Zobacz pełną wersję : Kilka Sabinek na weselu
Czy ktoś próbował? I z jakim skutkiem. Trafiają się sale ciemne niezmiernie. Czasy w tańcu wiadomo nie mogą być długie. Podbijanie ISO i powiększanie dziurki ma swoje granice, zresztą jak nie ma światła to i tak nic nie pomaga.
Zastanawiam się nad umieszczaniem pod sufitem 2 dodatkowych sabinek w celu oświetlenia sali. Czy macie jakieś doświadczenia w tym zakresie? Może ktoś mógłby pokazać przykładowe zdjęcia?
Ja na weselach pracuję nie jako fotograf, ale zwracam na "nich" uwagę;) Jak do tej pory zdarzyło mi się tylko raz, że fotograf (przyjaciel rodziny, gość a nie ten, który robił zlecenie) miał rozstawioną Sabinkę z parasolką. Zastanawiałem się cały czas po co;) On chyba też bo nie widziałem ani razu aby błyskała. Mi się jeszcze nie zdażyła tak ciemna sala, której nie oświetliła by jedna lampa. Chyba, że chcesz robić zdjęcia wszystkim weselnikom na jakiejś hali sportowej, gdzie jest 300-400 gości. (niestety w takich warunkach nigdy nie miałem okazji focić).
jak sufit kolorowy albo ciemnu to niwiele to da chyba ze chesz waallic palnikiem bez rozproszenia, slyszalem ze niektórzy rozstawiają lampy studyjne ale przy takich manewrach trzeba uwazac żeby swiatło nie wchodziło w obiektyw no i w miare niezawodny system wyzwalania trzeba posiadac, podczerwien zawodzi a fotocela odpada (kazdy gosc bedzie ci lampy wyzwalal)
Zdarzają się sale, gdzie jest wyłączone oświetlenie całkowicie. Nie chodzi mi o zdjęcia grupowe tylko o to, żeby nie mieć wielkich cieni w tle. Kiedyś zabrałem na wesele statyw, parasolkę i żarówkę błyskową. Efekty były niezłe ale stroboskop DJ-a i lampy gości wyzwalały mi tę żarówkę.
Czy faktycznie komunikacja między 3-ma sabinkami na odległość kilkunastu metrów będzie zawodzić?
... miał rozstawioną Sabinkę z parasolką.
Raczej na tego typu "upiększacze" dekoracji sali weselnej nikt mi się nie zgodzi. Parasolka odpada.
tymancjo
04-08-2008, 13:20
A ja czasami stosuje taki trick, co prawda bez parasolek jednak jak się da to gdzieś tam w sufit, albo jako światło boczne tudzież kontrowe. Dużo zleży od sali.
Nie potrafię akurat znaleźć jakiegoś przykładu bardziej "up to date" tylko taki starocie wygrzebałem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://photoshots.pl/slub/pary/9/04_przyjecie_weselne/big/8_011.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://photoshots.pl/slub/pary/7/impreza/big/kamila_impreza-0053.jpg)
to tyle,
pozdrawiam,
Raczej na tego typu "upiększacze" dekoracji sali weselnej nikt mi się nie zgodzi. Parasolka odpada.
Akurat nie rzucała się w oczy. Fakt, ze sala temu sprzyjała. Wydaje mi się, że nikt oprócz mnie i kilku amatorów fotografii nawet jej nie zauważył;) Chciałbym zobaczyć jak zdjęcia wychodzą z taką parasolką, czy ma sens jej rozstawianie.
Jeżeli już dwie sabinki to zawsze można jedną mieć na body a drugą trzymać w ręku. W tedy za każdym razem ustawiasz światło i nie boisz się, że będziesz miał błysk w kadrze.
Tymancjo - super - zwłaszcza to drugie. Zastanawiam się czy nie zabierać studyjnej lampy błyskowej na wesela. Ustawienie lampy - kilka kilkanaście fotek i zmieniam jej lokalizację.
Trochę się jednak obawiam o sprzęt....wiadomo, goście popiją i katastrofa gotowa.
Ma ktoś jakieś doświadczenie w tych tematach?
Chciałbym zobaczyć jak zdjęcia wychodzą z taką parasolką, czy ma sens jej rozstawianie..
imo ma sens, np (zrzuty z karty) :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/par1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/par2.jpg)
imo ma sens, np (zrzuty z karty) :
Dzięki za zrzuty. Ten pierwszy na prawdę wygląda ciekawie. Daleko miałeś parasolkę od osób na tym zdjęciu? Na drugim są za duże cienie jak dla mnie.
A tak OT zapytam:
Pamiętasz może na czym polegała ta zabawa z krawatami? Pierwszy raz ją widzę a na weselach zęby zjadłem;)
ja ostatnio na weselu widzialem, ze problem swiatla byl rozwiazany poprzez przywieszenie lamp ze swiatlem stalym w rogach sali i przykryte parasolkami - wogole nie rzucalo sie w oczy a znakomicie doswietlilo wszystko jak nalezy
A tak OT zapytam:
Pamiętasz może na czym polegała ta zabawa z krawatami? Pierwszy raz ją widzę a na weselach zęby zjadłem;)
nie pamiętam dokładnie, chodziło o tanczenie wokol krzesel i kto ostatni przyniesie fant odpada. pierwszy i ostatni raz póki co widziałem takie coś
nie pamiętam dokładnie, chodziło o tanczenie wokol krzesel i kto ostatni przyniesie fant odpada. pierwszy i ostatni raz póki co widziałem takie coś
Takie coś robię na weselu, tylko zdziwiły mnie te krawaty, ale już sie domyślam o co chodziło. Dzięki za info.
mks - grasz na weselach:>?
