PDA

Zobacz pełną wersję : Ile za ślub?



szedar1
27-06-2008, 15:37
Mam pytanko. Kolega fotograf robiś ślub ale jak zawsze bywa tak że czasami coś się nie sprawdzi i wyszło że ma 2 śluby o tej samej porze. Poprosił mnie bym mu zrobił ślub (tylko cały repotrarz ślubny). Moje pytanie brzmi ile powinienem za to skasować kasy?

MicSzu
27-06-2008, 15:41
Zacznij od tego jakie masz doświadczenie, sprzęt..i może lepiej spytaj kolegi ile proponuje wziąśc za tą robotę ;)

szedar1
27-06-2008, 15:44
Sprzęt mam dobry bo by mnie o to nie prosił no i swój oczywiście. Doświadczenie narazie słabe. A zanim zapytam chcę wiedzieć mniej więcej ile można krzyknąć.

JK
27-06-2008, 15:48
Krzyknąć, to możesz dużo, powiem nawet, że możesz krzyczeć ile chcesz. Pytanie tylko, czy ci tyle da i czy mu roboty nie spartolisz? :)

szedar1
27-06-2008, 15:51
Już mu kiedyś robiłem komunie. A ile ty krzyknąbyś?

giziol
27-06-2008, 15:58
a ile on bierze od mlodych, zebys nie krzyknal mu wiecej niz mlodzi mu dadza;) heh. swoja droga mlodzi beda chyba wkurzeni ze ich foto sie nie pojawi. Mysle ze nikt ci raczej nie powie ile mozesz wziasc bo ciezko tak poprostu napisac. Podaj mu kwote ktora w/g ciebie ocenia wartosc twojej pracy. co wchodzi w sklad tego reportazu ile godzin, czy oddajesz tylko jpgi czy sam siedzisz nad obrobka.

mimikm
27-06-2008, 16:39
jak to sailor zdaje się kiedyś wyliczył, branie za ślub mniej niż 1700 zł netto to nieporozumienie:) i miał świętą rację

elanek
27-06-2008, 17:47
tyle weź ile tamten bierze, jak spartolisz to będąsię po nim wozić, że kogoś takiego polecił :)

life
27-06-2008, 17:49
jak to sailor zdaje się kiedyś wyliczył, branie za ślub mniej niż 1700 zł netto to nieporozumienie:) i miał świętą rację

zakładając duże doświadczenie oraz umiejętności ale jeśli masz robić to pierwszy raz to lepiej niech młodzi o tym wiedzą bo to oni płacą

wiesz to tak jak by ktoś się zapytał czy chcesz kupić samochód za 90 000 zeta, zakładając że masz taką kasę i chcesz samochód, no spoko mówisz tak (myśląc sobie że koleś przywiezie ci niezłego merola albo lexusa) a tu nagle pod domem stoi trabant!!!! - no przecież to też samochód!!

może porównanie nie najlepsze ale chyba ilustruje to co chcę przekazać :)

szedar1
27-06-2008, 18:03
Zrozumcie to że ja całej pracy jemu nie zabieram tylko bedę pstykał i koniec. Resztą on się zajmuje bo ja go zastąpie. Więc nie moge wziąść tyle kasiory jakbym to sam robił cały ślub (czyli od deski do deski).
Konkretnych odpowiedzi nie mogę uzyskać.
ok pójdę waszym torem myślenia.
Ktoś bierze za ślub 1700 i wypadło że ja będę robił tylko cały reportaż ślubny więc ile konkretnie pytam moge wziąść.
Chcę wiedzieć ile żeby nie wyjść za głupola upierając się że wiecej lub żeby nie wyjść okantowany że zamało wziołem. Czy jest ktoś kto odpowie konkretnie na moje pytanie?

elanek
27-06-2008, 18:11
800

MicSzu
27-06-2008, 19:34
Też myślę, że więcej zabardzo nie masz co brac chyba, że cenisz się bardziej.

JK
27-06-2008, 19:43
Powiedz: "co łaska" i zobaczysz ile ci kumpel zaproponuje. :lol:

doyen
27-06-2008, 19:51
Żałosne podejście do tematu. Piszesz, że masz narazie małe doświadczenie i Twoim głównym zmartwieniem jest ile powiedzieć za zdjęcia?! Zastanowiłeś się, że dla Młodych te zdjęcie będą mieć ogromne znaczenie i nic tego nie zrekompensuje w przypadku wtopy?
Kumpel wziął sobie dwa śluby na ten sam termin? Poinformował młodych, że zamiast niego będzie "spadochroniarz"?

sote
27-06-2008, 20:13
...ja całej pracy jemu nie zabieram tylko bedę pstykał i koniec. Resztą on się zajmuje bo ja go zastąpie. Więc nie moge wziąść tyle kasiory jakbym to sam robił cały ślub (czyli od deski do deski)...

tylko cały reportaż ślubny...

szczerze mowiac nie do konca wogole rozumiem co Ty masz zrobic...
piszesz ze bedziesz tylko pstrykal - czyli postrocessing to on bedzie robil?
co znaczy ze reszta sie on zajmuje? nagrywa film, gra i spiewa? ;)

"tylko" caly reportaz slubny dla mnie to oznacza wlasnie slub od deski do deski!

nikt Ci to konkretnej sumy nie poda, a jesli poda Ci kilka osob 500 to tyle zawolasz?
a jesli powiedza ze 2000??

sam musisz wiedziec ile Twoja praca jest warta

pozdrawiam!

MikeP
27-06-2008, 21:46
Już mu kiedyś robiłem komunie. A ile ty krzyknąbyś?


Ja bym krzyknal ze nie zrobie slubu. Moim zdaniem to nieporozumienie godzic sie na to zeby robic komus reportaz z najwazniejszego dnia w zyciu nie majac doswiadczenia i na dodatek brac za to kase. Kolejna masakra na tym forum. Ale spoko powoli sie przyzwyczajam do beznadzieji i zerowego poziomu samooceny :)

fragles
27-06-2008, 21:55
Ja bym krzyknal ze nie zrobie slubu. Moim zdaniem to nieporozumienie godzic sie na to zeby robic komus reportaz z najwazniejszego dnia w zyciu nie majac doswiadczenia i na dodatek brac za to kase.(...):)

Popieram tę opinię

fotojacek
27-06-2008, 22:00
Nie odstapi;l bym slubu komuś kto nigdy tego nie robił
JAkbym mial robić za kogoś to minimum 1000
Jak mialbym Ci odstąpić to pewnie dałbym Ci 400 pod warunkiem ze masz doswiadczenie. A najpewniej to oddałbym robote kumplowi doswiadczonemu z branży za całą stawkę jaką zawołałem i niech robi wszystko, bo świecić oczami za kogoś to troche nie ten teges. A przy okazji byśmy wódkę wypili a on by mi swoje innym razem oddał.

IMHO Taka robota to o kant dupy rozbić.
Świadczy to o nieprofesjonalnym podejściu Twoim i Twojego kumpla.

To tak jakbym miał komuś meble do kuchni zrobić na wymiar i wysłał kumpla co kiedyś tylko kurze z mebli wycierał.

DADI
27-06-2008, 22:05
Jeżeli nie masz doświadczenia to nie rób zdjęć na tym ślubie. Ale jak twój kolega "namówi cię" abyś poszedł to najpierw idz z nim kilka razy na ślub jako drugi a ślub który ty będziesz robił zrób gratis. Jak coś będzie nie tak to kumpel nie będzie mógł mieć do ciebie pretensji. Nabyte doświadczenie - bezcenne :-).

renard
27-06-2008, 22:32
Zapewne wybitnie dobiliscie kolege szedar1, dar wybijania pewnych pomyslow z glowy wszyscy maja, to pewne :P co nie zmienia faktu ze popieram to co powiedziano wyzej ;)

giziol
27-06-2008, 22:40
kurcze a ja bym krzyknal do foto: "kup sobie kalendarz i zapisuj zarezerwowane terminy" , zdarza sie wiem najlepszym ale przeciez chodzi o to zeby sie nei zdarzalo! a czy zrobiles jzu kiedys jakis slub? chyba nie? jak bys zrobil to pewnie watku na forum by nie bylo, nie zycze nikomu zlego, ale jesli sie podejmiesz to zycze ci abys wyszedl z tego jak najlepiej i nie chodzi tu o finansowy charakter

pozdr

konrat
27-06-2008, 22:43
w sumie pytanie takie troszkę dziwne... bez żadnego doświadczenia w ślubach, szkoły tudzież kursu ;) fotograficznego to chyba nie wypada "dawać" swej stawki. Może o konkretnej sumie porozmawiaj po zrobieniu zdjęć, przy czym młodzi muszą wiedzieć "KTO" im robi zdjęcia. Inaczej mogą się powołać na KK artykuł "oszustwo", a to nawet do 8 lat pozbawienia wolności :) hihi
Pozdrawiam

arturjb
27-06-2008, 23:08
200-300zł będie uczciwą kwotą za zrzut z karty

szedar1
28-06-2008, 08:16
elanek dzięki


Żałosne podejście do tematu. Piszesz, że masz narazie małe doświadczenie i Twoim głównym zmartwieniem jest ile powiedzieć za zdjęcia?! Zastanowiłeś się, że dla Młodych te zdjęcie będą mieć ogromne znaczenie i nic tego nie zrekompensuje w przypadku wtopy?
Kumpel wziął sobie dwa śluby na ten sam termin? Poinformował młodych, że zamiast niego będzie "spadochroniarz"? Żałosne jest to gdy młodym nie zrobi się zdęć wcale. Poresztą doyen cwaniaku od czegoś sam zaczynałeś.

sote ja nie rozumiem jak fotograf zajmuje się też kamerowaniem. To żenada gdy fotograf łapie 2 sroki za jeden ogon.

