Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Bracketing a raczej coś podobnego.



tomaszeq
22-07-2008, 18:40
Witam
Interesuje mnie zrobienie serii zdjęć z nastawieniami takimi jak np. 1/20 ; 1/40 ; 1/80 ; 1/160 a przysłona w kolejnych zdjęciach się zmieniała odpowiednio migawka krótsza to wartość przysłony mniejsza. Czy jest taka możliwość w D200 lub D300? Proszę o pomoc osoby które znają dobrze opcje tych aparatów.

tomaszeq
22-07-2008, 18:48
Jeśli użyjemy bracketing-u to możemy otrzymać serię zdjęć z różnymi czasami naświetlania ale część będzie niedoświetlona a część prześwietlona. Oczywiście w Raw-ach będzie można coś z tym zrobić, ale mam nadzieję że jest prostszy sposób.

maciora
22-07-2008, 18:55
Witam
Interesuje mnie zrobienie serii zdjęć z nastawieniami takimi jak np. 1/20 ; 1/40 ; 1/80 ; 1/160 a przysłona w kolejnych zdjęciach się zmieniała odpowiednio migawka krótsza to wartość przysłony mniejsza. Czy jest taka możliwość w D200 lub D300? Proszę o pomoc osoby które znają dobrze opcje tych aparatów.
właściwie każdy aparat w priorytecie czasu - zmieniając czas naświetlenia, ale wydaje mi się że chodzi Tobie o automat. To nie wiem bo nie mam przy sobie instrukcji.

tomaszeq
22-07-2008, 19:03
tak oczywiście chodzi o szybką sekwencję zdjęć. Robię 10 zdjęć ( 5 kl/s ) np. Jadący samochód i potem wybieram sobie zdjęcia na których jest widać ruch bądź go nie widać bo czas migawki był krótki. Bądź robię zdjęcie jakiegoś przedmiotu i chcę mieć zdjęcie nieporuszone, a głębia ostrości była jak największa. Takie to by miało zastosowanie.

Leyeq
22-07-2008, 19:20
zastanawiam sie, czy bracketing iso nie dałby podobnego rezultatu, oczywiscie analogicznie rosłyby szumy. zwiekszajace sie iso skróciłoby czas, chociaz równie dobrze mogłoby domykać przysłone...

tomaszeq
22-07-2008, 22:10
Jest to też jakieś rozwiązanie. W D200 jest możliwość ustawienia bracketing-u ISO? może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?

Jacek_Z
22-07-2008, 23:45
.. zrobienie serii zdjęć z nastawieniami takimi jak np. 1/20 ; 1/40 ; 1/80 ; 1/160 a przysłona w kolejnych zdjęciach się zmieniała odpowiednio migawka krótsza to wartość przysłony mniejsza. ..
Ustaw sobie w menu zmianę parametrów o 1 EV (teraz domyślnie jest 1/3EV)
rób zdjęcia w trybie P i jednocześnie co klatkę kręć kółkiem (bez odrywania oka od wizjera, da się). Wtedy następuje tzw fleksja i właśnie będzie się zmieniał czas/przysłona tak jak chcesz.
Zresztą w trybie A czy S też kręcąc kółkiem byś zmieniał tak samo, bo do priorytetu dobierany jest drugi parametr.
Zmiana z 1/3 EV na 1 EV pozwala ci na szybsza zmianę parametrów, bo inaczej musiałbyś dla uzyskania 1 EV róznicy przekręcić kółko o 3 pozycje.

tomaszeq
23-07-2008, 08:31
Na taki pomysł wpadłem również. Hmmm... chyba nie ma dokładnie takiej opcji żeby działo się to automatycznie. Przy trybie programowym i obracaniu pokrętłem jest jeden minus, trzeba mieć naprawdę wprawną rękę żeby śledzić poruszający się np. samochód i jeszcze pokrętłem przekręcić. No ale chyba ćwicząc można to osiągnąć z dobrym rezultatem.

Dziękuję za zainteresowanie tematem, jakby ktoś miał jeszcze jakiś pomysł to proszę pisać.

