Zobacz pełną wersję : [ Glamour/Beauty ] Warsaw Fashion Street 2008 onceAGAIN
Od jakiegoś czasu fotografuje trochę. Jestem samoukiem. No i wreszcie odważyłem się skonfrontować z profesjonalistami. Zatem witam Szanownych Fotografów i Fotografików. Korzystając z okazji, iż miałem okazję być obecny na WFS załączam parę fotek i uprzejmie proszę jednocześnie o konstruktywną krytykę. Zdaje sobie sprawę, że moje zdjęcia posiadają jeszcze dużo niedociągnięć, zwłaszcza technicznych. Dlatego sprzymierzając się z Wami mam nadzieję, że mi trochę pomożecie. Z góry wielkie dzięki.
Osobiście ciągle wydaje mi się że fotografie są nie dość ostre, jak za mgłą, a kolory blade. Poradźcie jak możecie.
Sprzęt => Nikon d70s i obiektyw kitowy czyli Af-S Nikkor 18-70mm 1:3,5-4,5G ED - i na razie na inny mnie nie stać, aczkolwiek chęci są duże więc może wkrótce...
Aha jeszcze jedno. Proszę również nie zarzucajcie mnie slangiem fotograficznym bo niewiele zrozumiem chyba że z tłumaczeniem od razu o co chodzi.
Jeszcze raz za wszelkie opinie z góry WIELKIE dzięki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
11.
Lucky_Luck
16-07-2008, 22:18
Przede wszystkim, musisz popracować nad kadrowaniem. Z tego co napisałeś jesteś ograniczony poprzez optykę. Czytałeś jakąś literaturę na temat fotografii? Widać że masz chęci, ale niestety jeszcze wiele pracy przed Tobą. Polecam oglądanie zdjęć innych użytkowników forum z tego wydarzenia. Z czasem będzie lepiej, teraz jest raczej kiepsko. Nie przejmuj się i fotografuj dalej. Pzdr.
no za Lucky_Luckiem...
kadry zdecydowanie nieprzemyślane...
Nikkorraf
16-07-2008, 22:51
Kwestia gustu. Mi akurat te kadry się podobają i mają jakąś myśl, sposób spojrzenia na świat.
Lucky_Luck
16-07-2008, 22:59
Kwestia gustu. Mi akurat te kadry się podobają i mają jakąś myśl, sposób spojrzenia na świat.
Wydaje mi się że np. w zdjęciu nr. 10 nie było żadnego zamysłu. Może funkcja wykrywania twarzy na początek? Nie chce być uszczypliwy... Ciekawe co powiem na autor zdjęć :)
prosze o wieksze odstepy miedzy zdjeciami i numerki nad zdjeciem.
ogolnie za kolegami. nie jestem profesjonalista, ale takie sa moje odczucia:
1/ krzywo, za duzo kadru nad glowa, modelka ma spuszczony wzrok tak ze oczu nie widac i jeszcze jakas twarz sie zmiescila w kadrze. nie dobrze
2/ nie wiadomo co chciales pokazac.. muzycy? zajmuja niewielka powierzchnie i sa ucieci. ekran? stosunkowo malo atrakcyjny.. i znowu krzywo.
3/ stosunkowo udane zdjecie, ja bym probowal mniej centralny kadr i tak kadrowac, zeby tych pan nie bylo w tle..
4/ w zasadzie te same uwagi co wczesniej +lekka nieostrosc i wydaje mi sie ze powinienes kadrowac bardziej w lewo, zeby przed ta reka jeszcze cos bylo
5/ nie wiadomo co tu jest tematem. modelka zajmuje 1/10 kadru i jest ucieta. kurtyny? wzorek na scianie? nie wiadomo
6/ patrz pkt.5
7/ krzywo i nieostro
8/ szkoda ze uciales kamerzyscie plecy, byloby ciekawiej gdyby mial cale ;-) chyba kadr poziomy bylby trafniejszy (nawet jesli obcialbys kamerzyscie nogi)
9/ brak tematu
10/ patrz pkt. 5, interesujace 5cm^2 (zreszta i tak uciete i wzrok w dol) i 15cm^2 płaskiej, gołej ściany :/
ogolnie nie podobaja mi sie tez kolory - ja lubie intensywne i nasycone, z kontrastem. Na tych zdjeciach takie nie sa (do poprawy na komputerze).
Najpierw Wielki dzięki za krytykę. I kilka słów od siebie.
Jednego nie rozumiem. W zasadzie jedyną najbardziej pretensjonalną rzeczą jest moje kadrowanie. Cieszy mnie fakt, że zwróciliście na nie uwagę. Nie cieszy, że krytyka nie dobra. Problem kadrowania i budowania obrazu jest dla mnie chlebem powszednim (studia artystyczne: kierunek: malarstwo). Zawsze staram się umieszczać w kadrze tylko te elementy, które są potrzebne. Bez zbędnych rzeczy, które zaśmiecają cały obraz i rozwalają kompozycję (jakby ktoś chciał spojrzeć to www.myspace.com/arek11). Chciałem zauważyć, co wynika z mojego doświadczenia, iż budowanie kompozycji obrazu to jeden z kilku istotnych jego elementów, z którym można doskonale eksperymentować, abstrahując od sprzętu, jakim się pracuje.
Zauważyłem, że chyba najlepiej odebrane przez was zdjęcie to, to najbardziej konwencjonalne mieszczące się we wszystkich kanonach podręcznikowych. Ten typ kadrowania jest oczywiście bardzo poprawny, ale jak bym miał robić tylko takie zdjęcia… to wybaczcie, ale rozwój najważniejszy. Najważniejsze dla mnie w obrazie, a zarazem stanowiące płaszczyznę kompozycji (kadrowania), to przede wszystkim gra form i barw, relacji między nimi itp. Zestawienia kolorów i płaszczyzn, harmonia i równowaga, niejednokrotnie znaleziona przy „krzywym” kadrze. Konstruowanie obrazu, głównie w fotografii, odbywa się z elementów dostępnych w naturze. Wszystko jest ważne, niejednokrotnie jest tak, że człowiek sobą również przedstawia jakąś formę, która de facto nie musi być najważniejsza. W sumie mógłbym tak pisać i pisać o tym, bo dużo tego akurat przerobiłem ale nie chcę tu nikogo zanudzać, tylko w miarę sprawnie merytorycznie udzielić odpowiedzi dyskutantom. Rozumiem, że fotografia może rządzić się trochę innymi prawami niż malarstwo, a w dużej mierze ważny jest tzw. event, ale wydaje mi się, że sensu stricte to i to stanowi obraz, a zatem musi mieć dużo elementów wspólnych. Tak na dobrą sprawę różnica polega głównie w narzędziu.
Zdaję sobie sprawę, że moje kadrowanie nie jest doskonałe, wynika to z ciągłego eksperymentowania i ciągłych prób. Jak bym powiedział, że umiem kadrować, to jak dla mnie byłbym skończony. Reasumując powoli nie jest tak, że kadry nie są przemyślane, ani bez zamysłu. To, że nie korzystam z centralnej kompozycji lub dwunastopolowego schematu, nie znaczy chyba że jest źle. Nikt nie powiedział, o ile się orientuję w historii sztuki, że nie może być krzywo, ani że postać nie może zajmować 1/10 kadru. Chyba, że jest jakiś współczesny kanon fotograficzny, o którym nie wiem. Ale chyba nie skorzystam. Czasem proponuję odłożyć na chwilę sprzęt i jeśli chodzi o kompozycję zajrzeć np. do malarstwa abstrakcyjnego. Czasem przymrużyć trochę oczy na swoje prace i zobaczyć, jakie podziały na obrazie się tworzą. Jak dla mnie im mniej schematu tym lepiej.
Mam nadzieję, że nikt tu się na nikogo nie obraża i nikt nie mówi, że pojawił się jakiś żółtodziób z Polski wschodniej i się mądrzy. Z tym kadrowaniem to trafiliście jak kosa na kamień akurat.
Szacunek dla wszystkich dyskutantów i jak da radę to prosiłbym o więcej uwag techniczno-sprzętowych, bo w tej kwestii to kompletnie zielony jestem.
