PDA

Zobacz pełną wersję : Czy warto kupić skaner ?????



kwacek
24-06-2008, 12:32
Witajcie.
Od niedawna nurtuje mnie pytanie : czy warto kupić tani skaner do kliszy, np coś takiego http://www.dragoncomp.pl/szczegoly/754/opticfilm_7200_usb , czy lepiej znaleźć dobry profesjonalny punkt, gdzie zeskanują za mnie np na czymś tej klasy http://www.sklepfotograficzny.pl/skanery/LS-9000-ED/.
Czekam na wasze opinie.
Kuba.

wlopis
24-06-2008, 12:51
Porównujesz świetny skaner LS 9000 ED dedykowany do 120-tek, ze słabym ( moim zdaniem ) OpticFilm 7200, przeznaczonym wyłącznie do skanowa 35 -tek. Zaleta tego drugiego jest jedynie oprogramowanie SilverFast przeznaczone do usuwania drobnych uszkodzeń skanowanego obrazu. Nie wierzę w te 7200 dpi, również niski parametr gęstości optycznej D ok. 3,3.
Czy kupić OpticFilm 7200, czy zlecić skanowanie, to zależy ile masz negatywów czy slajdów do zdygitalizowania.
Ponadto skanowanie własnych zbiorów pochłania dużo czasu, włąśnie przez tą operację przechodzę, trwa to juz trzy lata :) ale lubię to.
Gdybym dzisiaj wybierał skaner dla siebie, wybrałbym Nikon LS 50 ED, ale mam naprawdę spory zbiór negatywów i slajdów.

Jacek S
24-06-2008, 12:53
Lepsze to drugie rozwiązanie, chyba, że masz bardzo dużo do skanowania, ale i tak ten tani skaner nie zapewni Ci zadowalających wyników.
Natomiast powinno Cię zadowolić coś takiego, o ile nie potrzebujesz skanować średniego formatu:
http://www.sklepfotograficzny.pl/skanery/LS-50-ED/

kwacek
24-06-2008, 13:43
Nie chciałem porównywać broń Boże tych dwuch urządzeń. Wiem ( a raczej przypuszczam) że jest między nimi przepaść. Chodziło mi raczej o zasadę, czy lepiej kupić coś tańszego, czy zlecić profesjonalistom na profesjonalny sprzęt. Mam oczywiście na myśli fotografię amatorską, hobbystyczną, nieprofesjonalną.
Robiąc powiedzmy 4 rolki miesięcznie po 20 PLN/szt w skali roku robi się 1000PLN. Z tąd moje rozważania.

Czornyj
24-06-2008, 13:51
Jeśli kupować skaner do małego obrazka, to Coolscana. 9000ED jest drogi, bo to skaner średnioformatowy, w małym obrazku jego odpowiednikiem jest 5000ED. VED/50ED oraz 4000ED osiągają tą samą rozdzielczość co 5000/9000ED, mają tylko nieco gorszą dynamikę.

wlopis
24-06-2008, 14:00
Jeśli kupować skaner do małego obrazka, to Coolscana. 9000ED jest drogi, bo to skaner średnioformatowy, w małym obrazku jego odpowiednikiem jest 5000ED. VED/50ED oraz 4000ED osiągają tą samą rozdzielczość co 5000/9000ED, mają tylko nieco gorszą dynamikę.

...a dlaczego nie Coolscana Ls50 ED ?

Czornyj
24-06-2008, 14:04
...a dlaczego nie Coolscana Ls50 ED ?

Hmmm - napisałem ogólnie: Coolscana. Oczywiście, z powodzeniem można kupić VED, 50ED i 4000ED. Te skanery to pod względem jakości praktycznie to samo. Odrobinę lepszy jest 5000ED, oraz jego średnioformatowy odpowiednik - 9000ED.

wlopis
24-06-2008, 14:10
ok, rozumiem, zbyt szybko przeczytałem Twoją pierwszą wypowiedź :)

kwacek
24-06-2008, 14:12
Powiedz proszę Czornyj, gdzie w Krakowie można dobrze zeskanować (również slajdy) tak żeby skóry nie zdarli.
Pytam, ponieważ widzę że nie ma co kupować taniego skanera, a na wydatek rzędu 9000 PLN mnie nie stać.

