Zobacz pełną wersję : Pytania odnośnie fotografii ślubnej.
bartekh86
02-07-2008, 22:51
Witam. Nie wiem czy w dobrym miejscu założyłem ten wątek, ponieważ wszyscy chwalą się tu swoimi osiągnięciami z fotografii ślubnej a dla mnie ona wciąż przede mną - w najbliższą sobotę. I tu mam prośbę o pomoc w postaci wielu cennych porad.
Sprzęt mam, trochę talentu mam nadzieję też ale brak doświadczenia konkretnie w fotografii ślubnej.
Proszę o porady.
Gdzie najlepiej być w kościele w trakcie mszy, czy warto biegać na balkon. Czy są momenty w trakcie mszy, w trakcie których zupełnie nie wypada robić zdjęć? Jak blisko mogę podchodzić do młodych? Czy jest możliwość pójścia przed nich czy raczej tylko z boku?
Jak widzicie mam wiele pytań.
Może Wam coś kiedyś przysporzyło problemu i teraz macie ochotę się podzielić swoimi doświadczeniami?
Nie jestem dla Was konkurencją więc nie bójcie się dyskutować.
Archibald
02-07-2008, 22:53
Witam. Nie wiem czy w dobrym miejscu założyłem ten wątek...
Na pewno nie w dobrym miejscu ;-)
O jejku! - Ludzie uciekajcie! - tutaj za moment rozpocznie się wojna!!! ;)
bartekh86
02-07-2008, 23:23
Przepraszam za założenie tematu w złym miejscu. W takim razie gdzie powinienem o tym dyskutować?
Czemu miałaby się zacząć wojna? ...
Czemu miałaby się zacząć wojna? ...
Ponieważ zadałeś pytanie na złym forum...
Zaraz pojawią sie komentarze typu: "Od tego są kursy fotografowania w obiektach sakralnych" lub "Zabierasz się za fotografię ślubną nie mając doświadczenia" itd itd... :)
wiesz raczej tutaj nie chodzi i zalozenie tematu w nie odpowiednium miejscu, lecz o to ze zabierasz sie za sluby nie majac zadnego pojecia o tym.
jak blisko? hmm 3m to wydaje mi sie odpowiednia odleglosc.
gdzie mozesz chodzic? wszedzie ale za ksiezda tam do tylu NIE ( nie pamietam jak tamto miejsce sie nazywalo ), lepiej pojdz do ksiedza z tydzien prze, powiadom go ze bedziesz robil zdjecia i niech wytlumaczy Ci mniej wiecej o co kaman.
czy warto chodzic na balkon? warto wszedzie chodzic zeby zdobyc ciekawe ujecia...
PS: tylko prosze oszczedz parze mlodej cierpienia i nie zrob im takich zdjec
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=64021
bartekh86
02-07-2008, 23:34
Wiem o tym, że zabieram się za coś nie mając o tym zielonego pojęcia... tylko, że ja jestem drugim fotografem i to za darmo - bo nie zaczynam od razu od zarobku, tylko od praktyki. Idę tam w celu ćwiczenia, stworzenia własnego portfolio. To ślub znajomych, którzy normalnie wynajęli fotografa a ja będę gdzieś w cieniu. Wiem, że są jakieś kursy w kurii itp ale powiedzcie - to jest obowiązkowe?
wiesz raczej tutaj nie chodzi i zalozenie tematu w nie odpowiednium miejscu, lecz o to ze zabierasz sie za sluby nie majac zadnego pojecia o tym...
A nie mówiłem :)
Wiem o tym, że zabieram się za coś nie mając o tym zielonego pojęcia... tylko, że ja jestem drugim fotografem i to za darmo - bo nie zaczynam od razu od zarobku, tylko od praktyki. Idę tam w celu ćwiczenia, stworzenia własnego portfolio. To ślub znajomych, którzy normalnie wynajęli fotografa a ja będę gdzieś w cieniu.
a no to inna sprawa... a juz myslalem ze chcesz odrazu profi zdjecia robic i duze pieniadze brac za to :mrgreen:
[qupte]Wiem, że są jakieś kursy w kurii itp ale powiedzcie - to jest obowiązkowe?[/quote]
raczej tak, bo jesli nie bedziesz odpowiadal ksiedzu to moze CI nie pozwolic robic zdjec ze wzgledu wlasnie na to ze nia masz tego papierka.
bartekh86
02-07-2008, 23:39
Podkreślam: idę na ten ślub nie dla młodych ale dla własnej praktyki. Trzy śluby za darmo, u znajomych znajomych zanim wezmę się za zarobek jako jedyny fotograf
bartekh86
02-07-2008, 23:40
A tak szczerze - ile taki kurs w kurii kosztuje? "Co łaska"? ;-)
Archibald
02-07-2008, 23:43
...Trzy śluby za darmo, u znajomych znajomych zanim wezmę się za zarobek jako jedyny fotograf
Powodzenia...
Jeżeli za darmo i jako drugi pstrykacz to co innego :)
Możesz śmiało pytać :)
bartekh86
02-07-2008, 23:49
Jeżeli za darmo i jako drugi pstrykacz to co innego :)
Możesz śmiało pytać :)
Widzę, że nie lubicie amatorszczyzny i walczycie o dobro par by nikt im wspomnień ze ślubu nie popsuł. I dobrze, sam biorę ślub za 10 dni i długo szukałem dobrego fotografa z bagażem doświadczenia (co niestety słono kosztuje jak na młodych studentów).
Adam Trzcionka
02-07-2008, 23:52
Widzę, że nie lubicie amatorszczyzny i walczycie o dobro par by nikt im wspomnień ze ślubu nie popsuł. I dobrze, sam biorę ślub za 10 dni i długo szukałem dobrego fotografa z bagażem doświadczenia (co niestety słono kosztuje jak na młodych studentów).
to uderzaj do niego, jeśli ludzki chłop to coś doradzi
Bartek Witek
02-07-2008, 23:56
Hehe... faktycznie jesteś odważny ;)
Powiem Ci jak ja to widzę... poszukaj dobrze na Forum, podobnych tematów już przewinęło się bardzo wiele.
Widzę, że chcesz się nauczyć i nie awanturujesz się tutaj jak co niektórzy pojawiający się tutaj.
Jednak moim zdaniem stwierdzenie, ze 3 śluby za free i dopiero potem kasa to według mnie zbyt odważne stwierdzenie. I jak powiedział*Archibald, życzę powodzenia.
Nie wiem jaki masz bagaż doświadczeń fotograficznych, niemniej jednak łatwo nie będzie.
Jesteś*drugim fotografem, więc nie masz na sobie ciśnienia. Dużo obserwuj, spokojnie komponuj kadry i ekspozycję. Będziesz miał*czas, zwłaszcza w kościele. Podpatruj głównego fotografa. Porozmawiaj z nim i poproś o rady.
Życzę powodzenia. Obowiązkowo pochwal się na Forum :)
bartekh86
03-07-2008, 00:04
3 śluby za free i dopiero potem kasa to według mnie zbyt odważne stwierdzenie.
To nie jest moje pewne stwierdzenie ale plany, które mam nadzieję, że się spełnią. Postanowiłem właśnie że wezmę ten dodatkowy kurs w kurii ale myślę, że najwięcej mi da praktyka na tych trzech ślubach - poznam siebie i swoje możliwości. A będzie trzeba to i pójdę darmowo na więcej ślubów. W każdym bądź razie do tego zawodu będę dążył twardo. I dziękuję za życzenia powodzenia - mam nadzieję, że nie nazbyt ironiczne :-)
Motorniczy
03-07-2008, 00:09
Jeśli jesteś drugim fotografem to masz totalny luzik i możesz się koncentrować właśnie na swoich pomysłach pozostając wciąż obserwatorem . Pozdrawiam i życzę sukcesów
Bartek Witek
03-07-2008, 00:10
I dziękuję za życzenia powodzenia - mam nadzieję, że nie nazbyt ironiczne :-)
Jeśli o mnie chodzi to napewno nie:)
Poprostu zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudna profesja pod warunkiem, że chcesz coś osiągnąć i myślisz przyszłościowo. A nie na zasadzie byle się odbyło i młodzi się nie skarżyli.
Jerry Ghionis powiedział kiedyś, że fotograf, który potrafi dobrze sfotografować ślub potrafi wszystko dobrze sfotografować :)
Czytaj dużo, przeglądaj internet, jest baaaardzo dużo wspaniałych zdjęć ślubnych w sieci. Szukaj inspiracji :)
bartekh86
03-07-2008, 00:16
Jerry Ghionis powiedział kiedyś...
Apropo Ghionisa - do tego zawodu zainspirował mnie właśnie film Masters of Wedding Photography II - wtedy zobaczyłem, że zdjęcia ślubne mogą być wielką sztuką. Jestem młody - 21 lat więc na naukę dużo czasu przede mną. Nie robię tego z "żądzy pieniądza" ale zdecydowanie traktuje to jako hobby, które można przyjemnie w życiu z zawodem połączyć.
Apropo Ghionisa - do tego zawodu zainspirował mnie właśnie film Masters of Wedding Photography II - wtedy zobaczyłem, że zdjęcia ślubne mogą być wielką sztuką. Jestem młody - 21 lat więc na naukę dużo czasu przede mną. Nie robię tego z "żądzy pieniądza" ale zdecydowanie traktuje to jako hobby, które można przyjemnie w życiu z zawodem połączyć.
Stary, 21 lat i już bierzesz ślub? Jeszcze się zastanów :mrgreen:
Adam Trzcionka
03-07-2008, 00:20
Stary, 21 lat i już bierzesz ślub? Jeszcze się zastanów :mrgreen:
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
bartekh86
03-07-2008, 00:30
Stary, 21 lat i już bierzesz ślub? Jeszcze się zastanów :mrgreen:
No i to jest właśnie pogląd dzisiejszych czasów, którego mi szkoda. Dla jednych 21 lat to późno a dla innych wcześnie. Zaskoczę Was ale człowiek jest przystosowany biologicznie do "założenia rodziny" w wieku 14 lat! A późny wiek dyktuje jedynie nasza kultura.
sorry za offtopic ;-)
No i to jest właśnie pogląd dzisiejszych czasów, którego mi szkoda. Dla jednych 21 lat to późno a dla innych wcześnie. Zaskoczę Was ale człowiek jest przystosowany biologicznie do "założenia rodziny" w wieku 14 lat! A późny wiek dyktuje jedynie nasza kultura.
sorry za offtopic ;-)
To ja cie zaskocze jak powiem ze najmlodsza matka na swiecie miala 3 lata a najstarsza 67 (mowiac o zajsciu w ciaze)? I co ty na to? Kiedy jest ten czas biologiczny wobec tego?
A co do Twoich pytan to chyba najlepiej ogladac i ogladac zdjecia ludzi dobrych. Potem wciaz ogladac i ogladac az ci sie w glowie zrodza schematy to moze bedzie ci latwiej wcielic je w zycie.
Jest forum fotografow slubnych, tam jest mnostwo dobrych przykladow. Powodzenia
Pozdrawiam
To ja cie zaskocze jak powiem ze najmlodsza matka na swiecie miala 3 lata a najstarsza 67 (mowiac o zajsciu w ciaze)? I co ty na to? Kiedy jest ten czas biologiczny wobec tego?
Czas biologiczny to jedno, a dojrzałość do małżeństwa - drugie. Znam ludzi, którzy w wieku 20 lat byli gotowi do małżeństwa. Znam też takich, którzy - mimo X lat małżeństwa - chyba jeszcze do niego nie dorośli. Każdy ma swój czas...
A wracając do meritum sprawy:
Gdzie najlepiej być w kościele w trakcie mszy? >> Blisko młodych :)
Czy warto biegać na balkon >> Warto. Można np. w trakcie kazania. Warto też zrobić zdjęcia wszystkim gościom w kościele - wartość artystyczna niewielka, ale dla młodych to ważne.
Czy są momenty w trakcie mszy, w trakcie których zupełnie nie wypada robić zdjęć? >> Ja z zasady nie robię podczas podniesienia (to wtedy, kiedy wszyscy klękają) i komunii. Niektórzy księża mają fanaberie i nie lubią robienia zdjęć podczas kazań.
Jak blisko mogę podchodzić do młodych? >> Blisko. Byleby nie przestawiać za mocno księdza i świadków (mała wrzuta: w ostatnią sobotę na ślubie świadkowie siedzieli bezpośrednio za młodymi. Podczas ceremonii ślubu, kamerzysta wyrzucił świadków ze swoich miejsc, kazał im stanąć z boku i kręcił film z ich miejsca. Wrrrr!)
Czy jest możliwość pójścia przed nich czy raczej tylko z boku? >> Z boku tak. Przed nich - to zależy od kościoła. Jeżeli przed młodymi jest takie małe podwyższenie - można na nim stanąć. Za ołtarz raczej nie powinno się wchodzić...
Może Wam coś kiedyś przysporzyło problemu i teraz macie ochotę się podzielić swoimi doświadczeniami?
