PDA

Zobacz pełną wersję : "....bo to polska nie elegancja francja..."



Wilensky
30-06-2008, 15:14
Witam wszystkich chciałem opisać, co mi sie przydarzyło z moim aparatem Nikonem d40 i jak traktują klienta polskie serwisy, kurierzy i sprzedawcy.

A więc, mam 17 lat, znajomy miał urodziny, mała domówka bez alkoholu, wszytko w porządku wszyscy szczęśliwi ze kumpel ma urodziny. Ja pstrykam foty, dalej wszyscy sie bawią wszytko jest okej. Położyłem sie na podłodze oglądamy film i nagle leci we mnie Nokia 6300, na brzuchu miałem aparat z otwarta lampa, sprawdzam lampę - wywołuje sie ale nie ma błysku. Dla mnie było już po imprezie, zły do domu wracałem jak nigdy odrazu do komputera i dowiadywanie sie o naprawie.

Teraz przedstawię meile z serwisem i z sprzedawca od którego kopiłem apart.


>
Bartek Wileński

Ps. Wszytko trwało od 7 kwietnia do dnia dzisiejszego czyli 30 czerwca 2008 roku.

30-03-2008 21:49

Chciałem sie dowiedzieć czy gwarancja obejmie taka sytuacje: na aparat nikona d40 wpadl telefon z duzej wysokości i prawdopodobnie uszkodził lampę błyskową, lampa kiedy już jest włączona nie ma blysku i kiedy tez jest włączona to gdy naciskam spust migawki to apart chce dalej wywoływać lampę błyskowa która już jest włączona.

I chcialem sie dowiedziec ile moze koszotwac naprawa lub wymiana lampy blyskowiej?

Pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedz

>
Nikon Polska


Szanowny Panie Bartku Wileński,

Dziękujemy za zadanie pytania poprzez system wsparcia technicznego Nikon.

Niestety, ale jakiekolwiek uszkodzenie mechaniczne nie kwalifikuje sie do naprawy gwarancyjnej.

Nie jesteśmy w stanie podać Panu kosztu naprawy lampy błyskowej, ponieważ nie dysponujemy cennikiem serwisowym. W celu uzyskania kosztorysu naprawy prosiłbym o kontakt z serwisem pod numerami:
(022) 460 87 34
(022) 460 87 35
(022) 460 87 36

Jeżeli ta odpowiedź jest niewystarczająca lub ma Pan inne pytania prosimy o ponowny kontakt z działem Wsparcie Techniczne.

Z poważaniem,

Bartek Mazur
Europejskie Centrum Wsparcia Technicznego Nikon
www.europe-nikon.com/support


W tym momencie zaczynaja sie schody, dostaje numery do serwisu i dzwonie dzwonie dzwonie i nic 0 odzewu.
Wiec zaczynam slac meile do sprzedawcy.

>
[I]Ja
Witam,
kupilem u pana apart nikona d40 i mam problem. Kolezanka uderzyla z calej
sily
w lampe blyskowa i nie wywoluje sie flesz a sama lampa blyskowa tak lecz
nie ma blysku, kiedy naciskam spust migawki i chce zrobic zdjecie i lampa
blyskowa jest juz wywolana to aprat chce dalej wywolywac lampe kiedy juz ona jest.
Czy jest mozliwosc zebym wyslal apart do was i jest mozlowisc jakiegos
serwisu
w ramach gwarancji ?

>
Sprzedawaca
Witam,

Czy widać na obudowie że aparat został uderzony?
Bo jeśli tak nici z naprawy gwarancyjnej.
Natomiast, jeśli nie ma widocznych śladów uderzenia proszę skontaktować
sie z serwisem Nikon, powiedzieć/napisać że nie wyzwala się lampa ( nie
mówić o przyczynie która to powoduje, bo wtedy będzie to naprawa płatna)


Serwis Nikon Polska Sp. z o.o.
Ul. Postępu 14 wejście od Marynarskiej
02-676 Warszawa
tel. +48 (22) 460 87 35, 460 87 34
fax. + 48 (22) 460 87 38
e-mail: [email protected]

Nie ma sensu przysyłać go do nas, ponieważ wzrosną tylko koszty naprawy
o koszty przesyłki. Choć oczywiście istnieje taka możliwość.

