Zobacz pełną wersję : pierożki, pączki, oranżada by habakuk
Adam Trzcionka
24-06-2008, 14:20
ślubów sporo, dam i ja, świeżo skończony :)
(wrzucam nieczęsto, modzie wybacz ilości ;-) )
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img185.imageshack.us/img185/4280/35577956df5.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img185.imageshack.us/img185/4391/img1186cn8.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img503.imageshack.us/img503/5580/84161466rd7.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/732/27497880xn9.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img503.imageshack.us/img503/3728/img3240drimht4.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img503.imageshack.us/img503/1910/koscbtg1.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img185.imageshack.us/img185/1504/img1822ju8.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img185.imageshack.us/img185/1766/raw1600bmw8.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/4858/86884284or3.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img72.imageshack.us/img72/1442/92066437rr0.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/3079/img0183dfs9.jpg)
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img185.imageshack.us/img185/1079/raw3213absq5.jpg)
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/7766/img1800iy2.jpg)
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img295.imageshack.us/img295/6585/img1849bfa1.jpg)
Mam alergię na ślubniaki, ale Twoje zawsze z chęcią oglądam. Jakbym drugi raz brał ślub, to nie miałbym wątpliwości do kogo zajrzeć po zdjęcia :D
Adam Trzcionka
24-06-2008, 14:25
Kocham Cie :D
:oops: :mrgreen:
Vodafone
24-06-2008, 14:27
14 -tka... bajkowa - podoba się:-)
Właśnie tak się zastanawiałem, gdzie się podziewasz :mrgreen: ale widzę że nic Ci nie jest i Twoje fotki mają się świetnie :p
14,13,11 itd, itp, wszystkie świetne. :-D
Poza tym, że zdjęcia są rewelacyjne to mam jedną uwage - mianowicie cholernie chciałbym zobaczyć ostatnie zdjęcie w większej rozdziałce, bo wygląda genialnie :mrgreen:
To już się robi nudne - mógłbyś choć raz zrobić jakieś kiepskie zdjęcie :-P byłaby sensacja - a tak jest jak zwykle świetnie!
Adam Trzcionka
24-06-2008, 14:56
cholernie chciałbym zobaczyć ostatnie zdjęcie w większej rozdziałce, bo wygląda genialnie :mrgreen:
pomyslimy ;-)
mógłbyś choć raz zrobić jakieś kiepskie zdjęcie
bywa, bywa
Darek Jankowiak
24-06-2008, 15:03
14 - niby taka prosta, a taka piękna.
Adam - jeszcze wtedy, kiedy nie robiłeś ślubnych, pokazywałeś cudne zdjęcia.
Co to gadać! Po prostu świetne!!!
Piękne zdjęcia :)
Mam pytanie co do 7 - czy musiałeś mocno "wyciągać" to zdjęcie? Chodzi mi o to, że szarości (szczególnie na ludziach siedzących w ławce) wyglądają trochę "nietypowo". Mam nadzieję że wyraziłem się w miarę jasno :)
Pozdr
Znow zaserwowales nam genialna 'porcje' slubniakow... Brawo Adam. :)
Z każdym zdjęciem napięcie rosło! Przy jedynastym pukawka ledwo wytrzymała, przy ostatnim już nie! Bombowe!
Ech biorę ślub jak najszybciej bo za 2,3 lata cała kasa z wesela pójdzie na fotografa....
Przemek Paśnik
24-06-2008, 16:42
Biję Allahy, jedenastka!!!
Nie bardzo wiem czym sie zachwycacie?
Przemek Paśnik
24-06-2008, 18:14
Nie bardzo wiem czym sie zachwycacie?
Kadrami, obróbką i świetnym ukazaniem uczuć. A co?
bardzo duzo ciepla i uczucia bije z Twoich zdjec
wszystkie bardzo fajne ale wyroznie jedno zdjecie
11-ka to moj niekwestionowany faworyt :)
monster666
24-06-2008, 20:12
Piękne zdjęcia, szczególnie 14.
Radek Radziszewski
24-06-2008, 21:06
Najlepsze zdjęcia ślubne jakie mogłem na tym forum zobaczyć - piękne wszystkie !
Zawze sie czepiam, modnego ostatnio, krzywienia kadrow ... juz sie nie czepiam ... :)
jak zwykle Adamie pierwsza liga ;)
9-prawe obłęd podobnie 14
z niecierpliwością czekam na następną twoją odsłonę
downunder
24-06-2008, 22:26
11, 13 i 14 są po prostu R E W E L A C Y J N E ! ! !
Pozostałe zdjęcia też bardzo dobre. :)
Z przyjemnością obejrzałem. Podziwiam.
pozdrawiam
Bartek Witek
24-06-2008, 22:54
Adam... jak zwykle pozamiatałeś ;)
Pięknie!
Zastanawiam się*jakie będziesz robił zdjęcia za 3 lata, skoro w drugim sezonie fotografii ślubnej prezentujesz taki poziom ;)
Pozdrowienia !
krzycho_75
24-06-2008, 22:59
Wszystko mi opadło... z wrażenia. Jak to się robi?
fajne momenty, ciekawe kadry, dobra obrobka...czyli to co zawsze ;)
11, 13, 14 naprawde sliczne :) plenerek najlepszy z dotychczasowych, ktore tu pokazales :)
na 4 to kawalek Ciebie w lustrze? :)
pozdrawiam
fotoGRAFIK
25-06-2008, 12:13
TAA :mrgreen:
legionize
25-06-2008, 12:25
ja pierd...le 14 to mi sie po nocach snic bedzie. kadr, kolory, wszystko. mam ciary. Adam za rok mniej wiecej bede wchodzil na nowa droge zycia.
CHCE CIEBIE!!!!!
...Adam za rok mniej wiecej bede wchodzil na nowa droge zycia.
CHCE CIEBIE!!!!!
Jako partnera na tą drogę życia, czy jako fotografa który uwieczni to wejście? ;-)
legionize
25-06-2008, 12:42
nie jestem cieply:) jako fotografa:)
Coż mogę napisać - jak zwykle świetne :)
Tak jak ciezko powiedziec, ktory farsz z pierozkow najlepszy, ktory lukier na paczku najslodszy, ktore bombelki w orenzadzie najbardziej bombelkowe, tak tutaj ciezko wskazac najlepsze ujecie. Kazde ma w sobie cos fajnego. Mi chyba najbardziej smakuje 11.
... na 4 to kawalek Ciebie w lustrze? :)
w tej malenkiej fazie na brzegu lustra chyba widac przesliczna panne mloda. Adam nie jest az taki ladny ;) - chociaz moze, ktos sie juz w nim zakochal na poczatku watku :mrgreen:
pastrana
25-06-2008, 16:54
ojjj tak! Warto było wejść do tego wątku :)
MISTRZOSTWO!!
popadam w kompleksy! pierwsza liga światowa!
bardzo podoba się 5 i 13. W 5 super pomysł na zakmięcie kadru. Jeżeli można to jakim obiektywem robione?
Na minus ramka w 12, do mnie nie przemawia.
Świetne, super... oczywiście jako profan nie pojmuję artystycznych wypaleń, twórczych skosów, futurystycznej kolorystyki. Kurczę, jak wiele mi brakuje aby zrozumieć przesłanie tych i podobnych dzieł, jestem zdołowany!
piotereks
25-06-2008, 23:14
lubie slubniaki.
11 i 13 rzucily na kolana. zmysl i pomysl. zycze dalszych sukcesow.
chociaz tak na marginesie podoba mi sie mina Chyba ojca mlodej - raczej niezadowolny
Adam Trzcionka
26-06-2008, 13:41
Świetne, super... oczywiście jako profan nie pojmuję artystycznych wypaleń, twórczych skosów, futurystycznej kolorystyki. Kurczę, jak wiele mi brakuje aby zrozumieć przesłanie tych i podobnych dzieł, jestem zdołowany!
Drogi Waldi, twoja analiza i moje dość nonszalanckie traktowanie twoich i podobnych "technicznych uwag" prowadzi do pewnych wniosków. istnieją na tym forum, zresztą od dłuższego czasu, pewne opozycje, lansujące dwie tendencje: poprawnościowa-tradycyjna i (pseudo)artystyczna. pierwsza grupa, zapewne jesteś jej przedstawicielem - stawia najpierw na techniczna poprawność, zaś tzw. wartości "artystyczne", kreacyjne, ma w głębokim poważaniu albo "nie ma na nie czasu", albo też podnosi alarm "nie fałszujmy rzeczywistości PS'em". mam tez ciche domysły, że po prostu inaczej nie potrafi, niż solidnie, poprawnie i co tydzień tak samo. to bezpieczne i regularne, zaś "klient będzie zadowolony".
uczę się nieustannie, jak większość fotografów na starcie "kariery", także techniki. niemniej na pierwszym miejscu, przed wszystkimi "bolączkami", które wymieniłeś w swoich uwagach, także fikcyjnymi, stawiam poszukiwanie emocji. i niech stanie na tym, że emocje, moment, bliskość to wartości nadrzędne, stojące dużo wyżej nad tym, czy jakiś obszar zdjęcia jest przepalony, krzywy, bądź niewyraźny.
a ostateczna konkluzja jest taka - ślubów jest dużo. każdy znajdzie klienta. swojego ;-)
diZaster
26-06-2008, 17:39
nienawidze Cie :razz:
Drogi Adamie Trzcionko, z pewnym trudem odczytałem Twój post, bez złośliwości, ale po kropce piszemy z dużej litery, nieważne. Oczywiście na pierwszym miejscu stawiam technikę i rzemiosło, artyzm wyżej. Pokaż mi klasyczne dzieło które przeszło do historii, a miało spieprzoną technikę. Obojętnie - antyk, odrodzenie, kończąc na abstrakcji. Wszystkie dzieła są poprawne technicznie, a dopiero w wyższej warstwie artystyczne. Czy Van Gogh rozmazywał farbę i mylił kolory?
