Zobacz pełną wersję : Dobrze wywołane NEFY
autograf
14-06-2008, 18:47
W zasadzie to moje pierwszy nefy, więc proszę o podpowiedzi co robie dobrze, a przede wszystkim co źle.
Podziękował!
Kadry balkonowoprzypadkowe czy jakoś tak ;)
1
http://img65.imageshack.us/img65/1449/dsc3977aaja7.jpg (http://imageshack.us)
2
http://img65.imageshack.us/img65/5218/dsc3979aaph8.jpg (http://imageshack.us)
2 poprawione
http://img393.imageshack.us/img393/6743/dsc3979bblu5.jpg (http://imageshack.us)
Zbigniew
14-06-2008, 18:51
Wg mnie wygląda to nieźle, ale nie wiadomo jaki efekt chciałeś osiągnąć. Jeżeli zdjęcia robiłeś bez filtrów (połówkowy szary czy polar) to napewno ładnie udało Ci się zapanować nad niebem - wygląda fajnie. Kolorki też nieliche są, choć powstało trochę obwódek czy wzmocniły się abberacje jako efekt uboczny.
Trudno ocenić, czy jest dobrze, bo tak jak pisałem, nie wiadomo czy ten efekt miał być uzyskany. W każdym razie widać, że nie było to wołane z ustawieniami default. :)
autograf
14-06-2008, 19:00
Był tylko polar. Drugie miało być zimniejsze, chłodniejsze, taki był zamiar. Tak jak pisałem to wstęp do przyszłości ;)
Co do obwódek - to mam pytanie dodatkowe: czy powstały wskutek wyostrzania po zmniejszeniu?
I pytanie dodatkowe? Jak w Camera Raw wyostrzyć na pełnym rozmiarze, żeby po zmniejszeniu 800x600 bylo dobrze, i żebym nie wyostrzał następnie w Irfan View?
Bo do tej pory tak to robiłem.
Czy od razu w PSie zmniejszać i wyostrzać?
Jak Wy to robicie, jakie są Wasze doświadczenia i spostrzeżenia?
Poproszę o wypowiedź Czornyja bo chyba robisz w Camera Raw?
Zbigniew
14-06-2008, 19:13
Co do obwódek - to mam pytanie dodatkowe: czy powstały wskutek wyostrzania po zmniejszeniu?
IMO nie. Powstały przy wołaniu ze względu na merdanie suwaczkami. Wyostrzanie mogło je tylko bardziej uwidocznić.
autograf
14-06-2008, 19:35
I jeszcze taka propozycja:
3
http://img61.imageshack.us/img61/5204/dsc3973a1copyacx7.jpg (http://imageshack.us)
autograf
15-06-2008, 00:27
Nikt? Nic?
No ja nie wiem, na tym trzecim to widzę wpadający w jakiś róż czy inny fiolet dojazd do bramy.
autograf
15-06-2008, 12:47
No ja nie wiem, na tym trzecim to widzę wpadający w jakiś róż czy inny fiolet dojazd do bramy.
Chciałem się zbliżyć do takiego klimatu (http://nikon.org.pl/showpost.php?p=652852&postcount=1)
autograf
15-06-2008, 17:34
Jeszcze taka propozycja, naprawdę nikt nie ma żadnych wskazówek?
4
http://img91.imageshack.us/img91/8575/dsc3995ary2.jpg (http://imageshack.us)
Polsar74
15-06-2008, 17:58
Dominik - powiedz wszystkim jaki efekt chciałeś uzyskać bo IMHO naprawdę ciężko jest się domyślić, to i pewno rady się posypia jak z rękawa same ;-)
Według mnie jest parę niedociągnięć
1. W zasadzie spoko, ale na dole przegięte trochę z zielonym. Jak na drzewach wygląda to całkiem przyzwoicie, tak droga wpadająca w zieleń nie wygląda najlepiej, ale w zasadzie to szczegół. Dobrze wyciągnięte cienie
2 dla mnie to całkowita porażka. Niebo z innej bajki, drzewa z innej. Jeśli miało wyglądać naturalnie, to niestety nie wygląda, jeśli miało to wyglądać sztucznie, to trafiłeś w 10 ;)
Dół jest trochę przygaszony, niemalże szary, natomiast niebo, chociaż kontrastowe, to jednak moim zdaniem zbyt ciemne i kolorystycznie wpada w fiolet.
3. jak już wcześniej powiedzieli wpada w różowy odcień, ale miałeś taką wizję więc OK ;)
4. też przyczepię się do dołu. Również przygaszony i szary, ale tutaj wydaje mi się, że słońce było za chmurami. Mam wrażenie że cienie dosyć ostro wyciągane na drzewach. Niebo trochę lepiej niż na 2.
Poza tym wszędzie masakryczne winiety ;) ale to już chyba nie wina NEF'a
Oczywiście wszystko rozchodzi się o to jaki efekt chciałeś uzyskać, jeśli miało być naturalnie, to najlepiej wypadła 1 (3 pomijam) a najgorzej moim zdaniem 2
autograf
15-06-2008, 18:54
Dzięki Grzybu za drugą konstrykywną odpowiedź. Najwiecej przyłożyłem się do jedynki, co widać. Nie usprawiedliwiając siebie powiem, iż zawsze miałem problem ze sceną mocno kontrastową 1/2 jasnego nieba i 1/2 ciemnej "podłogi" (cyt. Bombla). Miałem problemy z prawidłowym ustawieniem ekspozycji. Jak mierzyłem na niebo to miałem ciemną podłoge, której nie potrafiłem dobrze wyciągnąć (robiłem do tej pory w jpgach). Jak mierzyłem na podłodzę z wypalonym niebem nie byłem już wstanie nic zrobić.
Nadminiam też, że efekty (prezentowane wyżej) są lepsze od moich wcześniejszych prać dzięki polarowi, który mam od niedawna - aczkolwiek pewnie daleko im do ideału.
Wciąż czekam na jeszcze na recenzję Czornyja :) Wiem, że trudno jest oceniać samą technikę i obróbke, ale proszę o sugestie tylko w tej kwestii.
Jak Wy ustawiacie ekspozycję przy scenach kontrastowych? Na niebo? Filtr połowkowy? Jakieś inne sposoby?
EDIT
Co do winiety - moje szkło winietuję, maleńka winieta w samych rogach kadru wygląda to tak se, więc ją programowo zwiększyłem.
Do kontrastowych scen najlepsza jest szara połówka lub HDR, ale to jest trochę bardziej skomplikowane. Polar jest dobry, ale tylko w określonych warunkach i wbrew pozorom nie służy on do zmniejszania kontrastu sceny. Jeśli robisz "sklejki" typu niebo inaczej wywołane, a podłoga inaczej, to lepiej jest to robić z 2 różnie naświetlanych klatek, a nie z jednego RAW'a różnie wywołanego. Trzeba tylko pamiętać o statywie. Oczywiście trzeba zachować umiar, bo potem wychodzą takie zjawiska jak na Twojej 2
autograf
15-06-2008, 19:24
Niestety sztuki sklejania dwóch warst z nawet jednego RAWA jeszcze nie opanowałem, i przyznam że nawet nie wiem jak się do tego zabrać. Może kiedyś bombel uraczy nas jakimś tutkiem ;)
Widzę, że zostałem wywołany?...
CO do tutka, to 'myślę że wątpię' - jakoś ostatnio mam mniej czasu. W zasadzie nie jest to jakas specjalnie skomplikowana czynność to złożenie jednej klatki z dwóch lub więcej naświetlonych, a nawet z jednego Rawa wywołanego dwa razy... Chyba więcej czasu zajęłoby pisanie tutków i opowiadanie o tym, niż sama obróbka. Oczywioście najlepiej byłoby spotkać się jakoś i pokazać; zastanawiałem się nawet kiedyś nad jakimiś warsztatatmi z PSa, ale jak to zwykle coś mi przeszkodziło i temat zgasł sam z siebie. Poza tym nie mam teraz laptopa, więc i tak takie warsztaty odpadają.
