PDA

Zobacz pełną wersję : Czyszczenie komory body odkurzaczem



TeamHANS
10-06-2008, 19:53
Tak się zastanawiam. Czy można coś zniszczyć w środku body. Przez mocne ssanie końcówką. Mam odkurzacz z regulowaną siłą ssącą. Jednak na minimum również bardzo mocno zasysa. W body na przodzie, koło matówki jest jakiś pasek gąbki. Aby go nie wyrwało. Lub jakiejś innej części. Testował ktoś ten sposób czyszczenia?

PaRaGaS
10-06-2008, 20:05
Tak się zastanawiam. Czy można coś zniszczyć w środku body. Przez mocne ssanie końcówką. Mam odkurzacz z regulowaną siłą ssącą. Jednak na minimum również bardzo mocno zasysa. W body na przodzie, koło matówki jest jakiś pasek gąbki. Aby go nie wyrwało. Lub jakiejś innej części. Testował ktoś ten sposób czyszczenia?

Pierwsze z czym się pożegnasz czyszcząc w ten sposób, to właśnie matówka.
Są tu tacy, co próbowali i musieli potem dymać po nową do serwisu.

Gacek80
10-06-2008, 20:11
Przepraszam za złośliwość, ale to już było tyle razy że... (szukajka działa, google też) może lepszym pomysłem będzie zmywarka do naczyń?

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.

pil74
10-06-2008, 20:17
Koszt nowej matówki - 140zł, stracone nerwy i pełne gacie - bezcenne.

Dx2
10-06-2008, 20:20
Koszt nowej matówki - 140zł, stracone nerwy i pełne gacie - bezcenne.

Dobre :)
Zawsze może być ciekawiej... np. lustro w odkurzaczu :D

PaRaGaS
10-06-2008, 20:21
Dobre :)
Zawsze może być ciekawiej... np. lustro w odkurzaczu :D

Niezły hardkor.

TeamHANS
10-06-2008, 20:26
Kurcze jak wpisuję "odkurzacz/odkurzaczem" w szukaj. Wyskakuje mi 7 podstron z tym tematem. Ale jak kliknę na jakiś, to wywala mi białą stronę. Z nie uporządkowaną listą z głównej strony? Nie wiem jak to opisać. Coś padło?

A co wtedy z tą matówką się dzieje. Powiem, że właśnie o wyczyszczenie matówki mi najbardziej chodzi.

Erie
10-06-2008, 20:33
Kurcze jak wpisuję "odkurzacz/odkurzaczem" w szukaj. Wyskakuje mi 7 podstron z tym tematem. Ale jak kliknę na jakiś, to wywala mi białą stronę. Z nie uporządkowaną listą z głównej strony? Nie wiem jak to opisać. Coś padło?

A co wtedy z tą matówką się dzieje. Powiem, że właśnie o wyczyszczenie matówki mi najbardziej chodzi.

wyczyścisz ją dokładnie - tak dobrze będzie jednak z uwagi na wymianę na nową :D

PaRaGaS
10-06-2008, 20:34
A co wtedy z tą matówką się dzieje. Powiem, że właśnie o wyczyszczenie matówki mi najbardziej chodzi.

Jak wyciągniesz z worka w odkurzaczu porysowaną, zakurzoną i obtłuczoną matówkę, to się przekonasz. :)

Dx2
10-06-2008, 20:37
samodzielne czyszczenie matówki najczęściej sprowadza się do tego że uszkadza się struktura powierzchni która jest bardzo delikatna, co owocuje pięknymi, ciemnymi plamami w wizjerze ;)
na forum było juz kilku takich specjalistów ;)

Dx2
10-06-2008, 20:39
Jak wyciągniesz z worka w odkurzaczu porysowaną, zakurzoną i obtłuczoną matówkę, to się przekonasz. :)

Założyłem oczywiście optymistyczny wariant... bez wciągania :D

krzy17
10-06-2008, 21:23
Dobre :)
Zawsze może być ciekawiej... np. lustro w odkurzaczu :D

Było na forum, gość przyłożył rurę do odkurzacza bez końcówek do bagnetu, pasowało idealnie. Następnie włączył odkurzacz, dalej nie pamiętam dokładnie czy lustro czy migawka poszła do wora.