Urwis
24-07-2008, 14:22
tak oczywiście chodzi o szybką sekwencję zdjęć. Robię 10 zdjęć ( 5 kl/s ) np. Jadący samochód i potem wybieram sobie zdjęcia na których jest widać ruch bądź go nie widać
Tu bracketing za wiele nie pomoże. Ustaw preselekcję czasu otwarcia migawki (S). W zależności od warunkó oświetleniowych czas ustaw od 1/125 do 1/60, AF ustaw na C (C - continous czyli ciągły) i poruszający się obiekt śledź obiektywem przy wciśniętym do połowy spustem migawki a następnie w odpowiednim momencie "strzelaj"!


Bądź robię zdjęcie jakiegoś przedmiotu i chcę mieć zdjęcie nieporuszone, a głębia ostrości była jak największa. Takie to by miało zastosowanie.

Tu bracketing również za wiele nie pomoże. Głębia ostrości zależy od przesłony (im większy otwór tym głębia krótsza, czyli wszystko poza fotografowanym przedmiotem jest rozmyte), od odległości fotografowanego przedmiotu (im bliżej tym głębia krótsza) oraz od ogniskowej (im większa ogniskowa tym głębia krótsza).

Jacek_Z
24-07-2008, 14:34
ja zrozumiałem, że tomaszeq chce mieć różne opcje zdjęcia, a dopiero potem, w domu, się zastanawiać jakie ujęcie woli.
Sądzę, że powinien po kilku sesjach wiedzieć jakie parametry sa najodpowiedniejsze dla osiągnięcia swojego celu i wtedy już sobie odpuścić ten swoisty "bracketing". Bo okaże się potem, że jedno ujęcie jest fajniejsze, ale zrobione nie przy tym czasie co trzeba itp. Normalna złoślwość rzeczy martwych, o ile mozna w tym przypadku tak powiedzieć :-D
Panoramowanie też powoduje rozmycie tła, mimo pracy na przymknietej przysłonie - ale wymaga wprawy.

mOSAd
24-07-2008, 20:27
Też postulowałem zrobienie takiej opcji, może kiedyś będzie. Jest jeden problem, wydający się być może głupi trochę, ale jednak dość istotny. Mianowicie, jak to ustrojstwo włączyć.

Bo chcielibyśmy mieć coś, co roboczo nazwę Bracketingiem Parametrów (BP), i go mamy kilka rodzajów. Stałe może być ISO, czas, przysłona, siła błysku. Jedynym wyjściem jakie widzę, to by pojawiła sie dodatkowa opcja w menu, podpinana pod klawisz funkcyjny. Wtedy, w zależności od aktualnego trybu, zmieniałby się też typ bracketingu. W trybie S - zablokowany byłby czas, w A - przysłona, w M - ISO, w P - może lampa. Czyli używalibyśmy zazwyczaj trybu M, by zacząć BP od ustawionych parametrów. Aparat sam by zmieniał przysłonę i czas dookoła punktu wyjściowego. Jeśli chcemy testować różną głębię ostrości, ale na przykład robimy makro i nie możemy zejść poniżej jakiegoś czasu - użyjemy trybu S. Jeśli focimy deszcz i precyzyjnie ustawiliśmy głębię - wchodzimy w tryb A by zablokować przysłonę i dobrać odpowiedni czas sugerujący (lub nie) dynamikę. Jeśli natomiast testujemy różne kombinacje parametrów przy pracy na przykład w studio, lub z precyzyjnie ustawionym światłem błyskowym - pozostanie nam tryb P, w którym zmieniałby się czas, przysłona i ISO - wedle ustawionych zasad AUTO ISO.

Ponieważ chcielibyśmy jednocześnie korzystać z dobrodziejstw parametryzowania BP, więc oba kółka będą nam do tego też potrzebne. Może jednak jest jakieś inne rozwiązanie.

Zink
25-07-2008, 09:17
Tak na logikę: bracketing ISO (jeśli istnieje) właściwie nic nie da, bo zdjęcia będą się różniły wyłącznie czułością i niczym więcej.

A proponowana opcja "bracketingu fleksji" byłaby całkiem fajnym bajerem.

mOSAd
25-07-2008, 09:45
Tak na logikę: bracketing ISO (jeśli istnieje) właściwie nic nie da, bo zdjęcia będą się różniły wyłącznie czułością i niczym więcej.

A proponowana opcja "bracketingu fleksji" byłaby całkiem fajnym bajerem.