Pozdrawiam wszystkich i sorki, że tak długo, ale ten typ tak czasami ma.
Pierwsze co przyszło mi na myśl oglądając Twoje prace to kadrowanie typowo artystyczne, ale...chcieć to pierwszy krok by móc... Sama od niedawna ucze się fotografii, jednak zdjęcia które przedstawiłeś nie podchodzą mi - widac że swoich zdjęciach chcesz uchwycić jak najwięcej wartościowych rzeczy, poprzez harmonie i barwy do tematu,ale ten rodzaj fotografii niestey ma swoje zasady, inne niż to jest w przypadku fotografii artystycznej.
arturborzecki
17-07-2008, 12:25
Hej,
Moim zdaniem najciekawsza jest fotka nr 4. Nie wiem dlaczego ale najbardziej wpada mi w oko.
Z tym kadrowaniem to jest tak, że większość z nas przyzwyczajona jest do standardowych kadrów, do kanonów itp itd i jak pojawi się coś ekscentrycznego lub innego to na początku sie nie podoba... Jak rzucisz okiem na te fotki to faktycznie nie wydaja się specjalne i wręcz się nie nadają do reportażu... ale jak sie im przyjrzysz bliżej to widać znacznie więcej informacji, których z kolei nie zobaczysz na fotkach czysto reportażowych.
Jeśli miałbyś sprzedać te fotki jako reportaż to niestety moim zdaniem nic z tego by nie wyszło bo kadry nie są takie "jak trzeba". Natomiast jak byłbyś znanym fotografem i wystawił je jako "sztuka" a nie reportaż to odniósłbyś sukces. Takie jest moje zdanie.
1. Pokazałeś niepewność modelki, patrzy się na dół bo nie chce fiknąć na starcie, kadr jest lekko przechylony co podkreśla dynamikę. Widać też kawałek backstage'u. Nie chodzi tu o pokazanie piękna modelki tylko proces wyjścia na scenę. Olbrzymie wyglądające na beton ściany i wąski przesmyk z którego wyszła modelka zderza się z ogromem przestrzeni na wybiegu, której nie widzimy ale od razu pojawia się ona w wyobraźni...
2. Kadr faktycznie troszkę kuleje - za dużo uciąłeś na dole. Wystający czubek głowy troszkę przeszkadza. Podoba mi się perspektywa między twarzą modelki a muzykami.
4. Mój faworyt. Tak jak w 1 widać dużo emocji i zderzenie modelki z ogromem miejsca w którym występuje.
5. Super backstage'owy shot. Widać rozmawiające modelki i jednocześnie ekipę, która żywiołowo uzgadnia szczegóły organizacyjne. Monitor w środku łączy obie części zdjęcia w jedno - prezentacje.
9. Bardzo mi się podoba. Uciąłeś modelkę praktycznie przy linii zdjęcia ale to kompletnie nie przeszkadza bo w myślach od razu pojawia się obraz tego co jest przed nią - czyli ogromnej sceny. Dodatkowo jasne światło padające na modelkę i tło wzmacnia ten efekt. Backstage'owy fotograf dopełnia fotkę pokazując jak różny jest i tak samo ważny wizerunek modelki patrząc zza sceny na jej tył oraz patrząc na scenę z modelką.
No to takie moje przemyślenia. ;)
artur
arturborzecki
17-07-2008, 12:27
Credka - sporo racji! fotografia artystyczna nie za bardzo podchodzi pod fotografię takich eventów. Może gdyby Arcus11 pokazał tylko 1 fotkę to byłoby OK. Ale kilka fotek to już siłą rzeczy reportaż...
hedgehog
17-07-2008, 12:30
Mnie się podoba. Interesująco i świeżo. Komentarze o niepoprawnych kadrach są jak dla mnie zabawne i zawsze będą, bo można odróżnić kadr przypadkowy i spieprzony od zamyślonego i konkretnego. Szczerze mówiąc, 10 razy bardziej wolę taką wolną amerykankę od typowej nudy z podobnych imprez, serwowanej tutaj kilogramami :)
Tak trzymaj stary, rób po swojemu i tak jak chcesz. Bo o to chodzi.
Dla mnie 2,4,7,9 i 10. Wypas.
Lucky_Luck
17-07-2008, 13:34
Komentarze o niepoprawnych kadrach są jak dla mnie zabawne i zawsze będą, bo można odróżnić kadr przypadkowy i spieprzony od zamyślonego i konkretnego.
Każdy ma inne zdanie na ten temat. Zabawne to jest złoty pięćdziesiąt. Warto naprawde poznać podstawy kadrowania, które są miłe dla oka. Takie abstrakcję też mogą się wreście znudzić.
wiesz arcus, najważniejsze żeby te fotografie podobały się Tobie. jeśli jesteś z nich zadowolony, to fantastycznie - w gruncie rzeczy o to chodzi.
Na wstępie dodam, że jestem hobbystą (czyli ani pro, ani art);
Jeżeli spytasz mnie o zdanie nt twoich fotografii, to powiem krótko - mi się nie podoba. IMHO w niewielu tych kadrach widać cokolwiek. Twój wywód nad artyzmem tych zdjęć odbieram jak dorabianie ideologii do poprostu słabych fot. Janse, na niektórych zdjęciach widać jakieś emocje i pewnie był jakiś pomysł, ale ja bym się spodziewał że robiąc zdjęcie będziesz się starał podkreślić to co jest jego tematem. Np na zdjęciu 4, które podoba się niektórym, fotografowanie 15cm betonu nie ma nic wspólnego z emocjami modelki, której niemal nie widać.
Ja nie dostrzegam w tych kadrach pomysłowości ani przemyślaności, tylko przypadkowość i brak koncepcji. Sparafrazuję często powtarzane profesjonalistów zdanie - żeby dobrze łamać kanony, najpierw trzeba się ich nauczyć. Ja na twoich zdjęciach tego nie widzę. Zresztą uważam, że w kanonach nie ma wiele złego - powstały bo to dobra recepta na ładne ujęcia. Coś od czego można zacząć, a po opanowaniu kanonów śmiało można wprowadzać modyfikacje czy otwarcie je łamać. A zdjęcia przecież nie samym kadrowaniem "żyją".
Ostatecznie, oglądając twoje zdjęcia jestem zmuszony zadać sobie pytanie "co autor miał na myśli" a z tego miejsca już bardzo blisko do stwierdzenia, że skoro tego nie widać po minucie wpatrywania się w zdjęcie, to autor pewnie sam tego nie wiedzial.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojej wypowiedzi osobiście - to tylko dyskusja nad zdjęciami.
ps. co do prośby o inne wskazówki - nie wiem jak robisz zdjęcia, ale polecam strzelać w raw'ach - wówczas będziesz miał znacznie większą kontrolę nad kolorami i kontrastem.
Lucky_Luck
17-07-2008, 17:31
wiesz arcus, najważniejsze żeby te fotografie podobały się Tobie. jeśli jesteś z nich zadowolony, to fantastycznie - w gruncie rzeczy o to chodzi.
Na wstępie dodam, że jestem hobbystą (czyli ani pro, ani art);
Jeżeli spytasz mnie o zdanie nt twoich fotografii, to powiem krótko - mi się nie podoba. IMHO w niewielu tych kadrach widać cokolwiek. Twój wywód nad artyzmem tych zdjęć odbieram jak dorabianie ideologii do poprostu słabych fot. Janse, na niektórych zdjęciach widać jakieś emocje i pewnie był jakiś pomysł, ale ja bym się spodziewał że robiąc zdjęcie będziesz się starał podkreślić to co jest jego tematem. Np na zdjęciu 4, które podoba się niektórym, fotografowanie 15cm betonu nie ma nic wspólnego z emocjami modelki, której niemal nie widać.
Ja nie dostrzegam w tych kadrach pomysłowości ani przemyślaności, tylko przypadkowość i brak koncepcji. Sparafrazuję często powtarzane profesjonalistów zdanie - żeby dobrze łamać kanony, najpierw trzeba się ich nauczyć. Ja na twoich zdjęciach tego nie widzę. Zresztą uważam, że w kanonach nie ma wiele złego - powstały bo to dobra recepta na ładne ujęcia. Coś od czego można zacząć, a po opanowaniu kanonów śmiało można wprowadzać modyfikacje czy otwarcie je łamać. A zdjęcia przecież nie samym kadrowaniem "żyją".
