roofman
30-06-2008, 07:27
Jako że nie mam możliwości sprawdzenia przez porównanie to spytam...
Mam wrażenie, że moja SB600 zaniemogła :( Objaw jest taki jakby lampa nie wiedziała o tym że przekręcam jej głowicę w inną pozycję niż na wprost. Objawia się to oczywiście niedoświetleniem.
Przykład: stoję przy jasnej ścianie (plecami do niej), palnik za siebie, główny obiekt jakieś 2m odemnie, skutek: lampa pracująca w trybie TTL wyświetla niedoświetlenie rzędu -2.7 - -3.0. To samo ze strzałami w dość niski, jasny sufit. Praktycznie dobrze naświetlone fotki daje tylko palnik na wprost lampy a wiadomo że czasami tak nie można...
Kolega stojący obok strzelający w ścianę za sobą 430EX na Canonie uzyskał ładnie naświetlone fotki.
Wydaje mi się że w mojej lampie tak się stało po paru odchyleniach głowicy... po prostu pierwsze fotki były OK a później nagle takie cuda.
Drugi objaw który naprowadził mnie na takie myśli (brak przesyłu info o pozycji palnika) to to że w lampie bardzo ciężko chodzi sam obrót palnika. Wciskanie tego gumowego przycisku na boku to istna mordęga... wciskam a głowica dalej zablokowana, dopiero "pompowanie" przycisku i delikatne przechyły w lewo-prawo powodują "zaskoczenie".
Czy lampa ustawiona pionowo w sufit ma "zoomować" wraz ze zmianą ogniskowej? Wydaje mi sie że kiedyś tak nie miałem a teraz normalnie przy ustawieniu palnika w górę głowica zmienia ogniskową wraz z obiektywem.
Miał ktoś podobne objawy? Chciałbym ją wysłać do serwisu ale nie bardzo wiem co napisać jako "usterka"...
Mam wrażenie, że moja SB600 zaniemogła :( Objaw jest taki jakby lampa nie wiedziała o tym że przekręcam jej głowicę w inną pozycję niż na wprost. Objawia się to oczywiście niedoświetleniem.
Przykład: stoję przy jasnej ścianie (plecami do niej), palnik za siebie, główny obiekt jakieś 2m odemnie, skutek: lampa pracująca w trybie TTL wyświetla niedoświetlenie rzędu -2.7 - -3.0. To samo ze strzałami w dość niski, jasny sufit. Praktycznie dobrze naświetlone fotki daje tylko palnik na wprost lampy a wiadomo że czasami tak nie można...
Kolega stojący obok strzelający w ścianę za sobą 430EX na Canonie uzyskał ładnie naświetlone fotki.
Wydaje mi się że w mojej lampie tak się stało po paru odchyleniach głowicy... po prostu pierwsze fotki były OK a później nagle takie cuda.
Drugi objaw który naprowadził mnie na takie myśli (brak przesyłu info o pozycji palnika) to to że w lampie bardzo ciężko chodzi sam obrót palnika. Wciskanie tego gumowego przycisku na boku to istna mordęga... wciskam a głowica dalej zablokowana, dopiero "pompowanie" przycisku i delikatne przechyły w lewo-prawo powodują "zaskoczenie".
Czy lampa ustawiona pionowo w sufit ma "zoomować" wraz ze zmianą ogniskowej? Wydaje mi sie że kiedyś tak nie miałem a teraz normalnie przy ustawieniu palnika w górę głowica zmienia ogniskową wraz z obiektywem.
Miał ktoś podobne objawy? Chciałbym ją wysłać do serwisu ale nie bardzo wiem co napisać jako "usterka"...