Zobacz pełną wersję : Nowy Tamron 17-50/2.8 z Hong-Kongu
Witam,
Przeglądałem sobie oferty na brytyjskim eBayu i natrafilem na ten (http://cgi.ebay.co.uk/Tamron-SP-AF-17-50mm-f-2-8-XR-Di-II-Built-in-Motor-NAF_W0QQitemZ300234236902QQihZ020QQcategoryZ30070Q QssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem) obiektyw. Wydaje się ok, sprzedający ma prawie 15 000 transakcji na koncie z czego 98,9% pozytywnych.
Jeśli miałbym kupowac to w lecie, przesylka do UK - razem 205 funtów - ok. 860 zł więc jakby nie bylo to zawsze cztery stówki taniej niż w Polsce. Dręczy mnie jednak kilka kwestii:
- Czy mnie ten ktoś nie zrobi w bambuko z ceną, w sensie czy dolicza się jakiś ukryty tax, VAT czy HK i UK maja jakies umowy bezclowe?
- Czy Tamron daje miedzynarodowa gwarancje na swoje obiektywy?
- Jak duze moze byc prawdopodobienstwo ze trafi mi sie egzemplarz z jakims BF/FF ?
Mam sporą rozterkę bo początkowo planowałem nabyć używanego N 18-70 za 500 zł ale jak jest szansa dopłacić te 350 i mieć lepszy jaśniejszy sprzęt to powstają wątpliwości. Może ktoś sprowadzał Tamrony albo Sigmy z zagranicy i podzieli się swoją opinią?
Pozdrawiam
wasilewk
19-06-2008, 11:26
Witam,
...
- Czy mnie ten ktoś nie zrobi w bambuko z ceną, w sensie czy dolicza się jakiś ukryty tax, VAT czy HK i UK maja jakies umowy bezclowe?
Nie szukaj dziury w całym. Dostaniesz do domu za tę cenę + transport. Teoria spiskowa była dobra w czasach PRL, a dziś cały świat tak handluje.
- Jak duze moze byc prawdopodobienstwo ze trafi mi sie egzemplarz z jakims BF/FF ?
Bardzo ! I raczej pewne, że ostrzącego "w punkt" i "o raz" nie dostaniesz. Taki egzemplarz kupuje się u kogoś, kto potrafi wybrać Ci 'jeden z wielu'.
Inna droga, to na forumowej giełdzie, ale cena ok. 1100zł, a nawet poniżej, za wersję z silnikiem.
Ja dałem 1600 (ten droższy, bez silnika) z wybraniem najlepszej sztuki z kilku, ale na raty to nie jest takie straszne. Na pewno, jak bym chciał 'czołg', to bym go miał (choć teraz marzę o podwójnym czołgu: N14-24). Czyli nie żałuję i jestem zachwycony nim, polecam i Tobie: malina !
Pzdr.
Ja dałem 1600 (ten droższy, bez silnika) z wybraniem najlepszej sztuki z kilku, ale na raty to nie jest takie straszne. Na pewno, jak bym chciał 'czołg', to bym go miał (choć teraz marzę o podwójnym czołgu: N14-24). Czyli nie żałuję i jestem zachwycony nim, polecam i Tobie: malina !
Hm. A w innym poście napisałeś: "nie używam lampy do swojego T17-50. Zobaczyłem wykonane zdjęcia, a że mam N20 i N50 - to dałem sobie spokój. Kaszana ! To nie jest obiektyw do lampy. Mydli, prześwietla, cuda boskie ! Szkoda nerw". No to jak to w końcu jest: malina czy kaszana? :)
A co do zadanego pytania:
- nie kupowałbym tego obiektywu wysyłkowo, a zwłaszcza w sytuacji kiedy mogą być problemy ze zwrotem/wymianą
- sam używam T17-50 i polecam - dużo lepiej mi się nim pracuje niż 18-70 (choć ten też nie był zły). Do tej pory na ok. 100 zrobionych zdjęć z lampą na jednym miałem problem - straszne prześwietlenie, nie wiem z czego wynikało
- kupiłem używany na forum, w dobrym stanie, za 1000 zł, z osobistym sprawdzeniem czy wszytko jest OK.
Pozdrawiam, Stasio.
Sytuacja z wyborem albo kupieniem tego szkła w Polsce za 1300 zl byłaby dużo prostsza gdybym nie był studentem i miał stałą dobrze płatną pracę :D Wakacje to dla mnie czas zarobku zagranica i temu właśnie myślałem o kupieniu sprzętu tam - jakoś 200 funtow latwiej przychodzi mi wydać niz 800 zl ;) Stasio wspomniałeś tu o współpracy T17-50z lampą którą, notabene, też zamierzam tam nabyć (tyle że juz kupioną normalnie w sklepie) No ale skoro współpraca SB 600 i tego Tamrona to kwas , to chyba pozostaje opcja 18-70 + 50/1.8 zeby mieć coś jaśniejszego na ekstremalne sytuacje. Na Sigme 18-50/2.8 szkoda mi kasy, cena troche wygórowana jak dla mnie
Hm, to może jak już będziesz miał 200GB, to pochodź po komisach w UK? Może trafi się obiektyw, który będzie można sprawdzić na miejscu?
Co do lampy: u mnie jedno prześwietlone zdjęcie na 100 to jeszcze nie jest duży kwas... Dla mnie ten problem nie dyskwalifikuje Tamrona. Ale nie wiem, jakie doświadczenia mają inni.
Mam 17-50 oraz 50/1.8, miałem 18-70. Osobiście wolę ten pierwszy obiektyw solo niż pozostałą dwójkę. Chociaż 50-tka też jest mała, zgrabna i przydatna - i na pewno warto ją mieć, chociażby po to, żeby popracować nad kadrowaniem kiedy nie ma zooma.
