Zobacz pełną wersję : Obiektywy do macro z okolic ogniskowych 50 -90 mm
Przymierzam się do zakupu obiektywu do makrofotografii.
Rozważam:
1. Nikkor NIKKOR AF Micro 60 f/2.8D (ok. 1700 zł)
2. Sigma F2.8 EX DG MACRO (ok. 1250 zł)
3. Tamron SP 90 f/2.8 Di Macro N/AF (ok. 1700 zł)
Zaznaczam, że nowy Nikkor 105 micro jest poza moim przedziałem cenowym.
Starałem się znaleźć wątek o tych obiektywach, ale po przejrzeniu około 200 wątków (a każdy z nich po parę postów) poddałem się.
Przyznam, że bardziej odpowiada mi ogniskowa w okolicach 50 mm niż 90 mm. Preferuję bliższe dystanse w makrofotografii, więc chyba mój wybór jest prawidłowy. Minialną odległość ostrzenia każdy producent podaje. Żaden producent nie podaje niestety odległości maksymalnej, dla której zaczyna się zła praca obiektywu. Jest tylko wzmianka o tym, że obraz na dłuższym dystansie jest odwzorowany dobrze przy dużych przysłonach.
Na testach Sigma wypada lepiej od Nikkora przy przysłonie F/2.8, równo idą przy przysłonie F/4 a potem widać przewagę Nikkora.
Tamron wypada przy F/2.8 najsłabiej, potem już równa się z wymienionymi dwoma.
Testy wziąłem z http://www.photodo.com/prod/lens/alllensesmtf.shtml
Co sądzicie o tych trzech modelach? W sumie mają takie same oceny (4,2 w testach na photodo.com).
Pozdrawiam i liczę na pomoc. A na marginesie mam jeszcze takie pytanie: czy ktoś z Was bawił się mieszkiem nikkonowskim PB-6? Może wiecie, jakie to są odwzorowania i cena?
P.S. O słabej pracy Nikkora 55-200 AF-S przy ogniskowych powyżej 100 mm można przeczytać pod adresem http://www.optyczne.pl/index.php?test=obiektywu&test_ob=18
Z tej trojki to bierz Nikkora AF 60/2.8 micro, optycznie super do tego mechanicznie najlepszy z wymienionych.
Podobnie jest na stronie photozone. Wszystkie trzy optycznie ocenianie są na jednym poziomie, ale jeśli skłaniasz się do krótszych szkieł i bardziej odpowiada Ci ta krótsza ogniskowa to chyba masz gotowe rozwiązanie dylematu. Poza tym nikkor jest najlepszy mechanicznie. Co do ostrzenia na dłuższe dystanse, to chyba nie powinno być z tym problemów. Ja używam manualnego micro-nikkora 55/2.8 Ais (najwyższa nota w testach photodo - 4,4 :D ) i jest extra, ale on ma korekcję dalszego zakresu. Takie CRC dla micro. Myślę, że podobnie jest z 60/2.8 AFD
60 nikkor
mam i chcialbym robic wiecej takich udanych zakupow.
kupuj i bedziesz zadowolony
Dzięki za wskazówki. O mechanice przyznaję, że nie pomyślałem. A na marginesie mam jeszcze takie pytanie: czy ktoś z Was bawił się mieszkiem nikkonowskim PB-6? Może wiecie, jakie to są odwzorowania i cena?