Ostatecznie, oglądając twoje zdjęcia jestem zmuszony zadać sobie pytanie "co autor miał na myśli" a z tego miejsca już bardzo blisko do stwierdzenia, że skoro tego nie widać po minucie wpatrywania się w zdjęcie, to autor pewnie sam tego nie wiedzial.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojej wypowiedzi osobiście - to tylko dyskusja nad zdjęciami.
ps. co do prośby o inne wskazówki - nie wiem jak robisz zdjęcia, ale polecam strzelać w raw'ach - wówczas będziesz miał znacznie większą kontrolę nad kolorami i kontrastem.
Koniec kropka!
Najpierw wielki szacunek za wszystkie posty i muszę przyznać, że wywiązała nam się tu niezła dyskusja o konwencjach. Bardzo fajnie szkoda kończyć, więc coś jeszcze napiszę.
Chyba po pierwsze muszę sprostować parę rzeczy:
Primo – jestem tu pierwszy raz i fotki wstawiłem do tego działu, bo tu zauważyłem jakieś posty o tym evencie. Może powinienem wstawić je do innego, ale z drugiej strony czy wybór działu powinien decydować o fotografiach? Nie miałem i nie mam najmniejszej chęci przyczepić tym zdjęciom jakiejkolwiek etykietki, niech będzie i krajobraz, jak kto woli. Mniejsza o to.
Secundo
Niepokoją mnie jednak takie stwierdzenia jak (wybacz dame – bez obrazy ):
„Twój wywód nad artyzmem tych zdjęć odbieram jak dorabianie ideologii do po prostu słabych fot.”
„żeby dobrze łamać kanony, najpierw trzeba się ich nauczyć”
A więc muszę je skomentować:
Nie dorabiam żadnej ideologii do żadnych zdjęć. To, co napisałem o kompozycji to ogólnie przyjęta wiedza z podręcznika. Ja osobiście mam świadomość tego, czym jest konwencja i co ją tworzy, a w szczególności - DLACZEGO KONWENCJA JEST KONWENCJĄ, ale mam wrażenie, że niektórzy ocierają się o pustosłowie. Jeśli chodzi o podstawy kadrowania, to zapewniam, że nie są mi obce. Kompozycja to priorytetowy przedmiot na wszystkich uczelniach artystycznych, który trwa przez pierwsze lata studiów. Później uczniowie, zobligowani są do poszukiwań tzw. twórczych (myślowych), aby nie zginąć w gąszczu kserokopii. Polecam przejrzeć trochę literatury tego typu i przeanalizować z grubsza przynajmniej teorię obrazu – jeśli się już człowiek tym zajmuje, a nie tworzyć jakieś herezje na bazie swoich jakiś tam przemyśleń. Rozumiem, że podstawowe konwencje są sprzedajne, bo są „miłe dla oka”, albo „ładne” (niestety nie wiem do końca, co to tak naprawdę znaczy). Więc mały quiz pt. „znajdź różnice” (żeby nikogo nie obrazić dałem swoją fotę z lewej, ta z prawej z http://fotkapeel.pinger.pl).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Obydwie fotografie prezentują tą samą półpoprawną (ucięte części stopy, za mało przestrzeni na dole) konwencję kompozycji centralnej. Oprócz jeszcze jednej kwestii, polegającej na relacji i kontekście planu drugiego, różnice, które pomiędzy nimi występują nie mają wpływu w tej kwestii.
Zatem moi drodzy, nie wiem gdzie i u kogo występuje brak myślenia? Korzystanie z kanonu (konwencji) to korzystanie z szablonu. Więc myślenie, przykro mi, ale w tym aspekcie nie występuje. Zarówno jedna jak i druga fotografia prezentują ten sam typ myślenia kompzycyjnego (konwencji). Powtórzę abyśmy się dobrze zrozumieli. Chodzi tylko o kwestię kompozycyjną - żeby nie było.
To chyba tyle woli pewnych ścisłości.
Muszę się trochę zrehabilitować ”dame” więc podzielę jego zdanie na koniec:
< Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojej wypowiedzi osobiście - to tylko dyskusja nad zdjęciami.>
<…zdjęcia przecież nie samym kadrowaniem "żyją".> i dlatego postanowiłem zaciągnąć Waszej opinii, bo z tymi innymi rzeczami mam zdecydowanie dużo problemów a chciałbym je wyeliminować. Zatem proszę serdecznie jeszcze raz o jakieś wskazówki sprzętowo-techniczne jak można.
A jeszcze podobał mi się tekst Lucky Lucka: „Zabawne to jest złoty pięćdziesiąt”
Luc ja dodam do tego, że: ładne to są bombki na choince
zapomniałem dodać, że nigdy nie powiedziałem że konwencje są złe. Zaintrygował mnie fakt mówienia iż u kogoś kto prezentuje inny punkt widzenia niż większość myślenie nie występuje. Jak dla mnie to oczywista bzdura więc wyjaśnienia w post wyżej.
A co do sprzętu to już pisałem kitowy zestaw: d70s + af-s nikkor 18-70 mm 1:3,5-4,5G
kończąc tą dyskusję, każdy strzela co mu się podoba i rzecz w tym żeby wszyscy byli zadowoleni. Ty przykładasz wielką wagę do kompozycji, ja uwazam ja za b.wazna ale dostrzegam tez inne istotne elementy fotografii. Jestem przekonany, ze z czasem i doswiadczeniem zauwazysz subtelne roznice miedzy malarstwem a fotografia (zapewniam Cie ze sa i to dosc istotne - pomijajac same narzedzia).
Jeśli chodzi o technikalia to ograniczeń sprzętu nie przeskoczysz. D70s to znany i ceniony aparat, ale na tym event'cie wyjątkowo przydatnym obiektywem było tele (czyli zakres ogniskowych dłuzszy niż wynosi 'standart' - czyli to co mniejwiecej widzi ludzkie oko ~50mm). Jeśli chodzi o kolory gorąco polecam strzelanie w rawach (NEF) bo jak juz mowilem wczesniej masz znacznie wieksza kontrole nad kolorami, nasyceniem, kontrastem i szeregiem innych rzeczy. Polecam też dokładne przyjżenie się poszczególnym funkcjom aparatu - wiele z nich niesie pewne konsekwencje, o których nie przeczytasz w instrukcji. Ogolnie o sprawach techniczno sprzetowych trudno napisac zwiezle bo jest tego masa. W necei znajdziesz mase stron z roznymi poradami techniczno sprzetowymi. Ja moge polecic strone kena rockwella, jesli znasz angielski, jest to nieoceniona kopalnia wiedzy. Dobrze jest tez znac chocby podstawy fizyki i optyki..
pozdrawiam
Nikkorraf
17-07-2008, 21:27
Szanowny Arkusie, powiem szczerze, prosto z mostu, z moich obserwacji na forum. Nie odnoszę to bynajmniej konkretnie do osób, które tu komentują ale ogólnie - z mojej bytności na forum od początku.
Po pierwsze - masz świeży nick. To jest "Twój minus", bo nicki lubiane, "na forumowym" topie zwykle dostają same pochwały. Może wyolbrzymiam, ale trochę w tym prawdy jest.
Po drugie - to już chyba tradycja, że "chrzest forumowy" to położenie delikwenta na ziemię ("jesteś nikim", "czy czytałeś jakieś książki fotograficzne? , etc. - takie czasem nieeleganckie uwagi). No cóż. Ja sam to już przeszedłem a gdy znalazł się "normalniejszy" i zobaczył moich kilka zdjęć zrobionych analogiem sprzed kilku lat (skany z labu) to powiedział do innych na czacie "Słuchajcie, jest kilka dobrych zdjęć". Także nie wszyscy robią w balona nowych na forum. Pozdrawiam Kaleid:)
Trafiona w dziesiątkę jest instrukcja na forum co do oceniania zdjęć innych.
