Zobacz pełną wersję : pytanie a właściwie dwa...
Witam, mam takie dwa pytanka czym różni się "stałka" np. Nikkor AF 50 mm f/1.8D od np. kitowego 18-55 , przecież można ustawić kita na 50 i to nie to samo?? Pewnie będziecie się śmiać ale za cholerę nie mogę tego rozkminić, a i odpowiedzi na to pytanie nie znalazłem...
A druga sprawa wygląda tak: wczoraj koleżanka mi poradziła coś takiego żeby kupić obiektywy do Zenita, przejściówke do Nikona i na takim czymś się bawić, i tu pytanie czy to w ogóle ma sens??
Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam:)
Witam, mam takie dwa pytanka czym różni się "stałka" np. Nikkor AF 50 mm f/1.8D od np. kitowego 18-55 , przecież można ustawić kita na 50 i to nie to samo??
W przypadku ogniskowej tak, można ustawić na 50mm ale kit 18-55 posiada jasność f/3.5-5.6 (na 50mm blisko f/5.6) natomiast 50-ka jest znacznie jaśniejsza (f/1.8 ) poza tym jest znacznie ostrzejsza od kita, o dystorsjach nie wspomnę ;)
Witam, mam takie dwa pytanka czym różni się "stałka" np. Nikkor AF 50 mm f/1.8D od np. kitowego 18-55 , przecież można ustawić kita na 50 i to nie to samo?? Pewnie będziecie się śmiać ale za cholerę nie mogę tego rozkminić, a i odpowiedzi na to pytanie nie znalazłem...
Różnić się będzie jakością obrazu, ostrością, brakiem dystorsji itd, a przede wszystkim - na 50/1.8 możesz ustawić przysłonę 1,8, 2, 2,8 i mieć małą głębię ostrości. W zoomie tej jasności nie masz.
... koleżanka mi poradziła coś takiego żeby kupić obiektywy do Zenita, przejściówke do Nikona i na takim czymś się bawić, i tu pytanie czy to w ogóle ma sens??...
raczej nie ma sensu, jeśli masz body tzw dwucyfrowe to nie masz pomiaru światła, autofokusa oczywiście też nie.
1 tym się różni jak Mercedes od małego Fiata, w nazwie mają oba "samochód"
2 Z tym bym polemizował czy "zabawa" z M42 nie ma sensu :)
2 Z tym bym polemizował czy "zabawa" z M42 nie ma sensu :)
Możnaby polemizować, gdyby była dostępna jakaś "normalna" przejściówka do Nikona na m42... a tak - do tego co napisał Jacek_Z dorzucić można brak ostrzenia na nieskończoność lub mydło na niskich wartościach przysłony (w zależności od rodz. "przejściówki"). Poza kilkoma sztukami obiektywów, którym można "tył" wymienić i zabawy w makro, to i ja nie widzę sensu.
...żeby kupić obiektywy do Zenita, przejściówke do Nikona i na takim czymś się bawić, i tu pytanie czy to w ogóle ma sens??
Zenit ma mniejszą niż Nikon odległość pomiędzy płaszczyzną mocowania obiektywu a błoną czy czujnikiem CCD. Dlatego obiektyw od Zenita, zamocowany do Nikona przez przejściówkę (która też ma swoją grubość), będzie za daleko od błony czy czujnika, i nie będzie dawał ostrego obrazu w nieskończoności czy w ogóle bardziej oddalonych przedmiotów.
Są przejściówki z soczewką, działającą jak lekki telekonwerter, które pozwalają ustawiać ostrość w nieskończoności, ale soczewka psuje jakość obrazu.
W sumie więc raczej nie warto, chyba że to jeden z rosyjskich obiektywów z literą A w oznaczeniu, który ma wymienne adaptery - w nich można adapter na M42 wymienić na adapter z bagnetem Nikon.
A druga sprawa wygląda tak: wczoraj koleżanka mi poradziła coś takiego żeby kupić obiektywy do Zenita, przejściówke do Nikona i na takim czymś się bawić, i tu pytanie czy to w ogóle ma sens??
Lepszym rozwiązaniem jest kupno przejściówki PSIX -> Nikon, plus obiektyw tego systemu. Ja mam Sonnara 180/2.8 "wielkie szkło". :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.