JanuszWaw
10-06-2008, 21:33
Tak się zastanawiam. Czy można coś zniszczyć w środku body. Przez mocne ssanie końcówką. Mam odkurzacz z regulowaną siłą ssącą. Jednak na minimum również bardzo mocno zasysa. W body na przodzie, koło matówki jest jakiś pasek gąbki. Aby go nie wyrwało. Lub jakiejś innej części. Testował ktoś ten sposób czyszczenia?
Cześć,
Zamiast kpić opiszę swoje doświadczenie w tym zakresie.
Po pierwsze nie ma co pchać rury od odkurzacza w otwór komory body. Bo to bez sensu. Nie tylko, że można wiele uszkodzić, ale i manewrować tym nie ma jak. Owszem wykorzystywałem odkurzacz, ale za pośrednictwem 1,5 m rurki (ogrodniczej) o zewn. śr. ok. 5mm z przezroczystego tworzywa sztucznego oraz pędzelka z nylonu. W odległości ok. 5 cm od końcówki czyszczącej wykonałem skalpelem w rurce soczewkowy otwór, który przesłaniam palcem (zwiększenie siły ssącej) lub odsłaniam (zmniejszenie siły ssącej). Regulatory mocy odkurzacza z reguły okazują się niewystarczające do tego celu. Ktoś kto ma choćby podstawowe pojęcie o majsterkowaniu da z tym radę.
Jako reduktor średnicy rury do do odkurzacza do 5 mm średnicy wężyka ogrodniczego wykorzystałem (biały, z gąbki) wałek malarski o długości 5 cm. W środku ma tuleję z tworzywa sztucznego o wewnętrznej średnicy 5 mm. I jest na tyle elastyczny, że da radę wcisnąć go do rury do odkurzacza (Koniecznie trzeba zabezpieczyć koniec by nie wciągnęło do rury całego wałka !). Koszt takiego zestawu to ok. 5 -7 zł. :mrgreen: Jak się uzna, że się zabrudził - bez żalu można wyrzucić. Trzeba tylko pamiętać o kilku rzeczach podstawowych rzeczach:
1 - zapewnić dopływ powietrza do odkurzacza z boku "zestawu czyszczącego" (naczynie pośrednie), bo inaczej silnik odkurzacza przegrzewa się,
2. odkurzać powierzchnię pędzelka, którym delikatnymi ruchami omiata się lusterko, dół matówki (od strony komory), ew. powierzchnie filtru dolnoprzepustowego,
3. W ŻADNYM WYPADKU NIE WOLNO DOTYKAĆ KOŃCÓWKĄ WĘŻYKA DO POWIERZCHNI LUSTRA LUB FILTRA NA MATRYCY ! Zostawia ślady.
Cały zabieg warto przećwiczyć, by opanować technikę i ... emocje. Jak łatwo zauważyć, w ten sposób niczego nikt nie wciągnie i nic nie trzeba wyciągać z worka na śmieci.
Przy okazji ten zestaw wykorzystuję też do czyszczenia obiektywów. Ale to moje ryzyko, doświadczenie i... korzyść. Proszę moją wypowiedź potraktować wyłącznie jako głos w dyskusji.
Pozdrawiam -

Dx2
10-06-2008, 21:42
2. odkurzać powierzchnię pędzelka, którym delikatnymi ruchami omiata się lusterko, dół matówki (od strony komory), ew. powierzchnie filtru dolnoprzepustowego

Warto dodać że nie należy używać tanich pędzelków z allegro, bo już kilka osób "zaciemniło" sobie matówkę takimi wynalazkami.

JanuszWaw
10-06-2008, 21:54
Warto dodać że nie należy używać tanich pędzelków z allegro, bo już kilka osób "zaciemniło" sobie matówkę takimi wynalazkami.
No hej,
Zgadzam się. Słuszna i cenna uwaga. Te tanie i do wszystkiego są ... do niczego ! Dlatego w tym miejscu (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=740220&postcount=8) dokładnie napisałem jakiego pędzelka używam. Mam ich cały komplet. Każdy służy do czego innego. Może kiedyś to opiszę. Pozdr -

icek
26-06-2008, 12:43
Witam, w wolnej chwili poczytałem kilka pomysłów "POLAKÓW" na to jak domowym sposobem wyczyścić swój aparat nieważne już jaka puszka za ile po prostu aparat. Pomijam fakt że ten post doprawił mnie bólu brzucha i gratuluję twórcy pomysłowości.

Dość dużo się czyta co z matrycą, jak ją wyczyścić, paprochy na matówce, uderzyłem gruszką o matrycę - czy będzie działać?. Eh włosy się jeżą niestety czytając takie rzeczy. Osobiście dość często zmieniam obiektywy, z racji że używam kilku stałek ale nie o to chodzi. Czy na prawdę warto ponosić ryzyko uszkodzenia trwałego aparatu za kilka tys. oszczędziając 30-55 PLN? Zamiast pisać jak lepiej zapytajcie gdzie skoro nie macie o tym zielonego pojęcia.

Proponuję sprawę raz na zawsze załatwić na forum i niech każdy kto czyta lub wie gdzie w danym rejonie polecić serwis do czyszczenia niech napisze do moderatora prośbę, żeby umieścił to na pewno znajdzie się w większości miast kilka speców z tego zakresu i nie będzie trzeba czekać jak na serwis NIKON.