MikeP Czy Ty urodziłeś się już z doświadczeniem i bez obrazy już w śpiochach robiłeś śluby?

fotojacek
Jak mialbym Ci odstąpić to pewnie dałbym Ci 400 pod warunkiem ze masz doswiadczenie. O taką mi odpowiedź najbardziej chodziło.


JAkbym mial robić za kogoś to minimum 1000 Nieźle żeś wywindował cene w tej kwestii mam nadzieje że z przejęcia zawyżyłeś.


Świadczy to o nieprofesjonalnym podejściu Twoim i Twojego kumpla. Ale tu połowicznie się nie zgodzę. Napiszę jak wyżej Ty też od czegoś zaczynałeś a teraz kazdy z was uważa sie już za pro i nie pogadasz.

A tak dla przemądrzałków pro robiłem ślub ale u znajomych i nie raz. Ale nigdy za kase.

arturjb Dzięki.

jacek.gold
28-06-2008, 08:37
Jeżeli nie będziesz nic obrabiał a tylko opstrykasz całość i oddasz materiał to propozycja arturjb (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=7347) wydaje mi się słuszna. Jest to dobra dniówka więc robiąc to co lubisz można się troszke podszkolić a i z czasem można brać większa kasę za coraz lepsze zdjęcia. Nie wiem dlaczego taka nagonka się zrobiła bo przecież każdy jakoś zaczyna. Trochę luzu panowie (i ewentualne panie) :)

Ps: dorzuć jeszcze stówe na amortyzację sprzętu po troche klików zrobisz :)

Jacek B.
28-06-2008, 09:20
Nie wiem dlaczego taka nagonka się zrobiła bo przecież każdy jakoś zaczyna. Trochę luzu panowie (i ewentualne panie) :)


Nie wiesz dlaczego?? Bo wszyscy którzy zajmowali głos, od pierwszego wciśniecia migawki robili najwspanialsze zdjecia.

Wracając do głównego tematu. Przedewszystkim PM powinni zobczyć Twoje zdjecia, potem powinni usłyszeć cenę. Jeśłi zaakceptują to ok, tylko zaznacz w umowie że klienci zaakceptowali Twój styl robienia zdjeć.

JK
28-06-2008, 09:26
Nie wiesz dlaczego?? Bo wszyscy którzy zajmowali głos, od pierwszego wciśniecia migawki robili najwspanialsze zdjecia.

Wracając do głównego tematu. Przedewszystkim PM powinni zobczyć Twoje zdjecia, potem powinni usłyszeć cenę. Jeśłi zaakceptują to ok, tylko zaznacz w umowie że klienci zaakceptowali Twój styl robienia zdjeć.

Po pierwsze, głosu się nie zajmuje. Po drugie, autor wątku nie rozmawia o tej robocie z młodymi, tylko ze swoim kumplem. Poczytaj to wszystko jeszcze raz. Tylko uważnie.

fragles
28-06-2008, 09:27
Nie wiesz dlaczego?? Bo wszyscy którzy zajmowali głos, od pierwszego wciśniecia migawki robili najwspanialsze zdjecia.

Tu nie o to chodzi (przynajmniej mi o to nie chodzi) tylko o odpowiedzialność za ważny dzień w czyimś życiu.

Ja zrobiłem dotychczas raptem 3 śluby (zawsze jako drugi fotograf i za darmo >>a raczej za możliwość publikacji zdjęć w folio<<) i wiem, że tego pierwszego ślubu raczej sam bym bezproblemowo i bez pomocy pierwszego fotografa nie przeszedł.

MikeP
28-06-2008, 10:32
szedar1: nie urodzilem sie z doswiadczeniem, ale za brak swojego doswiadczenia nie biore pieniedzy bo uwazam to za nieuczciwe, skape i nieprofesjonalne podejscie do tematu, ktore swiadczylo by przede wszystkim o moim bezmyslnym podejsciu do sprawy.

Uczyc i zdobywac doswiadczenie mozna zawsze, ale nigdy biorac za to pieniadze, bo to nieuczciwe wobec ludzi pragnacych miec porzadne zdjecia. Placa za profesjonalizm, a w zamian dostaja goscia ktory sobie za ich kase eksperymentuje. Sorry, ale drazni mnie podejscie do tego w teki sposob.

Na codzien zajmuje sie branza zupelnie inna od fotografii, bardziej odpowiedzialna i taka w ktorej nie ma mowy o pomylkach. Uwazam jednak ze profesjonaliste od podrzednego pstrykacza slubow odroznia wlasnie to, ze ten pierwszy zdaje sobie sprawe na co go stac i potrafi spasowac. Wiem, ze to pewnie niepopularne podejscie do sprawy, ale co zrobic - tak juz mam :)

Pozdrawiam

szedar1
28-06-2008, 10:36
ale co zrobic - tak juz mam :)

Pozdrawiam
Rozumiem Cię i Ci wybaczam :D
Ale zrozum to że lepiej mieć małe doświadczenie niż wcale.

arturjb
28-06-2008, 10:45
szedar1 ja cię rozumiem. po pierwsze całe gadanie o odpowiedzialności to jest bzdura! Jak ktoś ma wiedzę fotograficzną zdobytą w fotografii innej niż śluybna to dlaczego nie miał by jej zastosować w fot. slubnej. Mój początek ze ślubami był taki, że przyejał do mnie znajomy, powiedział ze robię dobre zdjęcia do gazety i zapytał czy nie pojadę mu strzelić kilku ślubów. Dostałem EOSa 33, kilka rolek i zrobiłem, jeden, deugi, trzeci. Było poprawnie. Ciężkobyło na plenerach, ale kolega - kamerzysta poustawiał. No i tak się zaczęło, teraz jest IMO coraz lepiej.
a po drugie nawet na forum nieraz można zobaczyć dobre, chwalone zjęcia ślubne zrobione 'przy okazji'. Jak ktoś ma oko to moze pierwszy ślub zrobić lepiej niż niejeden 'pro'. Szedar trzymam kciuki!

trrr
28-06-2008, 11:00
na koniec powiesz wiesz kur.a kościół ciemny, chu.owo że zaczęło padać, kierowca ślubny tak zapierdzielał że nie mogłem was przegonić i nie ma wejścia, a że wesele było takie w pytę zgubiłem karty -sorry:P

PS: wiesz ze trzeba mieć pozwolenie na focenie w kościele, jeżeli go nie masz, może będziesz musiał robić na siedząco z ławeczki:D

i ile wziąć-przeprosić że przez myśl ci przeszło!

PS2 narazisz na kompromitujące opinie, stracisz znajomych itd.. ale możesz przecież zrobić dobry reportaż.

MikeP
28-06-2008, 11:08
Jakbym bral slub, tak hipotetycznie i zamowilbym takiego fotografa, ktorego prace bym obejrzal, spodobalyby mi sie i w ogole jeszcze bym sie nimi zachycil (a to w moim przypadku rzadkosc) i ten rzeczony fotograf przyslalby mi jakiegos swojego giermka zeby najwazniejszy dzien w zyciu uwiecznial zbierajac "jakies" doswiadczenie to najpierw ukrecilbym leb temu giermkowi, a potem zamiast zabawy w rzucanie wiazanka o 12 w nocy wszyscy goscie pojechaliby pod dom rzeczonego fotografa, a panna mloda, moja zona nowa zamiast rzucac wiazanka rzucalaby cegla w okna fotografa.