Ale co do wołania RAWów - no cóż, ludzie na ten temat książki piszą, a pan tu, Panie Autograf wymaga opisania w paru słowach. :)
Po pierwsze - sam powinieneś widzieć, co jest źle. Inną sprawą jest, czy potrafisz to naprawić, ale zdiagnozować to powinieneś. Grzybu w zasadzie wszystko nakreślił, a ja tylko bym dodał jedną rzecz: dokąd nie będziesz się poruszał wystarczająco biegle i z należytą wprawą, dla własnego bezpieczeństwa, a także żeby nie nabrać jakichś złych manier - obrabiaj tylko piękne, niedzielne obrazki. Wiesz co mam na myśli: ładne kolorki, słońce, zielona trawka, żadnych przesadnych kontrastów, słowem jak do albumu...
Nie kpię sobie teraz. Jak zaczniesz robić eksperymenty (a da się) - zaczniesz robić masę ruchów na raz, a celem jest dojście do wprawy, a nie błądzenie po omacku. Ja polecałbym taką krzywą:
1. Tzw. normalne obrazki, dobra pogoda, bez wydziwiania i bez dużych kontrastów (np. ciemna podłoga i jasne niebo). Mają wyjść przepięknie po wywołaniu (i jak nie będziesz udziwniał, to wyjdą). W tym kroku masz się dobrze nauczyć wywoływać piękne, słodkie zdjątka. To baza i podstawa. Co można ruszać? WB, troszkę krzywe (cienie, światła), nasycenie (ale lekko), kontraścik i jasność. Żadnych zbędnych ruchów z dominantami, b&w i innych zabaw.
2. Troszkę trudniejsze, ale jeszcze też 'słodkie'. Jak już będziesz miał w palcu obrazki z punktu pierwszego weź na tapetę trudniejsze, ale bez przesady. Naucz się wyciągać cienie bez zbędnego forsowania, gasić za duże blaski, selektywnie rozjaśniać/gasić poszczególne kolorki... Na przykład zgaś troszkę niebo i rozjaśnij trawę. Dla wprawy i dla zabawy. Nie rób wody z ognia i nocy z dnia, ale coś tam można podkręcić. Pamiętając, że efekt ma być jeszcze albumowy - czyli to, co wszystcy nazywają poprawnym.
3. Jak już poznasz spokojnie takie rzeczy, weź się za wywołanie i poprawę trudniejszych zdjęć: architektura z niebem, jakieś kontrastowe rzeczy, naświetlane w trudniejszych warunkach... Mając bagaż poprzednich punktów (a także niejakie doświadczenie co i czym robić) teraz będziesz sobie mógł pozwolić na więcej zamieszania i więcej eksperymentów.
Popatrz co już teraz zrobiłeś na dwójce: całe zdjęcie jest zdecydowanie za niebieskie, czerwienie są zgaszone, a drzewa i kolor na nich wyglądają jak podczas pełni księżyca... Ruszyłeś coś i teraz pewnie nawet nie pamiętasz co - a trzeba było na razie jeszcze zostawić to w spokoju. O kontrastach się nie wypowiem, ale obwódki wokoło drzew też nie wzięły się z niczego. Nie do konca jestem pewien, czy właśnie to chciałeś uzyskać - i prawdę mówiąc zdziwiłbym się... Wiesz - prawie jak w muzyce: bierzesz się za trudne granie, ale gamy jeszcze nie do końca opanowane.
Albo weź to zdjęcie z Zagłębiem. Gdybyś na wyrywki, jak to się mawia przerobił punkty jeden i dwa, wiedziałbyś jak (i że w ogóle potrzeba) wyciągnąć cienie z drzew i asfalt zrobić z czerwonego na powrót szarym - to tak dla przykładu tylko.
4. A jak dojdziesz do punktu czwartego, to wiedząc wszystko to, co było w trzech poprzednich masz przed sobą cały bogaty świat technik specjalnych jak Hi i Low Key, B&W, duotony i dziesiątki innych - ale nie możesz ruszyć tego teraz, bo wpadniesz w gąszcz, z którego się nie wyplączesz bez tych poprzednich kroków. Wtedy mając przed sobą portret osoby oswiatlonej różnokolorowymi światłami spokojniutko wykonasz wszystko co chcesz, bo będziesz dysponować potrzebną wiedzą i wystarczającą wprawą.
Taaaa... To wyszedłem na starego trepa, który nie dość, że nie zdradzi jak od razu zrobić świetne obrazki, to jeszcze namawia do ćwiczeń i nabierania wprawy. Najśmieszniejsze jednak to, że to się cały czas sprawdza!
Pytają mnie nie raz co bardziej niecierpliwi - ileż to trzeba się uczyć każdego punktu i po czym widać, że to 'już'. No cóż - jednemu starczy tydzień, a drugiemu kwartał będzie za mało, różnie bywa. A po czym widać, że 'już'? Jeśli spokojnie, bez napinania się i bez wysiłku, spokojnie, z palcem w odbytnicy jak to mówią, bez nerwów i bez błądzenia w koło robisz to co widzisz w głowie - to 'wtedy'.
:)
Jeśli spodziwałeś się Drogi Autografie, że nauczę Cię jednym postem wywoływać i obrabiać obrazki - to sorry, pomyliłeś adresy. Nie jestem na tyle obłudny, żeby twierdzić, że się da. Ale na miarę skromnych możliwości obiecuję pomóc w cięższych momentach. Sorry za trucie o nauce - ale ja naprawdę tak myślę.
autograf
15-06-2008, 21:15
Na początku serdecznie dziękuję za poświęcony czas.
Nie oczekiwałem mini (lub maxi) poradnika jak się nauczyć wszystkiego w kwadrans.
Ba! Nie oczekiwałem również podania gotowego rozwiązania na tacy.
Twoje słowa w poście powyżej otworzyły mi oczy. I wcale nie wyszedłeś na "starego trepa".
I nie mam pretensji, że nie zdradziłeś od razu jak się robi świetne obrazki - bo pewnie w dwóch słowach się nie da,
zapewne trza posiadać duże doświadczenie, poza tym wszystkim przydała by się jakaś dobra lektura.
Chciałbym jeszcze abyś wypowiedział się w sprawie obrazka pierwszego. Co jeszcze lepiej można tam zrobić? Co Ty byś zrobił inaczej, lepiej etc.?
Tak czy siak, Twoje wskazówki/podpowiedzi/"przykazania" (zwał jak zwał) wydrukuję i powieszę nad lóżkiem - i to też nie jest kpina).
Możesz być też pewien, że odezwę się do Ciebie za pół roku - z prośbą o skomentowanie moich poczynań.
Z wyrazami szacunku
Dominik
autograf
18-06-2008, 21:12
Kontynując rozpoczęty OT w tym wątku (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=62330), przedstawiam wersję swojej "podłogi"
5
http://img185.imageshack.us/img185/527/dsc4028aant2.jpg (http://imageshack.us)
6
http://img397.imageshack.us/img397/3816/dsc4031aahs3.jpg (http://imageshack.us)
Polsar74
19-06-2008, 22:59
a masz może te same foty w jpg ? jeśli tak - wklej je
tak dla porównania
autograf
19-06-2008, 23:19
a masz może te same foty w jpg ? jeśli tak - wklej je
tak dla porównania
Nie mam Pawle. Już nie robię w jpgach. Jedyne co to mogę NEFy wywołać default i wkleić, ale dziś nie znajdę czasu. Jutro.
Polsar74
20-06-2008, 00:25
Nie mam Pawle. Już nie robię w jpgach. Jedyne co to mogę NEFy wywołać default i wkleić, ale dziś nie znajdę czasu. Jutro.
moze spróbuj sobie porobić jakiś czas w RAW+jpg - będziesz miał jakiś punkt odniesienia, bo wg. mnie te ost. foty znowu masz wybrane z deka z koloru
Daniel Ręcławowicz
20-06-2008, 01:26
Poczatkujący jeszcze jestem ale w 1 i 2 widzę dużo abberacji chromatycznych. W 1 widoczne na górnym balkonie a w 2 poprawionej to zielona otoczka na granicy las/niebo. Sądze ,że to godne uwagi. Możesz mi przesłać na maila nefa nr 2?
moze spróbuj sobie porobić jakiś czas w RAW+jpg
Jest taki programik Preview Extractor. Pozwala wyciągnąć JPG zaszyte w NEFach z D80 chyba też.