1. Musisz być szybki - czasami jest za mało czasu, żeby myśleć "jak to naświetlić". Czasami nie można powtórzyć ujęcia.
2. Niezależnie od tego co zrobisz, i tak się to spodoba młodym. Będą odświętnie ubrani, uśmiechnięci i ładnie wyjdą...
3. Jeżeli można - warto przed ślubem pogadać z księdzem i zapytać o jego preferencje co do fotografowania.
4. Jak mówili poprzednicy - patrz na zdjęcia i na to jak się je robi.
5. Byłbym ostrożny z podejściem "3 śluby za free, a potem za kasę". Może jesteś świetny i już pierwszy mógłbyś sprzedawać. A może powinieneś zrobić 10 ślubów, żeby się nauczyć. Ocena własnej pracy to cholernie trudna sprawa :)
Ja, tej - jedno pytanie i jedna rzeczowa odpowiedź. W tym 23 posty, aby wyźreć konkurencję ;)
Archibald
03-07-2008, 08:50
2. Niezależnie od tego co zrobisz, i tak się to spodoba młodym. Będą odświętnie ubrani, uśmiechnięci i ładnie wyjdą...
Niech ten punkt nie będzie regułą... ;-)
5. Byłbym ostrożny z podejściem "3 śluby za free, a potem za kasę". Może jesteś świetny i już pierwszy mógłbyś sprzedawać. A może powinieneś zrobić 10 ślubów, żeby się nauczyć. Ocena własnej pracy to cholernie trudna sprawa :)
A ja niestety wychodzę z założenia, że nic tak nie kształci i doświadcza, jak normalne zlecenie za kasę, gdzie pojawia się obawa, że się to robi po prostu za kasę... To bardziej motywuje i zmusza do myślenia podczas fotografowania...
Ale to tylko moje zdanie. Ale moja żona zawsze powtarzała, że jestem zbyt wymagający :)
Adam Trzcionka
03-07-2008, 08:55
A ja niestety wychodzę z założenia, że nic tak nie kształci i doświadcza, jak normalne zlecenie za kasę, gdzie pojawia się obawa, że się to robi po prostu za kasę... To bardziej motywuje i zmusza do myślenia podczas fotografowania...
to prawda. zrobiłem dla znajomych, free jeden ślub. następny już za kasę. niewielką, ale jednak. i wyszło przyzwoicie. nie ma sie czego bać.
2. Niezależnie od tego co zrobisz, i tak się to spodoba młodym. Będą odświętnie ubrani, uśmiechnięci i ładnie wyjdą...
Zdziwił byś się jak można skopać zdjęcia... znam przypadek że zdjęcia z kościoła robione przez fotografa leżą głęboko w szufladzie w otchłani zapomnienia. Kadry są fatalne, do tego zdaje się że popełniono jakiś kardynalny błąd podczas wołania negatywu ma jakiś taki niefajny zafarb, pomijając fakt że gość za pieniądze zrobił zdjęcia na amatorskim filmie Kodaka.
Może jak by robił teraz na cyfrze to przynajmniej kolory by się dało jakoś zbalansować, ale w kwestii kadru nic się nie da zrobić.
Ja, tej - jedno pytanie i jedna rzeczowa odpowiedź. W tym 23 posty, aby wyźreć konkurencję ;)
Bo ja to nie jestem konkurencja, ino amator ;)
A ja niestety wychodzę z założenia, że nic tak nie kształci i doświadcza, jak normalne zlecenie za kasę, gdzie pojawia się obawa, że się to robi po prostu za kasę... To bardziej motywuje i zmusza do myślenia podczas fotografowania...
Zależy co kogo motywuje :) Ale jeżeli układ jest uczciwy, tzn. jak się nie robi kaszany i jeżeli pokazuje się młodym swoje dotychczasowe dokonania i wiedzą czego się mogą spodziewać - to myślę, jak najbardziej można startować z komercją.
to prawda. zrobiłem dla znajomych, free jeden ślub. następny już za kasę. niewielką, ale jednak. i wyszło przyzwoicie. nie ma sie czego bać.
Adam, Ty nie pisz o kasie, tylko napisz jak się nauczyć robić takie zdjęcia jak Twoje! Jakbym mieszkał bliżej Krakowa, to bym chętnie Cię popodglądał...
kiedy nie mozna fotografowac ...
podczas homilii ( czyli slowa od ksiedza prowadzacego ) oraz wzniesnienia
gdzie nie mozna chodzic ...
za oltarz .... i generalnie nie mozna wdawac sie w zapasy z ksiedzem
czy warto isc na gore .... warto ale po ceremonii zaslubin raczej , poniewaz mozesz nie zdazyc zejsc ...
wazne momenty to :
jak karoca zajezdza pod kosciol
podpisanie dokumentow ( czasem w zakrystii czasem w kosciele ) ,
jak ksiadz wychodzi po mlodych a potem razem maszeruja pod oltarz
ceremonia zaslubin
przekazcie sobie znak pokoju
jak ksiadz osobiscie gratuluje mlodym
jak mlodzi wychodza i sa obsypywani , ryzem , pieniedzmi , kwiatami etc.
zyczenia
jesli nie masz doswiadczenia ,przyjedz do kosciola godzine przed slubem ( bedzie na pewno jakis ) i zobacz gdzie staje, co robi poprzedni fotograf ... zobacz gdzie ksiadz udziela zaslubin , jak ustawia mlodych ... jakie jest swiatlo ...
a generalnie pstrykaj i dobrze sie baw
Ja jeszcze dodam coś banalnego - ale dla nowicjusza moze być zbawienne - rób w formacie RAW (NEF).
Zawsze bedziesz miał mozliwosc wiekszych poprawek przy obróbce zdjec. Oczywiscie zakładając, ze miales do czynienia wczesniej z tym formatem i wiesz "z czym to sie je".
Co do mometów kiedy mozna, a kiedy nie mozna fotografować...
Ja ostatnio spotkalem sie chyba z trzy razy pod rząd, z tym ze ksiadz mowil, ze mozna focic w kazdym momencie, byle nie za dużo...
Ja tez zaczynam troche walczyc z foto ślubnym i mimo, ze ksiadz pozwalał robic zdjecia to nie robilem podczas kazania oraz podczas podniesienia...
Ktos tu wspomniał, ze jest tez zakaz podczas udzielania komunii - przyznam, ze nie wiedzialem, ze takze w tej chwili nie powinno sie focic :-/
NEF to wg mnie podstawa przy fotografii ślubnej. Jeżeli nie w każdej... :)
NEF to wg mnie podstawa przy fotografii ślubnej. Jeżeli nie w każdej... :)
A uwierzysz, ze gro "studio-foto" robi w jpg? :) Spotkalem sie z tym juz niejednokrotnie...
Aż mi sie wierzyć nie chciało, ale tak jest... I bynajmniej nie dlatego, ze fotografujący w tych "firmach" opanowali do perfekcji balans bieli, idealnie dobierają ekspozycję itd... ;)
Ja również robie juz praktyczie 100% wszystkich zdjec w NEF.
bartekh86
03-07-2008, 10:25
Dziękuję za wiele cennych rad. Pomogło mi to przede wszystkim wyobrazić sobie przebieg mszy i gdie ja w tym momencie powinienem być. Teraz już tylko będę szukał inspiracji ale nie lubię robić tzw plagiatu czyli na siłe osiągnąć kadr taki sam jak ktoś to zrobił wcześniej - potem takim zdjęciem ciężko się jest pochwalić.
Co do formatu RAW to znam go bardzo dobrze. Jeszcze tydzień temu używałem D50 - od dwóch lat - i robiłem tylo Rawy. W D80 jest za to tryb RAW + JPEG Fine (w D50 był tylko basic) i z niego korzystam. Zdjęcia dobre zostawiam w jpg - ewentualnie kadruję a przy konwersji to czarno-bieli, poprawie balansu bieli, obróbce komputerowej biorę NEFa.
Moje osiągnięcia - tylko jedno - ale też nie jestem pewny czy jest się czym chwalić. III miejsce w konkursie ogłaszanym przez fotopolis:
http://www.grunt.ae.krakow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15&Itemid=38
A uwierzysz, ze gro "studio-foto" robi w jpg? :) Spotkalem sie z tym juz niejednokrotnie...
to chyba powinienem spuścić głowę:(
mam dwóch stałych zleceniodawców, którzy chcą JPGów, bo nie ma komu później wywołać nefa a ja robił tego gratis nie będę...
A uwierzysz, ze gro "studio-foto" robi w jpg? :) Spotkalem sie z tym juz niejednokrotnie...
Aż mi sie wierzyć nie chciało, ale tak jest... I bynajmniej nie dlatego, ze fotografujący w tych "firmach" opanowali do perfekcji balans bieli, idealnie dobierają ekspozycję itd... ;)
nie ma sie co śmiać
z balansem bieli w studio nie ma problemu, raz dobrze ustawiony załatwia sprawę,
co do ekspozycji, fotograf z zakładu zazwyczaj zna swoje lampy ma opracowane 2-3 (lub więcej) schematy i na pamięć wie której ile dać mocy, ewentualne drobne błędy w ekspozycji dopracowuje podczas retuszu w PS
więc jaki sens w robieniu nefa?
Może jak by robił teraz na cyfrze to przynajmniej kolory by się dało jakoś zbalansować, ale w kwestii kadru nic się nie da zrobić.
ja uzywam dosyc czesto kadrowania w kompie wczesniej zrobionej fotki- tak wiec tez mozna uratowac czy poprawic fotke majac cyfre- choc moze wtedy format nie bedzie juz standardem...
Myślę, że to odpowiedni temat na moje pytania dotyczące fotografii ślubnej :)
Otóż jestem amatorką, posiadam Nikona D5100. W sierpniu tego roku moja siostra będzie wychodzić za mąż. Jestem jej darmowym fotografem wraz z bratem jej przyszłego męża. Doskonale wiem, że mój sprzęt może nie sprawdzić się w kościele, ale mam parę pytań, gdyż lepiej mieć parę fotek "niedoskonałych" niż nie mieć ich wcale.
Moje pytania:
1. Jakie ustawienia ISO,przysłony,migawki byłby najlepsze w kościele o godzinie 16-17 ?
2. Co zrobić by zdjęcia bez lampy wychodziły dobrej jakości? Nie posiadam lampy dodatkowej i nie mam możliwości teraz jej kupić.
3. Sesja w plenerze - jakieś porady? Zapewne będzie to łąka/pole ze zbożem.
1.Iso 3200-6400
2.Długi czas naświetlania
3.Dobry makijaż to podstawa
Posiadam obiektyw 18-55 VR. Ślub będzie w sierpniu ale siostra ma piękny ogródek z zieloną trawą więc tam też mogą być zdjęcia, aczkolwiek para młoda zechce wybrać się na pola/łąki.
Jestem początkująca, praktycznie to aparat mam od niedawna i za bardzo jeszcze nie wiem kiedy jakich ustawień używać, choć czytam prawie codziennie przeróżne poradniki. Mam problem, że nikt w rodzinie nie chce być moim modelem do testowania ustawień : / Z chęcią bym poszła do kościoła porobić na cudzym ślubie zdjęcia tak w ramach testu ale to tak głupio poza tym tak nie można. Do kościoła tego w którym ślub będzie iść nie mogę gdyż nie jestem z ich miasta.
Co ze stabilizacją - lepiej włączoną mieć czy wyłączoną?
Jeśli wybiorę tryb A i ustawię przysłonę a czas zrobi się za długi to co wtedy? Zwiększyć iso?
Dzięki za taką długą odpowiedź :)
A co do imienia to mam na imię Paulina :)
co do plaży tak odrywając chwilkę od tematu,to mieszkając tutaj i cykając na plaży - pilnując by światłomierz wskazywał zero - niebo jest za jasne - co robię nie tak?
1. Jeśli wybiorę tryb A i ustawię przysłonę a czas zrobi się za długi to co wtedy? Zwiększyć iso?
2. co do plaży tak odrywając chwilkę od tematu,to mieszkając tutaj i cykając na plaży - pilnując by światłomierz wskazywał zero - niebo jest za jasne - co robię nie tak?
Ad 1. A ciężko wziąść aparacik do łapki i popróbować?
Ad2. Nie masz nakręconego jedynie słusznego filtra polaryzacyjnego lub tudzież szarego połówkowego.
"Robiąc fotografie w RAW możesz ustawić balans bieli na "AUTO". Jeżeli nie chcesz się potem bawić w wywoływanie RAWów, to musisz się nauczyć ustawiania właściwego balansu bieli. W kościołach pod tym względem jest zawsze problem .."
balans bieli - mam dostępne opcje: auto, światło żarowe, zimne białe jarzeniowe, lampa błyskowa, słoneczne, pochmurno, cień pomiar manualny.
Niestety siostra wyćwiczyła mnie tak mieszkając jeszcze tutaj, że zazwyczaj jej robiłam po kilka fotek w tym samym ujęciu jakby w razie mrugnęła okiem nie tak jak chciała ; p I jestem do tego przyzwyczajona - nie wiem czy uda mi się cykać mniej. Jest szansa że akumulator bym miała drugi, bo siostra ma nikona d5000 i chyba akumulatory takie same? to by mogła na ten czas swój dać jakby się rozładował mój.
