Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : nikon coolpix 5700 kabel usb



Kondzio
08-05-2006, 20:15
Witam!!!
Kupiłem(allegro) ostatnio kabelek USB do mojego aparatu.Niestety ku mojemu zdziwieniu podłączjąc aparat do komputera wyskakuje komunikat "jedno z urządzeń usb ma awarię".Nie mogę wiec komunikować kompa z moim aparatem. Czy miał ktoś z Was taki problem.
wszystkie stery są ok, Porty usb również, używam xp. Czy jest mozliwosc, że to wina kabla czy przyczyna tkwi w innym miejscu???

Archangel
08-05-2006, 22:28
według mnie masz port zepsuty...ale nie mialem nigdy takiego czegos, próbowałes podłaczac inne rzeczy do tego portu ? mzoe spróbuj (jak masz) podłaczyc do innego..

Kondzio
08-05-2006, 22:44
Porty są ok, pozostałe urządzenia typu skaner ,drukarka czy telefon dzaiłają bez zarzutu. nie mam mozliwosci sprawdzić czy kabel działałby z innym aparatem albo mój aparat z innym oryginalnym kablem. :twisted:

ka_czar
12-05-2006, 21:23
Widocznie podróbę kupiłeś i może od allegrowicza z Warszawy. Znam temat po kupił takie coś mój siostrzeniec do NC 5400. Próbowaliśmy też z moim NC 5700 i niestety był wadliwy kabel. Dodatkowo system zawieszał. To wina kabla. Ja nie mam wątpliwości. Powiesić kogo trzeba dla przykładu niech bubli nie sprzedają. Ci co te kable sprzedają dobrze o tym wiedzą, że to szmelc. Pozdrawiam.

[ Dodano: 12-05-2006, 21:27 ]
PS. Nie ryzykuj sprawdzania tego kabla z innym aparatem. Lepiej sprawdzić aparat z oryginalnym kablem. Oryginały czasem trafiają się na allegro ja tam kupiłem ale miałem pewność, że kupuję oryginał.

Kondzio
13-05-2006, 20:04
Kabelek dostałem z Wrocławia. Spróbuję go reklamować, zobaczymy co z tego wyniknie. Najlepszym rozwiązaniem jest kupienie czytnika kart CF i chyba tak zrobię. Kupno oryginalnego kabla raczej nie wchodzi w grę(100 zł) :twisted: Pozdrawiam

irekka
13-05-2006, 20:29
Fajnie - od razu powiesić. Ale tak do końca nie wiadomo jeszcze czy słusznie. Urzązdenia USB podłączone do USB potrafią utrudniać zycie. U mnie nie wszystkie urządzenie podłaczone pod jeden koncentrator działają. Pierwsze co mi się nasuwa to odłącz inne urządzneia USB i pozostaw tylko aparat. Zobacz we właściwościach sprzetu czy nie masz jakiegos komunikatu. Wadiwy kabelek - przerwany pzrewód, podłączony nie w tej kolejności ? A generalnie to polecam czytnik kart- szybciej zrzucisz zdjęcia a czasami może się przydać jako pendrive.

ka_czar
13-05-2006, 23:02
[quote="irekka"]Fajnie - od razu powiesić. Ale tak do końca nie wiadomo jeszcze czy słusznie.
Każdy sprzedający powinien wiedzieć co sprzedaje a kabel można sprawdzić przed wysyłką. Tymbardziej, że sprzedają je cały czas. Za coś te negatywy dostają. Koszty zwrotu i powrotnej wysyłki to prawie połowa ceny tych badziewnych kabli. Wie to każdy kto przez to przeszedł a dodatkowo istnieje ryzyko uszkodzenia aparatu i o tych kosztach to nawet lepiej nie myśleć. Napewno czytnik jest dobrym rozwięzaniem i dość uniwersalnym jeśli chodzi o różne karty które się używa. Pozdrawiam.

irekka
15-05-2006, 08:48
Z tym sprawdzaniem to chyba za daleko pojechałeś - jak sobie wyobrażasz technicznie sprawdzanie kabli - ma ktoś np 20 typów - i żeby je sprawdzić to powinien mieć np 20 aparatów fotograficznych - chyba, że będzie sprawdzał to omomierzem. Ale musi wyciagnąć to z opakowania - i zaraz będa głosy, ze sprzedaje używany towar. W sklepie kupując też Ci nie sprawdzą, chyba że przyjdziesz z aparatem i laptopem - ale wcale nie jestem pewny czy ktoś pozwoli Ci rozerwać opakowanie.