Co prawda tylko BASIC, ale zawsze to jakiś punkt odniesienia.
autograf
20-06-2008, 06:33
moze spróbuj sobie porobić jakiś czas w RAW+jpg - będziesz miał jakiś punkt odniesienia, bo wg. mnie te ost. foty znowu masz wybrane z deka z koloru
Ale nie widzę takiej potrzeby, w końcu mam surowy format NEFa służący jako punkt odniesienia, także to nie problem.
Problem jest fakt, iż scena jest mocna kontrastowa i zazwyczaj przy takich scenach mam niedoświetloną podłogę.
Tak jak pisałem wyżej, postaram się na weekendzie wrzucić JPGi z wywołanych NEFów z ustawieniami default , więc będziesz miał odniesienie.
ed
No to jeszcze dorzucę jedno zdjęcie. Chyba jest lepiej jeśli chodzi o kolory. Czekam na opinie.
7
http://img151.imageshack.us/img151/7742/dsc4013acopydp4.jpg (http://imageshack.us)
autograf
20-06-2008, 06:42
(...) ale w 1 i 2 widzę dużo abberacji chromatycznych. W 1 widoczne na górnym balkonie a w 2 poprawionej to zielona otoczka na granicy las/niebo. Sądze ,że to godne uwagi.
Tak, też je widzę.
Możesz mi przesłać na maila nefa nr 2?
Niestety nie umiem jeszcze sobie poradzić z dobrym wywołaniem. Weźmiesz tą dwójkę na swój warsztat? Pewnie że wyślę NEFa, podaj maila.
"Jak w Camera Raw wyostrzyć na pełnym rozmiarze, żeby po zmniejszeniu 800x600 bylo dobrze, i żebym nie wyostrzał następnie w Irfan View?"
nie da sie wyostrzyc na pelnym rozmiarze tak, aby bylo dobrze po zmniejszeniu- wyostrza sie to co juz jest gotowe (czyt. po zmniejszeniu).
irfan- raczej nie ma rewelacyjnych mozliwosci w wyostrzaniu- moze to efekt "irfan" w pierwszym zdjeciu(?)
autograf
20-06-2008, 07:51
nie da sie wyostrzyc na pelnym rozmiarze tak, aby bylo dobrze po zmniejszeniu- wyostrza sie to co juz jest gotowe (czyt. po zmniejszeniu).
Ok, dziękuje.
Jeszcze jeden obrazek przed wyjściem do pracy.
8
http://img166.imageshack.us/img166/3883/dsc4034aaml7.jpg (http://imageshack.us)
Polsar74
20-06-2008, 10:25
ta winieta jest celowa czy tak robi 18-200 ?
Polsar74
20-06-2008, 10:33
Ale nie widzę takiej potrzeby, w końcu mam surowy format NEFa służący jako punkt odniesienia, także to nie problem.
jak możesz mieć w RAW-wie punkt odniesienia ? Niby do czego - weź no sam przeczytaj swoją wypowiedź powoli...
przecież nikt z nas nie był z Tobą w miejscu robienia zdjęć więc MY nie mamy punktu odniesienia...a jakbyś pokazał obok swego NEF-a również jpg'a to by było duuużo łatwiej
Po drugie - co ma efekt wyprania kolorków do mocno kontrastowych scen ?
Moim skromnym zdaniem wypierasz kolorki gdyż masz nieskalibrowany monitor.
I nie wyskakuj mi tu z "ciętą ripostą" bo nie o to mi chodzi - pragnę zwrócić tylko Twą uwagę na ten bardzo istotny
problem.
Daniel Ręcławowicz
20-06-2008, 15:37
Tak, też je widzę.
Niestety nie umiem jeszcze sobie poradzić z dobrym wywołaniem. Weźmiesz tą dwójkę na swój warsztat? Pewnie że wyślę NEFa, podaj maila.
Autograf: Mój email jest podany w publicznym profilu.
autograf
20-06-2008, 16:55
jak możesz mieć w RAW-wie punkt odniesienia ? Niby do czego - weź no sam przeczytaj swoją wypowiedź powoli...
Nie czytasz ze zrozumieniem. Napisałem, że wstawie JPG z z wołaniem default lub surowym RAWa.
przecież nikt z nas nie był z Tobą w miejscu robienia zdjęć więc MY nie mamy punktu odniesienia...a jakbyś pokazał obok swego NEF-a również jpg'a to by było duuużo łatwiej
Twierdzisz, że JPG przedstawia to co zarejestrowało moje oko? Myślałem, że po to robi się w RAWach, żeby móc wywołać - i stworzyć obrazek jak najbliższy temu co zarejestrowało moje oko.
Jeśli twierdzisz, że to JPG Ci to przedstawi to zachęcam do lektury (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=62485).
Po drugie - co ma efekt wyprania kolorków do mocno kontrastowych scen ?
A gdzie ja tak napisałem? Że jedno ma związek z drugim? Napisałem tylko a właściwie zapytałem jak sobie radzicie z mocno kontrastowymi kadrami.
Sokor znasz sposób to podpowiedz, mile widziane jakieś sample a nie ciągłe docinanie mi na temat mojego lapka.
Moim skromnym zdaniem wypierasz kolorki gdyż masz nieskalibrowany monitor.
Skoro tak myślisz, to nie będę Cię wyprowadzał z błedu. Moim zdaniem problem jest inny. Jeśli podłoga jest za ciemna, i ją wyciągasz z cieni robi się duża pikseloza/szum/etc. Obniżenie saturacji IMO zmniejsza ją.
Ale nie uważam, że ja to robie dobrze. Po prostu głośno myślę, czekam na opinie i podpowiedzi.
Polsar74
20-06-2008, 22:00
Twierdzisz, że JPG przedstawia to co zarejestrowało moje oko? Myślałem, że po to robi się w RAWach, żeby móc wywołać - i stworzyć obrazek jak najbliższy temu co zarejestrowało moje oko.
to już ty napisałeś :-)
za to uważam że gdybyś miał do porównania oryginalny jpg z cyfraka to by ci nie wyszedł fioletowo-różowy asfalt na 3-ce
Nie jestem krolem PSa, ani Camera Raw, ale jak dla mnie najlepiej jest wywolane zdjecie numer 7. Reszta za bardzo zmasakrowana, wylaza strasznie CA, kolory malo naturalne, czesto wkrada Ci sie jakas dominanta fioletu/zolci i przesadzasz z ta winieta :) Moim zdaniem za bardzo machasz wszystkimi suwaczkami, staraj sie robic to 'delikatniej'. Podsumowujac, to co napisal bombel to swiete slowa i sie ich trzymaj (on sie nigdy nie zmieni :D).
P.S.
bombel? A nie znasz przez przypadek programu ULTRA-HIPER-MEGA Raw Developer? ;) ;) ;)
autograf
21-06-2008, 17:30
CA?
CA -> (z angielska) Chromatic Aberration -> (z polska) Aberracja Chromatyczna. :mrgreen:
autograf
26-06-2008, 08:53
Idąc dalej popełniłem takie oto obrazki:
9
http://img58.imageshack.us/img58/1197/dsc4054aug8.jpg (http://imageshack.us)
10
http://img143.imageshack.us/img143/944/dsc4076aalh9.jpg (http://imageshack.us)
11
http://img155.imageshack.us/img155/7500/dsc4080aajr7.jpg (http://imageshack.us)
Te sa chyba najlepsze z tych co wstawiles. Jedynie sciagnal bym troszke zolci (z trawy i drzew) i wyprostowal 11 bo leci w prawo, albo i nie leci... :)
autograf
26-06-2008, 10:28
Te sa chyba najlepsze z tych co wstawiles
Niezłych mam nauczycieli :oops:
Bo na forum jest sporo doswiadczonych fotografow, ktorzy sie chca dzielic swoja wiedza. To miejsce to kopalnia wiedzy, nie pozostaje Ci nic innego jak tylko ja wydobywac ;) Ale serio, jest lepiej, tendencja zwyzkowa :D
Sam jestem poczatkujacym i wiem ile czasu czasami zajmuje walka z RAW, ale ogolnie warto, a ponizej moja skromna opinia:
1 - zbyt HDRowate, czyli troszke za bardzo powyciagane i wyszedl plastic-fantasticc
2 - ---------"---------------------"----------
3 - ---------"---------------------"----------
4 - Zielen wyszla bardzo szara, zbyt szara
5 - Jesli to byl zamierzony efekt to podoba mi sie jak najbardziej, ogolnie ciut rozowo, ale mowie jesli tak mialo byc to ok
6 - ok, chociaz znow zielej jest szara
7 - ok
8 - wedlug mnie najlepsze z powyzszych, "delikatne" zdjecie
9 - chyba przeostrzone, zielen odcina sie od niebieskiego nieba
10 - ok
11 - ok
Jesli moglbym cos zasugerowac, to staraj sie nie podciagac pojedynczych kolorow tak babrdzo, jak dla mnie zawsze konczy sie niestety nienaturalnym efektem. Chociaz w NX z uzyciem punktow wychodzi to przyjmniej niz np uzywanie suwaczkow dla calego obrazka w Lightroomie. Ale podsumowujac wydaje mi sie ze idziesz w dobrym kierunku.
