PDA

Zobacz pełną wersję : po co komu NEF-y?



fjerzy
21-07-2008, 08:30
W czerwcu kupiłem Nikona, z nim program Capture NX. Od tej pory robię i póki co nadal będę robił zdjęcia zapisując je w NEF-ach. Nikon, to przesiadka z Minolty, gdzie ćwiczyłem głównie tiffy, bo RAW-y zapisywały się długo i program do ich obróbki mi nie odpowiadał. Czytałem i marzyłem o zapisywaniu zdjęć w RAW-ach, "bo dopiero to da możliwości". No i co? No i nic!!!

Dominanty barwne (balans bieli) koryguje (chyba) w takim samy zakresie jak na tiffach w PS; kontrasty, poziomy, ostrzenie, nasycenie to samo. Nie mam poczucia większych możliwości "zrobienia cudów ze zdjęciem" ani większej odporności foty na moje błędy na planie. NEF dla mnie to format jak format, jeśli z niego korzystam, to dlatego, że tiffów wejdzie mniej na kartę niż NEF-ów, a nigdzie nie przeczytałem o przewadze tiffa nad NEF-em. No i co na to Forum? Może jestem profan (praktyka niewielka w NEF-ach). jeśli tak, niech ktoś to napisze, ale proszę wskazać namacalne dowody, że NEF-y dają przewagę na wydrukowanych odbitkach i w czym ona się objawia?

pebees
21-07-2008, 08:31
Pierwszy przykład z brzegu - popraw ekspozycję o jakieś +- 1.5 EV...

fjerzy
21-07-2008, 08:35
Pierwszy przykład z brzegu - popraw ekspozycję o jakieś +- 1.5 EV...
dzięki, ćwiczyłem, wiem. z tego co wiem do 1,0 można bezkarnie, potem już są konsekwencje (co doskonale rozumiem). Podobny efekt osiągam wykorzystując "poziomy" w PS.

pebees
21-07-2008, 08:38
Podobny efekt osiągam wykorzystując "poziomy" w PS.
Znaczy z przepalonego kawałka wyciągasz jednak jakieś rzeczy, czy też z niedoświetlonego fragmentu wyciągasz z czerni szczegóły? Hmm.. naprawdę muszę obejrzeć tego PS...

fjerzy
21-07-2008, 08:44
Znaczy z przepalonego kawałka wyciągasz jednak jakieś rzeczy, czy też z niedoświetlonego fragmentu wyciągasz z czerni szczegóły? Hmm.. naprawdę muszę obejrzeć tego PS...
Nie, nie prowadzmy takiej rozmowy, bo szkoda mi tego wątku. Twierdzę podobnie jak TY, że nic nie uratuje przepalonego i dodaję, że "podciąganie" dowolnych elemntów będących w normie, odbywa się ze stratą tak w NEF-ach jak i w tiffach.

pebees
21-07-2008, 09:00
Twierdzę podobnie jak TY, że nic nie uratuje przepalonego i dodaję, że "podciąganie" dowolnych elemntów będących w normie, odbywa się ze stratą tak w NEF-ach jak i w tiffach.
Nawet zakładając, że masz rację, to strata będzie mniejsza w przypadku NEF. :)

JK
21-07-2008, 09:26
Co wy panowie pi......cie. Pomiędzy NEFem, a prawidłowo zapisanym TIFFem (16-to bitowym) praktycznie nie ma jakiejś istotnej różnicy. Różnice polegają głównie na jakości algorytmów zaimplementowanych w sofcie stosowanym do ich obróbki. Jeśli 16-to bitowy TIFF zostanie zapisany prawidłowo (nie będą "obcinane" żadne informacje), to ani z NEFa nie da się wyciągnąć wiele więcej niż z TIFFa (oczywiście 16-to bitowego), ani straty z tytułu identycznej obróbki nie będą mniejsze, czy większe. Jedyna zauważalna różnica, to proces składania pikseli z pojedynczych sensorów. Jeśli obrabiany jest NEF (czy inny RAW), to można na ten proces jakoś tam wpływać. Jest to dość iluzoryczna przewaga, ale przynajmniej teoretycznie istnieje. Można robić to na różne sposoby ustawiając różne parametry, czy stosując różne oprogramowanie (NX, C1, ACR, ...), bo każde z nich robi to trochę inaczej. Obrabiając TIFFa (16-to bitowego), odcinamy sobie tę możliwość, bo tam piksele są już poskładane. I to jest jedyna różnica pomiędzy tymi formatami - no oczywiście poza wielkością plików, bo plik zawierający 16-to bitowy TIFF jest kilka razy więszy od odpowiadającego mu NEFa. W obu przypadkach cała informacja o kolorze (cała głębia 12-to, czy 14-to bitowego koloru) zmieści się w strukturze tych formatów. A jak się zmieści, to nic nie musi być "obcięte", czy pominięte. Ewentualne "obcinanie" może być dopiero wynikiem takiej, czy innej obróbki.