Gdyby Salvadore Dali nie znał malarskiego rzemiosła w życiu nie namalowałby swych arcydzieł, itd itp...
Nonszalancja wobec techniki i wmawianie, że emocje ponad podstawowym warsztatem jakoś mnie nie przekonują.
Nasze aparaty są tak fantastyczne, że spieprzanie zdjęć, jest po prostu obrazą ich konstruktorów.
A że ciemna masa to kupi...to już cytat ze znanego polityka. Nie będę już odpisywał, bo trudno jest udowadniać, że białe to białe. Pozostańmy przy swych poglądach.
Naprawdę pozdrawiam.
Zupełnie się nie znam na tym ale wiem jedno - to mi się podoba ! :))
bukowy dziad
26-06-2008, 21:21
Waldy - cala masa zdiec reporterskich przeszla do historii mimo technicznych brakow (ze wspomne tylko najslynniejsze zdiecia Capy - ladowanie w normandii i "padajacego zolnierza"). slubniak to tez reporterka i rzadzi sie tymi samymi prawami...inna sprawa, czy znajdziesz u Adama zdiecie, w ktorym nieostrosc lub skos jest wynikiem przypadku, a nie przyjetym srodkiem wyrazu. ok - moim zdaniem tez w tej serii nie kazdy skos ma swoje uzasadnienie, ale to juz kwestia gustu i osobistego poczucia estetyki - wiele osob to ceni (i tu wracamy do znalezienia dla siebie odpowiedniego klienta;) )
co do zdiec: poprzednia seria podobala mi sie znacznie bardziej - ta mojej nadmiernej ekscytacji nie budzi (co nie znaczny, ze nie chcialbym osiagnac kiedys takiego poziomu, ale ten zestaw uwazam za stosunkowo malo "emocjonalny" jak na Ciebie:):) )...fajnie, ze z kazdym zamieszczonym setem pokazujesz, ze idziesz dalej - a to nowy sposob obrobki, a to nowa rybia perspektywa...powodzenia w tych poszukiwaniach i pozdrowionka:)
Bukowy Dziadu, postanowiłem się zamknąć i już nie dyskutować z wielkimi.
No nie mogę. Jak można porównywać zdjęcia zrobione sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat temu, w wojennych warunkach, z narażaniem życia przy każdym podniesieniu głowy ponad ziemię, prymitywnym sprzętem, na negatywach o których dziś nie mamy zielonego pojęcia, z wypocinami wytworzonymi kosmicznym aparatami w subtelnej ciszy kościoła lub pięknym plenerze.
Czy mi się coś popieprzyło? Poratujcie...
Adam Trzcionka
26-06-2008, 21:46
Nasze aparaty są tak fantastyczne, że spieprzanie zdjęć, jest po prostu obrazą ich konstruktorów.
A że ciemna masa to kupi...to już cytat ze znanego polityka. Nie będę już odpisywał, bo trudno jest udowadniać, że białe to białe. Pozostańmy przy swych poglądach.
Naprawdę pozdrawiam.
tak, pozostańmy przy swoich poglądach i pozostańmy przy swoich zdjęciach. szczerze zapytam o twoje zdjęciowe sympatie, a może i o twoje zdjęcia?
większość z prezentowanych na forum zdjęc jest technicznie poprawnych. ale prócz poprawności nie ma w nich nic więcej. nie ma lekkości, nie ma opowieści, wreszcie nie ma estetyki. jest poprawnie. jasna masa to kupi. na pewno.
nie lubię się bronić cudzym autorytetem, niemniej serdecznie radzę zajrzeć na stronę Jeffa Ascougha http://www.jeffascough.net/ niekwestionowanego mistrza fotografii ślubnej na skalę światowej, którego zdjęcia inspirują fotografów na całym świecie, magika emocji, kadru.
policz ile jego zdjęć nie posiada przepaleń ;-)
pozdrawiam, także naprawdę :)
Adam Trzcionka
26-06-2008, 21:48
z wypocinami wytworzonymi kosmicznym aparatami w subtelnej ciszy kościoła lub pięknym plenerze.Czy mi się coś popieprzyło? Poratujcie...
stanowczo ci się coś popieprzyło. nie wiem tylko czy to pycha, czy najzwyczajniejsze, zawistne, prymitywne buractwo. pokaż no swoje wypociny?!!
nienawidze Cie :razz:
nienawidzę i zarazem kocham. Czasami wchodze sobie na Jessice Claire na Ascougha, i na paru jeszcze innych "fotoWaldków" zagranicznych i po obejrzeniu ich prac chce sie zlapac za aparat, chce sie majstrowac przy obrobce i w ogole wszystko sie chce! :) nie ukrywam ze po twoich zdjeciach mam podobnie, te całe "??" jak on to robi jak on to widzi jak on to czuje Szacunek Adam
P.S. ostatnio widzialem sie z "niedzwiadkiem" i jak mi pokazal zdjecie i powiedzial iso12800 to stwierdzilem : pieprzyc szumy i lapac emocje
No tak, Adamie Trzcionko, jesteś górą, nic tu po mnie...
Adam Trzcionka
26-06-2008, 22:02
No tak, Adamie Trzcionko, jesteś górą, nic tu po mnie...
nic...? nawet jednego zdjęcia, które mogłoby mnie nawrócić :(
bywaj zdrów :-)
Waldy Chyba zbyt daleko się posuwasz w swoich wnioskach, a współczesna technika Cię "oślepiła". Technika techniką, ale foty powinny mieć to coś. Zdjęcia Adama mogą się podobać lub nie, jednak są rozpoznawalne i autor ma swój styl. Przepał tez może być środkiem wyrazu. Nie odbieraj tego co napisałem jako psalmy pochwalne dla Adama, a gromy dla Ciebie. Patrząc z kategorii autora, należę do opcji pierwszej, tzw. poprawnościowo-tradycyjnej ;-)
Adamie przypadły mi do gustu pierwsze dwa, chyba dlatego że z fiszki jeszcze nie pokazywałeś, a sam mam parcie na "riby głaz" aktualnie. Zupełnie nie pasuje mi 7, owszem jest moment, są emocje, ale ten przepał w środku i efekt ala hdr wszystko psują, tu sie pojawia moja opcja poprawnościowo-tradycyjna ;-) (fakt kadr trudny i raczej ten przepał nie do uniknięcia przy obecnej super technologi). Reszta na stałym poziomie.
a moze aby urwac leb hydrze i zamiast niepotrzebnie bic piane ... (przeciez tak naprawde to klienci nas wybiraja i klienci nas rozlicza , wchodzac na strone , widzac gotowe albumy wiedza czego sie moga spodziewac , wlasnie dlatego wybieraja sobie fotografa zgodnie z ich wizja a jego stylem ) , zrobmy bitwe pt. Foto slub , wszyscy malkontenci jak i piewcy beda sie mogli ... wyowiedziec i zaglosowac na najlepszy ich zdaniem reportaz ...
Piękne jak zwykle!
Adamie, jakim szkiełkiem/szkłami jest to robione?
eeeeee ...... no więc ...... eeeeee ...... chciałbym......eeeeee....... Adamie! ...... eeeee ...... To by chba było na tyle. Probowałem ale moja wena twórcza poległa na najbliższe kilka godzin. r-e-w-e-l-a-c-j-a
Adam Trzcionka
28-06-2008, 09:53
zrobmy bitwe pt. Foto slub , wszyscy malkontenci jak i piewcy beda sie mogli ... wyowiedziec i zaglosowac na najlepszy ich zdaniem reportaz ...
czemu by nie. wprawdzie mam ciche podejrzenia, że jednym jednym z kryterium będzie nieśmiertelne eksperckie "jest przepał/nie ma przepału a emocja to sprawa drugorzędna", a i liczne personalne antypatie mogą mnie dyskwalifikować :mrgreen:, ale niech tam - powalczmy, dobre zdjęcia niech się bronią. ślub, który tu pokazałem, skończyłem. mam na tapecie następny. jakieś pomysły/reguły?
.... a i liczne personalne antypatie mogą mnie dyskwalifikować :mrgreen:,
Adam, Nie przeczę że jest grono Twoich zawistnych przeciwników
którzy nie mogą, nie potrafią czy po prostu
nie umieją robić takich emocjonalnych zdjęć jak Twoje ale uważam że
masz więcej na forum zwolenników a nawet wielbicieli :-D co jednak mogłoby skutecznie
dyskwalifikować pozostałych uczestników ....
... ale jednocześnie wszystko i tak odbywa sie anonimowo taże nie ma tematu :-D
pozdrawiam
No cóż,
Bądź łaskaw zarezerwować dla mnie termin, gdzieś między 2012-2017.
Jak córka z domu wyfrunie, to masz u mnie robotę :cool:
Pamiętaj, byłem pierwszy.
tymancjo
30-06-2008, 13:41
Hej,
Jakoś tak kołacze mi się po głowie cytat (jednakże nie pamiętam z kogo), że "...sztuka może się podobać lub nie, jednak winna wzbudzać emocje...". Jak tak patrzę na ten 6-ścio stronicowy wątek, to pewne wnioski się nasuwają.
Adamie lubię ten Twój styl, i podoba mi się to co pokazujesz. W tym zestawie definitywnie wybija się 11 i choćby tylko dla niej warto było się udzielać. Powiem tak, jeżeli to zdjęcie było w Twojej głowie już przed naciśnięciem spustu w takiej właśnie formie - to jest to po prostu maestria. Jeżeli tak nie było to - świetna robota!
pozdrawiam,
Archibald
30-06-2008, 23:28
Ja już nigdy nie pójdę sfotografować ślubu...
Chyba, ze ... z Adamem :)
pawelr1975
01-07-2008, 09:56
dobra robota, fajne
Zdjęcia fajne bo z jajem. Widać fach w ręku.
Jednak powiem coś - otóż widać że są to zdjęcia dla satysfakcji fotografa a nie dla pary młodej. A może się mylę. Ale jakbym ja miał być panem młodym, albo ojcem któregoś z nowożeńców czyli jakbym ja za to płacił, to bym wolał aby te zdjęcia były bardziej normalne. Czyli mniej z jajami, ale takie bardziej albumowe.
