Zobacz pełną wersję : Problem ze zmniejszaniem zdjęć
fotoMichal
23-06-2008, 17:44
Witam.
Fotografuję najczęściej auta, w JPGach, w rozdz. 3008x2000
i pomniejszam te zdjęcia do 770x512, i pojawią się ząbki
coś takiego
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotomichal.com/a4/13.jpg)
potem już się nie da z tym nic zrobić, bo po wyostrzeniu jest jeszcze gorzej, a foto robione przy ustawieniu softer.
czy może to być wina obiektywu? ...
czy może to być wina obiektywu? ...
Na pewno nie.
A jakim programem zmniejszasz?
fotoMichal
23-06-2008, 18:27
Adobe Photoshop 7.0 Pro :)
Obraz cyfrowy jest dyskretny, a nie ciągły - składa się ze ściśle okreslonych punktów (pikseli). Zawsze linia ukośna będzie schodkowana (efekt ten nazywa się aliasingiem), można wizualnie zapobiegać temu poprzez wygładzanie tej linii i dodawanie w miejscu schodków dodatkowych pikseli o uśrednionej barwie (antyaliasing), niemniej jednak te schodki i tak będą. Ich widoczność zależy jednakże od wybranego do skalowania algorytmu i tak najpopularniejsze:
- przy skalowaniu nearest neighbour te schodki będą bardzo widoczne
- przy skalowaniu bicubic z wyostrzaniem te schodki będą widoczne, ale już mniej, bo bicubic pozwoli na lepsze uśrednienie
- przy skalowaniu bicubic bez wyostrzania schodki powinny byćstosunkowo słabo widoczne
inne algorytmy jak np. Lanczos, Mitchel itd wymagają testów do konkretnego obrazu gdyż różnie się potrafią zachowywać.
decemberx
23-06-2008, 23:37
To jeszcze nie tragedia...Najgorsze są ukosy przez cały kadr...To dopiero wali po gałach. Jak mi zależy na "niemieniu" schodków, to nie wyostrzam, trudno. Mniejsze zło.
Sprobuj (jesli mozesz uzyc takiego rozmiaru) pomniejszac do 752x500, pomniejszanie o 50% czy 75% daje lepsze efekty.
Zgodnie z uwagą kol. Yanluk, ja przeważnie zmniejszam w dwóch krokach: najpierw do wielokrotności docelowego rozmiaru (x2 lub x4), i dopiero potem do właściwego rozmiaru. W Twoim przypadku zrobiłbym najpierw 1540x1024, a dopiero w drugim hopie 770x512. Stosuję algorytmy Lanczos lub bicubic. Po zmniejszeniu wyostrzam.
Szczerze mówiąc nie jestem pewien, czy takie dwustopniowe zmniejszanie ma sens - chętnie wysłuchałbym opinii kogoś, kto siedzi głębiej w obróbce sygnałów/multimediów (Erie?).
Szczerze mówiąc nie jestem pewien, czy takie dwustopniowe zmniejszanie ma sens - chętnie wysłuchałbym opinii kogoś, kto siedzi głębiej w obróbce sygnałów/multimediów (Erie?).
Jesli chodzi o zgodność obrazu z oryginałem to nie za bardzo ma, jeśli chodzi o odbiór zdjęcia to możliwe są przypadki takie, że lepiej będzie wyglądał obraz zmniejszany stopniowo (podobnie jest ze skalowaniem w górę krokowo, np. o 10% - zgodność z oryginałem i zachowanie szczegółów lecą w maliny, ale brak schodków ludziom się podoba, więc uważają, że metoda jest dobra).
Jednak tylko uwaga - zawsze lepsze rezulataty otrzymamy przy zmniejszaniu obrazu o współczynnik 1/2^n (np. 3072 x 2048 na 1536 x 1024 lub 768 x 512 niż gdybyśmy zrobili z tego np. 1500 x 1000 lub 750 x 500).
Jesli chodzi o zgodność obrazu z oryginałem to nie za bardzo ma, jeśli chodzi o odbiór zdjęcia to możliwe są przypadki takie, że lepiej będzie wyglądał obraz zmniejszany stopniowo (podobnie jest ze skalowaniem w górę krokowo, np. o 10% - zgodność z oryginałem i zachowanie szczegółów lecą w maliny, ale brak schodków ludziom się podoba, więc uważają, że metoda jest dobra).
Jednak tylko uwaga - zawsze lepsze rezulataty otrzymamy przy zmniejszaniu obrazu o współczynnik 1/2^n (np. 3072 x 2048 na 1536 x 1024 lub 768 x 512 niż gdybyśmy zrobili z tego np. 1500 x 1000 lub 750 x 500).
Mam na myśli nie tyle zmniejszanie stopniowe (np. o 10%), ale tylko dwustopniowe. Pierwsze jest po to, żeby drugie mogło być właśnie o 1/2^n (czyli zmniejszam do rozmiarów 2xdocelowych lub 4xdocelowych). W paru przypadkach po takim zabiegu wyszło mi lepiej, niż od razu zmniejszając o dziwny współczynnik - może przypadkiem, ale od tego czasu trzymam się tej metody.
Mam na myśli nie tyle zmniejszanie stopniowe (np. o 10%), ale tylko dwustopniowe. Pierwsze jest po to, żeby drugie mogło być właśnie o 1/2^n (czyli zmniejszam do rozmiarów 2xdocelowych lub 4xdocelowych). W paru przypadkach po takim zabiegu wyszło mi lepiej, niż od razu zmniejszając o dziwny współczynnik - może przypadkiem, ale od tego czasu trzymam się tej metody.
Może to dać dobre rezultaty, ale niekoniecznie - weź choćby przykład z drobnymi elementami (wysoka czestotliwość), jak np. firanka, oczka owadów itp. - wówczas każde dodatkowe uśrednienie wprowadzane przez skalowanie powoduje stratę jakości.
potem już się nie da z tym nic zrobić, bo po wyostrzeniu jest jeszcze gorzej, a foto robione przy ustawieniu softer.
Można zastosować filtr, zoptymalizowany pod kątem wygładzania krawędzi. Obraz straci nieznacznie na ostrości, ale strata nie powinna być zbyt duża:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/tmp/image5.jpg)
W przypadku, gdy jednak zależy nam na dużej ostrości obrazu, można zastosować maskę i podostrzyć lub zmiękczyć, tylko wybrane jego fragmenty.
Widzę, że format JPG zdemolował powyższe zdjęcie. Zamieszczam wersję w formacie PNG.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/tmp/image5.png)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.