Zupełnie inaczej ma się sprawa z TIFFem 8-mio bitowym, czy JPEGiem. Tu straty w stosunku do NEFa są już bardzo duże, żeby nie powiedzieć - gigantyczne, a ich przyczyny chyba są oczywiste.

fjerzy
21-07-2008, 09:40
Co wy panowie pi......cie. Pomiędzy NEFem, a prawidłowo zapisanym TIFFem (16-to bitowym) praktycznie nie ma jakiejś istotnej różnicy.

Pytasz co ja piszę??? Okazuje się, że dokładnie to co Ty. Tyle, że bez podbudowy teoretycznej (której tu też oczekiwałem - za to dziękuję), a z obserwacji praktycznej. Swoim tekstem potwierdzasz, jak sądzę tezę jaką tu ostawiłem, że RAW-y są PRZEREKLAMOWANE, jako "panaceum na błąd fotografa". Nie ma takiego panaceum. Alternatywą dla "doba" (prawidłowe kadry) jest "dobro" i koniec. NEF, prawdopodobnie, nie daje nawet dającej sie zauważyć na ekranie czy w druku, zwiększonej odporności na drobne błędy względem tiffa. Poczekamy co na to powiedzą inni.

pebees
21-07-2008, 09:43
Co wy panowie pi......cie. Pomiędzy NEFem, a prawidłowo zapisanym TIFFem (16-to bitowym) praktycznie nie ma jakiejś istotnej różnicy.

Gdzie była mowa o 16-tu bitach?


Jeśli 16-to bitowy TIFF zostanie zapisany prawidłowo (nie będą "obcinane" żadne informacje), to ani z NEFa nie da się wyciągnąć wiele więcej niż z TIFFa (oczywiście 16-to bitowego),

Wiele więcej nie, trochę więcej tak.

I to jest jedyna różnica pomiędzy tymi formatami - no oczywiście poza wielkością plików, bo plik zawierający 16-to bitowy TIFF jest kilka razy więszy od odpowiadającego mu NEFa. W obu przypadkach cała informacja o kolorze (cała głębia 12-to, czy 14-to bitowego koloru) zmieści się w strukturze tych formatów. A jak się zmieści, to nic nie musi być "obcięte", czy pominięte. Ewentualne "obcinanie" może być dopiero wynikiem takiej, czy innej obróbki.

Tu masz rację, trudno się nie zgodzić :)


Zupełnie inaczej ma się sprawa z TIFFem 8-mio bitowym, czy JPEGiem. Tu straty w stosunku do NEFa są już bardzo duże, żeby nie powiedzieć - gigantyczne, a ich przyczyny chyba są oczywiste.
I założyłem, że o takim mowa, pewnie dlatego, że nie przyszło mi do głowy, żeby autor miał zamiar zapisywać w kilkukrotnie większych tiffach to, co może zapisywać w nef.

Mea culpa - błędne założenie 8 bitów tiff :)

ADAM1
21-07-2008, 09:49
JK (Jacku), mam głównie do Ciebie pytanie o to co mieści w tej różnicy miedzy materiałem wyjściowym z aparatu w formacie 12 lub 14 bitowym, a NEFem, RAWem, czy TIFFem 16 bitowym?

