutral:

kroolik
12-08-2008, 14:38
moze wiele nie wsniose w wątek bo praktyki nie mam,
ale pewnie chodzi jak zwykle o zloty srodek.
dwie wersje zdarzen:
1). Młodzi mówią, że chcą tak i tak, że kadry takie i takie, ze kolory takie i takie, że obróbka taka i taką itd..
2). Fotograf narzuca swoj styl- prezentuje i oddaje tylko te prace ktore uzna za OK.

a w praktyce to pewnie wyczucie klienta i coś zazwyczaj 'pomiędzy', co ?
mysle ze 90% klientow nie powie ci jaką fotografie lubi (bo nie wie) i czego oczekuje...no wiec komentarz i rozwoj dalszych wydarzen chyba jest jasny :).. ?

a moze jesli jestes uksztaltowanym foto i robisz na pewnym poziomie, prezentując równy poziom to po prostu zglaszaja sie do ciebie Ci ludzie ktorzy oczekują tego abyś powtorzyl to co robisz- wiec nie przypadkowi to ludzie i generalnie wszystko czy prawie wszyskto jest już jasne przy pierwszym spotkaniu...

robin102
12-08-2008, 20:06
Przerażający jest ten watek :shock::lol::shock:
Po czym wnosisz ?

Wypowiadają się tu doświadczeni fotgrafowie jak i początkujący. Czy Ci tzw doświadczeni z kilkudziesięcioma wylizanymi-mocno szopowanymi kilkudziesięcioma fotkami na małej GO na swoich www mogą tylko kreować czy sterować tym rynkiem. Myśle, że nie. Każdy towar ma swego klienta, a może Ci co jedzą tanie wędliny z Biedronki są jacyś gorsi, albo guuupsi bo nie wybierają tylko tych niby najlepszych :)

A do autora wątku tak jak wyżej koledzy i koleżanka Jm dużo, dużo, dużo i jeszcze więcej trzeba ustalać przed, a nie PO

Adam Trzcionka
12-08-2008, 20:48
Wypowiadają się tu doświadczeni fotgrafowie jak i początkujący. Czy Ci tzw doświadczeni z kilkudziesięcioma wylizanymi-mocno szopowanymi kilkudziesięcioma fotkami na małej GO na swoich www mogą tylko kreować czy sterować tym rynkiem.

gdybyś umiał robić zdjęcia bodaj poprawne, można by ci darować te zuchwałe mądrości. ale nie umiesz. nie znasz też rynku. nie trać więc twarzy głównego sprzętowego trola i nie rozmieniaj się na inne tematy, w których także pojęcie masz blade.

wątek jest smutny. porównujecie się do fryzjerów, do malarzy pokojowych? a dlaczego nie do malarzy artystów, którzy potrafią portretować wiernie, ale i twórczo?

każdy szanujący się fotograf ślubny będzie się starał szlifować swój styl. to dotyczy kadrowania, obróbki, intencji (reportaż, repoglamour, kreacja), perspektywy itd. styl, wyraźny, wyłania się po miesiącach prób i jest czymś bardzo, bardzo pożądanym i ostatecznie polega na opanowaniu i "autorskim" używaniu warsztatu oraz pewnej wizji fotografowania. dlaczego klient, który zwykle ma z fotografia niewiele wspólnego, miałby decydować i miec wpływ na wizję i styl pracy fotografa? nie rozumiem, zupełnie. to tak, jakby ktos przyszedł do zespołu grającego ostrego rocka i zażyczył sobie, żeby na jego weselu wycinał skocznie na czterech kejbordach discopolo. nie ten adres, nie ten klient, nie ten wykonawca.

klient może mieć swoje zyczenia - może spodziewać się zdjęcia grupowego, zdjęć z rodziną. może mieć swobodę w wyborze koloru albumu, pewnie. ale dlaczego miałby miec wpływ na moje metody pracy? przeciez wybiera mnie nie na podstawie sympatii do mojego np. imienia, ale po obejrzeniu portfolio na www i 2-3 całościowych materiałów. miałby oczekiwać czegoś innego niz to, co tam zobaczy? przecież jeśli to go zniechęci, może szukać gdzie indziej.

dlaczego dajecie sobie wmówić, że foto slubna to walenie kotleta, to odtwórcza klepanina tydzien w tydzień, bez stresu, za średnią kasę i przy podstawowym kryterium klient ma być zadowolony. on ma być zadowolony, owszem. a zadowolony jest w 99%, bo ma czesto oczekiwania niewygórowane. zadowoleni macie być wy. albo niezadowoleni. to i tylko to pozwala sie rozwijać.

co ta historia z klientem, który przychodzi do fotografa z albumem znajomych i mowi "to mi się podoba, chce podobnie"? czy wyobrażacie sobie taką sytuację u Yervanta, Ascougha, Bella, Shembriego, Claire? że za wysokie progi? no tak, lepiej szukać inspiracji i patentów u pana Ziutka w zakładzie. tyle, że wtedy się nie ruszy z miejsca nigdy. więcej odwagi, więcej wizji. dobrzy, hojni klienci wolą to stanowczo bardziej, niż usłużną pseudoelastyczność.

robin102
12-08-2008, 21:10
gdybyś umiał robić zdjęcia bodaj poprawne, można by ci darować te zuchwałe mądrości. ale nie umiesz. nie znasz też rynku. nie trać więc twarzy głównego sprzętowego trola i nie rozmieniaj się na inne tematy, w których także pojęcie masz blade.

