Zobacz pełną wersję : Bezpieczeństwo danych
Witam,
Postanowiłem założyć ten wątek, żeby wymienić opinie o bezpieczeństwie danych składanych na naszych dyskach twardych. Nigdy nie wiadomo kiedy będzie awaria dysku i wszystko poleci. Mi ostatnio padł dysk i nie udało mi się odzyskać wszystkiego. Po tym doświadczeniu zacząłem poważnie myśleć o jakimś zabezpieczeniu danych. Doszedłem do wniosku, że powinno się zrobić to tak:
1. Dwa dyski połączyć w RAID 1.
2. Na tej macierzy zrobić dwie partycje - System i Dokumenty.
3. Przenieść profile użytkownika z domyślnej partycji System na Dokumenty.
4. Zrobić obraz partycji System najlepiej na oddzielny dysk.
5. Robić Backup partycji Dokumenty na oddzielny dysk najlepiej różnicowy w miarę często.
Wydaje mi się, że powinno to być bardzo bezpieczne w domowym PC. Macie jakieś inne pomysły? Może o czymś zapomniałem? A może są inne metody aby zadbać o bezpieczeństwo danych, bo szczerze mówiąc, jak mi padł dysk ze wszystkimi dokumentami i zdjęciami to myślałem, że się załamię?
jeszcze serwer ze składowaniem danych a najlepiej kilka rozmieszczone w kilku miejscach na swiecie coby wybuch jakies bomby nie uszkodził danych :P
a tak serio - dobrze by bylo pod inne źródło prądowe podpiąć kieszeń z macierzą na lan, do tego odległą te parenaście metrów od komputera np - w razie awarii napięcia [np. 5kV pojdzie po linii i spali dyski, czy pożar który pochłonie wszystkie dyski twarde] można taką macierz ochronić/szybko zabrać i dane bedą ochronione, ciagle o tym mysle ale ceny przerażają ;)
1. Dwa dyski połączyć w RAID 1.
2. Na tej macierzy zrobić dwie partycje - System i Dokumenty.Po co partycje? Co one Tobie daja? Nigdy nie zawracalem sobie nimi glowy -- nie widze najmniejszego sensu. Jesli juz, to dwa osobne dyski -- inny na system, inny na dokumenty. W Twoim przypadku radzilbym po prostu jakis niewielki pojedynczy dysk na system i soft, a dwa wieksze na RAID 1 do przechowywania dokumentow (czy po prostu pracy). Do tego regularne kopie zakonczonych projektow (tudziez oryginalow zdjec) na dobrych plytach DVD. Po archiwizacji -- 1 kopia zostaje w domu na wszelki wypadek, kiedy trzeba po dane pliki szybko siegnac -- druga plyta; do sasiada, tesciow, rodzicow czy do piwnicy kumpla (mowie tu o ludziach mieszkajacych w pewnej odleglosci od Ciebie).
Rób regularnie kopie partycji systemowej na dysku zewnętrznym, a wrażliwe dane trzymaj na płytach DVD-RAM.
Myślałem o tym, żeby nie robić partycji tylko mieć same dyski, ale na system mi wystarcza ok. 60GB a takie małe dyski ciężko kupić, nie mówiąc już o tym, że dużo wyższa będzie wtedy cena 1GB.
Co do możliwości spalenia dysków to mam w zasilaczu bezpieczniki, które mam nadzieję zadziałają i takiego napięcia nie przepuszczą dalej. Inna sprawa, że już kiedyś spaliła mi się płyta główna.
Mówiąc o danych bardziej miałem na myśli dokumenty Word i Excel, które w odróżnieniu od zdjęć są często modyfikowane, nawet te starsze. Nie sposób więc nagrać je na DVD i wsadzić do szafy. Poza tym w większości plików nie zadowalałaby mnie kopia sprzed 7 dni - stąd RAID 1. Backup w zasadzie zamiast na dysku można by robić na DVD-RW ale nie wiem czy to dobry pomysł.