Proponuję również osobą które jednak chcą zaoszczędzić kilka PLN zapoznać się z filmikami na "JUTUBIE" jak zmieniać obiektywy, podstawy zachowania ostrożności co do tych czynności a pewnie rzadziej będzie zachodzić potrzeba czyszczenia matryc i bebechów.

Mam jeszcze jedno pytanie do autora wątku, jak ma się aparat?

Tofifik
26-06-2008, 20:30
co do matowki to kilka juz wyciągałem z różnych aparatow i ogolnie nie polecam bo stresu co nie miara i zawsze zrobi sie ryske ktora potem wnerwia robiac zdjęcia.

Łopal
26-06-2008, 22:27
Sam pomysł używania odkurzacza do czyszzenia wnętrza mojego Nikosia przyprawia mnie o dreszcze. Boli.

Ostatnio było głośno o Polaku w UK, który używał odkurzacza do jeszcze innych celów........

Dlatego popieram całkowicie autora apelu o wskazanie odpowiednich punktów, które ładnie wszystko czyszczą. Bynajmniej nie odkurzaczem. (Rosja- Hiszpania 0-3, ale pogrzeb... :( )

cypherdid
26-06-2008, 22:37
kiedyś był już taki wątek..generalnie trzeba mocno uważać przy takich operacjach...
ale nie wiem ile musiał bym mieć syfu żeby takie zabiegi wykonywać ;]

Łopal
26-06-2008, 22:39
No, D300 odkurzaczem bym nie ruszył.........

Nawet swojego... Bo to boli...

mini21
27-06-2008, 02:14
Widzę, że ten wątek już kilka lat przechodzi co jakiś czas przez forum.

To ja się może pochwalę, bo ja jestem "tym", który czyścił matówkę odkurzaczem (i źle na tym wyszedłem).
Najprościej mówiąc, mimo najniższej mocy odkurzacza, on wciągnął mi matówkę do środka.

Musiałem rozpruć cały worek ze śmieciami (blee) i szukać tej małej szybki, ale mimo wielokrotnego czyszczenia, nie nadawała się już do użytku.

A w serwisie zapłaciłem ponad 100 zł za wymianę i robociznę..

żółto-czarny
27-06-2008, 09:03
No, D300 odkurzaczem bym nie ruszył.........

Nawet swojego... Bo to boli...
Zwłaszcza jak się potem okaże, że zostały jakieś tłuste kropki, których odkurzacz nie ruszył. A czas, nerwy i te pełne gacie na daremno.

dentharg
27-06-2008, 09:22
Mi ostatnio matówka się "wypięła". Dmuchałem gruszką i musiałem chyba poluzować zaczep/blokadę matówki. I na wybojach (oj, a jechałem po wertepach samochodem) musiało się poluzować i matówka z zaczepem i dystanserem spadła do komory. Mało tego, przy wyjmowaniu aparatu chciałem na szybko zdjęcie zrobić i tylko wycelowałem i pstryknąłem. Postfactum zauważyłem, że mam dziwne cienie w wizjerze. Po zdjęciu obiektywu się okazało co się stało (na szczęście robiłem to szkłem do góry tym razem). Matówka cała, lustro całe - rysy żadnej. No dzięki Bogu po prostu. Matówkę założyłem, ale niestety nie udało się wszystkich syfków zebrać. Zdjęcia czyste, ale niesmak kłaków w wizjerze pozostaje..

wasilewk
27-06-2008, 09:49
kiedyś był już taki wątek..generalnie trzeba mocno uważać przy takich operacjach...
ale nie wiem ile musiał bym mieć syfu żeby takie zabiegi wykonywać ;]

Chyba dużo.
Ja rozumiem niektórych: czyszczę gruchą raz, drugi itd. Patrzę, że coraz częściej muszę to robić, a przecież najdłużej bez czyszczenia aparat wytrzymał zaraz po zakupie. Znaczy to, że coraz więcej paprochów zbiera się w środku i nie chcą wcale stamtąd wyjść. Więc najlepszym sposobem byłoby pozbyć się ich na stałe i znów mieć spokój na jakiś czas !

Tyle tylko, że ten sposób to nie jest odkurzacz ale serwis (obojętnie jaki, byle zaufany i solidny).

Tak więc należy nadal spodziewać się postów na ten temat, bo problem istnieje i nikt go do tej pory nie rozwiązał.


Pzdr.