Czornyj
24-06-2008, 14:16
Powiedz proszę Czornyj, gdzie w Krakowie można dobrze zeskanować (również slajdy) tak żeby skóry nie zdarli.
Pytam, ponieważ widzę że nie ma co kupować taniego skanera, a na wydatek rzędu 9000 PLN mnie nie stać.

Nie mam zielonego pojęcia, bo mam swoje własne 9000ED.

Co do wydatku - 9000 to lekka przesada, nowe LS-V/50ED kosztuje 2000PLN z hakiem.

kwacek
24-06-2008, 14:20
OK. Dzięki.
Może żeczywiście przesadziłem. Miałem na myśli 9000ED. Nie musi być przecież ten.

Czornyj
24-06-2008, 14:23
OK. Dzięki.
Może żeczywiście przesadziłem. Miałem na myśli 9000ED. Nie musi być przecież ten.

9000ED jest potrzebny wyłącznie do średniego formatu. Do małego obrazka kompletnie i absolutnie w NICZYM nie jest lepszy od 5000ED

galu44
24-06-2008, 16:22
spoko, 5000 Ed tylko 4700 PLN :) ale i tak na niego zbieram :D
a info ze 5k i 9k niczym sie nie rozni bardzo mnie ucieszyła. n a pewno nie przejde na sredni format, jak juz cos kiedys, to jak w totka wygram, kupie kamere 4x5 :D

mpwt
24-06-2008, 16:38
Czornyj, a duża różnica pomiędzy LS-50 a LS-5000? Mój LS-2000 siada i już chyba najwyżej do B&W się nadaje...

Czornyj
24-06-2008, 17:08
Czornyj, a duża różnica pomiędzy LS-50 a LS-5000? Mój LS-2000 siada i już chyba najwyżej do B&W się nadaje...

W rozdzielczości nie ma najmniejszej różnicy. W dynamice i szybkości - niestety jest.

mpwt
24-06-2008, 18:18
W rozdzielczości nie ma najmniejszej różnicy. W dynamice i szybkości - niestety jest.

Hmmm, a masz jakieś próbki lub porównania? I czy w amatorskim zastosowaniu jest to istotna różnica?

Czornyj
24-06-2008, 18:25
Hmmm, a masz jakieś próbki lub porównania? I czy w amatorskim zastosowaniu jest to istotna różnica?

Robiliśmy swego czasu mały teścik - różnica w dynamice była wyraźna, choć nie powalająca. Na pewno do amatorskich zastosowań nie sadziłbym się dla tej różnicy na dwukrotnie droższe LS-5000ED. Wyników testu nie mam, zresztą tak naprawdę trzeba by jednym i drugim na spokojnie sobie zeskanować kilkadziesiąt dia, żeby w pełni ocenić sytuację. Jakiekolwiek testy skanerów to bardzo śliska sprawa.

wlopis
24-06-2008, 22:21
tak, robiliśmy test, link do tematu : skaner Coolscan V a 5000ED
http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=29439

szelas
25-06-2008, 00:53
Witajcie.
Od niedawna nurtuje mnie pytanie : czy warto kupić tani skaner do kliszy, np coś takiego http://www.dragoncomp.pl/szczegoly/754/opticfilm_7200_usb , czy lepiej znaleźć dobry profesjonalny punkt, gdzie zeskanują za mnie np na czymś tej klasy http://www.sklepfotograficzny.pl/skanery/LS-9000-ED/.
Czekam na wasze opinie.
Kuba.

Najpierw zadaj sobie pytanie co chcesz później z tymi skanami robić.
Kiedyś kupiłem sobie minoltę DS3, nie jest to co prawda NIKON V, ale pewnie lepsza od plustka.
Gdybym teraz miał kupować to pewnie kupiłbym coś taniego, najpewniej używanego, może nikon ls30.
dlaczego? ponieważ:
- zdjęć z negatywów kolorowych nie drukuję na dużych formatach, najwyżej 10x15, a w razie potrzeby kilka klatek mogę oddać do zeskanowania fachowcowi z dobrym sprzętem.
- na potrzeby www i tak trzeba zdjęcie obrobić, zmniejszyć, odplamkować
- dla mnie skany mają przede wszystkim być prostą wglądówką
- i wreszcie do zdjęć cyfrowych kupiłem sobie cyfrówkę, natomiast slajdy oglądam na ścianie a odbitki czarno-białe robię pod powiększalnikiem