Ponownie dostaje numery telefonu.
>

Ja
Nie ma zadnej rysy na apracie, cos w srodku sie sypnelo tak mi sie
wydaje. A ile by mniej wiecej kosztowala u Was naprawa Lampy blyskowiej tak na
oko? A co do serwisu nikona to dzwonilem o 15 z 20 razy i albo zajete albo nikt
nie odbiera, sprobuje jutro rano.

Sprzedawca
>
Witam,

My i tak wyślemy go do serwisu Nikona. Jeśli cokolwiek w środku zostało
złamane, lub został uszkodzony palnik lampy błyskowej (a na to wygląda)
to i tak naprawa będzie płatna. Koszt moze wynieśc nawet kilkaset
złotych.

Wyobrazcie sobie teraz mine 17 latka który pracowal pól ostatnich wakacji zeby zarobic na apart.


Ja
>
Wydaje mi sie ze lepiej by bylo jakbym wyslal to do Was i byscie Wy sie
tym zajeli. Mozemy tak zrobic?

Sprzedawca
>
Tak oczywiście.

Proszę przysłać do nas aparat wraz z dokumentami zakupu.
Gwarancja/paragon.

Wyslalem apart, szedl do sprzedawcy 2 dni


Sprzedawca
>
Aparat już dotarł. Wczoraj.

Jest uszkodzony mechanicznie, uszkodzony jest prawdopodobnie palnik lampy.
Naprawa będzie płatna. Czas oczekiwania na naprawę wynosi około 3 tygodni.
Dzisiaj wyślemy aparat do serwisu nikon.

ps. Dodzwoniłem sie za pierwszym razem.

Nie wiem jak to mozliwe ze on sie dodzwonil za pierwszym razem a ja nie moglem tego wogole zrobic, ale ok niewazne.


Sprzedawca
>
Witam,

Naprawy w serwisie nikon i Canon trwają długo, proszę się na to
przygotować. Zwykle około 30 dni a w razie powaznej naprawy trwa to jeszcze
dłuzej ponieważ sprzet wysyłany jest to centrum serwisiwego w Niemczech.


Pierwsze slysze zeby aparty byly wyslane do jakiekolwiek centrum serwisowego w Niemczech, jak kolejne zdzwinie. Moj nastepny meil wygladal tak 'co sie dzieje z moim apartem'


Sprzedawca
>
Proszę sie uzbroić w cierpliwość, Jeszcze nie stwierdzili że to wina
klienta więc może naprawią w ramach gwarancji. Niestety proces gwarancyjny w
naszych serwisach to gehenna jesli ktos nie jest reporterem. Proszę czekać
cierpliwie na informację.

Okej czekam i czekam, wiec pisze meila do Nikona


Nikon
>
Jedynym autoryzowanym serwisem Nikona w Polsce (w którym wykonywane są naprawy) jest serwis znajdujący się przy ulicy Postępu 14 w Warszawie.
W sytuacji gdy produkt firmy Nikon nie działa prawidłowo proszę o uaktualnienie tego incydentu i przesłanie opisu problemu.

Wiec o co chodzi ?!?!?


Ja
>
Napisal mi Pan ze apart jest wysylany do Niemiec, a od serwisu Nikona
Polska dostalem taka wiadomosc:
Jedynym autoryzowanym serwisem Nikona w Polsce (w którym wykonywane są
naprawy) jest serwis znajdujący się przy ulicy Postępu 14 w Warszawie.
Wiec dlaczego apart mialby leciec do Niemiec ?

Sprzedawca
>
Oczywiście że nie musi być tam wysłany, ale często tak się dzieje.
Choć nie sądze by w tym przypadku tak było.

Po prostu Serwisy gwarancyjne w Polsce sie guzdrają to tyle w tym temacie.

Ekhm, czolwiek dostaje juz szału i tak naprawe nic nie moze zrobic.


Ja
>
Aparat doszedl do was 7 marca, naprawa miala trwac 3 tyg i mial mi pan
dac znac o kosztach i leci juz 3ci tydzien i dalej nic nie wiem. Wie Pan moze czy
apart jest wogole w Polsce? I czy jest jakis numer zgloszenia zeby sie
dowiedziec czegokolwiek?

