Zobacz pełną wersję : Nowy w plecaku ;-) F70
W końcu jest, przyszedl poczta dzisiaj!
D70s ma nowego kolege o tej samej liczbie :-)
Micha mi sie smieje jak go biore do reki, wyswietlacz i opcje juz opanowalem, zalozylem mu "stara" AGFE 200 z zeszlego roku, ale do prob mysle ze wystarczy.
Mam jeszcze HP5+ ale on sobie poczeka na specjalne okazje.
Dzisiaj normalnie mam super dzien, zaraz lece na dwor porobic nim troche ;-)
Niech mnie ktos jeszcze upewni. Czy przyslone w moim ulubionym trybie Aperture priority ustawiam tylko pierscieniem na szkle?
Bylem prawie pewien, ze bede mogl ja sobie zmieniac tak jak migawke, pokretlem sterujacym
Ps. Teraz moj Tamron 17-35 stal sie super szeroki. Ale czad jest ;-)))))
GrzegorzPPP
24-07-2008, 18:36
hehe ja dzisiaj dostałem F80 :)
Muszę sobie poczytać o wywoływaniu :)
boserwolf
24-07-2008, 19:00
Tak, w trybie A zmiana przysłony jest możliwa tylko pierścieniem na obiektywie. Swoją drogą rewelacyjny aparacik, a jaki wizjer:) Pozdrawiam
Valdek_Tychy
24-07-2008, 19:01
W F70 wartości przysłony w trybie A ustawia się właśnie przy pomocy pierścienia przysłon na obiektywie.Obiektywy serii G i wszystkie inne pozbawione pierścienia ustawu przysłony będą działały tylko w trybach P i S i programach tematycznych.
No... w końcu będziecie mieli prawdziwe NIKONY :mrgreen:.
Dzieki panowie za szybkie odpowiedzi.
Tak, jak spojrzalem w to okienko z tylu potocznie zwane wizjerem ;-) to normalnie szokoza. Tak jak wszyscy juz tutaj
pisali "otwarte okno" spotegowane w dodatku przez szerokokatny obiektyw. Potem zajrzalem w D70 i jakby mi ktos to okno zamknal i wrzucil w tunel.
Jednak gdy uslyszalem dzwiek migawki polaczony z klapnieciem ogromniastego lustra i przesuwem filmu prawie doznalem orgazmu ;-) Teraz go co chwila naciskam ;-)
Valdek? To w innych Nikonach sie da ta przyslone zmieniac kolkiem? Mam wartosci przyslon takie jak na obiektywie, przyzwyczailem sie do tych posrednich wartosci.
Marudze, jest zajebisty ;-))
Ciesze sie jakbym nowy motor kupil albo mi sie syn urodzil. Podejrzewam, ze nawet nowy D ilestam nie dalby mi tyle frajdy co ta stara maszyna.
Valdek_Tychy
24-07-2008, 20:11
Valdek? To w innych Nikonach sie da ta przyslone zmieniac kolkiem? Mam wartosci przyslon takie jak na obiektywie, przyzwyczailem sie do tych posrednich wartosci.
Analogowe nikony ostatniej serii czyli F55,65,75,80 tak jak cyfrowe korpusy posiadają sterowanie wartością przysłony tylko z pokrętła w korpusie,natomiast te starsze czyli F50,60,70,90,100 że o F4 i F5 nie wspomnę działają tak jak podałem wcześniej.
Sam onegdaj fociłem F70-tką jako podstawowym korpusem zanim zdradzilem go dla "D"
Analogowe nikony ostatniej serii czyli F55,65,75,80 tak jak cyfrowe korpusy posiadają sterowanie wartością przysłony tylko z pokrętła w korpusie,natomiast te starsze czyli F50,60,70,90,100 że o F4 i F5 nie wspomnę działają tak jak podałem wcześniej.