.
Chęci zaczepki nie rozumiem wszak kolego Adamie nie Ciebie podpytywałem, ale jak już mocno zamaszystym jedziesz zgarniając personalnie to pstryknę bardzo z lekka tak ze szczerą sympatią do Ciebie, ale też personalnie niestety :(. Pokaż fotkę Panny młodej zrobinej na żywo, nie na nieboszczkę ( test D700 się kłania) zanim siarczyście objeżdżasz moje zdjęcia których nie widziałeś. Mam nadzieje, że się nie obrazimy na siebie choć podgatunku (sorka za określenie) fotografii ślubnej którą uprawiasz nie lubie jednak rozumiem jej przesłanie i cel, a także wkład pracy, niby kotlety, a jednak inne niż wszystkie. Czy smaczne ? niech sobie ludzie wybieraja. Ważne żeby wybór mieli.

jm
12-08-2008, 21:11
gdybyś umiał robić zdjęcia bodaj poprawne, można by ci darować te zuchwałe mądrości. ale nie umiesz. nie znasz też rynku. .

Wiesz ja w sumie nie wiem czy masz rację. Ale po czym wnosisz, że Robin zdjęć nie potrafi robic i że nie zna rynku???


wątek jest smutny. porównujecie się do fryzjerów, do malarzy pokojowych? a dlaczego nie do malarzy artystów, którzy potrafią portretować wiernie, ale i twórczo?.

A przepraszam - fryzjer czy kucharz nie może być jednocześnie artystą??? Uważam, że się mylisz.

Poza tym, nie porównujemy SIĘ, bo ja jeszcze żadnego ślubu nie fotografowałam - więc piszę jako obserwator - i zauważ, że nie oceniam ani nie wskazuje na niczyje prace jako te najlepsze czy najgorsze. Ogólnie rozważam.



klient może mieć swoje zyczenia - może spodziewać się zdjęcia grupowego, zdjęć z rodziną. może mieć swobodę w wyborze koloru albumu, pewnie. .

Dokładnie o tym mówię.


..ale dlaczego miałby miec wpływ na moje metody pracy? przeciez wybiera mnie nie na podstawie sympatii do mojego np. imienia, ale po obejrzeniu portfolio na www i 2-3 całościowych materiałów. miałby oczekiwać czegoś innego niz to, co tam zobaczy? przecież jeśli to go zniechęci, może szukać gdzie indziej..

Masz rację. Dlatego własnie nalezy ustalać i rozmawiać, konsultować i "negocjować" --- na dobre może to wyjść obu stronom.


dlaczego dajecie sobie wmówić, że foto slubna to walenie kotleta, .

Nigdzie tak nie napisałam. Nigdzie!


zadowoleni macie być wy. albo niezadowoleni. to i tylko to pozwala sie rozwijać..

Rozwój to jedno. Ale klienta to że tak powiem g...obchodzi czy fotograf po jego zleceniu się rozwinie i jak bardzo... klienta obchodzi efekt, za który płaci - moim zdaniem idealnie byłoby gdyby klient płacąc był zadowolony. Tak mi się wydaje.


...co ta historia z klientem, który przychodzi do fotografa z albumem znajomych i mowi "to mi się podoba, chce podobnie"? czy wyobrażacie sobie taką sytuację u Yervanta, Ascougha, Bella, Shembriego, Claire? że za wysokie progi? no tak, lepiej szukać inspiracji i patentów u pana Ziutka w zakładzie. no tak, tyle, że wtedy się nie ruszy z miejsca nigdy. więcej odwagi, więcej wizji. dobrzy, hojni klienci wolą to stanowczo bardziej, niż usłużną pseudoelastyczność.

W innym wątku napisałeś, że rynek tych usług jest duży i ...różnorodny i każdy (niezaleznie od swojego stylu/etapu rozwoju itp) potencjalnie może znaleźć miejsce dla siebie. Moim zdaniem to prawda.

PS Niekiedy ze zdumieniem obserwuję manieryzm jaki pojawia się tu i ówdzie na forum.
Manieryzm - bo...znam takie osoby, które tutaj pokazują fotki mocno pod publikę...(repoglamour...;)) a na codzień (tzn w soboty;) - robią za kamerzystę i fotografa w jednym - tutaj w życiu, by się do tego nie przyznali...., bo zapewne SŁUSZNIE dostaliby ....publiczne baty!
Czy życie aż tak bardzo odbiega od tego co tu kreujemy/kreujecie na forum - nie da się tych "światów" zbliżyć???

Adam Trzcionka
12-08-2008, 21:23
Pokaż fotkę Panny młodej zrobinej na żywo, nie na nieboszczkę zanim siarczyście objeżdżasz moje zdjęcia których nie widziałeś.

proszę bardzo, pierwsze z brzegu: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=66820

trupio ci?

wiem, że piejesz do zdjęć testowych z fotopolis? ale to ośmiesza cie jeszcze bardziej.

w każdym razie ja mam prośbę taką - pokaż jakiekolwiek zdjęcia ślubne. robisz takie, czy może wiedzę czerpiesz z wątków takich jak ten, po czym namiętnie rozprawiasz o prawidłach rynku i prężysz się w obronie mierności?