JK
21-07-2008, 09:52
I tu się trochę mylisz. Jednym z niewielu błędów fotografa, którego nie da się naprawić obrabiając RAWa, czy 16-to bitowego TIFFa, jest przepalenie ("obcięcie") jednej (lub kilku) składowych koloru (niedoświetlenie fotki o 2, 3, 4, czy 5 EV pomijam, jako oczywistą oczywistość). Jeśli żadna składowa koloru nie zostanie przepalona, to niezależnie od tego, czy będzie to RAW, czy 16-to bitowy TIFF, można poprawić prawie wszystko, co można spaprać robiąc zdjęcie, czyli ekspozycję i balans bieli. Nie da się niestety poprawić totalnie zwalonego kadru, czy źle ustawionej ostrości :wink:, ale to chyba oczywiste. Jedynym warunkiem jest to, żeby aparat prawidłowo zapisywał na karcie RAWy lub 16-to bitowe TIFFy, bo przerobienie w komputerze JPEGa na TIFFa praktycznie nic nie daje.

JK
21-07-2008, 10:07
JK (Jacku), mam głównie do Ciebie pytanie o to co mieści w tej różnicy miedzy materiałem wyjściowym z aparatu w formacie 12 lub 14 bitowym, a NEFem, RAWem, czy TIFFem 16 bitowym?

A o to, to już pytaj programistów Nikona, Canona i innych producentów, bo my możemy tylko gdybać. W przypadku D3, D300 i teraz D700 Nikon podaje, że przetwarzanie obrazu zawsze jest 16-to bitowe. Odczytując dane z matrycy aparat zapewne uzupełnia brakujace (najmniej znaczace) bity zerami, ale po wykonaniu jakichś tam operacji (profil, kontrast, nasycenie, d-lighting, krzywa, wyostrzanie, itp. - to są najzwyklejsze działania takie jak mnożenie, czy dzielenie) te dopisane zerowe bity przestają mieć wartość równą zero i zaczynają przenosić jakieś szczątkowe informacje. To samo zapewne robi soft do przetwarzania RAWów. Następnym krokiem jest zapis tego wszystkiego na karcie w postaci JPEGa lub TIFFa i związane z tym zaokrąglenia, obcinania i inne operacje, dzieki którym można "wtłoczyć" dane z 16-bitów w 8 bitów JPEGa, czy 8 bitów TIFFa. Przy zapisie do 16-to bitowego TIFFa nie powinniśmy tracić niczego, ale musimy pamiętać, że najmniej znaczące 4, 5, czy 6 bitów, to już głównie szum i wynik różnych zaokrągleń.

fjerzy
21-07-2008, 10:21
Zgodnie z tym co napisano dotychczas i z czym się zgadzam, pierwszą całkowicie bezsporną przewagą NEF-a nad tiffem jest to, że plik jest znacznie, znacznie mniejszy.

Jacek S
21-07-2008, 10:51
A czy nie jest przypadkiem tak, że NEF daje jeszcze jedną przewagę na TIFFem w procesie obróbki w takim sensie, że zapamiętuje w sobie wszystkie operacje jakie były na nim wykonywane, i nawet otwierając plik wielokrotnie zawsze można łatwo wrócić do wcześniejszych zmian i je cofnąć lub skorygować, a w przypadku TIFFa zostaje zapisana ostatnia wersja obrazu i po ponownym otwarciu pliku nie można już wrócić do wcześniejszych modyfikacji???
Może się mylę, bo nie robię w TIFFach...
Poza tym chyba w jednym pliku RAW można zapisać kilka wersji tego samego zdjęcia z różnymi modyfikacjami???

To była by znacząca przewaga NEFa nad TIFFem w procesie obróbki!

fjerzy
21-07-2008, 11:39
A czy nie jest przypadkiem tak, że NEF daje jeszcze jedną przewagę na TIFFem w procesie obróbki w takim sensie, że zapamiętuje w sobie wszystkie operacje jakie były na nim wykonywane, i nawet otwierając plik wielokrotnie zawsze można łatwo wrócić do wcześniejszych zmian i je cofnąć lub skorygować, a w przypadku TIFFa zostaje zapisana ostatnia wersja obrazu i po ponownym otwarciu pliku nie można już wrócić do wcześniejszych modyfikacji???
Może się mylę, bo nie robię w TIFFach...
Poza tym chyba w jednym pliku RAW można zapisać kilka wersji tego samego zdjęcia z różnymi modyfikacjami???