Jeżeli natomiast chcesz mieć zeskanowane wszystkie swoje negatywy i slajdy w najlepszej jakości to musisz kupić dobry skaner i nauczyć się porządnie skanować, albo oddać do zeskanowania specjaliście.

kwacek
25-06-2008, 07:25
I co tu począć ?
Wszystkim bardzo dziękuję za rady. Moja przygoda z fotografią (nie tylko analogową) dopiro się zaczyna. Na razie uczę się patrzyć na świat przez obiektyw, ale warto wiedzieć na co trzeba zbierać.
Dzięki.

Rycerz
25-06-2008, 12:06
- i wreszcie do zdjęć cyfrowych kupiłem sobie cyfrówkę, natomiast slajdy oglądam na ścianie a odbitki czarno-białe robię pod powiększalnikiem


nic dodac nic ując...kwintesencja wątku :)

Czornyj
25-06-2008, 12:28
nic dodac nic ując...kwintesencja wątku :)

Noooo, jest to raczej marna kwintesencja, bo jeśli chce się robić powiększenia barwne, to jednakowoż skaner nie jest taki znowu "fe". Co do powiększeń czarno-białych, to również jeśli mam być szczery zdecydowanie wolę "cyfrową ciemnię" - plamkowanie powiększeń wystawowych do dziś nawiedza mnie w koszmarach sennych.

mpwt
25-06-2008, 12:30
A mnie pomału przekonujecie do LS-50...

Czornyj
25-06-2008, 13:27
BTW - wlopis:

ten skaner ma ICE lub SilverFasta ?

SilverFast nie ma nic wspólnego z technologią DigitalICE. Jest to sprzętowa funkcja skarnera, polegająca na skanowaniu materiału dodatkowo w podczerwieni i analizie, co jest, a co nie jest syfem. SilverFast jako taki sam sprawy nie załatwia.

wlopis
25-06-2008, 14:51
rozumiem, usuwanie syfów może być dokonywane na poziomie sprzętowym, jak i programowym, pytanie pozostaje aktualne :)

wilus w swoim wątku napisał że nie posiada tych funkcji, czyli sprzętowego lub programowego usuwania skaz i zanieczyszczeń. W SilverFast jest funkcja SRD - Smart Removal of Defects.

danz1ger
26-06-2008, 02:08
W moim przypadku pytanie brzmiałoby: "Czy warto nie sprzedawać?" Kilka lat temu, kiedy miałem tylko N75 kupiłem KM Elite 5400II z zamiarem skanowania wszystkich zrobionych negatywów. Ale dosyć szybko kupiłem D50 i skaner awansował do rangi półkownika. Czy ktoś miał okazję porównać w działaniu w/w skaner Minolty ze skanerem (skanerami) Nikona?

wlopis
26-06-2008, 08:25
z zasłyszanych opinii jakość skanów z tego urządzenia lokowała sie bliżej Coooscana L5000 ED niiż L50 ED

"Czy warto nie sprzedawać?" to zależy od Ciebie i :
- czy zdygitalizowałeś swoje zbiory negtywów i slajdów
- czy będziesz jeszcze uprawiał fotografię analogową, jeżeli tak to w jakim zakresie
- czy potrzebujesz pieniędzy :)

Czornyj
26-06-2008, 08:40
z zasłyszanych opinii jakość skanów z tego urządzenia lokowała sie bliżej Coooscana L5000 ED niiż L50 ED

Jeśli mówiąc o jakości mamy na myśli rozdzielczość efektywną, to LS-5000 i LS50 oferują identyczne osiągi. Minolta pod tym względem bynajmniej im nie ustępuje. Ogólnie zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli chodzi o rozdzielczość, to skanery te oferują więcej, niż do szczęścia potrzeba - chyba, że użylibyśmy jakiegoś wściekle wysokorozdzielczego, czarnobiałego superniskoczułego materiału, wołanego w jakichś przedzikich procesach.