To jakas kpina totalna zeby pozwalac sobie na takie zabiegi. To tak jak umawiasz sie na operacje z chirurgiem a on przysyla Ci swpjego uczacego sie kolege. Umowa byla na konketnego chlopa a nie giermkow.

Oczywiscie istnieje skonczone prawdopodobienstwo, ze trafisz na ludzi ktorzy zaakceptuja nawet zdjecia kamera otworkowa a ty na dodatek zrobisz im zdjecia lepsze niz staloogniskowymi cudami techniki... ale to prawdopodobienstwo chyba mniejsze od 1 jakies n! razy....

trrr
28-06-2008, 11:14
szedar1 ja cię rozumiem. po pierwsze całe gadanie o odpowiedzialności to jest bzdura! Jak ktoś ma wiedzę fotograficzną zdobytą w fotografii innej niż śluybna to dlaczego nie miał by jej zastosować w fot. slubnej. Mój początek ze ślubami był taki, że przyejał do mnie znajomy, powiedział ze robię dobre zdjęcia do gazety i zapytał czy nie pojadę mu strzelić kilku ślubów. Dostałem EOSa 33, kilka rolek i zrobiłem, jeden, deugi, trzeci. Było poprawnie. Ciężkobyło na plenerach, ale kolega - kamerzysta poustawiał. No i tak się zaczęło, teraz jest IMO coraz lepiej.
a po drugie nawet na forum nieraz można zobaczyć dobre, chwalone zjęcia ślubne zrobione 'przy okazji'. Jak ktoś ma oko to moze pierwszy ślub zrobić lepiej niż niejeden 'pro'. Szedar trzymam kciuki!
jasne..

arturjb
28-06-2008, 11:50
ale to prawdopodobienstwo chyba mniejsze od 1 jakies n! razy....

zdziwił bys się;)


jasne..

rozwiń...

jacek.gold
28-06-2008, 11:52
Nie wadzić się panowie bo nie o to chodzi. Faktem jest ze wszyscy tu wypowiadają się jakby z aparatem się urodzili a przecież jakoś trzeba się pierwszy raz przymierzyć :) no i ktoś to musi być

trrr
28-06-2008, 12:15
rozwiń...
teraz są inne czasy inne zdjęcia innej jakości i uwierz mi ostatnią os która ci pomoże będzie kamerzysta i co to za ujęcia co je kamerzysta układa??!! chyba sobie jaja robisz!
doświadczenie zdobywa się pod okiem doświadczonego fotografa ponieważ: są sytuacje które trzeba umieć uwiecznić! Ba trzeba umieć zachować sie w kościele!
takiego można wysłać na imprezę i modlić sie żeby oczepin nie spieprzył..

rockabilly
28-06-2008, 13:18
a niech idzie na głęboką wodę....po co gadanie. jesli sie tylko czuje na siłach i robił znajomym... przeciez kazdy tak zaczynał, moze ze dwa razy pomagał aż w koncu sam poszedl....nie ma strachu, trzeba tylko sie starać i pamiętać o pewnej odpowiedzialności.
Pamiętaj tylko że warto wcześniej pójśc do księdza który ślubu udziela i chocby przedstawić się i zapytać co wolno a co nie- w koncu to on jest u siebie a ty jestes gosciem. będziesz wiedział co wolno a co nie i juz stres mniejszy.
Zamień ze dwa slowa z kamerą żebyście sobie nie wchodzili w oczy a jak nie bedzie sie stosował to patrz co robi. jesli zmienia pozycję, zmieniaj ty. Mam nadzieje ze wiesz kiedy zdjęć robić podczas mszy nie wypada..Nie skupiaj się tylko na młodych, pamietaj o rodzicach bo dla nich to tez podniosła chwila, moze łzy będzie ci dane sfocic...patrz co sie dzieje w kościele.Zajmij najlepszą pozycję kiedy zakladają obrączki a jesli goscie z małpkami przeszkadzają- wyproś grzecznie albo przesuń, to ty tu pracujesz a nie oni- bądź stanowczy bo to są Twoje ujęcia.
Fajnie by było żebyś przed samą mszą wszedł tez do kościoła(jesli go nie znasz) i poustawiał to i tamto w body.

Bedzie dobrze i nie ma co dramatyzować i odradzać- choc chłopaków z jednej strony rozumiem i sobie też przeczę- konkurencja juz w tej chwili jest ogromna.

złąp tez ich jak odchodzą z ołtarza, wychodząc juz z kościoła-bądz przy wyjsciu.
Fajna sprawa to ryż albo płatki kwiatów- zobacz kto ma i koniecznie sfoć efekt kiedy wychodzą- mysle ze takei zdjecia sie podobają, choc są dosć oczywiste- jednak muszą byc zrobione w tempo.

Zyczenia, ...tu juz lepiej bo w sezonie wszystko odbywa sie przed kosciolem i ze swiatlem nie bedziesz mial problemów, pamietaj tylko o WB, ZEBYS NIE OBUDZIL SIE Z REKą W NOCNIKU.

co do ceny...mysle to zalezy od tego na ile uzgodnił swoją pracę twoj kolega, jednak nie mniej niz 300-400 zł za same foty.

nie wszyscy zaczynaliscie od 2000 zł i pamietajcie o tym. masz fajne folio, masz co pokazac i jest to efektowne...wtedy bierzesz wiecej i albo chcą albo ida gdzie indziej.
Ja to widzę tak że bardzo duzo zalezy od PM. jesli nie mają humorów, baaa- ktos z nich ma focha to wszystko bedzie widac- ale na to niewiele poradzisz i nie wszystkie pary potrafia to zrozumieć, z daleka od takich co to maja wieczne postawy rozczeniowe - pozniej tylko same klopoty i strata czasu.



idz i rób foty- jak nie wyjdzie to plus dla nas, jak wyjdą to satysfakcja dla Ciebie.


dobra, lece na chałturę:)

lukasz_wysocki
28-06-2008, 13:53
Rozumiem Cię i Ci wybaczam :D
Ale zrozum to że lepiej mieć małe doświadczenie niż wcale.

Witaj,

nie oburzaj się, że ludzie proponują się nad całą sytuacją zastanowić.
Moim zdaniem musisz zrobić dwie rzeczy, zanim podejmiesz decyzję czy wziąć się za ten ślub czy nie - i to niezależnie od ewentualnej stawki.

1. Porozmawiaj z fotografem, niech da Ci kontakt do młodych. To młodzi muszą podjąć decyzję, czy chcą Ciebie na ślubie zamiast umówionego fotografa.
2. Porozmawiaj z młodymi. MUSISZ Z NIMI POROZMAWIAĆ OSOBIŚCIE. To właściwie najważniejsza sprawa, która powinna zadecydować czy brać się za ten ślub czy nie. Tego wymaga minimum uczciwości wobec ludzi którzy to zlecają. Nawet jeśli "oryginalny" fotograf rozmawiał z młodymi i uprzedził że kto inny będzie robił zdjęcia, uważam że bez osobistej rozmowy z młodymi lepiej tego tematu nie podejmować.
Zapytaj młodych przede wszystkim, czy będą gotowi Ci zaufać, zapewnij ich że zrobisz wszystko co w Twojej mocy żeby byli zadowoleni. Pokaż im zdjęcia - jeśli wcześniej robiłeś śluby dla znajomych to tym lepiej. Jeśli nie, pokaż im inne zdjęcia które robiłeś.
Zapytaj ich czy mają jakieś oczekiwania wobec zdjęć, ogólnie wypytaj o wszystko.
Na tej rozmowie oni muszą wyrazić chęć abyś te zdjęcia robił.

Mogą chcieć renegocjacji umowy - ponieważ zmieniają się istotne jej warunki, mają do tego prawo.
Ale to już problem twojego kumpla-fotografa.

Generalnie, to młodzi powinni podjąć decyzję czy możesz robić zdjęcia na ich ślubie. Tego wymaga ELEMENTARNA uczciwość wobec nich.

Jeśli ta część pójdzie dobrze - jestem pewien że same zdjęcia zrobisz najlepiej jak potrafisz. A o to w tym chodzi.

Kasą się nie martw - potraktuj to jako doświadczenie i reklamę, bo zadowoleni młodzi zrobią Ci najlepszą.

Pozdrawiam i trzymam kciuki

Ksiazkiewicz
28-06-2008, 14:33
teraz są inne czasy inne zdjęcia innej jakości i uwierz mi ostatnią os która ci pomoże będzie kamerzysta i co to za ujęcia co je kamerzysta układa??!! chyba sobie jaja robisz!
doświadczenie zdobywa się pod okiem doświadczonego fotografa ponieważ: są sytuacje które trzeba umieć uwiecznić! Ba trzeba umieć zachować sie w kościele!
takiego można wysłać na imprezę i modlić sie żeby oczepin nie spieprzył..

