Zobacz pełną wersję : Na pustyni - doradzcie
Wybieram sie do Tunezji, a tam na wycieczke na Sahare.
Przeczytalem, ze na tej wycieczce "czlowiek jest caly w drobinkach piasku".
W zwiazku z tym mam pytanie - co zrobic, zeby uchronic sprzet przed ew. problemami?
Body jest uszczelnione i niby nie ma problemu (nie ma?). :???:
A co z obiektywem?
Juz sobie wyobrazam zacierajacy sie od piasku obiektyw...:(
Pozdrawiam.
JEDrzej
(...) :???:
A co z obiektywem?
Juz sobie wyobrazam zacierajacy sie od piasku obiektyw...:(
Rozumiem, że to taki konkurs. Mamy odgadnąć jaki masz obiektyw(y) i czy przypadkiem nie jest on uszczelniany...
owijasz to folią spożywczą, taką od kanapek, serio, w ekstremalnych sytuacjach to pomaga
Pzdr
Sorry. Nie wiedzialem, ze ma to znaczenie.
Obiektyw to amatorski 18-200 VR II.
Body to D300, lampa SB800.
maki, ciekawy pomysl z ta folia!
Witam pracowałem na Saharze miesiąc co prawda nie w Tunezji tylko w Mauretanii ale to chyba bez znaczenia .
Folia na obiektywie może trochę pomóc ale na cuda bym nie liczył ,obiektyw i kartę wymieniaj najlepiej w pomieszczeniach z filtrem przeciw pyłowym,jak się nie da to w samochodzie ,na pustyni około 15 centymetrów od ziemi prawie cały czas wieje lekki wiatr i unosi się pył,piach ma konsystencje mąki ,zdarzają się mgły piaskowe no i oczywiście silne wiatry . Powinieneś zaopatrzyć się w kilka puszek powietrza i przed każdą wymianą obiektywu , karty no i po każdym użyciu czyścić aparat . Mnie obiektywy chrzęściły po dwóch dniach a było to uszczelnione profesjonalne szklo
Powodzenia
Witam pracowałem na Saharze miesiąc co prawda nie w Tunezji tylko w Mauretanii ale to chyba bez znaczenia .
Folia na obiektywie może trochę pomóc ale na cuda bym nie liczył ,obiektyw i kartę wymieniaj najlepiej w pomieszczeniach z filtrem przeciw pyłowym,jak się nie da to w samochodzie ,na pustyni około 15 centymetrów od ziemi prawie cały czas wieje lekki wiatr i unosi się pył,piach ma konsystencje mąki ,zdarzają się mgły piaskowe no i oczywiście silne wiatry . Powinieneś zaopatrzyć się w kilka puszek powietrza i przed każdą wymianą obiektywu , karty no i po każdym użyciu czyścić aparat . Mnie obiektywy chrzęściły po dwóch dniach a było to uszczelnione profesjonalne szklo
Powodzenia
Dzieki za informacje. Obiektyw biore jeden - z reszta, po to zostal nabyty, zeby nie wymieniac.
Ale i tak, boje sie, co z nim bedzie, jak dmuchnie piachem prosto w niego...:neutral:
musisz się liczyć z tym, że lekko zniszczysz sprzęcik. Rok temu byłem w tunezji i mimo, że d200 i 70-20VR uszczelnione to w d200 pod lcd dostaly się drobiny piasku (cholera wie jakim cudem). szkło jakiś miesiąc szeleściło ale potem się wytarło i dziala bez zarzutow.
musisz się liczyć z tym, że lekko zniszczysz sprzęcik. Rok temu byłem w tunezji i mimo, że d200 i 70-20VR uszczelnione to w d200 pod lcd dostaly się drobiny piasku (cholera wie jakim cudem). szkło jakiś miesiąc szeleściło ale potem się wytarło i dziala bez zarzutow.
To moze najlepiej po powrocie oddac sprzet do profesjonalnego czyszczenia?
