PDA

Zobacz pełną wersję : Test D60 na Optyczne



horn3t
23-07-2008, 22:29
http://www.optyczne.pl/78.1-Test_aparatu-Nikon_D60.html

ech fajna maszyna ...

pn
23-07-2008, 22:37
Małe szumy i czysty obraz, to niewątpliwe zalety matrycy Nikona D60. Na tle konkurencji D60 nie ma się czego wstydzić. Przegania bez problemu A200 i idzie niemal łeb w łeb z 450D. Niestety, małe załamania na wykresach szumów, będące najprawdopodobniej efektem ingerencji aparatu w RAWy, rodzą wątpliwości na ile te wyniki są prawdziwe, a na ile mogą być efektem owych ingerencji. ''Grzebanie'' w RAW-ach jest jednak wyraźne, przez co D60 dostaje u nas punkty karne. Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że grzejące się elementy elektroniki, mogą być źródłem stosunkowo sporych szumów przy dłuższych czasach ekspozycji.

Bez wodki nie razbieriosz. Mistrzstwo swiata nawet jak na znany "poziom" chlopcow optycznych.

Michu
23-07-2008, 22:55
Nie znam się na technice kompletnie, więc chciałbym zapytać: na ch mi informacja, że aparat grzebał lub nie w środku? W RAWach czy w czymkolwiek. Dla mnie liczy się tylko i wyłącznie efekt finalny w postaci pliku wynikowego. I jeżeli ten plik może być lepszy poprzez owe grzebanie, to why not? Ciekawe, jak recenzjowaliby nowe klisze...

carl00s
23-07-2008, 22:59
kolejny raz to napisze, ale: D60 to naprawde fajny aparat. I niech maruderzy mowia co chca - moja subiektywna opinia dla mnie jest najwazniejsza.

OT.
Maras - podpis masz PRO. jak cos - ja sie na taki wyjazd pisze, wypijemy w bazie ludzi z mgly :).

kronos28
23-07-2008, 23:13
Nie znam się na technice kompletnie, więc chciałbym zapytać: na ch mi informacja, że aparat grzebał lub nie w środku? W RAWach czy w czymkolwiek. Dla mnie liczy się tylko i wyłącznie efekt finalny w postaci pliku wynikowego. I jeżeli ten plik może być lepszy poprzez owe grzebanie, to why not? Ciekawe, jak recenzjowaliby nowe klisze...

co do jpegów to masz racje - może człowieka interesować wynik ostateczny ale co do rawów to już nie bardzo - cały sens rawa polega na tym własnie aby otrzymać jak najbardziej surowy plik bez ingerencji softu czy tam innych badziewi, właśnie po to aby sobie go samemu obrobić według własnego widzimisię a nie widzimisię aparatu. Nie wspominając już o innych zaletach strzelania w raw/nef.

pn
23-07-2008, 23:19
Nie znam się na technice kompletnie, więc chciałbym zapytać: na ch mi informacja, że aparat grzebał lub nie w środku? W RAWach czy w czymkolwiek. Dla mnie liczy się tylko i wyłącznie efekt finalny w postaci pliku wynikowego.

Powiedz to optycznym. Dla nich niewazny jest wynik koncowy, wazne co powinno byc wedlug nich. A jak fakty nie odpowiadaja oczekiwaniom, to tym gorzej dla faktow i dorabia sie jakies teorie spiskowe. To samo zrobili z D80 jak go testowali, bo za dobrze wyszedl. :-D


co do jpegów to masz racje - może człowieka interesować wynik ostateczny ale co do rawów to już nie bardzo - cały sens rawa polega na tym własnie aby otrzymać jak najbardziej surowy plik bez ingerencji softu czy tam innych badziewi, właśnie po to aby sobie go samemu obrobić według własnego widzimisię a nie widzimisię aparatu. Nie wspominając już o innych zaletach strzelania w raw/nef.