Wiesz co trrr, jak czytam Twoje wypowiedzi to zastanawiam się czy Ty już WSZYSTKO wiesz czy aż takim tarnowskim cwaniakiem jesteś... Wogóle to zmień ton swojej wypowiedzi.

A Tobie Szedar życzę powodzenia, bo każdy od czegoś zaczynał i nie ma ludzi doskonałych.

trrr
28-06-2008, 14:40
ostatnio byłem z kamerzystą na tej samej zasadzie, widać ze początkujący i jakoś nie obyty.. S****.syna myślałem że zatłukę jak wychodzili z kościoła idzie metr przed parą! na wejście i rozbicie kieliszków nie dojechał bo przecież korki były.. zapalił wszystkie światła na sali, dodał 6 halogenów(30'C) nie dał sobie zgasić, bo jego szef kazał kręcić jasny materiał. W końcu zrobiliśmy go w konia z orkiestrą. Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!

I dlatego początkującego nie powinno się wpuszczać bo nie dość że sam dobrego materiału nie zrobi to jeszcze komuś będzie psuł robotę, tam koledze kamerzysta pomagał bo pewnie mu młodych było szkoda..

najprawdopodobniej kamerzyście zepsuje robotę, albo jak będzie cham(kamerzysta z napisem canon;)) to go nie dopuści i zwali winę na kamerzystę...?

dareknik
28-06-2008, 14:42
Szedar, skoro zrobiłeś kilka ślubów Znajomym i jeszcze żyjesz to znaczy że jesteś dobry. Gdybyś był złym fotografem i nieodpowiedzialnym to Kolega nie powierzyłby Ci zlecenia. Przecież nie jesteś jego jedynym Kolegą fotografem, albo odstąpiłby zlecenie innemu Zawodowcowi, żeby nie popsuć sobie opinii. Ponadto jesteś skromny i nie wierzysz w swoje umiejętności.
Też czepiłem się fotografowania ślubów, imprez szkoleniowych i innych (krzciny, komunie i śluby) i bałem się na początku jak to wyjdzie. Oczywiście robiłem to za darmo, żeby nabyć jakieś doświadczenie. Jakie było moje zdziwienie że dziękowano mi telefonicznie za dobrą robotę i sugerowano pieniądze (od 300-500 zł) za zgranie zdjęć tylko na płytę CD. Żeby było jeszcze śmieszniej to robiłem to w jpg'ach a mój sprzęt to nie Nikon D3 czy D300 a D70s. Jeśli chodzi o obiektywy to tu postawiłem na jakość: N17-55/2.8, 50/1.4., SB600 i coś tam jeszcze chcę dokupić: N70-200/2.8 i Tok.11-16/2.8 a na końcu D300 i po to robię te zlecenia. Obok mnie robili zdjęcia fotografowie z różnymi body (D200 i 300 i 80, Canonami 30 i 40D, były Pentax'y) i trochę było mi głupio z moim sprzętem. Ale jak założyłem osłonę przeciwsłoneczną do N17-55 to też wzbudzałem zainteresowanie. Ludziom zdjęcia się podobały i to jest dla mnie ważne bo to oni są moimi Klientami. Opinie różnych Profi też są ważne ale Oni często zapominają jak to Wół Cielęciem był.
Wracając do tematu, mi sugerowano od 300 do 500 zł.

D_chriss
28-06-2008, 17:35
O ja pier....!!!
Ale bzdur się tu naczytałem i bajek o kijowych korpusach i profi szkłach.
Do autora wątku.
Zrób to kumplowi za darmo. Jak dasz rade to za następne fuchy możesz krzyczeć 400 (jeśli tylko materiał na płycie).
Gorzej jak to spindolisz. Młodzi będą wszędzie opowiadać o fotografie, ktory ich wykołował i papudraka podesłał. I ty i klega dostaniecie po du..e. Klient niezadowolony zabierze Wam 10 innych potencjalnych klientów.
Jak czujesz się na siłach to rób. Jak się wachasz to daj sobie luz.

lukasz_wysocki
28-06-2008, 18:17
ostatnio byłem z kamerzystą na tej samej zasadzie, widać ze początkujący i jakoś nie obyty.. S****.syna myślałem że zatłukę jak wychodzili z kościoła idzie metr przed parą! na wejście i rozbicie kieliszków nie dojechał bo przecież korki były.. zapalił wszystkie światła na sali, dodał 6 halogenów(30'C) nie dał sobie zgasić, bo jego szef kazał kręcić jasny materiał. W końcu zrobiliśmy go w konia z orkiestrą. Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!

Ale Ty bohater jesteś :)
Gratuluję podejścia i profesjonalizmu :)

Pozdrawiam

wilus
28-06-2008, 22:34
Przytoczę tu swój przykład, w zeszłym roku z czystej chciwości przyjełem więcej zleceń niż mogłem zrobić, raz wspomagał mnie kolega który robił wcześniej śluby za kasę, młodzi świadomi roszady nie protestowali.
Ja robie kiepskie fotki ale on mnie rozwalił , połowa przejarane reszta niedoświetlone.
Włosy mi się zjeżyły ale mu zapłaciłem i czem prędzej zasiadłem do obróbki. Koleżka spał spokojnie a ja po nocach lepiłem jego dzieło
jak oddawałem zdjęcia (dobra mina do złej gry) nie byłem w stanie spojrzeć PM w oczy, nie czepiali sie, ale ja do dziś mam wyrzuty sumienia.

Powodzenia

elanek
29-06-2008, 02:52
Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!


Kawał ch.... jesteś i tyle, jak i cała orkiestra. Wypowiadasz się w tonie starego fotografa, a i tak opowiadasz dyrdymały.
Pokaż może jakieś zdjątka swoje, co?

Adam Trzcionka
29-06-2008, 09:34
ostatnio byłem z kamerzystą na tej samej zasadzie, widać ze początkujący i jakoś nie obyty.. S****.syna myślałem że zatłukę jak wychodzili z kościoła idzie metr przed parą! na wejście i rozbicie kieliszków nie dojechał bo przecież korki były.. zapalił wszystkie światła na sali, dodał 6 halogenów(30'C) nie dał sobie zgasić, bo jego szef kazał kręcić jasny materiał. W końcu zrobiliśmy go w konia z orkiestrą. Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!

I dlatego początkującego nie powinno się wpuszczać bo nie dość że sam dobrego materiału nie zrobi to jeszcze komuś będzie psuł robotę, tam koledze kamerzysta pomagał bo pewnie mu młodych było szkoda..

najprawdopodobniej kamerzyście zepsuje robotę, albo jak będzie cham(kamerzysta z napisem canon;)) to go nie dopuści i zwali winę na kamerzystę...?

pokaż zdjęcia z tego zlecenia. zobaczymy kto naprawdę jest sk...

diZaster
29-06-2008, 09:51
zenada trrr, ostatnio bylem u znajomych na weselu, robilem zdjecia, ale najpierw dogadalem sie z kamerzystka i fotografem, ze jak bede wlazil w kadr to zeby mi mowili zebym sie wynosil a wogole juz poza tym, staralem sie trzymac na uboczu i nie wpychac sie przed 'pierwszego'.
efekt taki, ze i ja zrobilem zdjecia i nie popsulem zdjec 'pierwszemu'.
jak sie chce, to sie da, tylko trzeba miec w glowie a nie tylko w SD czy CF :razz:

rockabilly
29-06-2008, 10:51
Napisał trrr Zobacz post
ostatnio byłem z kamerzystą na tej samej zasadzie, widać ze początkujący i jakoś nie obyty.. S****.syna myślałem że zatłukę jak wychodzili z kościoła idzie metr przed parą! na wejście i rozbicie kieliszków nie dojechał bo przecież korki były.. zapalił wszystkie światła na sali, dodał 6 halogenów(30'C) nie dał sobie zgasić, bo jego szef kazał kręcić jasny materiał. W końcu zrobiliśmy go w konia z orkiestrą. Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!