Wiem, że zajmuję z bratem jej przyszłego męża robotę profesjonalistom, ale niestety plany ze ślubem wyszły nagle i trzeba z kasą się liczyć, a też nie ma sensu brania fotografa takiego jak np. ja - początkującego tylko biorącego dodatkowo za zdjęcia te 300-500zł, bo doskonale wiem, że są tacy co zrobią tanio. Tyle, że te tanio potem powoduje tylko nerwice. Więc jak już mają zdjęcia nie być perfekto to niech chociaż będą za free. i to sprawia przyjemność więc mogę popróbować swoich sił.A nóż widelec się spodobają :)
I jeszcze jedno, zobaczyłam ten histogram - pokazuje mi elementy prześwietlone - co zrobić by to poprawić następnym razem?
No to właśnie myśląc o tym, że jest kilka rodzajów światła w kościele napisałam jakie mam opcje jeśli nie automatyczny bb.
Będę robiła RAW+JPG Fine, kartę mam 16gb + 2gb ze starego aparatu,więc myślę że starczy.
O retuszu w aparacie czytałam i już się nim bawiłam : ). Kolory sobie ustawiłam na LS (krajobraz), bo wydają mi się najładniejsze. Na poziomie żywe wychodzą za bardzo nasycone. Czy np ustawienie standardu z podwyższonym kontrastem i nasyceniem o jeden stopień oraz ustawić na max ostrość nie byłoby lepszym rozwiązaniem?
nonnatus
07-05-2012, 11:15
jeszcze słowo, co do karty.
mając jedną kartę narażasz się na utratę calego materiału. niestety karty bywają zawodne, zwłaszcza w najmniej oczekiwanym momencie.
proponuję wziać ze sobą mały notebook 10 calowy, z naładowaną na full baterią i po każdej sekwencji zdarzeń kopiować zdjęcia na dysk. spokojniej się pracuje wiedząc, że masz zapasową kopię zdjęć na dysku.
powodzenia
ps.
o widzę, że moderatorzy zatopili u-boota:)
trafiony. zatopiony:)
Krzysiek B
07-05-2012, 14:46
RANY - nie wierze własnym oczom.
jak na takie pytania - to może być tylko jedna odpowiedź - USTAW WSZYSTKO W OPCJI AUTO i nic nie dotykaj, może aparat ci pomoże, nie jest to złośliwość z mojej strony, jedynie pomoc, skoro zadajesz tak elementarne pytania (nawet nie podstawowe), chyba, że do sierpnia zdążysz do najbliższej księgarni i kupisz książkę PODSTAWY FOTOGRAFII - polecam też zajrzeć bardzo głęboko do szuflady i wyszukać instrukcji obsługi aparatu - widzę, że przyszedł czas aby ją PRZECZYTAĆ, a nie traktować jako zbędny dodatek
RANY - nie wierze własnym oczom.
Ja też, i nie wiem co powiedzieć. Mam burzę myśli.
Niedługo przeczytamy post - "Cześć mam na imię Wojtek i 12 lat. Dostałem na komuniem aparat. Moja starsza siostra ma ślub i rze mam aparat to ja mam fotografować ślub. Jak to zrobić?"
Niedługo przeczytamy post - "Cześć mam na imię Wojtek i 12 lat. Dostałem na komuniem aparat. Moja starsza siostra ma ślub i rze mam aparat to ja mam fotografować ślub. Jak to zrobić?"
To jeszcze takich postów nie było, nie wierzę...
krokus66
16-05-2012, 08:55
Niedługo przeczytamy post - "Cześć mam na imię Wojtek i 12 lat. Dostałem na komuniem aparat. Moja starsza siostra ma ślub i rze mam aparat to ja mam fotografować ślub. Jak to zrobić?"
Jeszcze bym zrozumiał jakbyś staremu koniowi nie chciał pomóc. Ale niewinnemu, małemu 12-o letniemu dziecku, które chce porobić zdjęcia swej kochanej siostrze?:lol: Chyba przesadzasz. One mają pełne prawo nie wiedzieć oraz zadawać naiwne pytania z pełną ufnością starszym i mądrzejszym od siebie.:lol: Masz przecież małe dzieci, jeśli nie własne, to w najbliższym otoczeniu. Nie uwierzę, nie przekonasz mnie, że jesteś aż taki bezduszny.:lol::lol::lol:
To trzeba będzie założyć blokady wiekowe na niektóre wątki.
fotobober
29-05-2012, 17:11
Witam. Z racji, że wątek jest jak widzę w miarę świeży pozwolę sobie podłączyć się do niego. Moje pytanie jak łatwo się domyśleć tyczyć się będzie fotografowania ślubu. W lipcu będę miał okazję fotografować ślub siostry ( wynajęcie fotografa nie wchodzi w grę ze względów finansowych ). Nie jestem zawodowcem i szybko nim nie będę, ale wiem co to aparat, przeczytałem instrukcję obsługi i od jakiegoś roku uczę się ciągle czegoś nowego w jego możliwościach. Moje pytanie tyczy się szkieł. Posiadam D90 z szkiełkiem N50 1.8 AS-F z którego jestem zadowolony. Na ślub będę miał do dyspozycji jeszcze drugie body D90 ( od kolegi ) i zastanawiam się nad opcją dokupienia N35 1.8. Dodatkowo SB700 w razie problemów. Pytanie tylko czy opcja dwóch stałek będzie wystarczająca, czy może jednak lepiej poszukać czegoś na podobieństwo Tamrona 17-50 2.8 jako alternatywę z zoomem? Na nic z wyższej półki w tym światle mnie nie stać. Zastanawiam się tylko czy 35mm będzie wystarczająco szeroki na zdjęcia w kościele. Mam jeszcze kitek 18-105 Nikona ale obawiam się, że jest on znacznie znacznie za ciemny wiedząc, że kościół w którym będzie uroczystość do jasnych nie należy. Będę wdzięczny za sugestię co do opcji z dwoma stałkami...
Pozdrawiam
Lepsze będzie 17-50 i ta Twoja 50 tka.
paul.g.85
29-05-2012, 19:34
fotobober, wszystko zależy od kościoła, godziny.
Ja bym na ten slub nie kupował 35 mm bo wiem z doświadczenia że może być za ciasno jeśli kościół okaże się zbyt mały.
A ściany przecież nie przesuniesz ani w nią nie wejdziesz ;)
Dla mniej wprawnego fotografa najlepszym rozwiązaniem będzie zoom. Ze stałką trzeba wiedzieć gdzie się ustawić, mieć trochę wyczucia i doświadczenia. Bo zanim wykadrujesz wszystko dobrze to może być już po ptakach... Wspomniany Tamron powinien dać radę. N 18-105 zapakował bym do torby bo może się przydać na zewnątrz jeśli nie będzie ciemno. Żeby go wykorzystać w środku to trzeba by ISO podbić. Ale jak byś zakupił wspomnianego Tamrona to ten zakres spokojnie wystarczy. Trudno ocenić czy lampa potrzebna czy nie. Jedni robią z lampą inni wolą światło zastane... Sam musisz wybrać którą koncepcję wolisz.
Ja jak bym miał robić to u siebie i było by to ważne wydarzenie (nie koniecznie za pieniądze) to spróbował bym pożyczyć albo wypożyczyć jakiś obiektyw. Ceny z tego co patrzyłem to nawet przystępne w UK. Ale nie wiem czy masz taką możliwość.
fotobober
30-05-2012, 15:37
Właśnie tak się składa, że mam okazję wypożyczyć Tamrona o którym wspominałem. Pewnie z tej możliwości skorzystam, ale coś czuję, że N35 1,8 też kupię tak czy inaczej :) Im więcej czytam o tym szkle tym bardziej chcę je mieć ( uwzględniając stosunek ceny do jakości ) Generalnie dzięki za wszystkie rady. Pozostaje mi jeszcze szybki kurs obsługi SB700 a mam na jego ogarnięcie 2 miesiące i później już tylko trzymać kciuki za efekt końcowy.
nie bardzo rozumiesz o co tu chodzi.
to że będziesz mieć dobry sprzęt to nie znaczy że masz dobre zdjęcia. niezależnie jakiego sprzętu nie pożyczysz to zdjęcia będą max średnie - bo nie umiesz robić zdjęć. proste, cudów nie oczekuj. oko, talent to puste slogany, liczy sie wiedza i praktyka.
tyle gadania o sprzęcie a na dobrą sprawę ślub jak i każdy temat da się zrobić takim włąsnie d90 i 18-105. owszem czymś innym może i milej. jak nie umiesz trafiać ze zdjęciami to trzeba 8fps, ale dać sie da.
poza tym "w budżecie nie ma kasy na foto"... ale butów nie przychodzi do głowy ci szyć. przecież nitkę, igłę i cośtam też masz. tak samo jak masz d90
nie chciał bym widzieć miny bliskiej ci osoby po tym jak oddasz im badziewny materiał z "najważniejszego dnia w życiu"
...poza tym "w budżecie nie ma kasy na foto"... ale butów nie przychodzi do głowy ci szyć. przecież nitkę, igłę i cośtam też masz. tak samo jak masz d90
nie chciał bym widzieć miny bliskiej ci osoby po tym jak oddasz im badziewny materiał z "najważniejszego dnia w życiu"
Wynajęcie na ślub własnego brata jest decyzją zainteresowanej i zwyczajnie należy to uszanować. fotobober bierze odpowiedzialność za to czy do końca życie siostra nie będzie mu wypominać zdjęć ze ślubu.
fotobober co do obiektywu już Ci poradzono. Jak masz możliwość idź do kościoła i porób trochę zdjęć. Nie musi to być podczas uroczystości. Chodzi o to abyś trochę potrenował. Zobaczysz jakie czasy wychodzą i jak jest oświetlony. Popstrykaj z lampą i bez. Wysokich czułości w D90 nie musisz się obawiać. Do średniej wielkości odbitek jest OK. Foty rób w Nef-ach plus bdb jpg.
mocwiatru
03-06-2012, 13:29
Za dwa tygodnie Siostry Ślub, mam Nikona d300s, 2x lampy Metz 44, nadajniki radiowe, N 18-105, N 50 1,8 , fisheye Samyang. Kościół Mały, niski, drewniany. Da rade zrobić coś dobrego tym zestawem? Wybiorę się jeszcze do tego miejsca aby popróbować czy coś wyjdzie, jakieś wskazówki, pomoce?
Weź wynajmij fotografa zrobisz z tego prezent dla siostry a sam się baw cała noc. Ani zdjęć nie będzie ani zabawy.
RobertMiernik
03-06-2012, 16:50
Jesteście niesamowici z tymi radami ślubnymi...
Czemu nie potraficie zrozumieć, że dla niektórych 2000, 3000 czy nawet 1500 zł na fotografa ślubnego to wydatek, na który nie mogą sobie pozwolić.
Nie wydaje wam się, że ludzie raczej nie oszczędzają na własnym ślubie, i jeśli już rezygnują z czegoś (fotografa) to często nie jest to spowodowane taką fanaberią tylko po prostu brakiem pieniędzy?
mocwiatru: weź 18-105, zamontuj lampę, ustaw iso 800 czy 1600 jeśli Ci szum nie będzie przeszkadzał i idź próbować przed ślubem - powodzenia.
Odyseusz
03-06-2012, 19:21
Jesteście niesamowici z tymi radami ślubnymi...
Czemu nie potraficie zrozumieć, że dla niektórych 2000, 3000 czy nawet 1500 zł na fotografa ślubnego to wydatek, na który nie mogą sobie pozwolić.
Nie wydaje wam się, że ludzie raczej nie oszczędzają na własnym ślubie, i jeśli już rezygnują z czegoś (fotografa) to często nie jest to spowodowane taką fanaberią tylko po prostu brakiem pieniędzy?
mocwiatru: weź 18-105, zamontuj lampę, ustaw iso 800 czy 1600 jeśli Ci szum nie będzie przeszkadzał i idź próbować przed ślubem - powodzenia.
Chce chłopak zrobić prezent to niech robi. Lepsze jego zdjęcia jak z 20 kompaktów.
A z lampami będzie ciężko. Drewniane kościoły źle się fotografuje. Nie ma od czego odbić światła. Najlepsze co byś zrobił to szukaj wśród znajomych 35mm 1.8 i iso jak kolega pisał do 1600 choć w d300 najlepiej moim zdaniem zdjęcia wyglądają 500-800 ale lekkie odszumienie w szopie i też będzie. Pamiętaj żeby wyłączyć dźwięk AF bo cie Księdzu z kościoła pogoni. W sumie jak mu będziesz bardzo przeszkadzał to cie i tak może pogonić ;).