Tylko, ze poza slowami chlopczykow z optycznych nie ma zadnego powodu, zeby sadzic, ze w RAWach jest grzebane...

kronos28
23-07-2008, 23:42
Tylko, ze poza slowami chlopczykow z optycznych nie ma zadnego powodu, zeby sadzic, ze w RAWach jest grzebane...

noo własnie przy puszkach z linii d40/d60 to nie jest takie pewne. Nie tylko na łoptycznych pojawiały się informacje i monity że jednak coś tam puszki z tej serii w raw gmerają (szczególnie w kwestii odszumiania) i że pomimo wyłaczonego całego tego szpeja jednak coś nadal gmera w w focie.

pn
23-07-2008, 23:47
noo własnie przy puszkach z linii d40/d60 to nie jest takie pewne. Nie tylko na łoptycznych pojawiały się informacje i monity że jednak coś tam puszki z tej serii w raw gmerają (szczególnie w kwestii odszumiania) i że pomimo wyłaczonego całego tego szpeja jednak coś nadal gmera w w focie.

Pojawiac sie moze co chce. Licza sie fakty. Na czym sie konkretnie opieraja takie przypuszczenia?

PaRaGaS
24-07-2008, 03:13
Maras - podpis masz PRO. jak cos - ja sie na taki wyjazd pisze, wypijemy w bazie ludzi z mgly :).

Bieszczady to opcja którą rozkminiamy z kumplem już od paru lat.
Rzucić wszystko, wyjechać, żywić się wódką i niedźwiedziami, żyć z ręcznie malowanych t-shirtów. :D

Względnie Mazury, spora działka, te sprawy.
Była jeszcze opcja z wyprawą jachtem do Szwecji przez Wisłę, ale nie doszliśmy jak ominąć straż przybrzeża, więc pomysł umarł w zalążku. :D

PaRaGaS
24-07-2008, 03:13
noo własnie przy puszkach z linii d40/d60 to nie jest takie pewne. Nie tylko na łoptycznych pojawiały się informacje i monity że jednak coś tam puszki z tej serii w raw gmerają (szczególnie w kwestii odszumiania) i że pomimo wyłaczonego całego tego szpeja jednak coś nadal gmera w w focie.

To samo słyszałem o D50.

roofman
24-07-2008, 07:10
Z jednej strony gonią za "grzebactwo" w RAWach, z drugiej strony przeżywają szok. Od samego początku optyczni są nastawieni na nieingerencję softu w RAWy... nie ma tak dobrze. W mniejszym lub większym stopniu zawsze jakiś algorytm wyrówna/obetnie/odplami. Coś podobnego wyszło przy okazji testu aparatu sigmy:
http://optyczne.pl/70.5-Test_aparatu-Sigma_DP1_W%C5%82asno%C5%9Bci_matrycy.html


Innymi słowy, to po lewej to surówka, którą rejestruje układ matryca plus obiektyw, a drugie, to co można wyciągnąć z tej surówki oprogramowaniem, tak aby dla naszych zmysłów wyglądało po prostu ładnie. Co więcej, uświadamia to nam dodatkowo, że w znaczniej większości, jeśli nie we wszystkich aparatach z matrycą filtrów RGB, "grzebactwo" i poprawianie RAW-ów jest na porządku dziennymMyślę że powinny wreszcie otworzyć im się oczy na pewne fakty... jak narazie jednak twardo stoją za swoimi teoriami.

carl00s
24-07-2008, 08:00
Bieszczady to opcja którą rozkminiamy z kumplem już od paru lat.
Rzucić wszystko, wyjechać, żywić się wódką i niedźwiedziami, żyć z ręcznie malowanych t-shirtów. :D

Względnie Mazury, spora działka, te sprawy.
Była jeszcze opcja z wyprawą jachtem do Szwecji przez Wisłę, ale nie doszliśmy jak ominąć straż przybrzeża, więc pomysł umarł w zalążku. :D

Czyścisz mi monitor :D.

Kaleid
24-07-2008, 08:46
A co "łoptyczni" rozumieją przez ingerencję w RAWy ? Każdy konwerter to jakaś tam ingerencja w rawy, wszystko jest kwestią oprogramowania. Wystarczy otworzyć jednego RAWa w trzech różnych konwerterach by zobaczyć, że z każdego wygląda nieco inaczej,

pn
24-07-2008, 09:23
A co "łoptyczni" rozumieją przez ingerencję w RAWy ? Każdy konwerter to jakaś tam ingerencja w rawy, wszystko jest kwestią oprogramowania. Wystarczy otworzyć jednego RAWa w trzech różnych konwerterach by zobaczyć, że z każdego wygląda nieco inaczej,

Jak to co rozumieja? Rozumieja, ze tani aparat wypada nadspodziewanie dobrze, wiec trzeba cos wymyslic, i dac punkty karne jak to ladnie napisali. :-D Gdyby rozumieli cos weryfikowalnego, to by podali, a nie wtykali co drugie slowo "najprawdopodobniej", a w konkluzji "na pewno" i "punkty karne". Dla mnie zenada i amatorszczyzna.