Kasandra
26-06-2008, 12:35
Oczywioście najlepiej byłoby spotkać się jakoś i pokazać; zastanawiałem się nawet kiedyś nad jakimiś warsztatatmi z PSa, ale jak to zwykle coś mi przeszkodziło i temat zgasł sam z siebie. .
bombel Ty się lepiej nad tym zastanów;-)
myślę, że wielu chętnych byś miał i stałbyś się bogaty.
Ja np. zaplacę no może nie każdą cenę za takie coś, niemniej jednak za kurs to ja bym dużo dała, ale jak juz gdzieś znajdę takie kursy to są w środku tygodnia więc odpada, bo praca (jest to z reguły Wawa lub Wrocek).
Bo na razie to ja sobie radosnie przesuwam to w lewo to w prawo przeróżne suwaczki-zupełnie nieświadomie co zresztą widać;-)
bombel Ty się lepiej nad tym zastanów;-)
myślę, że wielu chętnych byś miał i stałbyś się bogaty.
Ja np. zaplacę no może nie każdą cenę za takie coś, niemniej jednak za kurs to ja bym dużo dała, ale jak juz gdzieś znajdę takie kursy to są w środku tygodnia więc odpada, bo praca (jest to z reguły Wawa lub Wrocek).
Bo na razie to ja sobie radosnie przesuwam to w lewo to w prawo przeróżne suwaczki-zupełnie nieświadomie co zresztą widać;-)
No wiesz, był już ktoś, kto najpierw chciał płacić w naturze, a potem napadł na mnie, żem nieużyty drań, co zamiast pomóc wyśmiewa się z ludzi, w dodatku bez cienia empatii... :)
Myślisz, że przy takiej huśtawce nastrojów byłbym bogaty? A jak przyszłoby do płacenia w okresie mniej sprzyjających zachowań?
autograf
26-06-2008, 13:03
Dzięki ludziska za komentarze i wskazówki.
Jak widzę tendencja jest dobra: począwszy od obrazka pierwszego, skończywszy na 11 jest coraz mniej uwag, negatywnych opinii - co mnie naprawdę bardzo cieszy;) Uwierzcie na słowo, że bardziej niż Was!
Niebawem następne. Następnym krokiem w (tej internetowej poniekąd) nauce będzie poprawienie kontrastów - zachowując dotychczasowe nabyte skromne umiejętności.
Zaglądajcie czasem, dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
;):oops:
Kasandra
26-06-2008, 13:05
to więc trzeba brać z góry hahaha
Wiesz jak to z babami jest;-)
A propos empatii to właśnie mam ptaszka-kot go poturbował, a moi fantastyczni koledzy z pracy już go wczoraj widzieli i nie zabrali,bo mysleli,że sam zdechnie-to jakby nie mogli zanieść do lecznicy do uśpienia(lecznicę mamy za ścianą!!!). Ptaszek już je i pije więc żył będzie;-)
A wracając do tematu coś Wam pokażę, nie pamiętam jak się program nazywa-jeśli ktoś chce to na mejla wyślę.Jak ja już sobie totalnie nie radzę i nawet po suwaczkach w lewo i prawo i mam tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
to wrzucam to w ten program i po 5 sekundach (autentycznie to mi zajęło 5 sek)mam tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
No ok, nie nadaje się to, żeby tu wkleić albo na obiektywnych, ale żeby pokazać rodzince w domu jak najbardziej, bo dla nich będzie super;-))
Ktoś chce?;-)))))))))))))))
To photomatix. Daje najbardziej badziewiaste efekty, jakie widziałem. Tandeciarstwo efektru bijąca z takich obrazków (które notabene 95% jego użytkowników twardo nazywa HDRami) jest dla mnie przerażająca w całej pełni.
Nie używaj tego, drogie dziecko, bo jedyne co zyskasz, to utrata dobrego smaku.
Kasandra
26-06-2008, 13:25
nie nie,fotomatix miałam, ale był...zbyt skomplikowany;-)
tu wrzucasz RAW lub jpg i tworzy pseudohdr i chyba coś takiego ma w nazwie-polecali z pół roku temu w gazecie Digital...eee nieważne.
Aż tak bardzo skopane?toż ja w życiu takich w PS nie zrobię;-(((
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
no ok dla znających się na fotografii tragedia, ale ja np. na orginał patrzeć nie mogę tak skopane. A tu proszę-cyk i jest;-)
drugie to eksperyment z kolorami-tam są od razu gotowe szablony...;-)
PS-stosuję tylko jak już sobie totalnie nie radzę z fotką
nie nie,fotomatix miałam, ale był...zbyt skomplikowany;-)
tu wrzucasz RAW lub jpg i tworzy pseudohdr i chyba coś takiego ma w nazwie
Nie wiedziałem, że można wymyślić coś jeszcze gorszego, ale widać można. Jeszcze jest prostszy? No, to brawo, brawo...
Kiedyś wymyśliłem program o nazwie All-In One-Photo-Corrector-With-One-Button, ale nie wiedziałem, że ktoś to sobie weźmie do serca.
Edit
Nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie widziałem to drugie zdjęcie. Ale już wiem. To było pięknie pomalowane akwarelkami czarnobiałe zdjęcie, a na środku stał domalowany jeleń, miał przepięknie podniesioną głowę i pięknie otwarty dziób.
Obraz wisiał u gaździny, do której będąc dziecięciem jeździłem, jak starzy chcieli mieć spokój w domu w wakacje...
Kasandra
26-06-2008, 13:47
Autentycznie jest banalny-wgrywasz i masz zrobione, możesz jeszcze sam przestawiać na upartego.
No ja mam nadzieję, że szara połówka z polarem pozwoli mi nie korzystać z tego programu. Jednak do tej pory miałam olbrzymi niedoprzeskoczenia dla mnie problem właśnie w górach-podłoga niebo
niedoprzeskoczenia dla mnie problem właśnie w górach-podłoga niebo
To normalne, tak działają aparaty fotograficzne. Ale nie trzeba masakrować zdjęcia, żeby się tego problemu pozbyć. Wystarczy chwilka pod dowolnym normalnym programem graficznym.
Pokazuję to od lat.
Kasandra
26-06-2008, 14:05
Taaaa dla kogo chwilka dla tego chwilka;-) ja utknęłam w martwym punkcie-mam już warstwę, mam już zaznaczone niebo, żeby mu kontrast podciągnąć i...
może chcę za szybko,i lepiej od początku jak to szło?przyjemne obrazki, żeby nic prawie nie ruszać troszkę tylko WB,kontrastu itd;-)
A mnie sie podobaja te dwa ostatnie z Wolina i Gorcow, malownicze takie... bije od nich jakis spokoj, fajny klimat, no podobaja mi sie :) bombel nie bij ;)
Nie biję! No co Ty... Za twierdzenie, że to jest HDR lub ŚmaDeeR tak, ale za gusta nigdy się nie przypieprzam.