Myślałem o tym, żeby nie robić partycji tylko mieć same dyski, ale na system mi wystarcza ok. 60GB a takie małe dyski ciężko kupićWD Raptor 72 GB. Wiem ze drozszy, ale bardzo wydajny a przy tym nie bedzie Cie "bolalo", ze 3/4 pojemnosci dysku lezy odlogiem. ;)
nie mówiąc już o tym, że dużo wyższa będzie wtedy cena 1GB.Stawiasz 5000 takich systemow, ze tak Cie to boli? :) Nie przeliczaj megabajtow na zlotowki, tylko wybieraj to co Ci jest potrzebne (lub bedzie wygodniejsze).
Mówiąc o danych bardziej miałem na myśli dokumenty Word i Excel, które w odróżnieniu od zdjęć są często modyfikowane, nawet te starsze. Nie sposób więc nagrać je na DVD i wsadzić do szafy. Poza tym w większości plików nie zadowalałaby mnie kopia sprzed 7 dni - stąd RAID 1.Ale to tez nie jest w 100% pewne zabezpieczenie. Wspomniana sprawa z pradem i mozesz sobie ten caly RAID... oplakac co najwyzej. ;) RAID owszem -- ale zewnetrzny nosnik jest jak najbardziej wskazany. DVD-RW moze nie bedzie idealnym rozwiazaniem ale na pewno lepszym niz trzymanie wszystkie na dyskach nie robiac nic wiecej. Jesli tych newralgicznych danych nie masz zbyt wiele -- sprobuj tez metody z wysylaniem na serwer. Dokumenty biurowe sie dobrze kompresuja. Skonfiguruj sobie jakis automat, ktory co noc bedzie robil szyfrowana archiwizacja, a na koniec bedzie wysylal na jakiegos prywatnego FTPa.
WD Raptor 72 GB
Właśnie WD mi padł i prędko nie kupię od nich dysku.
Właśnie WD mi padł i prędko nie kupię od nich dysku.:D Dyski każdej firmy padają. :) A ja akurat z WD mam jak najlepsze doswiadczenia. Praktycznie od ponad 12 lat uzywam tylko i wylacznie WD -- zero problemow -- zarowno w katowanych dyskach do obrobki danych, jak i systemowych, czy najstarszych, ktorych uzywam do przenoszenia danych. Obecnie od okolo 2 lat system i soft stoja na Raptorze a dane na jakims 250 GB (oczywiscie takze WD). Bylbym zapomnial -- moj komputer pracuje non-stop.
:D Dyski każdej firmy padają. :)
Racja, ale jak się raz sparzysz to prędko nie kupisz produktu tej samej firmy, czego Ci oczywiście nie życzę :)
Po co partycje? Co one Tobie daja? Nigdy nie zawracalem sobie nimi glowy -- nie widze najmniejszego sensu.
Moje dokumenty i profile programów mam na drugiej partycji wraz z danymi. W razie odtworzenia systemu szybko mam swoje środowisko pracy. Dodatkowo na partycji C jest tylko system, nie ma dużej zmiany danych a co za tym idzie nie robi się fragmentacja więc system nie spowalnia.
Jeśli pytasz po co reinstalować system ;) jestem informatykiem z zawodu więc czasem potrafię sobie popsuć system lub zbuduję nowy jeszcze doskonalszy i szybszy i trzeba go zainstalować ;), a czasem jest to konieczność po wykonanej pracy. Zajmuję się bezpieczeństwem informatycznym więc bywało i tak, że po wykonanym projekcie musiałem oddać dysk
Racja, ale jak się raz sparzysz to prędko nie kupisz produktu tej samej firmy, czego Ci oczywiście nie życzę :)
Wychodząc z tego założenia nigdy nie kupiłbym już twardego dysku - żadnej firmy :)
Wychodząc z tego założenia nigdy nie kupiłbym już twardego dysku - żadnej firmy :)
Oooo. Jest aż tak źle? Musiałeś zatem mieć już Seagate, Samsung, Maxtor, WD, IBM, Hitachi i Fujitsu? Może jeszcze jakąś firmę pominąłem?