A kto cokolwiek mówił wyłącznie o bracketingu ISO? Aby wspomniany wyżej "bracketing" miał sens, muszą zmieniać sie co najmniej dwa parametry zdjęcia, tak by ekspozycja pozostała bez zmian. Bracketing ISO można więc połączyć ze zmiennym błyskiem lampy na przykład, co bardzo fajnie by pozwoliło wykonać kilka zdjęć z różnie doświetlonym drugim planem. Mogłoby to być fajne na weselu, gdzie zazwyczaj jest ciemno jak ... w lochu.

EDIT: zatem w trybach BP-A, BP-S - zawsze zmieniałoby się ISO, jeśli nie robimy zdjęć z lampą, ponieważ, nie ma innej możliwości by pozostała stała ekspozycja.

Jacek_Z
25-07-2008, 09:52
Tak na logikę: bracketing ISO (jeśli istnieje) właściwie nic nie da, bo zdjęcia będą się różniły wyłącznie czułością i niczym więcej.
gdyby się różniły czułością i niczym więcej, to kolejne klatki by były prześwietlone lub niedoświetlone.
zmieniało by się ISO (przykładowo - na czulsze) i czas (na krótszy). Przysłona stała, ekspozycja ta sama.
opcja 2: zmiana ISO (na czulsze) i przysłony (sie przymyka). Czas stały, ekspozycja ta sama.
opcja 3 - ISO w miejscu, zmienia się przysłona (się otwiera) i czas (się skraca). Ekspozycja pozostaje ta sama.
To by było całkiem, całkiem sensowne. Ba, rewelacyjne! I jest chyba proste do osiągnięcia softem body.

mOSAd
25-07-2008, 09:58
Tak, wydaje się, że to tylko soft. No i świadomość potrzeby takiej opcji u producenta. Niestety w czasach analogowych byłoby to niemożliwe, stąd brak takiej opcji u tradycjonalistów Japończyków;)

mOSAd
25-07-2008, 10:03
To, oraz jedna dodatkowa rzecz, to prawie wszystko czego mi brakuje. Drugą rzeczą jest kwadratowa (ewentualnie kołowa jeśli chcą zaoszczędzić) matryca połączona z wyciemnianiem kadru z D3. Nie byłoby potrzeby mocowania gripa tylko po to, by lepiej się robiło zdjęcia w pionie. Jednym przyciskiem (dźwignią lub przycisk+kółko) by się przełączało jedynie rodzaj kadru - pion, poziom, kwadrat, inne proporcje. Wtedy możnaby wreszcie umieścić wszystkie przyciski tak, by były one dokładnie ergonomicznie tam, gdzie być powinny. Głównie chodzi o wybierak krzyżakowy - joystick.

Jacek_Z
25-07-2008, 10:16
...kwadratowa (ewentualnie kołowa jeśli chcą zaoszczędzić) matryca połączona z wyciemnianiem kadru z D3. Nie byłoby potrzeby mocowania gripa tylko po to, by lepiej się robiło zdjęcia w pionie. Jednym przyciskiem (dźwignią lub przycisk+kółko) by się przełączało jedynie rodzaj kadru - pion, poziom, kwadrat, inne proporcje. Wtedy możnaby wreszcie umieścić wszystkie przyciski tak, by były one dokładnie ergonomicznie tam, gdzie być powinny. Głównie chodzi o wybierak krzyżakowy - joystick.
praktycznie to nie wiem czy by ci się jednak spodobało. Body by było dość znacznie większe - nie szło by zrobic takiego D700, tylko koniecznie coś minimum gabarytów D3 ( a gdzie jego akku?).
Joystick jest zdublowany w gripie D300/D700. W jednocyfrowych body powinni go dać niżej, byłoby OK.
Mamiya RB i RZ mają rozwiązanie przekręcania samej kasety z filmem, ale właśnie są one przez to zdecydowanie większe niż inne aparaty 6x7.

mOSAd
25-07-2008, 20:37
praktycznie to nie wiem czy by ci się jednak spodobało. Body by było dość znacznie większe - nie szło by zrobic takiego D700, tylko koniecznie coś minimum gabarytów D3 ( a gdzie jego akku?).
Joystick jest zdublowany w gripie D300/D700. W jednocyfrowych body powinni go dać niżej, byłoby OK.
Mamiya RB i RZ mają rozwiązanie przekręcania samej kasety z filmem, ale właśnie są one przez to zdecydowanie większe niż inne aparaty 6x7.