Ech, zawsze te dylematy...
wasilewk
19-06-2008, 14:35
Hm. A w innym poście napisałeś: "nie używam lampy do swojego T17-50. Zobaczyłem wykonane zdjęcia, a że mam N20 i N50 - to dałem sobie spokój. Kaszana ! To nie jest obiektyw do lampy. Mydli, prześwietla, cuda boskie ! Szkoda nerw". No to jak to w końcu jest: malina czy kaszana? :)
Pozdrawiam, Stasio.
Nie chce mi się tracić czasu na dopracowanie tej współpracy, bo nie osiągnę lepszych rezultatów niż te, które mam na N20 i N50.
Gdyby T17-50 to był mój jedyny obiektyw , to na pewno znalazłbym sposób na to, by wszystkie rodzaje zdjęć, do których można go użyć, wychodziły poprawnie technicznie, albo wybierałbym egzemplarz dotąd, aż spełni moje oczekiwania.
Pzdr.
sokrates
19-06-2008, 14:54
....Inna droga, to na forumowej giełdzie, ale cena ok. 1100zł, a nawet poniżej, za wersję z silnikiem.
Ja dałem 1600 (ten droższy, bez silnika) ...
Pzdr.
Przepraszam za OT ale w czym gorszy (pewnie gorszy skoro tańszy) jest ten z silnikiem od tego starszego bez napędu?
arturkrz
19-06-2008, 15:10
Jak dotąd nikt nie stwierdził optycznej różnicy między wersjami z silnikiem i bez silnika.
Odczucie, że ten z silnikiem ma wolniejszy AF jest bardzo subiektywne - nikt nie zmieżył czasu ostrzenia AF.
Wysyłkowo odradzam zakupy Tamronów - FF/BF.
wasilewk
20-06-2008, 18:40
Przepraszam za OT ale w czym gorszy (pewnie gorszy skoro tańszy) jest ten z silnikiem od tego starszego bez napędu?
Ja tylko czytałem... , że ten z silnikiem ostrzy na dwa razy. Ktoś inny napisał, że są to zwykłe kłopoty z AF-em w nowszej wersji. Jednak nie ma jeszcze głosów, że optycznie jest gorszy.
Pzdr.
P.S.
Teraz wszystko tanieje, więc odniesienie do ceny 1600 - żadne.
Witam!
Kupowalem sporo rzeczy na ebay w UK z Hong Kongu i wszystko bylo dobrze, dokad byly to male i niedrogie przedmioty. Dwa miesiace temu kupilem lampe SB-800 w ten sam sposob, ale po dwoch tygodniach przyszedl nakaz zaplacenia cla. Niby tylko 10 procent, ale zawsze. Gdybym wczesniej wiedzial o cle, to kupilbym prawdopodobnie
na miejscu w UK i mialbym przynajmniej gwarancje, bo gwarancja nikonowska z Hong Kongu nie jest wazna w Europie, a gwarancja sprzedawcy polega na tym, ze sprzet trzeba w razie koniecznosci naprawy wyslac z powrotem do Hong Kongu ponoszac koszty wysylki, majac nadzieje ze go drugi raz nikt nie ocli, no i oczywiscie czas oczekiwania na naprawe i odsylke tez nalezaloby brac pod uwage.
Pozdrawiam!
Witam
W HongKongu kupiłem już dwa szkiełka - S105/2.8 i T17-50/2.8(zmotoryzowany).
Za każdym razem cena około 2/3 ceny ze skąpca plus cło i podatki od wartości, na którą sympatyczni sprzedawcy wystawiają fakturę :) - trzeba szukać aukcji typu TaxFree :)
Jestem zadowolony, obiektywy ostrzą ładniutko przy pełnej dziurze.
Teraz przymierzam się do kabelka do GPS i gripa.
Według mnie warto.
Pozdrawiam
Witam
W HongKongu kupiłem już dwa szkiełka - S105/2.8 i T17-50/2.8(zmotoryzowany).
Za każdym razem cena około 2/3 ceny ze skąpca plus cło i podatki od wartości, na którą sympatyczni sprzedawcy wystawiają fakturę :) - trzeba szukać aukcji typu TaxFree :)
Jestem zadowolony, obiektywy ostrzą ładniutko przy pełnej dziurze.
Teraz przymierzam się do kabelka do GPS i gripa.
Według mnie warto.
Pozdrawiam
a kupowałeś z Polski, cz z UK.
Interesuje mnie np wysyłka do Polski z HK po zakupie na e-buyu angielskim. Jak wygląda sprawa cła itp?
Wszystko załatwiałem z ebay.pl - a tak naprawdę to absolutnie nie ma to znaczenia - przy ebay.pl od razu przelicza na pln, choć po lewym kursie :) - przy płaceniu przez paypal jeszcze zaoszczędziłem kilka PLN wybierając opcję obciążenia karty w walucie aukcji (tym razem to było Euro) a nie w pln po kursie PayPal'a.
Cło - sprawy celne wolałbym opisywać na PM :), ale prawdą jest, że sprzedający robią wiele, aby te koszty obniżyć.
Cło wynosi 6.7% od deklarowanej ( !!! ) wartości - do tego należy doliczyć VAT(22%) od wartości celnej czyli towar + cło.
Jeżeli zatrzymają przesyłkę, to przysyłają info z procedurą, generalnie każą przyjechać do pocztowej agencji celnej z dokumentami (fakturą) - tak było u mnie - przesyłki po Polsce szły pocztą.
Dwa dni po dostarczeniu faktury przesyłkę dostarczył kurier - i w ten sposób mogłem się cieszyć szkiełkiem :)
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.