Mogę dodać - krytyka dobra w sprawie techniki, jakości zdjęcia. Co do gustów - można dyskutować. Odczucia subiektywne (podoba się, nie) lepiej nie narzucajmy innym, bo często są różne.
Robienie zdjęć ma też coś ze sztuki. Nie dajmy się zatracić w schematach.
O wielki szacunek dla ciebie „dame” za ten komentarz. Właśnie o cos takiego mi chodziło. Połóżmy kres wszelkim waśniom i zkonczmy tą dyskusję właściwie.
Co do innych elementow fotografii poza kompozycją to się zupełnie zgadzam i mam nadzieję, że moje zaległości szybko nadrobię. Zwłaszcza te techniczne. A i przy dobrym wietrze również sprzętowe.
Postaram się jakoś na czasie coś poeksperymentować z innymi sprawami oprócz kadrowania i może cos wkrótce umieszczę na forum. Zatem do nastepnego razu. I jeszcze raz wielkie dzieki za wszystkie opinie.
Pozdrowienia dla wszystkich dyskutantów
gmoszkow
18-07-2008, 01:09
A ja powiem tak
Łamanie standardowego kadrowania może dawać naprawdę ciekawe i wyjątkowe zdjęcia - wiele takich widziałem na tym forum. W tej serii jednak choć starałem się dostrzec elementy budowania kadru to nadal mam bardzo silne wrażenie zdjęć chirurgicznych. Postacie są poobcinane tak, że wyglądają jak fragmenty kadru bądź zdjęcia z tzw. biodra.
W sumie to najbardziej mi podchodzi nr 9. Na 8, 3 i 1 znajdują się zbyt silne elementy 2 bądź nawet 3 planu, które wyglądają na tak przypadkowe, że choćbym nie wiem jak się starał nie wyglądają na przemyślane plany.
Odchylenie aparatu o jakieś 15-30 stopni od pionu 1,2,4,5,8,10 i 11 jest zabiegiem dziwnym, ani to spójne z pozostałymi zdjęciami, ani dynamiki zdjęciom nie dodało.
Ludzi tniesz jak chcesz i gdzie chcesz - to w pionie, to w poziomie, albo tak i tak a do tego dodajesz pochylony kadr - mój teść jest chirurgiem, ale łagodniejszy chyba dla ludzi jest niż Twoje kadrowanie.
Zdjęcie numer 1 to jakiś kosmos. Ucięte palce, pół twarzy w 2 planie i wystająca rynna (niestety nie była równoległa ze ścianą) i wyłazi raz mniej raz więcej - całość okraszona pochylonym kadrem. Jak na zamysł artystyczny - to zdecydowanie dla mnie za wiele grzybów w jednym barszczu.
Wracając do pierwszego zdania, które napisałem. Można łamać konwencje - ale najpierw je trzeba dobrze poznać - znać ich siły i słabości by móc wyjść poza nie i w świadomy sposób od nich odchodzić. Z nauką klasyki kadrowania i późniejszych eksperymentów to jak z nauką języka obcego. Najpierw podstawy a idiomy i slang dużo, dużo później - jak zaczniesz od slangu to będzie to śmieszne.
Nie obraź się, ale całość zupełnie słabiutka, niedzielna i nawet nie albumowa - a malarstwo i fotografia to choć nieodległe to jednak różne światy.
Grzegorz
PS. mam wrażenie, że interesujesz się architekturą bardziej niż fotografią - sam sobie odpowiedz na to pytanie
Mi się podoba. Przede wszystkim kompozycja.
Pozdrowienia dla wszystkich KREATYWNYCH
Widzę, że jeszcze możemy o kadrowaniu coś podyskutować. No to bardzo dobrze. Opinie są podzielone i to też dobrze dla samej dyskusji i wniosków z obydwu stron.
Co do niedoskonałości kadru, to faktycznie czasem mogą występować pewne niedociągnięcia z uwagi na to, jak już powtarzałem wielokrotnie (proszę o czytanie postów z uwagą), że są to ciągłe eksperymenty, które z kolei raz wyjdą gorzej a raz lepiej.
Wszystkie natomiast przedstawione na fotografiach postacie oscylują w okolicach typowego (konwencjonalnego) kadrowania planu filmowego, głównie plan średni (do pasa), plan amerykański (do kolan) lub plan pełny (cała postać). Odchylenia kadru to oscylacja w granicach tzw. kompozycji diagonalnej, czyli po przekątnej. Fakt faktem, że czasem zdarzyć się może małe niedociągnięcie, ale takie błędy są wliczone w koszta jakiegokolwiek eksperymentu.
Nie zamierzam nikogo przekonywać do swoich zdjęć, BO NIE O TO TU CHODZI. Panowie, kwestia jakiegoś profesjonalizmu przy krytyce. Jak się już krytykuje cokolwiek to przynajmniej konstruktywnie, a wypowiedzi w stylu: „…jest zabiegiem dziwnym”, świadczą o dziwności (cokolwiek to znaczy)wypowiadającego. Nie wiem naprawdę z jakiej literatury niektórzy korzystają, ale polecam sprawdzić autentyczność.
Co do całości fotografii to już pisałem i uważam sprawę za wyjaśnioną. I apeluję o konstruktywną krytykę, bo zaczynam mieć wrażenie, że chodzi tu o coś innego poza fotografią. A fakt, że jestem po raz pierwszy na forum nie definiuje mojej nieświadomości pewnych spraw.
Pozdrawiam
gmoszkow
18-07-2008, 15:16
arcus11: rozumiem, że część Twojej odpowiedzi odnosi się do moich uwag, akceptuję to, ale
1. Zobacz, jak rzadko komentuję zdjęcia
2. Nie komentuję na potęgę zdjęć tych których lubię bądź nie lubię - to jest zupełnie poza mną
3. Kompletnie dla mnie nie ma znaczenia ile kto ma postów i od kiedy jest na forum
4. Rozumiem, pochylanie kadrów i kilka innych zabiegów z których skorzystałeś, ale tak jak pisałem wcześniej za dużo rzeczy na raz - powoduje to chaos i bałagan na zdięciu - o dziwności pisałem bo nie wiem jak inaczej określić coś co jest zwyczajnie dziwne
5. Oceniłem te zdjęcia tak jakbym oceniał swoje własne - de gustibus... - mają prawo mi się nie podobać, mam prawo pisać, że jest na nich chaos i również mam prawo napisać, że według mnie są nie przemyślane i wyglądają jak przypadkowe.
6. Gdybyś dał wstęp mówiący o tym, że konwencja jest przemyślanie przewrotna, że zdjęcia mają wyglądać na przypadkowe to inaczej pewnie wszyscy by to odebrali.
7. Bronienie po fakcie jest zawsze znacznie trudniejsze niż przed.
8. Pogódź się z faktem, że zamieszczanie tu zdjęć powoduje komentarze - oczywiście jest część komentujących, którzy zachowują się jak na plfoto, ale jest też część która bardzo odpowiedzialnie podchodzi do komentarzy i zważ na ich jakość oraz kompletność komentarzy - z czasem zauważysz, że uzusykanie komentarza od niektórych osób już samo w sobie jest wyróżnieniem bo to znaczy, że widzą w tych zdjęciach potencjał i chciało im się choć kilka słów napisać.
a i ostatnie
gdybym Ci napisał, że są super - cieszyłbyś się bardziej???
Pozdrawiam
Grzegorz
pastrana
18-07-2008, 15:37
wszystkie zdjecia (no moze oprocz ostatniej) bardzo mi sie podobają a wszystko za sprawą własnie takich kadrow.
Przynajmniej nie wieje nudą jak na tego typu zdjęciach. BRAWO!