Jeśli chodzi o dynamikę, to sądzę, że jest to skaner porównywalny z LS-50, czyli nieco gorszy od LS-5000. Porównanie 5400 z LS-5000 znajduje się w tym teście:
http://www.photo-i.co.uk/Reviews/interactive/Minolta%20Dimage/page-7.htm

wlopis
26-06-2008, 10:42
Swojego czasu w FOTO-VIDEO nr11(5)2004 prezentowane było porównanie 6 amatorskich ( domowych ) skanerów.
1 .BenQScanVit 2750i ( ICE )
2. MicrotekFilmScan 2700
3. MicrotekFilmScan 35
4. Konica Minolta DiMAGE Scan Dual IV ( Auto Dust Brush Plug-In )
5. Plustek OpticFilm 7200 ( SRD )
6. Microtek ScanMaker 6100 ( SRD )

Poza wymienioną powyżej szóstką zaprezentowano Nikon CoolscanV ED ( inne oznaczenie L50 ED )
który nie miał dla siebie konkurenta pod każdym względem.

Z wymienionej szóstki najlepszy okazał się wyrób Minolty, wadą jego jest słaby algorytm do usuwania zanieczyszczeń ( Auto Dust Brush Plug-In ), nie dorównujący nawet w części sprzętowemu ICE, czy programowemu SRD w SilverFaście, zaletą obiektyw, możliwość auto i manualnego ostrzenia, oraz dobrze realizowana funkcja skanowania wsadowego i multispiningu. Z sześciu wymienionych w obiektyw umożliwiający ostrzenie wyposażono BenQScanVit 2750i i Minoltę DiMAGE Scan Dual IV.
Skanery MicrotekFilmScan 2700, MicrotekFilmScan 35, . Plustek OpticFilm 7200 wyposażono w układy typu fixed-focus, zogniskowane w jednym punkcie w którym powinna znaleźć się skanowany obraz.

Czornyj
26-06-2008, 11:14
O ile mi wiadomo, 5400 II ma już ICE. Jest to tak naprawdę jedyna skuteczna metoda usuwania syfów i moim skromnym zdaniem jest to często funkcja istotniejsza niż straszliwa rozdzielczość i potworna głębia. Chyba, że ktoś skanuje Negatywy B&W, w przypadku których metoda wogóle nie działa (tzn. działa w ten sposób, że usuwa też ziarno filmu :D)

wlopis
26-06-2008, 11:22
...tak Minolta 5400 II była już wyposażona w ICE, co do skuteczności usuwania zanieczyszczeń to zgodzę się ze najskuteczniejszaą metodą jest sprzętowa ICE :)

danz1ger
27-06-2008, 01:17
wlopis, Czornyj, dzięki za info i link.
Myślę, że warto jednak zostawić tą Minoltę. Skanowałem kiedyś parę garści negatywów z czasów przednikonowych i muszą przyznać, że nie bardzo miałem pojęcie jak wybrać optymalną rozdzielczość ale byłem raczej zadowolony z rezultatów. Jedyna poważna "wada", to że jestem skazany na Win XP, bo nowszych driverów nie ma i nie będzie. Nie ma bólu, bo Vista mi nie leży.

"Czy warto nie sprzedawać?" to zależy od Ciebie i :
- czy zdygitalizowałeś swoje zbiory negtywów i slajdów
- czy będziesz jeszcze uprawiał fotografię analogową, jeżeli tak to w jakim zakresie
- czy potrzebujesz pieniędzy :smile:"

- zeskanowałem już kiedyś prawie wszystkie "archiwalne" negatywy ale kiedyś nerw mnie targnął, gdy coś sie w XP mocno zacięło, i w morderczym zapędzie zainstalowałem je
na nowo zapominając zrobić backup,
- na pewno tak, przede wszystkim negatywy ale myślę, że spróbuję też slajdy,
- o tak!
Jeśli chodzi o czarno białe negatywy to jest taki, Kodak BWC (info na kasecie: "Request only standard color processing C-41), który pozwala na użycie ICE tak jak w przypadku negatywów kolorowych czy slajdów. Zrobiłem parę rolek ale lab chyba je skopał bo wyglądały jak zdjęcia z DSLR z przepałami.
KM Elite 5400II ma ICE4 i parę innych ficzers (pewnie użytecznych, kiedy się wie co z nimi zrobić).