Bo potem te zdjęcia trzeba rozesłać - do wójków, ciotek, teściów, dziadków itd, itp. I nie wszyscy potrafią docenić te artystyczne jaja. Większość ludzi woli jednak dobre technicznie, ostre, kolorowe i proste standardowe zdjęcia.
Na których taki teść z teściową mogą siedzieć z lupą przez godziny i się przyglądać gościom, twarzom, daniom na stole, sytuacjom. Czyli zdjęcia mają być proste, zwykłe i zawierające mnóstwo informacji. Jak najwięcej informacji.
Czyli jakbym ja bym ojcem małżonka i organizował to wesele, i fotograf by mi przyniósł takie jajcarskie zdjęcia, to bym pomyślał że dostałem artystę za fotografa, ale jednak bym go poprosił o bardziej normalne obrazki.
swiatlo - Adam ma taki styl. Młodzi decydując się na niego wiedzieli co dostaną, bynajmniej mogli się tego domyślić. Przeglądnęli portfolio i klamka zapadła. Chcieli mieć takie zdjęcia, artystyczne, nietuzinkowe... cioci Zosi się może nie podobać... ale jakie to ma znaczenia? Ważne, że im się podoba....
Ważne, że im się podoba....
Ma się podobać nie młodym, ale tym którzy za te zdjęcia płacą, czyli rodzicom. A oni pewnie nie zawsze są skłonni do artystycznych wybryków... :)
margaretka
01-07-2008, 10:46
Ma się podobać nie młodym, ale tym którzy za te zdjęcia płacą, czyli rodzicom. A oni pewnie nie zawsze są skłonni do artystycznych wybryków... :)
A czemu od razu zakładasz, że zapłacili za nie rodzice...? :)
Tak własnie jest jak kolegoa swiatło pisze. Każdy towar ma swojego klienta. Para młoda jak i rodzina chce na zdjeciach popatrzec na swoje szacowne geby. Sa wtedy zadowoleni. Przeciez od tego jest fotografia reportazowa. Zatrzymane w kadrze, mozna ogladac kilka chwil i sie nie znudzi. Co innego swiadomy wybór pary młodej, ale wtedy to jest ich suwerenna decyzja i musza sie liczyc z tym, ze nie wszyscy beda sie widziec i podniecac zdjeciami. A koszty....no cóż. Jak kogos stac na wesele za 35ooo jednodniowe, to jakis artysta na imprezie tez sie uchowa. Moznaby powiedziec...jak kogos nie stac na artyste to niech nie robi zdjec na slubie. Jestesmy własnie od tego aby uwieczniac i dokumentowac. I tak w pogoni za pieniązkiem nie odmówimy nikomu, tylko nie bedzie sie czym pochwalic na forum.
Są dwa punkty widzenia które tak naprawdę się liczą - biznesowy punkt widzenia fotografa, oraz punkt widzenia tych którzy fotografa wynajmują i jemu płacą, czyli rodziców. Punkt widzenia młodych nikogo nie interesuje i nikt się tym nie przejmuje - oni za nic nie płacą, im się podoba wszystko co im się da i oni nie mają nic do powiedzenia.
I z tych dwóch punktów widzenia, czyli biznesowego interesu fotografa oraz punktu widzenia rodziców, powyższy reportaż się nie kwalifikuje.
No więc biznes fotografa. Nie wiem jak to działało w tym przypadku, ale generalnie u nas jest tak, że fotograf prezentuje swe fotografie nie tylko rodzicom i młodym, ale też i gościom. Albo rodzic pokazuje stykówki gościom, tak czy inaczej goście oglądają prezentację zdjęć i zamawiają swoje odbitki. Albo rodzice im zamawiają, albo ktokolwiek, chodzi o to że fotograf bierze nie tylko swoją podstawową gażę, ale także dodatkową forsę za dodatkowe odbitki. I im więcej tych odbitek sprzeda, tym więcej zarobi forsy. I w jego interesie jest to aby te odbitki się sprzedawały jak świeże bułki. I dlatego nie będzie focił dla własnej artystycznej satysfakcji, ale będzie focił zdjęcia które są ostre, kolorowe, jasne, z wyraźnie zdefiniowanymi sytuacjami i twarzami i przekazujące dużo informacji. Zdjęcia które będą zgodne ze ścisłym protokołem zdjęć ślubnych.
I dlatego fotograf nie będzie się bawić w Modiglianiego czy innego przymierającego głodem artystę, ale będzie robić to co się sprzeda i dzięki czemu dostanie rekomendacje na dalsze śluby. Bo inaczej będzie to jego ostatni ślub.
Punkt rodziców już wyjaśniłem. Ja jak będę wkrótce płacić fotografowi za ślub mojej córki czy syna, to tego się będę właśnie spodziewał. A jak dostanę artystyczne wygibasy to powiem fotografowi że mogę wziąść takich ze dwa albo trzy, ale reszta ma być ściśle zgodna z protokołem. Dla cioci Zosi i wujka Frania. Dokładnie takie.
maruda22
01-07-2008, 11:20
super :-D , zapierają dech....
Archibald
01-07-2008, 11:33
...punkt widzenia tych którzy fotografa wynajmują i jemu płacą, czyli rodziców. Punkt widzenia młodych nikogo nie interesuje i nikt się tym nie przejmuje - oni za nic nie płacą, im się podoba wszystko co im się da i oni nie mają nic do powiedzenia...
Jak parę lat temu ślubowałem to akurat sam płaciłem, ze swoich oszczędności. I prawdę mówiąc większość moich znajomych również. I chyba szlag by mnie trafił, jakby ktoś miał coś wybrać za mnie ;-)
Bartek Witek
01-07-2008, 11:37
Są dwa punkty widzenia które tak naprawdę się liczą - biznesowy punkt widzenia fotografa, oraz punkt widzenia tych którzy fotografa wynajmują i jemu płacą, czyli rodziców. Punkt widzenia młodych nikogo nie interesuje i nikt się tym nie przejmuje - oni za nic nie płacą, im się podoba wszystko co im się da i oni nie mają nic do powiedzenia.
Kurcze światło ale smutne to co piszesz :( A ja myślałem, że to ma być jeden z najważniejszych dni "młodych". To co piszesz to są stare smutne realia, które niestety nadal w Polsce również obowiązują. Na szczęście jest coraz więcej par, które na szczęście i na przekór staromodnym rodzicom i rodzinie wynajmują*fotografów takich jak Adam biorąc pod uwagę własny gust i upodobania.
Punkt widzenia młodych nikogo nie interesuje
Po czymś takim nie pozwoliłbym Ci dołożyć ani złotówki do mojego ślubu.
Na szczęście ja już mam to chwilke za sobą i rodzice ani moi ani mojej małżonki nie dołożyli ani złotówki.
Pozdrawiam
Są dwa punkty widzenia które tak naprawdę się liczą - biznesowy punkt widzenia fotografa, oraz punkt widzenia tych którzy fotografa wynajmują i jemu płacą, czyli rodziców. Punkt widzenia młodych nikogo nie interesuje i nikt się tym nie przejmuje - oni za nic nie płacą, im się podoba wszystko co im się da i oni nie mają nic do powiedzenia.............
Witam.
Zastanawiam sie czemu swiatlo nigdzie nie dopiszesz ze tak jest u Ciebie i w okolicach ktorych ty mieszkasz.
Naprawde moze wygladac i wyglada to bardzo czesto inaczej.
Jestem znajomym Adama ktory mial to szczescie iz wlasnie on fotografowal ten wazny dla mnie dzien.
Sadze ze to co pokazuje nam tu na forum Adam sa to wybrane najbardziej podobajace sie autorowi zdjecia.
Ja otrzymalem caly material, jest tego grubo ponad 1000 zdjec, pokazywalem te zdjecia juz wiekszosci swojej rodziny i mozesz mi uwierzyc lub nie ale zdecydowanej wiekszosci sie podoba. Niektorzy nawet zabieraja namiary, kontakty.
Material jest zaskakujaca rowny tzn oprocz kilkudziesieciu zdjec ktore mam w albumie spokjnie znalazl bym jeszcze sporo ktore moglyb sie tam znalezc.
Wybralem uslugi Adama swiadomie po konsultacjach z moja owczesna narzeczona. Oczywiscie sami regulowalismy naleznosc z nim. Oboje teraz jestesmy zadowoleni iz zdecydowalismy sie wlasnie na niego.
Sadze iz Adam spokojnie moze byc pewny zapotrzebowania na swoje zdjecia, gdyz "swiadomych" klientow placoncych odpowiednie stawki za dobrze wykonana usluge nie brakuje.
Pozdrawiam.
Bartek Witek
01-07-2008, 11:50
No więc biznes fotografa. Nie wiem jak to działało w tym przypadku, ale generalnie u nas jest tak, że fotograf prezentuje swe fotografie nie tylko rodzicom i młodym, ale też i gościom. Albo rodzic pokazuje stykówki gościom, tak czy inaczej goście oglądają prezentację zdjęć i zamawiają swoje odbitki. Albo rodzice im zamawiają, albo ktokolwiek, chodzi o to że fotograf bierze nie tylko swoją podstawową gażę, ale także dodatkową forsę za dodatkowe odbitki. I im więcej tych odbitek sprzeda, tym więcej zarobi forsy. I w jego interesie jest to aby te odbitki się sprzedawały jak świeże bułki. I dlatego nie będzie focił dla własnej artystycznej satysfakcji, ale będzie focił zdjęcia które są ostre, kolorowe, jasne, z wyraźnie zdefiniowanymi sytuacjami i twarzami i przekazujące dużo informacji. Zdjęcia które będą zgodne ze ścisłym protokołem zdjęć ślubnych.