W F100 zmieniam przysłonę kółkiem.Musiałem ustawic w CSM.
superkomornik
24-07-2008, 21:18
Analogowe nikony ostatniej serii czyli F55,65,75,80 tak jak cyfrowe korpusy posiadają sterowanie wartością przysłony tylko z pokrętła w korpusie,natomiast te starsze czyli F50,60,70,90,100 że o F4 i F5 nie wspomnę działają tak jak podałem wcześniej.
W F60 przysłonę zmienia się pokrętłem.
Jednak gdy uslyszalem dzwiek migawki polaczony z klapnieciem ogromniastego lustra i przesuwem filmu prawie doznalem orgazmu Teraz go co chwila naciskam
To włącz sobie zdjęcia seryjne w trybie H :-P
Mam nadzieję, że będzie Ci długo służyć :-)
Ja teraz chodzę ubrany na czarno, trochę żal było mi go sprzedawać :-( (ech, takie życie...)
Glowa do gory, jeszcze bedziesz kiedys mial takiego. Ze swojej strony moge zaswiadczyc, ze dbac bede jak nie wiem co.
w f100 mozna tak i siak zmieniać przysłonę. po kilku latach fotografowania f70 myślałem ze nie ma nic lepszego od pierścienia, ale po kilku miesiącach (a nawet prawie od razu) z f100 jednak zmieniłem zdanie :)
f70 ma tą zaletę, ze mozna sobie zrobić wężyk spustowy za 5zł praktycznie, do f100 sama wtyczka kosztuje i jeszcze trzeba sie na tym znać...
no i jeszcze jedno - f70 oprócz mocnego motoru przesuwu filmu, o czym ktos wspomnial, ma dodatkowo tryb wolny (cichy i oszczędny), który mialem zawsze włączony.
no i lampa błyskowa - jedna z najmocniejszych wbudowanych
Sokolik Wędrowny
25-07-2008, 14:41
Jednak gdy uslyszalem dzwiek migawki polaczony z klapnieciem ogromniastego lustra i przesuwem filmu prawie doznalem orgazmu ;-) Teraz go co chwila naciskam ;-)
Wczoraj wieczorem, opuszczony przez Żonę (tylko czasowo :) ) wyjąłem z szafki F70, podpiąłem pod niego nowy nabytek (70-210, też od superkomornika) i... chęć usłyszenia tego kłapnięcia spowodowała iż zapomniałem, że w korpusie siedzi Provia 400. Zanim przyszło opanowanie zmarnowałem 3 klatki...
Strach pomyśleć co by było, gdybym miał uruchomiony tryb H... :D
superkomornik
25-07-2008, 15:02
Noo, tam jest 3.7kl/s :-D
Hehe, prawie czuje sie jak aparat naswietla obrazek.
Od czego jest ta mala zaroweczka obok palnika lampy? Jakies przedblyski, cos tedy?
f70 ma tą zaletę, ze mozna sobie zrobić wężyk spustowy za 5zł praktycznie, do f100 sama wtyczka kosztuje i jeszcze trzeba sie na tym znać...
A wiesz jak zrobić taki wężyk? Masz może jakiś schemat?
Będę wdzięczny.
Pozdrówka
Sokolik Wędrowny
25-07-2008, 15:36
***
Sokolik Wędrowny
25-07-2008, 15:39
Od czego jest ta mala zaroweczka obok palnika lampy? Jakies przedblyski, cos tedy?
Red Eye Reduction.
Instrukcję chcesz? Czy może już dostałeś?
***
Chyba nie, bo od tego jest ta czerwona na gripie niedaleko spustu. Moze migaja obie?
Instrukcje mam stad: http://www.mynikon.com.pl/
Edit: No to juz wiemy ;-)
superkomornik
25-07-2008, 15:57
To na gripie to jest dioda samowyzwalacza.
Sokolik Wędrowny
25-07-2008, 16:12
To na gripie to jest dioda samowyzwalacza.
Ano właśnie. Pierwej myślałem, że kolega właśnie o nia pyta. Później doczytałem "biała, obok lampy"... :)
A wiesz jak zrobić taki wężyk? Masz może jakiś schemat?
Będę wdzięczny.