Tej gaździnie też się podobało, powiesiła sobie nawet na ścianie. A obok na lodówce stała waza z plastikowymi winogronami i bananami. Też były piękne. :)
Tej gaździnie też się podobało, powiesiła sobie nawet na ścianie. A obok na lodówce stała waza z plastikowymi winogronami i bananami. Też były piękne. :)
Rozumiem, ze dales mi do zrozumienia, ze moj gust jest delikatnie mowiac malo wysublimowany, mowiac wprost tragiczny :D
Rozumiem, ze dales mi do zrozumienia, ze moj gust jest delikatnie mowiac malo wysublimowany, mowiac wprost tragiczny :D
A uchowaj boże! Patrz mój poprzedni post: o gustach nie dyskutuję, o gusta się nie czepiam, ani o gusta nie mam do nikogo pretensji. To miałem na myśli odpowiadając na Twój apel: 'nie bij'. :) Oczywiście 'nie biję' za gusty.
Niczego też Ci nie sugeruję w sprawach gustu.
A poza tym, tej gaździnie, którą notabene wspominam wyjątkowo ciepło, bo była wspaniałą kobietą i na wakacjach zastępowała mi babcię - otóż jej naprawdę się podobały takie obrazki. Nie wadził jej nawet ten domalowany jeleń. Powiedziałem to niejako mimochodem, żebyś nie pomyślał, że jesteś całkowitym wyjątkiem.
A o sublimacji czegokolwiek nawet boję się wspominać. Nic takiego nie twierdzę, pamiętaj!
autograf
26-06-2008, 17:06
Czy się zbliżamy do momentu (czy też już go osiągneliśmy), że aparat sam robi zdjęcia, a program sam je obrabia?..:???:
a program sam je obrabia?..:???:
A do tego, to zdecydowanie. Wystarczy go tylko odpalić (niestety tego nie udało się jeszcze teraz zrobić automatycznie).
autograf
26-06-2008, 18:04
Nie wiem czy mnie zrozumiałeś, czy też ja Ciebie nie, czy też ja źle sformuowałem zdanie ;)
Miałem na myśli, że odpalisz program (np taki, o jakim mówiła santina), wciśniesz przysłowiowy enter i wychodzi Ci ładny obrazek.
Oczywiście to pytanie retoryczne, gdyż nikt za mnie, nie będzie decydował jak bardzo niebieskie ma być niebo, a jak brązowa podłoga!
Ale zatem czy amator będzię umiał odróżnić co było wołane, maskowane etc - od tego co było tylko "enterowane". I czy w ogóle chodzi o to by umieć odróżnić, czy liczy sie tylko efekt finalny oraz zadowolenie widza.
Nie wiem czy mnie zrozumiałeś, czy też ja Ciebie nie, czy też ja źle sformuowałem zdanie ;)
Miałem na myśli, że odpalisz program (np taki, o jakim mówiła santina), wciśniesz przysłowiowy enter i wychodzi Ci ładny obrazek
Zapewniam, że zrozumiałem Cię dobrze. Twój sarkazm też.
Zauważ, że program taki obsługuje osoba (sorry santina, ale sama tak mówisz) nie mająca zielonego pojęcia o obróbce, która z książki o PSie nauczyła się robić tylko ramki i która przy każdej okazji podkreśla, że nie wie co i jak zrobić. To zresztą żadna ujma, bo ja na przykład też nie wiem jak policzyć PIT i też to podkreślam...
Chodzi o to, że taki program obsługuje (i to w 5 sekund!) osoba bez żadnej wprawy. A - jak widzisz - takie obrazki się nawet podobają.
Czy to nie jest etap, o jakim mówisz? Że już sam aparat zrobi, a komputer sam obrobi... Moim zdaniem już tak jest.
autograf
26-06-2008, 18:18
Gówniany ten etap enterowania powiem Ci. Biorę puchę i spadam od Was, będę zdjęcia robił na spacerze. A później w PSie będę ja decydował co ma jakie było. Lubię mieć władzę:mrgreen:
Oczywiście nad NEFami ;)
Czy to nie jest etap, o jakim mówisz? Że już sam aparat zrobi, a komputer sam obrobi... Moim zdaniem już tak jest.
Podzielam to zdanie, teraz nie tylko w fotografii dazy sie do tego, zeby ograniczyc udzial czlowieka w tworzeniu, niestety :( Ale na szczescie nie wszyscy chca isc na pozbawiona kreatywnosci i myslenia latwizne.
Jeszcze odnosnie zdjec wypluwanych przez ten program santiny, to akurat te dwie fotki, ktore moim zdaniem sa fajne, podejrzewam, ze to czysty przypadek, ze tak wyszly i reszta zdjec byla by juz raczej nie halo... napewno wiekszosc...
Kasandra
26-06-2008, 20:26
hahaha
Dobra program nazywa się Dynamic Photo HDR i jego darmowa wersja, która nakłada znak wodny jest tu:
http://www.mediachance.com/hdri/index.html
Polecali go w Digital FOTO VIDEO chyba w marcu to spróbowałam.
Swiderku mówisz,że przypadek. Nie, te z krajobrazem to praktycznie wszystkie tak wychodzą.
Na dowód jeszcze, ale nie krzyczcie, że kiczowate napisy rodem ze Strażnicy-nie chce mi się wycinać więc są tak jak i powstali. Zresztą kiczowate napisy z kiczowatymi zdjęciami, ja kiczowata więc wszystko pasuje i na miejscu;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Wracając,
ja naprawdę nie mam innego wyjścia jak ten program.
Inaczej nie jestem w stanie przejść problemu niebo/podłoga. Jak mam super pokazane chmurzyska to na ziemi mam głęboką noc itd.
A w książce Scotta Kelby jedyne co z niebem on robi to pokazana szara połówka w PSie, ale efekt mi się nie podoba, a dodatkowo nie pokazał, jak zrobić, gdy niebo nie jest równą kreską, a tylko takie okienko z nieba np.
Że kiczowate jak z odpustu na Jasnej Górze?
Na chwilę obecną ten program to moja ostatnia deska ratunku;-)
Fakt,że na tych powyższych to mnie już fantazja zaczęła ponosić z suwaczkami i to nie było 5 sekund, więc bombel chyba ma rację, zeby nie korzystać z tego typu programów, bo nie wiadomo kiedy skończyć i zatraca się dobry smak, ale...
Jak coś mam wersję bez znaków wodnych, a że tyle po nas zostanie co damy od siebie to zapraszam na mejla;-)))
Kasandra
26-06-2008, 20:30
hahahahhaha
żyjesz jeszcze czy reanimować trzeba?
Swiderku ...
:oops: Az sie zarumienilem, bardzo milo mi :)
ja naprawdę nie mam innego wyjścia jak ten program.
Inaczej nie jestem w stanie przejść problemu niebo/podłoga. Jak mam super pokazane chmurzyska to na ziemi mam głęboką noc itd.
A w książce Scotta Kelby jedyne co z niebem on robi to pokazana szara połówka w PSie, ale efekt mi się nie podoba, a dodatkowo nie pokazał, jak zrobić, gdy niebo nie jest równą kreską, a tylko takie okienko z nieba np.
A czytalas tutek bombla o podmianie nieba? Mozna sie z niego sporo nauczyc, jest tutaj (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=40898). Polecam!
Rany boskie!!!
Spokojnie, oddychaj, oddychaj... Huuu sssaaa... :D
Kasandra
26-06-2008, 20:40
Spokojnie, oddychaj, oddychaj... Huuu sssaaa... :D
zrób mu może oddychanie usta usta
zmartwychwstanie od razu hahahaha
O dzięki za linka-chętnie poczytam
O ja pitolę-rewelacja!!!tylko przydałby się drugi monitor do zabawy.
DOKŁADNIE TEGO SZUKAŁAM!
super dzięki!
A mnie też się te zdjęcia pokazane przez Santinę podobają. Owszem, są przerysowane, są przejaskrawione, są nienaturalne, ale mają swój klimat. Taki typowo pocztówkowo - wakacyjny.
