agatatoja
19-07-2008, 01:24
Cześć
Jestem tu zupełnie nowa - tak jak sb800 w moich rękach ;) i mam takie pytanko które przedstawie wraz z opisem sytuacji i zachowania sie lampy. z góry napiszę że czytałam instrukcje, jednak nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na moj problem, którego własciwie juz nie ma, jednak nie chce by sie powtórzył. Więc tak..
LAmpke kupiłam tydzień temu. tak się złożyło że zaraz po tym jak zaopatrzyłam sie w akumulatorki, i odpaliłam lampke po raz pierwszy - kolega <który jest takim moim mentorem - tylko działa na canonie> poprosił mnie bym pośmigała troche z aparatem na jakimś miejscowym koncercie w kościele (nie wiem czy tło jeste istotne czy nie- ale lepiej napisze;)) No wiec po wczesniejszym 2godzinnym pstrykaniu fotek, udałam sie do kosciola, w którym rzecz jasna oswietlenie bylo marne i musiałam użyć mojej świeżej sb800. Problem pojawił się znikąd. po kilkunastu fotkach, kiedy chciałam zmniejszyć moc lampy ( ten +/- od 3 do -3 w prawym górnym rogu - przepraszam ze tak to opisuje ale nie wiem czy to dobrze nazywam dlatego wole dać opis) nie potrafiłam tego zmienić, ponieważ lampka poodświetlała sobie wartość F na dole ekraniku i tylko tą wartość mogłam zmieniac na wiekszą bądź mniejsza :( i nie potrafiłam w żaden sposób wrócić do prawego górnego rogu tak by zmienić tą moc :( kolega z boku kościoła coś próbował dusić ale nie mial pojecia włąsciwie bo używa canona.. :/ ja w końcu pokręciłam troszke lampką w góre i na boki dusząc jakies przyciski na oślep ;) i wracało na miejsce, choć czasami nie, i musiałam lampe wyłączać. Od tego czasu ten problem sienie powjawił, jednak boje sie ze w takich warunkach moze się to powtózyć znowu :( przejrzałam instrukcje kilka razy (niestety mam tylko do 56 strony) ale nie moge znaleźć niczego co wytłumaczyłoby mi zachowanie lampki z tamtego wieczora. myślę że może być to sprzężone z ustawieniami na aparecie - ale niestety jestem totalnym amatorem i tak tez prosze mnie traktować odpowiadajac na moje pytanko.. z góry dziekuje za pomoc !!
Jestem tu zupełnie nowa - tak jak sb800 w moich rękach ;) i mam takie pytanko które przedstawie wraz z opisem sytuacji i zachowania sie lampy. z góry napiszę że czytałam instrukcje, jednak nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na moj problem, którego własciwie juz nie ma, jednak nie chce by sie powtórzył. Więc tak..
LAmpke kupiłam tydzień temu. tak się złożyło że zaraz po tym jak zaopatrzyłam sie w akumulatorki, i odpaliłam lampke po raz pierwszy - kolega <który jest takim moim mentorem - tylko działa na canonie> poprosił mnie bym pośmigała troche z aparatem na jakimś miejscowym koncercie w kościele (nie wiem czy tło jeste istotne czy nie- ale lepiej napisze;)) No wiec po wczesniejszym 2godzinnym pstrykaniu fotek, udałam sie do kosciola, w którym rzecz jasna oswietlenie bylo marne i musiałam użyć mojej świeżej sb800. Problem pojawił się znikąd. po kilkunastu fotkach, kiedy chciałam zmniejszyć moc lampy ( ten +/- od 3 do -3 w prawym górnym rogu - przepraszam ze tak to opisuje ale nie wiem czy to dobrze nazywam dlatego wole dać opis) nie potrafiłam tego zmienić, ponieważ lampka poodświetlała sobie wartość F na dole ekraniku i tylko tą wartość mogłam zmieniac na wiekszą bądź mniejsza :( i nie potrafiłam w żaden sposób wrócić do prawego górnego rogu tak by zmienić tą moc :( kolega z boku kościoła coś próbował dusić ale nie mial pojecia włąsciwie bo używa canona.. :/ ja w końcu pokręciłam troszke lampką w góre i na boki dusząc jakies przyciski na oślep ;) i wracało na miejsce, choć czasami nie, i musiałam lampe wyłączać. Od tego czasu ten problem sienie powjawił, jednak boje sie ze w takich warunkach moze się to powtózyć znowu :( przejrzałam instrukcje kilka razy (niestety mam tylko do 56 strony) ale nie moge znaleźć niczego co wytłumaczyłoby mi zachowanie lampki z tamtego wieczora. myślę że może być to sprzężone z ustawieniami na aparecie - ale niestety jestem totalnym amatorem i tak tez prosze mnie traktować odpowiadajac na moje pytanko.. z góry dziekuje za pomoc !!