To była by znacząca przewaga NEFa nad TIFFem w procesie obróbki!

No, mocny strzał zwłaszcza jak PS obrabia NEF-y. Mój nie obrabia. Tak więc albo trudno będzie wykorzystywać tę przewagę, albo nauczyć się obrabiać zdjęcia pod Capture NX (co nie jest takim wielkim poświęcaniem się, bo to program OK) i zapisywać w tiffach wynik pracy lub dokonywać na nich pod PS-em tylko wariantowania obrazu. dzięki.

JK
21-07-2008, 11:42
A czy nie jest przypadkiem tak, że NEF daje jeszcze jedną przewagę na TIFFem w procesie obróbki w takim sensie, że zapamiętuje w sobie wszystkie operacje jakie były na nim wykonywane, i nawet otwierając plik wielokrotnie zawsze można łatwo wrócić do wcześniejszych zmian i je cofnąć lub skorygować, a w przypadku TIFFa zostaje zapisana ostatnia wersja obrazu i po ponownym otwarciu pliku nie można już wrócić do wcześniejszych modyfikacji???
Może się mylę, bo nie robię w TIFFach...
Poza tym chyba w jednym pliku RAW można zapisać kilka wersji tego samego zdjęcia z różnymi modyfikacjami???

To była by znacząca przewaga NEFa nad TIFFem w procesie obróbki!

By była, ale nie jest, bo to nie zależy od formatu danych tylko od programu, który je obrabia. Można zrobić dokładnie taki sam program obrabiajacy i RAWy i TIFFy. Przykładem jest NX. Możesz w nim otworzyć NEFa, możesz otworzyć TIFFa, albo możesz otworzyć JPEGa, a sposób pracy NXa pozostanie taki sam. Oczywiście nie wszystkie funkcje mogą być dostepne, ale to chyba oczywiste.

Valwit
21-07-2008, 11:55
zasadniczo NEF nie jest gotowym obrazem. wiec jesli na przyklad za rok okaze sie ze wymyslono nowy swietny sposob interpolacji, to majac TIFF nic ci po tym. majac NEF nie bedzie problemu. przyklad z zycia: Picture Control: majac NEF z D80 D200 czy D40 moge z nimi uzywac tych funkcji bez problemu.

dodatkowym plusem jest zapisanie ustawien aparatu, ale to wukorzystuje tylko soft Nikona.

bezstratna obrobka to kwestia softu, mozna to miec nawet z plikami JPEG, ś.p. Picture Project tak robił

JK
21-07-2008, 12:22
zasadniczo NEF nie jest gotowym obrazem. .....

A JPEG jest "gotowym obrazem"? I tu, i tu, potrzebny jest odpowiedni program, który potrafi to odczytać, zinterpretować i odpowiednio wyświetlić na ekranie lub wydrukować. W JPEGach są EXIFy, są zaszyte profile, są zaszyte dane o metodach kompresji zastosowanych pdczas zapisu. To ma być "gotowy obraz"? JPEG ma tylko tę przewagę, że jest bardziej zunifikowany i jest więcej programów, które go mogą wyświetlić (zazwyczaj każdy trochę inaczej :wink:).

Za "gotowy obraz" można by ewentualnie uznać zrzut z ekranu, ale to też jest naciągane ze względu na dość istotne różnice w proporcjach pojedynczego piksela i w oddawaniu kolorów przez różne urządzenia. Gotowy obraz to ten, który jest aktualnie wyświtlony na monitorze lub wydrukowany na papierze.