Kondzio
15-05-2006, 18:14
Kontaktowałem sie z jeszcze jedna osoba która zakupiła owy kabelek i dowiedziałem sie, że występują te same problemy co i u mnie a więc wniosek jest jeden- uszkodzony kabel. Poinformuje Was jak sprawa sie zakończy :P Pozdrawiam

ka_czar
16-05-2006, 00:52
Jednak <irekka> coś z tymi kablami jest nie tak i sprzedający doskonale wiedzą o tym bo te kable sprzedają długo. Kupujący powinien otrzymać towar sprawny i tu nie mam nic do dodania. A jednak "powiesić" ! Na temat skutków jakie może spowodować kabel niesprawny może się tylko wypowiedzieć ktoś kto się zna na tym ale nie ja wykluczałbym nawet uszkodzenia elektroniki aparatu a to już zbyt duże ryzyko. Kabel "nieoryginalny" na allegro to wydatek 12-25 zł plus np 6 za wysyłkę a uszkodzony aparat to niestety złom. Sprzedawca takiego bubla napewno nie wyrówna Ci strat. Przejedziesz się na nim dając mu negatywa a on w rewanżu da Ci to samo i napisze że nie jesteś godny zaufania, że sprzedał towar nowy, że przecież on jest supersprzedawca..... Pozdrawiam.

irekka
16-05-2006, 08:50
Kupując aparat producent dostarcza komplet kabli - odkupując od kogoś bez kabli czy bez ładowarki jest duże prawdopodobieństwo, że pochodzenie aparatu może być wątpliwe. Oczywiście to nie jest reguła. Jestem bardzo ciekawy na czym polegają problemy z kablem - przecież to prosta konstrukcja, żadnych elementów aktywnych. Sprawdzałeś przejścia ohmomierzem i ew czy nie ma zwarć ? - w Internecie bez problemu można znaleźć schemat. Jestem natomiast zdecydowanie przeciwny ferowaniu takich wyroków typu powiesić - moim zdaniem kara śmierci powinna być w kilku przypadkach - ale do nich nie zaliczyłbym sprzedaży uszkodzonego towaru - o ile mamy do czynienia z takim przypadkiem. Elektronika w 5700 jest jakaś taka podatna na psucie się. Miałem ten aparat ok roku i jak 2 lata temu sprzedałem go to byłem chyba bardziej zadowolony niz przy kupnie. A 3 lata temu kosztował bagatela ponad 4500 zł. A tylko dlatego tak mało bo ściągnąłem go z USA. Pierwsza naprawa to 700 zł - nie czekałem na drugą. Nie mam ochoty na dyskusje w temacie czy sprzedawca wie co sprzedaje - ten watek nie dotyczy aspektów prawnych umowy kupna sprzedaży tylko problemu z kabelem USB. Moze jeszcze należy sprawdzić jedną rzecz - czy w aparacie jest ustawione mass storage czy druga opcja, której nazwy jużnie pamietam ?

Seeker
16-05-2006, 10:12
"U mnie nie wszystkie urządzenie podłaczone pod jeden koncentrator działają."

Zgodnie z uwagami w instrukcji aparatu...
(a przynajmniej 2200 i 3200)

pebees
16-05-2006, 10:14
Wetknij ten kabelek prosto w port usb w komputerze, nie poprzez jakies huby i inne dziwnozłączki ;-)

Kondzio
16-05-2006, 15:47
Witam!
Aparacik ustawiony jest na "mastorage"i pomimo tego nie ma komunikacji z kompem.Komputer i porty USB są sprawne, inne urządzenia działaja i nie ma z nimi żadnych problemów( z innych aparatów mogę zrzucić zdjecia na komputer). Koleś który kupił ten sam kabel co ja ma coolpixa 5400 i ten sam problem. Wniosek jest wiec jeden -walniety kabel. Sprzedajacy niestety nie sprawdza towaru czy jest sprawny a powinien to robić!!! Kabelek kosztował mnie 12 zł+przesyłka 6 i na dodatek musiałem wydac jeszcze 6 zł żeby odesłac ten nieszczęsny kabel. Zrobiłem niezły interes :twisted: Poczekajmy co na to sprzedawca.Cholera a mogłem kupić czytnik!!!