Adam Trzcionka
12-08-2008, 21:32
W innym wątku napisałeś, że rynek tych usług jest duży i ...różnorodny i każdy (niezaleznie od swojego stylu/etapu rozwoju itp) potencjalnie może znaleźć miejsce dla siebie. Moim zdaniem to prawda.

oczywiście jest różnorodny. ale czy to oznacza, że tu, na forum, trzeba apologizować miernotę i lansować podejście skazujące na wieczne granie w rytm nieskoordynowanych życzeń niezorientowanego klienta? zostawmy te część rynku, tu nie ma ani dobrych zdjęć, ani rozwoju ani pieniędzy.


Niekiedy ze zdumieniem obserwuję manieryzm jaki pojawia się tu i ówdzie na forum.
Manieryzm - bo...znam takie osoby, które tutaj pokazują fotki mocno pod publikę...(repoglamour...;)) a na codzień (tzn w soboty;) - robią za kamerzystę i fotografa w jednym - tutaj w życiu, by się do tego nie przyznali...., bo zapewne SŁUSZNIE dostaliby ....publiczne baty!
Czy życie aż tak bardzo odbiega od tego co tu kreujemy/kreujecie na forum - nie da się tych "światów" zbliżyć???


pijesz do kogoś konkretnego? jeśli zobaczę, że istnieje ktoś, kto jednocześnie potrafi nakręcić film i zrobić dobre zdjęcia, jutro dokupię kamerę.

Gawronnek
12-08-2008, 21:37
hmm, kolejny wątek gdzie wielkość EGO jest ważniejsza niż merytoryczna dyskusja na zadany temat, ludzie co się z Wami dzieje, skąd ta dziwna maniera pouczania innych, gdzie odrobina pokory, a chociażby szacunku dla innych którzy mają niezbywalne prawo do innego niż nasze zdanie

dajcie Panowie spokój, zacytowałem siebie, bo nie chce mi się pisać kolejny raz tego samego, dziwić się że są wojny na świecie, jak na naszym w sumie z założenia przyjacielskim forum, w co którymś wątku wojny słowne i wzajemne obrażanie się, a wszelkie apele a zachowanie umiaru to jak groch w ścianę

robin102
12-08-2008, 21:39
Adamie mogą mi się nie podobać Twoje fotografie ślubne ? Powiedz tak szczerze. Dopuszczasz w ogóle taką opcję :) że to co robisz jest piękne i jedyne w swoim rodzaju według Ciebie i wielu Twoich klientów, ale mogą być tacy którym to nie leży ? Jest to w ogóle możliwe ? Czy może Twoje zdjęcia są jedynie słuszne i najlepsze bo w sumie możesz też tak uważać. Martwi tylko to, że komuś znów może się wydawać, że jest jedna jedyna droga najlepsza, a reszta to wielki SHIT. Szacunek do siebie swojej pracy czy też twórczosci trza mieć, ale nie koniecznie narzucać go innym. Klientów nie trzeba przekonywać do jedynie jedynego :) słusznego wyboru. Byli już tacy co przekonywali.
Nie pręże się w obronie miernoty bo nie mnie ani Tobie oceniać co dla kogo jest miernotą. Szacunek do ludzi trzeba mieć. A co do rynku to ten rynek trochę już znam i co najwyżej mogę stanąć w obronie jego prawdziwego rynkowego chrakteru przed zalewem jedomyślość i monotematyki lansowanej przez kilku klikunastu czy kikudziesięciu ludzi co to Im się wydaje, że to co Oni robią jest BEST, a reszta to lipa. W zasadzie to tyle ode mnie w tym temacie.

jm
12-08-2008, 21:45
oczywiście jest różnorodny. ale czy to oznacza, że tu, na forum, trzeba apologizować miernotę i lansować podejście skazujące na wieczne granie w rytm nieskoordynowanych życzeń niezorientowanego klienta? zostawmy te część rynku, tu nie ma ani rozwoju ani pieniędzy.




pijesz do kogoś konkretnego? jeśli zobaczę, że istnieje ktoś, kto jednocześnie potrafi nakręcić film i zrobić dobre zdjęcia, jutro dokupię kamerę.


Adam - źle mnie odbierasz. Nietrafnie. Ani ja nie staję w opozycji do Ciebie czy Twojego stylu, bądź poszukiwania stylu, ani nie usiłuję wynosić miernoty na piedestały.
Jestem osobą z zewnątrz - nie zarabiam w ślubnym biznesie,
dlaczego moje obserwacje uważasz (może nie tylko Ty) za atak na swoje ego i to co robisz??? W kazdym razie Twoje riposty tak odbieram.

Po drugie - czytaj uważnie - nigdzie nie mówię:
--- że łączenie pracy z kamerą i fotografowania daje przywoite efekty - ba - raczej nie chciałabym takiego kogoś obsługującego ślub.
Chcesz konkretów - poszukaj - pewnie znajdziesz - lecz czy jest to warte zachodu??? Efekty mnie się nie podobały - sądzę, że Ty tez nie wpadniesz w zachwyt.