A może zrobić to w formie dalmierza? Bez lustra? Byłoby malutkie. A może w formie "małpki" analogowej - toż to są małe aparaty (choć nie lustrzanki). Ale bez przesady - były w historii o wiele mniejsze korpusy dla lustrzanek analogowych, zatem jesli wziąć je za punkt wyjściowy nie powinno być problemu. A może przebudować konstrukcję korpusu lustrzanki od nowa, nie patrząc na to, że musiała ona kiedyś mieścić kliszę z rolkami.

A może nic nie trzeba robić bo zmiana prostokątnej matrycy na kwadratową to jedynie 6mm więcej od spodu i 6mm od góry? Przeboleję to straszne powiększenie się korpusu o 12mm.
A może nie trzeba korpusu powiekszać, bo tam jest masa wolnej przestrzeni, dodana tylko po to, by lepiej się aparat trzymało (w końcu są różne korpusy dla DX - od D40 do D2x)?
Problemy mogą być inne - chociażby to, że takie lustro może się nie zmieścić do korpusu przy bagnecie Nikona. Bo byłoby ono wyższe i mogłoby przy składaniu zachaczać o tylną soczewkę obiektywu. Ale "na oko" powinno dać radę. A sposób składania też można zmienić, więc na prawie wszystko znajdzie się rada.

Problemem zatem nie jest wg mnie to, że czegoś nie można zrobić. Problemem jest to, że ktoś nie wie co można zrobić. Ewentualnie, że nie chce tego zrobić z przyczyn marketingowych czy opłacalności (w końcu pada sprzedaż drogich gripów w takim przypadku).

mOSAd
25-07-2008, 20:39
Acha, co do Mamiya - po co przekręcać matrycę, zamiast zrobić ją kwadratową? Już widziałem takie postulaty. Według mnie to tylko kwestia czasu.
EDIT: no tak piszesz o filmie, ale coś kojarzę, że z cyfrowymi ściankami była podobna dyskusja.

Jacek_Z
25-07-2008, 21:25
Problemy mogą być inne - chociażby to, że takie lustro może się nie zmieścić do korpusu przy bagnecie Nikona. Bo byłoby ono wyższe i mogłoby przy składaniu zachaczać o tylną soczewkę obiektywu. Ale "na oko" powinno dać radę. A sposób składania też można zmienić, więc na prawie wszystko znajdzie się rada.
.
a matówka i pryzmat? matówka by musiała byc też kwadratowa i jej przednia krawędź iść bardziej do przodu. Obawiam się, że razem z lustrem by wymagało przesunięcia dalej bagnetu. A więc zmieni się odległość bazowa i i całą dotychczasową optykę diabli wezmą. To by wymagało zrobienia nowego systemu, na co nie ma żadnych szans.


Acha, co do Mamiya - po co przekręcać matrycę, zamiast zrobić ją kwadratową? Już widziałem takie postulaty. Według mnie to tylko kwestia czasu.
EDIT: no tak piszesz o filmie, ale coś kojarzę, że z cyfrowymi ściankami była podobna dyskusja.
kwadratowy format jest - 6x6 :-D, ale jeśli się chce mieć coś prostokątnego i większego, a korzystające z filmów 6 cm to trzeba było to tak rozwiązać jak w Mamiyi. Oczywiście oprócz tradycyjnego 6x7 jak u pentaxa czy broniki, gdzie dla pionu przekręca się cały aparat (zresztą pentax nie ma odczepianej kasety)
Co do cyfry - duże matryce są drogie. Te średnioformatowe mają często 36x48 mm, czyli tak naprawdę dużo im brakuje do 6x6 cm. Nie wyobrażam sobie w nich marnotrastwa zrobienia ich w wersji kwadratowej by kadrując odcinać mnóstwo bardzo drogiej powierzchni.