Przy okazji mam pytanie. Chcę ten popsuty dysk oddać na gwarancji ale wcześniej wolałbym skasować na nim dane. Próbowałem to robić Active KillDiskiem ale wiesza się w pewnym momencie. Pewnie związane jest to z faktem, że nie użyłem wcześniej programu do przeskanowania błędów na dysku. Czy możecie polecić jakiś program do sprawdzenia poprawności dysku, ew. oznaczenie padniętych sektorów? Podłączyłem sobie ten padnięty dysk przez USB, więc dobrze jakby był program pod Windowsa. Nie wiem czy chkdsk w tym wypadku jest wystarczający?
Oooo. Jest aż tak źle? Musiałeś zatem mieć już Seagate, Samsung, Maxtor, WD, IBM, Hitachi i Fujitsu? Może jeszcze jakąś firmę pominąłem?
Przy okazji mam pytanie. Chcę ten popsuty dysk oddać na gwarancji ale wcześniej wolałbym skasować na nim dane. Próbowałem to robić Active KillDiskiem ale wiesza się w pewnym momencie. Pewnie związane jest to z faktem, że nie użyłem wcześniej programu do przeskanowania błędów na dysku. Czy możecie polecić jakiś program do sprawdzenia poprawności dysku, ew. oznaczenie padniętych sektorów? Podłączyłem sobie ten padnięty dysk przez USB, więc dobrze jakby był program pod Windowsa. Nie wiem czy chkdsk w tym wypadku jest wystarczający?
Każdy z producentów ma własne narzędzie do skanowania dysków.
Dostępne na ich stronie.
Dysk wyczyścisz później darmowym Eraserem.
Chcę ten popsuty dysk oddać na gwarancji ale wcześniej wolałbym skasować na nim dane.
jedyne pewne rozwiązanie:
1.elektromagnes
2.wyjąć talerze i do niszczarki
3.nie znam
Oooo. Jest aż tak źle? Musiałeś zatem mieć już Seagate, Samsung, Maxtor, WD, IBM, Hitachi i Fujitsu? Może jeszcze jakąś firmę pominąłem?
Tak, pominąłeś, choćby Toshibę ;-)
Nie jest źle, po prostu każdej firmy dysk może paść, i tyle. Teraz mam Seagate i WD, nie gryzą się, i jeszcze nie zdechły :) Najgorsze były chyba Fujitsu, po wymianie szóstej sztuki dałem sobie spokój z ich dyskami :)
Mi Fujitsu też zdechł ale po 5 latach użytkowania, kiedy nie był już moim podstawowym dyskiem, więc wiele nie narozrabiał. Nie mówię o tym, że nie kupisz dysku danej firmy bo komuś tam się zepsuł, ale jeśli sam masz doświadczenia z daną marką to prędko do niej nie wrócisz, czego dowodem niech bedzie to Fujitsu.
Moje dokumenty i profile programów mam na drugiej partycji wraz z danymi. W razie odtworzenia systemu szybko mam swoje środowisko pracy. Dodatkowo na partycji C jest tylko system, nie ma dużej zmiany danych a co za tym idzie nie robi się fragmentacja więc system nie spowalnia.
Masz na myśli "Dane aplikacji" itd.? Można wiedzieć jak możliwie szybko i bezboleśnie przenieść to na inną partycję? Jakieś oprogramowanie, czy cuś? Będę wdzięczny za informację.
Masz na myśli "Dane aplikacji" itd.? Można wiedzieć jak możliwie szybko i bezboleśnie przenieść to na inną partycję? Jakieś oprogramowanie, czy cuś? Będę wdzięczny za informację.
