Zobacz pełną wersję : Uzywany d200
Raptusmil
18-06-2008, 20:24
Proszę o poradę.
Chce kupić niedrogiego, używanego Nikona d200.
Ile może mieć max pstryknięć żeby mi od razu nie padł?
hmmm czy napewno d200 będzie najlepszym pomysłem?
poszukaj na forum, o żywotności migawki było już wiele wiele razy.
nominalnie żywotność D200 to 100.000 klapnięć i z tego co pamiętam to chyba tyle właśnie Ci gwarantuje producent, że tyle tym aparatem zrobisz zdjęć i nie padnie migawka(podkreślam słowo migawka:P) a jak padnie to producent naprawia/wymienia nawet po upływie okresu gwarancyjnego.
teraz musisz sam zdecydować jaki możesz wybrać. co to znaczy "od razu nie padł" ?
od razu to miesiąc czy rok?:> albo inaczej, od razu to ile zdjęć zrobionych przez Ciebie?
o znalazłem wątek:
w szukajce wpisałem 'żywotność migawki d200' (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=41907)
Raptusmil
18-06-2008, 20:51
Dzieki serdeczne
Pozdrawiam
Raptusmil
18-06-2008, 21:03
hmmm czy napewno d200 będzie najlepszym pomysłem?
To stwierdzenie troche mnie zastanowiło...
A może coś innego niz uzywany D200? może NoweD80?
w d80 bym nie inwestował, matryca ta sama, cena nówki d80=cenie mało używanego d200, a opcji od zatrzęsienia więcej.
w d80 bym nie inwestował, matryca ta sama, cena nówki d80=cenie mało używanego d200, a opcji od zatrzęsienia więcej.
tak zgadzam się z Tobą w 100%, sam gdybym miał teraz możliwość wyboru to brałbym d200.
napisałem tak jednak ze względu na treść i formę posta kolegi @Raptusmil. a teraz, pytaniem czy może lepiej nowy d80 tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że sam nie zauważa żadnych różnic między tymi dwoma korpusami, więc mogę wnioskować że nie będzie w stanie wykorzystać tej przewagi d200.
a takie "okrojenia" dwusetki jak np brak trybów tematycznych może na początku bardzo utrudnić przygodę z fotografią
Pozdrawiam serdecznie
Mrozu
a ja zgadzam się z Tobą;)
wszystko zależy od poziomu wiedzy kolegi Raptusmil
Proszę o poradę.
Chce kupić niedrogiego, używanego Nikona d200.
Ile może mieć max pstryknięć żeby mi od razu nie padł?
Jak będzie mieć poniżej 10 k to bierz bez wahania.
nominalnie żywotność D200 to 100.000 klapnięć i z tego co pamiętam to chyba tyle właśnie Ci gwarantuje producent, że tyle tym aparatem zrobisz zdjęć i nie padnie migawka(podkreślam słowo migawka:P) a jak padnie to producent naprawia/wymienia nawet po upływie okresu gwarancyjnego.
Och, wspaniale by było.. a może jest? Pokaż mi gdzieś w jakichkolwiek papierach, które otrzymałeś z aparatem, albo w innym 'wiarygodnym' miejscu taki zapis...
Już tyle razy było pisane, że producent 'przetestował migawkę na 100 tysięcy klapnięć', ale daje i tak rok gwarancji na aparat.
pisząc "chyba" zostawiłem sobie pewną furtkę dzięki której mogę się teraz wykręcić z poprzedniego posta.
a tak na poważnie, wszędzie się pisze o żywotności 100.000 klapnięć (czasami 90.000), na wielu portalach więc to raczej się z fusów nie wzięło. a o pogwarancyjnej wymiania ktoś pisał na tym forum swego czasu, nie wiem nawet czy nie w tym wątku który przytoczyłem.
jeśli wprowadziłem nowego użytkownika w błąd to biję się w pierś, a następnym razem obiecuje że będe cytował
Bardziej od ilości klapnięć, zwróciłbym uwagę na ogólny stan body. Ja bez obaw kupiłem z 40k na liczniku, zrobiłem już prawie 10k swoich, i pewnie zrobię jeszcze ze 100k zanim migawka wyzionie ducha ;-)
mi się wydaje że 100k to przebieg nominalny albo moze jakis średni, mało było takich na allegro na przykąłd ktore miały juz 120 000 albo 110 000 i były sprawne ??
a tak na poważnie, wszędzie się pisze o żywotności 100.000 klapnięć (czasami 90.000), na wielu portalach więc to raczej się z fusów nie wzięło. a o pogwarancyjnej wymiania ktoś pisał na tym forum swego czasu, nie wiem nawet czy nie w tym wątku który przytoczyłem.