Pozdrówka
idziesz do warsztatu gdzie reperują kompy i prosisz o kawałek kwadratowego w przekroju plastiku z wystającym drutem, sztuk dwie (to są chyba jakieś wtyczki, maja ok 1,5x1,5 mm przekroju).
następnie kupujesz odpowiednia długośc kabla dwużyłowego (od razu mówię, ze ja kupiłem z 5m i to bez sensu, plącze sie i rzadko przydaje), ktory dolutowujesz do tych wtyczek.
wtyczki sklejasz klejem lub taśma na kształt jednej wtyczki, sprawdź czy rozstaw pasuje do pinów.
z drugiej strony kabla dolutowujesz włącznik, lub dwa. jeden typu "dzwonek" drugi "światło" oczywiście nie takie jak na ścianie, choć takie też mogę być :)
chyba już wrzucałem tą fotkę (http://www.atrium.waw.pl/zdjecia/20080401(002).jpg) na NKP, ale nie mogę jej znaleźć.
oba pstryczki elektryczki kosztowały mnie chyba z 4 zł w elektronicznym sklepie, obudowa jest z pudełka po filmie, ale nie pamiętam jakiego. myślę, że przezroczyste ma swój klimat :)
powodzenia
acha, jeszcze jedna ważna rzecz: pstryczki należy połączyć z kablem "równolegle". jeżeli nic Ci to nie mówi, to nie umiem wytłumaczyć, musiałbym narysować, z elektryką i elektroniką mam niewiele wspólnego... chodzi o to, że albo jeden zwiera piny albo drugi, a nie tak, ze najpierw musisz włączyć jednym a potem wyzwolić drugim. lepiej jak masz osobno, to włączając spust do nocnej fotki tym włącznikiem z kropeczką u mnie, możesz iść na kawę :)
idziesz do warsztatu gdzie reperują kompy i prosisz o kawałek kwadratowego w przekroju plastiku z wystającym drutem, sztuk dwie (to są chyba jakieś wtyczki, maja ok 1,5x1,5 mm przekroju).
następnie kupujesz odpowiednia długośc kabla dwużyłowego (od razu mówię, ze ja kupiłem z 5m i to bez sensu, plącze sie i rzadko przydaje), ktory dolutowujesz do tych wtyczek.
wtyczki sklejasz klejem lub taśma na kształt jednej wtyczki, sprawdź czy rozstaw pasuje do pinów.
z drugiej strony kabla dolutowujesz włącznik, lub dwa. jeden typu "dzwonek" drugi "światło" oczywiście nie takie jak na ścianie, choć takie też mogę być :)
chyba już wrzucałem tą fotkę (http://www.atrium.waw.pl/zdjecia/20080401(002).jpg) na NKP, ale nie mogę jej znaleźć.
oba pstryczki elektryczki kosztowały mnie chyba z 4 zł w elektronicznym sklepie, obudowa jest z pudełka po filmie, ale nie pamiętam jakiego. myślę, że przezroczyste ma swój klimat :)
powodzenia
acha, jeszcze jedna ważna rzecz: pstryczki należy połączyć z kablem "równolegle". jeżeli nic Ci to nie mówi, to nie umiem wytłumaczyć, musiałbym narysować, z elektryką i elektroniką mam niewiele wspólnego... chodzi o to, że albo jeden zwiera piny albo drugi, a nie tak, ze najpierw musisz włączyć jednym a potem wyzwolić drugim. lepiej jak masz osobno, to włączając spust do nocnej fotki tym włącznikiem z kropeczką u mnie, możesz iść na kawę :)
Serdeczne dzięki.
Myślę,że poradzę sobie z tym, szczególnie jak poparte jest to zdjęciem gotowego wężyka ;)
Pozdrówka
Gratuluje dobrego nabytku, ale przechodząc z cyfry na analoga musisz nauczyć się "szanowac" każde nacisnięcie spustu migawki. Ale satysfakcja z robienia zdjęć analogiem jest na pewno większa niż cyfrą.
Pozdrawiam i udanych fotek.