wlopis
27-06-2008, 07:59
Kolorowe negatywy skanuję w większości przypadków, w rozdzielczości 3200 dpi, czyli na maxa, format pliku TIF, multispining 4x, kolor 16 bit. trwa to do 2 min. Jeden film 36 klatek zajmuje mi popołudnie. Trochę bawię się suwaczkami itd. Zanieczyszczone skanuję z wykorzystaniem funkcji Auto Dust Brush, lichy algorytm ale widać różnicę, oczywiście "zjada" też niektóre szczegóły. Praktycznie w TIFach jeden film zajmuje całą płytę DVD. :)
W NX wsadowo zamieniam TIFy na JPGi i i jest OK . Jestem zadowolony, z tego co wiem Minolta Elit 5400 II przy skanowaniu wydaje wysoki dzwięk, niemiły dla ucha, czy to prawda ?

Jeszcze jedna uwaga, bardzo ostrożnie korzystam z funkcji minimalizacji ziarna, skala 50 do 3200, korzystam przeciętnie z 400, lubię ładne ziarno. :)

danz1ger
27-06-2008, 22:51
Jeżeli nie zanudzam to miałbym jeszcze parę pytań. Jak się przekłada DPI na wymiary klatki w pixelach? Pamiętam, że ustawiałem pixele w pionie i poziomie podobnie do tego co robi D50, czyli 3000x2000 pix, ale przecież to jest tylko mniej więcej połowa pełnej klatki. Czy nie należałoby ustawić 6000x 4000? Albo nie zawracać sobie głowy pixelami i tak jak Ty to robisz ustawiać DPI?
Jaka jest różnica (korzyść) między zapisywaniem skanu w TIF i konwersji do JPG a zapisywaniem skanu od razu w JPG?
To prawda, że mechanizm przesuwu kasety 5400II wydaje wysoki dźwięk ale nie jest on zbyt głośny i mnie nie przeszkadza, poza tym nie miałem okazji słyszeć innych skanerów w akcji więc moja opinia jest raczej mało miarodajna.
Jeśli chodzi o ziarno to uważam, że umiejętnie ustawione dodaje zdjęciom uroku ale to już zależy od tego co się komu podoba. Nie wiem dlaczego ale bardziej podoba mi się ziarno na zdjęciach kolorowych niż czarno-bialych.

mpwt
06-03-2009, 16:50
A mnie pomału przekonujecie do LS-50...

Aaaaa... przepraszam, że odświeżam wątek... ale macie może pomysł gdzie jeszcze można kupić LS-50ED? Szukam po necie i nigdzie nie mogę znaleźć :(

Jak ktoś miałby jakiś pomysł to jestem wdzięczny!

grajnert
09-03-2009, 18:07
http://www.sklepfotograficzny.pl/

Byl dostepny we wrzesniu, teraz nie ma wcale. Zadzwon/napisz, kto wie....

deep
09-03-2009, 19:36
Chyba właśnie we wrześniu ja kupiłem w tym sklepie ostatnią sztukę :) teraz może być problem bo nikon przestał robić tak "amatorski" sprzęt.

galu44
09-03-2009, 19:48
to ja chyba ostatni LS-5000ED kupiłem, też w tym sklepie. ale sądzę, że to był jeden ostatni na cały kraj :) teraz poluję na FH-3....

deep
09-03-2009, 20:02
LS-5000 i LS-50 to ten sam skaner :) Więc pewnie wyczyściliśmy im magazyn.

mpwt
09-03-2009, 23:20
LS-5000 i LS-50 to ten sam skaner :) Więc pewnie wyczyściliśmy im magazyn.

No tak nie do końca ten sam.