mOSAd
25-07-2008, 21:51
a matówka i pryzmat? matówka by musiała byc też kwadratowa i jej przednia krawędź iść bardziej do przodu. Obawiam się, że razem z lustrem by wymagało przesunięcia dalej bagnetu. A więc zmieni się odległość bazowa i i całą dotychczasową optykę diabli wezmą. To by wymagało zrobienia nowego systemu, na co nie ma żadnych szans.
Nie zgadzam się. Po pierwsze to należałoby wymierzyć, bo być może wszystko się mieści. Po drugie, kto powiedział, że światło musi iść od lustra pod kątem prostym w stosunku do osi obiektywu? Myślisz schematycznie Jacku_Z, a ja (a także twórca wątku jak widać) chcę poza schematy wyjść. Można zrobić wiele różnych, naprawdę ciekawych rzeczy, jak się chce. Czasem właśnie wtedy, jak się z góry nie wie, że czegoś się nie da zrobić;) Nie neguj tak na siłę, bo okaże się, że jutro powstanie taki sprzęt :)

kwadratowy format jest - 6x6 :-D, ale jeśli się chce mieć coś prostokątnego i większego, a korzystające z filmów 6 cm to trzeba było to tak rozwiązać jak w Mamiyi. Oczywiście oprócz tradycyjnego 6x7 jak u pentaxa czy broniki, gdzie dla pionu przekręca się cały aparat (zresztą pentax nie ma odczepianej kasety)
Co do cyfry - duże matryce są drogie. Te średnioformatowe mają często 36x48 mm, czyli tak naprawdę dużo im brakuje do 6x6 cm. Nie wyobrażam sobie w nich marnotrastwa zrobienia ich w wersji kwadratowej by kadrując odcinać mnóstwo bardzo drogiej powierzchni.
A ja sobie to wyobrażam i tu się różnimy :) Dla kogoś, kto fotografuje wyłącznie w formacie 6x6, czy ogólnie mówiąc w kwadracie - to właśnie zaproponowany 6x7 (czy 5x6, czy jakikolwiek inny) jest marnotrastwem, bo on ciągle musi obcinać boki! Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A co dziś jest drogie, jutro może być tanie. Poza tym, to nie jest marnotrastwo - to inne spojrzenie na ergonomię, która nie musi już iść na kompromisy. Sugerujesz, że cena średniego obrazka wynika jedynie z ceny materiału rejestrującego obraz. To znów schematy i tyle. Koszty są czasem ważne, a czasem - jak w przypadku tych sprzętów - nie. Tam chodzi o najnowocześniejsze techologie, a nie o to, że coś będzie o 10%, a nawet 30% droższe. To nie jest blokada, że te większe matryce kosztują troszkę drożej - po prostu brak czasem technologii (lub siły ekonomicznej) by je wykonać tak, a nie inaczej.
Formaty średniego obrazka znów wiążą się z tradycyjnym procesem powstawania fotografii. Były one tak dobrane, by bez dodatkowej obróbki, zabawy w kadrowanie, powiększanie, obciananie - uzyskać na odbitkach taki sam efekt, jaki widziałeś w wizjerze. Czasy się zmieniają i ten format można w locie zmienić. Stąd taka opcja w D3. Nie powiesz chyba, że nie jest ona doceniana. Ja po prostu idę krok dalej (choć ten pomysł powstał dużo wcześniej niż D3).

Da się! Uwierz w to! :D

Pozwolisz, że zacytuję znaną reklamę? Bo tak mi się skojarzyło. Tylko bez obrazy. A zatem:

"Trochę fantazji, dziadku!".

Ja wierzę, że to tylko kwestia czasu, gdy prawie każdy aparat średnio- i małoobrazkowy będzie miał kwadratową bądź kołową matrycę, bo jej koszt przestanie być istotny lub będzie to miała konkurencja (coś jak wykrywanie twarzy, czego na pewno też byś się nie spodziewał, że ujrzy światło dzienne) :)

Jacek_Z
25-07-2008, 22:03
wolę mieć mniejszy prostokąt i go przekręcać niz mieć kwadrat do wykadrowywania. Kwadrat w stosunku do prostokąta będzie miał większe wymiary (bo ma być opisany na prostokącie), a tu świat prawie przeszedł na format mniejszy - DX. Średni format odszedł do lamusa, poza półką profi. To co proponujesz jest wbrew tendencjom. Zrobienie kwadratu wewnątrz prostokąta ma sens - bo jest ułatwieniem w docelowej kompozycji. Podobnie jak umożliwienie wysłonięcia proporcji innej niz 2:3. Kadr kwadratowy stanowi tak nikły ułamek wykonywanych fotek, że nie ma co opierać na nim swoich modeli, produkując kwadratowe matryce. Do takiego wniosku doszli nawet w Hasselbladzie, utożsamianym z kwadratem jak mało co.

mOSAd
25-07-2008, 22:10
Ty wolisz przekręcać aparat, ja wolę wciskać przycisk by zrobic kadr pionowy, który stanowi często większą część dorobku niektórych fotografów.

mOSAd
25-07-2008, 22:11
wolę mieć mniejszy prostokąt i go przekręcać niz mieć kwadrat do wykadrowywania.
Nic byś nie wykadrowywał. Zaciemniłoby ci się wszystko dookoła i takie zdjęcie byś otrzymał - w takim formacie. Może nie zrozumiałeś - aparat wypluwałby kilka formatów zdjęć: dowolne formaty! 6x6, 6x5, 4x3, 3x2 a nawet mniejsze cropy dla tych co lubili to w D2H.