Gratuluje dobrego nabytku, ale przechodząc z cyfry na analoga musisz nauczyć się "szanowac" każde nacisnięcie spustu migawki.
Tak, jest to wieksza gwarancja uzyskania tylko dobrych kadrow.
Nauczylem sie szanowac odkad do D70s dokupilem 50 i przez 8 miesiecy byl to moj jedyny obiektyw.
No to super.Zyczę wielu udanych fotek.
satysfakcja z robienia zdjęć analogiem jest na pewno większa niż cyfrą.
dlaczego?
sprocket
26-07-2008, 06:39
Nie pytaj dlaczego, musisz sam pobawic sie analogiem to zrozumiesz ;)
W aparacie Typu D możesz bezkarnie zrobić i z 1000 zdjęć a potem pokasować 999 i mieć te jedną ładną klatkę zrób to z analogiem jak masz założony film 36 klatkowy:)
Używa ktos do analoga wlasnie typu F70, F80... SB-800?
Jak bedzie wspolpracowac ta lampa, stworzona chyba glownie do fotografii cyfrowej, ze starymi konstrukcjami?
superkomornik
26-07-2008, 16:32
Wg instrukcji będzie działać w TTL-u (tak ma SB-600, więc 800 pewnie też)
juz jest o tym na innym wątku. będzie pracować w 100% ok.
Rycerz zapytowywuje dlaczego satysfakcja robienia zdjęć jest większa przy analagu niż cyfrze:?
Kolrego kup analoga np typu F70, F80 czy inny, załóż film 36 klatek, popracuj nad każdym zdjęciem nim naciścniesz spust migawki i ciesz się z efektów, jeśli na filnie 36 klatkowym będziesz miał kilka dobrych zdjęć. potem porozmawiamy o różnicy zdjęć i satysfakcji( Jak w reklamie o piwie).
Rycerz zapytowywuje dlaczego satysfakcja robienia zdjęć jest większa przy analagu niż cyfrze:?
Kolrego kup analoga np typu F70, F80 czy inny, załóż film 36 klatek, popracuj nad każdym zdjęciem nim naciścniesz spust migawki i ciesz się z efektów, jeśli na filnie 36 klatkowym będziesz miał kilka dobrych zdjęć. potem porozmawiamy o różnicy zdjęć i satysfakcji( Jak w reklamie o piwie).
Hm, satysfakcja to kwestia indywidualnego odbioru. Nie mam odwagi na tak kategoryczne stwierdzenia jak Twoje. Wiesz to tak jak w tym powiedzeniu : "Jeden woli matkę , drugi córkę ". Próbowałeś analoga, czy od początku jedziesz na cyfrze?
Pozdrówka
rycerz zapewne zaptytywowuje retorycznie, gdyż od co najmniej kilku miesięcy ma analoga, o czym chyba wie połowa forum NKP ;)
Ja do dalszych powiększeń wybieram około 10-20 % klatek z rolki negatywu.
Czyli z rolki 36 klatkowej, mam około 4 - 8 satysfakcjonujących mnie ujęć.
ja z 37 klatek na NKP pokazałbym 2 do 5-ciu, z 15-tu zrobiłbym pokaz rzutnikiem dla znajomych a 25-30 zachował do "albumu rodzinnego" dla wnuków ku pamięci gdzie to dziadek za młodu nie bywał :D
ale i tak w walizkach trzymam 35-37 klatek z każdego filmu: a może się przyda (chyba za dużo oglądam amerykańskich filmów, na których powiększają zdjęcia 1024 krotnie i znajdują twarz mordercy)
co do umiaru itp. używam też "na spółkę" cyfrowego coolpixa od chyba 5 lat. zrobiliśmy nim 6000 zdjęć i 5500 mamy na kompie (z czego koło 300 zginęło przy awarii :confused: , ze slajdów jeden naświetlony film zgubiłem w knajpie kiedyś :D ). czy to duży, czy mały odsiew?
