Zobacz pełną wersję : [ Portret ] członek bractwa Kurkowego.
majestickrk
12-06-2008, 20:23
Witam Forumowiczów,
to mój pierwszy portret czy coś w rodzaju portretu. Co powiedziecie o takim Panu???
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img391.imageshack.us/img391/1831/kurek1mi0.jpg)
pozdrawiam majestic i czekam na porady:)
diZaster
13-06-2008, 09:16
polecam poradnik 'z ostroscia na Ty' ;)
ciekawy Pan, nieciekawa ostrosc
tomlebio
13-06-2008, 11:01
Rzeczywiście ostros gdzies uciekla
Zbigniew
13-06-2008, 11:43
Więcej światła na twarz i będzie lepiej.
Więcej światła na twarz i będzie lepiej.
Dobrze prawisz.
Ooo, nowy avatar, ale za ten avatar należą Ci się baty, bo fatalnie wykonałeś zestawienie tułowia i głowy.:D
A może wystarczy tylko inaczej to obrobić? Rozjaśnić twarz, przyciemnić tło, wyostrzyć i może z tego wyjść całkiem fajny portrecik.
A może wystarczy tylko inaczej to obrobić? Rozjaśnić twarz, przyciemnić tło, wyostrzyć i może z tego wyjść całkiem fajny portrecik.
Ależ oczywiście, że można, przecież PSem, można zmienić każdy piksel, ale mówimy jak zrobić, aby nie PSuć za dużo.;)
Tak więc, najlepiej blendą, ale w sytuacji takiego reporterskiego fotografowania, to leciutko lampką błysnąć.
Ależ oczywiście, że można, przecież PSem, można zmienić każdy piksel, ale mówimy jak zrobić, aby nie PSuć za dużo.;) .....
A niby dlaczego nie? To jest fotografia cyfrowa i nie ma znaczenia jakimi środkami osiągasz zamierzony efekt. Koniec końców liczy się tylko prezentowany obraz, bo normalnego (nie tego zboczonego na punkcie zawartości pikseli w pikselach, mało szumiących szumów, złotej blendy, lamp i innych wynalazków) odbiorcy zazwyczaj nie interesuje, jak ten obraz powstał. Odbiorca ocenia ostateczny efekt. Nie ma tu znaczenia, czy godzinami latasz z blendami, lampami, ilu masz pomocników i jak dużo czasu poświęcasz na ustawianie tego wszystkiego. Wręcz przeciwnie. Czasem jesteś sam, nie masz możliwości ustawiania, pudrowania, doświetlania modela i tylko możesz znaleźć ciekawy kadr, dobrze naświetlić RAWa, a dalej robisz to wszystko cyfrowo. Oczywiście nie ma to znaczenia, jeśli końcowy efekt jest wart oglądania, jeśli zrobisz to dobrze. I do tego wcale nie potrzeba PSa - wystarczy coś prostszego, na przykład NX, czyli program do wołania RAWów.
A niby dlaczego nie? To jest fotografia cyfrowa i nie ma znaczenia jakimi środkami osiągasz zamierzony efekt. Koniec końców liczy się tylko prezentowany obraz, bo normalnego (nie tego zboczonego na punkcie zawartości pikseli w pikselach, mało szumiących szumów, złotej blendy, lamp i innych wynalazków) odbiorcy zazwyczaj nie interesuje, jak ten obraz powstał. Odbiorca ocenia ostateczny efekt. Nie ma tu znaczenia, czy godzinami latasz z blendami, lampami, ilu masz pomocników i jak dużo czasu poświęcasz na ustawianie tego wszystkiego. Wręcz przeciwnie. Czasem jesteś sam, nie masz możliwości ustawiania, pudrowania, doświetlania modela i tylko możesz znaleźć ciekawy kadr, dobrze naświetlić RAWa, a dalej robisz to wszystko cyfrowo. Oczywiście nie ma to znaczenia, jeśli końcowy efekt jest wart oglądania, jeśli zrobisz to dobrze. I do tego wcale nie potrzeba PSa - wystarczy coś prostszego, na przykład NX, czyli program do wołania RAWów.
Wiesz Jacku, można i przyjmować Twoją filozofie, a powiem, ze czasem, choć z musu, też dokonuję mocnych ingerencji w obraz, ale generalnie staram się tego unikać.
Spytasz dlaczego, ano dlatego, że to mnie pierwszemu ma ten obraz dawać satysfakcję, a nie odbiorcy.
Robię to dla siebie i swojego samozadowolenia, które, tak uważam, jest po prostu bezcenne.
Mógłbym podawać niefotograficzne przykłady takiego dwojakiego podejścia do tego samego tematu, ale są dość drastyczne, więc ich nie przytoczę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.