Jak mówię ani nie zamierzam nikogo piętnować ani potępiać, ani nie wskazuję na moich ulubionych autorów. Po prostu z boku obserwuję. Natomiast reakcja w stylu "przerażający jest ten wątek" - sprawia, że odnoszę wrażenie, że formułowanie jedynych słusznie opiniotwórczych postów w dziedzinie foto (ślubnych) jest zarezerwowane dla ..wąskiej grupy. Na zasadzie - my artyści i Wy plebs z miernym gustem.

PS zalinkowany (zacytowany;) wątek przeglądałam kilka razy - chciałabym mieć takie foty ze swojego ślubu - ale... niestety pan fotograf z ul. Stradom w Krakowie załatwił nas w tym względzie na..."cacy". I tego nie zmienię:(

pebees
12-08-2008, 21:45
klient może mieć swoje zyczenia - może spodziewać się zdjęcia grupowego, zdjęć z rodziną. może mieć swobodę w wyborze koloru albumu, pewnie. ale dlaczego miałby miec wpływ na moje metody pracy?

Oj, Adaś, on nie chce mieć wpływu na Twoje metody pracy, on ma je .. w głębokim poważaniu. On oczekuje wyniku tej pracy, takiego, który mu się będzie podobał.


przeciez wybiera mnie nie na podstawie sympatii do mojego np. imienia, ale po obejrzeniu portfolio na www i 2-3 całościowych materiałów. miałby oczekiwać czegoś innego niz to, co tam zobaczy? przecież jeśli to go zniechęci, może szukać gdzie indziej.
Nie, on jako klient myśli o Panu Fotografie jako o osobie potrafiącej zrobić zdjęcia z uroczystości według oczekiwań klienta, nie według oczekiwań Pana Fotografa. Parafrazując - nie umiesz zrobić innych, posłać takiego klienta na drzewo.
Inna sprawa, że większość klientów tak naprawdę nie wie, czego oczekuje :)



przy podstawowym kryterium klient ma być zadowolony. on ma być zadowolony, owszem. a zadowolony jest w 99%, bo ma czesto oczekiwania niewygórowane.
No to gdzie tu problem? :D


zadowoleni macie być wy. albo niezadowoleni. to i tylko to pozwala sie rozwijać.
Albo zarabiać i po prostu żyć. Jedni prą na stołek 'ahtysty', inni traktują to jako pracę i tak zarabiają na życie, jeszcze inni łączą jedno z drugim. Czy któraś grupa jest gorsza, głupsza? Nie.


.więcej odwagi, więcej wizji. dobrzy, hojni klienci wolą to stanowczo bardziej, niż usłużną pseudoelastyczność.Gorzej, gdy taki hojny i roztropny klient zadowolony nie będzie... :D

Adam Trzcionka
12-08-2008, 21:48
Adamie mogą mi się nie podobać Twoje fotografie ślubne ? Powiedz tak szczerze. Dopuszczasz w ogóle taką opcję :) że to co robisz jest piękne i jedyne w swoim rodzaju według Ciebie i wielu Twoich klientów, ale mogą być tacy którym to nie leży ? Jest to w ogóle możliwe ? Czy może Twoje zdjęcia są jedynie słuszne i najlepsze bo w sumie możesz też tak uważać. Martwi tylko to, że komuś znów może się wydawać, że jest jedna jedyna droga najlepsza, a reszta to wielki SHIT. Szacunek do siebie swojej pracy czy też twórczosci trza mieć, ale nie koniecznie narzucać go innym. Klientów nie trzeba przekonywać do jedynie jhedynego :) słusznego wyboru. Byli już tacy co przekonywali. W zasadzie to tyle od mnie w tym temacie.

dopuszczam, naturalnie. mnie samemu się często nie podoba co robię, tu i ówdzie mam wręcz wielu "wrogów". umarłbym z pychy gdyby to, co robię się podobało wszytskim, a może ze smutku, gdyby podobalo się co poniektórym.

ale wątek nie dotyczy moich zdjęć, a moje "pytanie" do ciebie dotyczyło czegoś innego. wypowiadasz się z mocnym napięciem pośladków (krytykujesz tajemniczych kreatorów rynku) w temacie fotografii ślubnej. co więcej - złośliwie i nieelegancko, skrajnie mało dyplomatycznie nazywasz moją PM nieboszczką, za co w bezpośredniej rozmowie ze zwykłych dżentelmańskich pobódek zostałbyś dotkliwie ukarany, więc zapytuję: robisz zdjęcia ślubne, czy tylko lubisz sobie pofantazjować przed wieczornym kakao i poduchą?