I dlatego fotograf nie będzie się bawić w Modiglianiego czy innego przymierającego głodem artystę, ale będzie robić to co się sprzeda i dzięki czemu dostanie rekomendacje na dalsze śluby. Bo inaczej będzie to jego ostatni ślub.
Hmm.... Rozumiem w takim razie, że znakomici fotografowie, jak Buissink, Cliff Mautner, Jerry Ghionis, czy tak w sumie ekstremalny przyklad jak John Michael Cooper - utrzymują się*z zasiłku dla bezrobotnych.
O ocenę rynku amerykańskiego i wymagania dot. zdjęć ślubnych pozwolę sobie przywołać naszego nowego forumowicza... Van Murder możesz ?
Po prostu REWELACJA ! Mozna się kompleksów nabawić...
Ale mam pytanko - czy kolorystyka np. na zdjeciu 1 to obróbka czy tak to "wypluła puszka" ?
Obstawiam to pierwsze i w związku z tym pytanie nr 2 - jak taki efekt osiągnąć? :) Pomoże ktos? :)
Jakby moi rodzicie i teściowie mieli wybrać mnie i mojej żonie fotografa, suknie ślubną, sale, orkiestrę, żarcie które się im podoba (w końcu oni płacą) to gwarantuję Ci, że nie byłbym zadowolony... Zdjęcie weselne ma się podobać Młodym! To ich dzień i gusta taty, babci i wujka Kazka nie mają tu ŻADNEGO znaczenia!
Hmm.... Rozumiem w takim razie, że znakomici fotografowie, jak Buissink, Cliff Mautner, Jerry Ghionis, czy tak w sumie ekstremalny przyklad jak John Michael Cooper - utrzymują się*z zasiłku dla bezrobotnych.
Całą sytuację bym trochę uogólnił, znajdą się klienci, którzy słono zapłacą za zdjęcia takie jak pokazał Adam i wcale się temu nie dziwię, sam bym za takie zapłacił, ale znajdą się też klienci na zdjęcia ostre, poprawne technicznie rzekłbym na takie porządne rzemiosło. Myślę że tak też jest w USA, w końcu tam też mieszkają normalni ludzie, którzy zarabiają na życie i ratę kredytu ich świat to praca, pizza i kablówka, a zdjęcia "zdjęcia mają być ostre i kolorowe"
Radek Radziszewski
01-07-2008, 14:17
Rozpieszczają te dzieci w stanach skoro tam za wszystko rodzice płacą :)
Hola, hola, hola! Ciągnie się tutaj mnie za słówka :). OK, wiadomo że kochający rodzice liczą się z dziećmi, szczególnie w takim dniu jak ślub.
Jednak w rzeczywistości realia są takie że jednak to rodzice zajmują się organizacją ślubu. To rodzice zajmują się poszukiwaniem fotografa, oni za to płacą, konsultują się z młodymi w taki czy inny sposób. Ale tak naprawdę to młodzi po prostu nie mają doświadczenia aby podjąć decyzję co do ostatecznego wyboru fotografa, oni za niego nie płacą, i wreszcie mają zupełnie co innego na głowie. Tak naprawdę to im wszystko jedno. Po prostu w realiach ostateczna decyzja należy do rodziców. Przynajmniej tak jest w większości przypadków.
Następny punkt - o jakiej relacji fotograf-klient my mówimy? Czy rozmawiamy o tej maleńkiej garstce uznanych wybrańców artystów którzy za kilkaset tysięcy fotografują bogatych "celebrities"? Czyli takich którzy sami wybierają klientów a nie na odwrót?
Czy też o takich fotografach którzy po prostu aby wyżyć fotografują każdego klienta?
Tak więc podkreślam - powyższe zdjęcia są zdjęciami typowo forumowymi aby zarobić pięć gwiazdek od innych fotografów, ale nie zdjęciami ślubnymi dla przeciętnego klienta. Czyli dla teściów, ciotek i babć.
No więc mnie czekają wkrótce dwa śluby moich dzieci. Ja tego focić nie będę bo będę ojcem, więc będę miał co innego na głowie. Poza tym nie mam kwalifikacji jako fotograf ślubny. Powiem żartem - jestem wykwalifikowanym klientem, ale nie fotografem.. :)
Tak więc będę szukać fotografów na te moje śluby. I od fotografa spodziewam się solidnej i dobrej roboty. Że nie spaprze technicznie, to najważniejsze. Że zdjęcia będą zgodne ze sztywnym protokółem - to drugie. A jak te dwa punkty będą już spełnione, to niech się pobawi kreatywnością. Chociaż nie sądzę aby zaryzykował za dużo tej "kreatywności", bo na prawdę klient może się zdenerwować... :)
Kochani, ja Picassa to mogę sobie nad kominkiem powiesić jak jest to zgodne z moim gustem. Jednak niezależnie od mojego gustu to Picassa jako mojego nadwornego malarza to nie wynajmę, prawda? Nie mam po prostu ochoty aby mój nos był na wysokości mojego brzucha, niezależnie jak to jest artystyczne... :)
obywatelgc
01-07-2008, 20:04
"Jednak w rzeczywistości realia są takie że jednak to rodzice zajmują się organizacją ślubu. To rodzice zajmują się poszukiwaniem fotografa, oni za to płacą, konsultują się z młodymi w taki czy inny sposób. Ale tak naprawdę to młodzi po prostu nie mają doświadczenia aby podjąć decyzję co do ostatecznego wyboru fotografa, oni za niego nie płacą, i wreszcie mają zupełnie co innego na głowie. Tak naprawdę to im wszystko jedno. Po prostu w realiach ostateczna decyzja należy do rodziców. Przynajmniej tak jest w większości przypadków."
większej bzdury dawno nie słyszałem a nie mam już 20 lat
i proszę sie na mnie nie obrażać , ale realia są całkiem inne przynajmniej w Polsce bo te realia znam
pozdrawiam
Patryk Salczyński
01-07-2008, 20:08
Świetne pomysły i jeszcze większy talent EXXXXTRA!!!!!!!!
Adam Trzcionka
01-07-2008, 20:15
Hola, hola, hola! Ciągnie się tutaj mnie za słówka :). OK, wiadomo że kochający rodzice liczą się z dziećmi, szczególnie w takim dniu jak ślub.
Jednak w rzeczywistości realia są takie że jednak to rodzice zajmują się organizacją ślubu. To rodzice zajmują się poszukiwaniem fotografa, oni za to płacą, konsultują się z młodymi w taki czy inny sposób. Ale tak naprawdę to młodzi po prostu nie mają doświadczenia aby podjąć decyzję co do ostatecznego wyboru fotografa, oni za niego nie płacą, i wreszcie mają zupełnie co innego na głowie. Tak naprawdę to im wszystko jedno. Po prostu w realiach ostateczna decyzja należy do rodziców. Przynajmniej tak jest w większości przypadków.
Następny punkt - o jakiej relacji fotograf-klient my mówimy? Czy rozmawiamy o tej maleńkiej garstce uznanych wybrańców artystów którzy za kilkaset tysięcy fotografują bogatych "celebrities"? Czyli takich którzy sami wybierają klientów a nie na odwrót?
Czy też o takich fotografach którzy po prostu aby wyżyć fotografują każdego klienta?
Tak więc podkreślam - powyższe zdjęcia są zdjęciami typowo forumowymi aby zarobić pięć gwiazdek od innych fotografów, ale nie zdjęciami ślubnymi dla przeciętnego klienta. Czyli dla teściów, ciotek i babć.
No więc mnie czekają wkrótce dwa śluby moich dzieci. Ja tego focić nie będę bo będę ojcem, więc będę miał co innego na głowie. Poza tym nie mam kwalifikacji jako fotograf ślubny. Powiem żartem - jestem wykwalifikowanym klientem, ale nie fotografem.. :)
Tak więc będę szukać fotografów na te moje śluby. I od fotografa spodziewam się solidnej i dobrej roboty. Że nie spaprze technicznie, to najważniejsze. Że zdjęcia będą zgodne ze sztywnym protokółem - to drugie. A jak te dwa punkty będą już spełnione, to niech się pobawi kreatywnością. Chociaż nie sądzę aby zaryzykował za dużo tej "kreatywności", bo na prawdę klient może się zdenerwować... :)
Kochani, ja Picassa to mogę sobie nad kominkiem powiesić jak jest to zgodne z moim gustem. Jednak niezależnie od mojego gustu to Picassa jako mojego nadwornego malarza to nie wynajmę, prawda? Nie mam po prostu ochoty aby mój nos był na wysokości mojego brzucha, niezależnie jak to jest artystyczne... :)
pisze z komórki, wybaczcie chaos. Światło, na szczęście realia są inne, niż te, które opisujesz. Na jakieś 40 ślubów, które dotąd obsłużyłem, rodzice szukali fotografa (mnie) na ślub wyłącznie raz. Do mnie pary trafiają przez internet lub z poleceń. To są młodzi świadomi ludzie. Zadziwiająco często wiedzą czego chcą, bardzo precyzjnie. Co do samych zdjęć: prócz wybranych i starannie obrobionych 120 zdjęć, para dostaje ode mnie płytę z całą reszta materiału, po mocnej selekcji. Znajdziesz tam zdjęcia wujka, przeanalizujesz kreacje ciotek, itd. to jest materiał dokumentalny. Jednak najważniejsza konkluzja jest taka: zdjęcia są dla młodych. Przede wszystkim. Ale zdziw sie - często dostaje bardzo wzruszające podziękowania od rodziców, musi im sie podobać ;) I jeszcze miej na uwadze - w Polsce rodzic, znający sie na fotografii, buszujacy w sieci w poszukiwaniu fotografa na ślub dziecka, to wielka, wielka rzadkość.
większej bzdury dawno nie słyszałem a nie mam już 20 lat
i proszę sie na mnie nie obrażać , ale realia są całkiem inne przynajmniej w Polsce bo te realia znam
Po pierwsze to nie używaj w dyskusji słów typu "bzdury". Są one niekulturalne i uniemożliwiają wszelką dyskusję.