Za dwa tygodnie Siostry Ślub, mam Nikona d300s, 2x lampy Metz 44, nadajniki radiowe, N 18-105, N 50 1,8 , fisheye Samyang. Kościół Mały, niski, drewniany. Da rade zrobić coś dobrego tym zestawem? Wybiorę się jeszcze do tego miejsca aby popróbować czy coś wyjdzie, jakieś wskazówki, pomoce?Da radę.
Chce chłopak zrobić prezent to niech robi. Lepsze jego zdjęcia jak z 20 kompaktów.
A z lampami będzie ciężko. Drewniane kościoły źle się fotografuje. Nie ma od czego odbić światła. Najlepsze co byś zrobił to szukaj wśród znajomych 35mm 1.8 i iso jak kolega pisał do 1600 choć w d300 najlepiej moim zdaniem zdjęcia wyglądają 500-800 ale lekkie odszumienie w szopie i też będzie. Pamiętaj żeby wyłączyć dźwięk AF bo cie Księdzu z kościoła pogoni. W sumie jak mu będziesz bardzo przeszkadzał to cie i tak może pogonić ;).jeśli idzie o odbijanie światła to chyba nawet lepiej bo jest cieplejsze;)
Jesteście niesamowici z tymi radami ślubnymi...
Czemu nie potraficie zrozumieć, że dla niektórych 2000, 3000 czy nawet 1500 zł na fotografa ślubnego to wydatek, na który nie mogą sobie pozwolić.
Nie wydaje wam się, że ludzie raczej nie oszczędzają na własnym ślubie, i jeśli już rezygnują z czegoś (fotografa) to często nie jest to spowodowane taką fanaberią tylko po prostu brakiem pieniędzy?
po części tak po części się nie zgodzę, bardziej chodzi o priorytety wydatków, często mamy pary, które potrafią oszczędzać, odkładać sobie np. przez rok co miesiąc by mieć nie kogoś innego tylko nas. Innym na zdjęciach nie zależy, inni jeśli widzą wyraźne twarze przywalone lampą na wprost i 150 minigrupówek to jest wiele lepsze niż art ( tu czasem się zgodzę ), jeszcze inni chcą mieć właśnie tego fotografa bo jest drogi, a jeszcze inni chcą mieć cokolwiek bo ważniejsze by było więcej wódki, piwa, barek z łyskaczami- priorytety. Dla pijaka wydać 100zł w tygodniu na gorzałe, dla metroseksualnych na kosmetyczkę i ładne ciuchy - 2k w miesiącu, dla fanatyka foto-onanisty wydać 30 tys na sprzęt, dla motocyklisty wydać 40k na moto i 10 na ubranie - to nic. Tym samym osobom często ręka drży przy wydaniu 2zł więcej za dobry ser, za świeży chleb, czy szynkę nienastrzykiwaną dla dzieci. Priorytety!!!
RobertMiernik
03-06-2012, 19:58
marekb: dokładnie, przy czym jak do priorytetów dochodzą ograniczenia finansowe to czasem taki wybór to kwestia być lub nie być, a rady typu weź dopłać i będzie ok, mogą być po prostu obraźliwe.
Odyseusz
03-06-2012, 19:58
jeśli idzie o odbijanie światła to chyba nawet lepiej bo jest cieplejsze;)
Po pierwsze to nie rozumiem po co pisać 3 posty jak można napisać wszystko w jednym ale to zostawiam adminowi. Po drugie pytanie jest o fotografii a nie o priorytetach.
Natomiast co do odbić to można dyskutować. Ciekawe jak odbić światło od nierównej boazerii. Mało w którym drewnianym kościele będziemy mieli piękne ściany z heblowanych jasnych dębowych desek, polakierowanych na wysoki połysk. Drewno najczęściej okurzone więcej pochłania światła niż odbija. To szczęście jak się sufit znajdzie w białym kolorze ;)
co do odbić to można dyskutować. Ciekawe jak odbić światło od nierównej boazerii. Mało w którym drewnianym kościele będziemy mieli piękne ściany z heblowanych jasnych dębowych desek, polakierowanych na wysoki połysk. Drewno najczęściej okurzone więcej pochłania światła niż odbija. To szczęście jak się sufit znajdzie w białym kolorze ;)wiesz ja się nie znam za bardzo i nie będę dyskutował, pozostawiam więc opinie praktykom;)
Ps. fakt, nierówna boazeria daje nierówne światło;).
marekb: dokładnie, przy czym jak do priorytetów dochodzą ograniczenia finansowe to czasem taki wybór to kwestia być lub nie być, a rady typu weź dopłać i będzie ok, mogą być po prostu obraźliwe.
zgadza się, klient jednak płaci więcej też za pewność iż materiał będzie zrobiony na minimum dobrym poziomie.
Fotografowie ślubni to jednak spoko ludzie. Zawsze służą radą. Pytałem na forum lekarzy jak wyciąć sobie wyrostek to mi dali bana.
:(
Al Koholik
03-06-2012, 22:13
Fotografowie ślubni to jednak spoko ludzie. Zawsze służą radą. Pytałem na forum lekarzy jak wyciąć sobie wyrostek to mi dali bana.
:(
No tak, żeby robić zdjęcia trzeba mieć doktorat, habilitacje i Bóg jeden wie co jeszcze.
Odyseusz
03-06-2012, 22:26
Wiecie co ja czytam te wasze posty i teraz już wiem skąd już ich tyle macie. Chyba i ja tak zacznę. Będę zbierał posty niczym młode 13stki znajomych na NK. :P
RobertMiernik
03-06-2012, 22:31
Wiecie co ja czytam te wasze posty i teraz już wiem skąd już ich tyle macie. Chyba i ja tak zacznę. Będę zbierał posty niczym młode 13stki znajomych na NK. :P
Żeby tylko znajomych...
Żeby tylko na NK...
Wiecie co ja czytam te wasze posty i teraz już wiem skąd już ich tyle macie. Chyba i ja tak zacznę. Będę zbierał posty niczym młode 13stki znajomych na NK. :P
A są też stare 13stki:mrgreen:?
paul.g.85
04-06-2012, 01:42
A są też stare 13stki:mrgreen:?
Te bardziej styrane życiem to te stare właśnie ;)
Ogólnie 13 lat to już wiekowa babka :-P
mocwiatru
04-06-2012, 12:27
Dobra wiadomość, jednak nie jest drewniany!:-o
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/4673904_zieleniecwnetrzekosciolswanny-1.jpg
źródło (http://s3.flog.pl/media/foto/4673904_zieleniec--wnetrze-kosciol-sw-anny-.jpg)
jest gorzej, jest zielony ;)
gerronimo
04-06-2012, 13:57
Ten kościół na ciemny nie wygląda. Ja bym w ogóle nie błyskał lampą.
Odyseusz
04-06-2012, 14:17
Daleko od ciebie jest ten kościół ?? Jak blisko to podjedź i popstrykaj. No chyba ,że daleko to gorzej. Tak czy inaczej lampa to średni pomysł. Sam balans bieli będzie mega trudno ustawić. Moim zdaniem i tak lepiej zielony jak drewniany ;) Ciekawy jestem co za Gal Anonim tworzył to wnętrze :P
drewniane kościoły, knajpy na które tak fotografowie narzekają są bardzo wdzięczne jednak trzeba wiedzieć jak do nich podejść i przy ekspozycji i przy obróbce, nie jest to jednak temat na forum. gorzej robią żarówki energooszczędne lecz i na nie jest sposób. zielony kosciół też nie jest problemem, gorzej jak trzeba świecić. Nie jest problemem też zrobić bez lampy statyczne nawet ciemnym szkłem jak w miarę jasno, gorzej jak w takim kościele pojawią cię promienie słońca na młodej w białej sukni a młody w cieniu, z pewnych miejsc nie dasz rady i albo musisz poczekać aż się słoneczko przesunie, albo dobłysnąć młodego i wtedy pytanie: odbić od zielonej ściany czy walić bezpośrednio ewentualnie jaki filtr założyć. Takie na upartego niestosowanie lampy jest wg mnie błędem bo często zastane nie znaczy piękne. Tyle ode mnie w tym temacie;)
Czemu nie potraficie zrozumieć, że dla niektórych 2000, 3000 czy nawet 1500 zł na fotografa ślubnego to wydatek, na który nie mogą sobie pozwolić.
A ja nie rozumiem jak w powższej sytuacji ma się fakt dokupowania nowego body/lampy/szkła/statywów/filtrów/blend specjalnie na ślub. Na taki wydatek to już można sobie pozwolić? :-)
RobertMiernik
04-06-2012, 20:36
A ja nie rozumiem jak w powższej sytuacji ma się fakt dokupowania nowego body/lampy/szkła/statywów/filtrów/blend specjalnie na ślub. Na taki wydatek to już można sobie pozwolić? :-)
To cyctat ze mnie (czemu bez 'źródła'?) tylko gdzie ja radziłem, żeby dokupić sprzęt?
To cyctat ze mnie (czemu bez 'źródła'?) tylko gdzie ja radziłem, żeby dokupić sprzęt?
Przytaczam ten fragment nie dla 'ciągnięcia za język'. Chodzi o typowe zapytanie tu na forum: "nie mam $ na fotografa ale na aparat jest - pomóżcie!"
RobertMiernik
05-06-2012, 10:28
Ale to nie takie pytania są, pytania są raczej: Mam aparat a nie mam kasy...
Wystarczy poczytać uważnie cały wątek, nie boli ;)
zastanawiam się nad opcją dokupienia N35 1.8. Dodatkowo SB700
poszukać czegoś na podobieństwo Tamrona 17-50 2.8
i z własnego doświadczenia: "Nie stać nas na fotografa ale chcemy kupić aparat za ok. 2000"
Wystarczy poczytać uważnie cały wątek, nie boli ;)
i z własnego doświadczenia: "Nie stać nas na fotografa ale chcemy kupić aparat za ok. 2000"
Chodzi Ci zapewne o to, że brat powinien zafundować siostrze fotografa ślubnego zamiast kupować sobie sprzęt i samemu zrobić te zdjęcia. No, taaaa....
Wystarczy poczytać uważnie cały wątek, nie boli ;)
i z własnego doświadczenia: "Nie stać nas na fotografa ale chcemy kupić aparat za ok. 2000"
Tylko, że z wynajętymi fotografami też różnie bywa. Może być dobrze, ale można "umoczyć". Nie wiesz, na jakim poziomie fotograficznym jest pytający. Przy deklarowanym sprzęcie 2xD90 + 35G + 50G + SB-700 sprzętowo spokojnie da radę. Jeśli jest w miarę ogarnięty - na tyle, żeby w kościele nie latać w tę i nazad, potrafi wyczuć kadr i dobrze go naświetlić, jeśli poogląda trochę zdjęć lepszych od siebie to myślę, że da radę. Każdy kiedyś zaczynał. A sprzęt mu zostanie i będzie się mógł człowiek fotograficznie rozwijać.
Błagam - przestańmy uskuteczniać ten chory mesjanizm dotyczący fotografii ślubnej.
Wystarczy poczytać uważnie cały wątek, nie boli ;)
i z własnego doświadczenia: "Nie stać nas na fotografa ale chcemy kupić aparat za ok. 2000"
Fotograf sobie pójdzie, a aparat zostanie. :)
Matey3000
06-06-2012, 07:36
Fotograf sobie pójdzie, a aparat zostanie. :)
Ale zdjecia nie zostana, przynajmniej nie takie jakie powinny.
Ale zdjecia nie zostana, przynajmniej nie takie jakie powinny.
Po pierwsze, skąd wiesz? Po drugie, kto ma decydować jak powinny wyglądać?
raz już kiedyś od pana obwieszonego złotem, który z córką przyjechał z Kalwarii Zebrzydowskiej ( po mercedesie, urbaniu widać było iż panu się powiodło w butach lub meblach tapicerowanych;) ) usłyszałem: "... panie!!! za takie piniondze to jo se super aparat kupie i komuś dam to nie tyle zdjęć będę miał..." poparłem głośne myślenie Pana kiwając twierdząco głową, przeprosiłem Pana i odpowiedziałem, że niestety widać nie będę w stanie stanąć na wysokości zadania za mniejsze piniondze i poszli sobie choć córka próbowala jeszcze coś zagaić.
Każdy więc robi jak uważa i nie można nikomu niczego narzucać;)
Dobra wiadomość, jednak nie jest drewniany!:-o
Co to za kościół? W jakiej miejscowości? Nie jest może ciemny ale zielone ściany. No i mało miejsca na bokach i przed ołtarzem.
raz już kiedyś od pana obwieszonego złotem, który z córką przyjechał z Kalwarii Zebrzydowskiej ( po mercedesie, urbaniu widać było iż panu się powiodło w butach lub meblach tapicerowanych;) ) usłyszałem: "... panie!!! za takie piniondze to jo se super aparat kupie i komuś dam to nie tyle zdjęć będę miał..." poparłem głośne myślenie Pana kiwając twierdząco głową, przeprosiłem Pana i odpowiedziałem, że niestety widać nie będę w stanie stanąć na wysokości zadania za mniejsze piniondze i poszli sobie choć córka próbowala jeszcze coś zagaić.