Jacek_Z
25-07-2008, 22:12
Ty wolisz przekręcać aparat, ja wolę wciskać przycisk by zrobic kadr pionowy, który stanowi często większą część dorobku niektórych fotografów.

ba, u mnie samego stanowi on 95 % zdjęć. Tylko, że z tego nic nie wynika. Po to są gripy lub takie klocki jak D2, D3.


Nic byś nie wykadrowywał. Zaciemniłoby ci się wszystko dookoła i takie zdjęcie byś otrzymał - w takim formacie. Może nie zrozumiałeś - aparat wypluwałby kilka formatów zdjęć: dowolne formaty! 6x6, 6x5, 4x3 a nawet mniejsze cropy dla tych colubili to w D2H.
realizacja techniczna wycięcia innych proporcji z prostokątu 2:3 to nie problem, nie w tym sęk.

Jacek_Z
25-07-2008, 22:19
Produkcja kwadratowych matryc i wsadzanie ich w powiększone body nie jest wcale ergonomiczne. Wręcz przeciwnie, czego właśnie dowodem jest Mamiya 6x7. Tam jest to rozwiązane jako przysłanianie boków kwadratu 7x7 cm. Przez co body jest potężnym klocem, do używania w studiu. Przyrównując ją do innych 6x7 jest chyba o kg cięższa (licząc cały zestaw - body, pryzmat, kaseta, obiektyw).

PS
sam przed chwilą napisałeś w innym wątku cos dowcipnego o wadze D700 z gripem i teleobiektywem :)

mOSAd
25-07-2008, 22:43
Produkcja kwadratowych matryc i wsadzanie ich w powiększone body nie jest wcale ergonomiczne. Wręcz przeciwnie, czego właśnie dowodem jest Mamiya 6x7. Tam jest to rozwiązane jako przysłanianie boków kwadratu 7x7 cm. Przez co body jest potężnym klocem, do używania w studiu.

Chcesz powiedzieć, że istnieje taki aparat z kwadratową cyfrową matrycą? A mogę jakis link prosić lub choćby symbol tego sprzętu? A jesli mowa o analogu a nie cyfrze, to oczywiście, że waga wzrośnie - przez mechanikę, optyka jest ta sama przecież - na co wskazują obrotowe tylne ścianki z kolei.
Tak jak napisałem - ja przewiduję, że kwadrat/koło będzie w przyszłości kształtem większości matryc - sprawdzi się albo nie.
Mnie się widzi taka wizja, bym sobie sam zdecydował, jaki format zdjęcia preferuję - czy 4:3, czy 3:2, czy może jakąś panoramkę sobie strzelę 16:9, albo portrecik. Przed wykonaniem zdjęcia i kadrowaniem. Wszystko przy jednym zamocowaniu aparatu na tym samym prostym statywie, bez udziwnień wymuszonych przez konieczność przekręcania aparatu do pionu. Zakładam, że w przyszłości jakość techniczna matryc będzie taka, że spokojnie wyciągniesz wystarczająca ilość szczegółów nawet z tak okrojonego zdjęcia.
Różnimy się tym, że ja widzę możliwości, a Ty problemy :) Możesz napisać, że myślisz bardziej realnie. Ja też jestem realistą i już wiele razy rzeczywistość przebiła moje oczekiwania. Choćby ta głupia funkcja detekcji twarzy - dalej: detekcji uśmiechu! Płynne soczewki, kolejne generacje matryc. Głupie ogniwa - baterie - przeszły niesamowite przeobrażenie na przestrzeni ostatnich 15 lat. Ostatnio pojawiły się eneloopy, baterie na alkohol zaczynają powolutku być rozważane. Jest mnóstwo rzeczy, które popychają - czasem skostaniałe dziedziny - do przodu. Bałbym się wyrokować jakie będzie oblicze sprzętu fotograficznego za 10 lat. Ale na pewno nie stwierdzę, że "to nie ma sensu", "to się nie uda", "tak już próbowano, ale nie wyszło" (bo może były inne warunki).