I dlatego początkującego nie powinno się wpuszczać bo nie dość że sam dobrego materiału nie zrobi to jeszcze komuś będzie psuł robotę, tam koledze kamerzysta pomagał bo pewnie mu młodych było szkoda..

najprawdopodobniej kamerzyście zepsuje robotę, albo jak będzie cham(kamerzysta z napisem canon) to go nie dopuści i zwali winę na kamerzystę...?


jak to Wół Cielęciem był....to juz najwyraźniej zapomniałeś

oby tylko takiego jak Ty nie spotkac na swoim zleceniu...bo zatłukę:mrgreen:

arturjb
29-06-2008, 10:59
trrr zamilkł. i dobrze.

remnaj
29-06-2008, 11:06
a mowią ze "artysci" to mili ludzie. trrrr "żenuła"

JAREK_001
29-06-2008, 12:46
Moja propozycja jest taka: dogadaj się z kolegą u którego będziesz "pracował" tzn robił za niego zdjęcia, że zrobisz mu to co Ci wyznaczy a później on oceni przydatność (atrakcyjność) fotek i za to da Ci odpowiednią wg niego kwotę. Skoro proponuje Ci to zajęcie to znaczy że ma do Ciebie pewne zaufanie. Proponuje jednak podpytać się jakie ujęcia on preferuje, na czym mu najbardziej zależy itd. W ten sposób będziesz mógł przejąć troszkę wizję reportażu jaki jest domeną tego kolegi i zarazem jaki podobał się młodym. Jedynie co zostaje to Ty się się staraj a my będziemy trzymali kciuki :)

MikeP
29-06-2008, 12:53
Moja propozycja jest taka: dogadaj się z kolegą u którego będziesz "pracował" tzn robił za niego zdjęcia, że zrobisz mu to co Ci wyznaczy a później on oceni przydatność (atrakcyjność) fotek i za to da Ci odpowiednią wg niego kwotę. Skoro proponuje Ci to zajęcie to znaczy że ma do Ciebie pewne zaufanie. Proponuje jednak podpytać się jakie ujęcia on preferuje, na czym mu najbardziej zależy itd. W ten sposób będziesz mógł przejąć troszkę wizję reportażu jaki jest domeną tego kolegi i zarazem jaki podobał się młodym. Jedynie co zostaje to Ty się się staraj a my będziemy trzymali kciuki :)

Najwyzej Ci nie wyjdzie, para mloda nie bedzie miec dobrych zdjec z jednego z najwazniejszych dni w zyciu, kolega Ci nie zaplaci, ty przezyjesz a my ci wybaczymy. Super kurde...

!AGresT
29-06-2008, 12:58
pokaż zdjęcia z tego zlecenia. zobaczymy kto naprawdę jest sk...

Też chętnie zobaczę.

JAREK_001
29-06-2008, 13:01
No z takim podejściem to nie było by fotografów na świecie :):) A co jeśli młodzi będą po prostu zauroczeni zdjęciami bo okaże się że nie robił to pasjonat zysku a pasjonat fotografii ? Skoro ktoś się chce czegoś podjąć to zapewne ma świadomość że nie jest to pstrykanie zdjęć w piaskownicy a bardzo ważna uroczystość. Ja tak założyłem stąd mój "pozytywny" post. Ja też robie reportaże ślubne i wszystkie zlecenia otrzymywałem po obejrzeniu jakiegoś ..poprzedniego albumu który zrobiłem, a za pierwszy album dostałem tyle co łaska od znajomych że o mało z krzesła nie spadłem z wrażenia, gdyż było to 3 razy tyle ile mogłem sobie wymarzyć. Pozdrawiem J.

szedar1
02-07-2008, 11:41
Na koniec tego całego wątku chciałem poinformować że wszystko odbyło się tip-top. Młodzi zadowoleni, kolega zadowolony i ja też :D

MikeP
02-07-2008, 11:43
no to pokaz zdjecia :) Skoro wszyscy sie zadowalaja to moze i my sie zadowolimy :)

Pozdrawiam

szedar1
02-07-2008, 15:00
Jeśli już to na priv a 2 tym co się mąrzyli mogą się smakiem oblizać :D

MikeP
02-07-2008, 17:23
Phi na priva... Ja sie madrzylem i chcialbym, zeby bylo mi lyso przd wszystkimi dlatego pytam o zdjecia. A na priva to... Mam co ogladac w internecie naprawde :) Pokaz jak poszlo i czy wracasz z tarcza czy na tarczy :)

Pozdrawiam

eldritch
02-07-2008, 17:27
zaskocz wszystkich...
w każdym razie spróbuj.

szedar1
02-07-2008, 20:14
Nie dam się sprowokować dziecinnym gadaniem.

jacek.gold
02-07-2008, 20:18
to ja poprosze na pw linka jakiegoś

arturjb
02-07-2008, 21:33
jacku podziel się ewenualnym linkiem;)

jacek.gold
02-07-2008, 21:37
no ale nic nie dostałem :(

elanek
02-07-2008, 22:05
Jeśli już to na priv a 2 tym co się mąrzyli mogą się smakiem oblizać :D

Nie ma sensu pokazywać po takiej dyskusji - zaraz Ci ktoś powie, że horyzont krzywy, cięcie złe przy portreciku (mimo, że portrecik niejako zrobiony "w akcji"). Ważne, że się klientom podobały, zapłacili i polecą innym.

sebah
02-07-2008, 23:38
jacku podziel się ewenualnym linkiem;)
teraz to nikomu nie wysle ;)

spiritwood
02-07-2008, 23:39
Panie Boże, jakie to szczęście, że jestem amatorem i robię zdjęcia tylko i wyłącznie na potrzeby swoje i swoich znajomych... Dyskusja, moi mili, żenua. Że też zawsze musi się to w ten sam sposób skończyć...

MikeP
03-07-2008, 07:11
Panie Boże, jakie to szczęście, że jestem amatorem i robię zdjęcia tylko i wyłącznie na potrzeby swoje i swoich znajomych... Dyskusja, moi mili, żenua. Że też zawsze musi się to w ten sam sposób skończyć...

Koniec dyskusji koreluje z poczatkiem, a ze zaczela sie zenujaco to nie spodziewaj sie gruszek na wierzbie. Ja osobiscie uwazam, ze autor watku chcac udowodnic, ze jestesmy zgraja dupkow i czepiamy sie niepotrzebnie powinien nam pokazac zdjecia przynajmniej przyzwoite i powiedziec: Zamknac geby, bo dalem rade.

Ale sam autor zwraca sie do nas o pomoc, z prosba, a potem juz jak trzeba dac cos od siebie to nie pokaze jak mu poszlo. To jest w tym wszystkim najbardziej zenujace. I mowienie ze podoba sie panstwu mlodym jest najsmieszniejszym argumentem jaki slyszalem. A co maja powiedziec? Ze do dupy i sie rozwodza, by pobrac sie ponownie i miec normalne zdjecia w iwezma do tego kogos kto nie spartoli? Nie zachwyca mnie takze to ze podoba sie koledze ktory odwalil chalture oddajac zlecenie komus. To bylo zagranie ponizej pasa z jego strony wobec pary mlodej.

Wobec powyzszego drogi autorze: jak nastepnym razem gdzies na swiecie zapragniesz by ktos udzielil ci wskazowek to pamietaj, ze tutaj na forum ktos nie tylko zgnoil cie za twoje poronione pomysly, ale tez za to jak sie ustosunkowales do udzielonej pomocy. Olales ludzi ktorym chcialo sie napisac cokolwiek madrego czy nie. To niewazne, ale ja nastepnym razem bym Ci w zaden sposob nie pomogl i tyle

Pozdrawiam

szedar1
03-07-2008, 07:30
jacek.gold Nie ma sprawy podeśle :)

elanek Zgadzam się z Tobą.


Ja osobiscie uwazam, ze autor watku chcac udowodnic, ze jestesmy zgraja dupkow i czepiamy sie niepotrzebnie powinien nam pokazac zdjecia przynajmniej przyzwoite
MikeP Tak masz racje z tą zgrają bo zadałem konkretne pytanie ale mało kto odpowiedział na nie tylko jakieś sarkastyczne uwagi na inny temat. Niby dlaczego mam Ci pokazywać skoro ty i inni rozwineli swój wątek "amator bierze się za zdręcia reportarzowe" to nie o to pytałem więc nie rozumiem o co ci chodzi? No chyba że jesteś z tych amatorów którzy kupili sobie sprzęt za wiele kasy i mysli ze sam on zrobi zdjęcie dobre, a sam fotografujący za takim sprzętem jest totalnym amatorem z brakiem jakiejś wiedzy fotograficznej.


I mowienie ze podoba sie panstwu mlodym jest najsmieszniejszym argumentem jaki slyszalem. Tak arogancki samolubie musi się tylko tobie podobać i nikomu innemu aleś mnie rozbawił tym zdaniem :D


Wobec powyzszego drogi autorze: jak nastepnym razem gdzies na swiecie zapragniesz by ktos udzielil ci wskazowek to pamietaj, ze tutaj na forum ktos nie tylko zgnoil cie za twoje poronione pomysly, ale tez za to jak sie ustosunkowales do udzielonej pomocy. Olales ludzi ktorym chcialo sie napisac cokolwiek madrego czy nie. To niewazne, ale ja nastepnym razem bym Ci w zaden sposob nie pomogl i tyle Naucz się najpierw czytać co kto prosi a nie prowadzić swoje dywagacje które ciebie tylko kompromitują.