Majek
27-06-2008, 10:04
Hmm... Jeżeli chodzi o czyszczenie komory lustra i matrycy odkurzaczem, to chodzi mi po głowie pewien pomysł... Otóż w aptekach i sklepach z akcesoriami dla dzieci i niemowląt można nabyć drogą zakupu gadżet służący do wyciągania dzieciom wydzieliny z nosa podpinany do rury odkurzacza. W tej funkcji sprauje się naprawde znakomicie. Jest całkowicie bezpieczny dla małego noska, gdyż jest tak skonstruowany, żeby redukował ciśnienie do nieszkodliwego poziomu. Wygląda to tak:
http://www.katarek.pl/
Korci mnie, żeby spróbować użyć tego w aparacie. Skoro brzdącowi nie wyciąga rozumku przez nos, to może matówki, czy innego lustra też nie wyssie...

pil74
27-06-2008, 10:26
Jest przyklejony wątek o czyszczeniu matrycy. Zawarte jest w nim wszystko co najistotniejsze. Kolejne wątki tego typu powinny być automatycznie kasowane.
Zwykłe zaśmiecanie forum. A niektórzy autorzy pomysłów czyszczenia matryc powinni dostać nagrodę Darwina.

Łopal
30-06-2008, 13:56
Hmm... Jeżeli chodzi o czyszczenie komory lustra i matrycy odkurzaczem, to chodzi mi po głowie pewien pomysł... Otóż w aptekach i sklepach z akcesoriami dla dzieci i niemowląt można nabyć drogą zakupu gadżet służący do wyciągania dzieciom wydzieliny z nosa podpinany do rury odkurzacza. W tej funkcji sprauje się naprawde znakomicie. Jest całkowicie bezpieczny dla małego noska, gdyż jest tak skonstruowany, żeby redukował ciśnienie do nieszkodliwego poziomu. Wygląda to tak:
http://www.katarek.pl/
Korci mnie, żeby spróbować użyć tego w aparacie. Skoro brzdącowi nie wyciąga rozumku przez nos, to może matówki, czy innego lustra też nie wyssie...

Urządzenie potocznie nazywa się Fridą, ale co Ty z tym odkurzaczem....?
Tzw. gilki (jak mawia mój 2,5 latek) wyciąga się ustami. A tak zwanym zabezpieczeniem jest gąbka w środku.

Majek
30-06-2008, 16:32
Urządzenie potocznie nazywa się Fridą, ale co Ty z tym odkurzaczem....?
Tzw. gilki (jak mawia mój 2,5 latek) wyciąga się ustami. A tak zwanym zabezpieczeniem jest gąbka w środku.Nie o tym samym urządzeniu myślimy. Zobacz, wcześniej podałem linka do strony. A teraz rozmowa zjedzie na tematy poświęcone urządzeniom do odsysania dzieciom glutów z nosa... :mrgreen: ;-)

carl00s
30-06-2008, 19:34
w zasadzie sytuacja analogiczna... Ja tam sie jeszcze boje mojej "dziecinie" wycierac gluty z matrycy :P.

A a powaznie, w watku o czyszczeniu matrycy jeden z Kolegow slusznie zauwazyl - macie aparaty zeby sie bawic w sprawdzanie czystosci i testowanie, czy do robienia zdjec?
Ja rozumiem, ze to nie moze nie dawac spac po nocach, ale Koledzy - nie popadajmy w paranoje, bo pomysly na cyszczenie sa widze coraz ciekawsze :).

amirez
30-06-2008, 19:41
Odkurzacz to cackanie - ja bym od razu przyłożył do bagnetu wylot lufy wiatrówki z pojemnikiem CO2 i kilka razy walnął z cyngla ;)

Majek
30-06-2008, 21:19
Ja rozumiem, ze to nie moze nie dawac spac po nocach, ale Koledzy - nie popadajmy w paranoje, bo pomysly na cyszczenie sa widze coraz ciekawsze :).Nie, no luzik, Panowie... Przecież to nie koło naukowe, tylko forum dyskusyjne, prawda? Zawsze musi być tak sztywno i pod krawatem?

carl00s
30-06-2008, 22:03
absolutnie nie - sam preferuję totalną rozwiązłość :P i na dodatek z koszulą na wierzchu ;):P. Chodzi mi o to, że po prostu szkoda życia na dopatrywanie się brudu i metod jego czyszczenia. Od brudzenia jesteśmy my - pstrykając foty i zieniajac obiektywy itp... A od czyszczenia jest serwis. A wymyslanie typu odsysaczka do gluta z nosa czy tez inne patenty to juz sztuka dla sztuki jest IMHO :D.

A ze poklikac mozna to juz zupelnie inna kwestia:P

Sindbad
01-07-2008, 16:08
Odkąd przestałem myśleć o pyłkach na matrycy, to przestałem je zauważać na zdjęciach. W dodatku mam 3x więcej obiektywów niż wtedy kiedy się tym przejmowałem i zmieniam je często w różnych warunkach.
Wyluzujcie, dla własnego dobrego samopoczucia ;-)