Proponuję tu zakończyć, bo nie ma sensu tego ciągnąć dalej. Przyszłość pokaże, w którą stronę rozwinie się fotografia i na przykład poruszane tutaj tematy.

Jacek_Z
25-07-2008, 23:21
Chcesz powiedzieć, że istnieje taki aparat z kwadratową cyfrową matrycą? A mogę jakis link prosić lub choćby symbol tego sprzętu?
Jak się orientujesz średni format ma najczęściej budowę modułową. Były cyfrowe dupki z kwadratową matrycą, miałem pliki z takiego 4 tys x 4 tys pikseli. Ale było to przeznaczone do analogowych body. Nowe body, konstruowane od początku z myślą o cyfrze są chyba jednak tylko z prostokątnymi matrycami.


A jesli mowa o analogu a nie cyfrze, to oczywiście, że waga wzrośnie - przez mechanikę, optyka jest ta sama przecież - na co wskazują obrotowe tylne ścianki z kolei.
Tak jak napisałem - ja przewiduję, że kwadrat/koło będzie w przyszłości kształtem większości matryc - sprawdzi się albo nie. przecież cyfrowe body (myślimy chyba o lustrzankach?) ma sporo mechaniki i to ściśle powiązanej z wielkością matrycy. Lustro, matówka, pryzmat. Komora lustra musi miec swoją głębokość. Nie sądzę, by szło w nikona włożyć matrycę 36x36 mm i zmieścić w komorze lustro a nad nią matówkę nie zmieniając dystansu do bagnetu. A zmiana tego wymiaru jest nierealna bo oznacza zmianę systemu.
Jest sposób by ominąć mechanikę o jakiej piszę i to znamy. Jest to Live View, które byłoby tak dopracowane, że by zrezygnowano z lustra, matówki, pryzmatu.

mOSAd
26-07-2008, 00:03
Jest sposób by ominąć mechanikę o jakiej piszę i to znamy. Jest to Live View, które byłoby tak dopracowane, że by zrezygnowano z lustra, matówki, pryzmatu.
Dobrze kombinujesz, ale można też pomyśleć na przykład o pryzmacie zamiast lustra, generalnie po prostu zmienić budowę. Może to już czas? Może elektronika wkrótce wyprze potrzebę stosowania ruchomego lustra. Oczywiście tylko po to by matryca była kwadratowa, to trochę gra niewarta świeczki, ale być może da się uzyskać o wiele więcej. Olympus kombinuje, Fuji kombinuje. Powstają różne hybrydowe rozwiązania. Wnoszę tylko, o nie pisanie, że coś się nie da wykonać (jako pomysł bardzo ogólny), bo nowe sposoby realizacji różnych zamiarów, pojawią się jak grzyby po deszczu. I oby więcej różnych ciekawostek - zawsze coś z tego się przyjmie i trafi do Canona czy Nikona. Tylko szkoda, że Nikon nie zawsze, a raczej niezmiernie rzadko, jest ostatnio pionierem.

mOSAd
30-07-2008, 18:30
Wracając jeszcze do tematu kwadratowej matrycy - geneza była taka - pozbyć sie gripa (i konieczności kręcenia aparatem). A kwadrat wydawał się ciekawym rozwiązaniem. Jest inne podejście - obracana matryca. http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7618 oraz strona producenta: http://www.leaf-photography.com/ShowProductDetails/MenuID/799/. Obracany jest tylko sensor, a nie wybierany fragment matrycy. Jest to pewnie kompromis między szybkością obrotu (i trwałością rozwiązania), a ceną. To też byłoby rozwiązanie, które by mnie satysfakcjonowało - w końcu chodzi o efekt, a nie o konkretną implementację. Natomiast w przypadku lustrzanki małoobrazkowej (Nikona) nadal stoją tu na przeszkodzie powyżej opisane problemy konstrukcyjne.

ekonet
30-07-2008, 18:46
Prościej byłoby "obracać" maskowaniem wizjera i matrycy.

Seeker
31-07-2008, 13:24
"Trochę fantazji, dziadku!"

Trochę fantazji i pieniędzy, synku!