MikeP
03-07-2008, 07:53
Co do ilosci odpowiedzi wolalbym, zebys policzyl tez te w ktorych ci odradzano wziecie pieniedzy oraz inne zabiegi pt. nie robiles slubow nie bierz kasy za swoj pierwszy.

Mnie sie nie musi podobac, ale jakbym mial jaja i tak enigmatycznie opowiadal jak to wszyscy pieja z zachwytu to pokazalbym zdjecia. A tak... Co ja mam Ci powiedziec? Skoro jestes taki kozak ze bierzesz kase za cos czego wczesniej nie robiles a to wiaze sie ze spora odpowiedzialnoscia to moze masz na tyle ikry, zeby pokazac na co Cie stac. Sam kiedys bede sie zenic i kto wie... Moze odezwe sie do Ciebie i powiem, ze super reportaz i chce taki sam...

Trafiles w sedno sprawy. Jestem z tych co wierza ze aparat sam robi zdjecia. Ale powinnismy sie swietnie rozumiec. Oto twoja wczesniejsz odpowiedz:

"Sprzęt mam dobry bo by mnie o to nie prosił no i swój oczywiście. Doświadczenie narazie słabe. A zanim zapytam chcę wiedzieć mniej więcej ile można krzyknąć."

I kto tu biadoli o sprzecie? Prosze Cie. Dla mnie jestes facet bez polotu i tyle.

Pozdrawiam

PS. I jak wycinasz moja wypowiedz to prosze rob to calymi frazami, bo nie mam w zwyczaju pisac zdan nadmiernie rozwinietych, a to co jest w nastepnym ma czesto kolosalne znaczenie dla wczesniejszego.

jacek.gold
03-07-2008, 08:19
Dajcie już spokój panowie!
Słońce świeci trawa zielona nic tylko na plenerek się wybrać a tu takie wojny podjazdowe.

szedar1
03-07-2008, 08:44
Co ja mam Ci powiedziec? Skoro jestes taki kozak ze bierzesz kase za cos czego wczesniej nie robiles a to wiaze sie ze spora odpowiedzialnoscia Iznów wiąże sięto że nie czytasz kto co pisze tylko musi się liczyć tylko twoje zdanie. Zacznij czytać uważnie co inni piszą.


Sam kiedys bede sie zenic i kto wie... Moze odezwe sie do Ciebie tak napewno ty mieszkasz na 2 końcu polski i już będe jechał :D jakby tam u ciebie nie było jakiś fotografów.


Trafiles w sedno sprawy. Jestem z tych co wierza ze aparat sam robi zdjecia. Ale powinnismy sie swietnie rozumiec. Oto twoja wczesniejsz odpowiedz:

"Sprzęt mam dobry bo by mnie o to nie prosił no i swój oczywiście. Doświadczenie narazie słabe. A zanim zapytam chcę wiedzieć mniej więcej ile można krzyknąć." Ja przynajmnie się nie wstydze że mam dobry sprzęt i małe doświadczenie. A nie tak jak ty się mądrzysz i uważasz że jesteś lepszy odemnie moze masz tyle talentu co ja a moze mnie tylko gadać potrafisz i to nie na temat.


PS. I jak wycinasz moja wypowiedz to prosze rob to calymi frazami, bo nie mam w zwyczaju pisac zdan nadmiernie rozwinietych, a to co jest w nastepnym ma czesto kolosalne znaczenie dla wczesniejszego. Odpisuje do tego co napisałeś.

Pozdrawiam.

arturjb
03-07-2008, 08:57
zdjęcia widziałem, leszpe od tego co prezentuje jedna znana mi osoba, ktora zrobiła już z 15 slubow
jak to mówią - najdrudniejszy pierwszy raz - następne będą jeszcze lepsze

MikeP
03-07-2008, 09:09
Iznów wiąże sięto że nie czytasz kto co pisze tylko musi się liczyć tylko twoje zdanie. Zacznij czytać uważnie co inni piszą.

tak napewno ty mieszkasz na 2 końcu polski i już będe jechał :D jakby tam u ciebie nie było jakiś fotografów.

Ja przynajmnie się nie wstydze że mam dobry sprzęt i małe doświadczenie. A nie tak jak ty się mądrzysz i uważasz że jesteś lepszy odemnie moze masz tyle talentu co ja a moze mnie tylko gadać potrafisz i to nie na temat.

Odpisuje do tego co napisałeś.

Pozdrawiam.

By zakonczyc te czcze wyzywanie na prawo i lewo napisze kilka slow i wylaczam sie z tego watku.

Ty przynajmniej sie nie wstydzisz... a czy ja sie wstydze? Nie przypominam sobie zeby gdzies na sprzet narzekal w jakas strone.

Czy ja gdzies napisalem, ze uwazam ze jestem lepszy albo ze jestem lepszy od ciebie? Watpie. Lepiej sam czytaj co pisze zanim zwrocisz uwage innym.

Na koniec zycze sukcesow na polu fotografii slubnej.

Powodzenia i pozdrawiam

Michal

prz3mo
03-07-2008, 09:34
ostatnio byłem z kamerzystą na tej samej zasadzie, widać ze początkujący i jakoś nie obyty.. S****.syna myślałem że zatłukę jak wychodzili z kościoła idzie metr przed parą! na wejście i rozbicie kieliszków nie dojechał bo przecież korki były.. zapalił wszystkie światła na sali, dodał 6 halogenów(30'C) nie dał sobie zgasić, bo jego szef kazał kręcić jasny materiał. W końcu zrobiliśmy go w konia z orkiestrą. Miał cymbał 5 kasetek -1h, wesele było wcześniej, a my go podpuszczaliśmy że siedzi i nic nie robi, że ludzie krzywo się na niego patrzą, wykręcił 4h przed oczepinami orkiestra zrobiła oczepiny na ponad godzinę, jakie to było śmieszne jak prosił orkiestrę żeby skończyli bo nie ma na czym nagrywać -żenada!

I dlatego początkującego nie powinno się wpuszczać bo nie dość że sam dobrego materiału nie zrobi to jeszcze komuś będzie psuł robotę, tam koledze kamerzysta pomagał bo pewnie mu młodych było szkoda..

najprawdopodobniej kamerzyście zepsuje robotę, albo jak będzie cham(kamerzysta z napisem canon;)) to go nie dopuści i zwali winę na kamerzystę...?

Gratuluję głupoty... ale Tobie. Już sam ton Twego posta jest żenujący...

jacek.gold
03-07-2008, 09:35
No i ja widziałem wprawdzie małą ilość ale można śmiało powiedzieć że faktycznie widziałem gorsze u ludzi którzy już parę lat w tym siedzą :) Jeżeli reszta jest podobna to myślę że reportaż powinien śmiało spełnić wymogi tej rangi wydarzenia

sote
03-07-2008, 09:52
widze za autor watku pokazuje swoje osiagniecia tylko wybranym a ogolu sie leka czy jak? ;)

jacek.gold
03-07-2008, 09:56
widze za autor watku pokazuje swoje osiagniecia tylko wybranym a ogolu sie leka czy jak? ;)
takie założenie zrobił parę postów wyżej i podlinkował parę zdjęć na pw.

giziol
03-07-2008, 10:47
poka poka, ja tez chciec PM ;)

sote
03-07-2008, 10:55
aaaaaa ja gupi...
to trzeba poprosic!
wiec poprosze tez linke na PW :)

szedar1
03-07-2008, 11:08
By zakonczyc te czcze wyzywanie na prawo i lewo napisze kilka slow i wylaczam sie z tego watku.No i dobrze bo nic nowego nie wnosisz w tym temacie.


Czy ja gdzies napisalem, ze uwazam ze jestem lepszy albo ze jestem lepszy od ciebie? twoje wypowiedzi otym świadczą.


Na koniec zycze sukcesow na polu fotografii slubnej.

Powodzenia i pozdrawiam

Michal Dziękuje nawzajem.

Nie wiem skąd niektórym wbiło się w łeb że to amator? Napisałem nawet kilka razy "małe doswiadczenie" to nie oznaczy ze ktoś kto ma 1 raz doczynienie z aparatem będzie robić zdjęcia reportarzowe. To swiadczyłoby tylko o szaleństwie.