irekka
16-05-2006, 19:16
Nie jestem prawnikiem z wykształcenia - i dlatego jestem ciekawy na jakiej podstawie uwazasz, ze sprzedawca ma sprawdzac towar ? A gdzie masz oryginalny kabelek ? Moze ktos z okolicy ma i pozyczy Ci do testow - rozwiejemy wowczas watpliwosci co jest przyczyna braku wspolpracy? A probowales na innym komputerze ?

ka_czar
16-05-2006, 22:33
<irekka> nie wiem dlaczego tak bronisz sprzedawców bubli. Może dlatego że ... ale to nieważne. Ja ten temat przećwiczyłem na dwóch komputerach i dwóch aparatach (5400 i 5700). Jeden z aparatów kupiony nowy ale kabel przerwany(przetarty) szufladą no stało sie, drugi aparat kupiony na allegro kompletny jedynie brak kabla na 100% żaden nie kradziony.Ja kupiłem kabel oryginalny po zepsutym aparacie a siostrzeniec zaoszczędził kupując podróbę dzięki której blokował się aparat i komputer. To chyba wiem co piszę. Na allegro są sprzedawcy co sprzedają dobre przednioty i je sprawdzają .Są też tacy co mają kupujących w ..... .Myślę że warto skończyć ten temat bo okopaliśmy się mocno na swoich pozycjach. Ja piszę o nieuczciwych sprzedawcach... Wspominałem wyżej że są też uczciwi i takich jest większość sam staram się u takich kupować. Pozdrawiam.

irekka
17-05-2006, 09:28
Nikogo nie bronię, a jak zaczynasz opisywac jakieś swoje wnioski to je kończ - taki niby niedomówienia są po prostu niegrzeczne. Ja staram sie tylko oceniać sytuację chłodnym okiem - i jak ktoś chce kogoś powiesić za niedziałajacy kabelek to zawsze wyrażę swoje zdanie. Kabelek jest naprawdę prostym urządzeniem - dlatego bardzo ciekawi mnie w jaki sposób może być uszkodzony. W dobie komputerów, skomplikowanie urządzeń jest naprawdę duże i wiem z doświadczenia, że to co sie wydaje byc na pierwszy rzut oka elementem niesprawnym niekoniecznie musi nim się okazać. Prostuję też określenie, że sprzedawca ma obowiązek sprawdzać towar - czy w sklepie sprawdzał Ci ktos kiedy np baterie ? A komplet kosztuje więcej niż ten jeden nieszczęsny kabelek. Ale może jest na to przepis - jeżeli tak to warto to wiedzieć. Pytanie do prawników brzmi - czy sprzedawca ma obowiązek sprawdzić zapakowany szczelnie towar. I teraz jeszcze w rozróżnieinu na sytuację - w normalnym sklepie i wysyłkowym.

pebees
17-05-2006, 09:30
irekka, sprzedawca nie ma obowiązku sprawdzać towaru (ani net, ani normalnie). Ma Ci sprzedać towar zgodny z opisem funkcjonalności/normami itp.

irekka
17-05-2006, 09:44
Skoro tak to zdania typu:
" Sprzedajacy niestety nie sprawdza towaru czy jest sprawny a powinien to robić!!! "
(podkreślic nalezy te 3 wykrzykniki na końcu) mozna jedynie włączyć do postulatów wręczonych politykom - niech zmienią prawo.
Skora nie ma obowiązku sprawdzenia to winę ponoszą producenci - oni przeciez odpowiadają za to, że dany towar jest dopuszczony do sprzedaży po spełnieniu norm.