JK
24-07-2008, 09:55
co do jpegów to masz racje - może człowieka interesować wynik ostateczny ale co do rawów to już nie bardzo - cały sens rawa polega na tym własnie aby otrzymać jak najbardziej surowy plik bez ingerencji softu czy tam innych badziewi, właśnie po to aby sobie go samemu obrobić według własnego widzimisię a nie widzimisię aparatu. Nie wspominając już o innych zaletach strzelania w raw/nef.

Czyli wszystkie puszki Nikona, które mają ADL są do dupy, również D300, D3 i nowe D700 też. Włączenie ADL w puszcze powoduje, że w NX można ADL modyfikować. Jeśłi ADL jest wyłączony w puszce, to nie można włączyć ADL w NXie. Można z tego wyciągnąć wniosek, że RAW z ADL różni się od RAWa bez ADL. Ale czy to jest źle? Jeśli z tym ADL coś jest robione podczas odczytu danych z matrycy (np. adaptacyjne wzmacniacze sygnałów analogowych), to jest to najlepsze miejsce do ewentualnych modyfikacji. Można chyba przyjąć, że w tych puszkach użytkownik może sobie wybrać sposób działania układu matryca/wzmacznicze/zapis RAWa, a tym samym można sobie wybrać wariant zapisu RAWa. Dlaczego i po co to ograniczać?

I jeszcze jedno. Nie ma możliwości, żeby soft nie ingerował w RAWy. RAW, to plik cyfrowy, w którym przechowywane są informacje, które powstały w wyniku przekształacania sygnałów analogowych na cyfrowe. Dziś czegoś takiego nie robi się już bez udziału softu. Wniosek jest jeden - nie istnieją RAWy nie dotykane przez soft. Czy się to komuś podoba, czy nie.

Michu
24-07-2008, 09:57
Własnie - za Kaleidem. W takim układzie powinniśmy otrzymywać (idąc dalej tropem Optycznych) mozaikę Bayera i z nią się bawić. Wystarczy przelecieć się przez obrazki z Dpreview, by zauważyć, że pliki z RAWów aparatów o takiej samej rozdzielczości matrycy wyglądają na mniej lub bardziej ostre, o kolorach już nie wspominając.
Mi naprawdę zwisa to, co się dzieje w środku puszki. Chodzi tylko i wyłącznie o to, by obraz został odwzorowany w możliwie najwierniejszy sposób, z jak najlepszą jakością.

Merde
24-07-2008, 17:18
A co "łoptyczni" rozumieją przez ingerencję w RAWy ? Każdy konwerter to jakaś tam ingerencja w rawy, wszystko jest kwestią oprogramowania. Wystarczy otworzyć jednego RAWa w trzech różnych konwerterach by zobaczyć, że z każdego wygląda nieco inaczej,
To przecież oczywiste - jeśli aparat gmera w RAW-ach, to nie masz żadnego wpływu na to JAK to robi. Na komputerze sobie możesz suwaczki poprzesuwać wg własnego uznania, albo w ostateczności zmienić wołaczkę. W tym temacie całkowicie popieram "opacznych". JPEG może (nawet powinien) być gmerany, RAW nie.

kronos28
24-07-2008, 17:20
Czyli wszystkie puszki Nikona, które mają ADL są do dupy, również D300, D3 i nowe D700 też. Włączenie ADL w puszcze powoduje, że w NX można ADL modyfikować. Jeśłi ADL jest wyłączony w puszce, to nie można włączyć ADL w NXie. Można z tego wyciągnąć wniosek, że RAW z ADL różni się od RAWa bez ADL. Ale czy to jest źle?