Valwit
21-07-2008, 13:20
w jpegu to co zawiera dany piksel jest juz zdefiniowane i wyswietlanie polega na przekazaniu tych wartosci do ramu karty graficznej (w duzym uproszczeniu oczywiscie). obraz jako taki jest porpstu zapisany jako pikselki z wartosciami RGB i poddany kompresji.

w nefie masz cyfrowy zapis analogowego sygnalu z matrycy, ktory najpierw trzeba odpowiednio na piksele przerobic/zinterpretowac. potem nalezy ustalic jakiego koloru jest dany pksel i na tej podstawie odtworzyc kolory obrazu. to co z zapisu raw zobaczysz na ekranie zalezy w znacznej mierze od programu i algorytmu ktory do interpretacji jest uzyty. dlatego napisalem ze obraz nie jest gotowy.

mihow
21-07-2008, 14:33
A czy nie jest przypadkiem tak, że NEF daje jeszcze jedną przewagę na TIFFem w procesie obróbki w takim sensie, że zapamiętuje w sobie wszystkie operacje jakie były na nim wykonywane, i nawet otwierając plik wielokrotnie zawsze można łatwo wrócić do wcześniejszych zmian i je cofnąć lub skorygować, a w przypadku TIFFa zostaje zapisana ostatnia wersja obrazu i po ponownym otwarciu pliku nie można już wrócić do wcześniejszych modyfikacji???
Może się mylę, bo nie robię w TIFFach...
Poza tym chyba w jednym pliku RAW można zapisać kilka wersji tego samego zdjęcia z różnymi modyfikacjami???

To była by znacząca przewaga NEFa nad TIFFem w procesie obróbki!

Całkowita racja.
NEF jest plikiem otwartym i nawet po 3 latach masz możliwość jego otwarcia, cofnięcia zmian, wprowadzenia nowych.
Niestety TIFF nie da Wam takiej możliwości.

fjerzy
21-07-2008, 16:22
By była, ale nie jest, bo to nie zależy od formatu danych tylko od programu, który je obrabia. Można zrobić dokładnie taki sam program obrabiajacy i RAWy i TIFFy. Przykładem jest NX. Możesz w nim otworzyć NEFa, możesz otworzyć TIFFa, albo możesz otworzyć JPEGa, a sposób pracy NXa pozostanie taki sam. Oczywiście nie wszystkie funkcje mogą być dostepne, ale to chyba oczywiste.

Niestety nie potwierdzam względem Capture NX! Zrobiłem przed chwilą próby. NEF-y przerobione, zapisane, otwarte ponownie mają zachowane informacje o zmianach i jest to odwracalne. Tiffy i jpg-i przechowują informacje tylko do momentu zapisania. Możliwa natomiast "sztuczka". Zapisać tak przerobionego Tiffa czy JPG-a jako NEF-a.

JK
21-07-2008, 20:31
A słyszałeś o takich formatach jak PSD, czy CPT? Tam można zapisać jeszcze więcej niż w NEFach. A na dodatek, tylko programy Nikona zapisują informacje o obróbce bezpośrednio w plikach NEF. Inne wywoływacze robią to inaczej. Ale co to w końcu za różnica, w jaki sposób zostaną zapisane informacje? To zależy tylko od inwencji programisty.

swiatlo
21-07-2008, 20:49
NEF-y mają całą informację o zdjęciu i tylko NX potrafi je wydobyć. W każdym innym formacie wydaje się że jest kompletna ciemność albo kompletne przepalenie, nawet na maksymalnym ustawieniu, a tymczasem w NEF-ie w NX po przesunięciu suwaka Exposure Compensation nagle okazuje się że tam w przepałach albo czerniach jest jeszcze ukryty cały kosmos informacji.

Czornyj
21-07-2008, 20:54
JK - nie masz racji. Zapis do TIFFa, nawet 16-o bitowego, jest w stosunku do orginału w RAW stratny. Wynika to z dwóch przyczyn - podczas renderowania TIFF-a z linearnego pliku RAW dokonujemy przeliczenia gradacji z gamma 1 do gamma 2.2 (lub innej podobnej), zaś kolory zostają odwzorowane w syntetycznej, edycyjnej przestrzeni barwnej, która nigdy nie odpowiada natywnej przestrzeni barwnej aparatu. Przeliczenia te siłą rzeczy powodują pewną utratę danych i są obarczone błędami przeliczeniowymi - ergo coś w ten sposób tracimy.