Gmoszkow dzięki za słowo
- druga twoja wypowiedź zdecydowanie mnie bardziej przekonuje niż pierwsza. Na pewno istnieją kwestie, w których sie nie zgadzamy, a które nadają się na długie dyskusje, już chyba poza forum, bo od klawiatury mogły by nam palce spuchnąć. Dlatego zmierzając już chyba ku końcowi stwierdzam że większość co miałem do powiedzenia to powiedziałem i nie będę się powtarzał. Kwestię wcześniejszego opisu do zdjęć pominę bo wtedy to wydaje mi sie, że byłoby to dorabianie tłumaczenia i może nawet ideologii. Dalsze posty po publikacji to już tylko dyskusja na jakis temat, a w tym przypadku była i chyba jeszcze jest skoro to piszę dyskusja na temat kadrowania, którą swoimi zdjęciami sprowokowałem - z tego się cieszę.
Jak widać zdania są mocno podzielone więc, obie strony tymczasem powinny przemyśleć sprawy o których mówi strona przeciwna w dyskusji. Ja na pewno tak zrobię i mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre, czego wszystkim również życzę.
Jedyne o co mi chodzi to KONSTRUKTYWNA KRYTYKA o którą apeluje do wszystkich - niech będzie na "nie", ale niech będzie konstruktywna, bo tylko taka świadczy o nas samych - więc powinniśmy być coraz lepsi w tym co robimy.
Zatem życzę wszystkim i sobie jeszcze raz pozytywnego samorozwoju i pozdrawiam
gmoszkow
18-07-2008, 23:00
No starałem się by moja krytyka była kontstruktywna - jeśli nie była, to przepraszam
Pozdrawiam
Grzegorz
Jest kilka wątków ze zdjęciami z tego wydarzenia, ale zawierają one po prostu obrazki modelek w kolorowych ciuszkach. Tutaj mamy natomiast reportaż z wydarzenia. Na tych zdjęciach naprawdę coś się dzieje.
Zdjęcie nr3 podobałoby mi się bardziej, gdyby modelka była bliżej prawej krawędzi. Lepiej widać by było damę w czerwonym. I może zasłoniła by to czarne ustrojstwo z tyłu. Do pozostałych zdjęć nie mam uwag, ale jeszcze je sobie pooglądam.
Na pierwszy rzut oka widać było, że zdjęcia nie były robione przez kompletnego laika, a kadry były... eksperymentalne. Rzeczywiście dość zabawnie czytało się komentarze sugerujące nieznajomość podstaw kadrowania. Do pełni szczęścia brak jednak sterylności. Według mnie jest na tych zdjęciach za dużo elementów przypadkowych. Psują one dobry zamysł. Jako, że jest to reportaż, to nieuniknione było znalezienie się różnych "śmieci" w kadrze, szczególnie przy obiektywie dość szerokokątnym. Co bym spróbował poprawić? Przede wszystkim skonwertował do czarno-bieli. Gry kolorów tu nie widzę jakoś (zresztą nie modyfikowałeś kolorystyki i wszystko zostawiłeś w czysto reporterskiej konwencji), więc zdjęcia na tym nie stracą, a przez umiejętną konwersję, możesz pozbyć się natrętnych szczegółów. Jeśli łączysz ekstrawagancki kadr z kolorem, to według mnie, wymagana jest o niebo lepsza dokładność ujęć, połączona z doskonałą obróbką pod względem kontrastu, jasności, nasycenia barw. Jeśli chodzi o całe zdjęcie, jak i każdy szczegół z osobna (być może użyć czasem miejscowego wyciemniania wybranych obszarów zdjęcia). Krótko mówiąc zdjęcia wymagają dopieszczenia. Inaczej kolory po prostu przeszkadzają.
Konkretniej, ciekawsze ujęcia:
1 - bardzo fajnie uchwycone, bardzo dobry kadr (oczywiście prócz wspomnianych pociętych palców, ale to szczegół), nie gra latarnia i kolory.
5 - niedokładne, zobacz co będzie jak obetniesz kadr od góry, tak by pozbyć się śmietnika - robi się o wiele ciekawiej; niedokładne cięcie sukienki od dołu, trochę falbanek, trochę nie...
11 - podobna zabawa z kadrem, jak na 1; jedyne, w którym kolory jako-tako dały o sobie pozytywnie znać; oczywiście wyprostowany kadr nie robi aż takiego wrażenia, ale też tak się nie przewraca - tu chyba nie było idealnego półśrodka, choć jak dla mnie - prawie dobrze :)
Za to kompletnie nie trafiają do mnie: 2, 4, 7, 9(już dość oklepane)...
Chciałem napisać 8. ale zerknąłem raz jeszcze - jeśli chodziło o pokazanie skali, to udało się - znów monochromatycznie bym widział zdecydowanie - fajne zdjęcie, doskonale skadrowane. Znów ta nieszczęsna latarnia w prześwicie. Ciekawa (choć w sumie w bardziej surowej formie - klasyczna) kompozycja.
6. Byłoby nieźle, gdyby nie centrum kadru - znów udana konwersja do cz-b mogłaby trochę umniejszyć znaczenie tego monitora
3. Nie rozumiem w tym zestawieniu - kobiety jako tło są typowe (nawet niechcący, zawsze się w kadr wcisną), kadr dość dziwny, bardzo precyzyjnie wyśrodkowany, cięcie ekranu za to przypadkowe - ogólnie nie wiem co tu jest motywem przewodnim zdjęcia. Za dużo różnych pomysłów na raz chyba, a żaden nie trafiony.
10. budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, byłem tam i wiem jak to wyglądało, więc machinalnie odbieram jako pospolite zdjęcie. Z drugiej strony fotografia nawiązuje do kanonu, który określiłbym (braki w edukacji to muszę sam nazywać rzeczy) anonimowym - czyli każdy patrzy w swoją stronę, żyje swoim - samotnym - życiem. Ot taka samotność, w prawie tłumie. Nie wiem, czy taki był zamysł, ale jeśli coś w tej okolicy, to pierwszy akapit mojego wywodu jak najbardziej aktualny (pracyzja, śmietnik, etc.). Za to od form geometrycznych tutaj aż się roi i właściwie dziwne, że nie pokazałeś (nie zrobiłeś?) zdjęcia, które by je eksponowało(no ale by trzeba było to chyba zrobić na samym początku, podczas tych prób, jak nikogo nie było, ew. jak ktoś by sie akurat znalazł w dobrym punkcie kompozycji). Na zdjęciu kąt widzenia sprawił totalny oczopląs, wszystko się krzywi i wali.
Ogólnie - bardzo dobre zdjęcia pod kątem eksperymentalnym. Trudne warunki, ale dało się coś stworzyć. Myślę, że możesz być zadowolony z wyniku. Trochę zabrakło, by scenografia zagrała perfekcyjniej, być może dałoby się stanąć troszkę w innym miejscu, czy zwrócić baczniejszą uwagę na drobiazgi w tle. Proponuję kontynuować próby, oczywiście w "czystej" architekturze byłoby o wiele łatwiej, bo jest bardziej "cierpliwa", niż na reporterskim wypadzie. Z kilku ujęć widzę, że łączysz zarówno umiejętność reporterskiego uchwycenia momentu, z jednoczesnym błyskawicznym myśleniem o ciekawym kadrze. Podejrzewam, że zaowocuje to świetnymi zdjęciami w przyszłości. Będę ich wypatrywał.
mOSAd - wielkie dzięki właśnie o coś takiego w gruncie rzeczy mi chodziło.
Bardzo dobrze trafione sprawy, które mi gdzieś tam w większości umknęły a niektóre zobaczyłem dopiero w domu.
Na pewno wszystko sobie przeanalizuję i przy następnym razie może będzie lepiej... chciałem powiedzieć, że na pewno będzie lepiej.
Spróbowałem z 8 na cb, a w drugim zdjąłem trochę żółtego i czerwonego (w sumie to chyba miałeś rację w cb lepiej)
wynik:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Co do 10 to intencje trafione, a samo zdjęcie oczywiście formalnie mogło by być zdecydowanie lepsze.