Gawronnek
12-08-2008, 21:51
no właśnie wątek dotyczył pytania kolor czy bw i w jakich proporcjach, a jak każdy o tematyce ślubnej przerodził się w słowne potyczki

jm
12-08-2008, 21:55
no właśnie wątek dotyczył pytania kolor czy bw i w jakich proporcjach, a jak każdy o tematyce ślubnej przerodził się w słowne potyczki

Chyba dopiero drugi w jakim zabieram głos. Ciekawe dlaczego foto ślubne rodzi tyle emocji i agresji słownych? Miałabym pewną hipotezę ale... jako amator nie wypada;)

robin102
12-08-2008, 21:55
....... reakcja w stylu "przerażający jest ten wątek" - sprawia, że odnoszę wrażenie, że formułowanie jedynych słusznie opiniotwórczych postów w dziedzinie foto (ślubnych) jest zarezerwowane dla ..wąskiej grupy. Na zasadzie - my artyści i Wy plebs z miernym gustem.
:(
Adamie powyżej w tym cytacie koleżanka zgrabnie wszystko ujęła. Echhhte kobiety :) Jest tu też powód szybkiej ostrej reakcji na moje zapytanie w sumie nawet które nie do Ciebie było skierowane.

prz3mo
12-08-2008, 22:10
a jak każdy o tematyce ślubnej przerodził się w słowne potyczki

Foto ślubna to nie wiedzieć czemu bardzo drażliwy temat.
Mi wmówiono w tym temacie, że pewnie nie mam szacunku dla młodych, bo śmiałem napisać, że często młodym/klientom podobają się całkiem inne zdjęcia niż nam fotografującym. Stwierdziłem tylko fakt, że czasem tak właśnie jest, ale dorobiono do tego idelogie, że nie szanuję młodych... Geeeezzzz....

Adam Trzcionka
12-08-2008, 22:11
Adamie powyżej w tym cytacie koleżanka zgrabnie wszystko ujęła. Echhhte kobiety :) Jest tu też powód szybkiej ostrej reakcji na moje zapytanie w sumie nawet które nie do Ciebie było skierowane.


widzisz Robinie, smutne, może najsmutniejsze jest coś jeszcze. w tym dziwnym fryzjersko-malarsko-fotograficznym wątku jednym, krótkim wpisem zaistniała Kalina. jest ona, chcesz czy nie chcesz, ikoną polskiego łedingu, cenioną w Polsce i za granicą, robiącą piękne zdjęcia za bajońskie sumy. w dodatku jest to postać o tyle nietuzinkowa, że inaczej niż 99% branży dzieli się wiedzą życzliwie i cierpliwie. ale nie przyszło ci - początkującemu fotografowi, nawet jeśli gardzisz jej "wylizaną w szopie twórczością", poprosić o rozwinięcie bardzo sensownej imo konstatacji i wypowiedzenie się w temacie, na podstawie swoich niemałych doświadczeń, ale wyruszyłeś ze swoim żałosnym atakiem.

jm, Pebees - dlaczego odbieracie cały watek tak "pesonalnie". nikt tu nie tworzy podziałów, nikt nie mówi "gorsi-lepsi" o ludziach. mówi za to, że można lepiej za więcej. to źle?

Gawronku - wątek dotyczy proporcji opcji kolor vs BW, ale rozwija się w szerszy kontekst "wymagania klienta vs oferta fotografa", obejmujący także i to pierwsze zagadnienie ;-)

kalina
12-08-2008, 22:13
Strasznie się ten wątek rozrósł i niesie mi silne przekonanie, że nawet jeśli wypowiadający mają trochę racji, i jak to zwykle bywa jedni więcej, inni mniej, to i tak gubi się konkluzja.

Tak - rynek jest szeroki. Tak - są klienci na pompowane wędliny z Biedronki, na myśliwską pachnącą jałowcem i na dewolaje.

Rzecz w tym by fotograf miał świadomość, że to tylko od niego zależy gdzie się uplasuje i jakich klientów przyciągnie.

Tak więc złote rady z początku wątku - czarno-białe nie, najgorsze to są wizje artystyczne i co to ma być, przecież klient płaci i wymaga - pisane właśnie przez osoby, który jak same przyznają z fotografią ślubną niewiele wspólnego mają, są może i dobre, ale na pewno nie uniwersalne.

A przerażające są wtedy, gdy są na takie kreowane.

Jeden wynajmuje malarza pokojowego, płaci mu za pomalowanie ścian na określony kolor, inny wynajmuje architekta wnętrz i zdaje się na jego wizje.
Czy to, że architekt wnętrz nie czuje się malarzem pokojowym to powód, żeby mu wmawiać poczucie wyższości, pychę i pogardę dla malarzy?

Radek Radziszewski
12-08-2008, 22:18
Tak jak większość fotografów ślubnych których znam sam decyduję które i w jakiej ilości bw a które kolor - jeśli klient bardzo chce któreś ze zdjęć w kolorze lub w bw to oczywiście nie stoje na pozycji że nie ma mowy zrobię jak będzie chciał... jednak aby mnie dobrze zrozumieć album tworzę sam bez udziału klienta reszta jest na dvd i każdy może zrobić jak uzna za stosowne lub zrobić sobie album od nowa. Kiedyś to klient decydował jakie zdjęcia chce mieć w albumie ale to się nie sprawdziło - na albumy zrobione przez mnie samego nie było jeszcze żadnego złego słowa - często dostaję maila że bardzo są zadowoleni itp - nie każe im ich pisać piszą sami... Klient wybierając mnie widzi dziesiątki jak nie setki moich zdjęć i wybierają wybiera świadomie widzi co i jak lubię robić - ale zawsze pytam co się podoba i co by chciał czy ma pomysły itp. Nie wyobrażam sobie zamówić stolarza do mebli kuchennych a potem mu mówić jakie deski ma używać - on wie lepiej tak jak mechanik samochodowy ufam mu i oceniam gdy skończy swoją pracę - jak nie działało a działa to ok. Skoro ktoś wie lepiej niech sam se kupi deski i robi kuchnie lub wymienia tłumiki itp.

