necia
24-06-2008, 18:21
Wiem, że mnie możecie zabić za laictwo. Przysięgam, że czytałam to forum, sporo się nauczyłam, przyznam bez bicia. Sporo mi się rozjaśniło i liczę na dalszę efektywną naukę tutaj.
Otóż... Stoję przed wyborem zakupu lustrzanki. Mam sprecyzowane wymagania i mniej więcej wiem już jakie obiektywy w przyszłości brać pod uwagę.
Będę robiła sporo zdjęć portretowych (także ciała), w różnych odległościach (taaa, akty, akty, akty, w różnych warunkach oświetleniowych), jestem dobra w wychwytywaniu "charakterów" na ludzkich twarzach oraz zbliżeniach zwierząt. Oczywiście, wszystko to w czerni-bieli, ewentualnie sepia. Zależy mi bardzo na szybkim AF w warunkach "ciemnych", z lampą lub bez, niezależnie od ustawienia czasu naświetlania. Stabilizacja obrazu nie jest konieczna, sporo obiektywów dobrych ją posiada. Pstrykam sporo zdjęć na codzień, ale od tego mam kompaktówkę Olympusa C-765, z czego jestem BARDZO zadowolona. Ale teraz będzie już bardziej profesjonalna robota i nie będę świeciła tą kompaktówką przed "górą" :P W przyszłości nastawiam się na zakup dobrego jasnego obiektywu, idealnego do portretowych zdjęć.
Mam do wydania jakieś 550f (mieszkam w UK), więc:
Canon 450d odpada, nie leży mi w dłoniach, zbyt niestabilna obudowa, i w ogóle - prostacki jak dla mnie. Mam Canona 3000n i jestem zrażona już do niego.
Olympus E-510 - strasznie wolno ostrzy z lampą błyskową przy AF, a na manualnym to już trza statywu, a ja jestem ciągle w ruchu dokoła obiektów.
Myślę też o Nikonie D60/D80, czytałam tu rózne sprzeczne opinie. Zaznaczam, że laikiem nie jestem, mam wygórowane ambicje i wiem, że ogólne wyczucie obiektu fotografowanego jest ważniejsze od aparatu.
Pół biedy obiektywy, gorzej trafić na body. Olympus E-510 ma fajny zestaw z dwoma obiektywami, ale co z tego, jak samo body do lipy...
Nikon ma być i już. Na D80 stać mnie na body i kitowy obiektyw, ale pokombinuję, by wziąć body i poszukać jakiś jasny obiektyw...
Dobrze myślę?
Jakieś sugestie? Krytyki?
Otóż... Stoję przed wyborem zakupu lustrzanki. Mam sprecyzowane wymagania i mniej więcej wiem już jakie obiektywy w przyszłości brać pod uwagę.
Będę robiła sporo zdjęć portretowych (także ciała), w różnych odległościach (taaa, akty, akty, akty, w różnych warunkach oświetleniowych), jestem dobra w wychwytywaniu "charakterów" na ludzkich twarzach oraz zbliżeniach zwierząt. Oczywiście, wszystko to w czerni-bieli, ewentualnie sepia. Zależy mi bardzo na szybkim AF w warunkach "ciemnych", z lampą lub bez, niezależnie od ustawienia czasu naświetlania. Stabilizacja obrazu nie jest konieczna, sporo obiektywów dobrych ją posiada. Pstrykam sporo zdjęć na codzień, ale od tego mam kompaktówkę Olympusa C-765, z czego jestem BARDZO zadowolona. Ale teraz będzie już bardziej profesjonalna robota i nie będę świeciła tą kompaktówką przed "górą" :P W przyszłości nastawiam się na zakup dobrego jasnego obiektywu, idealnego do portretowych zdjęć.
Mam do wydania jakieś 550f (mieszkam w UK), więc:
Canon 450d odpada, nie leży mi w dłoniach, zbyt niestabilna obudowa, i w ogóle - prostacki jak dla mnie. Mam Canona 3000n i jestem zrażona już do niego.
Olympus E-510 - strasznie wolno ostrzy z lampą błyskową przy AF, a na manualnym to już trza statywu, a ja jestem ciągle w ruchu dokoła obiektów.
Myślę też o Nikonie D60/D80, czytałam tu rózne sprzeczne opinie. Zaznaczam, że laikiem nie jestem, mam wygórowane ambicje i wiem, że ogólne wyczucie obiektu fotografowanego jest ważniejsze od aparatu.
Pół biedy obiektywy, gorzej trafić na body. Olympus E-510 ma fajny zestaw z dwoma obiektywami, ale co z tego, jak samo body do lipy...
Nikon ma być i już. Na D80 stać mnie na body i kitowy obiektyw, ale pokombinuję, by wziąć body i poszukać jakiś jasny obiektyw...
Dobrze myślę?
Jakieś sugestie? Krytyki?