JK
21-07-2008, 21:01
Co tracisz? Ile tracisz? Jeśli nawet byś stracił 50% informacji zawartych w 16-to bitowym TIFFie, co jest oczywiście niemożliwe, bo są to straty minimalne, to i tak te straty nie mają się nijak do końcowego 8-mio bitowego pliku, który możesz wyswietlić, czy wydrukować. Dyskusja jest czysto akademicka, bo tego co możemy ewentualnie stracić i tak nikt nigdy nie zobaczy nawet na najlepszym monitorze, o labie nawet nie mówiąc.

Czornyj
21-07-2008, 22:16
W światłach tracimy znacznie więcej niż 50% informacji. Jeśli tworząc TIFF wyrenderujemy NEF do sRGB, to utracimy też całkiem sporo informacji o barwach zarejestrowanych w czasie wykonywania ekspozycji. Z uwagi na niedoskonałości popularnych technik reprodukcyjnych rozmowa jest wprawdzie faktycznie dość abstrakcyjna, ale technika się zmienia. A z aptekarskiego i purystycznego punktu widzenia TIFF w stosunku do NEF-a jest zapisem stratnym.

JK
21-07-2008, 22:25
No jasne. W światłach tracimy nie 50% informacji, tylko 99.9999% - oczywiście zapisując obrazek jako 8-mio bitowy. Przestrzeń 8-mio bitowa (monitor, drukarka, lab), to 16.7 miliona różnych wartości (różnych kolorów). Przestrzeń 16-to bitowa, to 281474976.7 milionów różnych wartości (różnych kolorów). Więc JPEG ze swoimi 8 bitami to jest jakaś stutysięczna część promila informacji zawartych w 16-to bitowym TIFFie. To tylko tak dla wyjaśnienia, o czym tu dyskutujemy i ile możemy stracić, a ile zyskać. :wink:

Jacek S
21-07-2008, 22:34
NEF-y mają całą informację o zdjęciu i tylko NX potrafi je wydobyć. W każdym innym formacie wydaje się że jest kompletna ciemność albo kompletne przepalenie, nawet na maksymalnym ustawieniu, a tymczasem w NEF-ie w NX po przesunięciu suwaka Exposure Compensation nagle okazuje się że tam w przepałach albo czerniach jest jeszcze ukryty cały kosmos informacji.

Też to zauważyłem i byłem bardzo zaskoczony!

Władca Pixeli
22-07-2008, 05:20
Zrobiłem mały test.
90% zdjęcia naświetlone poprawnie, 10% zdjęcia to kawałek nieba przepalony o 1 stopień.

1. Po otwarciu NEF w programie Nikona i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
2. Po otwarciu NEF w programie Adobe CS3 i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
3. Zdjęcie NEF po otwarciu w programie Nikona zapisane bez korekt do 16 bit tiff, a następnie otwarte jako RAW w Photoshop.
Po korekcie -4EV zdjęcie całkowicie ciemne ale detali na niebie jak nie było tak nie ma.

Czornyj
22-07-2008, 11:08
Zrobiłem mały test.
90% zdjęcia naświetlone poprawnie, 10% zdjęcia to kawałek nieba przepalony o 1 stopień.

1. Po otwarciu NEF w programie Nikona i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
2. Po otwarciu NEF w programie Adobe CS3 i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
3. Zdjęcie NEF po otwarciu w programie Nikona zapisane bez korekt do 16 bit tiff, a następnie otwarte jako RAW w Photoshop.
Po korekcie -4EV zdjęcie całkowicie ciemne ale detali na niebie jak nie było tak nie ma.

Konwertery NEF operują na danych liniowych i w dodatku starają się wydedukować coś z danych, w których jeden lub nawet dwa kanały uległy przepaleniu. W TIFF dane są już spotęgowane, a szczątki informacji w przepałach - utracone. Może sobie mieć milionpięćsetstodziewięćset kolorów, ale i tak w stosunku do NEF-a jest stratny i łatwo to sprawdzić empirycznie.