Też ostro myślę nad kilkoma sabinami ale wyzwalane radiowo ale obawiam sie ze na niewiele to sie zda bo ciężko korekty w lampie robić , ciekawe czy su + kilka sb dałby rade w sali ??
Nie wiem czy nielepkiej pomyśleć o stałym świetle jak kamerzyści 2 statywy które da sie wykorzystać do innych celów
i z cztery halogeny 500w . Halogeny i żarówki są tanie, statyw i jakaś blacha aby światło odbić , wszystko można sterować z pilota coby cały czas nie świeciły a koszt bez statywu to jakieś 300zł (halogeny ,żarówki, kable, pilot )
To co pokazujecie to jasne sale stara remiza w drewnie i z kilkoma kinkietami po 25w w środku zimy = ciemności egipskie
piotrze do tego potrzebne jest jeszcze dobre niskoszumne body, a D200 do takich nie należy:(
Polecam stronę Techniki fotografowania z lampą (http://foto.jasiu.pl/)
Ja robiłem na weselach w takim zestawieniu-2 studyjne z parasolkami w obu rogach sali i 2x2 halogeny 500w koło studyjnych. Jeden nadajnik i 2 odbiorniki radiowe. Efekt fajny z tym ze trzeba sie przyzwyczaic zeby podchodzac do rogu z lampami przymykac przysłone i tak sie ustawiac zeby parasolki w kadr nie złapac...
Zestaw 4 halogeny 500W z odbiornikami daje całkiem niezły efekt . Pomysł z parasolem nie na każdej sali się sprawdzi . Nie zawsze jest na tyle miejsca aby postawić , a nie zabezpieczony nie wchodzi w grę . Jedyna szansa to gdzieś przy orkiestrze . Halogen nie zajmuje tyle miejsca , statyw nawet nie rozstawiony można do czegoś (kaloryfer) przymocować . Warto natomiast poszukać takich z matowymi szkłami .
dla mnie różnicy między SU-800 a SB-800 w trybie master nie ma żadnej poza tym że sabinka dodatkowo błyska , czego nie potrafi su-800 :D
jeśli chodzi o zasięg w pomieszczeniach zamkniętych to czasami nawet sb-800 lepiej dawała rade :) nie wiem jak na powietrzu
generalnie jestem zdania że taki wynalazek jak SU-800 to raczej z głównym przeznaczeniem do macro powstał
Trzeba pamiętać też o tym że za wiele na tym statywie nie można ustawiać bo jak spadnie jak ktoś trąci to wiadomo :(
Ja jako początkujący zastanawiam się nad dwoma takimi bajerami http://allegro.pl/item394187850_zarowka_blyskowa_slave_flash_3200_45 ws_warszawa.html, są lekkie i krzywdy nie zrobią :) A że błyskać będą na każdy błysk to mniejszy problem :)
tylko zapomnij o regulacji mocy
Ja jako początkujący zastanawiam się nad dwoma takimi bajerami http://allegro.pl/item394187850_zarowka_blyskowa_slave_flash_3200_45 ws_warszawa.html, są lekkie i krzywdy nie zrobią :) A że błyskać będą na każdy błysk to mniejszy problem :)
To duży problem. Lampy te ładują się dobrych kilka sekund. Wystarczy, że 1 czy 2 gości będzie sobie fotki z flashem robić i te lampy się będą wyzwalać. Stroboskop kapeli również będzie je wyzwalał.
Nie polecam wyzwalania na błysk na sali. Wystarczy jeden lub dwóch nawiedzonych pstrykaczy z małpką i takie lampy stają się bezużyteczne. Szczególnie przedłybski w tych aparatach potrafią "wyciągnąć" nasze lampy do zera i trochę to potrwa, zanim możemy znowu z nich skorzystać. Poza tym nigdy nie wiadomo czy mamy naładowane czy się ładują i czas pracy na jednym komplecie akku drastycznie spada.
Później można usłyszeć przechwałki gościa, który twierdzi że lampką wielkości paznokcia oświetlił pół sali i jak mu super zdjęcia wyszły ;-)
mks - grasz na weselach:>?
Dokładnie;) www.dj-na-wesele.pl - oto moja praca. Nie patrzcie tylko na jakość zdjęć w galerii;) To stare dzieje. A nowych nie mam kiedy zamieścić. Jeżeli moderacja uzna link za niezgodny z regulaminem to proszę o usunięcie i wybaczenie.
Nie wiem czy nielepkiej pomyśleć o stałym świetle j
Stałe oświetlenie strasznie przeszkadza. Zwłaszcza kapelom/djom, którzy dużo inwestują w oświetlenie i robią nim małe show. Ostatnio nawet kamerzyści nie używają stałego oświetlenia tylko inwestują w dobre lampy przenośne (chwała im za to).
Ostatnio nawet kamerzyści nie używają stałego oświetlenia tylko inwestują w dobre lampy przenośne (chwała im za to).
mówisz o lampkach 'na kamerę', czyli oświetlaniu planu 'z nosa'?
mówisz o lampkach 'na kamerę', czyli oświetlaniu planu 'z nosa'?
różnie, niektórzy używają takiej trzymanej w ręku lub na wysięgniku, który daje oświetlenie boczne.
Halogeny pod sufitem zapalone cały czas strasznie psują nastrój, który staram się tworzyć poprzez głowy aktywne, bańki mydlane i tego typu sprawy, zwłaszcza podczas pierwszego tańca czy podziękowania dla rodziców. Jeżeli jeszcze fotografowie zaczęli by rozstawiać swoje halogeny (kamera przynajmniej ucieka od razu po oczepinach, fotograf często zostaje dłużej) to nie miałbym sie kiedy wykazać;) Dlatego wydaje mi się, że lampy wyzwalane są lepsze.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.