chyba zbaczamy z tematu wątku, ja to już całkiem odszedłem... sorry, tak przed snem sie wywnętrzniłem nieco :)
Cytat:
Napisał wist
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.nikon.org.pl/showthread.php?p=813173#post813173)
Rycerz zapytowywuje dlaczego satysfakcja robienia zdjęć jest większa przy analagu niż cyfrze:???:
Kolrego kup analoga np typu F70, F80 czy inny, załóż film 36 klatek, popracuj nad każdym zdjęciem nim naciścniesz spust migawki i ciesz się z efektów, jeśli na filnie 36 klatkowym będziesz miał kilka dobrych zdjęć. potem porozmawiamy o różnicy zdjęć i satysfakcji( Jak w reklamie o piwie).
Yora napisał >> Hm, satysfakcja to kwestia indywidualnego odbioru. Nie mam odwagi na tak kategoryczne stwierdzenia jak Twoje. Wiesz to tak jak w tym powiedzeniu : "Jeden woli matkę , drugi córkę ". Próbowałeś analoga, czy od początku jedziesz na cyfrze?
Yoora : Moje zainteresowanie analogiem sięga okresu wielu lat z małymi przerwami, kiedy film miał 8-12-24 lub 36 klatek. Na cyfre przesiadłem się z wygody i szybkości uzyskania efektów. Przyzwyczajenia z analoga uczą szanować każdy wykonywany kadr i każde naciśnięcie spustu migawki. Nie sztuką jest jak czytam na forum wybrać 2-3 zdjęcia z "filmu cyfrowego" 400 zdjęć ale jak piszą przedmówcy satysfakcją jest uzyskanie kilku dobrych ujęć z 40 klatek. Poza tym mając w ręce np. F70, 801S, 90x czy F6 w porównaniu z np. D70, D80 czy d200 czujesz inną kulture pracy analoga niż cyfry. Cyfra daje nam wygodę i szybkie uzyskanie efektów, lecz do jakości dobrego slajdu czy negatywu jeszcze jej trochę brakuje.
A najważniejsze w tym wszystkim to robić dobre zdjęcia, łapać ciekawe momenty życia. Aparat obojętnie jaki jest, jest tylko narzędiem do tego. Liczą się zatrzymane momenty w kadrze. "A przy dobrym układzie można lubić i Matkę i córkę"
Pozdrawiam WIST.
Cytat:
Napisał wist
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.nikon.org.pl/showthread.php?p=813173#post813173)
Rycerz zapytowywuje dlaczego satysfakcja robienia zdjęć jest większa przy analagu niż cyfrze:???:
Kolrego kup analoga np typu F70, F80 czy inny, załóż film 36 klatek, popracuj nad każdym zdjęciem nim naciścniesz spust migawki i ciesz się z efektów, jeśli na filnie 36 klatkowym będziesz miał kilka dobrych zdjęć. potem porozmawiamy o różnicy zdjęć i satysfakcji( Jak w reklamie o piwie).
Yora napisał >> Hm, satysfakcja to kwestia indywidualnego odbioru. Nie mam odwagi na tak kategoryczne stwierdzenia jak Twoje. Wiesz to tak jak w tym powiedzeniu : "Jeden woli matkę , drugi córkę ". Próbowałeś analoga, czy od początku jedziesz na cyfrze?
Yoora : Moje zainteresowanie analogiem sięga okresu wielu lat z małymi przerwami, kiedy film miał 8-12-24 lub 36 klatek. Na cyfre przesiadłem się z wygody i szybkości uzyskania efektów. Przyzwyczajenia z analoga uczą szanować każdy wykonywany kadr i każde naciśnięcie spustu migawki. Nie sztuką jest jak czytam na forum wybrać 2-3 zdjęcia z "filmu cyfrowego" 400 zdjęć ale jak piszą przedmówcy satysfakcją jest uzyskanie kilku dobrych ujęć z 40 klatek. Poza tym mając w ręce np. F70, 801S, 90x czy F6 w porównaniu z np. D70, D80 czy d200 czujesz inną kulture pracy analoga niż cyfry. Cyfra daje nam wygodę i szybkie uzyskanie efektów, lecz do jakości dobrego slajdu czy negatywu jeszcze jej trochę brakuje.