Ciekawy jestem, Bombel, czy gdybym pokazał podobne zdjęcia i napisał, że były obrabiane przy użyciu skomplikowanego profesjonalnego programu graficznego, a uzykany efekt był zamierzony, przemyślany i osiągnięty dzięki moim umiejętnościom posługiwania się wspomnianym prgramem, to czy wzbudziłyby u Ciebie podobne hmm... emocje, to może złe słowo... impresje? Zastanawiam się, co Cię bardziej "bulwersuje". To, że Santina używa programu All-In-One-Button-Edit-Edyszyn, a nie Photoshopa, czy to, jaki efekt osiąga. Bo prawdę mówiac, widziałem dużo bardziej kiczowate i spaprane zdjęcia tego pokroju, ot, chociażby stoją przed straganem z pocztówkami właśnie w dowolnej miejscowości wypoczynkowej. A przecież zdjęć pocztówkowych nie robi byle amator, tylko pewnie zlecane jest to "profeszynalistom", którzy i fotografię, jako taką i obróbke mają w jednym paluszku. Tylko co z tego, skoro efekty są niejednokrotnie gorsze, niż te uzyskiwane przez zajawkowiczke Santinę i jej wszystkomający program.
Ciekawy jestem, Bombel, czy gdybym pokazał podobne zdjęcia i napisał, że były obrabiane przy użyciu skomplikowanego profesjonalnego programu graficznego, a uzykany efekt był zamierzony, przemyślany i osiągnięty dzięki moim umiejętnościom posługiwania się wspomnianym prgramem, to czy wzbudziłyby u Ciebie podobne hmm... emocje, to może złe słowo... impresje? Zastanawiam się, co Cię bardziej "bulwersuje". To, że Santina używa programu All-In-One-Button-Edit-Edyszyn, a nie Photoshopa, czy to, jaki efekt osiąga.
Ja np. tez jestem przeciwnikiem tego typu programow. Jak napisalem wczesniej, zabijaja one kreatywnosc i ograniczaja. Dlaczego jakis program ma decydowac za mnie jak ma wygladac obrazek? W PSie mozesz kroczek po kroczku dazyc do swojej wizji zdjecia robiac wszystko tak jak Ty chcesz. Bron Boze nie mam zadnych zastrzezen do santiny i nie posadzam ja o brak kreatywnosci. Jesli ona nie umie sie poslugiwac jakims bardziej skomplikowanym narzedziem nazwijmy je 'edycyjno-graficznym', to sobie uruchamia taki programik i juz, ale goraco polecam nauke PSa, bo jest on niewyobrazalnie poteznym narzedziem w rekach specjalisty. A to, ze akurat spodobaly mi sie dwa pierwsze obrazki to przypadek, ze akurat program je tak 'obrobil', jak napisales maja klimat.
Kasandra
27-06-2008, 12:31
, ale goraco polecam nauke PSa, .
No a ja tego nie wiem?
Tylko, że z książki czy jakiejkolwiek instrukcji to w moim przypadku nic nie daje i chcę na jakiś kurs, bo ja jak mi ktoś nie pokaże to sama do tego nie dojdę.
No i się zaczyna problem, bo kursy tak jak pisałam znalazłam i w Wawie i we Wrocławiu-mieszkam w Olsztynie, ponieważ mi to bardzo potrzebne ta wiedza, więc nawet Wrocław nie jest problemem, ale zajęcia się odbywają w tygodniu, a ja niestety pracuję.
Ewentualnie i naprawdę NIE żartuję jak ktoś chce zarobić to jak mi zrobi taki weekendowy kurs to ja mu zapłacę takie pieniądze jak za tamte kursy-płatne z góry, żeby nie było, że się rozmyślę.
Ja też nie jestem jakimś specjalnym zwolennikiem takich "ułatwiaczek", ale z drugiej strony rozumiem stanowisko ludzi, którzy z jakichś powodów chcą sobie ułatwić sprawę. Sam tak robię w innych dziedzinach życia i nie chciałbym, żeby mnie ktokolwiek za to linczował... Bo jak np. chce sobie polatać i poczuć zastrzyk adrenaliny, to nie robie kursu pilotażu, akrobacji, nie kupuję samolotu, tylko przy nadażającej się okazji wsiadam do samolotu akrobacyjnego jako "balast". Efekt po wylądowaniu mam ten sam. Przyspieszoną akcję serca, mientkie nogi, szum w uszach i szalejący błędnik, czyli to, o co mi chodziło. A pewnie frajda byłaby stokroć większa, gdybym to ja siedział za sterami, ale różnych względów jest to niewykonalne, bo nie mam czasu na kurs/jestem lotniczym beztalenciem/nie mam kasy na samolot/żona mi nie pozwala/... (niepotrzebne skreślić). Może trochę od czapy przykład, ale myślę, że pewną analogię da się odnaleść.
ot, chociażby stoją przed straganem z pocztówkami właśnie w dowolnej miejscowości wypoczynkowej. A przecież zdjęć pocztówkowych nie robi byle amator, tylko pewnie zlecane jest to "profeszynalistom", którzy i fotografię, jako taką i obróbke mają w jednym paluszku.
Wybacz, ale na wstępie zauważę jedną rzecz natury ogólnej: jesteś jak widzę zwolennikiem idealistycznej wizji świata, w której zdjęcia do wydania robią profesjonaliści, wydawcy wydają tylko dobre rzeczy, hydraulicy i mechanicy samochodowi są dobrymi rzemieślnikami, a sprzedawcy mówią uczciwie klientom o wadach i zaletach produktu. Słowem wszystko jest na swoim miejscu.
Otóż tak nie jest.
Pominę sprzedawców, mechaników i hydraulików - jako przykłady drastyczne, a zatem nie nadające się do opowiadanie na forum. Natomiast będąc w światku wydawniczym od ładnych paru lat, a może już ponad dwadzieścia - widzę, co i kto tam robi. Tam nie wydają rzeczy dobrych. Tam wydają te, ktore się dobrze sprzedadzą. Myślę, że już tu mógłbym przestać gadać, ale pociągnę ten temat, żeby mi nikt nie zarzucił, że zostawiam jakieś niedpowiedzenia.
Otóż, jeśli gdzieś widzisz cokolwiekj wydanego na papierze - nie jest to automatyczny dowód na to, że to jest dobre! To jest tylko dowód na to, że ktoś ma nadzieję, że za pomocą wyudrukowanego papieru zamierza zarobić - i nic więcej. Tu ma wkroczyć to, o czym się na tym forum tłucze od zarania: Twój smak, gust, Twoja wiedza techniczna, obycie, znajomość fotografii, wiedza o kompozycji i ekspoozycji - i setki różnych rzeczy...
Podejście takie, że jeśli coś jest wydrukowane (kartka, książka czy cokolwiek) to automatycznie znaczy, że jest dobre, jest podejściem - wybacz mi to - szczytowo naiwnym. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem, bo nie to jest moim celem.
No ładnie, myślę, że to mam z głowy. Natomiast fakt, że widzisz setki takich kartek stanowi niestety smutny przykład na to, że ludzie ze swoim stadnym odruchem kupią każde gówno, i że niestety gusty masowe schodzą na psy. Nie tylko zresztą w fotografii. To samo dotyczy w sumie wszystkiego: muzyki, filmu (a zwłaszcza telewizji), literatury... Dlaczego spsienie gustów nie miałoby obejmować fotografii?
Widzę, to, dlatego nad tym boleję. Żeby była jasność: nie jestem ani Gomrowiczem ani Mrożkiem, ale nie chcę być masowym autorem Harlequinów, łzawych książek dla kucht. Rozumiesz to, prawda?
Ciekawy jestem, Bombel, czy gdybym pokazał podobne zdjęcia i napisał, że były obrabiane przy użyciu skomplikowanego profesjonalnego programu graficznego, a uzykany efekt był zamierzony, przemyślany i osiągnięty dzięki moim umiejętnościom posługiwania się wspomnianym prgramem, to czy wzbudziłyby u Ciebie podobne hmm... emocje, to może złe słowo... impresje?
Najprawdopodobniej powiedziałbym to co tutaj: że skoro tak ciężko pracowałeś, to swoją ciężką pracą osiągnąłeś absurdalnie kiczowaty efekt, niewart wzmianki i śmieszny w swojej cukierkowatości. Wiesz, co to jest dzieło odpustowe? Nie ma się co wstydzić, jeśli nie wiesz - to dość stare określenie.