Każdy więc robi jak uważa i nie można nikomu niczego narzucać;)
I tego się trzymajmy. :)
drewniane kościoły, knajpy na które tak fotografowie narzekają są bardzo wdzięczne jednak trzeba wiedzieć jak do nich podejść i przy ekspozycji i przy obróbce, nie jest to jednak temat na forum.
Szkoda ja bym tam podyskutował na ten jakże mnie interesujący temat.
Szkoda ja bym tam podyskutował na ten jakże mnie interesujący temat.
zapraszamy z Marcinem B. jesienią :)
cheyenne
06-06-2012, 09:53
No tak, żeby robić zdjęcia trzeba mieć doktorat, habilitacje i Bóg jeden wie co jeszcze.
Wystarczy praktyka, a tego pytający nie ma, więc nasuwa się oczywisty wniosek, że zdjęcia będą nieudane.
Sent from my iPad using Tapatalk
zapraszamy z Marcinem B. jesienią :)
1690 zł hmm jak dla mnie nie do przejścia ta kwota.
1690 zł hmm jak dla mnie nie do przejścia ta kwota.
nie słyszałem by byli tacy co przeszli i żałowali;)
RobertMiernik
06-06-2012, 12:08
Wystarczy poczytać uważnie cały wątek, nie boli ;)
i z własnego doświadczenia: "Nie stać nas na fotografa ale chcemy kupić aparat za ok. 2000"
Po raz kolejny: cytuj normalnie, tego wymaga netykieta i dobre maniery, możesz nie widzieć, ale już raz byłeś upomniany, popraw się ;)
Cytat jest (chyba...) słowami autora, z tego by wynikało, że nikt go nie namawia, więc jednak czytanie boli?...
Ale zdjecia nie zostana, przynajmniej nie takie jakie powinny.
Wystarczy praktyka, a tego pytający nie ma, więc nasuwa się oczywisty wniosek, że zdjęcia będą nieudane.
Czyli co, nie da się zrobić czegoś dobrze dopóki się tego dobrze nie zrobi, tak? Idąc tym tropem, nikt nigdy niczego by dobrze nie zrobił, bo w końcu kiedyś musiał być ten pierwszy raz, czyż nie?
Wy też jak potrzebujecie przeglądnąć stronę w internecie to prosicie specjalistę o wydruk i czytacie sobie ładną i profesjonalną wersję czy jednak kupujecie wędkę (internet) i sami próbujecie sobie ją przeczytać?
O ile jeszcze (mimo, że z trudem) jestem w stanie zrozumieć święte oburzenie, w stosunku do kogoś, kto kupuje lustrzankę i od razu pędzi robić komuś komercyjne zdjęcia ślubne kasując go przy okazji na jakiąśtam kwotę, o tyle wydaje mi się całkowicie nietaktowne odradzanie tego samego bratu/siostrze/kuzynowi, który chce dać te zdjęcia w prezencie młodym.
Całkowicie pomijam kwotę prezentu, który proponujecie, za zdjęcia trzeba zapłacić 1200-2000 rozumiem, że idąc na ślub dajecie prezenty z tego właśnie przedziału cenowego? (jeśli tak, zapraszam do mnie, wesele będzie wypasione!)...
Matey3000
06-06-2012, 15:06
Po pierwsze, skąd wiesz? Po drugie, kto ma decydować jak powinny wyglądać?
Po pierwsze z doswiadczenia. Po drugie decydowac moge wylacznie ja :-P.
RobertMiernik Piszesz o netykiecie po czym cytujesz moja odpowiedz oderwana od kontekstu.
Czyli co, nie da się zrobić czegoś dobrze dopóki się tego dobrze nie zrobi, tak? Idąc tym tropem, nikt nigdy niczego by dobrze nie zrobił, bo w końcu kiedyś musiał być ten pierwszy raz, czyż nie?
Nie da sie zrobic dobrze czegokolwiek, nie robiac tego dobrze, to jest logiczne, w przeciwienstwie do twojego zdania.
Pierwszy slub jest trudny dla osoby z doswiadczeniem i przygotowaniem fotograficznym.
Rodzina i bliscy znajomi sa najgorszym wyborem, bo presja jest wieksza, a wzruszenie nie pomaga.
2 tygodnie temu bylem gosciem na slubie przyjaciolki, koordynatorem byla jej siostra.
Niestety zadanie ja przeroslo, mimo ze wszystko bylo swietnie przemyslane i zaplanowane.
Emocje wziely gore!!!
RobertMiernik
06-06-2012, 16:00
To była cała Twoja wypowiedź, jak miałem ją bardziej osadzić w kontekście? Dokładnie tyle napisałeś...
Pierwszy ślub jest trudny ale - jeszcze raz - gość nie robi tego dla kasy tylko w prezencie dla rodziny.
Pierwszy egzamin na studia też jest trudny a nikt oczekuje, że będziesz najpierw zdawał na inne uczelnie, żeby nabrać wprawy.
Jazda na rowerze też jest trudna, ale dopóki na niego nie wsiądziesz, nie masz szans na jazdę!
Co do siostry koordynatorki - każdy miewa gorsze dni, nawet profesjonaliście może się zdarzyć, że da ciała. Różnica będzie tylko taka, że doświadczenie pozwoli mu minimalizować straty powstałe z tego powodu.
Matey3000
06-06-2012, 17:41
To była cała Twoja wypowiedź, jak miałem ją bardziej osadzić w kontekście? Dokładnie tyle napisałeś...
Nie wypowiedz tylko odpowiedz na poprzedzajacy post :-P
Pierwszy ślub jest trudny ale - jeszcze raz - gość nie robi tego dla kasy tylko w prezencie dla rodziny.
I co to zmienia, ze za darmo ?? Nie musi byc dobrze?
Pierwszy egzamin na studia też jest trudny a nikt oczekuje, że będziesz najpierw zdawał na inne uczelnie, żeby nabrać wprawy.
Jazda na rowerze też jest trudna, ale dopóki na niego nie wsiądziesz, nie masz szans na jazdę!
Tak , ale do egzaminu uczysz sie latami.
Zdjecia slubne sie nie "zagoja" jak kolana, a pierwsza jazda konczy sie zawsze zaliczeniem gleby.
Dlatego wiekszasc ludzi uczy sie jazdy z dodatkowymi 2 kolami i najczesciej z pomoca rodzica.
Co do siostry koordynatorki - każdy miewa gorsze dni, nawet profesjonaliście może się zdarzyć, że da ciała. Różnica będzie tylko taka, że doświadczenie pozwoli mu minimalizować straty powstałe z tego powodu.
Siostra koordynatorka polegla emocjonalnie, jak to sie ma do profesjonalistow to nie bardzo rozumiem.
Faktem jest, ze profesjonalista/doswiadczona osoba sprawdzi sie lepiej.
Odyseusz
07-06-2012, 07:53
Faktem jest, ze profesjonalista/doswiadczona osoba sprawdzi sie lepiej.
O ile jesteś profesjonalistą to kupuj bilet kolego i dawaj z tego londonu zrobisz koledze charytatywnie zdjęcia i on będzie zadowolony i siostra i kilku forumowiczów których nie może patrzeć na to wasze OT.
Kolega zapytał o rade jak robić zdjęcia a wy mu piszecie kogo powinien wybrać, i inne pierdoły. To jak byś poszedł do lekarza ty ,że cie głowa boli a on leki na srakę. Na pewno by ci pomogło ;)
Matey3000
07-06-2012, 09:53
Jak Tobie OT nie pasuje to nie czytaj.
Twoj post nie ma nic wspolnego z dyskusja, a porownanie jest nie trafne. Bo to jak pojsc do lekarza i spytac jak leczyc bole glowy u innych. Powodow do bolu moze byc wiele, nie ma na nie jednego dobrego lekarstwa, tak jak nie ma jednej recepty na fotografie slubna. Czasami sprawdzaja sie domowe sposoby /znajomy z aparatem/, ale zawsze lepiej skorzystac z lekarza/fotografa, bo jesli to nie migrena, to moze sie okazac ze na leczenie jest za pozno.
Tak jestem profesjonalista, foto-slubna to profesja, nie hobby. Nie jezdze za darmo, a wolne daty mam w 2013 /poza maj-wrze/
artuss811
07-06-2012, 10:04
OTo jak byś poszedł do lekarza ty ,że cie głowa boli a on leki na srakę. Na pewno by ci pomogło ;)
Matey3000 może mieć racje, bo może masz takie zatwardzenie że chce ci głowę roz......je........ć
A tak naprawdę to Matey3000 jeszcze nikomu nie doradził w temacie wiem coś o tym, po 1 zdaniu czy pytaniu już wszystko o tobie wie jakby jakiś jasnowidz, każdego traktuje jak wroga na polu bitwy tak boi się konkurencji. A Jego rady to tylko "bez doświadczenia się za to nie zabieraj" lub "nie rób krzywdy parze młodej" i tym podobne pomocne rady
Tylko gdzie zdobyć te doświadczenia? Pewnie zaraz ktoś powie że być na przykład 2 fotografem lub tym podobnym, ale ja i tak bym to przyrównał do tego samego jak siedzenie w ławce na 20 ślubach i obserwowanie fotografa, jak się zachowuje co robi itp. A pierwszy ślub to pierwszy ślub towarzysza inne emocje jest świadomość że wszystko zależy od ciebie i że 1 fotograf coś nadrobi. Takie jest moje zdanie.
Bo tak naprawdę obsługa aparatu czy robienia nim zdjęć, robi się tak samo wszędzie zmieniają się tylko warunki. Trzeba wiec znać swój sprzęt i jego możliwości, żeby nas coś nie zaskoczyło, potem obejrzyj 100 portfolio innych fotografów PROFESJONALISTÓW wyciągnij wnioski zrobić swój plan działania pomysł na kadry itp. A tak naprawdę to słyszałem że PROFESJONALIŚCI walą wszystko w miarę szeroko i kadrują w PS :-)
Matey3000
07-06-2012, 10:36
Tylko gdzie zdobyć te doświadczenia? Pewnie zaraz ktoś powie że być na przykład 2 fotografem lub tym podobnym, ale ja i tak bym to przyrównał do tego samego jak siedzenie w ławce na 20 ślubach i obserwowanie fotografa, jak się zachowuje co robi itp. A pierwszy ślub to pierwszy ślub towarzysza inne emocje jest świadomość ze wszystko zależny od ciebie i ze 1 fotograf coś nadrobi
To "przyrównanie" to na podstawie jakiegos doswiadczenie piszesz???
Wlasnie tak robia normalni ludzie, ucza sie od doswiadczonych.
Wyobraz sobie ze niektorzy nawet wydaja kase na kursy, studia, ksiazki itp. Oczywiscie lepiej by bolo, jak by wam ktos tu napisal jaka przyslona/czas/czulosc, gdzie stanac i z jakim obiektywem itd. co zrobic jak sie tak nie da?
Nie potrawisz tego pojac?
Prosze najblizszy kurs admina (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=207783) oczywiscie geniusze moga sie nauczyc sami, eksperymentujac na rodzinie wlasnej.
artuss811
07-06-2012, 10:51
Wlasnie tak robia normalni ludzie, ucza sie od doswiadczonych.
Wyobraz sobie ze niektorzy nawet wydaja kase na kursy, studia, ksiazki itp.
Kolego to chyba zależy od inteligencji. Albert Einstein od nikogo się nie uczył teorie względności wymyślił i udowodnił, chyba nie chcesz powiedzieć ze fotografia ślubna jest trudniejsza :-)
RobertMiernik
07-06-2012, 10:55
oczywiscie geniusze moga sie nauczyc sami, eksperymentujac na rodzinie wlasnej.
Właśnie po to jest rodzina, nie widzę w tym nic zdrożnego, każda 'prawidłowo działająca' rodzina będzie wspierała 'swojego', więc jeśli nie wykorzystujemy jej (rodziny) patologicznie, to właśnie po to się ma rodzinę...
Tutaj mamy trzy możliwe rozwiązania:
Zdjęcia będą super
- Rodzina dostanie zdjęcia
- On 'nauczy się' jak je robić
Zdjęcia będą kaszaniaste
- Rodzina nie dostanie zdjęć (i tak by nie dostała bo fotografa nie ma!)
- Fotograf zdobędzie doświadczenie które:
a. - Nic mu nie da - i w tym przypadku całość poszła w gwizdek
b. - Pozwoli mu zbliżyć się do celu - czyli robienia dobrych zdjęć
Czyli na 3 możliwe rezultaty całości tylko jedna kończy się ogólnym negatywem, 67% szansy na sukces ;>
artuss811
07-06-2012, 10:58
Po prostu INTELIGENCJA i świadomość w działaniu
Nie każdy musi kończyć studia aby nauczyć się zależności przysłona, czas, ISO
Matey3000
07-06-2012, 11:42
Kolego to chyba zależy od inteligencji. Albert Einstein od nikogo się nie uczył teorie względności wymyślił i udowodnił, chyba nie chcesz powiedzieć ze fotografia ślubna jest trudniejsza :-)
Czy "inteligetnie" twierdzisz ze Albert urodzil sie z umiejetnoscia czytania, pisania oraz wiedza matematyczna i fizyczna. Zeby nie zgadzac sie z teoria trzeba ja najpierw poznac.