absolutnie nie jest źle - ale właśnie tu jest ten myk - ADL jest git funkcją ale co jeśli np. juz odszumianie wolałbym przeprowadzić własnym programem (np. siakimś noise ninja), bo imho efekty odszumiania uzyskane za pomocą zewnetrzengo softu są lepsze i bardziej przystępne niż softu zawartego w puszce. W takich aparatach jak d3 d300 czy d700 mozna sobie to "wbudowane" odszumianie wyłaczyć ale pojawiają się w sieci monity że w np. d40x już nie bardzo - pomimo np. wyłączenia odszumiania dla wysokich czułości pomiędzy 400 a 800 (bo powyżej 800 iso producent przyznaje się, że takie odszumianie jest i tak ale "w zmniejszonym stopniu") jednak też jakoś chodzi. Kucze nie pamiętam gdzie to czytałem czy dpreview czy innym forum...



Jeśli z tym ADL coś jest robione podczas odczytu danych z matrycy (np. adaptacyjne wzmacniacze sygnałów analogowych), to jest to najlepsze miejsce do ewentualnych modyfikacji.

ano fakt



Można chyba przyjąć, że w tych puszkach użytkownik może sobie wybrać sposób działania układu matryca/wzmacznicze/zapis RAWa, a tym samym można sobie wybrać wariant zapisu RAWa. Dlaczego i po co to ograniczać?

i o to mi chodzi - wybrać sobie można i to jest git - chce mieć ADL to se go włączam i działa, nie chce - wyłączam i go nie ma, chce mieć odszumianie powyżej 400 ISO włączam - nie chce wyłączam i tego nie ma. Ale już w tych najniższych półkach już jakoby nie bardzo. Imho trochę nie fair szczególnie jeśli idzie właśnie o to pieruńskie odszumianie, bo Ja nie chce aby mi puszka odszumiała bo znam lepsze programy do tego dające lepszy efekt..



I jeszcze jedno. Nie ma możliwości, żeby soft nie ingerował w RAWy. RAW, to plik cyfrowy, w którym przechowywane są informacje, które powstały w wyniku przekształacania sygnałów analogowych na cyfrowe. Dziś czegoś takiego nie robi się już bez udziału softu. Wniosek jest jeden - nie istnieją RAWy nie dotykane przez soft. Czy się to komuś podoba, czy nie.

no plik to plik - zawsze idzie jakaś tam ingerencja - bez przetwornika A/D to byśmy dostawali wiaderko impulsów elektrycznych ;)

archie 71
04-08-2008, 11:50
Witam,
to mój pierwszy post po zakupie D60, tak przez wszystkich krytykowanej lustrzanki. Dla mnie zdjęcia są z tego aparatu rewelacyjne. Obiektyw KIT VR na prawdę niezły. Ale mam małe pytanie do użytkowników D60. Jak zmienić funkcjonalność przycisku Fn aby np można było nim zmieniać ISO lub balæans bieli?? Robie tak jak w instrukcji (tak mi sie przynajmniej wydaje) i NIC. Inne funkcje aparatu działają tak jak powinny. Czy ktoś może łopatologicznie wytłumaczyć co muszę zmienić w menu aby Fn odpowiadał np za ISO?? będę bardzo wdzięczny.

piotr_74
04-08-2008, 12:46
Wchodzisz w MENU USTAW. OSOBISTYCH - pozycja 11 (w D40) Przycisk Fn wybierasz co potrzebujesz i naciskasz OK. Powinno działać, aha wyłącz funkcję AUTO ISO.

december
04-08-2008, 13:15
eeee tam.liipa, w porównaniu to testu d 50, to wręcz smutne. Tam się działo:
wartka akcja, wiele wątkow, wojna w komentarzach i na forum optyznych, ehhhh to były czasy :)

pil74
04-08-2008, 14:03
Testy na optycznych są jakie są. Dobrze tam pooglądać sobie obrazki, poczytać specyfikację i popatrzeć na sample i wykresiki. Jednak lepiej darować sobie osobiste wycieczki redaktorów bo nieraz ciężko załapać o co im chodzi czytając chociażby dwa następujące po sobie zdania. W jednym jest tak w drugim jest na opak. A może ja nie jestem dobry w tzw skrótach myślowych. Jednak jest to serwis wart polecenia.