Po drugie, ignorując to niegrzeczne słowo, to powiem że rzeczywiście, w dobie dzisiejszej emancypacji kiedy to młodym nierzadko lepiej się powodzi niż ich rodzicom, młodzi rzeczywiście mogą sami sobie zrobić wesele w 100% i rodziców już po prostu zaprosić na gotowe wesele. I wtedy robią na ślubie wszystko co im się podoba, mogą nawet sobie zrobić ślub nago na plaży nudystów. A jak się starym nie podoba to nie muszą przychodzić, prawda?
Jednak mi jako rodzicowi taki świat się nie podoba. Jeżeli dziecko zrobi sobie jakiś ekstrawagancki ślub z ekstrawaganckim fotografem, i ja jako rodzic dostanę jakieś ekstrawaganckie zdjęcie ze ślubu mojego dziecka, to będzie mi po prostu przykro. Uznam że dziecko nie okazało nam rodzicom wystarczająco respektu. Nie będę na ten temat głośno mówić, zachowam to dla siebie, ale zadra w sercu pozostanie.
I dziecko które szanuje i kocha swoich rodziców tego nie zrobi.
...
Dzięki Adam, właśnie to chciałem usłyszeć. Czyli dobry ślub to nie tylko artystyczna ekstrawagancja pod kątem młodych, ale też i tradycja. I cieszę się że tak robisz i jestem pewien że ta tradycyjna strona reportażu, chociaż tutaj nie pokazana, jest równie dobra jak i ta artystyczna. :)
Adam, czy jest to w Polsce normą że klient dostaje płytę? U nas normalnie tak chyba nie ma. Przynajmniej ja jeszcze nie spotkałem fotografa który tą płytę by klientowi oferował. Można to wynegocjować z pewnymi fotografami, ale ja nie słyszałem aby fotograf generalnie oferował klientowi płytę w pakiecie. Fotograf przede wszystkim zarabia na odbitkach, więc nie jest w jego interesie dawać płytę.
Adam Trzcionka
01-07-2008, 20:52
Adam, czy jest to w Polsce normą że klient dostaje płytę? U nas normalnie tak chyba nie ma. Przynajmniej ja jeszcze nie spotkałem fotografa który tą płytę by klientowi oferował. Można to wynegocjować z pewnymi fotografami, ale ja nie słyszałem aby fotograf generalnie oferował klientowi płytę w pakiecie. Fotograf przede wszystkim zarabia na odbitkach, więc nie jest w jego interesie dawać płytę.
Różnie. Część daje, część nie. I tu i tu jest pewna logika. Więcej oddanych zdjęć obniża jakośc "całości". Wiadomo, że bywają śluby efektowne i niezbyt. W wypadku tych drugich trudno o setki dobrych zdjęć. To jest zawsze niewiadoma. Jeśli ktoś dba o poziom, pewien wizerunek i chce nauczyć klienta szacunku do zdjęć - oddaje tylko +- 100 wybranych. Szanuje taka perspektywę i przyznaje, że jest ona kusząca. Tak robi np Kalina i ja wolałbym jej 100 zdjęć, niż 100 tysięcy zdjęć przeciętnego czy nawet tyko dobrego fotografa, bo jej 100 zdjęć mogą opowiadać więcej historii. Kwestia oczekiwań. Ja narazie deklaruje w pakiecie, prócz wybranych, resztę, po selekcji i korekcie, z tym, że nie są to zdjęcia do pokazywania w sieci, a rodzaj archiwum. Generalnie u mnie klient płaci za całość. Nie musi dopłacać za opcję, za dodatkowe pliki (za dodatkowe odbitki płaci, ale może je sobie zrobić sam),bo ja szczególnego wyboru nie daje. Niemało płaci, niemało dostaje.
Bartek Witek
01-07-2008, 21:03
Po przeczytaniu powyższych wypowiedzi kolegi światło i Adama cieszy mnie niezmiernie sposób w jaki w/w doszli do wyrażenia zdań i opinii.
Mam nadzieję światło, że nie będziesz aż tak zaborczy i nieco bardziej wyrozumiały w przypadku jak to powiedziałeś nadchodzących uroczystości.
Pozdrawiam
VanMurder
02-07-2008, 11:25
Hmm.... Rozumiem w takim razie, że znakomici fotografowie, jak Buissink, Cliff Mautner, Jerry Ghionis, czy tak w sumie ekstremalny przyklad jak John Michael Cooper - utrzymują się*z zasiłku dla bezrobotnych.
O ocenę rynku amerykańskiego i wymagania dot. zdjęć ślubnych pozwolę sobie przywołać naszego nowego forumowicza... Van Murder możesz ?
Hej! na wstępie, Adam gratuluje wspaniałych zdjęć, zdjęć bardzo na czasie, nowoczesnych, nieprzeciętnych i przemyślanych, powiedziałbym nawet w hamerykanskim stylu ;) takie zdjęcia sprzedają mz portfolio autora i otwierają drzwi do sukcesu w fotografii ślubnej ...:)
Wracając do prośby Burner'a to ciężko jest mi się wypowiadać w kwestii całego rynku amerykańskiego, podejrzewam że co stan to obyczaj, ale mogę podzielić się refleksjami na temat rynku południowo kalifornijskiego. Jak pewnie wszystkim wiadomo Kalifornia jest pod wielkim wpływem światka filmowego Hollywood , itd itp, większość białych, wykształconych dobrze zarabiających amerykanów dba o linię, modny ubiór, wybielone zęby, idealny zgryz, odsysanie tłuszczu botoksy, operacje plastyczne.
3/4 białych amerykanek to blondynki, jeżdżące na zakupy czarnymi samochodami SUV, spędzające większość dnia na siłowni, SPA, lekcjach jogi i na flirtach z prywatnymi trenerami/ hydraulikami ...:) Największy problem tych Pań to jak zatankować swój samochód nie łamiąc sobie przy okazji, swoich świeżo pomalowanych paznokci i nie plamiąc swojego dresu Bebe Sport, te Panie to wymarzone klientki ambitnych/drogich/pseudoartystycznych fotografów ślubnych!!! Jeżeli stać kogoś na Maserati, czy nawet biedne Porsche, to stać go również na fotografa ślubnego z nazwiskiem za $10K-$50K i nieważne czy płacą za swój pierwszy, drugi czy czwarty ślub, czy też ślub dziecka lub młodszej sistry.
Ci biedniejsi (klasa średnia) są w stanie zapożyczyć się na kwoty rzędu 50-150K dolarów na całą imprezę weselną pokaz sztucznych ogni rzeźby z lodu itd, by nie wyjść na biedaków przed rodziną, znajomymi i sąsiadami - jakież to znajome,nie?
Co za tym idzie nie szczędzą tez na fotografa będącego w stanie uwiecznić ich ogromny wysiłek w przegotowania i ceremonię ślubną - to wszystko to oczywiście to szczyt i marzenie większości fotografów.
Przeciętny fotograf bez nazwiska z kilkuletnim stażem bierze $3500-$5000 starając
się przy okazji wcisnąć klientowi album oprawiony w skórę, który jak wiadomo jest doskonałą formą reklamy, podobnie jak galeria internetowa, oraz slide show na DVD. Modne ostatnio stały się wywiady z uczestnikami wesela rejestrowane na rekorderze Mp3 i wplatane później w muzykę do slide show, oraz zdjęcia udostępniane przez iTunes które może każdy uczestnik wesela ściągnąć sobie do iPod;a lub iPhone'a.
Prawie nikt nie udostępnia zdjęć na CD w rozdzielczości pozwalającej na ich wydrukowanie, ewentualnie odsprzedaje się prawa wraz ze zdjęciami za umowną kwotę nie mniejsza niż $500 -$1000, po upływie kilku miesięcy od daty ślubu.
Zdążają się oczywiście tzw pricegrabberzy zaniżający cenę często poniżej $1000, ofiarując w zamian zdjęcia często bardzo niskiej wartości (artystycznej), nie mniej jedna gatunek ten jest na wymarciu i zabiera tyko kilka procent rynku ...
Na zakończenie: mz ważne jest edukowanie klienta w kwestii wartości estetycznej prowadzonego przez nas serwisu fotograficznego, przekonanie go że nie płaci on za kawałek papieru lub plastiku, tylko za nasze lata spędzone na szlifowaniu warsztatu fotograficznego, nasz wysiłek włożony w utrwalenie tych ulotnych chwil podczas tak ważnej i niepowtarzalnej uroczystości jaka jest zawarcie związku małżeńskiego...
przepraszam za ten przydługawy wywód i
pozdrawiam wszystkich a w szczególności autora wątku który jest mz na bardzo dobrej drodze do sukcesu :)
V.
Prawie nikt nie udostępnia zdjęć na CD w rozdzielczości pozwalającej na ich wydrukowanie
OOoo! I to mi sie podoba. U nas tez tak powinno byc...
OOoo! I to mi sie podoba. U nas tez tak powinno byc...
I tak jest. Tylko tą formułę odsprzedaży praw autorskich zaczęli stosować Ci fotografowie ślubni, którzy liczą poprzez to na większe zainteresowanie ze strony potencjalnych nowych klientów i większe co za tym idzie wzięcie. Bo czyż nie jest atrakcyjna oferta: do albumu ze zdjęciami za 1000 czy możne nawet mniej dołożyć płytę z plikami i powiedzieć młodym, ze maja tam 1500 zdjęć i za małe pieniążki ( czyli cenę amatorki ) mogą sobie je w fotolabie wykonać. I na to idzie wiele par. Mają za mniejsze pieniądze lepsza jakość. A rzemieślnicy ( sorki....zawodowcy ) niech martwią się dlaczego klient coraz rzadziej zagląda do firmy. I dopóki fotografowie nie zaczną odsprzedawać praw autorskich, lub po prostu dawać w prezencie, dopóty inni będą oddawać za darmo. Tym samym mogą oni liczyć na większe wzięcie i to nie tylko ze względu na walory artystyczne swych prac.