Jego problemy w szkole byly zwiazane z "niepodwazalnoscia" teorii, i brakiem zainteresowania "zbednymi" przedmiotami, dlatego nie dostal sie na uniwersytet za pierwszym razem. Podszedl do egzaminow rok pozniej i sie dostal, bez studjowania na Swiss Federal Polytechnical School, teorii wzglednosci by nie bylo, tak jak bez "odrobiny" nauki nie bedzie dobrych zdjec.
Robert zawsze zostaje opcja nauczenia sie teorii, przeczytania kilku ksiazek, popraktykowania na "sucho" i podpatrywania innych. Przyjasc na inny slub nikt Ci nie zabroni.
RobertMiernik
07-06-2012, 11:55
Robert zawsze zostaje opcja nauczenia sie teorii, przeczytania kilku ksiazek, popraktykowania na "sucho" i podpatrywania innych. Przyjasc na inny slub nikt Ci nie zabroni.
Przeprasza Cię ale praktykowanie na sucho fotografii było dobre w czasach analogowych, kiedy jedno zdjęcie kosztowało wymierną kwotę pieniędzy, dzisiaj takie rady są minimum niepoważne.
Druga sprawa to drugi raz siostra za mąż wychodzić nie będzie, taka okazja się znów nie powtórzy.
Czy widzisz więcej złych zakończeń niż wypisałem wyżej?
Wydaje mi się, że całkiem niepotrzebne rozpatrujemy jakieś urojone przypadki, jest okazja zrobienia zdjęć bez żadnego ryzyka, a raczej z jednym - straconym czasem. Głupotą byłoby nie skorzystać.
artuss811
07-06-2012, 12:14
Czy "inteligetnie" twierdzisz ze Albert urodzil sie z umiejetnoscia czytania, pisania oraz wiedza matematyczna i fizyczna. Przyjasc na inny slub nikt Ci nie zabroni.
Pewnie tak, bo z tego co Ty piszesz wynika że nigdy nie miałeś pierwszego ślubu od razu byłeś profesjonalista. A i jeszcze jedno więcej skromności. Prawdziwy profesjonalista nie obnosi się z tym słowem przyklejonym do czoła
Po pierwsze z doswiadczenia. Po drugie decydowac moge wylacznie ja :-P.
To słabe to doświadczenie. Bo ja widziałem zdjęcia zrobione przez amatora, którzy pierwszy raz robili na ślubach i były lepsze od zdjęć, które wtedy zrobiła profesjonalna firma.
Ale akurat nie o to chodzi, które lepsze. Ty zakładasz, że ktoś kto nie robił zdjęć ślubnych, nie zrobi poprawnych zdjęć na ślubie. A jest to błędne podejście. Nie zrobi może super hiper artystycznych (o ile zdjęcia ze ślubu i wesela są artystyczne :>) ale jest w stanie zrobić zdjęcia, przy których będzie można siąść i powspominać, a przecież o to tutaj chodzi.
A i tak do nich się zagląda najczęściej przez góra pół roku po ślubie, a potem album leży i się kurzy.
cheyenne
07-06-2012, 13:53
Jak Tobie OT nie pasuje to nie czytaj.
Twoj post nie ma nic wspolnego z dyskusja, a porownanie jest nie trafne. Bo to jak pojsc do lekarza i spytac jak leczyc bole glowy u innych. Powodow do bolu moze byc wiele, nie ma na nie jednego dobrego lekarstwa, tak jak nie ma jednej recepty na fotografie slubna. Czasami sprawdzaja sie domowe sposoby /znajomy z aparatem/, ale zawsze lepiej skorzystac z lekarza/fotografa, bo jesli to nie migrena, to moze sie okazac ze na leczenie jest za pozno.
Szkoda argumentów, bo nie trafiają na podatny grunt.
Jeśli rodzina fotografa amatora zaakceptuje fakt, nie posiadania pamiątki ze ślubu to niech sobie kolega ćwiczy.
Gorzej jeśli oczekiwania są spore, a pamiątka nie wyjdzie.
Niestety dopiero wtedy para młoda stwierdzi że jednak powinna wziąść profesjonalistę obytego z tematem.
Ty zakładasz, że ktoś kto nie robił zdjęć ślubnych, nie zrobi poprawnych zdjęć na ślubie.
Założenie słuszne i sprawdzające się w 95%
T Nie zrobi może super hiper artystycznych (o ile zdjęcia ze ślubu i wesela są artystyczne :>) ale jest w stanie zrobić zdjęcia, przy których będzie można siąść i powspominać, a przecież o to tutaj chodzi.
A i tak do nich się zagląda najczęściej przez góra pół roku po ślubie, a potem album leży i się kurzy.
Ze ślubu wystarczy wykonać poprawne ekspozycyjnie zdjęcia. Sztuka opanowania korelacji światła zastanego z błyskowym oraz pracy na wysokich iso wymaga PRAKTYKI.
Bez praktyki będzie spalona suknia, przepalony pierwszy plan, żółte lub czarne tło, ciemne twarze etc.
Do albumu wraca się po latach.
Szkoda, że przy ogromnych wydatkach ślubnych, limuzynach, wiejskich stołach, barku z drinkami, morzu alkoholu pary młode zdają się w swej niewiedzy na dokumentację tego ważnego dnia przez laika i finalnie często nie mają pamiątki żadnej lub takiej jakości że właśnie do albumu nie zaglądają.
Uwierz, że do dobrze wykonanych zdjęć pary młode zaglądają często i chwalą się nimi i szczycą.
Do kiepskich zdjęć amatora faktycznie nieczęsto się wraca.
Sent from my iPad using Tapatalk
Szkoda argumentów, bo nie trafiają na podatny grunt.
Jeśli rodzina fotografa amatora zaakceptuje fakt, nie posiadania pamiątki ze ślubu to niech sobie kolega ćwiczy.
Gorzej jeśli oczekiwania są spore, a pamiątka nie wyjdzie.
Niestety dopiero wtedy para młoda stwierdzi że jednak powinna wziąść profesjonalistę obytego z tematem.
Tylko dlaczego tak dramatycznie? W obecnych czasach, w dobie wszechobecnych aparatów cyfrowych, zawsze jakaś pamiątka ze ślubu będzie.
Sent from my iPad using Tapatalk
A kogo to obchodzi...
Jeśli rodzina fotografa amatora zaakceptuje fakt, nie posiadania pamiątki ze ślubu to niech sobie kolega ćwiczy.
I tu się zgodzę, czemu by nie spróbować jeśli ze strony rodziny tak właśnie sprawa by wygladała? Jednak dla czystego swojego sumienia i choby komfortu psychicznego poszedłbym za radą Matey3000.
Pozwolę sobie przypomnieć jego słowa:
Wyobraz sobie ze niektorzy nawet wydaja kase na kursy
Ja zanim poszedłem na pierwszy ślub, właśnie zapłaciłem za indywidualne kursy u pewnego "speca". Wiele mi rozjaśnił i wiele przećwiczylismy bo chociaż miałem wieloletnie doświadczenie w ślubach biegajac z kamerami to obsługi aparatu nie do końca potrafiłem ogarnąć tak by zdjęcia mnie zadowalały. Warto zainwestować w kurs i wziać chocby kilka godzin lekcji. Z instrukcją obsługi daleko nie zajdziemy.
cheyenne
07-06-2012, 14:17
W obecnych czasach, w dobie wszechobecnych aparatów cyfrowych, zawsze jakaś pamiątka ze ślubu będzie.
Ciekawe czy młodym chodzi o jakąś tam pamiątkę czy o reportaż z dnia ślubu konkretnej jakości.
Wątpię by byli tego zdania co ty.
Żaden aparat bez umiejętnej obsługi nie zrobi dobrych zdjęć tym bardziej kompakt pracujący w automatycznych nastawach.
Że nie wspomnę już o braku wielu momentów których nieobyty fotograf nie uwieczni bo działa spontanicznie, na czuje, zamiast opierać się na praktyce.
Jakaś pośledniej, marnej jakości pamiątka powstanie, ale na pewno nie taka jaką ma na myśli Para młoda.
Szkoda argumentów, bo widzę że nie bierzesz ich pod uwagę.
Kończę polemikę i pozdrawiam.
Sent from my iPad using Tapatalk
Ze ślubu wystarczy wykonać poprawne ekspozycyjnie zdjęcia. Sztuka opanowania korelacji światła zastanego z błyskowym oraz pracy na wysokich iso wymaga PRAKTYKI.
Bez praktyki będzie spalona suknia, przepalony pierwszy plan, żółte lub czarne tło, ciemne twarze etc.
Będzie albo i nie. Ty zakładasz, że wszytko musi być doskonałe. Ale inni mogą mieć inne zdanie.
Do albumu wraca się po latach.
I myślisz, że wtedy ważne jest czy dalszy plan jest ciemny, czy jasny? To są zdjęcia pamiątkowe, a nie wystawę fotografii artystycznej.
Szkoda, że przy ogromnych wydatkach ślubnych, limuzynach, wiejskich stołach, barku z drinkami, morzu alkoholu pary młode zdają się w swej niewiedzy na dokumentację tego ważnego dnia przez laika i finalnie często nie mają pamiątki żadnej lub takiej jakości że właśnie do albumu nie zaglądają.
Ale bierzesz pod uwagę, że ludzie mogą mieć inne priorytety, a nie akurat zdjęcia?
Uwierz, że do dobrze wykonanych zdjęć pary młode zaglądają często i chwalą się nimi i szczycą.
Do kiepskich zdjęć amatora faktycznie nieczęsto się wraca.
A to co napisałeś, to demagogia.
Ciekawe czy młodym chodzi o jakąś tam pamiątkę czy o reportaż z dnia ślubu konkretnej jakości.
Wątpię by byli tego zdania co ty.
A którzy? Wszyscy? Na pewno nie. Tak samo jak nie wszyscy podzielają Twój punkt widzenia. Ale podpowiem Ci coś pozwól im wybrać.
Jakaś pośledniej, marnej jakości pamiątka powstanie, ale na pewno nie taka jaką ma na myśli Para młoda.
Ale Ty wiesz lepiej co konkretna para młoda oczekuje....
Szkoda argumentów, bo widzę że nie bierzesz ich pod uwagę.
Ja? To ty zakładasz, że wszyscy chcą super hiper wysublimowanych zdjęć od super hiper profesjonalisty.
Sent from my iPad using Tapatalk
Ale naprawdę nikogo to nie obchodzi.
[QUOTE=pawelp;2840996]Tylko dlaczego tak dramatycznie? W obecnych czasach, w dobie wszechobecnych aparatów cyfrowych, zawsze jakaś pamiątka ze ślubu będzie.
człowieku, (bo oczerniać na tym forum nie można)
jak ktoś chce mieć d..słabej jakości pamiątkę ze ślubu to żaden problem. ale potem jest lament że zdjęcia nie te same, że fotografia umiera. jak ktoś się godzi na oszczędności na foto to niech nie oczekuje cudów. może jeszcze sukienkę uszyjesz to młodzi będą 300zł do przodu ;) zawsze jakaś sukienka będzie.
myślenie takie sprowadza polskę na margines. wszystko byle jakie, byle taniej. z takim myśleniem poczekamy trochę aż stare pokolenie wymże i zrobi miejsce.
"A kogo to obchodzi..." - już z tym to mogłeś się nie ośmieszać. naprawdę nie rozumiesz ???
Będzie albo i nie. Ty zakładasz, że wszytko musi być doskonałe. Ale inni mogą mieć inne zdanie.
a inni mogą jeść kupę na śniadanie.
(ale ładnie się zrymowało ;) )
I myślisz, że wtedy ważne jest czy dalszy plan jest ciemny, czy jasny? To są zdjęcia pamiątkowe, a nie wystawę fotografii artystycznej.
nie znasz się, to się nie wypowiadaj - naprawdę ośmieszasz się tylko.
Ale bierzesz pod uwagę, że ludzie mogą mieć inne priorytety, a nie akurat zdjęcia?
spoko. tylko później jest lament (czego nie bierzesz pod uwagę) że zdjęcia beznadziejne, że nie ma co rodzinie pokazać, że bla bla. Ludzie są głupi i na błędach innych nie bardzo chcą się uczyć. zawsze wiedzą najlepiej a później końcą ślub za łądnych parę tysiaków bez żadnego zdjęcia. jak ktoś tak chce to spoko, ale bez lamentu proszę.