Sprzedawca
>
Witam,

Ja również nie mam informacji na ten temat. Aparat otrzymaliśmy w
kwietniu nie w marcu. Wysłany został do serwisu 10.04 otrzymałem tylko
telefoniczne potwierdzenie ze dotarł na miejsce. Nic wiecej nie wiem na ten temat.
Dzwonię zgodnie z informacja co dwa trzy dni by dowiedzieć się czegoś w
sprawie, ale ciagle słyszę to samo. W tej chwili jestem tylko pośrednikiem.

Mój błąd napisałem 7 marca a to byl kwiecien, okei okei. Tak dzwonil ze zadnych inforamcji nie mógl sie dowiedziec.


Ja
>
Nikon nic sie nie zglasza na temat jakiejkolwiek zaplaty? Juz niedlugo
minie 30 dni...

Sprzedawca
>
Wszystko tak długo trwa ponieważ nie dołączył Pan karty gwarancyjnej
Polskiej, (biało różowa kartka z nr seryjnym. Proszę o przesłanie tego
dokumentu.

Koszt naprawy bez polskiej gwarancji wyceniono na 450 zł

Po 27 dniach dostaje taka odpowiedz! Bez przesady, człowiek sprzedaje aparaty już parę lat i nie mógł mnie poinformować ze potrzebna jeszcze jakaś gwarancja myślałem ze wysłałem wszytko a on nawet tego nie sprawdził. Owszem jest tu trochę mojej winy ale to on jest sprzedawca i on powinien mnie poinformować o tym wszystkim.

Teraz jest z tydzień przerwy, mailem tego już dość wysłałem gwarancje i przestałem dzwonić tylko dostałem potwierdzenie ze sprzedawca wysłał moja gwarancje do serwisu. Po tygodniu napisałem meila do Nikona, proszę czytać od dolo :P


>
Nikon Polska

17-06-2008 16:07

OK

>
Bartek Wileński

17-06-2008 16:02

No to wszytko w porzadku. Mam nadzieje ze wyslecie go w piatek poniewaz juz w nastepnym tygodniu chce wyjechac.

>
Nikon Polska

17-06-2008 15:01

xxx

>
Bartek Wileński

17-06-2008 14:31

Cieszy mnie to co czytam. Mam nadzieje ze to nie sa puste slowa. Prosze mi podac adres zwroty jaki byl przy aparacie, zeby pozniej nie wyszly jakies problemy z przesylka.

>
Nikon Polska

17-06-2008 14:27

OK spróbujemy w ciągu 2 dni.

>
Bartek Wileński

17-06-2008 14:18

Nie da rady zrobic tego w ciagu 2 dni? Byscie mi wyslali apart w piatek i bym juz tutaj nie zagladal... Mam nadzieje ze wszytko wroci jak tak wyslalem, oczywyscie nowe i sprawne gotowe do pracy. Po co mam sie kontaktowac z serwisem? Napisaliscie mi ze apart zrobicie, nie chce pisac kolejnych meilow opisujacych co sie stalo...

Czekam na szybka odpowiedz.

>
Nikon Polska

17-06-2008 13:57

Aparat będzie naprawiony w ciągu 3 dni.
Proszę o kontakt poprzez e-mail [email protected]

Pozdrowienia

>
Bartek Wileński

17-06-2008 13:08

Ile to jeszcze potrwa? Nie macie w serwisie od 2 miesięcy palnika do lampy blyskowie?
Jesli aparatem bedzie jaka lustrzanka typu D40 i w góre to biore odrazu bo mi jest bezzwłocznie potrzebny.

Czekam na szybka odpowiedz

>
Nikon Polska

17-06-2008 13:04

Dzień dobry

Aparat czeka na części zamienne.
W przypadku konieczności wypożyczenia aparatu zastępczego proszę o kontakt
poprzez e-mail [email protected]

Pozdrowienia

>
Bartek Wileński

17-06-2008 00:05

nr seryjny 6224580 + 2614429


Aparat czeka na części zamieniane NO BEZ K1TU ludzie serwis i nie ma części? A tu nagle ze aparat zostanie naprawiony w ciągu 3 dni wow nagle spadła lampa błyskowa z nieba.
Jak widać, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce albo najlepiej zapłacić wszystkim zęby ruszyli sie i pomogli.
Przesyłka doszła do mojego sprzedawcy, ale dostałem od niego informacje ze na ekranie LCD jest jakaś folia i rysa. Przecież nie było zdanej jak wysłałem aparat. Kolejne zdziwienie.