Jak na gwarancji, to do serwisu Nikona, tak?
sokrates
16-07-2008, 10:04
znajomy swego czasu sporo jeździł na takie wyprawy, za czasów analogowych ale problemy były podobne - z tego co pamietam używał "kilometry" taśmy izolacyjnej i folię spożywczą typu skretch. sprzęt jaki uzywał to jakiś Canon EOS - po kilku takich wyprawach wygladał jak nowy. więc pewnie coś w tym jest....
do wymiany szkieł i klisz miał taka fajną - szczelną skrzynkę z szybką i 2 rękawami - wkładał do środka to ci miał do wymiany, zamykał, i "bez" te rękawy w środu wymieniał. (skrzynke sam robił ze starej walizki )
nie wiem czy w ramach gwarancji ci wyczyszczą sprzęt...
e...masz jedno szkło i nie będziesz go wymieniac...
rozumiem, że wybierasz się na 2dniową objazdówkę...El Jem, Sfax, Gabes, Matmata, Douz [ i tutaj będziesz na pustyni: wielbłądem ] potem na drugi dzień Chott El Jerid, Chebika, Gafsa, Kairounan ?
no byłem tam bodajże w 2005 roku...miałem plastykowego d50 z kitem i wymieniałem co i rusz kita na plastikowego 70-300 G...miałem to wszystko w badziewiastej torbie niby-foto...fakt trzymałem wszystko dodatkowo w woreczkach foliowych niestety nie ekologicznych, ale nic się nie stało...!!! może miałem szczęście? ;)
na pustyni prawie nie wiało...ale patent miałem taki, że trzymam aparat w torbie, widzę coś ciekawego - robię zdjęcie i chowam puszkę...po godzinie patent przestał działac...wszystko było ciekawe... ;) i nie chowałem aparatu...
w końcu na pustyni będziesz dwie godziny...ale cała reszta jest też super!
taki OT: koniecznie wez ze sobą kilka jednodolarówek, i koniecznie daj facetom na pustyni kilka napiwków 1 dinarowych, będzie znacznie ciekawiej!
aha: koniecznie filtr UV ochroni dodatkowo soczewkę
Eeee, nie przesadzajmy jak będziesz trzymał aparat w torbie to nie zrobisz zdjęć. Jeśli będzie wiało to pył i tak będzie wszędzie. Też mialem 18-200 na pustyni dwa razy, i tak chrzęścił. A obiektywy nie dzielą się na profesjonalne i nie, tylko na droższe i tańsze :). Bardzo dobry obiektyw do tego celu, nie musisz wymieniać słoików, mniejsza szansa, że do korpusu syfu naleci. Z przydatnych rzeczy - polar, optymalnie slim, bo może winietować na 18 mm
Dwa lata temu byłem w Egipcie z dwoma aparatami - Nikonem D70 i Minoltą Dynax 800si. Używałem folii typu stretch - takiej jak do pakowania (zabezpieczania) wyrobów szklanych (lustra, szyby). Zabrałem cały rulon i sprężone powietrze. Każdego wieczoru zmieniałem folię i trochę czyściłem pędzlem i sprężonym powietrzem. Rzeczywiście sprzęt natychmiast łapie drobiny piasku z pustyni (to jest raczej taka mąka niż ziarenka), po jednym podmuchu wszysko jest pokryte warstewką piaskowego pyłu, obiektywy przetrwały bez szwanku, pył wchodził tylko pod filtry UV, a oba body złapały pył pod górne ekrany LCD. Oczywiście zmiana obiektywów tylko w pomieszczeniach lub samochodzie, tak samo karty i filmy (w analogu). Do środka obu aparatów nic się nie dostało, przynajmniej nie na tyle, żebym to zauważył. Udanych zdjęć!
W moim przypadku odrobinki piasku dostały się pomiędzy listki przysłony i lekko ją blokowały. efekt - przepalone zdjęcia
Folia, sprężone powietrze, chowanie aparatu do torby gdy nie używasz. Ogranicz do minimum przeglądanie zdjęć na aparacie, a gdy już to robisz to staraj się stawać plecami do wiatru. Unikaj wymiany obiektywów w jakiś kątach czy zaułkach - piasek tam wiruje i masz większe szanse na złapanie pyłów.