100 tysięcy klapnięć wzięło się z Nikonowskiej ulotki zwiastującej D200 (rację ma kol. pebees, chodziło o to, że migawka została przetestowana na 100 tys. zadziałań) i następnie fraza ta była powtarzana we wstępach do wielu testów.
no i się wyjaśniło, dzięki za konkrety
czyli mam rozumieć że 150k klapnięc w przypadku d300 to też taka lipa i producent tego nie gwarantuje (brak napraw pogwaranyjnych w razie czego), tak?
Mam Używane d200 ma 16k pstryków nic sie nie psuje poza odklejającymi sie gumkami ;) ale to normalka.
http://olegkikin.com/shutterlife/nikon_d200.htm
54) Submitted by Jake
Clicks: 821,109
Shutter still alive: Yes
hmmm chyba zamiast Jake powinno być Joke
jestem w szoku
Raptusmil
23-06-2008, 16:37
Witam. Dużo słyszałem i czytałem o nikonach,radziłem się też fotografów.Nie wspomniałem wczesniej, że z takiej klasy lustrzanką dopiero zaczynam przygodę. Zdaje sobie sprawe, że moje pytanie (80 czy 200)było naprawde prymitywne. Wybaczcie profesjonaliści.
Szacune dla was.Pozdrawiam
krzysztof jot
25-06-2008, 12:58
Witam. Dużo słyszałem i czytałem o nikonach
(...)
Wybaczcie profesjonaliści.
Szacune dla was.Pozdrawiam
bez stresu... jacy oni profesjonaliści, jak nie wiedża skąd te dane, co obejmuje gwarancja i dodatkowo maja dziwne podejście do zwolennika d200 zamiast d80 :)
Oczywiście kup D200, d80 to plastikowa wydmuszka dla niedzielnych pstrykaczy, niby to samo - ale jakże zupełnie co innego - to tak jak Tiquan i Toureg :) Wole to drugie, nawet trzyletnie :)
Ja sprzedałem D200 z przebiegiem 28tys w wizualnym stanie zewnętrznym "sklepowym". Warto teraz poszukać na rynku egzemplaza od amatora, który nie napstrykał więcej jak 25 - 35 tys, a generalnie dbał o sprzęt. Może i trafisz z przebiegiem kilku tysiecy. Pamietaj, nie kie kupuje się aparatu od zawodowców - oni robą duże przebiegi i zazwyczaj nie dbają przesadnie o sprzęt - bo są w pracy i mają inne priorytety.
A jesli D200 przerasta cię opcjami - nie szkodzi - za dwa miesiące poznasz je wszystkie, i uznasz iż są bardzo przydatne, a im bardziej zaawansowany sprzęt, tym szybciej będziesz się rozwijał, na D80 nie będziesz miał takiej możliwości - nie nalezy sie ograniczać sprzetowo, w dobie tak szybkiego postepu kupuje sie to co daje najwiecej mozliwości i opcji.
...Warto teraz poszukać na rynku egzemplaza od amatora, który nie napstrykał więcej jak 25 - 35 tys, a generalnie dbał o sprzęt. Może i trafisz z przebiegiem kilku tysiecy. Pamietaj, nie kie kupuje się aparatu od zawodowców - oni robą duże przebiegi i zazwyczaj nie dbają przesadnie o sprzęt - bo są w pracy i mają inne priorytety. ...
eee, niekonecznie. Ja mam niecałe 40 tys, 2 lata używania i stan prawie idealny. Nie robię reporterki czy slubów - to dlatego.
Niektórzy amatorzy maja body ze stanem kilka tys.
krzysztof jot
26-06-2008, 00:21
eee, niekonecznie. Ja mam niecałe 40 tys, 2 lata używania i stan prawie idealny. Nie robię reporterki czy slubów - to dlatego.
Niektórzy amatorzy maja body ze stanem kilka tys.
bo żle sie wyraziłam - solidny zawodowiec dba o sprzęt, zwłaszcza np pracujący w studio itp... Moje myśli generalnie biegły w jednym kierunku i powinienem to określić "...nigdy nie kupuj sprzetu od fotoreportera..." Ci ludzie nie maja innych priorytet ow jak zrobienie zdjęcia - woda, piach, błoto, pioruny cegły czy kule - nieistotne, byleby pstryknąć... :) taka robota i ten sprzet raczej wyeksploatowany jest masakrycznie.
Raptusmil
26-06-2008, 18:49
Witam.Dzięki serdeczne za ten opis. Treść dodała mi niezłego kopa w moich myślach i dążeniach do pracy z lustrzanką. No i właśnie z tym rozwojem przy takiej klasie sprzętu mi zależy. Taki aparat był tylko moim wieloletnim marzenem,bo zawsze pieniądze szły na jakieś bierzące wydatki. Ale powiedziałem dość. Marzenia się spełniają i trzeba rozwijać pasje życiowe.Miałem wiele wahań co do budżetu, ale jak coś brać w tym momencie to coś dobrego. Dzięki.Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.