A to co napisałeś, to demagogia.
nie demagogia tylko jak nie wiesz za dużo w temacie to naprawdę lepiej się nie odzywaj.
już się pogubiłem, kto so i za ile...?? nie ma co przekonywać uświadamiać. Jeszcze nie spotkałem pary, rodziny czy znajomych, którym uświadamiając tylko czas traciłem, a może właśnie był priorytet na limuzynę, fontannę czekoladową i dodatkowego wodzireja oprócz kapeli, a zdjęcia jakie chcieli takie mają. Nie zal mi tych ludzi, nie żal mi ludzi, którzy przychodzą i proszą o uratowanie jakichś resztek, nie robię tego chyba że za godziwą opłatę. "...przecież to tylko pstryknąć i już przecież są automatyczne funkcje w aprarcie i czemu Kaziu to tak spartolił, płakać nam się chce..." - Otóż za foto płaci się również za pewność iż poniżej pewnego poziomu zdjęć nie będzie i sam radzę parom by potencjalny fotograf przesłał kilka całościowek ze ślubów bo i to co na stronie (często 30-50 zdjęć z 20-30 ślubów ) to i amatorowi po 2-3 w miarę fajne zdjęcia na ślub się trafią.
RobertMiernik
08-06-2012, 19:51
Chyba juz nikt w całej tej zaciekłości nie pamięta, że oni nie wybrali amatora dla amatora tylko [b]nie mają w ogole[b] fotografa a amator im robi te zdjęcia w prezencie.
I tak w sekrecie wam powiem, że przerost ego wam grozi jesli będziecie opowiadać i sami sobie wmawiać, że ludzie oglądają zdjęcia ślubne dłużej niż pół roku po ślubie (a potem znów jeden dzień rocznie w każdą co piątą rocznicę od 15-20 zaczynając...). [badania przeprowadzone na kulkuset parach z pewnego forum ślubnego]
Chill panowie, chill...
Wybaczcie brak diakrytykow pisane z komorki....
Tylko dlaczego tak dramatycznie? W obecnych czasach, w dobie wszechobecnych aparatów cyfrowych, zawsze jakaś pamiątka ze ślubu będzie.
człowieku, (bo oczerniać na tym forum nie można)
jak ktoś chce mieć d..słabej jakości pamiątkę ze ślubu to żaden problem. ale potem jest lament że zdjęcia nie te same, że fotografia umiera. jak ktoś się godzi na oszczędności na foto to niech nie oczekuje cudów. może jeszcze sukienkę uszyjesz to młodzi będą 300zł do przodu ;) zawsze jakaś sukienka będzie.
myślenie takie sprowadza polskę na margines. wszystko byle jakie, byle taniej. z takim myśleniem poczekamy trochę aż stare pokolenie wymże i zrobi miejsce.
Nie. wszystko według potrzeb. Dlaczego chcesz innych uszczęśliwiać na siłę.
"A kogo to obchodzi..." - już z tym to mogłeś się nie ośmieszać. naprawdę nie rozumiesz ???
Ależ rozumiem - nie zapłacił specjaliście za skonfigurowanie taplatalka.
Będzie albo i nie. Ty zakładasz, że wszytko musi być doskonałe. Ale inni mogą mieć inne zdanie.
a inni mogą jeść kupę na śniadanie.
(ale ładnie się zrymowało ;) )
A jedz. Nikt Ci nie broni koprofilii.
I myślisz, że wtedy ważne jest czy dalszy plan jest ciemny, czy jasny? To są zdjęcia pamiątkowe, a nie wystawę fotografii artystycznej.
nie znasz się, to się nie wypowiadaj - naprawdę ośmieszasz się tylko.
No tak, decydować co kto chce mają Profesjonaliści.
Ale bierzesz pod uwagę, że ludzie mogą mieć inne priorytety, a nie akurat zdjęcia?
spoko. tylko później jest lament (czego nie bierzesz pod uwagę) że zdjęcia beznadziejne, że nie ma co rodzinie pokazać, że bla bla. Ludzie są głupi i na błędach innych nie bardzo chcą się uczyć. zawsze wiedzą najlepiej a później końcą ślub za łądnych parę tysiaków bez żadnego zdjęcia. jak ktoś tak chce to spoko, ale bez lamentu proszę.
Czasami jest, a czasami ludziom to obojętne, a czasami amator zrobi lepsze zdjęcia niż profesjonalista. Różnie to w życiu bywa. Ty zakładasz jeden wariant. A w życie różnie bywa.
A to co napisałeś, to demagogia.
nie demagogia tylko jak nie wiesz za dużo w temacie to naprawdę lepiej się nie odzywaj.
Mógłbym napisać, jak nie potrafisz poprawnie cytować, nie używaj forum. Upss napisałem.
największa głupota powtarzana w internecie przez tych co fotografię znają z forum. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OKO, TALENT. JEST CIĘŻKA PRACA I DOŚWIADCZENIE.
także pro zawsze zrobi lepsze zdjęcia od amatora, bo o to chodzi w byciu pro. jak ktoś bierze pieniądze za swoją robotę to musi być ona na odpowiednim poziomie. wszystkie fotoziutki torbiarze uciekają tej regule, ale o to mniejsza.
tak samo jak amator nie zrobi lepszej sukienki niż projektant, amator nie zabije wiecej wroga niż żołnierz, nie wytnie nerki lepiej niż lekarz... itp itd. tylko w tym zawodzie amator traktowany jest jakoś pobłażliwie. "jestem amatorem" "robie dla siebie" - jakaś paranoja.
trzeba zawód zamknąć, ograniczyć idiotów, robić związek zawodowy może wtedy coś się ruszy do przodu.
Stach2008
09-06-2012, 22:24
Panowie, atmosfera coraz bardziej gęstnieje, ciągle pojawia się zdanie: nie masz kilkunastoletniego doświadczenia to nie rób zdjęć na ślubie a jak juz robisz to pod żadnym pozorem nie waż się brać za to ani 1 zł. Ta to jest tu u nas na forum. A zastanówmy się przez chwilkę wszyscy ile ludzi jest w każdym mieście którzy gdzieś mają takie rady, nie czytają forum, biorą dosyć duże pieniądze i partolą zdjęcia najtańszym lustrem na ustawieniach auto (na pewno każdy z nas zna kilku takich w swoim mieście). Takich ludzi jest mnóstwo i niestety nie pomogą w tej sytuacji nasze przepychanki na forum. Klienci są różni i jakość fotografii jest uzależniona od klienta. Fotografuję śluby od czasu do czasu i nie spotkałem jeszcze pary młodej, która była by świadomie zainteresowana jakością zdjęć i ich stroną techniczną.
RobertMiernik
09-06-2012, 23:20
NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OKO, TALENT. JEST CIĘŻKA PRACA I DOŚWIADCZENIE.
(...)
trzeba zawód zamknąć, ograniczyć idiotów, robić związek zawodowy może wtedy coś się ruszy do przodu.
ryszkut tak nie do końca wiem czy to kpina, ale mam nadzieję, że tak, więc: hahaha [zaśmiał się kryjąc zmieszanie]
artuss811
10-06-2012, 11:51
To może i ja coś wtrącę od siebie, zauważyłem ze tu na forum jak ktoś w swoim wątku użyje słowa "ślub" to już tak jak by rozpętać 3 wojnę światową. Zero rad tylko krytyka, ironia, itp. A może jest inaczej niż myślicie mowie to do PROF, każdy chce jeździć samochodem, ale nie każdy ma Mercedesa czy BMW, ci, którzy chcą mieć samochód a nie stać ich na wcześniej wymieniane kupują używanego fiata, forda, czy francuza. Tak samo jest z fotografem ślubnym nie każdego stać na fotografa tzw. PROF. Zdjęcia zrobione przez kogokolwiek zawsze będą pamiątka gorszą lub lepsza nie każdy chce zdjęć za 5 tys., które zapierają dech w piersi są tac, którym wystarcza za 500zł żeby było coś, co przypomni im o tym wydarzeniu przywróci sytuacji. I proszę nie mówić ze na takich zdjęciach to nic nie będzie widać albo, że będą czarne plamy a nie twarze, to to bzdura totalna 6 lat temu jak kupiłem pierwszy super zoom Fuji s5600 robiłem zdjęcia na komunii, byłem, jako gość i tylko jednemu dziecku, bo matka dziecka chciała mieć więcej zdjęć swojego dziecka, i bez żadnej lampy Max dziadowskim aparatem i zdjęcia wyszły nie jakieś tam cuda, bo i było trochę szumy widać czasem trochę niedoświetlone, ale podciągnęło się to wszystko w programie, rodzice byli zadowoleni, bo mieli więcej zdjęć dziecka zanim dałem zdjęcia mówiłem ze nie jest mistrzostwo świata i daleko i do tego, ale i tak byli zadowoleni. Podsumowując jak ktoś potrafi obsłużyć aparat szybko korygować parametry, aby uzyska poprawną ekspozycje, to każdemu wyjdą zdjęcia może nie będzie to mistrzostwo i nie będą zapierać dech w piersi, ale na pewno będzie to pamiątka dla młodych.
Pozwolę sobie wstawić zdjęcie zrobione Fuji s5600 gdzie nie miałem żadnego doświadczenia i marnym aparat
http://img525.imageshack.us/img525/8382/200705200182.jpg
i ktoś zarzuci ze rodzina nie będzie miała pamiątki
Pewnie zaraz posypia się jakieś obelgi, ale to i tak dowód na to ze jak ktoś ma trochę lepszy sprzęt trochę więcej doświadczenia to jest w stanie zrobić pamiątkę parze młodej
największa głupota powtarzana w internecie przez tych co fotografię znają z forum. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OKO, TALENT. JEST CIĘŻKA PRACA I DOŚWIADCZENIE.
także pro zawsze zrobi lepsze zdjęcia od amatora, bo o to chodzi w byciu pro. jak ktoś bierze pieniądze za swoją robotę to musi być ona na odpowiednim poziomie. wszystkie fotoziutki torbiarze uciekają tej regule, ale o to mniejsza.
tak samo jak amator nie zrobi lepszej sukienki niż projektant, amator nie zabije wiecej wroga niż żołnierz, nie wytnie nerki lepiej niż lekarz... itp itd. tylko w tym zawodzie amator traktowany jest jakoś pobłażliwie. "jestem amatorem" "robie dla siebie" - jakaś paranoja.
trzeba zawód zamknąć, ograniczyć idiotów, robić związek zawodowy może wtedy coś się ruszy do przodu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/0001C4KGCWHQ94RJC317F3-1.jpg
źródło (http://i.iplsc.com/-/0001C4KGCWHQ94RJ-C317-F3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/487033_367976963257075_2001514595_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/536041_367976949923743_823362043_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/318174_367976896590415_1141168802_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/15lecie_grupy_Lzy_lutego_5630538-1.jpg
źródło (http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/b/9/15lecie_grupy_Lzy_lutego_5630538.jpg)
Efekty ciężkiej pracy i doświadczenia Teodora Ryszkusa. Nie chce mi się linkować innych "fotogramów". Bo szkoda oczu.:wink:
trzeba zawód zamknąć, ograniczyć idiotów, robić związek zawodowy może wtedy coś się ruszy do przodu.
A sorry, nie wiedziałem, że sobie żarty robisz. :)
A zastanówmy się przez chwilkę wszyscy ile ludzi jest w każdym mieście którzy gdzieś mają takie rady, nie czytają forum, biorą dosyć duże pieniądze i partolą zdjęcia najtańszym lustrem na ustawieniach auto (na pewno każdy z nas zna kilku takich w swoim mieście).
Ja bym się akurat nie przejmował tym, że najtańszą lustrzanką. Obecnie mają one lepsze parametry niż aparaty sprzed lat, a dawniej też zdjęcia powstawały. :->
Teodorze WIDZISZ jak amatorzy tacy jak ty załatwili bardzo dobrą fotografię prasową!!!!!! I NIE obrażaj się i nie bluzgaj na mnie bo widać że brak ci warsztatu więcej pokory......JEZUS:evil::twisted:
ryszkut tak nie do końca wiem czy to kpina, ale mam nadzieję, że tak, więc: hahaha [zaśmiał się kryjąc zmieszanie]
nie wiem czy rozmawiam z zawodowcem czy z amatorem. stąd ciężko mi się odnieść czy nie myślisz czy nie wiesz.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/0001C4KGCWHQ94RJC317F3-1.jpg
źródło (http://i.iplsc.com/-/0001C4KGCWHQ94RJ-C317-F3.jpg)
Efekty ciężkiej pracy i doświadczenia Teodora Ryszkusa. Nie chce mi się linkować innych "fotogramów". Bo szkoda oczu.:wink:
no i znowu nie wiem z kim rozmawiam. czy z amatorem z forum czy z człowiekiem który bierze za to pieniądze.
gwizdała z adamczykiem sprzedała się bardzo dobrze.
za każde inne zdjęcie wziąłem odpowiednią ilość hajsu i zrobione jest tak jak powinno.
nie chce mi się wnikać czy jest przejarane, niekompozycyjnie itp bo takie głupoty to sobie możecie wypisywać w internecie a z fotografią to niewiele ma wspólnego.
możesz też przeanalizować moje archiwum, mało bo 11k, ale jak chcesz to możesz patrzeć. tyle że mi to bardziej wygląda na zakompleksionego chłopaczka polaczka co to wie więcej i bardzo chętnie się tym pochwali na łamach internetu. przykre.
i jeszcze dodam - bo może ktoś słucha.
na tym forum parę lat temu było kilku userów którzy na fotografii się znali, byli zawodowcami i warto było ich słuchać.
teraz zostało ich niewielu, albo się nie odzywają, albo nie mają po co mówić bo idioci nie zrozumieją. szkoda że jak wypowiada się człowiek który jendakowoż wie więcej to się go nie słucha, tylko głośniej krzyczy swoje głupoty.
i przykre jest to że już jakiś czas temu mówiłem że to forum zeszło na psy, ale znowu się odezwałem. przepraszam za to.
mam nadzieję że takich państwa nie spotkam na temacie, albo jak spotkam to na tyle naodwalają żę kulturalnie dostaną po mordzie.
dziękuję
do widzenia
cheyenne
10-06-2012, 18:32
ryszkut
Nie przepraszaj.
