Zobacz pełną wersję : Rozbieral ktoś D70?
No właśnie - znalazłem trochę zdjęć w sieci, ale były to zdjęcia wchodzenia od dołu, aby dostac się do matrycy.
Ja potrzebuję dostać się do wizjera, który mam już okropnie zasyfiony. Są tam jakieś śrubki, ale bez tutoriala nie chcę rozkręcać bo odkręcę jedną śrubkę przy wzierniku, a lustro odpadnie :lol:
Dmuchanie nie pomaga, matówke wyjmowałem - bez rezultatu. Syf wyraźnie jest gdzieś wewnątrz.
Co wy na to??
moj kumpel rozebral coolpixa i z jednego zrobil 2 a potem kupil jeszcze jeden i w koncu poskladal do kupy.
potem troche zalowal ze nie pojechal do serwisu.
byloby taniej:-)
Na tym forum bywają i tacy co do serwisu musieli udać się po próbie włożenia karty.
Większość trzesie gaciami jak trzeba gruszką matryce przedmuchać - jeśli ktoś nie czuje się na siłach to rzeczywiście lepiej niech się nie zabiera.
Ja lubię grzebac w takich gadżetach, ale mistrzem nie jestem - szukam więc informacji o przetartych szlakach, a wiem, że na forum koledzy rozbierali już korpusy, aby wyczyścić matrycę więc może wizjer też ktoś męczył.
The Bill
25-05-2006, 08:33
Na tym forum bywają i tacy co do serwisu musieli udać się po próbie włożenia karty.
Większość trzesie gaciami jak trzeba gruszką matryce przedmuchać - jeśli ktoś nie czuje się na siłach to rzeczywiście lepiej niech się nie zabiera.
Ja lubię grzebac w takich gadżetach, ale mistrzem nie jestem - szukam więc informacji o przetartych szlakach, a wiem, że na forum koledzy rozbierali już korpusy, aby wyczyścić matrycę więc może wizjer też ktoś męczył.
W związku z powyższym należało by założyć nowy wątek "Złożył ktoś D70?" :D
parcival
25-05-2006, 09:26
Ja też jestem zdania, że jak ktoś ma trochę wyobraźni to bez większego problemu rozkręci i skręci nawet skomplikowany sprzęt.
Banalną ale niezawodną metodą jest zeszyt w kratkę i zapisywanie kolejności kształtu, kierunku i strony demontowania sprzętu DO tego jak mówiłem trochę wyobraźni narzędzi i ostrożności przy obchodzeniu się z delikatnymi częściami i zachęcam do prób.
Zarezerwujcie sobie dwa albo i trzy razy więcej czasu niż przewidujecie na rozłożenie i złożenie i co najważniejsze BEZ POŚPIECHU i nie może się nie udać. Ktoś to w końcu złożył tak więc rozłożyć i złożyć spowrotem na pewno się da.
Ważne też jest czyste stanowisko pracy Przy takim sprzęcie polecam nakryć stół nawet białym obrusem Łatwiej potem znaleźć śróbki i inne drobne części a sam obrus nie odniesie po jednokrotnej operacji większych zauważalnych uszkodzeń.
Przyda się też jakieś pudełko z wieloma przegródkami, żeby nie stresować się, kiedy zostaną jakieś śróbki Zasada jest taka. Odkręcamy jeden element i wraz ze śróbkami wkładamy je do oddzielnej przegródki A później doskonale widać co jeszcze zostało i gdzie ma być zamocowane.
POWODZENIA !!!
popieram przedmówcę, na razie nie odważyłbym się rozkręcić korpusu, ale zdecydowałem się na totalny demontaż zasyfionego obiektywu Zeissa kupinego za 50 plnów. Potraktowałem go jako pole doświadczalne, ale mam na uwadze żeby tak to zrobić żeby jednak go do końca skręcić. Wiadomo że stary obiektyw to nie to co korpus naszpikowany elektroniką ale myślę że poniższe zasady pomogą domorosłym "serwisantom"
1. Zanim odkręcisz jakąkolwiek śrubkę zastanów się 3 razy i spróbuj zrozumieć czemu ona służy.
2. Każdy etap demontażu musi być udokumentowany - osobiście zamiast papieru preferuję zdjęcia.
3. Nie rozkręcaj wszystkiego na raz. Lepiej zatrzymać się na poziomie modułów, które potem w razie potrzeby zawsze mozna zdemontować.
4. Lepiej na tego typu działania zarezerwować sobie parę wieczorów. Jeżeli tylko wyczujesz że nie masz już cierpliwości to zostaw to, nie spiesz się.
Dodam tylko, żeby nie robić tego w zagraconym pomieszczeniu. Jak jakiś element, np sprężynka, wyskoczy, to zapomnij o odnalezieniu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.