JK
23-07-2008, 00:25
Wybaczcie panowie, ale odnosze wrażenie, że pierwszy nie do końca rozumie, co robi z tymi zdjęciami, a drugi nie do końca rozumie to, co gdzieś wyczytał.


Zrobiłem mały test.
90% zdjęcia naświetlone poprawnie, 10% zdjęcia to kawałek nieba przepalony o 1 stopień.

1. Po otwarciu NEF w programie Nikona i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
2. Po otwarciu NEF w programie Adobe CS3 i po korekcie -1EV widzę wszystkie detale na niebie.
3. Zdjęcie NEF po otwarciu w programie Nikona zapisane bez korekt do 16 bit tiff, a następnie otwarte jako RAW w Photoshop.
Po korekcie -4EV zdjęcie całkowicie ciemne ale detali na niebie jak nie było tak nie ma.

Władco drogi. Jeśli zapiszesz TIFFa z NEFa bez korekt, to właśnie podczas takiego zapisu obcinasz w TIFFie te nieszczęsne światła (cieni to nie dotyczy i zapewne dlatego o cieniach nie napisałeś). Ale zrób inną próbę. Otwórz ten obrazek w NC lub NX, albo w ACR, następnie ustaw korektę ekspozycji na minimum (w programach Nikona jest to -2EV) i zapisz sobie takiego nieco ciemniejszego 16-to bitowego TIFFa. Jak to zrobisz, to będziesz mógł wyciągnąć z tego TIFFa praktycznie takie same JPEGi, jakie wyciągniesz z NEFa. Różnice będą aptekarskie i praktycznie niemożliwe do zauważenia na 8-mio bitowym monitorze. Tyle, że nie możesz tych informacji "wyciąć" już na starcie, czyli podczas zapisu tego nieszczęsnego TIFFa, bo sam nie dajesz sobie szansy. Teraz rozumiesz gdzie jest błąd?


Konwertery NEF operują na danych liniowych i w dodatku starają się wydedukować coś z danych, w których jeden lub nawet dwa kanały uległy przepaleniu. W TIFF dane są już spotęgowane, a szczątki informacji w przepałach - utracone. Może sobie mieć milionpięćsetstodziewięćset kolorów, ale i tak w stosunku do NEF-a jest stratny i łatwo to sprawdzić empirycznie.