http://img295.imageshack.us/img295/3613/img9468wp5.jpg

Jakby to była jakas rysa to juz chyba nie odsylalbym apartu, mialem juz dosc tego.
Sprzedawca powiedzial ze nie odkelji tego bo bedzie na niego. Apart zostal wyslany kurierem OPEK, we wtorek podobno. Usiadlem do komputera www.google.pl i czytam opinie, wyszlo na to ze to najgorszy kuriera w Polsce. Super, brak słow juz na to wszytko. Dzwonie do sprzedawcy:


-Moze Pan sie dowiedziec gdzie jest apart? Mialbyc w srode a jest juz piatek
-Dzwonilem nikt nie odbiera
-Wyslal Pan apart i nic Pan nie wie ?
-Ja apart wyslalem za kurierów nie odpowiadam.

Po przeczytanych opiniach w internecie http://www.przesylki-kurierskie-opek.diagnostik.pl/opek_opinie_klientow.html i po tym co uslyszalem juz chcialem go wiklinac, no ale co by to zmienilo. No ok czekam dalej piatek nic sobota nic niedziala to nawet juz zwatpilem.
Poniedzialek-dzisiaj, jade z mama do miasta i stoje na przejezdzie kolejowym i patrze po drugiej stronie kurier OPEK wyskoczylem z samochodu i pobieglem przez zamkniety przejazd i odbieram paczke. Oczwiscie chamstwo kuriera ze on nie wierzy ze to ja i kaze pokazac dokumenty, mówie mu ze po drugiej stronie jest mama i czy moga byc dokumenty a ten zdzwiony i dalej nie wierzy ze to ja. Wkoncu cos doszlo do jego mózgu i zaczal wypisywac dokumenty i pytam kiedy paczka zostala wyslana a on mi ze nie ma na nadaniu daty wyslania NO LUDZIE! ale mówi ze w piatek prawdpodobnie i komu teraz wierzyc? Sprzedawcy ktory mowi ze wyslal we wtorek czy kurierowi który nie ma daty nadania? Zapalcilem za przesylke, dostalem fakture i dowód odebrania paczki, zabralem paczke powiedzialem dziekuje i trzasnalem drzwami.

Tak sie skonczyla moja przygoda z serwisem NIKON POLSKA, sprzedawca i kurierem OPEK.

Gdybym wiedzial ze tak sie to skonczy to kupilbym lampe blyskowa SB-600 zamiast sie denerwowac. Przylaczam sie do opinii wszytkich którzy mieli problem z serwisem NIKONA i kurierem OPEK.

Pozdrawiam
Bartek Wileński

bows108
30-06-2008, 18:14
Czesc . Dla mnie jest to porazka , ze taka swiatowa firma , potentat w dziedzinie , nie moze utworzyc w Polsce konkretnego serwisu z przyzwoita , profesjonalna obsluga . Bez wzgledu jak traktuja polski rynek zbytu swych produktow tego wymaga elementarny szacunek dla klientow . A tak to kaszana i wstyd dla Nikon Polska i Nikon Japan ( moze ktos tam popelni pewne honorowe zobowiazanie ....bo hanba to za malo powiedziane ) . Z drugiej strony chyba wiele produktow dystrybuowanych w Polsce ma zagraniczne serwisy . Wspolczuje !

avallardi
30-06-2008, 18:20
Ja widać trzeba mieć do nich dużo zdrowia.

Szczerze mówiąc gdyby uszkodziła mi się wbudowana lampa (której w zasadzie w ogóle nie używam) to nie wysyłałbym aparatu do serwisu (nawet w ramach gwarancji gdyby sama padła) tylko poszedłbym po SB-400, żeby mieć małą lampkę pod ręką. Teraz akurat chodzi po ok. 220zł. Naprawa wbudowanej lampy (poza gwarancją) za 450zł to jakieś kpiny i zawracanie głowy. O straconych nerwach, czasie i zdjęciach nie wspominając.

Masz rację - weź SB-600.
Używanie lampy wbudowanej to zawracanie głowy.

carl00s
30-06-2008, 19:13
chlopie - w necie az huczy od podobnych do Twojej historii. Serwis canon, nikon - praktycznie szczatkowe - nie wyrabiaja sie z robota. Kwestia nie nikon jako marki, ale nikon polska - ktory zaluje zatrudnic dwoch dodatkowych specow.