PB-6 fajna rzecz, ale musisz pamiętać o kilku sprawach. Po pierwsze jest czysto manualny, żadnego przeniesienia przysłony, żadnego AF, żadnego pomiaru światła z D50. Sądzę, że w tej sytuacji zamiast wydawać kasę na bądź co bądź nietani obiektyw makro AF, lepiej pomyśleć o manualnym 50 mm f/1.4. Z tym szkłem i PB-6 na pewno osiągniesz skalę 3:1, jeśli nie więcej (nie pamiętam dokładnie jaki daje wyciąg ten miech, ale łatwo to sprawdzić i policzyć skalę). Po drugie - kwestia przymykania przysłony do wartości roboczej. Mieszek ma wajchę, którą można domknąć przysłonę, ale robienie zdjęcia, szczególnie na dużym wyciągu, przy jej użyciu to mrzonka. Do PB-6 można dołączyć zwykły mechaniczny wężyk i to rozwiązuje problem przymykania przysłony. Po trzecie żeby uzyskać choć kilka mm głębi ostrości trzeba bardzo mocno przymykać przysłonę (22 lub więcej), co z kolei zmusza do stosowania w większości przypadków dość długich czasów migawki. Użycie spustu staje się problematyczne ze względu na możliwość powstania drgań. Potrzebny jest kolejny wężyk spustowy. Rozwiązaniem proponowanym przez Nikona jest podwójny wężyk spustowy i jest to rozwiązanie wygodne, acz kosztowne. Z opisanych powyżej względów lepiej byłoby pomyśleć o mieszku Novoflexa. Po czwarte wreszcie: PB-6 jest urządzeniem bardzo solidnym, a co za tym idzie, również ciężkim. Zapomnij więc o zdjęciach bez statywu. Jest jeszcze jedna sprawa: wizjer w D50 zbyt jasny nie jest (delikatnie rzecz ujmując); po zapięciu puszki do miecha i wyciągnięciu go choćby do połowy robi się ciemno jak w d... u Murzyna.
Cena katalogowa Nikona jest astronomiczna - przekracza 2000 zł. Nieco taniej można trafić w sklepach internetowych, ale i tak są to ceny znacznie przekraczające 1000 zł. Szukałbym na giełdach i po komisach - można trafić za 400 - 600 zł w bardzo dobrym stanie.
Dzięki aldus. Nie pomyślałem o tym, że można szukać po giełdach i że to taki spadek cenowy. Cena katalogowa PB-6 u Nikona to dokładnie 2400 zł. Ciekawe czy zamiast wężyka dałoby się zastosować pilota, bo mam go.
Do wyzwolenie migawki pilota pewnie da się zastosować, ale nie rozwiązuje to problemu przymykania przysłony. Jeśli naprawdę poważnie myślisz o makro z użyciem miecha to szukaj Novoflexa, a jeśli masz zacięcie do majsterkowania, to można zabawić się z przeróbką mieszka z zastosowaniem elementów zdemontowanych z obiektywu z CPU. Widziałem gdzieć w necie opis takiej adaptacji, dotyczącej co prawda Canona, ale można sobie wyobrazić podobną przeróbkę pod Nikona.
No widzisz aldus z jakim bezmyślnym typem masz do czynienia. Ja nawet o tym nie pomyślałem, że potrzebna mi synchronizacja tych dwóch rzeczy :| Ale na serio jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Na razie jest czas przyswajania wiedzy o makrofotografii, którą wchłaniam teraz w tempie zadziwiającym.
Najlepsze jest to, że po sporej dawce wiedzy zmieniłem pierwotny zamiar i kupuję 105 mm do makro! (miałem wczoraj w ręku obiektyw nikkora 105 D za 1800 PLN b e z g w a r a n c j i i d o k u m e n t u z a k u p u), a w sumie na 95 % zdecydowałem się na Sigmę 105 i wypróbowałem ją już nawet i pasuje mi.
Sigma 105 to zacne szkiełko, jeśli jednak myślisz o płochliwych stworzonkach, to proponuję rozważyć jeszcze dłuższy obiektyw makro (np. 150 mm). Życzę wielu udanych fotek.
Jak człowiek zmienny jest? Kombinowałem z 60-tką Nikkora, 105-ką Sigmy, a kupiłem Tamrona 90 i jestem zadowolony. Miałem w ręku Sigmę 105 i Nikkora 105 i przyznam, że różnica nie jest wielka. Nikkor chodził o dziwo głośniej i był trochę nieporęczny przy zmianie af/mf. W Tamronie jedyne co mi przeszkadza, to właśnie przełączanie się af/mf w pierścieniu zmiany ostrości (ruszamy całym pierścieniem do siebie lub od siebie) a nie jak w pozostałych modelach jako przełącznik. Poza tym Tamron ładnie przemieszcza się z afem gdy zmienimy kadr np. z bliskiego na daleki. Ciekawy jest też mechanizm zmiany liczby przysłony na przysłonie 32 gdy zbliżamy się w afie!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.