PS. I tak piach będzie wszędzie ;)
Właśnie chciałem pytać o to samo. Z dnia na dzień zbliża się dzień wyjazdu a mi się śni tylko ten piach w obiektywie :-(. dzięki hitman i TrOn za cenne rady, a jak zabiezpieczyc N18-200 ?, ma ktoś jakiś patent na obiektyw?
18-200 sam przy zoomowaniu wciąga do siebie sporo powietrza. Nie mieliście pyłu między soczewkami?
a jak zabiezpieczyc N18-200 ?, ma ktoś jakiś patent na obiektyw?
Razem ze mną było dwóch gości, którzy mieli na swoich tele założone takie elastyczne rękawy (z założenia chroniące przed deszczem), z uszczelnieniem przy pomocy taśmy podobnej do izolacyjnej z przodu (zapięte na rzepy i przyklejone do obiektywu) a z tyłu przyklejone takąż taśmą do korpusu. Nie wiem jakiej firmy, ale pewnie coś takiego da się bez wielkich problemów kupić.
Korpusy trzycyfrowe spokojnie dają radę bez żadnego cudowania. Byłem ze znajomymi przez trzy tygodnie w Kalifornii. Spaliśmy cały czas w namiotach na pustyni, a dostęp do wody był taki, że o codziennej kąpieli trzeba było zapomnieć (a tym bardziej o pielęgnowaniu sprzętu). W Dolinie Śmierci pomimo okropnego wiatru i wszechobecnego pyłu sprzet (F100, D300) do dziś spisuje się zupełnie dobrze. Wszyscy w tych warunkach zmienialiśmy szkła i żyjemy. Do tej pory nie wytrzepałem piasku z plecaka, a wróciliśmy na początku kwietnia.
Jedyne awarie, były związane z upadkiem sprzętu. Mnie np. wyszczerbił się polar (gruchnąłem szkłem o kamień), kumplowi poszedł "dzyndzel" od przysłony w Sigmie (wypadła z plecaka na kamienie). W moim F80, który nie jest uszczelniony wytarł się jedynie srebrny kolorek obudowu od piasku, ale pracuje jak pracowało, nie zgrzyta, nie chrzęści i ma się dobrze. Także jeśli wybierasz się na jednodniową wycieczkę po Saharze, to nie ma co cudować z foliami i skrzyniami do zmiany akcesoriów.
Ja mam taką filozofię, że sprzęt klasy F100 czy D300 jest właśnie po to, żeby robić zdjęcia w takich warunkach, bez zbytniego przejmoawania się nim.
Udanej wyprawy! :)
18-200 sam przy zoomowaniu wciąga do siebie sporo powietrza. Nie mieliście pyłu między soczewkami?
Ja ostatnio z 18-200 w Jordanii na pustyni caly dzien pstrykalem. Co prawda jak nie bylo potrzeby to aparat co i raz w torbie ladowal, ale nic w srodku (w obiektywie) nie ma:) Wichury nie bylo, ale jechalismy kilkoma samochodami i one bardzo kurzyly, ale jakos dalo rade. Sprzetu w nic nie zawijalem, nic nie trzeszczalo w obiektywie.
Zjeździłem Bliski Wschód, jedynie gdzie nie wyciągałem sprzętu to pustyni Syryjskiej podczas burzy piaskowej. Nikt się nie odważył zarówno Ci z kompaktami jak i ci z lustrami, wyjątkiem był Gościu z Canonem 1DMark III, miał L-kę podpiętą. Ja podczas wypraw nie maiłem niespodzianek, trzeba o sprzęt dbać i czyścić, ja po każdym nawianiu piachu (mąki;) na korpus przy wysuniętym zoomie czyściłem tuleje szmatką/koszulką w miejscach gdzie mógłby zassać trochę piachu. Szkieł nie zmieniałem ale i też do środka się nie nasyfiło. Jedynie co to żałuję często ujęć gdzie bez tele są takie sobie, poprostu wymiana szkieł nie wchodziła w grę.... Dobra torba, folie itd + rozsadek i wszystko będzie OK !!!