Czornyj. Poczytałeś gdzieś o tej liniowości i o tej gammie, choć chyba czegoś do końca nie rozumesz. Ale zostawmy to i zajmijmy się tym, o czym napisałeś. Operacje o których piszesz, świateł dotyczą w minimalnym stopniu, one głównie dotyczą cieni. Ta cała gamma cośtam (jeśli jest większa od 1.0) ma za zadanie mocne podbicie cieni, umiarkowane podbicie środka widma, a światła "rusza" tylko w minimalnym stopniu. W 16-to bitowym pliku mamy tak dużo różnych dostępnych poziomów, że ewentualnego zawężenia obszaru (zmniejszenia ilości poziomów) świateł nawet nie jesteś w stanie zauważyć. Podczas konwersj takiego zmodyfikowanego 16-to bitowego obrazka do pliku 8-mio bitowego (w celu wyświetlenia) oczywiście musi nastąpić "wycięcie" pewnych poziomów w światłach, żeby zrobić miejsce dla sztucznie rozciągniętej liczby poziomów w cieniach - to oczywiste. Coś więc musisz stracić, ale tracisz głównie na zmianie przestrzeni z 16-tu bitów na 8 bitów, a nie na skutek operacji zwanej gamma, przeprowadzanej na 16-to bitowym obrazie. A na dodatek to się ma nijak do przepałów. Zwróć uwagę na to, że operacja zwana gammą ma dwa stałe punkty: punkt czerni i punkt bieli (one nie zmieniają swojego położenia). Nie może więc ona wpływać na przepały i ich odzyskiwanie. Na odzyskiwanie detali z przepałów wpływa natomiast zmiana położenia 18% szarości, która nie jest określona szytwno, tylko jest dość umowna. Przepały mogą się pojawiać na zdjęciu z dwóch powodów. Pierwszym jest fizyczne przepalenie, ale z tym nic już nie zrobisz, bo tych informacji tam nie ma i nie będzie. Można to tylko jakoś mniej więcej pokolorować, żeby nie było białe, ale żadnych detali już dokładnie nie odtworzysz. I dotyczy to wszystkich formatów zapisu zdjęć, od JPEGa, przez RAWa, TIFFa, na PSD kończąc. Druga przyczyna przepałów jest równie przyziemna. To zbyt duża rozpiętość tonalna sceny, która została prawidłowo zarejestrowana przez matrycę (bez fizycznych przepałów), ale nie daje się w naturalny sposób "wtłoczyć" do 8-mio bitowego obrazka wyświetlanego na monitorze, bo standardowo nie jest to HDR. Wywoływacze RAWów pozwalają więc na "przesuwanie" (to tak opisowo, bo nie chce was zanudzać wzorkami) tego co uznamy za 18% szarość, czyli zmianę położenia środka widma, czyli rozjaśnianie i przyciemnianie obrazka. Jeśli umownie "przesuniesz" te 18% w kierunku świateł, to nie będzie przepałów, ale cienie będą czarne lub prawie. Jeśli "przesuniesz" te 18% w kierunku cieni, to je "wyciągniesz", ale światła zostaną wtedy przepalone, bo zabraknie dla nich miejsca. Chyba, że zrobisz z tego coś w rodzaju HDRa, czy DRI, ale wtedy każdy oglądający powie, że to nie jest naturalnie wyglądające zdjęcie. Różnice które zauważasz wynikają ze sposobu przetwarzania RAWów w stosunku do innej metody przetwarzania 8-mio bitowych TIFFów, czy JPEGów. TIFFa 16-to bitowego możesz przetwarzać dokładnie tak samo, jak RAWa, czyli jest to różnica dotycząca sposobu przetwarzania danych, a nie różnica zawartości informacyjnej pliku jako takiego.

Jak dla mnie to już chyba EOT. Każdy musi sobie to sam przemyśleć i albo dojdzie do sensownych wniosków, albo nie dojdzie. Cóż, takie jest życie. :wink:

Pawel Pawlak
23-07-2008, 01:15
Władco drogi. Jeśli zapiszesz TIFFa z NEFa bez korekt, to właśnie podczas takiego zapisu obcinasz w TIFFie te nieszczęsne światła (cieni to nie dotyczy i zapewne dlatego o cieniach nie napisałeś). Ale zrób inną próbę. Otwórz ten obrazek w NC lub NX, albo w ACR, następnie ustaw korektę ekspozycji na minimum (w programach Nikona jest to -2EV) i zapisz sobie takiego nieco ciemniejszego 16-to bitowego TIFFa. Jak to zrobisz, to będziesz mógł wyciągnąć z tego TIFFa praktycznie takie same JPEGi, jakie wyciągniesz z NEFa. Różnice będą aptekarskie i praktycznie niemożliwe do zauważenia na 8-mio bitowym monitorze. Tyle, że nie możesz tych informacji "wyciąć" już na starcie, czyli podczas zapisu tego nieszczęsnego TIFFa, bo sam nie dajesz sobie szansy. Teraz rozumiesz gdzie jest błąd?



Jacek, ale jeśli dobrze zrozumiałem to włąśnie na tym polega przewaga nefa nad tifem prosto z aparatu. Wywołując nefa na kompie własnie możemy zrobić tę korektę o 1EV w dół i wyciągnąć światła, po czym zapisać to w formacie który wybierzemy. Dostając TIFa prosto z aparatu jeśli tej korekty nie zrobimy przed zwolnieniem migawki to światła zostaną stracone. No chyba że coś mylę... ale z praktyki wiem, że wyciągnięcie świateł z NEFa jakoś mi wychodzi, ale z TIFa prosto z aparatu za cholerę ;)

JK
23-07-2008, 08:44
Cała sprawa jest jedynie teoretyzowaniem, bo w Nikonie TIFF prosto z puszki jest tylko 8-mio bitowy. Jest to taki zwykły 8-mio bitowy JPEG, tyle że bez żadnej kompresji.