Jeszcze raz dzięki za całą konstrukt krytykę. Wielki szacunek dla Ciebie. PEACE
Ja mam inny problem z fotografią - kadry, które ja widzę, często nijak się nie wkomponowują w format 3:2 małej klatki. Potem ciacham to radośnie jak leci, bo mi inaczej się nie podoba. To trudna sztuka zgrać wszystkie te elementy wraz z narzuconym formatem. W malarstwie, rzeźbie, czy większości innych sztuk, to ty planujesz przestrzeń lub pomalutku (i tak musisz mieć czas) ustawiasz się tak by jak najlepiej zagospodarować plan. Dlatego w reporterce jest to wiele trudniejsze - stąd tak niewiele artystycznych i jednocześnie reporterskich zdjęć. W sumie w innych sztukach chyba brak czegoś takiego jak reporterka. Zbyt dużą rolę gra w niej przypadek, a proces powstawania dzieła trwa o wiele dłużej. Oczywiście fotografia architektury, pejzaż, czy glamour i studio, to już powrót do twórczości przez duże tfu.
Cieszę się, że ktoś spróbował tak podejść do tego tematu.
Jeszcze co do konwersji do cz-b, to zwykłe zdjęcie koloru to zazwyczaj najgorszy rodzaj transformacji. Ale o tym już było dużo napisane w różnych miejscach. Do eksperymentów polecam Lightrooma (lub jak ktoś w ogóle stawia pierwsze kroki w obróbce to darmowy program Picasa2).
a ja powiem tylko tyle ze robienie na sile sztuki z reportazu za pomoca niepremyslanych ciec tylko tak zeby bylo dziwnie jak dla mnie mija sie z celem.
chyba ze potrafisz uzasadnic wlasnie takie a nie inne kadry.
Problem kadrowania i budowania obrazu jest dla mnie chlebem powszednim
musisz niezmiernie rzadko chleb jadac .. :)
Zawsze staram się umieszczać w kadrze tylko te elementy, które są potrzebne. Bez zbędnych rzeczy, które zaśmiecają cały obraz i rozwalają kompozycję (jakby ktoś chciał spojrzeć to www.myspace.com/arek11 (http://www.myspace.com/arek11)). Chciałem zauważyć, co wynika z mojego doświadczenia, iż budowanie kompozycji obrazu to jeden z kilku istotnych jego elementów, z którym można doskonale eksperymentować, abstrahując od sprzętu, jakim się pracuje.
uhmm super .. wiec napisz prosze cos o kompozycji umieszczonych tu prac.
Ten typ kadrowania jest oczywiście bardzo poprawny, ale jak bym miał robić tylko takie zdjęcia… to wybaczcie, ale rozwój najważniejszy.
a umiesz zrobic takei zdjecia? czy od razu idziezs na skroty?
Najważniejsze dla mnie w obrazie, a zarazem stanowiące płaszczyznę kompozycji (kadrowania), to przede wszystkim gra form i barw, relacji między nimi itp. Zestawienia kolorów i płaszczyzn, harmonia i równowaga, niejednokrotnie znaleziona przy „krzywym” kadrze. Konstruowanie obrazu, głównie w fotografii, odbywa się z elementów dostępnych w naturze. Wszystko jest ważne, niejednokrotnie jest tak, że człowiek sobą również przedstawia jakąś formę, która de facto nie musi być najważniejsza.
rozbiles reportaz z pokazu mody. pokazales sciany, sciany, troche scian .. i do tego pare kawalkow pocietych ludzi .. podaj mi sens takiego postepowania :)
reportaz rzadko kiedy jest fotografia kreatywna, a jego kreatywosc nie moze zamazywac przekazu. bo na tresci opiera sie jego sens
Nikt nie powiedział, o ile się orientuję w historii sztuki, że nie może być krzywo, ani że postać nie może zajmować 1/10 kadru. Chyba, że jest jakiś współczesny kanon fotograficzny, o którym nie wiem. Ale chyba nie skorzystam.
owszem .. nikt nie powiedzial .. ale kazde lamanie kanonow musi mies jakis sens - wskaz go w swoich zdjeciach
Czasem proponuję odłożyć na chwilę sprzęt i jeśli chodzi o kompozycję zajrzeć np. do malarstwa abstrakcyjnego.
malarstwo abstrakcyjne ma tyle wspolnego z reportazem co malarstwo flamandzkie z jazda na zuzlu .. wybacz ale zaglebienie sie w jakakolwiek abstrakcje nie pomoze zrozumiec reporterki
Jak dla mnie im mniej schematu tym lepiej.
dazenie do braku schematu jest najgorszym z mozliwych schematow :)
witam ponownie
„robienie na siłę sztuki z reportażu” - sailor
Faktem niezaprzeczalnym jest to, że fotografia to dziedzina sztuki i w tej kwestii chyba nie ma co polemizować, więc stwierdzenia powyższego do końca nie rozumiem. Jedynie można by się zastanawiać nad tym czy jakieś zdjęcia należą do tzw. sztuki czy nie, ale to od razu stawia nas w sytuacji cenzora, czyli posiadacza wiedzy absolutnej. Skoro fotografia jest sztuką to znaczy, że cała fotografia a nie tylko tzw. „artystyczna”. Problem: co tak naprawdę świadczy o artyzmie fotografii? Jeśli do końca nie da się tego określić to również nie można wykluczyć istnienia sztuki w robieniu reportaży. World Press Photo jest chyba najlepszym na to dowodem. Niezaprzeczalne jest to, że reportaż rządzi się swoimi prawami, ale konwencjonalne myślenie, a w zasadzie niemyślenie (o tzw. „nieprzemyślanych” kadrach pisałem wcześniej), na pewno nie pomaga w rozwoju samej fotografii. Korzystanie z tego co ktoś już wymyślił jest sprawą łatwą i nie wnosi nic nowego. Zatem wydaje mi się, że czasem chyba dobrze jest odejść od schematu.
„napisz prosze cos o kompozycji umieszczonych tu prac” – sailor
Będąc na WFS 2008 osobiście nie byłem zobligowany do zrobienia jakichś określonych zdjęć np. przez zleceniodawcę. Zatem postanowiłem zrobić to całkowicie po swojemu. Wyszło nie wyszło, podoba nie podoba – można polemizować. Punk widzenia zależy od punktu siedzenia (lub stania - jak kto woli). Ja wole czasem zmienić perspektywę percepcyjną i popatrzeć na pewne sprawy inaczej. Powiedzmy, że tak sobie założyłem, bo uważam, że to jedyna droga do tego, aby nie pomaść w schemat (nudę). Czyni to ten dreszczyk emocji, który na pewno znacie, kiedy uda się Wam dobrze uchwycić moment lub uzyskać niesamowity kolor. Wrażenia mogą być zwielokrotnione jeśli sprawa jest nietuzinkowa. Wszystko zresztą chyba jest ustanowione przez pewne odczucia – emocje. Formy jakich się używa do pokazania „czegokolwiek”, stanowią o pokazaniu tego „czegokolwiek”. Pytanie, de facto z malarstwa abstrakcyjnego: czy czyste formy nie mogą świadczyć o samych sobie? Historia pokazała, że bardzo dobrze im to wychodzi. Fakt, że ostre kąty mogą przyprawiać nas o dreszcze a łagodne linie uspokajać, świadczy o ich sile. Odpowiadając konkretnie na pytanie sailora, mogę powiedzieć, że to w jakich proporcjach coś zostanie pokazane, niech to będą nawet ściany, które przecież mają jakąś jakość, morfologię, kształt itd., pociąga za sobą określone reakcje. Więc nie jest obojętne i staje się zauważone. Wszystko jest kwestią jakieś wrażliwości na pewne sprawy, a w przypadku sztuki, a więc i fotografii jest to bardzo ważne. Chciałbym tutaj nawiązać do zdjęcia swojego aktualnego rozmówcy seilora, z postacią dziewczyny trzymającą buty i siedzącą na jakimś pojemniku, które zresztą uważam za bardzo dobre. Wydaje mi się, że mogły nami kierować podobne, różne myślowo, przesłanki w kwestii kadrowania. Wraz z postacią (również jakaś forma) na zdjęciu występuje fajna gra form i relacji pomiędzy nimi.