giziol
12-08-2008, 22:44
zalewem jedomyślość i monotematyki lansowanej przez kilku klikunastu czy kikudziesięciu ludzi co to Im się wydaje, że to co Oni robią jest BEST, a reszta to lipa.

kilkunastu czy kilkudziesieciu to oni zmieniaja/zmienili ten rynek na lepszy (IMO) i nie maja czasu aby zastanowic sie czy lepiej oddac sepie czy b&w a ile takich b&w czy nei za duzo a moze lepiej zadac pyatnie na forum to problem sie sam rozwiaze :).. , ci ludzie nie maja czasu, maja swoja robote, okreslone reguly gry, łączę pasje/prace i chyba nie narzekaja, a terminy zajeteeee ze o sierpniu zapomnij jak nie zadzwonisz 1,5-2 lata wczesniej;)

o sobie moge moge powiedziec ze wiem co mi sie podoba, do którego portu chce dopłynąć, jakich chce mieć klientów, jakich mieć nei chce, jak część tych których nie chce odstarszyć;), ale poki co rynku nie znam , tyle co z opowieści, jestem młody chce przestawiać góry a guzik z tego bedzie ;)

z tego watku i tak nic nie wyniknie, kazdy napisze co ma napisac, ktos zamknie watek, i kazdy wroci do swojej roboty:)

do autora tego watku:
moze rozwiazeniem dla ciebie bedzie stworzenie konkretnych opcji/pakietow do wyboru, ulozenie lepszej umowy ktora wyjasni niejasnosci, do ktorej bedziesz mogl sie odniesc pozniej.

jm
12-08-2008, 23:28
....Tak więc złote rady z początku wątku - czarno-białe nie, najgorsze to są wizje artystyczne i co to ma być, przecież klient płaci i wymaga - pisane właśnie przez osoby, który jak same przyznają z fotografią ślubną niewiele wspólnego mają, są może i dobre, ale na pewno nie uniwersalne.

A przerażające są wtedy, gdy są na takie kreowane.



Po trosze to jakby chyba do mnie (choć nie wszystko moje;)- więc...
nigdzie nie twierdzę, że to "prawdy uniwersalne" wręcz wielokrotnie podkreślam, że tak MI się wydaje i że moim zdaniem itp. Argumentacja "drugiej" strony natomiast taka nie jest.


....Czy to, że architekt wnętrz nie czuje się malarzem pokojowym to powód, żeby mu wmawiać poczucie wyższości, pychę i pogardę dla malarzy?

Nie. Jednak to powinno działać w drugą stronę także - tak mi się przynajmniej wydaje. Malarz pokojowy dobrze znający swój warsztat a nie czujący się artystą nie powinien być nazywany ...kotleciarzem;)


Tak - rynek jest szeroki. Tak - są klienci na pompowane wędliny z Biedronki, na myśliwską pachnącą jałowcem i na dewolaje.



Chcąc czy nie chcąc w takim zdaniu zawiera się podział ludzi na...lepszych (pachnąca jałowcem mysliwska) i gorszych (pompowane wędliny z Biedronki). Ja w zasadzie żadnych wędlin nie jadam:)
Najczęściej nie trzeba używać okreśłeń wprost... a przekaz i tak jest czytelny;)
I oczywiście - po raz kolejny powtórzono, to co napisałam wcześniej... ...tylko inaczej;)
Radzik - jasne - stolarz niech sam zdecyduje o doborze desek na meble w kuchni.... ale projekt całości (np. kolor) to raczej wolę sama określić. Ty masz inaczej? Wątpię:) Bo to by oznaczało - że zamawiasz gościa do kuchni - zero ustaleń, wyjeżdżasz na kilka dni i po powrocie zastajesz jego wizję. Ja bym tak nie chciała - ale.... to dotyczy tylko mojej kuchni. W innych niech inne gospodynie rządzą:)

Adam - ja w ogóle nie poruszam kwestii cen za usługi foto. Zostawiam to zupełnie na boku. Nie ten wątek....

PS Z góry przepraszam za odwołanie do stolarza (Adama takie porównania wcześniej denerwowały) - ale tym razem to nie ja ....;)

Gawronnek
12-08-2008, 23:33
Adam wiesz doskonale że mimo iż czasami się nie zgadzamy, bardzo cenie Twoją fotografię ślubną i chętnie bym się załapał na asystenta chociaż na kilka imprez,
ale wracając do meritum, klienci są różni, i nie tylko co do wymagań ale też i co do płacenia, fajnie jest jak na etapie uzgodnień widzą portfolio fotografa i są w stanie wskazać jakie ujęcia ich interesują, jednak często wizja młodych rozmija się z wizją pozostałej rodziny, dlatego w moim odczuciu reportaż powinien być zróżnicowany, znam przypadki robienia 2 wersji do pokazania rówieśnikom i starszym członkom rodziny, dlatego w przypadku braku takich uzgodnień, fotograf powinien mieć takie i takie ujęcia

wilus
12-08-2008, 23:39
z tego watku i tak nic nie wyniknie, kazdy napisze co ma napisac, ktos zamknie watek, i kazdy wroci do swojej roboty:).
coś pan ! wątek jest bardzo dobry. Kalina i Adam powinni więcej wykładać ideologii . W zdjęciach ślubnych jest jakaś magia tylko trzeba być nie lada czarodziejem żeby ją wydobyć.