archie 71
04-08-2008, 18:37
Dzięki Piotr_74. To zadziałało! Po prostu nie zauważyłem jeszcze, że w menu są dwa rożne miejsca z zakładką ustawienie osobiste. Swoją drogą po przeczytaniu testu na optyczne.pl mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że ich centrala jest prawdopodobnie tam gdzie Canona. 2,9 na 6,0 za budowę D60!! To Canon 450D za swój "plastikowy" design, który wygląda jakby miał rozlecieć się za najwyżej 2 lata powinien dostać za budowę 1,5, no może 1,6
Panowie optyczni litości

december
04-08-2008, 19:43
no i jeszcze ten test d 80 na optycznych... Niezły jest! Po jego przeczytaniu nigdy nie kupiłbym żadnego nikona :) Nawet Erie, który bronił tej zacnej puchy poniósł klęskę...
Poczytajcie sobie też o d 200: konkluzja jest następująca: aparat znakomicie wykonany i ergonomiczny, ale zdjęcia robi do d**y :)

mOSAd
24-09-2008, 23:39
Przy lekturze takich testów należy pamiętać, przez kogo są pisane oraz do kogo skierowane. Optyczne.pl starają się być portalem dla ludzi bardziej technicznych, dociekliwych i szukających dokładnych informacji. Podobnie jak ja krytykuję bardzo ostro niektóre rzeczy, czy zdjęcia, nie znaczy to, że nie nadają się one do użytku. Wręcz przeciwnie! Ponieważ przeciętny człowiek będzie zadowolony z każdego z korpusów kosztujących powyżej 2.5-3 tys zł, to ww. testy są po prostu wyszukiwaniem różnych rzeczy na siłę. Tak by pokazać różnice między modelami. One wszystkie są dobre, ale te różnice można zobaczyć tylko podczas analizy właśnie różnych drobaiazgów, głupotek, ułomności, specyficznych rozwiązań. Często jest to kwestia gustu, przyzwyczajenia. Należy po prostu się tym nie przejmować, tylko zwracać uwagę na te aspekty funkcjonalne, które są związane z naszym rodzajem fotografowania. Jak ktoś potrzebuje aparat na deszcz, wiatr czy pustynię - czyta o uszczelnieniach, jak ktoś do szybkiej reporterki - o AFie, jak do studia - o jakości obrazu, czy rozpiętości tonalnej. Rzadko kiedy, aparat spełniać będzie oczekiwania wiekszości ludzi we wszystkich dziedzinach jednocześnie. D200 jest na przykład świetnym aparatem do studia oraz ogólnoreporterskim. Choć nie na wysokich ISO. D80 daje dobry obraz za rozsądną cenę, mając jednocześnie większość możliwości D200. D700 prawie ideał, ale jednak czasem myli się przy WB no i nie ma ISO 50! D60 nie ma silniczka i ma mało przycisków. Tak można w nieskończoność. Większość z tych "wad", to po prostu decyzje konstruktorów - kompromisy, których nie da się uniknąć. Rzeczywiście różne testy należy czytać między wierszami. Dobrze jak znamy już styl danego portalu, to wiemy co można zignorować, a co rzeczywiście powinno zwrócić naszą uwagę. Jak D700 ma problemy z ekspozycją, to gdzieniegdzie możemy też przeczytać, że ma możliwość wprowadzenia na stałę korekty pomiaru światła. Jak z balansem - jest możliwość dostosowania go "pod siebie" - czasem o tych możliwościach testerzy nie wiedzą, lub je celowo pomijają milczeniem.

Polecam jeszcze tekst na dole strony "rankingowej" miłośnika optycznych http://www.fototesty.republika.pl/rankingi/ranking_lustrzanki_optyczne.html. Szczególnie ostatnie dwa zdania.

