elwrona
22-06-2008, 23:22
Cześć
Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy post tutaj i niestety bardzo żałuje ze w takiej sprawie :(
Chodzi o to że pożyczyłem aparat (D80) bratu który to nietety zalał go piwem. Po osuszeniu i wyczyszczeniu aparat działa
tylko z drobnym wyjątkiem. Gdy go włączam to jakby coś jakby przerywało napięcie ale jak przeciąne włącznik do oporu tak żę lcd zaczyna świecić to już jest ok to samo z wyłączniem jak dam do oporu to się nie wyłącza pomocniczy ekran miga jak stroboskop na techno party i nic sie nie da zrobić ale jeśli lekko przesunę switch w strone on to aparat gaśnie jak powinien.
Teraz pytanie czy to tylko wina switch'a czy też coś poważniejszego i jak myślicie ile serwis nikona policzy za to bo wątpie żeby na gwarancji naprawili
z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy post tutaj i niestety bardzo żałuje ze w takiej sprawie :(
Chodzi o to że pożyczyłem aparat (D80) bratu który to nietety zalał go piwem. Po osuszeniu i wyczyszczeniu aparat działa
tylko z drobnym wyjątkiem. Gdy go włączam to jakby coś jakby przerywało napięcie ale jak przeciąne włącznik do oporu tak żę lcd zaczyna świecić to już jest ok to samo z wyłączniem jak dam do oporu to się nie wyłącza pomocniczy ekran miga jak stroboskop na techno party i nic sie nie da zrobić ale jeśli lekko przesunę switch w strone on to aparat gaśnie jak powinien.
Teraz pytanie czy to tylko wina switch'a czy też coś poważniejszego i jak myślicie ile serwis nikona policzy za to bo wątpie żeby na gwarancji naprawili
z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich forumowiczów