wracam do swojej roboty...

kalina
12-08-2008, 23:58
Chcąc czy nie chcąc w takim zdaniu zawiera się podział ludzi na...lepszych (pachnąca jałowcem mysliwska) i gorszych (pompowane wędliny z Biedronki). Ja w zasadzie żadnych wędlin nie jadam:)
Ja też wędlin nie jadam, ale myśliwska pachnąca jałowcem nawet mi miło pachnie:)

A to, że odczytujesz to jako podział na lepszych i gorszych - to już Twoja broszka. Ja ewentualnie mogę oceniać ludzkie preferencje. Ocenianie ludzi, a zwłaszcza z tak lichych przesłanek, to dość chyba ryzykowne.

I tyle samo jest oceny ludzkich preferencji w zdaniu - jeden lubi pompowane wędliny z biedronki, inny myśliwską pachnącą jałowcem, co w zdaniu - jeden lubi zdjęcia z podwiązką i "wyglądamy synchronicznie zza drzewka", a drugi Adama Trzcionkę.

pebees
13-08-2008, 07:27
jeden lubi zdjęcia z podwiązką i "wyglądamy synchronicznie zza drzewka", a drugi Adama Trzcionkę.
Hmm.. odnosząc to do wspomnianych nieszczęsnych wędlin, to by było, że jeden lubi wędliny z Biedronki a drugi masarza z Constaru.

robin102
13-08-2008, 09:40
.....fryzjersko-malarsko-fotograficznym wątku jednym, krótkim wpisem zaistniała Kalina. ....;-)
Echhhh Adamie Adamie.
Pani Kalina z gracją i bardzo politycznie zaistniała i co chciała powiedzieć zgrabnie i kulturalnie powiedziała w następnej swojej wypowiedzi. Forma jej trochę jakby w mocnym kontraście do Twoich wypowiedzi gdzie sugerujesz emocjonalnie w jakich wątkach mam sie wypowiadać, na czym się znam, a na czym absolutnie nie, też coś jakby przemocą fizyczną straszych miedzy wierszami :), a łatwo byś nie miał bo kawał chłopa ze mnie :) Stawia to jednak w dziwnym świetle Twój obiektywizm do własnych prac. Podsumowując wydaje mi się że, może też powinieneś dla spokojności wieczorkiem popijać kakao. Ja piję systematycznie, wczoraj wieczorkiem i dziś rano za Twoje zdrowie. A wracjąc do fotki PM z testu dla fotopolisa to wybacz Adamie nadmierną bezpośredniość, ale powiem szczerze, że jakby (_l_) rennnnce miała to by to lepiej zrobiła, nawet taka bez oczu :) baaaaaa nawet chyba ja bym to lepiej zrobił ;) Rozstrząsać też już nie mam zamiaru dlaczego pokazałeś takie koszmarne zdjęcie z tego aparatu. Może przez pomyłkę, może celowo ;) może z braku umiejętności :) ;) Urazić Cię nie miałem zamiaru, jeśli poczułeś się urażony to przepraszam.

edytka
mam propozycję, zakończmy tą wyminę zdań w sumie daleko odbiegajacą od tematu OKi ?

jm
13-08-2008, 09:48
Przerażający jest ten wątek.












A co mnie też wolno:D

Gawronnek
13-08-2008, 09:48
edytka
mam propozycję, zakończmy tą wyminę zdań w sumie daleko odbiegajacą od tematu OKi ?

to po cholerę napisałeś to wszystko, wystarczyło zacytowane zdanie

Adam Trzcionka
13-08-2008, 10:04
powiem szczerze, że jakby (_l_) rennnnce miała to by to lepiej zrobiła, nawet taka bez oczu :) baaaaaa nawet chyba ja bym to lepiej zrobił ;) Rozstrząsać też już nie mam zamiaru dlaczego pokazałeś takie koszmarne zdjęcie z tego aparatu. Może przez pomyłkę, może celowo ;) może z braku umiejętności :) ;) Urazić Cię nie miałem zamiaru, jeśli poczułeś się urażony to przepraszam.


koszmarne? a które. i dlaczego. przeanalizuj, najlepiej pokaż lepsze. co ja mam z tobą zrobić? obrażasz mnie. zdjęć robić nie umiesz, więc pojedynkować się fotograficznie nie ma co. w pysk ci nie dam, bo mieszkasz kawał drogi. pozostaje opcja najsłuszniejsza, nazwanie rzeczy po imieniu: jesteś trolem, nadętym wykpiwanym teoretykiem, żałosnym nieudacznikiem sypiącym garściami folderowe mądrości. siądź nad tymi słowami z kakao i się zreflektuj co i do kogo piszesz. eot.