Erie
03-07-2008, 11:21
Ja bym krzyknal ze nie zrobie slubu. Moim zdaniem to nieporozumienie godzic sie na to zeby robic komus reportaz z najwazniejszego dnia w zyciu nie majac doswiadczenia i na dodatek brac za to kase. Kolejna masakra na tym forum. Ale spoko powoli sie przyzwyczajam do beznadzieji i zerowego poziomu samooceny :)

Całkowicie popieram - jakby na moim ślubie zjawił się ktoś bez doświadczenia, bo zakład foto z którym podpisałem umowę nawalił i wziął dwa zlecenia na jeden dzień i jeszcze ktoś mi skopał zdjęcia to zakład foto marnie by skończył. Tak więc zapytaj swojego znajomego czy jest świadomy odpowiedzialności.

elanek
04-07-2008, 09:17
No i ja widziałem wprawdzie małą ilość ale można śmiało powiedzieć że faktycznie widziałem gorsze u ludzi którzy już parę lat w tym siedzą :) Jeżeli reszta jest podobna to myślę że reportaż powinien śmiało spełnić wymogi tej rangi wydarzenia

Ja też widziałem. Nie jest to faktycznie dzieło sztuki, ale zdjątka są ostre, w miarę dobrze doświetlone (dopalone). Jacku, też widziałem gorsze, nawet znacznie. A zwłaszcza u wieloletniego zawodowca, który robił cropy z rogów kadru zrobionego szerokim kątem... Niezłe wyszły :)

Niestety, jak się zaczyna rozmowę o zdjątkach ślubnych, prosi o pomoc to spotyka się przede wszystkim ludzi, którzy chcą zdołować, ew. upir.....ć przyszłego pstryka ślubnego. Zauważam tu jakiś fotografów ślubnych przede wszystkim. Konkurencja? O atrakcyjności towaru pośrednio decyduje klient. Fotografowanie to nie jest działalność koncesjonowana, wbrew temu co niektórzy chcieliby. Jak fotopstryk spieprzy zdjęcia to jest to sprawa między parą a nim, ewentualnie sądem. Po prostu narodowym sportem (oprócz dyskusji o piłce nożnej, skokach, F1 czy tenisie) jest upieprzanie ludzi. Zamiast cieszyć się, że ktoś coś próbuje robić, że może całkiem mu się udać to się takiego dołuje... Dlatego jako naród jesteśmy tacy głupi...

jacek.gold
04-07-2008, 09:22
Dlatego jako naród jesteśmy tacy głupi...

eeeeee generalizujesz zagadnienie :)
ja tam jestem optymistą
myślę że większość również tylko że pesymistów bardziej widać
jest nieźle :mrgreen:

elanek
04-07-2008, 10:31
może realistą? :)

Ogólnie jestem optymistą, jednak takie wątki mnie dołują

MikeP
04-07-2008, 10:42
Ja też widziałem. Nie jest to faktycznie dzieło sztuki, ale zdjątka są ostre, w miarę dobrze doświetlone (dopalone). Jacku, też widziałem gorsze, nawet znacznie. A zwłaszcza u wieloletniego zawodowca, który robił cropy z rogów kadru zrobionego szerokim kątem... Niezłe wyszły :)

Niestety, jak się zaczyna rozmowę o zdjątkach ślubnych, prosi o pomoc to spotyka się przede wszystkim ludzi, którzy chcą zdołować, ew. upir.....ć przyszłego pstryka ślubnego. Zauważam tu jakiś fotografów ślubnych przede wszystkim. Konkurencja? O atrakcyjności towaru pośrednio decyduje klient. Fotografowanie to nie jest działalność koncesjonowana, wbrew temu co niektórzy chcieliby. Jak fotopstryk spieprzy zdjęcia to jest to sprawa między parą a nim, ewentualnie sądem. Po prostu narodowym sportem (oprócz dyskusji o piłce nożnej, skokach, F1 czy tenisie) jest upieprzanie ludzi. Zamiast cieszyć się, że ktoś coś próbuje robić, że może całkiem mu się udać to się takiego dołuje... Dlatego jako naród jesteśmy tacy głupi...


Nie obraz sie ale wygadujesz bzdury. Dlaczego?
Myslenie, ze ktos nie chce by ktos inny zrobil zdjecia jest swego rodzaju naduzyciem. Wielu nie chce by ktos robil zdjecia bo przewaznie lepiej wie jak mozna komus spieprzyc najwazniejszy dzien w zyciu. I niestety dzieje sie tak dosc czesto wbrew pozorom. Bo slabych fotografow, ktorzy nigdy nie czylai internetu, nie ogladali innych zdjec jest mnostwo. I potem powstaja gnioty ogromne. Nie ma mowy o konkurencji. No chyba ze ktos juz jest bardzo ogarniety mania przesladowcza, ze chce wykosic goscia z pomorza podczas gdy sam mieszka na podkarpaciu...

O atrakcyjnosci decyduje klient, ale umowmy sie ze jego poziom zadowolenia zawsze jest taki sam. Ochy i achy niezaleznie czy to foto z tylka wziete, forumowe czy murrayphotography. Dlatego potrzeba obiektywnego arbitra ktory szczerze powie ze cos jest do dupy. A przeciez mowienie ze horyzont sie wali albo to czy tamto jest takim zabiegiem. Zadnym czepialstwem. No chyba ze ja mam inne poczucie krytycyzmu (zapewne mam:))

Z tym narodem to sam dales wlasnie przyklad (swoja drog takie polskie jest wlasnie narzekanie na swoj narod). U nas jest tak, ze jak ktos cos spartoli to kazdego to wali i odsyla sie go do samego srodka nigdzie by dochodzil swoich racji. Ale na swiecie wlasnie nie dopuszcza sie by takie sytuacje mialy miejsce. Poziom jest wyzszy przez to, ze ludzie dosc kategorycznie egzekwuja jakosc. I z tym trzeba sie pogodzic. Najgorsze co moze przytrafic sie panstwu mlodym to jak uslysza, ze jak sie nie podoba to do sadu. Pomysl, jakbys sie zachowal jakby ktos ci tak powiedzial? Fotograf nie dostanie kasy - strata zadna, pomijalna. A panstwo mlodzi? Pamiatka na cale zycie nie? Super. I mnie przynajmniej chodzi o to, zeby nie dochodzilo do sytuacji gdy ktos partoli sprawe a mowi sie mu potem i jego klientowi zeby siedzieli cicho tutaj bo jak cos to do sadu.

I tym podyktowana byla moja duzo wczesniejsza wypowiedz na temat rozpoczety. Zero pokory, zero samooceny, pelna samoakceptacja. Masakra, byl kasa wpadla.

Pozdrawiam

MikeP
04-07-2008, 11:49
Heheh ktos dal mi -1 do reputacji :) jestem bardzo ciekawy kto to :). Uzasadnienie mnie powalilo na kolana :) Serio. Kto to zrobil ?

elanek
04-07-2008, 13:03
Wielu nie chce by ktos robil zdjecia bo przewaznie lepiej wie jak mozna komus spieprzyc najwazniejszy dzien w zyciu.

O atrakcyjnosci decyduje klient, ale umowmy sie ze jego poziom zadowolenia zawsze jest taki sam. Ochy i achy niezaleznie czy to foto z tylka wziete, forumowe czy murrayphotography.


Jak ktoś jest bardziej świadomy to idzie szuka przed ślubem dobrego fotografa... Poziom zadowolenia zależy od poczucia estetyki klienta. Foty są ważne, widziałem wspaniałe foty ze ślubu mojego wuja (studio), zrobione w Krakowie, w latach 50-tych, które z dumą pokazuje do dziś.
Robisz świetne foty. Jednak wiejskie (nie tylko) realia są jakoś, hmmm, specyficzne.


Heheh ktos dal mi -1 do reputacji :) jestem bardzo ciekawy kto to :). Uzasadnienie mnie powalilo na kolana :) Serio. Kto to zrobil ?
Nie ja na pewno, ale musiałeś komuś za skórę zaleźć. Ewentualnie ktoś z poza tematu zamęt sieje. Kiedyś mojego adwersarza też ktoś tak potraktował, więc podejrzenie padło na mnie, ale wyjaśniliśmy sobie sprawę. Sam dostawałem do tej pory same plusy.

elanek
04-07-2008, 13:25
Heheh ktos dal mi -1 do reputacji :) jestem bardzo ciekawy kto to :). Uzasadnienie mnie powalilo na kolana :) Serio. Kto to zrobil ?

A ja Ci powiem coś śmieszniejszego - w moim profilu pojawiły się ujemne punkty reputacji i co najśmieszniejsze tydzień temu ich nie było, a jeden z nich ma datę wsteczną: 08-05-2008 10:47, bez wyróżnienia wątku "za bezzasadną napaść". Jakiś k....s (podejrzewam kto), się mści, ale pies go trącał, nie zmądrzeje raczej nigdy. Olać go - nie ma jaj się przyznać.