Jak w jakimś sklepie znalazłem i pytam czy jest to oczywiście nie ma :(

deep
10-03-2009, 00:56
Mój błąd, miałem na myśli LS-50 i V

Lege Artis
19-03-2009, 18:15
Korzystając z dyskusji nt skanerów mam jedno pytanie: czy skanując BW negatyw małoobrazkowy np takim Nikonem LS5000 (np w 4000 dpi) otrzymam obrazek o jakości powiedzmy porównywalnej z D300. Do tej pory nie skanowałem negatywów (szły tylko na powiększalnik). Waham się czy inwestować w dobry skaner czy zbierać na porządną puszkę Nikona. Dodam tylko, że robię głównie BW i chciałbym jednocześnie skorzystać z dobrodziejstw cyfrowej ciemni.

deep
19-03-2009, 18:52
To zależy jakie masz postrzeganie obrazu, czy lubisz ziarno i czy widzisz różnicę między ziarnem a szumem itd. Ja wolę zeskanowaną kliszę BW niż efekty z cyfry, to ziarenko jest nie do podrobienia. Do krajobrazu wolę cyfrę (ładniejsze niebo i ilość detalu).

Lege Artis
19-03-2009, 19:34
Używam głównie filmów o niskiej czułości i niewielkim ziarnie właśnie do fotografii krajobrazowej i przyrodniczej. Miałem taki zamiar aby negatywy traktować miękkim wywoływaczem a nad kontrastami pracować w PS. Czyli jednak jeśli chodzi o ilość detalu i co z tym związane możliwość uzyskania dużych powiększeń to cyfra górą...

mpwt
19-03-2009, 20:03
No cóż, moja teoria jest taka, że jak miałbym wydać 4kPLN na LS-5000 to wolałbym jednak kupić "cyfrę". Ale znam takich, co woleli kupić LS-5000 :D Pogadaj z Wojtkiem (galu44). On całkiem niedawno kupił LS-5000. Ja osobiście używam LS-2000.

Lege Artis
19-03-2009, 20:10
OK, dzięki za pomoc

deep
19-03-2009, 20:40
Rok temu wystarczyło wydać 2,2K na LS-50ED, teraz lipa bo już się go nie kupi.

Lege Artis
19-03-2009, 21:51
Tutaj http://www.skanowanie.com.pl/ używają LS5000ED. Jutro wysyłam kilka negatywów, zobaczymy co zmajstrują.

galu44
20-03-2009, 10:28
Tutaj http://www.skanowanie.com.pl/ używają LS5000ED. Jutro wysyłam kilka negatywów, zobaczymy co zmajstrują.

no to ja na razie robię trochę taniej, ale muszę podnieść cenę, bo to się faktycznie nie opłaca. ale skaner zarabia na siebie :) (jeśli ktoś uzna ten post za reklamę, można usunąć)

emgieb
20-03-2009, 11:43
To je bardzo bardzo dobre miejsce, wlasnosc niejakiego Jakuba Jewuły - kto bywal na p.r.f i p.r.f.c pewno kojarzy.

arturpop
27-03-2009, 00:02
Korzystając z dyskusji nt skanerów mam jedno pytanie: czy skanując BW negatyw małoobrazkowy np takim Nikonem LS5000 (np w 4000 dpi) otrzymam obrazek o jakości powiedzmy porównywalnej z D300. Do tej pory nie skanowałem negatywów (szły tylko na powiększalnik). Waham się czy inwestować w dobry skaner czy zbierać na porządną puszkę Nikona. Dodam tylko, że robię głównie BW i chciałbym jednocześnie skorzystać z dobrodziejstw cyfrowej ciemni.

To jest pytanie na które nie ma jedynie słusznej odpowiedzi, wszystko zależy od subiektywnych odczuć. Moim zdaniem nie ma co porównywać analogowej cz-b z cyfrową, to są zupełnie dwa światy. Z cyfry czerń-biel wychodzi płaska, nijaka i bez charakteru. Można walczyć w fotoszopie, ustawiać RGB, krzywe, podkładać ziarno, a moim zdaniem i tak wychodzi marnie. Ale ktoś może powiedzieć, że jemu się podoba i nie widzi różnicy, na dodatek negatyw małoobrazkowy nie ma takiej morderczej ostrości jak cyfra, więc po co przepłacać za analoga? ;-)
Nie ma innego wyjścia jak sprawdzić samemu.

Jacek_Z
22-11-2009, 01:06
Nie chciałem zakładać nowego wątku. Znalazłem testy skanerów
http://www.filmscanner.info/en/FilmscannerTestberichte.html
Na razie nie ma w nim ujętego nowego Epsona V600