robin102
13-08-2008, 10:13
koszmarne? a które. i dlaczego. przeanalizuj, najlepiej pokaż lepsze. co ja mam z tobą zrobić? obrażasz mnie. zdjęć robić nie umiesz, więc pojedynkować się fotograficznie nie ma co. w pysk ci nie dam, bo mieszkasz kawał drogi. pozostaje opcja najsłuszniejsza, nazwanie rzeczy po imieniu: jesteś trolem, nadętym wykpiwanym teoretykiem, żałosnym nieudacznikiem sypiącym garściami folderowe mądrości. siądź nad tymi słowami z kakao i się zreflektuj co i do kogo piszesz. eot.
he he he zacząłeś od obrażania i widzę, że na tym samym kończysz.
Echhh żyzń ........ :)

Adam Trzcionka
13-08-2008, 10:17
obrażam? ależ gdzie? szarpnij się na trochę refleksji i wdzięczności - dostałeś zwartą i celną analizę swoich zachowań, gratis.

elanek
13-08-2008, 10:23
... nadętym wykpiwanym teoretykiem, żałosnym nieudacznikiem sypiącym garściami folderowe mądrości

Skoro już doszło to takiej wymiany to robin102: Pokaż foty! Albo zamilcz...

robin102
13-08-2008, 10:25
Adamie nie było w planie, ale z mojej strony też chyba jakaś promocja się przydażyła i dostałeś całkiem GRACIS :)obiektywną ocenę fotki PM z testu na fotopolisie oraz Twoich zachowań w tym wątku.
Mimo wszystko pozdrawiam Cię serdecznie.

Radek Radziszewski
13-08-2008, 10:36
Każdy klient zamawiający fotografa widzi jego prace wcześniej i wie na co się decyduje.

Podam przykład z Soboty: Orkiestra grała ludzie dobrze się bawili i nagle podchodzi do stolika Pani starościna i mowi że chce kawałek jakiś tam nie pamiętam jaki Pan z orkiestry mówi że nie zna tego a ona żeby byle jak to zagrał wiecie co jej odpowiedział ? że nie będzie grał czegoś co uznaje że wyjdzie źle i nie będzie sobie psuł renomy :) i ja go rozumiem bo może ta Pani by się cieszyła ale wśród pozostałej setki osób mogło by 20 stwierdzić że tego to oni grać nie umieją i później by opowiadali fajna orkiestra ale coś im tam nie wyszło...

Podobnie z fotografem oddajemy klientowi album robimy go my i my bierzemy za jego estetykę i opowieść w nim zawartą odpowiedzialność. Gdy za pół roku znajomi od młodych będą u nich oglądać album zapytają kto wam robił zdjęcia ? i dostaną odpowiedź i wyciągną wniosek ale młodzi im nie powiedzą że to oni wybrali niektóre zdjęcia...

prz3mo
13-08-2008, 10:49
Podsumowując wydaje mi się że, może też powinieneś dla spokojności wieczorkiem popijać kakao. Ja piję systematycznie, wczoraj wieczorkiem i dziś rano za Twoje zdrowie.


siądź nad tymi słowami z kakao i się zreflektuj co i do kogo piszesz. eot.

Panowie ! Co Wy z tym kakao ?:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

robin102
13-08-2008, 10:56
hamstfffu w życiu trzeba się przeciwstawiać siłomm i godnościomm osobistomm, a kakao w tym pomaga :)
humor też poprawia i smaczne jest :)

kalina
13-08-2008, 11:06
Hmm.. odnosząc to do wspomnianych nieszczęsnych wędlin, to by było, że jeden lubi wędliny z Biedronki a drugi masarza z Constaru.
Przycinając Adamowi, nie zauważyłeś, ze to by był chyba pleonazm?
Następną razą postaraj się lepiej ;)

prz3mo
13-08-2008, 11:11
Przerażający jest ten wątek ;)

egoiste
13-08-2008, 11:27
Kalina chyba ze to bylo pisane na faktach autentycznych i autor musial sie cofnac do tylu w swojej pamieci aby zacytowac powyzsze zdanie :)

prz3mo
13-08-2008, 11:47
Moja propozycja jest taka, by wspólnie wypić wirtualne, symboliczne .... kakao :mrgreen:

elanek
13-08-2008, 12:35
Czyli barwy kakaowe! Wyszło na Adama Trzcionkę :), bo ostatnio w tę stronę go z barwami nosi :)

pebees
13-08-2008, 14:55
Przycinając Adamowi, nie zauważyłeś, ze to by był chyba pleonazm?

Cholercia, a chciałem przyciąć Tobie :P


Następną razą postaraj się lepiej ;)
Tajest! :D

kalina
13-08-2008, 15:07
Cholercia, a chciałem przyciąć Tobie :P
No to musisz jeszcze bardziej się postarać :lol:

robin102
14-08-2008, 07:20
Czyli barwy kakaowe! Wyszło na Adama Trzcionkę :), bo ostatnio w tę stronę go z barwami nosi :)
Czyli za swoje wprost chamskie i zbyt emocjonalne zachowanie, oraz straszną bufonadę w ramach fajki pokoju powinien dobre kakao postawić, albo chociaż porządnego browara :mrgreen:

Erie
14-08-2008, 07:54
dobra proszę Państwa, ja będę tym kto zamknie wątek - jak zwykle skończyło się na pyskówkach :(

jeżeli ktoś ma coś do dodania - merytorycznego, to z chęcią to umieszczę w tym wątku, otworzę go nawet, ale jeśli dalej będzie tylko kłótnia to niestety zamkniętym zostanie na amen