Dużo chyba już napisałem i dość teoretycznie, więc będę powoli kończył. Mam nadzieję, że w miarę możliwości udzieliłem odpowiedzi na pewne kwestie, jeśli nie to proszę pytać dalej. Ale w tym momencie jeszcze jedna ważna sprawa. Wydaje mi się czasem, że jest trochę za dużo goryczy w niektórych wypowiedziach, więc apeluję również o jakąś wstrzemięźliwość. Chyba nikt nie ma na celu tutaj, aby komuś uprzykrzać życie, pozytywna dyskusja o fotografii może nam wszystkim pomóc w pracy. Każdy ma jakiś punkt widzenia, co nie znaczy, że inny może być zły.
Pozdrowienia
Jeszcze małe dopełnienie. A pro po kompozycji w kontekście fotografii autorstwa sailora.
Można by to dokładniej uabstrakcyjnić – ale zrobiłem na szybko – aby było poglądowo – myślę, że jest: (odbiłem w poziomie aby się mniej kojarzyło przedstawieniowo, ale to chyba niewiele dało, a obracać nie chciałem - kolor stanowi wypośrodkowanie pomiędzy odcieniami).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
W takiej sytuacji obrazu powiedzmy „abstrakcyjnego”, można by się zastanawiać gdzie ocieplić gdzie ozimnić, gdzie rozjaśnić gdzie nie itd. Mozna go poobracać w tej postaci i zobaczyć również dzięki temu różne układy. Wszystko jest kwestią równowagi i harmonii jakiegoś układu form. Co ciekawe w tym momencie zachowanie harmonii i równowagi kompozycyjnej to paradoksalnie po prostu schemat. Nie mniej jednak szkopuł w tym, aby tworzyć różne układy trafiając dzięki temu na lepsze ale, jak to w eksperymencie, zdarzyć się może, również gorsze. Najlepsze jest w tym, że czasem uda się zrobić cos naprawdę ciekawego, gdzie same formy będą grały ze sobą tak, że reszta nie będzie potrzebna.
Mam nadzieję, że poniekąd odpowiedziałem na pytanie: "dlaczego takie akurat kompozycje w zamieszczonych przeze mnie fotografiach".
Być może jestem trochę za bardzo pod wpływem malarstwa w kontekście fotografii. To dobrze czy niedobrze?????
Jak dobrze zapewne wszystkim wiadomo trudno się pozbyć przyswojonych kwestii, zwłaszcza, że były wypracowane jakoś, ale może w tym właśnie metoda na jakąś świeżość we własnej twórczości. Co sądzicie w tek kwestii????
Jeszcze raz pozdrawiam.
Dużo chyba już napisałem i dość teoretycznie, więc będę powoli kończył. Mam nadzieję, że w miarę możliwości udzieliłem odpowiedzi na pewne kwestie
prosze cie .. zmien zawod .. zostan politykiem .. zadalem ci bardzo proste i konkretne pytania na ktore odpowiedziales kilkoma wiadrami wylanej wody po czym przeszedles do analizy mojego zdjecia, bynajmniej nie analizujac kompozycji tylko piszac w jaki sposob mozna ja przeksztalcic....
w odwracaniu kota ogonem stajesz sie powoli mistrzem :)
a tak wracajac do tematu to
a) nie odpowiedziales na zadne zadanych pytan
b) nie rozmawiamy o moich zdjeciach tylko o twoich wiec badz uprzejmy albo sie od nich odstosunkowac albo rozmawiac o nich w watkach do tego przeznaczonych i nie wycierac sobie twarzy moja "tfurczoscia" :)
c) jesli jzu o moich zdjeciach mowa to w przeciwienstwie do Ciebie nie unikam rozmow o zasadnosci kadru a w cytowanym zzjeciu kazdy jego element zostal zaplanowany na dlugo przed tym zanim weszlismy do pomieszczenia.
d) wg mnie nadal nei rozumiesz co to reportaz i moim zdaniem nadal zdjecia ktore przedstawiles nie sa zrobione swiadomie. bo swiadomosc to nie podejscie "utnijmy w dziwny sposob i przekrzywmy to na pewno dorobi sie do tego ideologie"
Eeee, mmm, halo? Może to ktoś przetłumaczyć???
Eeee, mmm, halo? Może to ktoś przetłumaczyć???
hehehe Piotrek ja już myślałem że sam jestem:)
ok SORKI - może troszkę przesadziłem z tym teoretyzowaniem
A tobie sailor to w takim razie z góry współczuje. Widzę, że traktujesz to co robisz bardzo mechanicznie. Czasem trochę improwizacji, zabawy i luzu chyba by ci się przydało bo jakiś ściśnięty jesteś. Może trochę odrobinę świeżego by ci pomogło biedaku.
A tobie sailor to w takim razie z góry współczuje. Widzę, że traktujesz to co robisz bardzo mechanicznie. Czasem trochę improwizacji, zabawy i luzu chyba by ci się przydało bo jakiś ściśnięty jesteś. Może trochę odrobinę świeżego by ci pomogło biedaku.
znaczy sie .. kolejny nadwrazliwy "artysta" na forum
ja ciebie rowniez pozdrawiam :D
ps.
jak nastepnym razem napiszesz kilka ekranow slinotoku to pomysl czemu ludzie domagaja sie wyjasnien a nie wyjedzaj im z osobistymi wycieczkami .. wspolczucia mi nie potrzeba .. a bawie sie wysmienicie ..
a osobiste wycieczki raczej ci nie przyniosa oczekiwanego poklasku .. nie na tym forum .. na szczescie ;)
RomanZWrocławia
21-07-2008, 11:39
arcus11 napisał:
"Czasem proponuję odłożyć na chwilę sprzęt i jeśli chodzi o kompozycję zajrzeć np. do malarstwa abstrakcyjnego. Czasem przymrużyć trochę oczy na swoje prace i zobaczyć, jakie podziały na obrazie się tworzą"
wytłuszczenie moje
dokładnie to samo co Ty zrobiłeś z pracą Sailora ja chciałem zrobić z zaprezentowanymi przez Ciebie.
arcus11 pyta:
"Być może jestem trochę za bardzo pod wpływem malarstwa w kontekście fotografii. To dobrze czy niedobrze????"
Dla mnie, a może raczej dla fotografii jako medium źle.
Twoich - kompozycji - nie podejmuję się komentować, oceniać, analizować bo mówisz w nich w językiem obcym, bo dla mnie to nie fotografia.
Pokonujesz wstecz drogę którą odbyła fotografia by wykreować specyficzne formy przekazu. porzucić, przekształcić,przyswoić, skopiować kanony malarskie.
I można by tu jeszcze wiele linijek popisów wiedzy i krasomówstwa. po co
Patrzysz na świat moim zdaniem oczami malarza, przykładasz do nich aparat. Nie robisz zdjęcia tylko kolejny eksperyment.
Nie mam kompetencji zmierzenia się z Twoimi wizjami.
powtarzam dla mnie to nie jest fotografia.
POZDRAWIAM
w tym temacie już bez odbioru. i bez mojej pisaniny powiedziano już wszystko.
Napewno masz dużo racji Panie Romanie. Potwierdza to również duża ilość negatywnych opinnii. Spróbuję odstawić na tyle ile się da malarstwo i nadrobić zaległości z samej fotografii. Może się uda.
Tymczasem również uważam, że chyba temat wyczerpany dokładnie.
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie opinie.
straszna bieda - chodzi o kadry. sa takie 'pokombinuje pokaze ze umiem' ale to nie a uzasadnienia to co pokazujesz nie miesci się w kanonach w ramach 'sztuki dla sztuki', to nic nie wnosi, poprostu zamiast fot pokazu które mają w głównej mierze byc jednak dokumentacją (celowość fotografii jest bardzo ważna, negując ją robisz ze swoich prac zwykłe pstryki które juz pracami nie są - fotografia bez celu = pstryk). Przez zastosowanie innowacyjnch (przemyslanych lub nie) kadrów nie wniesiesz zbyt wiele do tematu. Wprowadzasz w kadr obiekty które są najprościej mówiąc nudne i niepotrzebne, nie wiem co dla estetyki zdjęcia wnosi jakiś wystający z góry kawał blachy albo inne rusztowanie sceniczne. Widzisz fajnie jest łamac zasady, oczywiście że warto, ale najpierw trzeba je poznać. To co mowisz o malarstiwe abstrakcyjnym jest wybacz dla mnie bardzo zabawne. To nie tak ze się smieje z Ciebie czy z tego co mówisz, to jest poprostu trochę takie artystowskie, silenie się na orignalnośc gdzie nie ma na nią miejsca albo nie ma ona uzasadnienia. Kadr to coś co się wpracowuje krok po kroku element po elemencie plan po planie to nie jest cos co robi samo pstryk jest dziwnie = jest super.