W mojej wypowiedzi pomijam tych, których prace warte są każdych pieniędzy.
Ciekawy watek sie tu rozwinął:)
Do kolegi swiatlo - to, czy dzieci cię rozczarują, czy nie wyborem fotografa, to już raczej twoja z nimi relacja i nie ma co obwiniać fotografa o to, jakie zdjęcia robi. Wielu rodziców byłoby wniebowziętych adamowymi zdjęciami i myślę, a przypisywanie "starszemu pokoleniu" konserwatyzmu w tej dziedzinie jest co najmniej niesłuszne. Niesłuszne w tym sensie, że rodzice mają gust rozmaity - tak samo jak i Młode Pary - może im się podobać lub nie.
Druga sprawa to szacunek do zdjęcia i wychowanie w nim sobie klienta. Bo niestety epoka kompaktu, czy nawet już lustrzanki cyfrowej, spowodowała mocną zmianę myślenia o fotografii na przestrzeni ostatnich lat. Zdjęć się nie robi, zdjęcia się pstryka. Nagrywa na płytce i luz.
Dlatego ja premedytacją i trochę na przekór polskiemu rynkowi oddaję mało zdjęć. I jeśli ktoś chce więcej to sprzedaję na sztuki, nie na kilogramy. Bo szanuje siebie, swoją pracę i klienta - dla którego maksymalnie dopracowuję każde oddane zdjęcie.
Dodatkowo wychodzę z założenia, że zdjęcia nie warte wywołania na papierze, nie są warte w ogóle przechowywania. Dlatego jestem przeciwna gratisom w postaci +300 zdjęć na DVD.
Na początku, kiedy przewartościowałam swoje myślenie na takie właśnie, myślałam, że będzie mi ciężko przekonać klientów do niego. Ale okazuje się, że wcale niekoniecznie. Że ludziom zależy na dobrych zdjęciach, a nie na tonach gratisów i innych duperelach.
To budujące i utwierdza mnie tylko w słuszności obranej drogi:)
Adam Trzcionka
02-07-2008, 18:40
Dlatego jestem przeciwna gratisom w postaci +300 zdjęć na DVD.
u mnie to nie jest gratis, nigdzie nie reklamuje tych zdjęć jako gratis. te zdjęcia młoda para dostaje ode mnie w pakiecie i w jakiś sposób są one wkalkulowane w cenę.
staram się myśleć kategoriami młodych: dostają 100 zdjęć, wybranych i te 100 zdjęć ma wielka moc, na pewno. niemniej za rok, za dwa, za pięć, a może już dzisiaj - będą chcieli przypomnieć sobie kogo gościli w kościele, jak w szerszym zakresie rozkręcało i rozgrywało się wesele, będą chcieli zobaczyć detale i szerokie plany, zdjęcia poszczególnych gości. ja po prostu takie zdjęcia chciałbym mieć. nie po to, żeby się nimi delektować (od delektowania jest tych 100), ale żeby móc wspominać, pamiętać.
dlatego przybrałem taktykę następującą: 120 zdjęć, wybranych i starannie obrobionych to podstawowy "towar" w mojej ofercie. młodzi mogą te zdjęcia pokazywać w sieci, część z nich ląduje w albumie. na tych 120 zdjęciach w głównej mierze skupiam się na młodych. resztę - po mocnej selekcji i podstawowych korektach oddaję na płycie z zastrzeżeniem w umowie, że nie są to zdjęcia do publikowania w sieci.
mnie ma bronić te 120 wybranych zdjęć. ale i mam mocne przekonanie, że pozostałe 300-400 (też w końcu wybranych) najzwyczajniej sie młodym należą i ja za nie nie biorę dodatkowych pieniądzy. informuję klienta co jest w pakiecie i klient za ten pakiet płaci.
nie ma w tym wielkich strategii marketingowych i edukacyjnych. warto myśleć z obu perspektyw. i fotografa i klienta.
Ciekawy watek sie tu rozwinął:)
Do kolegi swiatlo - to czy dzieci cię rozczarują czy nie wyborem fotografa, to już raczej twoja z nimi relacja i nie ma co obwiniać fotografa o to, jakie zdjęcia robi. Wielu rodziców byłoby wniebowziętych adamowymi zdjęciami i myślę, e przypisywanie "starszemu pokoleniu" konserwatyzmu w tej dziedzinie jest co najmniej niesłuszne. Niesłuszne w tym sensie, że rodzice mają gust rozmaity - tak samo jak i Młode Pary - może im się podobać lub nie.
Masz rację, jednak ja jako klient to bym wolał aby zdjęcia były jednak połączeniem owego "konserwatyzmu" jak Ty to nazywasz, z własną kreatywnością fotografa, z lekkim przechyłem w stronę tego konserwatyzmu. Bym lubił jakby fotograf miał trochę energii twórczej, ale nie do stopnia że owa energia by była ważniejsza niż solidny i dopieszczony reportaż.
Ale to mój gust. Ja płacę, więc ja oczekuję pewnego stylu. Tradycyjnego, wręcz kiczowatego. Kicz to moje drugie imię i obnoszę to z dumą. To moja sygnatura :) Widać to w moich zdjęciach i w moich upodobaniach. Taki jestem i tego będę podświadomie oczekiwać na zdjęciach ze ślubu moich dzieci.... :)
Jak będę szukać fotografa do moich dzieci, to tym się będę właśnie kierować. A jak takiego nie znajdę, to sam się chwycę za aparat :) Trochę doświadczenia mam, więc może aż tak nie schrzanię... :)
Robiłem niedawno 50-lecie ślubu pewnej starszej pary. Dodam że nie robię ślubów - jestem amatorem. Było to praktycznie ogromne wesele. I tam właśnie nie było żadnego miejsca na awangardę. Musiały być kwiatki, aniołki, modlitwy, klękania, kolumienki i jelenie na rykowisku. Kolorowo-kościelny kicz z awangardowego punktu widzenia, ale dokładnie to czego oczekiwała ta para i wszyscy goście. I dokładnie też i z moim gustem... :)
I nawet dobrze mi to wyszło.
Dodatkowo wychodzę z założenia, że zdjęcia nie warte wywołania na papierze, nie są warte w ogóle przechowywania. Super stwierdzenie. Zgadzam się.
Jednak za wzorem Wałęsy powiem "jestem za, a nawet przeciw". Otóż tak, to prawda co powyżej powiedziałaś, ale... No więc zdjęcia nabierają wartości z czasem. Zdjęcie zupełnie nieudane nagle obejrzane po 25 latach nabiera nowej wartości i dynamiki.
Nie wszystkie oczywiście, ale nigdy z tym nie wiadomo. Dlatego dobrze jednak jest mieć je gdzieś tam zapamiętane. Na wszelki wypadek... :)
Ale to tylko taka uwaga teoretyczna. Zgadzam się z tym że nie dajemy klientom płyty ze zrzutem karty. Absolutnie!
nonnatus
02-07-2008, 19:01
przyłączam się do peanów na cześc Twojego talentu "miszczu"... :-D
a co do uwag kolegi światło, to mam ten przywilej ,że mogę rzec ino jedno:
szukasz dziury... w całym. nie bardzo rozumiem o co kaman?
taki ma chłopak styl i tyle. ktoś kto brał go za fotografa, wiedział jak robi i co robi
i pewnie dlatego zdecydował się właśnie na tego fotografa.
ej ludzie...
Adamie - rozumiem twoje zdanie i szanuje je - jendak pozstane przy swoim :)
Ja płacę, więc ja oczekuję pewnego stylu. Tradycyjnego, wręcz kiczowatego. Kicz to moje drugie imię i obnoszę to z dumą. To moja sygnatura :) Widać to w moich zdjęciach i w moich upodobaniach.
No i wszystko pięknie - skąd zatem pretensje do Adama, ze robi nie takie zdjęcia jakbyś chciał? Po prostu go nie wybierzesz i tyle.
Choć mam nadzieję, że to jednak twoje dzieci będą decydować o tej szczególnej pamiątce.
Dla dobra twojego i ich:)
No i wszystko pięknie - skąd zatem pretensje do Adama, ze robi nie takie zdjęcia jakbyś chciał? Po prostu go nie wybierzesz i tyle.
No właśnie tylko o to mi chodzi. Nie czepiam się, nie neguję wartości Adama. Wręcz przeciwnie. Wszystko co mówię, to że jakbym ja miał wybierać fotografa TYLKO na podstawie tego co widzę na tym wątku, to bym go nie wybrał bo według mnie za bardzo pojechane w awangardę. Bym poszukał fotografa bardziej tradycyjnego. I tylko tyle.
A Adam, jak pewnie każdy fotograf, zadaje sobie pytanie - czy jestem w 100% procentach wierny swojemu stylowi i mogę sobie na to pozwolić bo nie narzekam na brak klienteli, czy też idę na kompromis i naginam się do oczekiwań danego klienta.
Zadanie takiego pytania sobie samemu jest absolutnie na miejscu, i jakakolwiek decyzja jest podjęta to jest jednakowo dobra.
I tylko tyle.
Choć mam nadzieję, że to jednak twoje dzieci będą decydować o tej szczególnej pamiątce.
Pewnie tak będzie. Bardzo jest jednak prawdopodobne że to ja to będę robić. Wolałbym nie, ale być może będzie to najlepszy kompromis pomiędzy oczekiwaniami a ceną.
A rozumuję sobie tak - jak mam wydać $5K na fotografa, to wolę kupić sobie D700 i 24-70/2.8 specjalnie na tą okazję za te same pieniądze, a przynajmniej sprzęt zostanie w ręku.
Adam, zawsze oglądam Twoje dzieła i tylko .... zapiera mi dech.
Fakt, że nie trawie tej ciągłej winiety i dużej ilości B/W ale uchwycone momenty mnie powalają.