Pawełw
25-09-2008, 00:53
mOSAd - nic dodać nic ująć. Ja ze swojego d60 jestem bardzo zadowolony - może ma swoje wady ale dla mnie jest bardzo dobrym aparatem

Pozwolę sobie jeszcze zacytować swojego kolegę w temacie testów aparatów "pamiętaj - nigdy tańszy sprzęt w takim teście nie okaże się lepszy od droższego, nawet jeśli ten droższy jest starym modelem sprzed kilku lat. A przecież technika rozwija się baaardzo szybko..." - dotyczyło to sytuacji gdy czytałem świetne recenzje d40 i miażdżące d60 oraz niezłe C400d

Slawoslaw
25-09-2008, 12:22
czyli de fakto- wg optycznych lepiej kupić sony z serii a100...300 aniżeli nikona D60. Coś mi tu nie gra delikatne faworyzowanie konkurencji. Nie widzę w tym teście obiektywnego podejścia do "owych maszynek" . Fakt że nie zwrócono uwagi na całkiem przydatne funkcje w D60 jak - ultradźwiękowe czyszczenie matrycy jak i system wentylacji, dodatkowo bardzo ważna funkcja w D60 - sensor który wyłącza główny wyświetlacz , dzięki czemu nie jesteśmy oślepiani podczas robienia zdjęcia. Artykuł ciekawy aczkolwiek grubo przesadzony. D60 daje możliwości do robienia półprofesjonalnych zdjęć, jednak ocenianie go w kategoriach powiedzmy profesjonalnych jest nie na miejscu,gdyż jest to amatorska wersja lustrzanki- producent wyszedł z założenia zrobienia mniejszego ustrojstwa dla początkujących i tak niech zostanie.

blackside
25-09-2008, 17:31
mnie zadziwiła min. pozycja szumy...
Chodzi mi o konfrontacje Alfy 200 i D60. Na wykresach może i jest lepsza alfa<mało ale jest> ale patrząc na zdjęcia to nie ma porównania . Więc co kłamie wykres czy zdjęcie?
http://www.optyczne.pl/78.7-Test_aparatu-Nikon_D60_Szumy_i_jakość_obrazu_w_RAW.html nawet w tym teście jest nawiązanie do sony .

mOSAd
26-09-2008, 00:51
Z tego co pamiętam, choć nie mam siły teraz analizować wszystkiego jeszcze raz, to Nikosie dostały punkty karne w ocenie szumów, za ingerencję "softu" aparatu w RAWy. Czyli, że powyżej jakiegoś tam pułapu wskakuje niewyłączalne odszumianie. Ale też dzięki temu, o wiele lepiej wypadają od np. Sony, które widać podobnych metod nie stosuje. Zatem ciężko powiedzieć biednemu testerowi, gdzie tak na prawdę "oryginalne" szumy są lepsze. Zapomina się tu celowo o kilku sprawach. Mianowicie, że docelowe zdjęcie jest w formacie JPEG, TIFF, czy jakimkolwiek innym, ale nie w RAW. Zatem prędzej czy później i tak następuje jakaś reinterpretacja tego co zarejestrowała matryca. Według mnie jedynym dobrym sposobem oceny szumów kompletnie niezależnie od systemu i włączonych czy wyłączonych odszumiarek, jest praktyczne wykonanie jak najlepszego odszumionego zdjęcia. Tak by na przykład zachować ten sam stopień detali. Ale jest to niewykonalne w praktyce, bo zajęło by za dużo czasu, są różne programy do odszumiania, różne ich konfiguracje itp. Zatem ponieważ biedni testerzy aparatów nie maja narzędzia, którym mogliby dokonać obiektywnej oceny szumów na wysokich ISO, muszą się uciekać do nieczystych metod i subiektywnej oceny, przez "odjęcie punktów karnych". Oczywiście według własnego widzimisię. To jest spory problem ogólnie rzecz biorąc, zatem dla nas - użytkowników- zostaje tak naprawdę jedno (znowu). Nie sugerujmy się tym co piszą testujący aparaty, ale spróbujmy sami ocenić, czy zadowala nas to co widzimy.

PS. Acha, jeszcze jedno. Część producentów na wysokich ISO w RAWach umieszcza częściowo już odszumione zdjęcia, być może z uzasadnionego powodu. A mianowicie takiego, że przy tych ISO, do gry wkraczają inne układy na matrycy i trochę inaczej jest przetwarzany sygnał. Tym samym, specyfika budowy matrycy, pozwala być może na skuteczniejsze odszumianie - bo znamy jakieś właściwości elektroniczne zastosowanych układów. Może też być tak, że to odszumianie, jest niejako samoistne, powstające właśnie na skutek przyjętych rozwiązań technologicznych i nie daje się wyłączyć. Oczywiście może to być też czysty marketing - to wiedzą chyba jedynie ludzie tam zatrudnieni.