Dużo pracy Ci życzę, dużo dobrej lektury foto. To ogromnie pomaga. Polecam tez oglądac dużo zdjęć to jeszcze więcej daje.
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Rukasz!
W zasadzie jedyną najbardziej pretensjonalną rzeczą jest moje kadrowanie. Cieszy mnie fakt, że zwróciliście na nie uwagę. Nie cieszy, że krytyka nie dobra. Problem kadrowania i budowania obrazu jest dla mnie chlebem powszednim (studia artystyczne: kierunek: malarstwo). Zawsze staram się umieszczać w kadrze tylko te elementy, które są potrzebne. ...
Zauważyłem, że chyba najlepiej odebrane przez was zdjęcie to, to najbardziej konwencjonalne mieszczące się we wszystkich kanonach podręcznikowych. Ten typ kadrowania jest oczywiście bardzo poprawny, ale jak bym miał robić tylko takie zdjęcia… to wybaczcie, ale rozwój najważniejszy. Najważniejsze dla mnie w obrazie,
sęk w tym, że kadrowanie każdego z pojedyńczych zdjęć może jest i OK, ale to jest reportaż. To jest zestaw zdjęć.
Zrobiłeś kilka artystycznych fotografii na pokazie mody, ale zupełnie niepotrzebnie zestawiłes je razem jako reportaż. Reportaż to co innego. Zdaje się niezbyt funkcjonującego w malarstwie i może stąd nie zajęli sie tym twoi wykładowcy.
Jeśli miałbyś sprzedać te fotki jako reportaż to niestety moim zdaniem nic z tego by nie wyszło bo kadry nie są takie "jak trzeba". Natomiast jak byłbyś znanym fotografem i wystawił je jako "sztuka" a nie reportaż to odniósłbyś sukces. Takie jest moje zdanie.
Zgadzam się z tym (jak i późniejszą analizą poszczególnych zdjęć)
Faktem niezaprzeczalnym jest to, że fotografia to dziedzina sztuki i w tej kwestii chyba nie ma co polemizować, więc stwierdzenia powyższego do końca nie rozumiem.
....
Jeśli do końca nie da się tego określić to również nie można wykluczyć istnienia sztuki w robieniu reportaży.
............
Niezaprzeczalne jest to, że reportaż rządzi się swoimi prawami, ale konwencjonalne myślenie, a w zasadzie niemyślenie (o tzw. „nieprzemyślanych” kadrach pisałem wcześniej), na pewno nie pomaga w rozwoju samej fotografii. Korzystanie z tego co ktoś już wymyślił jest sprawą łatwą i nie wnosi nic nowego. Zatem wydaje mi się, że czasem chyba dobrze jest odejść od schematu. ...
tok myślowy fajny. Fotografia to sztuka, reportaz to fotografia, więc robię artystyczny reportaż. A że w sztuce wszystko mozna, to zrobię to po swojemu. Rozumiem, ale to jest obrona tego co zrobiłes na siłę.
Jesli chcesz bronic tego jako reportażu to polegniesz. Każde ze zdjęć - się w jakims stopniu obroni.
Więc pytanie podstawowe: To wg ciebie jest reportaz czy zbiór zdjęć?
To nie to samo, podobnie jak kilkanaście obrazów na wystawie malarza raczej nie stanowi reportażu.
By cos nazwac reportażem poowinno spełniac kilka kryteriów. Zobacz co na ten temat mówił Tomasz Tomaszewski na portalu Fotopolis.
Ja wole czasem zmienić perspektywę percepcyjną i popatrzeć na pewne sprawy inaczej. Powiedzmy, że tak sobie założyłem, bo uważam, że to jedyna droga do tego, aby nie pomaść w schemat (nudę). Czyni to ten dreszczyk emocji, który na pewno znacie, kiedy uda się Wam dobrze uchwycić moment lub uzyskać niesamowity kolor. Wrażenia mogą być zwielokrotnione jeśli sprawa jest nietuzinkowa. Wszystko zresztą chyba jest ustanowione przez pewne odczucia – emocje. Formy jakich się używa do pokazania „czegokolwiek”, stanowią o pokazaniu tego „czegokolwiek”. Pytanie, de facto z malarstwa abstrakcyjnego: czy czyste formy nie mogą świadczyć o samych sobie? Historia pokazała, że bardzo dobrze im to wychodzi. Fakt, że ostre kąty mogą przyprawiać nas o dreszcze a łagodne linie uspokajać, świadczy o ich sile. Odpowiadając konkretnie na pytanie sailora, mogę powiedzieć, że to w jakich proporcjach coś zostanie pokazane, niech to będą nawet ściany, które przecież mają jakąś jakość, morfologię, kształt itd., pociąga za sobą określone reakcje. Więc nie jest obojętne i staje się zauważone. Wszystko jest kwestią jakieś wrażliwości na pewne sprawy, a w przypadku sztuki, a więc i fotografii jest to bardzo ważne. .....Wydaje mi się, że mogły nami kierować podobne, różne myślowo, przesłanki w kwestii kadrowania. Wraz z postacią (również jakaś forma) na zdjęciu występuje fajna gra form i relacji pomiędzy nimi.
zgadzam się z tym. Tylko, że dotyczy to w większości pojedyńczego zdjęcia.
Ty wrzuciłes do barszczu za dużo grzybów, zupa wcale nie wyszła dobra.
aneczka18
24-07-2008, 13:41
chyba tylko uwzglednilabym zdjecie nr 2 :) na reszcie zdjec w ogole nie pokazales tego co to jest za impreza... sa jacys ludzie, ale nie widac co to za ludzie, po co oni tam sa, kim sa....
arturkrz
24-07-2008, 14:05
Zaciekawiło mnie nowe spojrzenie na fotografię, chociaż początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego przekazu.
Wynikało to z "fotograficznego" podejścia do tematu.
Poprosiłem osobę związaną ze Sztuka o obejrzenie zdjęć z w/w pokazu. Nie tylko tych zdjęć ale też innych reportaży.
Ocena: oprócz kilku detali (stolik w tle itp.) - bdb!
Osoba ta, zadała mi pytanie: jakie zdjęcia chciałbym powiesić sobie na ścianie? Czy "standardowe" modelki na wybiegu?
Kolejne pytanie: czy autor umieścił zdjęcia w odpowiedniej kategorii? Czy przy takim podejściu do tematu da się określić kategorię?
Jesteśmy przyzwyczajeni do standardowego podejścia do tematu a tu widzimy coś innego.
Po powtórnym obejrzeniu zdjęć oceniam je jako dobre - świerze podejście do tematu i technicznie słabe - lepsze operowanie GO pozwoliłoby wyeliminowac z kadru zbędne elementy - ten stolik mi nie pasuje ;-)
maximus38
05-07-2010, 20:49
Jak mawiają " de Gustibus non discutandum est" . Ja zapewne inaczej bym zrobiła ale te tez są ładne. mam wrażenie, że to są zdjęcia "na żywca". Nie wierz w to, że zdjęcia do żurnali mody są bez korekcji, w przeciwnym razie nie wymyślano by Photoshopa. Zdjęcie ostre możesz zawsze przetworzyć w sposób jaki Tobie odpowiada, nie przejmuj się Marudami, Pewnie sami nie zrobili by lepszych, Krzywy kat tez jest pewnym wyrazerm artyzmu, choć niewielu "prostolinijnych" to rozumie. Rób dalej swoja robotę po swojemu i wcale nie przejmuj się opiniami.
no kurcze ogląda czytam i nie wiem. Piękne czy szkaradne . MZ to są źle zrobione zdjęcia okraszone fachowym komentarzem. Ale pewnie się nie znam. Wiem że można łamać zasady ale mz tutaj nie bardzo wyszło
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.