Zawsze mam dwie partycje C i D. C - przeznaczona na system, D - dane. Teraz mam dysk SSD, ale jak miałem tradycyjny miałem jeszcze trzecią partycję przeznaczona na swap i katalogi Temp dla Windows i programów, obecnie używam swapa w wielkości 50-150 MB (jakikolwiek swap powinien być w systemie niezaleznie od ilości posiadanej pamięci RAM) oraz katalogi TEMP mam na dysku D.
Przy instalacji Windows poprzez instalację nienadzorowaną całe profile czyli katalog "Documents and Settings" mozna umieścić na dysku D, jednak z czasem zrezygnowałem z tego pomysłu ponieważ zostawało mi za dużo śmieci. Po zainstalowaniu systemu jako "My Documents" wskazuję dysk D. Następnie najważniejsze dla mnie sprawy to poczta i przeglądarka internetowa - Firefox i Thunderbird. Dla tych programów w katalogu użytkownika w pliku profiles.ini należy określic ścieżkę do profilu np: Path=D:\Poczta. Jeżeli ktos ma bardzo ważne dane można przy starcie systemu podmontować szyfrowany dysk. Ja do tego celu uzywam TrueCrypta. Na dysku mam plik wielkości płyty DVD który jest zaszyfrowanym obrazem z moimi najważniejszymi danymi. Przy starcie systemu plik ten jest montowany jako kolejny dysk - w moim przypadku S. Tam wgrywam rzeczy które muszę zachować w poufności. W niektórych przypadkach trzeba zaszyfrować cale dyski, ale to raczej nie w omawianym przypadku. Łatwo robić kopię zapasową takiego pliku na płycie DVD. Kolejny niezbędny dla mnie program to Total Commander - przy instalacji wskazuję mu miejsce na dysku D na pliki ini. Część używanych programów biorę stąd (http://portableapps.com). Są to programy przystosowane do tego aby nie zostawiać śmieci na dysku. Dla kilku programów, Menu start, oraz katalogu z moimi skryptami mam przygotowany plik który wgrywam zaraz po instalacji systemu wraz ze skryptem który kasuje kilka rzeczy i wgrywa kilka plików reg. W ten sposób mam szybko przygotowane środowisko pracy. Calość dopełnia przygotowana płyta z Windows którego ISO to jedyne 170 MB.
Zapomniałem dodać, że aby całe "Documents and Settings" mieć na dysku D to przed instalacją systemu należy już mieć tą partycję przygotowaną gdyż instalator Windows potrafi zrobić format tylko systemowej partycji.
adamouse
18-07-2008, 16:39
Witam,
P
1. Dwa dyski połączyć w RAID 1.
2. Na tej macierzy zrobić dwie partycje - System i Dokumenty.
3. Przenieść profile użytkownika z domyślnej partycji System na Dokumenty.
4. Zrobić obraz partycji System najlepiej na oddzielny dysk.
5. Robić Backup partycji Dokumenty na oddzielny dysk najlepiej różnicowy w miarę często.
Poruszasz tutaj tylko jeden obszar bezpieczeństwa: dostępność. Rozumiem, że poufność i integralność danych nie są przedmiotem dyskusji?
Ad. 1
To zabezpiecza Cię przed awarią jednego dysku. Nadal jesteś podatny na stado zagrożeń: wirus (zniszczy dane na całym RAID), zdarzenia losowe (pożar, zalanie kompa, kradzież kompa), własny błąd (kasujesz dane - usuwasz je z obu drive'ów w mirrorze itd. Jeżeli ogranicza Cię budżet, to na Twoim miejscu najpierw zainwestowałbym w dysk zewnętrzny, dopiero potem w mirror.