ka_czar
17-05-2006, 11:54
Prawo swoje a życie swoje. Jeśli akurat o tych kablach pojawiają się informacje że są niesprawne a mowa w tym wątku o trzech przypadkach to sugeruje że tego jest dużo więcej. Tak,tak producent tu masz rację ale sprzedawca go reprezentuje i dalej sprzedaje nie przejmując się narzekaniem i negatywami. Niech więc przed wysyłką sprawdza.Wolę mieć rozpakowany bo sprawdzany niż zapakowany oryginalnie a bubel. Co może w kablu być nie tak no np niewlutowany choćby jeden przewód a w usb jest ich może 4 lub 5. Mogą być poprzestawiane przewody lub zwarcia między przewodami.W tych kabelkach elektroniki nie ma ale jak zasilanie z kompa pójdzie nie na ten styk co powinno bo kabelki przestawione?Nie jestem elektronikiem ale jakąś tam wyobrażnię mam.Tu staramy się sobie doradzać, podpowiadać.My narzekamy na sprzedawców bo wiemy od kogo kupujemy a oni żeby się ratować powinni atakować tych od których oni kupują to ich prawo ale jeśli chcą dalej sprzedawać to niestety mószą zacząć sprawdzać to co sprzedają. W jaki sposób no choćby omomierzem.Dlaczego to ma zrobić dopiero końcowy odbiorca?I wyjdżmy już z gdybania mówimy o naprawdę niesprawnych kablach to jest pewne bo wszystko zostało sprawdzone na dwóch kompach i dwóch aparatach.Pozdrawiam.

irekka
17-05-2006, 13:27
Tu jest link do schematu kabla USB - 4 przewody - dwa od zasilania i dwa do transmisji danych. Chyba nie bedzie wielkim problemem sprawdzenie czy są przejścia , czy nie ma zwarć ?

http://www.hardwarebook.net/connector/bus/usb.html

ka_czar - możesz wyjasnić ten Twój cytat "Może dlatego że ... ale to nieważne." ? Sugestia Twoja może być odczytana w różny sposób.
Skoro sprzedawca ma negatywy to proponuję nie kupować od niego. Znowu piszesz, że sprzedawca niech sprawdza. Skoro nie musi to moze tego nie robić. Szczerze mówić chyba wszystko co mogło przyczynic się do rozwiazania problemu autora postu juz powiedzano.

ka_czar
17-05-2006, 21:15
W ciągu najbliższych paru dni dostanę ten kabelek do przeprowadzenia doświadczeń wtedy odpowiem. Sugestia moja może za spontaniczna ale mogła być odczytana w jeden sposób -je sprzedajesz- . Pomyślałem tak dlatego, że zaciekle bronisz bubla ciągle sugerując inne czynniki: złe ustawienie aparatu, nie ten port usb, itd.Na samym początku napisałem że temat jest mi znany i dokładnie sprawdzony(mimo że bez ohmomierza) i tu w 100% winien jest kabel. Ja tego wątku nie wypuściłem jedynie doradziłem zgodnie z moim doświadczeniem i jednak moje sugestie się potwierdzają. Rozumię też Ciebie bo każdy ma prawo do adwokata, chcesz nim być to bądż. Ja wiem swoje dowód nie został zwrócony za parę dni będzie u mnie mogę sprawdzić go i ohmomierzem ale niczego to nie zmieni. Myślę że czytnik jest rozsądniejszym rozwiązaniem, czyta wiele rodzajów kart, jest tani, a gniazda w aparatach są dość delikatne i wrażliwe na uszkodzenia. Ja swój kabel mam raczej dla "mania" a używam czytnika-wygodniej. <irekka> uśmiechnij się. Pozdrawiam.

Shah
29-12-2006, 15:37
Witam

pozwoliłem sobie odświeżyć temat.

przed świętami kupiłem kabel usb do coolpixa 5400 od użytkownika elektroland . dziś go otrzymałem. podłączam do komputera pod linuksem i co? i nic. zero reakcji, oprócz tego, że gaśnie wyświetlacz w nikonie jak kabel jest podłączony.to samo pod windowsem (komunikat ze urządzenie ma awarie).
wniosek prosty. nie kupować tanich bubli. za kabel dałem z przesylką 15 zł, nie opłaca mi się go reklamować bo, musiałbym go odesłać, a żeby to zrobić musiałbym jechać do miasta (koszt ok 11 zł) więc szkoda mojego czasu.
kupie sobie czytnik kart, mam nadzieje, że nie będzie sprawiał mi problemów.

tylko zastanawia mnie tak wielu innych użytkowników co w takim kablu może być nie tak :/

pozdrawiam

JerzyCP
29-12-2006, 16:24
Może chodzi o to, że w aparacie masz ustawiony protokół PTP zamiast Mass Storage. Do protokołu PTP jest potrzebny program (nie wiem czy masz taki pod Linuxem), a jak masz ustawiony Mass Storage to aparat jest widziany jako kolejny dysk w systemie. Przynajmniej tak to działa w Coolpix 5700 pod Windowsami .