Ale pomijajac juz sprawe - sam jestes sobie winien po czesci. Spojrzmy prawdzie w oczy - leze sobie i ogladam film. Aparat tez ogladal? NIe? To w pokrowiec go, torbe czy co tam masz (przeciez tak ciezko pracowales, to powinienes chuchac i dmuchac...).
Dwa - po co angazowales sprzedawce? Masz gwarancje Nikon polska - czyli przedluzyles sobie calosc o dobry tydzien.
Trzy - wies co sie stalo, wiesz doskonale ze to mechaniczne uszkodzenie - po co zawracasz glowe czy to moze dasie na gwarancji? Ja sam pracuje w serwisie sprzetu medycznego i jak klient sie przyzna ze to on popsul, to luz, przedstawiamy koszt naprawy i robimy. A jak mowi ze gwarancja - trzeba wdrozyc procedure sprawdzajaca kazdy element pod katem wad materialowych, wad w procesie produkcji itp. A to juz trwa mase czasu.
Ponadto - nie wyslales karty gwarancyjnej z aparatem. No dla mnie to wogole nie ma o czym gadac - pamietaj, iz producent nie ma obowiazku sprawdzac, czy przychodzacy sprzet jest na gwarancji czy nie jest, opierajac sie tylko na slownym zapewnieniu klienta. Tylko i wylacznie karta gwarancyjna lub jej duplikat uprawnia Cie do gwarancji.

A wiec - owszem, nikon polska powinien dojrzec do lepszego serwisu, moglby byc z nimi lepszy kontakt - ale nie wylewajmy dziecka z kapiela, w koncu gdyby nie to ze aparat mial wypadek nie z wlasnej winy, do tego wszystkiego by nie doszlo ;).
A wiec mala rada na przyszlosc - nie uzywasz sprzetu, trzymaj go na wszelki wypadek w bezpiecznym miejscu:).

Nemeth
30-06-2008, 19:26
(...)
A wiec mala rada na przyszlosc - nie uzywasz sprzetu, trzymaj go na wszelki wypadek w bezpiecznym miejscu:).

I nie dziw się, że kurier nie wierzy na (zapewne) piękne oczy, że Ty to Ty. ;)

A koleżankę, która popsuła Ci aparat pociągnąłeś do odpowiedzialności?

tol2di
30-06-2008, 19:45
skoro nie myślała wtedy co robi to może sie zastanowi jak zapłaci za naprawe lamy w serwisie


ps a jak łazisz w tłumie to powieś sobie na szyi mi raz panienka wytrąciła aparat z ręki złapałem 30 cm na betonowym chodnikiem ona zbladła a ja mało na serducho nie padłem widżąc spadający aparat na który wtedy długo zbierałem

Archibald
30-06-2008, 20:21
...wiesz doskonale ze to mechaniczne uszkodzenie - po co zawracasz glowe czy to moze dasie na gwarancji?...

Nic dodać nic ująć. Oszukujesz serwis, nie spełniasz podstawowych wymagań i jeszcze masz pretensje. Korzystałem raz z serwisu Nikona, fakt, że odczekałem prawie dwa miesiące, strasznie mnie to wkurzało, bo tam wada była NIE Z MOJEJ WINY, ale w końcu otrzymałem sprzęt. Nie usprawiedliwiam opieszałości serwisu, ale akurat w Twoim przypadku nie widzę powodów do narzekań.

Wilensky
30-06-2008, 21:58
@avallardi

Gdybym mial tego swiadomosc, ze to bedzie tyle trwało i w sumie nie znam sie na lamapch, nigdy jakos sie w to nie zagłębiałem nigdy. Gdybym wiedzial to bym kupil, ale teraz moge tylko sobie gdybac :)

@carl00s
To byla chwila, torba lezala obok mnie polozylem sie zobaczylem 2 zdjecia jakie zrobilem wczesniej i telefon trafil w aparat. Pomysl kto normalny rzuca telefonami w ludzi?
A jesli chodzi o ta gwarancje to bylem pewny ze wyslalem wszytko, po 27 dniach dostalem meila ze nie ma jednego papierka tak waznego, moje zdzwinie bylo ogromne kiedy przeczytalem to. A jesli chodzi o wyslanie sprzetu do sprzedawcy, to on sprzedal mi apart i on nie ma prawa odmówić mi pomocy, a ze on juz to robi pewnie pare ladnych lat a to byla moja pierwsza przygoda z serwisami to wyslalem mu.