Pozdrawiam
Moshica
nie wiem czy w ramach gwarancji ci wyczyszczą sprzęt...
...nie wiem jak serwisy nikona, bo jeszcze nie mialem okazji sprawdzic, ale serwis konkurencyjnej firmy nie robil zadnych problemow z czyszczeniem sprzetu na gwarancji za darmo... moze ktos cos wie? niech napisze.
jeśli pozwolicie to się podepnę :)... a czy ktoś z Was focił na pustyni Tokinami?? konkretnie 12-24 i 28-70 ATX-PRO II... planuję właśnie je i tylko je zabrać... czy są szczelniejsze od innych??
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
Nie tyle martwie sie o D300, a o 18-200.
Sprzet chcialem wyczyscic odplatnie, ale myslalem o serwisie, bo ma gwarancje. Czyli nie "na gwarancji", a "bo gwarancja". :)
Filtr nabylem B+W UV MRC, ale nie wiem, czy dobrze zrobilem...Bo moze Polar znalazlby tez zastosowanie...?
Folie bedzie ciezko uzywac w polaczeniu z zoomem - tak mysle.
Vodafone
16-07-2008, 19:17
A obiektywy nie dzielą się na profesjonalne i nie, tylko na droższe i tańsze :).
No proszę Cię... padłem ze śmiechu gdy to przeczytałem ;-)
Moim zdaniem to bawełniana szmatka i w razie czego gruszka w zupełności wystarczy jeśli będziesz postępował rozsądnie tzn.chował aparat gdy nie focisz a gdy przecierasz to rób to plecami do wiatru tak jak już ktoś to wcześniej zasugerował wtedy powinno być Ok! :-)
Ps.
Po powrocie z wyprawy nie zapomnij napisać co z obiektywem no i przede wszystkim pokazać fotki...
Pozdrawiam....
...nie wiem jak serwisy nikona, bo jeszcze nie mialem okazji sprawdzic, ale serwis konkurencyjnej firmy nie robil zadnych problemow z czyszczeniem sprzetu na gwarancji za darmo... moze ktos cos wie? niech napisze.
Taaa, a jak masz samochód na gwarancji to też masz przeglady, czyszczenie i tankowanie za darmo?
No proszę Cię... padłem ze śmiechu gdy to przeczytałem ;-)
Moim zdaniem to bawełniana szmatka i w razie czego gruszka w zupełności wystarczy jeśli będziesz postępował rozsądnie tzn.chował aparat gdy nie focisz a gdy przecierasz to rób to plecami do wiatru tak jak już ktoś to wcześniej zasugerował wtedy powinno być Ok! :-)
Ps.
Po powrocie z wyprawy nie zapomnij napisać co z obiektywem no i przede wszystkim pokazać fotki...
Pozdrawiam....
Napisze.
Ale zdjecia, to juz zostawie dla siebie...
Taaa, a jak masz samochód na gwarancji to też masz przeglady, czyszczenie i tankowanie za darmo?
Kodaka czyscili mi za darmoche... nawet nie pomyslalem ze moze byc inaczej- he he- teraz to bym sie nie odwazyl isc tam jeszcze raz...
adamouse
16-07-2008, 20:49
Dzieki za informacje. Obiektyw biore jeden - z reszta, po to zostal nabyty, zeby nie wymieniac.
Ale i tak, boje sie, co z nim bedzie, jak dmuchnie piachem prosto w niego...:neutral:
Wiem, że to może czarnowidztwo, ale... Weź dwa obiektywy. Nie życzę Ci tego, ale niech wielbłąd kopnie w jedyne szkło ;) lub inna przykrośc Cię spotka (aparat upadnie, o coś walniesz itd). Body w większości wypadków przetrwa, optyka... różnie bywa.
Weź drugie szkło, jakiegoś kitowego zooma choćby, zapakuj go, zawiń szczelnie w co tam chcesz i nie wyciągaj przez całą wycieczkę, traktuj je jak ubezpieczenie - jest na wszelki wypadek, ale nie chcemy z niego korzystać.
adamouse, biore jeszcze kompakt. Trafna rada - dzieki.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.