Zobacz pełną wersję : Pierwsze ładowanie
Właśnie dostałem drugą baterie do mojego Nikona i nie pamiętam czy pierwsze 3 ładowania muszę przeprowadzać po 12h w celu uformowania. W instrukcji nic nie piszę o dostęp do neta mam ograniczony i nie mogę szukać w sieci. Proszę o szybką odpowiedź.
grzegorzps
23-07-2008, 23:56
W instrukcji aku jest tylko napisane, ze przed pierwszym uzyciem nalezy go naladowac.
Nie ma nic o formowaniu.
żółto-czarny
24-07-2008, 22:03
W instrukcji (D80) jeszcze napisali, iż dalsze przetrzymywanie w ładowarce w pełni naładowanego aku może prowadzić do obniżenia jego sprawności. Pamiętam także podobną wypowiedź jednego z forumowiczów nt. aku do innego modelu. Na moje pytanie dotyczące formowania Pan Sprzedawca zasugerował (na wszelki wypadek) właśnie 3 cylke pełnego rozładowania i naładowania. Jednak poza nagłymi przypadkami, będę się starał już zawsze unikać doładowywania kiedy bateria "jeszcze dycha".
FlashGordon
27-07-2008, 23:08
A ja dodam tylko, że mit konieczności formatowania baterii (które to rzeczywiście było potrzebne dawno temu) pokutuje jeszcze od czasów baterii NiCd i (chyba jeszcze również) NiMH. Li-Ion i Li-Poly nie trzeba formatować, bo niczego to nie daje, są one pozbawione efektu pamięci. Co nie zmienia faktu, że ten technomit jest upowszechniany nawet przez niektórych producentów sprzętu różnej krwi i maści (PDA, telefony...). Nie trzeba i tyle. A to "na wszelki wypadek" jest jak zakładanie gumki na dildo ;)
Było o tym wiele razy - ale może warto powtórzyć. Ladowarka nikonowska (sprawdzałem to dawno temu na ładowarce do D70) po stwierdzeniu, że akumulator jest juz naładowany, nie włącza prądu podtrzymującego - rozpoczyna się proces rozładowania. nie jest to duzy prąd - ale zawsze. Jeżli ktoś uparcie chce uformować akumulator to musi to zrobić jakąś inna ładowarką.
żółto-czarny
28-07-2008, 10:15
Mnie zdziwiło tylko zachowanie sygnalizacji zamiennika oryginału, który został wyjęty "prosto z paczki" i nie był jeszcze doładowany. Procenty leciały szybko w dół, po czym zatrzymał się na 1% i aparat wyciągnął już z niego dobre kilkadziesiąt klatek. Tymczasem oryginał zchodził regularnie do 0.
gregoire7
28-07-2008, 12:01
Proces ładowania akumulatorków litowych(Li-Io) jest zupełnie inny niż akumulatorków wodorkowych (Ni-Mh), nie stosuje się zabiegów typu 'ładowanie podtrzymujące' czy 'odświeżanie', po osiągnięciu odpowiedniego napięcia ładowarka zatrzymuje proces ładowania, żaden prąd już wówczas nie płynie przez ogniwo (jaki sens ma wówczas kiszenie akumulatorka w ładowarce - sam sobie odpowiedz...).
Specyfika ogniw litowych jest taka że przeładowanie groziłoby gwałtownymi reakcjami chemicznymi wewnątrz, formowanie ogniw litowych to legenda do której urosły wszelkie zalecenia sprzedawców, owo formowanie następuje samoczynnie i nie wymaga żadnych zabiegów, po prostu po kilku cyklach stabilizują się procesy chemiczne i ogniwo osiąga optymalne parametry.
Bardziej przyjazne ogniwom litowym jest częstsze doładowywanie niż rozładowywanie do '0', wbrew powszechnemu mniemaniu
FlashGordon
28-07-2008, 19:42
No właśnie - też tak słyszałem z tym doładowywaniem, ale nie pisałem, bo myślałem, że może plotka ;)
Z tego co wyszukałem wynika, iż aku nikonowskie lubią stan naładowania.
Lepiej je doładować niż męczyć ;) do zera.
domelmel
09-08-2008, 10:24
Z tego co wyszukałem wynika, iż aku nikonowskie lubią stan naładowania.
Lepiej je doładować niż męczyć ;) do zera.
Też dotarłem do takich informacji, że lepiej często dałodować akumulatorek Litowy niż rozładować go do zera.
Stosuję tą metodę od ponad roku i mój akumulatorek puki co ma się znakomicie.
Maldoror13
11-08-2008, 12:43
U Kenna jest artykulik o bateriach http://www.kenrockwell.com/tech/battery-life.htm. Nie jestem jego specjalnym fanem ale warto poczytać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.