Jesteś mistrzem :!:
obywatelgc
02-07-2008, 19:51
"A rozumuję sobie tak - jak mam wydać $5K na fotografa, to wolę kupić sobie D700 i 24-70/2.8 specjalnie na tą okazję za te same pieniądze, a przynajmniej sprzęt zostanie w ręku. "
szkoda mi Twojej córki , choć Twojej pracy jako fotografa ślubnego nie widziałem,
ale tym stwierdzeniem pokazałeś jaki z Ciebie kozak ,ba bo tylko jeden, cała armia kozaków
Adam przepraszam ale musiałem to napisać :)
Twoich zdjęć nie oceniam bo mi górnej skali brakuję :)
jak zaczniesz się opuszczać w pracy to wtedy zareaguję :)
pozdrawiam
Chociaż przyznam jedno - jak wchodzę na ten wątek to przez Panel i naciśnięcie na pierwszy nieczytany post, i przez to nie przechodzę przez pierwszą stronę ze zdjęciami. To duży błąd - przed chwilą obejrzałem te zdjęcia ponownie, i niektóre z nich nawet z mojego bardzo tradycyjnego punktu widzenia są znakomite.
"A rozumuję sobie tak - jak mam wydać $5K na fotografa, to wolę kupić sobie D700 i 24-70/2.8 specjalnie na tą okazję za te same pieniądze, a przynajmniej sprzęt zostanie w ręku. "
szkoda mi Twojej córki , choć Twojej pracy jako fotografa ślubnego nie widziałem,
ale tym stwierdzeniem pokazałeś jaki z Ciebie kozak ,ba bo tylko jeden, cała armia kozaków
Sorry za OT, ale ja też z kolei muszę odpowiedzieć.
Otóż mam nadzieję że dam sobie radę. Kurs fotografii ślubnej przechodziłem, zrobiłem już jedno 50-lecie, asystowałem też zawodowcowi na jednym ślubie, chyba jestem gotowy aby spróbować. Przynajmniej mam taką nadzieję...
skulinski
06-07-2008, 12:39
Adam - swietne zdjecia - pokaz kiedys cos kiepskiego bo nudno :)
Swiatlo - masz bardzo egoistyczne podejscie.
cos w stylu:
|Co mi tam sprobuje - juz kiedys bylem na slubie - a jak spieprze slub wlasnego dziecka to nic - przynajmniej bede mial d700 i nowe szklo." Dla mnei to jakis kompletny nonsens i nieporozumienie. Tak samo jak to ze Tobie sie maja podobac zdjecia jesli fundujesz młodym sesje.
Kurzcez nie pamietam watku.. ale na FFŚ ktos opisywał ciekawą sytuacje gdzie tatuś koniecznie chcial kamerzyste, mlodzi nie chcieli. zamowił - skonczylo sie tym ze mloda powiedziala do kamermana - tatus pana zamowil wiec prosze tatusia filmowac.
(przepraszam ze nei przytaczam autora i dokladnej tresci, ale kurcze nie moge znalezc watku).
Pozwol mlodym wybrac fotografa. I pomysl o tym, ze mlodzi pewnie chcieli by miec tez zdjecia z Toba, zamiast o tym ze mozesz miec nowy sprzecik. Zeby miec dobry reportaz musisz miec kogos kto bedzie tylko fotografem a nie fotografem i tatą w jednym.
Moze zrobilem nieco mniej slubow niz Adam - ale nigdy nie podpisywalem umowy z rodzicami. Podobalo mi sie podejscie jednej z ostatnich par - za wszystko placili sami, zalatwiali sami, a jesli rodzice czuja sie zobowiazani - pomysla o tym przy prezencie slubnym.
Adam, zdjęcia piękne, oglądam zawsze z olbrzymią przyjemnością i uwagą
podpisuję się też wszystkimi czterema pod uwagami w kwestii podejścia :D
Władca Pixeli
06-07-2008, 19:37
Wracając do prośby Burner'a to ciężko jest mi się wypowiadać w kwestii całego rynku amerykańskiego, podejrzewam że co stan to obyczaj, ale mogę podzielić się refleksjami na temat rynku południowo kalifornijskiego.
Zapomniaś napisac, że fotograf w USA musi miec dobre ubezpieczenie.
Dośc często słychac jak rodziny pozywają fotografa ślubnego lub całe zakłady na ogrome sumy, za to że nie zrobił zdjęc na odpowiednim poziomie.
VanMurder
06-07-2008, 20:16
Zapomniaś napisac, że fotograf w USA musi miec dobre ubezpieczenie.
Dośc często słychac jak rodziny pozywają fotografa ślubnego lub całe zakłady na ogrome sumy, za to że nie zrobił zdjęc na odpowiednim poziomie.
nie ukrywam zdarzają się takie sytuacje ale głównie fotografom którzy na weselach bardziej zainteresowani są jedzeniem, rozdawaniem wizytówek i flirtami z panienkami - znam taka sytuacje bo moja znajoma skarżyła fotografa za to co wyprawiał na Bar Mitzvah jej syna - ale ubezpieczanie przydaje się z innego powodu i nie jest drogie - ja za swoje zapłaciłem $435 za cały rok, i jestem chroniony na wypadek zniszczenia, zaginięcia, sprzętu na $20K a od odpowiedzialności cywilnej na $2.000.000, jakby ktoś się potknął na mojej torbie i złamał nogę albo jakbym komuś swoim tele wybił oko :)
takie ubezpieczenie to mus i mniej niż $50 na miesiąc więc nie ma o czym gadać...:)
Pozwol mlodym wybrac fotografa. I pomysl o tym, ze mlodzi pewnie chcieli by miec tez zdjecia z Toba, zamiast o tym ze mozesz miec nowy sprzecik. Zeby miec dobry reportaz musisz miec kogos kto bedzie tylko fotografem a nie fotografem i tatą w jednym.
Jest to niewątpliwie bardzo ważny punkt, dlatego strasznie się łamię. Ale pomnóż to przez dwa - dwa śluby obojga dzieci. Przecież ja na na żebry pójdę. Czy mam inne wyjście niż samemu robić?
skulinski
06-07-2008, 23:47
Jest to niewątpliwie bardzo ważny punkt, dlatego strasznie się łamię. Ale pomnóż to przez dwa - dwa śluby obojga dzieci. Przecież ja na na żebry pójdę. Czy mam inne wyjście niż samemu robić?
Bez przesady.. koszt fotografa przy kasie wyladowanej na wesele to niewiele. I chyba mozna taki wydatek przewidziec i sie do niego przygotowac. Powiedz tylko dzieciakom ze fundujesz tylko ich pierwsze sluby :)
VanMurder
07-07-2008, 01:01
Jest to niewątpliwie bardzo ważny punkt, dlatego strasznie się łamię. Ale pomnóż to przez dwa - dwa śluby obojga dzieci. Przecież ja na na żebry pójdę. Czy mam inne wyjście niż samemu robić?
jak zapłacisz mi za przelot do Oregonu i hotel to dam ci bardzo atrakcyjną cenę w pakiecie za dwa wesela:)i nawet pliki RAW gratis tak że sam sobie będziesz mógł wywołać według swego widzimisię :)
co ty na to ? pomogę rodakowi w kłopocie :) sam ma córkę na razie 10lat ale już odkładam na fotografa ślubnego...
tu jest mały slajd żebyś mógł ocenić czy stanę na wysokości zadania ;)
http://adammirski.com/wedding/
jest trochę dużo fotek bo to wersja dla klienta nie miałem czasu skrócić, ale możesz klikać na fotki i je przewijać...
pozdrawiam
jak zapłacisz mi za przelot do Oregonu i hotel to dam ci bardzo atrakcyjną cenę w pakiecie za dwa wesela:)
[...]
sam ma córkę na razie 10lat ale już odkładam na fotografa ślubnego...
W sumie .... jak zapłacisz za przelot do Oregonu i hotel, to zrobię ci ten ślub w gratisie;)))
Nie muszę na razie odkładać na fotografa ślubnego dla dzieci wiec stać mnie na takie ekstrawagancje;)
VanMurder
07-07-2008, 02:23
W sumie .... jak zapłacisz za przelot do Oregonu i hotel, to zrobię ci ten ślub w gratisie;)))
Nie muszę na razie odkładać na fotografa ślubnego dla dzieci wiec stać mnie na takie ekstrawagancje;)
Swiatlo bilet z Kalifornii do Oregonu jest dziesięć razy tańszy niż z Wa-wy, na upartego w dwa dni dojechałbym samochodem;) ... wiem że Kalina jest the Best ale nie rezygnuj ze mnie chłopie..;) plizsss jak chcesz dam ci tylko 100 zdjęć jak Kalina, ponakładam tekstury na zdjęcia i wezmę rybie oko do Kościoła ;)
Best Regards!
Swiatlo bilet z Kalifornii do Oregonu jest dziesięć razy tańszy niż z Wa-wy, na upartego w dwa dni dojechałbym samochodem;) ... wiem że Kalina jest the Best ale nie rezygnuj ze mnie chłopie..;) plizsss jak chcesz dam ci tylko 100 zdjęć jak Kalina, ponakładam tekstury na zdjęcia i wezmę rybie oko do Kościoła ;)
Best Regards!
Van Murderze, czuję się zaszczycony :) Na serio to rozważę. Tylko że na razie jeszcze nie wiadomo kiedy ten ślub córki. Na razie żyją razem na kocią łapę i wszelkie terminy trzymają w tajemnicy. Może to być za miesiąc jak i za rok!
A syn też na razie decyduje się powoli.
Ale linka trzymam. Na pewno poproszę o quote jak przyjdzie czas... :)
P.S. A galerię masz absolutnie odlotową! Strona Kaliny to też coś fenomenalnego, ale ta odległość....
Władca Pixeli
07-07-2008, 05:59
Jest to niewątpliwie bardzo ważny punkt, dlatego strasznie się łamię. Ale pomnóż to przez dwa - dwa śluby obojga dzieci. Przecież ja na na żebry pójdę. Czy mam inne wyjście niż samemu robić?