Prowadzisz polemikę z osobami które dotąd będą szukać kija aż go znajdą.
Rady nie trafiają na podatny grunt.
Osoby te w momencie gdy nie zgadzasz się z ich tokiem myślenia przenicują Twoje portfolio tylko po to by Ci dopiec.
Sent from my iPad using Tapatalk
RobertMiernik
10-06-2012, 19:29
freefly: argumenty ad personam to najniższe z możliwych uzasadnień, a do tego bardzo nieeleganckie...
ryszkut: biorę za to pieniądze, ale nie ma to wpływu na to co sądzę na temat fotografii (przynajmniej tak mi się wydaje...).
Niestety, jak każdy wątek 'ślubny' ten też właśnie dobił do dna. Dalszy w nim udział uważam za uwłaczający, dyskutantów upominam a ja w tym miejscu podziękuję...
Pozdrawiam i
EOT
artuss811
10-06-2012, 19:31
@ryszkut nie ma się co przejmować nie ważne jak co wygląda czy się podoba czy nie ważne ze podoba sie tym co za to płaca, a reszta nie ma znaczenia żadnego
P.S A a tak na marginesie polska przypadłość zazdrość, zawiść, złe życzenie (nie daj boże żeby mu wyszło). Już każdy zapomniał ze fotografia ślubna niegdyś nie cieszyła się tak wielkim powodzeniem i uznaniem ten fach był ostatnim na liście profesjonalnego fotografa jak juz nigdzie sie nie załapał był fotografem ślubnym
Chyba juz nikt w całej tej zaciekłości nie pamięta, że oni nie wybrali amatora dla amatora tylko nie mają w ogole[b] fotografa a amator im robi te zdjęcia w prezencie.
I tak w sekrecie wam powiem, że przerost ego wam grozi jesli będziecie opowiadać i sami sobie wmawiać, że ludzie oglądają zdjęcia ślubne dłużej niż pół roku po ślubie (a potem znów jeden dzień rocznie w każdą co piątą rocznicę od 15-20 zaczynając...). [badania przeprowadzone na kulkuset parach z pewnego forum ślubnego]
Chill panowie, chill...
Wybaczcie brak diakrytykow pisane z komorki....
Ja do swoich zdjęć ślubnych wracam raz na miesiąc lub dwa. Moja żona dużo częściej. Pewnie robilibyśmy to częściej gdyby pół domu nie było obwieszone naszymi ulubionymi :) ( dodatkowo dobre zdjęcia są [B]naprawdę dobrą dekoracją :) )
Jak ktoś ma słabe zdjęcia to do nich nie wraca - wcale się nie dziwię.
Do dobrych zdjęć się wraca bo one na prawdę przywołują te fajne wspomnienia. Tylko wcześniej trzeba wybrać tego fotografa, który robi takie zdjęcia jakich dana osoba oczekuje. Podkreślam wybrać a nie dostać w prezencie czy zdać się na wiedzę lub nie wiedzę kuzyna czy innej rodziny.
A wracając do tematu wątku, to mających pytania i wątpliwości odnośnie fotografii ślubnej zapraszam na kurs w najbliższy piątek/sobotę. Do uruchomienia kursu brakuje jeszcze 2 osób. Może ktoś się zdecyduje - cena bardzo korzystna. Więcej we właściwym wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=207783
Jad i zawiść - dziwna ta branża. W dodatku wiecznie obrażona. I to sama nie wiedząca na co obrażona - na tych, którzy oferują tanią alternatywę czy na ludzi, którzy się na nią decydują?
BWM drogi samochód, ale swoich klientów ma i na użytkowników Corsy i Fiesty nie narzeka i od debili ich nie wyzywa.
Praca jest jak ubranie - jak nie pasuje i nie leży to je zmień.
Jad i zawiść - dziwna ta branża. W dodatku wiecznie obrażona. I to sama nie wiedząca na co obrażona - na tych, którzy oferują tanią alternatywę czy na ludzi, którzy się na nią decydują?
BWM drogi samochód, ale swoich klientów ma i na użytkowników Corsy i Fiesty nie narzeka i od debili ich nie wyzywa.
Praca jest jak ubranie - jak nie pasuje i nie leży to je zmień.
Jest w tym trochę prawdy i nawet chyba wiem czemu tak jest.
Matey3000
13-06-2012, 12:37
Ludziki zadaja pytania na ktore ktos kto chce sie zajmowac fotografia powinien znac odpowiedz. Potem maja pretesje, ze odpowiedzi nie jest zgodna z ich wizja, a to wsystko to :twisted:jad branzy:twisted:.
he he :-)
Ja patrze na kazdego kienta, jak bym to ja byl na jego miejscu. Ja swoich zdjec slubnych nie mam prawie, bo spiepszyl je fotograf, ktory zmienil system 2 dni przed naszym slubem.
Jeden widzi okazje do darmowego probowania umiejetnasci i nauki, ja widze, a wlasciwie nie widze zdjec.
Tocząc dalej wątek fotografii ślubnej mam troszkę pokrewne pytanie ale najpierw napiszę o co chodzi. Otóż znajomy fotograf prowadzi dość duży zakład i ma niezłe maszyny w zwiazku z czym zawsze do niego daję zdjęcia z albumu do druku. Gościu ma dwa D90 jakieś starsze Fuji i od dwóch lat D700. Gdy ja z kamery video przeszedłem na fotografię ślubną i oddałem, któreś tam z kolei zdjecia do druku, zadzwonił do mnie i pytał gdzie byłem na kursie, jak ja ustawiam sobie biel... myślałem, że zejdę jak to słyszałem bo dosłownie za miesiąc miał mi fotografować ślub. Zdziwiło mnie jego dociekanie jak ustawiam aparat by biała suknia była zawsze biała, trochę dziwne, ze wieloletni spec od slubów pyta mnie o takie rzeczy. Powiedziałem, pokazałem ale chyba nie przyniosło to efektu bo moje fotki ze slubu i wesela są w odcieniu zółci, czerwieni i ogólnie ciemniejszych ciepłych barw. Czas mijał, ja miałem coraz wiecej zleceń, coraz wiecej materiałów do druku i od jakiegoś czasu zauważyłem, że zdjecia z monitora róznią się od tych z druku, tzn. są cieplejsze i ciemniejsze tak jak jego. Nie chce mi sie wierzyć ale niestety podejrzewam go o niemiłą ingerencję w mój materiał zanim pójdzie do druku :???: Odrazu mówie, ze monitora nie zmieniałem i zawsze było ok, wszystkie kolory i jasności sie zgadzały z wydrukiem. Ostatnio niestety wydruk jest podejrzany, a nie mam nigdzie blizej możliwosci skorzystania z usług kogoś innego. Teraz pytanko - czy ktoś juz się z tym spotkał?
Ale z czym się spotkał, że ktoś sabotuje NASZE zdjęcia czy z czasem gdy monitor nie jest kalibrowany wydruki różnią się od tego co mamy na monitorze?
paul.g.85
13-06-2012, 21:00
Ale z czym się spotkał, że ktoś sabotuje NASZE zdjęcia czy z czasem gdy monitor nie jest kalibrowany wydruki różnią się od tego co mamy na monitorze?
"Świetne" pytanie... Od razu się człowiekowi humor poprawia :lol:
pisałem wcześniej, ze podejrzewam znajomego o ingerencję w wydruk. Nie chodzi mi o mój monitor :)
Matey3000
13-06-2012, 23:26
Masz jedno wyjscie: kupic kalibrator.
Pochwal sie znajomemu, moze bedzie chcial zebys mu za pare darmowych wydrukow skalibrowal monitor.
Kolory sie poprawia.
pisałem wcześniej, ze podejrzewam znajomego o ingerencję w wydruk. Nie chodzi mi o mój monitor :)
najprościej wysłać do innego labu i porównać,
a gdzie to zobacz sobie w wątku z polecanymi labami (w niektórych już na drugi dzień po wysyłce plików dostajesz paczuszkę ze zdjęciami).
Jeżeli z innego labu będzie tak jak na monitorze to albo postaw do pionu znajomego albo go olej,
jak też będzie źle to zleć skalibrowanie monitora. Innego wyjścia nie widzę.
Tak jak radzisz, wyślę do kogoś i porównam :)
najprościej wysłać do innego labu i porównać,
a gdzie to zobacz sobie w wątku z polecanymi labami (w niektórych już na drugi dzień po wysyłce plików dostajesz paczuszkę ze zdjęciami).
Jeżeli z innego labu będzie tak jak na monitorze to albo postaw do pionu znajomego albo go olej,
jak też będzie źle to zleć skalibrowanie monitora. Innego wyjścia nie widzę.
Nigdy nie będzie jak na monitorze.
Mówiąc "na monitorze" bardziej nam chodzi o efekt zadowalający nas samych :)
Nigdy nie będzie jak na monitorze.
W sensie?
Wiadomo, że wydrukowane zdjęcie nie zacznie świecić tylko będzie odbijało światło,
ale jak oglądniesz je przy świetle dziennym albo oświetlisz odpowiednią lampką z k5500 to będzie prawie to samo.
A w każdym razie będziesz widział czy obraz jest bardziej podobny do wyświetlanego na monitorze czy mniej (porównując do druku "kolegi").
mówimy o odbitce z labu, a nie porządnym wydruku, daleka droga od monitora do tego co na odbitce i nie sądzę by Pan z labu sabotował "konkurencję" lecz po prostu: kalibracja mnonitora, profil maszyny, papieru (dla każdej partii może się różnić ) sam papier kodak endura jest naturalnie biały (czyt. lekko kremowy ), a i tak po tych wszystkich zabiegach możemy się jedynie zbliżyć i nie pomogą lampki 5500K i nie pomoze żadne światło i nikt nie zobaczy pięknej czerwonej sukni lecz jedynie zgaszoną wpadająca w buraczkowy. Drugi sezon nie chcę widzieć odbitki, drugi sezon klient dopłaca za wydruk pigmentowy, w końcu mam to co chciałem, a i laik (czyt. PM ) zobaczy kolory i piękne głębokie B&W. z resztą ja się nie znam, ja tylko korzystam z dobrodziejstw:). Moze guru czornyj się wypowie, może ja się mylę?
robin102
17-05-2013, 22:43
3xR czyli, retoryka rozbójnika Rumcajsa
Zdjęcia ślubne muszą być drogie bo ślub jest raz w tygodniu :)
http://www.at-fotografia.pl/faq/
Nie róbcie takich rzeczy jak rozpoczynacie, nie piszcie takich bzdur do ludzi.
Oj tam bzdur od razu. Autor po prostu stara się uświadomić klienta nieco w kwestii kosztów i wcale najgorzej mu to nie wyszło. Każdy ma swoje sposoby - jeden klienta próbuje uświadomić, dlaczego zdjęcia ślubne są drogie, a drugi "wali" za "tysiaka" bez żadnego FAQ, w którym wyjaśnia co to obróbka zdjęć (bo to przecież tylko zrzut z karty) ;)
Pozdrawiam!
od kilku lat nie robiłem w remizach, w zaszłym sezonie przypadły mi aż trzy. Spotkałem, znajomą kapelę z naszej wioski, grają, śpiewają świetnie, ale poza remizę nie wyskoczą z kilku powodów o których tutaj nie powinienem pisać, pierwszym z nich jest jak mi się wydaje cena 2500za za 5 osób grających na żywo - klient pomyśli "to nie może być dobrze, coś musi być na rzeczy ". To a'propos targetu ;)
robin102
18-05-2013, 13:52
cena 2500za za 5 osób grających na żywo - klient pomyśli "to nie może być dobrze, coś musi być na rzeczy ". To a'propos targetu ;)
Z trzeciej strony medalu. Ludzie którzy za usługi chcą, albo muszą płacić mniej też powinni mieć dostęp do usługodawców. Każdy chciał by pracować u tej najbogatszej grupy społecznej której jest ledwo 1,5 % i kosić tam po 2 tys ojro za zlecenie :) jak to na kursach uczą. Podobno najważniejsze żeby się cenić, a najlepiej przecenić-przewartościować i konkurencją nie być ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.