Dawniej mówiło się tak na rzeczy, które były sprzedawane pod kościołami, ale jeszcze nei pochodziły z Chin, jak wszystko teraz, tylko z rodzimej produkcji. Wśród setek dziwnych rzeczy i urządzeń, z których każde było jakoś przesadzone, za kolorowe, za piękne, za plastikowe i za tandente - były tam na przykład czarnobiałe zdjęcia matek boskich, panien z gołym biustem, Zorra, Clarka Gable'a i temu podobne, a wszystkie przepięknie pomalowane kolorowymi akwarelkami (a w późniejszych czasach drukowane laserunkowo na sicie).
Te zdjęcia budzą we mnie swoim nastrojem takei właśnei odczucia. Zauważ, że niezależnie czym zrobione, tym 5-cio sekundowym propgramem, czy PSem, nieważne. To, że jest ten 5-ciosekundowy, to tylko wzmaga moje obawy o nagły wysyp takich obrazków na forum.
Jeśli chodzi o jakość, to już od dawna wiem, że gusta psieją, więc tu się nawet nie dziwię. Jeśli chodzi o ilość - to się boję. Boję się, że tak jak z przejściową mam nadzieję modą na photomatixa, który robił jakieś posrane kolory (a wszyscy nazywali to HDRami) teraz nastanie moda na kiczowate obrazeczki, bo nie mam wątpliwości, że amatorzy się znajdą.
Photomatixa mam z głowy, już się ludzie przekonali że robi sieczkę - ale tu odczuwam większą trwogę. Wielka jest bowiem skłonność ludzi do kiczu i landrynek - co widać nawet po tym wątku.
Mam nadzieję, że moja odpowiedź Cię usatysfakcjonowała?
Eee... Nie jestem zwolennikiem żadnych idealistycznych wizji, przecież wiem, jak to wszystko działa. Ot, prawa rynku. Każdy chce mieć co do garnka włożyć. Napisałem, że widziałem dużo bardziej badziwne pocztówki i że te widoczki nie są aż takie straszne w porównaniu z tym, na co jest zapotrzebowanie. I myślę, że bezguście społeczeństwa utrzymuje się na tym samym poziomie cały czas. Tylko rynek jest w stanie zaoferować coraz więcej.
Mam nadzieję, że moja odpowiedź Cię usatysfakcjonowała?No przecież tu nie o to chodzi, żeby ktokolwiek kogokolwiek usatysfakcjonowywał... ;-)
W zasadzie zgadzam się z 99,9% Twojej wypowiedzi. Mnie chodzi jedynie o podejście. Ktoś lubi produkować tandetę, proszę bardzo. Przecież nie muszę chodzić na odpusty. A że taka tandeta ma swój target, to inna sprawa. Tak było zawsze, jest i będzie. Czasami sie jednak zdarzy, że wśród tego całego cepeliowego fajansu trafi się perełka, która mimo, że w dalszym ciągu tandetna, to jednak jest po prostu ładna albo ma swój urok (o, np. wata cukrowa :mrgreen: ) i daje nabywcy/odbiorcy odrobinę radości. I tak długo, jak ten facio od waty będzie co miesiąc przyjezdżał z tym swoim archaicznym urządzeniem, będzie kilka uśmiechniętych gąb więcej. A jak ktoś nie lubi waty cukrowej, to przechodzi koło straganu obojętnie. Osobiście uważam, że jeżeli ktoś nie lubi waty cukrowej, nie upoważnia go to do prowadzeniu krucjaty przeciwko waciarzom. Podejrzewam też, że jest wielu waciarzy, którzy woleliby prowadzić np. jakąś cukierenkę i sprzedawać tiramisu, zamiast waty cukrowej, ale z jakichs powodów nie mogą. Ale mimo wszystko robienie tej waty cukrowej i wywoływanie uśmiechu na twarzach przedstawicieli określonej grupy docelowej sprawia im frajdę. Rozumiesz analogię?
...jak ten facio od waty będzie co miesiąc przyjezdżał z tym swoim archaicznym urządzeniem, będzie kilka uśmiechniętych gąb więcej.
Mnie sie tak geba usmiecha jak widze wate cukrowa :mrgreen: no strasznie lubie, widocznie kicz to jest to co mnie kreci :twisted:
Rozumiem, ale jej nie popieram. Odróżniam bowiem brzuch od nadbudowy. Brzuch jest egalitarny, wszyscy mają mniej więcej taki sam, a wygłodniałe słodyczy dzieci na wsi zasługują na taką watę bardziej niż inne. Dostają watę, a z nią chwile beztroski i oddechu, przy kolorowym odpuście. Należą im się.
Natomiast dobra kultury są elitarne. I jak świat światem była warstwa ludzi, która te gusty kształtowała. Nie zawsze byli to wybujali artyści, czasem byli to mecenasi, impresariowie, czasem nawet przekętacze - ale zawze to elity mówiły masom i nadawały kierunek, a nie odwrotnie.
Dlatego uważam analogię za nietrafioną. Też lubię watę cukrową, ale jelenia na rykowisku nie. Wata z jeleniem nie mają punktów wspólnych, poza tym, że jedno i drugie można kupić na odpuście. :)
autograf
29-06-2008, 12:51
Popełniłem kolejny obrazek. Zdjęcie z tego wątku (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=63637).
12
http://img152.imageshack.us/img152/8411/dsc4095aaxa5.jpg (http://imageshack.us)
autograf
29-06-2008, 18:18
I jeszcze to samo w B&W:
12 B
http://img105.imageshack.us/img105/8982/dsc4095abyu7.jpg
oraz z tego wątku (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=63674)
13
http://img134.imageshack.us/img134/899/dsc4101bug5.jpg
A teraz idę na spacer popełnić kolejne ;)
autograf
06-07-2008, 13:30
14
http://img301.imageshack.us/img301/3153/dsc4159aamh3.jpg
Dla mnie pytanie trochę dziwne - jak prawidłowo wywołać NEF'y?
Od tego jest histogram, podgląd przepałów + ew niedoświetleń...
Końcowy efekt zależy tylko i wyłącznie od ciebie bo przecież nie wiemy jaki końcowy efekt chcesz osiągnąć...
fotouśmieszek
10-07-2008, 21:51
Rozumiem, ale jej nie popieram. Odróżniam bowiem brzuch od nadbudowy.
Natomiast dobra kultury są elitarne. I jak świat światem była warstwa ludzi, która te gusty kształtowała. Nie zawsze byli to wybujali artyści, czasem byli to mecenasi, impresariowie, czasem nawet przekętacze - ale zawze to elity mówiły masom i nadawały kierunek, a nie odwrotnie.
:)
Pozwole sobie niesmialo wtrącic swoje dwa centy/trzy grosze. Bombel zapominasz o dosc istotnym zjawisku zwanym masowa kultura i masy są rządzone właśnie przez pop glownie,nie przez elity.w dodatku obydwa nurty sie przenikają,dopiero czas decyduje czy to wysoka półka czy kicz.dla Ciebie,w Galicji wszystko jest prostsze bo od dawna krążycie w poblizu istoty rzeczy,natomiast w Kongrasowce i okolicach rządzi masakryczny pop upraszczając sprawę:mrgreen:.ale przerywam ten wątek i korzystajac z obecnosci wtajemniczonych,chcialem zapytac:jaki program do konwersji nefow polecicie jezeli chodzi o odwzorowanie skóry,w ogole do studia/portretu? Pracuje na raw shooter i kumpel autorytatywnie stwierdzil ze do "skóry" tylko capture NX bo shooter daje czerwoną dominante. Bylbym wdzieczny za oświecenie błądzącego...pozdrawiam:)
:mrgreen:
Nie próbuj zwalić wszystkiego na geografię, :) , choć wiem co chcesz powiedzieć. Dalej uważam, że to sprawa chowu w domu, a nie położenia podwórka na mapie - ale...
No dobrze, mogę troszeczkę się zgodzić, że jeśli już, to nam, w Galicji było troszenieczkę prościej. :)
BugsBunny
12-07-2008, 10:50
ja tak trochę OT, do santiny:
te fotki które wstawiłaś wyglądają faktycznie kiczowato, ale zaczynają wyglądać zupełnie inaczej - IMHO lepiej - po zmianie na BW, znacznie lepiej też pasują mi wtedy do dodanych opisów
sami zobaczcie
http://img178.imageshack.us/img178/578/1111du4wj6.jpg
http://img178.imageshack.us/img178/6681/babiamy1pf7.jpg
http://img150.imageshack.us/img150/3231/dsc1266eo0oc9.jpg
http://img150.imageshack.us/img150/181/morze145fhdrbt5ui6.jpg
autograf
15-07-2008, 09:25
Dla mnie pytanie trochę dziwne - jak prawidłowo wywołać NEF'y?