A najważniejsze w tym wszystkim to robić dobre zdjęcia, łapać ciekawe momenty życia. Aparat obojętnie jaki jest, jest tylko narzędiem do tego. Liczą się zatrzymane momenty w kadrze. "A przy dobrym układzie można lubić i Matkę i córkę"
Pozdrawiam WIST.
Witaj pokrewna duszo ;).
Ze mną jest podobnie. Mam swoje lata i wychowany byłem na Zorkach, Zenitach sporadycznie Practica i Exakta, a z materiałów to były głównie jakieś DDR-owskie filmy ( nazw już nawet nie pamiętam ). Ale do dzisiaj, mimo posiadania cyfry chętniej robię na analogach ( co widać w stopce ). Głównie B-W i slajdy. Dla mnie to jest cały czas inny świat. A dźwięku migawki nie zastąpi żadna cyfra.
Pozdrówka
eldritch
29-07-2008, 21:06
No to ja się dopiszę do Klubu Miłośników FSiedemdziesiątki...
Zdecydowanie mój najfajniejszy aparat - i ten wygląd, prostota i elegancja... ;)
A, że brak paru bajerów... hm może to i lepiej - jedyne czego mi w nim naprawdę brakowało to PGO.
Natomiast "schowki"/pamięci - czyli standardowe rozwiązanie wielu Minolt - to był SUPER patent!
W ramach nostalgicznych rozważań powiem jeszcze tylko tyle, że ja za niego dałem 2.000 zł w 1997 r. - przyjechał do mnie z Andory ;) - w sklepie kosztował wtedy 4.000 zł z grzechotką - czyli obiektywem 28-80 3.5-5.6D! Jak ten czas leci.
"Przesiadłem się" wtedy z prostej Minolty Dynax 2xi - boże co to była za elektrownia ten F70..
Nie wiem co autor wątku foci, ale jeżeli landszafty to polecam Kodaka Ultra 400 + filtr 81a
Autor watku robi wszystko co jest warte do zatrzymania i uchwycenia w danej chwili.
F70 bedzie do tzw. zadan specjalnych, sesji portretowych, byc moze do reportażu. Głównie w b/w, jednak kolorem nie pogardze.
W tej chwili mam "zapiety" HP5+ 400 i mysle co by z tego zmajstrowac.
Ja już na wakacje szykuję analoga
A w lodówce czeka moja ulubiona velvia :-D
Tak, jak spojrzalem w to okienko z tylu potocznie zwane wizjerem ;-) to normalnie szokoza. Tak jak wszyscy juz tutaj
pisali "otwarte okno" spotegowane w dodatku przez szerokokatny obiektyw. Potem zajrzalem w D70 i jakby mi ktos to okno zamknal i wrzucil w tunel.
Jednak gdy uslyszalem dzwiek migawki polaczony z klapnieciem ogromniastego lustra i przesuwem filmu prawie doznalem orgazmu ;-) Teraz go co chwila naciskam ;-)
ciekawe co by było, jakbyś zobaczył obraz na matówce w Hasselbladzie i usłyszał jego dźwięk. orgazm wielokrotny gwarantowany :)
ciekawe co by było, jakbyś zobaczył obraz na matówce w Hasselbladzie i usłyszał jego dźwięk. orgazm wielokrotny gwarantowany :)
ale F70 z naleśnikiem 45/2.8 schowasz pod kurtką, spróbuj to samo ze swoim potworem
ciekawe co by było, jakbyś zobaczył obraz na matówce w Hasselbladzie i usłyszał jego dźwięk. orgazm wielokrotny gwarantowany :)
Co prawda ja miałem to samo jak przesiadałem się, swego czasu, z małego obrazka na średni format (wtedy cyfrą był Nikon F90X z tylną ścianką Kodaka), a dokładnie z Nikona F4 na PENTACONA six.