Erie
04-07-2008, 13:32
A ja Ci powiem coś śmieszniejszego - w moim profilu pojawiły się ujemne punkty reputacji i co najśmieszniejsze tydzień temu ich nie było, a jeden z nich ma datę wsteczną: 08-05-2008 10:47, bez wyróżnienia wątku "za bezzasadną napaść". Jakiś k....s (podejrzewam kto), się mści, ale pies go trącał, nie zmądrzeje raczej nigdy. Olać go - nie ma jaj się przyznać.

Elanek, jeżeli masz na myśli moja osobę to niestety się mylisz, ale jak zwykle w Twoim stylu walisz publicznie niejasne oskarżenie.

elanek
04-07-2008, 13:37
Elanek, jeżeli masz na myśli moja osobę to niestety się mylisz, ale jak zwykle w Twoim stylu walisz publicznie niejasne oskarżenie.

Zatem jeśli przez to, że wylałem swoje żale co do jakiegoś k...sa, a przez to Cię obraziłem to serdecznie Cię przepraszam. Miałem prawo się zdenerwować. Skoro tego nie zrobiłeś to nie ma sensu siać zamętu już. Przeprosiłem i tyle. Nie uzywałem w wypowiedzi żadnego nicka...

Uważam, że anonimowe punkty reputacji są możliwością wyżywania się, siania zamętu i sprawiania przykrości userom. Sam wiesz, bo ktoś podczas naszych dyskusji Ci coś takiego wpisał. Czy mod może zobaczyć kto?

Erie
04-07-2008, 13:50
Zatem jeśli przez to, że wylałem swoje żale co do jakiegoś k...sa, a przez to Cię obraziłem to serdecznie Cię przepraszam. Miałem prawo się zdenerwować. Skoro tego nie zrobiłeś to nie ma sensu siać zamętu już. Przeprosiłem i tyle. Nie uzywałem w wypowiedzi żadnego nicka...

Uważam, że anonimowe punkty reputacji są możliwością wyżywania się, siania zamętu i sprawiania przykrości userom. Sam wiesz, bo ktoś podczas naszych dyskusji Ci coś takiego wpisał. Czy mod może zobaczyć kto?

Nie, mod nie może tego zobaczyć, nawet nie wiem czy admin może. W kazdym razie bawi mnie Twoje postępowanie - nie chcesz siać zamętu, ale dobrze wiesz, że mnie miałeś w chwili pisania na myśli :D i oskarżenie było pod moim adresem.

Zgadzam się jednak, że takie anonimowe punkty reputacji są głupie, dlatego jak wstawiam komuś to staram się dopisywać "/Erie" na końcu i zachęcam wszystkich do tego samego.

elanek
04-07-2008, 13:56
W kazdym razie bawi mnie Twoje postępowanie - nie chcesz siać zamętu, ale dobrze wiesz, że mnie miałeś w chwili pisania na myśli :D i oskarżenie było pod moim adresem.


Żeby nie siać zamętu nie podawałem żadnych nicków, nie dopowiadaj sobie, nie umiesz czytać w myślach na odległość. Mam ostre wypowiedzi w wielu dyskusjach, więc potencjalnych dawców reputacji jest wielu.

Erie
04-07-2008, 14:06
Żeby nie siać zamętu nie podawałem żadnych nicków, nie dopowiadaj sobie, nie umiesz czytać w myślach na odległość. Mam ostre wypowiedzi w wielu dyskusjach, więc potencjalnych dawców reputacji jest wielu.

Jak kogoś o coś oskarżasz publicznie to miło by było a) nie znieważać go określając kutasem (choćby z kropkami), b) wiedzieć kogo i mieć na to dowody.

Pozdrawiam

elanek
04-07-2008, 14:21
Jak kogoś o coś oskarżasz publicznie to miło by było a) nie znieważać go określając kutasem (choćby z kropkami), b) wiedzieć kogo i mieć na to dowody.

Pozdrawiam

Ok. Więc idąc tym tokiem myślenia nie mogę sobie ponarzekać w jakimś wątku: "Jakiś k....s ukradł mi sprzęt fotograficzny!"
bo:
1) Nie mogę go znieważyć
2) Nie wiem kto to i nie mam dowodów

MikeP
04-07-2008, 14:28
Nie bylo mnie 2 godziny i juz tyle odpowiedzi:

Dostalem -1 za: Uwaga - "wiesz co profesjonalisto...zniż się czasami do poziomu zwykłego użtkownika". No witki mi opadly. Pozwole sobie ustosunkowac do tego komentarza. Moze ujawni sie autor. Bardzo bym chcial.

Zadalem pytanie za co to w ogole i kto to napisal, pojawila sie odpowiedz - "Za brak dystansu do wypowiadania się na dane tematy."

Otoz drogi autorze nazywajac mnie profesjonalista wyrzadzasz wielka krzywde innym profesjonalistom stawiajac mnie na rowni z nimi. Oni sa lepsi, a ja traktuje fotografie jako hobby, a nie profesje. Wiec powiem Ci jakby mnie ktos porownal z amatorem byloby mi przykro. Poza tym wyjasnienie wola o pomste do nieba (na szczescie nie zajmuja sie tam takimi *******ami jak Twoje wypowiedzi). Tak czy inaczej wystawiles sie na konkretne posmiewisko. Rece mi opadly wiec juz nie bede przedluzal tej odpowiedzi :)

Ujawnij sie moj ciemezco okrutny Ty :D

giziol
04-07-2008, 14:34
ale po co w ogole jakies punkty za reputacje, i gdzie one są bo szukam i nic;) , a jak juz maja byc to nie anonimowo, anonimowosc jest "zła" ;)

MikeP
04-07-2008, 14:35
Ja tez o tym nie mialem pojecia dopoki ich nie dostalem i sie przestraszylem, ze nie mozna byc soba :) Moze autor mojego -1 sie ujawni i podejmie dyskusje :) Ja czekam z niecierpliwoscia

jacek.gold
04-07-2008, 14:39
to nie ja :)
a gdzie się na to patrzy bo może i ja coś tam mam

MikeP
04-07-2008, 14:41
to nie ja :)
a gdzie się na to patrzy bo może i ja coś tam mam

dajesz panel uzytkownika i tam ponizej watkow aktywnych sa, ale jak nie masz zadnej to nie ma :) sproboje dodac Ci :)

jacek.gold
04-07-2008, 14:43
aaaaaaaa
to jeszcze nie zalazłem nikomu za skórę (co mnie dziwi) i mam pusto z minusami

elanek
04-07-2008, 14:49
aaaaaaaa
to jeszcze nie zalazłem nikomu za skórę (co mnie dziwi) i mam pusto z minusami

Ha, a co? Chcesz? :)

giziol
04-07-2008, 14:57
emm czyli to tylko dla wlasnej wiadomosci jest, nie moge sobie zobaczyc u kogos innego ? :) łee

jacek.gold zaraz sie zbierzemy i ci na wystawiamy minusikow;)

elanek
04-07-2008, 15:02
jacek.gold zaraz sie zbierzemy i ci na wystawiamy minusikow;)

prosi się o to :):):)

szedar1
04-07-2008, 15:24
Temat zakończony a tu widzę że wciąż zażarłości i gniew się szerzący. Najpier na mnie jazda za temat który poruszyłem w kwestii kwoty pieniężnej a teraz jeszcze na kolege elanek.
Sodoma i gomora na tym forum. Ksiądz by pewnikiem powiedział że są tu same diabły :D

MikeP
04-07-2008, 15:29
Sodoma i gomora na tym forum. Ksiądz by pewnikiem powiedział że są tu same diabły :D

Jak sodoma i gomora to nic cie tu nie trzyma. Po co zwracasz sie o pomoc skoro tak sie wypowiadasz o forum?. Jesli o mnie chodzi mozesz zniknac :)

szedar1
04-07-2008, 15:30
Jak sodoma i gomora to nic cie tu nie trzyma. Po co zwracasz sie o pomoc skoro tak sie wypowiadasz o forum?. Jesli o mnie chodzi mozesz zniknac :) A ty mnie możesz pocałować tam gdzie Słońce nie dochodzi.

giziol
04-07-2008, 15:38
niech ktos zakluczy watek, problem rozwiazany, na klotnie mozna otworzyc osobny watek albo stworzyc osobny dział:)

Franeq
04-07-2008, 16:57
Panowie, Ż E N A D A

lepiej juz nic nie piszcie tutaj.