Od tego jest histogram, podgląd przepałów + ew niedoświetleń...
Końcowy efekt zależy tylko i wyłącznie od ciebie bo przecież nie wiemy jaki końcowy efekt chcesz osiągnąć...
Zadając to pytanie, czyli jak dobrze wywołać NEFa - miałem na myśli na co zwrócić szczególną uwagę. Czy to tylko podczas samego postpr. czy także podczas fotografowania - należy zwrócić szczególną uwagę na ...
I na bazie moich dotychczasowych doświadczeń, uznałem, iż ważne są obie kwestię.
Bo przecież bez prawidłowo naświetlonej klatki, np z przepalonym niebem - nie zgasisz go umiejętnie.
A z niedoświetloną podłogą, wyciągając ją - zaszumisz dół kadru.
Póki co, pomińmy na tym etapie rozmowy filtry(choć wiem, że lepiej jest z nimi), aby scenę doprowadzić do jak najmniej kontrastowej.
Ale pozostaję jeszcze kwestia postpr. Tu akurat moje dylematy sprowadzają się do jednego.
Jako, że najpierw wołam w ACR, później w PSie np zakładam maski i wyciągam przysłowiową podłogę - lub też gaszę niebo - ano właśnie...
Jak jest lepiej? I czy to kwestia, że tak jest prawidłowo? Większość operacji (levelsy, kontrasty, nasycenie) powinno się robić w np ACR, czy też PSie? Czy to nie ma różnicy? Cały czas jako przykład bierzemy scenę mocno kontrastową, załóżmy landszafta. Weźmy taką podłogę. Podciągając jej kontrast (za pomocą levelsów) w ACR, możemy przepalić niebo. To lepiej jest je zgasić poźniej w PSie np na masce? Czy też olać kontrast na etapie postpr. w ACR, i poprawić go na naszej podłodze na masce w PSie?
Osobiście staram się uważać na to co fotografuję i czy w ogóle warto. Jeśli mamy nijaki dzień ze smętnym jednolitym niebem, to nie focę panoram i generalnie unikam zbyt dużego udziału nieba na zdjęciach. Bez sensu (IMO) stawać potem na głowie i przegrzewać komputer żeby wyciągać z nieba coś czego tam nie było. Lepiej zaczekać na lepsze warunki klimatyczno-oświetleniowe, a potem wystarczy lekka korekta (albo i nie) bez uciekania się do sztuczek z warstwami. Albo motyw jest interesujący i go focimy, albo nie. A już kuriozum do kwadratu jest wklejanie na nijakie fotki "dramatycznego" nieba z innych zdjęć.
To samo dotyczy wyciągania obrazu z przepałów albo cieni. "Krawiec kraje jak mu materiału staje." Jak nam wylazły duże kontrasty, to ja albo się z tym godzę albo używam filtra polaryzacyjnego w celu ich zmniejszenia albo uznaję, że dana scena przerasta "możliwości rejestracyjne" mojego sprzętu i odpuszczam. Po prostu nie chce mi się siedzieć godzinami przed kompem i żmudnie nakładać 3 albo 30 warstw na siebie żeby coś z tego wytargać.
Co do narzędzi, to moja rada: używaj tego co daje akceptowalne dla Ciebie wyniki przy jak najmniejszym nakładzie pracy. Zamiast siedzieć przed kompem, lepiej łazić w plenerze i szukać motywów i dobrego światła ;-) No chyba, że akurat lubisz edycję obrazków.
Jeśli wystarcza Ci wyostrzanie w CR to ok, jak potrzebujesz większej kontroli to PS będzie nieporównywalnie lepszy. Algorytmy krzywych są pewnie identyczne w obu narzędziach, choć w PS jest to oczywiście bardziej sparametryzowane itd, itp.
autograf
18-07-2008, 11:05
Wyczerpująca odpowiedź Sindbad, dzięki.
autograf
19-10-2008, 15:32
Po niespełna pół roku prób oraz nauki - popełniłem oto taki obrazek :) LINK (http://nikon.org.pl/showthread.php?t=75465)
http://img523.imageshack.us/img523/9205/minimalistycznie3az2.jpg
Obrazek sliczny - ja mam tylko prosbe, skoro watek traktuje o obrobce foto (wywolywanie NEFow), to jestem ciekawy ile w tym jest edycji w sofcie. Moze wkleisz oryginal prosto z aparatu?
Ja mam ze soba zawsze taki problem, ze cos mnie ciagnie caly czas do jakiegos softu i manipulowania obrazkiem. Kombinuje, ruszam suwaczkami, dostrajam, wpatruje sie w moj wyje...sty LCD za 600zl i widze coraz lepsze rezultaty, az... okazuje sie, ze najlepsza wersja to praktycznie nieruszana, jedynie lekko poprawiony kontrast, WB i ewentualna ktorys z profili barwnych w CNX.
Dlatego jestem ciekawy ile u ciebie jest obrobki.
Moze wkleisz oryginal prosto z aparatu?
Błąd w rozumowaniu. Może Ci wkleić najwyżej NEFa wywołanego z defaultowymi nastawieniami programu do wywoływania - bo nie ma czegoś takiego jak oryginalny NEF.
Z aparatu 'oryginalny' może być jpg - ale zależy on od tylu parametrów (zobacz sobie do puszeczki: kontrast, saturacja, vividy-srividy, wyostrzanie, miękkie, żywe, portretowe, kompensacja tonalna, srutu-tutu), że w zasadzie trudno mówić o czymś jak oryginał.
Dlatego świadomie robiąc zdjęcie wybieramy NEFa, suwaczkujemy do efektu który chcemy osiągnąć i pokazujemy ten efekt. Jak malarz - z tym, że on to robi pędzlem i tymy rencamy, a my suwaczkami. Ot i wszystko.
A jeśli najlepsze rezultaty masz na tzw. oryginalnych ustawieniach - to oznacza, że najbardzioej Ci się podobają defaultowe, uśrednione nastawienia softu do wywoływania RAWów. To nic złego, żeby nie było.
Błąd w rozumowaniu. Może Ci wkleić najwyżej NEFa wywołanego z defaultowymi nastawieniami programu do wywoływania - bo nie ma czegoś takiego jak oryginalny NEF.
Ja wiem co to jest nef i z czym i jak to sie je :). Ale wystarczy wyciagnac z nefa zaszytego w nim jpga (ot chociazby najprosciej i najszybciej Irfanem) i po klopocie :).
Acha, to dobrze że wiesz. Powiedziałem na wypadek, gdybyś nie wiedział. A miniaturka z NEFa będzie właśnie jak jpg - ze wszystkimi ustawieniami, przekolorowaniami, vivdani-srividami i tak dalej. :)
I o to mi wlasnie chodzi :) - jestem ciekawy co zarejestrowal aparat i jak sie to ma do tego, co autograf nam tu zaprezentowal.
Chociaz na spokojnie patrzac, to wlasnie to slowo "zarejestrowal" jest tu z gruntu falszywe, jako, ze jpg w nefie to i tak kolejna programowa interpretacja tego, co szklo widzialo. Ale wiadomo chyba co mam na mysli :). Z doswiadczenia wiem, ze takie zdjecie, jakie autrograf pokazal, ciezko jest zrobic na samych, mniej, lub bardziej, ale standardowych ustawieniach puszki.
marmajgabin
22-10-2008, 21:55
mam prośbę, podejrzewam, że już gdzieś były takie linki, ale czy mógłby mi ktoś podać jakiś link do darmowego programu umożliwiającego pracę z NEFami? chciałbym spróbować swoich sił, a na program profesjonalny nie posiadam obecnie funduszy
Daniel Ręcławowicz
22-10-2008, 22:07
Ja używam Rawtherapee.
Idź do wątku: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=67887, wymienione tam programy obslugują też NEF-y
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.