Ad. 2, 3, 4
To tylko pomaga skrócić czas na odzyskanie systemu, nie wpływa na bezpieczeństwo (poza wyjątkami, gdy np. włam na serwer IIS pozwala na przeglądanie i dotykanie plików w ramach jednej struktury katalogów, tj. jednego dysku - nie dotyczy wszystkich systemów). Zakładam, że chodzi Ci o to, że gdy padnie dysk z systemem, to łatwo go odtworzysz z obrazu. Może i tak, przetestuj jednak to podejście, by zobaczyć jak Ci się system zachowa z profilami na innej partycji - musisz uaktualniać obraz systemu.
Nie wiem, czy moje rozwiązanie będzie dla Ciebie dobre (nie wprost, bo chyba pracujesz na Windows, ja w domu używam OS X), ale proponuję w ramach możliwości budżetowych):
Regularny, automatyczny backup danych na dysk zewnętrzny w tej samej lokalizacji (w OS X używam Time Machine dla wszystkiego poza zdjęciami + Vault z Aperture dla biblioteki zdjęć). Nie wiem, ile masz tych danych, możesz je trzymać na jednym dysku, bibliotece RAID, wg potrzeb i możliwości finansowych. Na pewno znajdziesz odpowiedni soft również na Windows.
Drugi dysk zewnętrzny trzymany poza miejscem gdzie masz komputer, uaktualniany regularnie - np. raz w tygodniu, plus incydentalnie po dużej zmianie na lokalnych dyskach, np po wgraniu zdjęć z powrotu z wakacji. Superbezpiecznym rozwiązaniem są dwa takie dyski, tak by jeden z nich ZAWSZE był w innej lokalizacji.
Jeżeli martwi Cię poufność danych: polecam szyfrowanie dysków truecryptem, działa na Windows, Linux, OS X.
Jeżeli chcesz mieć rozwiązanie, które nie będzie się przytykać, to w przypadku dysków zewnętrznych kolejność od najbardziej wydajnych to: eSATA, FireWire800, FW400, USB 2.0
O BackUpie Dokumentów napisałem w pkt 5. Fakt, że mam zamiar robić BackUp na dysk wewnętrzny a nie zewnętrzny. O poufności jeszcze nie myślałem.
adamouse
18-07-2008, 20:20
Pominąłem przypadkiem AD 5 w moim poście, ale największa część wypowiedzi odnosi się do Twojego pkt 5 :)
Pomyśl o tym dysku zewnętrznym, niestety DVD nawet DL przestaje wystarczać w dzisiejszych czasach, poza tym backup na dysk jest zwyczajnie szybszy i mniej problematyczny (nie trzeba czekać na wetknięcie kolejnej płyty).
To przecież napisałem, że BackUp na dysku a nie na DVD. Tylko myślałem, że wewnętrzny dysk będzie wystarczający.
To przecież napisałem, że BackUp na dysku a nie na DVD. Tylko myślałem, że wewnętrzny dysk będzie wystarczający.
Przechowywanie backupów na płytach DVD ma spore zalety, szczególnie jeśli użyjemy dysków długowiecznych i nagrywalnych wielokrotnie.
Ostatnio staniały napędy BR i w tym formacie proponuje dokonywać zapisów.
HDD w wypadku np. impulsu elektro-mag. to tylko złom, a mogą przydarzyć się i bardziej pospolite nieszczęścia.;)
adamouse
21-07-2008, 22:20
To prawda, ale ja przynajmniej nie znalazłem w Polsce sklepu, który by sprzedawał płyty dedykowane do archiwizacji. Podobno najlepsze płyty robi Taiyo Yuden... Ale jakoś nie zdołałem znaleźć ich produktów w naszym nadwiślańskim kraju. ADAM1: masz jakieś godne polecenia nośniki dostępne w Polsce dedykowane do archiwizacji?
adamouse
21-07-2008, 22:20
To przecież napisałem, że BackUp na dysku a nie na DVD. Tylko myślałem, że wewnętrzny dysk będzie wystarczający.
Mam nadzieję, że ten wątek przekonał Cię, że nie wystarczy :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.