@Nemeth
Najpiękniejsze na swiecie ! [tja]

ale wracajac do pytania. Tak odrazu powiedzialem ze jesli to bedzie kosztowac to odrazu ide do niej z rachunkiem i teraz oczywiscie znajomi sie podzieli ze ja ten zly a drudzy ze mam racje, dzisiaj do niej napisalem:
-czesc, aparat wrócil masz mnie z bani
-a wczesniej nie miala?
-k, niewazne

nawet jakbym jej nawrzucal to by nic nie zmienilo, no cóż bylismy dobrymi znajomymi, smutne ale prawdziwe.

@tol2di
Moje koszty wyniosly za przesylki 80 zl~ + bezcenne nerwy i 2.5 miecha w bez aparatu.
Nie mam zamiaru isc i prosic o kase bo tylko bardziej bym sie wkur... tzn bylbym zly.
A apart zawsze nosze na szyi, jak napisalem wyzej to byla chwila i mialem juz chowac apart...

carl00s
30-06-2008, 22:19
chlopie caly ten watek ja traktuje jakos wyzalenie sie w czyjs rekaw. No bo czemu to ma sluzyc? kazdy kto ma nikona trzesie portkami zeby tylko serwis go ominal. bo kazdy wie jak oni dzialaja. To raz.

Zmieniasz wersje wydarzen - najpierw lezales z aparatem i ogladales film, pozniej juz nie ogladales filmu a tylko dwa zdjecia (a btw. ogladasz zdjecia z otwarta lampa? ciemno bylo czy jak :| ). Nie wiem czy robisz to zeby siebie pokazac w swietle niewinnego biednego konsumenta zajezdzonego przez tryby wrednego kapitalisty majacego w d... cala reszte swiata. To dwa.

Trzy - moj wniosek - walnij sie ostro w piers i powiedz - moja wina. A jak jestes twardziel, to zagryz wary, zacisnij poldupki, rob dalej zdjecia ale ze swiadomoscia, ze licho nie spi. Czujnosc rewolucyjna i serwisu wiecej na oczy nie zobaczysz.
To nie sa zlosliwe przytyki - absolutnie ich tak nie traktuj. Ale z racji tego, ze jestes mloda strzelba - rada jest jedna - troszke pokory ;). No i oczywiscie powodzenia w strzelaniu :).

Wilensky
30-06-2008, 22:37
@carl00s
Prosze Cię, nie napisalem nigdzie ze to nie jest moja wina, owszem mój błąd ze zabralem na 'domówke' aparat.
Polzylem sie, film lecial zobaczylem zdjecia ktore zrobilem przed chwila i polecial telefon - jasniej teraz?
Raczej w tym wszystkim wkurzylo mnie to ze 3ba sie użerać z calymi serwisami, i co bys nie zrobil i tak niczego sie nie dowiesz.

Zagryz wary, zaciskam poldupki, robie dalej zdjecia ze swiadomoscia ze licho nie spi :)

okon
01-07-2008, 00:22
Nie bardzo też rozumiem, czemu tak się obrażasz na kuriera - bo wyczytałeś gdzieś w necie, że OPEK najgorszy?
Akurat mam w firmie do wyboru 3 firmy kurierskie i wybieram OPEK najczęściej bo mają najszybszą obsługę na miejscu i nigdy nie spóźnili się z przesyłką (wysyłam kilka w miesiącu).
I nie dziw się że kurier nie oddaje paczek "na słowo". Jakbyś się czuł gdyby ktoś inny odebrał Twój aparat podając się za ciebie?
Rozumiem, że można mieć żal do serwisu, że to tyle trwa.
Ale jak już na początku przeczytałem, że po ewidentnym uszkodzeniu mechanicznym próbujesz wyciągać na siłę naprawę gwarancyjną i jeszcze masz jakieś pretensje do serwisu, to ręce mi opadły.
Moim zdaniem ciesz się, że naprawili to w ramach gwarancji i na Twoim miejscu nie przyznawałbym się na publicznym forum do takich praktyk. Jeżeli czyta to ktoś z Nikona - to takie przypadki mogą tylko zwiększyć ich nieufność do nas, użytkowników.

szymony
01-07-2008, 00:43
Spowiedzi wysłuchaliśmy z pokorą. Puk, puk, puk.
Wątek zamknięty.