$2000 zwrotu podatku na dzieci za 2007 rok. Teraz jeszcze $1800 na rodzinę zwrotu stymulacyjnego i masz na zdjęcia :mrgreen:
VanMurder
07-07-2008, 07:10
Van Murderze, czuję się zaszczycony :) Na serio to rozważę. Tylko że na razie jeszcze nie wiadomo kiedy ten ślub córki. Na razie żyją razem na kocią łapę i wszelkie terminy trzymają w tajemnicy. Może to być za miesiąc jak i za rok!
A syn też na razie decyduje się powoli.
Ale linka trzymam. Na pewno poproszę o quote jak przyjdzie czas... :)
P.S. A galerię masz absolutnie odlotową! Strona Kaliny to też coś fenomenalnego, ale ta odległość....
dzięki za miłe słowa:)
Nie ma pośpiechu, kariery fotograficznej na razie nie zamierzam kończyć, a że nigdy nie byłem w Oregonie a słyszałem że jest pięknie, zielono i że ryby można w rzekach łowić (bo macie takie prawdziwe rzeki co są cały rok a nie tyko na wiosnę) i grzybu w lesie zbierać ... tak że z przyjemnością bym się przejechał :)
A koleżankę Kalinę to z przyjemnością na ślub swojej pociechy zaproszę, jakby miała ochotę spędzić krótkie wakacje w Kalifornii oczywiście pokryję koszty przylotu i zakwaterowania + np z weekendowym wypadem do Las Vegas;)
pozdrawiam
$2000 zwrotu podatku na dzieci za 2007 rok. Teraz jeszcze $1800 na rodzinę zwrotu stymulacyjnego i masz na zdjęcia :mrgreen:
Niestety aż tyle nie dostałem. Byłem w innych widełkach.. :)
A koleżankę Kalinę to z przyjemnością na ślub swojej pociechy zaproszę, jakby miała ochotę spędzić krótkie wakacje w Kalifornii oczywiście pokryję koszty przylotu i zakwaterowania + np z weekendowym wypadem do Las Vegas
Stronę Kaliny już ze sto razy oglądałem i wciąż mi za mało. Absolutna sztuka! W tym życiu nie mam szans nawet na osiągnięcie 10% tego poziomu. No niesamowite! Kreatywność, poziom techniczny, informatywność, i w ogóle wszystko razem. Nie sądzę aby mnie było w ogóle stać na Kalinę! :)
No dobra, czuję się teraz winny za ten offtopic. Mea culpa Adam. Zmieniam front, zdjęcia nie muszą być drętwe i konserwatywne. Chylę czoła przed artystami: Adamem, Kaliną, VanMurderem... :)
VanMurder
07-07-2008, 10:20
No dobra, czuję się teraz winny za ten offtopic. Mea culpa Adam. Zmieniam front, zdjęcia nie muszą być drętwe i konserwatywne... :)
Sprawa jest taka Swiatlo, że dla tych "kreatywnych fotografów" zrobienie materiału bardzo konserwatywnego (nawet drętwego) to pestka... casami wychodzi to samo jak ktoś ma słabszy dzień... ale w drugą stronę jest znacznie gorzej - u know what I mean?
robiłem ślub parze trochę pulchnych przemiłych, wyluzowanych rednecków, zabronili mi używania PS'a, skosów, małej GO i innych środków wyrazu, kazali mi robić zdjęcia tylko jak patrzą w obiektyw ... oni byli bardzo zadowoleni ale ja dochodziłem do siebie przez miesiąc ;)
pozdrawiam
No dobra, czuję się teraz winny za ten offtopic. Mea culpa Adam. Zmieniam front, zdjęcia nie muszą być drętwe i konserwatywne.
I tym sposobem nawróciliśmy innowierce na właściwą drogę :D
Może Adam policzy nam ten dobry uczynek i nie będzie pomstował za psucie wątku?
Za dobre słowa dziękuję, postaram się zapracować na taką opinię, bo nie do końca się poczuwam. Ale do Kalifornii i Las Vegas chętnie przyjadę, ale z tego co sie orientuję to ten ślub nieco w powijakach na razie? ;-)
Adam Trzcionka
07-07-2008, 12:23
a sio! wątek mój, to ja jadę! :mrgreen:
Zróbmy kompromis - ja zrezygnuje w weekendu w Vegas, a VanMurder będzie miał dwóch fotografów :D
a kiedy ten ślub, bo nie doczytałam? bo jak w sierpniu, to ja z przyjemnością popodglądam przy pracy, czy Adama, czy Kalinę, czy VanMurdera, albowiem absolutnym przypadkiem będę w Oregonie i Kalafiorni też :D
VanMurder
07-07-2008, 13:04
Zróbmy kompromis - ja zrezygnuje w weekendu w Vegas, a VanMurder będzie miał dwóch fotografów :D
stoi ! muszę tylko to z córa obgadać, bo jak na razie to się czerwieni jak mówi o chłopakach :)
nikoniara
07-07-2008, 15:58
OMFG
więdzę że niezły temat się rozwinął , ale ja mam pytanie z trochę innej beczki
habakuk gratuluję zdjęć po pierwsze :) a więc chodzi mi o oświetlenie :ile flashy stosujesz i jak często ? Iso którego starasz nie przekraczać :D ?
Adam Trzcionka
07-07-2008, 17:02
OMFG
więdzę że niezły temat się rozwinął , ale ja mam pytanie z trochę innej beczki
habakuk gratuluję zdjęć po pierwsze :) a więc chodzi mi o oświetlenie :ile flashy stosujesz i jak często ? Iso którego starasz nie przekraczać :D ?
flesze mam 2, bo 2 aparaty. używam ich niemal wyłącznie na weselu, standardowo - lampa na puszce, żadnych zdalnych sterowań, doświetlań, kontr. na przygotowaniach i w kościele 90% sytuacji bez flesza. z fleszem wejście/wyjście + sytuacje, kiedy światło zastane jest brzydkie.
co do ISO - max 3200, więcej nie mam, a szkoda.
pozdrawiam, Adam
A swoją drogą to ja jestem ciekaw jak się czuje fotograf ślubny robiąc ślub wiedząc że jego klient jest też fotografem ślubnym....
flesze mam 2, bo 2 aparaty. używam ich niemal wyłącznie na weselu, standardowo - lampa na puszce, żadnych zdalnych sterowań, doświetlań, kontr. na przygotowaniach i w kościele 90% sytuacji bez flesza. z fleszem wejście/wyjście + sytuacje, kiedy światło zastane jest brzydkie.
co do ISO - max 3200, więcej nie mam, a szkoda.
pozdrawiam, Adam
Łeee... a mi nie odpsiałeś na pytanie w wątku dot. obrobki zdjęcia nr 1 :(
A swoją drogą to ja jestem ciekaw jak się czuje fotograf ślubny robiąc ślub wiedząc że jego klient jest też fotografem ślubnym....
zapewne to samo, co na przykład prawnik obsługujący zawodowo kolegę po fachu
zamyka oczy i myśli o Anglii :lol:
Adam Trzcionka
07-07-2008, 18:48
czy kolorystyka np. na zdjeciu 1 to obróbka czy tak to "wypluła puszka" ?
Obstawiam to pierwsze i w związku z tym pytanie nr 2 - jak taki efekt osiągnąć?
sorry Przemo, bardzo rozległy wątek, umknęło mi.
oczywiście puszka tych kolorów nie wypluła, to dużo gimnastyki z akcjami i filtrami w PS. trudno w kilku słowach to opisać, a i przepisu nie ma. za każdym razem szukam "pasujących" kolorów, najchętniej miękkich, ciepłych, pasteli, z nutą beżów.
sorry Przemo, bardzo rozległy wątek, umknęło mi.
oczywiście puszka tych kolorów nie wypluła, to dużo gimnastyki z akcjami i filtrami w PS. trudno w kilku słowach to opisać, a i przepisu nie ma. za każdym razem szukam "pasujących" kolorów, najchętniej miękkich, ciepłych, pasteli, z nutą beżów.
Rozumiem, kurde, świetnie Ci to wychodzi :)
Biorę się za rzetelną naukę PS, bo bez tego ani rusz, a obróbka będzie odgrywała w sumie coraz większą rolę w fotografii. thx :)
Madziulek
08-07-2008, 12:13
Piękne zdjęcia,
w Twoich fotografiach jest coś magicznego, wspaniała pamiątka ze ślubu. Wyjątkowa.
Przeciwieństwo zdjęć ślubnych robionych zazwyczaj na jedno kopyto.
Ja mogę tylko napisać, że świetne te zdjęcia:)
py1szczak2
19-07-2008, 18:25
14.
Jest niesamowita,jak oglądam zdjęcia które zrobiono mi i małżonce w dniu ślubu mam chęć zatłuc fotografa który tak spitolił robotę.
Wielki Szacunek
Piotr
Zbigniew
19-07-2008, 20:28
11 i 14 to ideały, bez dwóch zdań. A wszystkie pozostałe - jak zwykle poziom bardzo wysoki i zachowany odpowiedni pierwiastek magii :)
ależ ślicznie...
tylko patrzeć i się uczyć...
Adam Trzcionka
08-10-2008, 22:12
ale starocie odkopaliście :) pora wrzucić coś nowszego ;-)
ale starocie odkopaliście :) pora wrzucić coś nowszego ;-)
No właśnie Adam, pokaż coś nowego :p
autograf
08-10-2008, 22:51
Właśnie tak się zastanawiałem, gdzie się podziewasz :mrgreen: ale widzę że nic Ci nie jest i Twoje fotki mają się świetnie :p
No właśnie Adam, pokaż coś nowego :p
Jaki troskliwy nasz Kolega ;)
Co tam ukrywasz piwkoo? :mrgreen:
ja??? nic nie ukrywam, czekam na nowe foteczki ze ślubniaków, nie wydaje mi się żeby Adam był tylko na jednym ślubie przez ten i czas i pewnie czymś nas zaskoczy.
Wszystkie świetne i klimacik super tylko... niedokończony ten reportaż :(
Brak nocy poślubnej! :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.