Zobacz pełną wersję : Zdjęcia obrazów
dareknik
14-06-2008, 17:37
Witam serdecznie
Dostałem zlecenie zrobienia zdjęć obrazów (oczywiście malowanych, nie zdjęć foto) na wystawie (w budynku). Jak to się robi: czy uzyć statywu, lampy i jaki obiektyw najlepiej? Wspomnijcie na jakich ustawieniach najlepiej robić zdjęcia. Mój sprzęt do Nikon D70's, N17-55/2.8, N50/1.4 I SB600.
Pozdrawiam
Tez nigdy nie robilem ale chyba bym to zrobil tak: (zakldajac ze obrazy nie sa za szyba) ustawil sobie aparat na statywie i ustawil 2 lapmy: z jednej strony bez zadnych nakladek tak zeby podkreslic fakturke plotna a druga po drugiej stronie z zalozonym softboxem( parasolka albo czyms zmiekczajacym) jako lampe troszeczke niwelujaca cienie(do ktorych sie przysluzyla 1 lampa). Balans bieli w PRE na jakas biala kartke. Aparat w M-jak sobie raz ustawisz to bedzie dobrze, a pobawic sie z ustawiniami mozesz-obrazy nie uciekna, i przeslona dosyc mocno przymknieta. A i przydaloby sie powylaczac oswietlenie obrazu jezeli sa np podswietlane.
Edit:
Statyw na wysokosci srodka obrazu.
Ja zwróciłbym uwagę także na to w jakim stopniu możesz zakłócić przebieg wystawy? Obrazy nie uciekną, ale są jeszcze zwiedzający, którym może nie spodobać się"zasłanianie" obrazu i inne rzeczy :)
ustawil 2 lapmy
Pomysł z oswietleniem lampowym zostawiłbym raczej jako ostateczność, zwłaszcza że masz do dyspozycji tylko jedną lampę. Dodatkowo wydobywanie faktury obrazu błyskiem może się skończyć nienajlepiej wyglądającymi odblaskami. Na szczęście wiele sal wystawowych jest na tyle dobrze oswietlonych, że da się robic zdjęcia bez lampy, choć czasy i tak będą pewnie dłuższe niż 1/60s.
Statyw na wysokosci srodka obrazu.
To może być trudne, zwłasza gdy trafi Ci się do fotografowania duży obrazek :). Ale oczywiście statyw konieczny. Możesz też skorzystać z samowyzwalacza aby zminimalizować ewentualne poruszenie. Nie stosuj zbyt krótkiej ogniskowej bo wtedy będziesz miał zniekształcenia.
No i najważniejsze - rób w NEF bo wtedy będziesz miał większe pole do ewentualnych poprawek, wtedy nawet kwestia balansu bieli nie jest tak bolesna.
Rozumiem, że masz zrobić dokumentację tch obrazów, a nie jakieś fotki poglądowe ogólnego wyglądu ekspozycji. Jesli tak, to moim zdaniem, najważniejsze sprawy dotyczace geometrii:
1) Oś optyczna obiektywu musi być prostopadła do płaszczyzny obrazu i musi przechodzić przez przecięcie jego przekątnych. Ma to na celu wyeliminowanie zniekształceń powodowanych przez rzut perspektywiczny, takich jak brak równoloegłości linii (np. ramy obrazu nie zostaną zarejestrowane jako prostokąt). Ewentualnie można to korygować za pomocą obiektywu typu PC, ale to już chyba zbyt skomplikowane, jeśli zadajesz takie pytania.
2) Ogniskowa obiektywu nie może być zbyt krótka. Najlepiej coś zbliżonego do standardu, czyli kąt widzenia około 45 stopni, ewentualnie trochę więcej (milimetrów, nie stopni) - szeroki kąt się nie nadaje. Zbyt krótkie ogniskowe powodują zniekształcenia geometrii obrazu (nienaturalne "rozciąganie" narożników). Najwierniej odda taki obraz obiektyw standardowy, bo jego kąt widzenia jest zbliżony do kąta widzenia oka.
3) Obiektyw musi mieć bardzo dobrze skorygowane dystorsje, czyli linie proste na obrazie muszą być oddawane na zdjęciu także jako linie proste. Wszelkie beczki, poduszki i inne falistości nie są tu dopuszczalne.
4) Obiektyw powinien mieć możliwie dobrze skorykowaną płaszczyznę ostrości, czyli mówiąc w skrócie, ostre punkty powinny tworzyć płaszczyznę, a nie wycinek sfery, czy czegoś podobnego.
5) nie ma sensu ustawianie zbyt dużej przysłony, bo i tak cała płaszczyzna obrazu powinna się znaleźć w obszarze głębi ostrości.
Podsumowując można stwierdzić, że najlepiej wybrać obiektyw przeznaczony do makro (np. Mikro-Nikkor 60). Takie obiektywy są odpowiednio ostre, a także mają pokorygowane dystorsje i płaszczyznę ostrości.
Odnośnie oświetlenia. Z tym jest zawsze problem, bo obrazy przeważnie nie są idealnie płaskie, tylko maja jakąś fakturę. Na przykład obrazy olejne mają mniejsze lub większe nierówności, które odbijają światło praktycznie we wszystkich kierunkach. Wniosek z tego taki, że raczej zapomnij o błyskaniu, bo będziesz miał bliki i mikroprzepały. Obrazy są zazwyczaj oświetlone w taki sposób, żeby odblaski światła nie "oślepiały" oglądających. Nie jest to regułą, ale jeśli ktoś sensownie przygotowuje taka ekspozycję to powinien o to zadbać. Warto to wykorzystać przy robieniu zdjęć. Możesz oczywiście użyć lamp studyjnych z odpowiednimi dodatkami zmiękczającymi i rozpraszającymi, ale chyba nie o to ci chodzi.
Obrazy prawie nigdy nie mają proporcji 2:3, czyli powinieneś zostawiać niewielkie marginesy do kadrowania na komputerze. Jeśli na zdjęciach będą marginesy, to możesz tam umieszczać niewielką białą kartkę, która będzie służyła za wzór dla ustawiania lub korekty WB. Przy kadrowaniu i tak to wytniesz. oczywiście zdjęcia robisz w RAWach.
Łatwo nie jest, ale się daje. Powodzenia.
dareknik
21-06-2008, 18:49
Dzięki za pomoc, powoli się z tymi metodami oswajam i trenuję na ścianie z obrazami w domu. Nawet jakieś dwa się uchowały. Dostałem je jako prezenty: ślubny i urodziny córki. Rzeczywiście nie są równe, takie małe górki, widać ślady pędzla i różnych grubości nałożonej farby.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.