Obserwowanie obrazu na matówce i na dodatek niezakłóconego żadnymi wyświetlanymi informacjami - to dopiero frajda.
A wybrałem PENTACONA właśnie dlatego, żeby go nosić na codzień w plecaku.
ale F70 z naleśnikiem 45/2.8 schowasz pod kurtką, spróbuj to samo ze swoim potworem
jestem szczęśliwym posiadaczem duetu FM3a i naleśnika 45/2.8 :)
aczkolwiek odkąd mam średni format, mały obrazek trochę się kurzy... robię na nim tylko szeroki kąt i tele, którego nie mam w średnim
średni format z kominkiem ma jednak przewagę nad małym obrazkiem w tym, że celowanie odbywa się dyskretnie. Mało kto się orientuje, że patrząc w kominek właśnie robię mu zdjęcie
ps. to F70 gada z obiektywami MF? F80 tego nie miał...
Co prawda ja miałem to samo jak przesiadałem się, swego czasu, z małego obrazka na średni format (wtedy cyfrą był Nikon F90X z tylną ścianką Kodaka), a dokładnie z Nikona F4 na PENTACONA six.
Obserwowanie obrazu na matówce i na dodatek niezakłóconego żadnymi wyświetlanymi informacjami - to dopiero frajda.
A wybrałem PENTACONA właśnie dlatego, żeby go nosić na codzień w plecaku.
obraz na matówce w hasselbladzie zrobił na mnie niesamowite wrażenie, tym bardziej że do momentu zakupu średniaka, nigdy wcześniej nawet nie trzymałem żadnego średnioformatowca w ręku. Serio. Kupiłem hassla na ebay w ciemno. Kontaktowałem się jedynie ze znajomym, który miał swego czasu hassla. Przychodzi do Ciebie paczka, otwierasz ją nie wiedząc do końca czego się spodziewać... Rozkładasz sprzęt, zaglądasz do kominka, po czym szczęka opada i już tak zostaje... Uczucie wyjątkowe, podobne do tego, jak kupiłem sobie pierwszą lustrzankę czyli F80. Dlatego też rozumiem kolegę, który cieszy się z F70. Jak pokazuję widok w kominku znajomym, mniejszym lub większym laikom, to również na nich robi to ogromne wrażenie, tak reagują wszyscy bez wyjątku :)
Jeśli ktoś się chce bawić analogiem, to polecam średni format. Jak się nim pobawicie, to zobaczycie, że błądziliście ;)
j
ps. to F70 gada z obiektywami MF? F80 tego nie miał...
oczywiście :) w trybie A, z manualami działa doskonale (tylko bez matrycy) . Ale przy tym naleśniku to akurat nie ma znaczenia, bo on ma styki :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/08/1663-1.jpg
źródło (http://fotoklik.pl/img/photo/63/1663.jpg)
oczywiście :) w trybie A, z manualami działa doskonale (tylko bez matrycy) . Ale przy tym naleśniku to akurat nie ma znaczenia, bo on ma styki :)
ach, jasne, naleśnik ma przecież styki CPU!
btw, brak współpracy z MF, to była największa wada F80... fajny aparat, wspominam go z sentymentem. Żona go zarekwirowała, jak usłyszała, że chcę go sprzedać za grosze :)
Male uaktualnienie ;-)
Wlasnie sobie pozyczylem 70-300 VR i podpialem oczywiscie do 70-tki. Dziala oczywiscie w S i P z fleksja. AF-S tez hula
;-).
Piknik lotniczy juz w sobote ;-)
VR też Ci oczywiście działa?
No nie, i raczej nie zadziala. Cos ze stykami sie niekompatybilizuje.
F70 nie obsługuje VR, stabilizacja VR u Nikona obsługiwana jest przez nowsze modele Nikona od F80 zaczynając w górę.
F70 nie obsługuje VR, stabilizacja VR u Nikona obsługiwana jest przez nowsze modele Nikona od F80 zaczynając w górę.
Od F5 chronologicznie, od F65 w górę licząc od najniższego modelu.
Nie wiem jak jest z VR+F55.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.