PDA

Zobacz pełną wersję : telekonwerter do makro - jaki wybrać?



panczo
03-07-2008, 09:34
Chcialbym zakupic telekonwerter, ktory bedzie mi sluzyl do makrofotografii by zwiekszyc odleglosc przedmiotowa w tamronie 90mm. Na razie uzywam manualnego Nikona TC-200 ale nie jestem do konca zadowolony, gdyz po jego zastosowaniu zauwazam niewielki spadek jakości zdjęć. Praktycznie najlepsza jakosc udaje sie uzyskac przy przeslonie 5,6. Przy wiekszej od razu spada. Juz nawet soczewka close-up Hoya +2 daje lepsza jakosc. Moze to chodzi o dyfrakcje swiatla? nie wiem.
Kiedys przegladalem test (nie pamietam na jakiej stronie), z ktorego wynikalo, ze lepszym rozwiazaniem jest telekonwerter z mniejszym przyblizeniem. Ale który?
Podaje tu liste telekonwerterow jakie znalazlem na interfoto. Prosze o pomoc w wyborze. Najbardziej zalezy mi na jakosci zdjec.

Nikon TC-14E (telekonwerter x1.4 AF)(n/u) 850 zł
Kenko telekonwerter AF x1.5 MC 7 SHQ(n/u) 550 zł
Nikon TC-16 A (telekonwerter x1.6 AF)(n/u) 500 zł
Sigma telekonwerter x1.4 EX APO DG(n) 700 zł

Jesli ktos uwaza ze sa telekonwertery 2x, ktore nie powoduja utraty jakosci tak jak tc-200 to prosze o info.
A moze, ktorys z ponizszych bylby bardzo dobry?

Nikon TC-20E (n/u)700 zł
Sigma telekonwerter x2 EX APO DG(n/u) 700 zł
Tamron telekonwerter AF x2 SP 7D(n) 700 zł
Soligor telekonwerter x2 CD7 AF-S Digital(n) 550 zł

oznaczenia w anwiasach:
(n/u) - uzywany, prawie jak nowy
(n) - nowy

JK
03-07-2008, 09:37
Jeśli nie chcesz sobie psuć jakości, to jest tylko jedno wyjście - obiektyw makro o dłuższej ogniskowej. Telekonwertery zawsze będą pogarszały obraz.

panczo
03-07-2008, 09:39
Powiedzmy, ze kupno nowego obiektywu do makro jest w tej chwili dla mnie za drogim rozwiazaniem. Chyba, ze ktos znalazlby jakis za 800zł

JK
03-07-2008, 09:45
Powiedzmy tak. Ciesz się tym co masz, bo z telekonwertrami wiele lepiej nie będzie.

panczo
03-07-2008, 10:21
Powiedzmy tak. Ciesz się tym co masz, bo z telekonwertrami wiele lepiej nie będzie.

Tu sie mylisz. Korzystajac z tc-200 + tamron 90mm + statyw + wężyk mialem przyjemnosc przy bezwietrznej pogodzie fotografowac male owady, do ktorych bez telekonwertera nie zblizylbym sie na taka odleglosc by wypelnily kadr i nie uciekly. Dla mnie jest to wystarczajaca zaleta, poza tym dluga lufa np 180mm macro daje mi skale 1:1 a Tamron90 mm + tc-200 daje mi 2:1. To tak bez uwzglednienia crop-factora.
Ani pierscienie posrednie, ani soczewki close-up, ani konwerter raynox nie wplywaja tak na odleglosc przedmiotowa jak telekonwerter.

JK
03-07-2008, 13:30
No to powodzenia. Zastanawia mnie tylko jedno. Sam zauważyłeś, że z telekonwerterem nie jest najlepiej, a teraz piszesz, że jest jest dobrze i mozna owady focić. O co ci więc chodzi? Co chcesz zmieniać i po co?

Telekonwerter zawsze pogarsza jakość obrazu. Można tego uniknąć tylko w jeden sposób: kupując obiektyw makro o odpowiednio większej ogniskowej. Ale na to potrzeba kasy, bo im obiektyw dłuższy, tym droższy, co jest chyba oczywiste. Innych metod zwiększenia odległości od obiektu nie ma, bo mocnego cropowania nie traktuję jako rozwiązanie tego problemu.

panczo
03-07-2008, 14:05
Nigdy mocno nie cropuje swoich zdjec, najwyzej troche w celu poprawy kadru bo przy makro jak wiadomo trudno celowac. Owady da sie focic nawet z tc-200 z tym ze chcialbym zeby pogorszenie jakosci obrazu bylo jak najmniejsze. Juz sobie wybralem telekonwerter - Tamron 1.4x SP AF PRO. Mysle ze jak na moje potrzeby bedzie wystarczajaco dobry.