Pozdrawiam,
JerzyCP

Shah
29-12-2006, 16:30
Może chodzi o to, że w aparacie masz ustawiony protokół PTP zamiast Mass Storage. Do protokołu PTP jest potrzebny program (nie wiem czy masz taki pod Linuxem), a jak masz ustawiony Mass Storage to aparat jest widziany jako kolejny dysk w systemie. Przynajmniej tak to działa w Coolpix 5700 pod Windowsami .

Pozdrawiam,
JerzyCP

próbowałem tak robić. niestety bez zmian. przeglądam oferty czytników na allegro i chyba coś kupię bo drugiego kabla nie chce :/

JerzyCP
29-12-2006, 16:43
Można jeszcze spróbować (o ile masz) spróbować podłączyć przez Switcha. Kiedyś kupiłem odtwarzacz MP3 i do jednego z komputerów musiałem go podłączać do portu USB przez Switcha. Chyba był za słaby sygnał - tak mi przynajmniej kolega komputerowiec powiedział.

Pozdrawiam,

Shah
29-12-2006, 16:47
Można jeszcze spróbować (o ile masz) spróbować podłączyć przez Switcha. Kiedyś kupiłem odtwarzacz MP3 i do jednego z komputerów musiałem go podłączać do portu USB przez Switcha. Chyba był za słaby sygnał - tak mi przynajmniej kolega komputerowiec powiedział.

Pozdrawiam,

oj nie mam switcha. może i sygnał slaby bo kabel dość długi :confused:

JerzyCP
29-12-2006, 16:51
Przychodzi mi do głowy jeszcze jedna możliwość powstawania problemu, ale trochę zgaduję. Możliwe, że kabel jest pod USB 2.0 a Coolpix 5700 i 5400 obsługują jedynie USB 1.1.

Shah
29-12-2006, 16:56
Przychodzi mi do głowy jeszcze jedna możliwość powstawania problemu, ale trochę zgaduję. Możliwe, że kabel jest pod USB 2.0 a Coolpix 5700 i 5400 obsługują jedynie USB 1.1.
ale kabel jest zgodny ze standardem 1.1 więc nie powinno być problemu. problem nie tylko u mnie więc ja obstawiam bublowaty kabel :/

ka_czar
12-01-2007, 19:21
Panowie wystarczy przeczytać moje odpowiedzi które udzieliłem w tamtym roku.Taki kabel posiadam zakupiony od allegrowicza z W-wy to naprawdę bubel.Sprawdziłem go omomierzem i ma przestawione(ten egzemplarz który jest u mnie) kabelki Data czyli sygnałowe.Proszę sobie pokumać co może się stać ze sprzętem gdyby pomieszane były kabelki Data i zasilania.Sprzedający te kable podróby doskonale o tym wiedzą. Wiedzą co sprzedają i dalej to robią bezkarnie bo ciągle znajdują frajerów którzy kupują i nie odsyłają im ponieważ zadużo z tym zachodu.Tak mój siostrzeniec nie odesłał i stąd go mam i dobrze sprawdziłem.Produkcja tych kabli w takim stanie to sabotaż a sprzedaż to naciąganie.Reklamację składa się do sprzedawcy bo to on sprzedaje wadliwy towar.Sprzedający powinien umieścić na aukcji zastrzeżenie że kable są wadliwe i nie ponosi odpowiedzialności za sprzedawany bubel... brrrr już mnie ponosi więc kończę.Serdecznie pozdrawiam.ka_czar
PS. Na pytanie "Do czego nadaje się ten kabel?" odpowiadam: do niczego!
;-) przepraszam za frajerów.